Strona 1 z 2

Lokalna legenda o dziwnym stworze

: 2007-05-22, 23:25
autor: Kyroman
Witam.
Czytając sobie dział kryptozoologii na wortalu przypomniała mi się pewna opowieść, którą słyszałem jakieś dwa lata temu i był to w sumie jedyny raz kiedy o tym słyszałem, jednak opowieść wydawała się pod pewnymi względami realistyczna. Usłyszałem ją od nauczycielki biologii podczas lekcji o rezerwatach w okolicy mojego miasta (Łukowa). W okolicy mamy kilka rezerwatów, większość malutkich, ale jeden jest dość spory - rezerwat Jata, kompleks leśny chroniący jodłę. Jest w nim wiele miejsc ochrony ścisłej, do których nikt nigdy nie zagląda, nawet przez dziesiątki lat. Nie wiem nawet czy są tam jakiekolwiek drogi pożarowe, najdalej gdzie się zapuściłem (jako turysta) to rezerwat "półścisły", co jest dalej, niestety nie wiem. Moja historia miała miejsce właśnie na tych najściślej chronionych obszarach, w latach 50. XX wieku...

Pewien leśniczy wybrał się w miejsce, do którego nikt nigdy nie chodził - nie wiem nawet czy miał jakieś specjalne pozwolenie na wejście tam, czy też złamał prawo. W każdym razie wędrując po dzikiej puszczy, w której przewrócone drzewa nie są wycinane i wywożone, tylko leżą tam aż się rozłożą, a jedyne ścieżki naznaczają zwierzęta, nasz leśniczy natknął się na gniazdo z jajami. Były to bardzo duże jaja - wielkości strusich. Kiedy tak stał i oglądał dziwne znalezisko, zauważył poruszające się między drzewami w dość dużej odległości zwierzę. Najwidoczniej była to matka, która chciała obronić swoje przyszłe potomstwo. Zbliżała się do gniazda, więc leśniczy postanowił uciekać. Z tego co zauważył, bestia ta miała około 2 metrów wzrostu, poruszało się na dwóch nogach jak jaszczur (~mały dinozaur) lub kangur. Wyglądem także przypominało jaszczura - według świadectwa leśniczego miało zieloną skórę. Potwór gonił za uciekającym, zaniechał tego jednak kiedy intruz wystarczająco oddalił się od gniazda. Leśniczy uciekał i uciekał, aż wreszcie dotarł do swojego domu - a trzeba przyznać że las jest bardzo duży i leśniczówka znajduje się w odległości ok. 4-5 km od rezerwatu ścisłego, dodać trzeba jeszcze trasę, jaką przebył leśniczy już na terenie rezerwatu. Tak więc, kiedy wrócił do domu przerażony i całkowicie wyczerpany, opowiedział wszystko co widział. Plotka o potworze rozniosła się bardzo szybko, pisano też o tym w lokalnych gazetach, całe wydarzenie stało się sensacją. Czy jednak potwór z lasu był prawdziwy, nie może poświadczyć nikt, ponieważ od tego czasu w tamtą okolicę nie zapuszczał się praktycznie nikt. Nie mogę nawet stwierdzić, czy cała opowieść jest faktem, wiele jednak wskazuje na to, że tak.

: 2007-05-23, 09:07
autor: Koffee
może struś... albo smok :)

: 2007-05-23, 14:58
autor: Kyroman
No właśnie bardzo możliwe że był to struś, nawet w pobliskich wioskach są minimum dwie strusie farmy... Tylko czy ktoś ponad 50 lat temu hodował tu strusie? Tego nie wiem, ale hipoteza jest całkiem prawdopodobna.

: 2007-05-24, 00:08
autor: Kyroman
Najbliższe Zoo jest w Warszawie (120 km), Lublinie (chyba jest, 90 km) i w Zamościu (chyba, jeszcze dalej). Nie wiem po co miałoby coś akurat tutaj leźć z Zoo, bardziej prawdopodobna jest właśnie ferma.

: 2007-05-30, 17:38
autor: Zenir
W mojej wsi też kiedys gadali że widzieli jakiegoś diabła i że ganiał ludzi i samochody i ze w lesie mieszka i takie tam niestworzone historie a potem okazało się ze z pobliskiej fermy uciekł struś .

: 2007-06-03, 21:41
autor: Saard
hmmmmm. możliwe że to struś. Może poprostu ten leśniczy zbyt wyolbrzymił. Zresztą mówiłeś że plotka szytbko się rozniosła. A wiadomo każdy doda cos swojego w plotce.

: 2007-06-07, 17:51
autor: DragonFire
Koffee pisze: albo smok
no nie, ja jaj w lesie nie zostawiam.

jednak pomyślcie, w takim terenie, przy rozkładających się drzewach struś? co on niby by tam jadł? a jeśli to był dwunożny jaszczur - różne dziwy widujemy, prawda? - to miałby jak znalazł, właściwe środowisko do życia i rozwoju.
ten leśniczy ze strzelbą nie był? że też zawału ze strachu nie dostał.

: 2007-06-08, 20:49
autor: wilku11
Ta fest z niego leśniczy strusia zobaczył i spierniczał aż się kurzyło. choć jakby
mnie w lesie taki struś zaskoczył to też bym się w pierwszej chwili przestraszył.

: 2007-06-08, 21:50
autor: DragonFire
wilku11 pisze:spierniczał aż się kurzyło
a propos biegania, strusie nie biegają szybciej jak ludzie?
to nie był raczej struś. bo by nic z kolesia nie zostało.

: 2007-06-09, 18:52
autor: wilku11
by go kopnął w dupę to leśniczy by się nie podniósł. No tak ale zwierzęta zazwyczaj próbują najpierw przegonić przeciwnika strasząc go a nie od razu bezmyślnie atakując nieznaną sobie formę życia która może okazać się grozna.
Poza tym to zwierzę pilnowało gniazda i raczej nie goniłoby długo przeciwnika widząc że oddala się od gniazda,nie ryzykowałoby zbytniego oddalenia się od jaj i pozostawienia ich bez opieki na pastwę innych drapieżników.no ale to tylko takie spekulacje. Na szczęście "leśniczy" był dzielny i opuścił tamto miejsce wykonując piękny manewr zorganizowanego odwrotu

: 2007-06-10, 12:01
autor: DragonFire
no wiesz, objad mu spierniczał... to chyba mógł sobie go nadgryźć?
"poza tym" :> struś > niebezpieczeństwo > głowa w piasku - rozumiem, że ten las miał posadzkę, to nie szło strusiowi się przez nią przebić :>

: 2007-07-09, 05:41
autor: Rhyx Mormarteno
Nasz przectawiciel nielotów mógł być kiedyśtam sprowadzony w celu zabawiania ludzi a że podrodze jacyś zbuje chcieli okraść to uciekł w drodze ewolucji odłuczył się wbijania głowy w ziemię jak biegł był pijany ? jego obiekt mógł się kilka razy pośliznąć na zgniłym kawałku drewna <owe są śliskie> grzybku <sam mialem tak jak biegam nie po ścieżkach po góże Meteoryt morasko sam mech przy bieganiu mógł mu sprawić kłopot w lesie są drzewka i jak się z jakimś zdeżył to nasz leśniczy kawałek dalej był już i biedak niemógł się najeść nowej potrawy. Struś niejest może jaroszem :P? jak tak to grzybki by jadł bo o owocach niema mowy<podobno rezerwat iglaków :>. ale co jada w zimie :D? przecież igły niesą jadalne :] no chyba żę leśniczy go karmi :P zielony mógł być jak stał za Gałązkami a leśniczy był na %. Wtedy gożej mózg analizuje obraz -zamazany/rozmyty> albo ktoś tez tam był i stał na konaże i był hmmm w zielonej kurtce i stał plecami? co jeśli sięwystraszył jakiegoś człeka co grzybki zbierał :P? już niechce mi sięwymyślać.

: 2007-07-12, 18:07
autor: Ivellios
Tylko wezcie koniecznie jakis sprzet typu kamera, aparat, etc.
No i dyktafon, bo jesli nie na zdjeciu to na nagraniu dzwiekowym mozna cos ciekawego zlapac.

: 2007-07-26, 23:32
autor: Zuzu_monoceros
DragonFire pisze:.
ten leśniczy ze strzelbą nie był? że też zawału ze strachu nie dostał.
no wiesz co :/ nie każdy leśniczy to myśliwy... bardzo przykro jest kiedy ludzie tylko takie mają wyobrazenia o leśnikach ;(

co do stworzenia, hm dinozaury chyba jakieś u nas żyły, a co do ich przezycia to czytałam ze zahibernowane w kamieniach przezywały do dzisiaj, niektóre żyły kilka minut, a niektóre uciekały i nie wiadomo co było z nimi dalej ;P (ale to nie w tej strefie klimatycznej)

: 2007-07-28, 19:26
autor: DragonFire
czyli jakiej strefie klimatycznej? bo nasza ulega zmianie jakl widać... i co gorsza czuć :(

: 2007-07-29, 17:32
autor: Zuzu_monoceros
to wydarzenie chyba było we Francji :P wtedy rozłupano kamień i wylazł pterodaktyl jakiś xD no ale zatoczył się i zaliczył zgona, reszta też była w cieplejszych krajach, potem zobacze ;)

: 2007-08-02, 01:34
autor: DragonFire
A publika zgromadzona tam nie zrobiła też zgona? Duży ten kanar był?