Mieliście kiedyś kontakt z duchem?

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2007-12-29, 16:29

no to manifestują to chyba nie ma o czym gadać... poltergeisty tak robią...


"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
aszisza
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2008-01-04, 00:47
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Post autor: aszisza » 2008-01-04, 02:49

Ja osobiście spotkania z duchem nie miałam. Natomiast moja znajoma wielokrotnie. Ponoć u niej w rodzinie to normalne. Czy myślicie, ze takie zdolności mogą być dziedziczone?

Wracając do owych duchów. Jedno ze spotkań miało miejsce na wiejskiej drodze. Tuż po zmroku wracając w kilka osób rowerami, koleżanka została nieco z tyłu, mając kłopoty z rowerem. Po szybkiej naprawie, Spoglądając ponownie na drogę ujrzała dwóch mężczyzn idących poboczem. Zdziwiła się, ze w tak krótkim czasie mógł się ktoś pojawić na takim pustkowiu. Przejeżdżając obok nich, blisko, spojrzała na ich "twarze", których nie mieli. Były jakby wymazana. Zresztą całe sylwetki były dość niewyraźne, bynajmniej nie z powodu nadchodzącego zmroku.

Kolejne spotkanie odbyło się na klatce kamienicy na starej warszawskiej pradze. Wchodząć na górę spotkała mężczyznę palącego papierosa. Kiedy się odwrócił również jego twarz była niewidoczna...

Czy ktoś posiada wiedzę na temat podobnych zdarzeń?
obłąkanie jest jedyną słuszną reakcją na obłąkany świat
Mycha

Post autor: Mycha » 2008-01-05, 20:00

A ja chciałam się podzielić doświadczeniem o którym nie moge przestać myśleć.
W zeszłym miesiącu powiesił się mój Kolega z którym byłam -swojego czasu- bardzo mocno związana emocjonalnie. Kilka dni temu przyszedł do mnie we śnie. I jakoś dziwnie jestem przekopnana, że to nie był sen tylko On przyszedł. Wydawało mi się, że rozmawiamy ale po przebudzeniu zdałam sobie sprawę z tego, że tak naprawdę, to mówiłam tylko ja, a On uśmiechał się do mnie cały czas, był zadowolony, wypoczęty i miał taką jasną twarz - widać było, że jest szczęśliwy. Zaprowadził mnie na jakiś dziwny targ. wiem, że coś tam kupiłam z bardzo niskiego, drewnianego stołu/straganu, a potem pytałam dlaczego to zrobił i zadawałam mnóstwo pytań i cały czas płakałam. Obudził mnie telefon - dzwonił mąż który pracuje za granicą. Jak poszłam do łazienki, to miałam niewiarygodnie zapuchnięte powieki i twarz ale jak odbierałam telefon, to nie odniosłam wra żenia, że mam twarz mokrą od łez, sprawdzałam też potem poduszkę - była sucha. Cały czas o tym myślę i zastanawiam się co tam kupiłam (na tym straganie) ale też trochę się uspokoiłam - Jego widok i spokój i ten "jasny" uśmiech na twarzy - chyba Mu tam dobrze :)
Przepraszam, że tak wpadłam z nienacka na forum ale nie bardzo mam komu o tym opowiedzieć - wiecie jacy są ludzie ;)
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2008-01-06, 00:46

Ja osobiście spotkania z duchem nie miałam. Natomiast moja znajoma wielokrotnie. Ponoć u niej w rodzinie to normalne. Czy myślicie, ze takie zdolności mogą być dziedziczone?
heej jakie zdolności?? jakoś ja osobiście nie słyszałem że trzeba mieć jakieś zdolności żeby się spotkać z duchem...

co do mychy to myślę, że albo twoja podświadomie dostałąs taki sen żeby się uspokoić i powiedzieć sobie że mu tam dobrze albo on cie nawiedził...

no a co do mnie to tak jak zwykle jak teraz siedze to mam takie dziwne uczucie no wiecie ze ... no wiecie zreszta nie
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
aszisza
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2008-01-04, 00:47
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Post autor: aszisza » 2008-01-07, 01:06

Mam na myśli zdolność w łatwości odbierania jakichś sygnałów, wyczulenia na pewne bodźce. Przecież nie każdy co kilka dni widuje ducha, nawet jeśli się o to stara. Dlatego też wydaje mi się, ze taka osoba musi posiadać jakieś nieprzeciętne umiejętności, zdolności, talenty....jak kto woli.
obłąkanie jest jedyną słuszną reakcją na obłąkany świat
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2008-01-07, 18:55

eee... no to źle ci się wydaję przynajmniej ja tak myslę nigdy nigdzie nie słyszałem, że ktoś może mieć zdolnośc przyciągania duchów... ja się staram zobaczyć ducha i... mi nie wychodzi ;/
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
marta.heva
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 262
Rejestracja: 2007-07-01, 14:45
Lokalizacja: Piastów

Post autor: marta.heva » 2008-01-07, 19:11

oj Polik jak byś trochę poczytał to wiedziałbyś, że można być bardziej lub mniej otwartym na duchy i mieć zdolność ich widzenia. Są pewne hipotezy, że duchy (zakładając że istnieją) są wszędzie, a widzą je osoby, które mają zdolności na to pozwalające.
as we lie beneath the sky we relize how small we are
marta.heva
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 262
Rejestracja: 2007-07-01, 14:45
Lokalizacja: Piastów

Post autor: marta.heva » 2008-01-07, 19:36

medium to osoba która jest nośnikiem między naszym światem, a Tamtym. Zawsze wydawało mi się że taka osoba nie przywołuje dusz tylko kontaktuje się z nimi by im pomóc lub się czegoś dowiedzieć. Trzeba mieć pewne cechy, żeby móc widzieć duchy.
as we lie beneath the sky we relize how small we are
marta.heva
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 262
Rejestracja: 2007-07-01, 14:45
Lokalizacja: Piastów

Post autor: marta.heva » 2008-01-07, 19:50

jaki przypadek? o czym Ty mówisz?
as we lie beneath the sky we relize how small we are
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2008-01-07, 22:21

ja myśle że JEMU chodzi o to, że jeśli ktoś zobaczy ducha to jest to przypadek...
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
marta.heva
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 262
Rejestracja: 2007-07-01, 14:45
Lokalizacja: Piastów

Post autor: marta.heva » 2008-01-08, 00:29

Boże ludzie, ja umiem czytać.
Dobra, duchy nie są jeszcze uznane przez naukę. Każdy wierzy w co wierzy. Dla mnie duchy są energią, pozostałością po umarłym człowieku. Jeżeli się ukazuje to tylko najbliższym i w jakimś konkretnym celu. Może ma coś do zrobienia, błądzi.
Mam do Was pytanie (KrypoArion i Polikopolik) czy idąc ulicą albo klatką schodową zobaczyliście kiedyś ducha?
nie? to jak możecie mówić o przypadku? jeżeli widzicie ducha to musi to coś oznaczać. Zbyt rzadko zdarza się widzieć ducha, żeby to był przypadek. Tak przy okazji nie rozumiem waszego toku myślenia.
as we lie beneath the sky we relize how small we are
Gość

Post autor: Gość » 2008-01-08, 02:06

Jeśli jesteś pijany,zaspany,wyczerpany to może i możesz uznać to za przypadek.
Ale jeśli idziesz i nagle coś zauważysz dziwnego co zrobi na Tobie wrażenie,jakiś głos czy coś to przecież to się znikąd nie wzieło.
Marta myśle tak samo że duch to może być tylko osoba bliska Tobie,ewentualnie Twojej rodzinie.No tak mi się przy przymiej wydaje.
Nie trzeba się tym długo interesować wystarczy wziąść to na logikę;]
Możliwe jest że w jakimś miejscu w którym pewna osoba przed lub po życiu nie zaznała spokoju to też może ewentualnie nawiedzać dane miejsce.
Inaczej nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2008-01-08, 17:08

EEJ ja nie mówiłem że to przypadek mówiłem że KRYPO MÓWIŁ bo myslałem że nie zrozumieliście
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
marta.heva
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 262
Rejestracja: 2007-07-01, 14:45
Lokalizacja: Piastów

Post autor: marta.heva » 2008-01-09, 01:06

a kto planuje spotkanie z duchem?
jeżeli takimi kryteriami się kierujesz w tej dyskusji to do niczego nie dojdziesz
as we lie beneath the sky we relize how small we are
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości