Leczenie przy pomocy modlitwy

Czyli Reiki, Huna i różne "dziwne" sposoby leczenia chorób cielesnych i umysłowych
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4739
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: Ivellios » 2005-08-31, 19:12

http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=375
Jak myślicie, czy jest możliwe wyleczenie przy pomocy modlitwy z AIDS i innych chorób :?:


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Zuzia » 2005-09-01, 11:29

Czasami zdarzają się przypadki wyleczeń, ktoś żarliwie się modli i zdarza się "cud" :)

Wydaje mi się, że taka modlitwa jest raczej skuteczną wizualizacją i właśnie poprzez jej zastosowanie często nieświadome następuje "cudowne" uzdrowienie.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Zuzia » 2005-09-05, 16:12

Upieram się przy wizualizacji, sama medytacja to wyciszenie - wizualizacja to wyobrażenie sobie danej osoby czy siebie samego jako zdrowej.
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Aslan
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 2006-02-18, 09:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: Aslan » 2006-02-21, 21:35

Według mnie to Bóg uzdrawia.
[hide]Mocno w to wierzę [/hide]
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-02-23, 18:35

Wg. mnie działa to na zasadzie sugestii. Nie zawsze jednak działa, zależy to od formy modlitwy i choroby.

Zobaczcie tylko ile ludzi na świecie modli się o wyleczenie. Wyleczy się jedynie kilka osób.

Możliwe też że wyleczenie nastąpiło z zupełnie innych przyczyn, modlitwa jest jedynie wymyśloną przyczyną.

Trzeba by było przede wszystkim zbadać te przypadki. Jakąmieli ci ludzie psychikę, jak się modlili i do kogo, jak miały się zmiany w organizmie do zewnętrznych uwarunkowań.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Post autor: leszek » 2006-03-23, 21:47

Jestem podobnego zdania- wiadomo ze moc sugestii jest ogromna
I WANT TO BELIEVE
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-03-23, 21:56

Mówią, że wiara czyni cuda. Tak więc modlitwa, która jest swego rodzaju emanacją wiary może być środkiem do uzdrowienia. Czy warto się zastanawiać nad tym co tak naprawdę dokonało uzdrowienia? Dla wierzącego zawsze będzie to Bóg (ten czy inny) a niewierzący nie wyleczy się modlitwą - bo do kogóż ma się modlić?
Oscypek
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 31
Rejestracja: 2006-02-23, 16:56
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: Oscypek » 2006-03-23, 22:02

Zależy od własnej woli. Jak się uwierzy to chociaż może człowiek dłużej się utrzyma. Będzie chciał przyjmować leki itd. Gdyby wierzył, że wyzdrowienie jest nie możliwe, to myśli mogły by się ułożyć "po co dalej cierpieć? Skończmy to teraz".
M U M I N K I - S Ą - Z Ł E
Xtreme
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 30
Rejestracja: 2006-05-17, 22:32
Lokalizacja: Whatever

Post autor: Xtreme » 2006-06-06, 19:02

No własnie chodzi o to że wiara (a jak wiara to i modlitwa) potrafi leczyć choroby. Jest takie powiedzenie że wiara może przenosić góry i dużo jest w tym prawdy. (oczywiście nie dsłownie :P ) Siła sugesti jest ogromna. Weźmy jakiś przesąd. Na przykłąd czterolistna koniczynka. Jeśli ktoś taką znajdzie myśłi pozytywnie i wiezry że będzie miał szczęście więc najczejściej spotyka go coś dobrego. A ktoś komu czarny kot przebiegł drogę zaraz spanikuje, wmówi sobie że to pech, będzie cały czas myślał że spotka go coś złego i najczęściej kończy się to jakimś pechowym zdarzeniem. Tak samo jest tez z piątkiem 13 (mi osobiście jeszcze nic pechowego nie przytrafiło się w piątek 13) I podobnioe jest też z wiarą w to że naprawdę można się wyleczyć. Według mnie wyleczenie się z takich chorób jak AIDS czy jakikolwiek nowotwór za pomoca wiary jest bardzo możliwe.

EDIT: Właśnie w TVP2 jest program o cudownym odzyskaniu słuchu przez jakąś amerykańską dziewczynkę. Urodziła się głucha a rodzina już straciał wszelką nadzieję. Została im tylko modlitwa. Modlili się codziennie i dziewczynka pewnego dnia odzyskała słuch. Wydarzenie to umożliwiło kanonizację jakiejś tam siostry zakonnej, a na ojcu dziewczynki zrobiło takie wrażenie że został katolikiem. I co wy na to? To też jest leczenie wiarą.
zblazowany

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: zblazowany » 2008-10-25, 22:34

Wiem że badano za pomocą doświadczeń wpływ skuteczności modlitwy.Wybierano grupę np. zakonnic i one się modliły za ludzi którzy leżeli w szpitalu.Okazało się że ta modlitwa albo nie wpłynęła na ich zdrowie albo nawet je pogorszyła.Znaleźli się tacy co twierdzili że przyczyna leży w tym że to nie była krewność.Ogólnie to wszystko zalezy kto bada i w jaki sposób a dostaje rózne wyniki.
Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2010-05-06, 21:26

Rzeczywiście- wszędzie można przeczytać o sile autosugestii, ale czy to działa nawet na te najpoważniejsze choroby? Co z genetycznymi? Genomu nie można sobie ot tak zmienić- chyba nie zawsze sama wiara wystarczy.
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: Ruskof » 2010-05-06, 23:02

..::Mothwoman::.. pisze:ale czy to działa nawet na te najpoważniejsze choroby? Co z genetycznymi?
Nie ma jakis ograniczen postawionych granicom mozliwosci modlitw,albowiem cudo to cudo,niewazne na jaka skale,po cudo jest.Nie ma wiekszego lub mniejszego,bo to jest cos co wychodzi poza wyjasnialne.
..::Mothwoman::.. pisze:chyba nie zawsze sama wiara wystarczy.
Coz,wierzacy zbytnio nie jestem jak pewnie wiecie.Jednak,mysle ze wiara wystarczy wlasnie,bo dzieki tej wierze mozesz się modlic o odpuszczenie grzechow,niewazne co w slowach mowisz,wazne jakie sa twoje intencje.Mowi się w chrzescijanizmie,ze modlitwa jest pewnym sposobem komunikowania z Bogiem,to jest nasza i tylko nasza prywatna rozmowa,na ktora nikt nie ma wplywu.Bog nas wysluchuje,i (coz,musze tu podkreslic ze bog "nie zawsze spelnia ludzkie zyczenia) czasem taka rozmowa przynosi cuda (jak np wyleczenie z powaznej,smiertelnej choroby)

A swoja droga idac,przypomnialo mi się,jak w polsce jeszcze na muzyce mowa byla o czlowieku zdrowym,ktory stal się gluchym i modlac się do boga odzyskal sluch,w dowod istnienia pewnej mocy w modlitwie.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: Arek » 2010-05-11, 07:20

A ja w to więrzę i poświadczam z mojego własnego doświedczenia.
Moc sugesti jest ogromna i czyni "cuda"
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2010-05-13, 09:05

Osobiście w cuda nie wierzę, a przynajmniej mam z tym problemy ;P Spotkałam się z przypadkiem (nie bezpośrednio) osoby chorej, która uważała, że jedyną nadzieją jest modlitwa- a religijna była od dziecka. Nie pomogło. Skoro wiara czyni cuda, to dlaczego tak selektywnie...?
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: Arek » 2010-05-14, 11:58

Można podać inny przykład;
Wszystkie dzieci 3 klasy podstawówki są równe, dlaczego jedne mają lepsze a inne gorsze oceny?
Myślę że przygotowanie i zaangażowanie grają tutaj dużą rolę, "cuda" dzieją się ale nie na zawołanie
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
JakubW
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2010-09-27, 13:28
Lokalizacja: lubuskie

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: JakubW » 2011-01-30, 19:17

..::Mothwoman::.. pisze:Osobiście w cuda nie wierzę, a przynajmniej mam z tym problemy ;P Spotkałam się z przypadkiem (nie bezpośrednio) osoby chorej, która uważała, że jedyną nadzieją jest modlitwa- a religijna była od dziecka. Nie pomogło. Skoro wiara czyni cuda, to dlaczego tak selektywnie...?
Niezbadane są wyroki Boskie... Nie trzeba patrzeć na to jak tylko na osobę pojedynczą, może jej choroba miała głębszy sens, może miała wpłynąć na kogoś z bliskich ludzi. Wszystko w jakiś sposób się układa. Zresztą Bóg jest Bogiem i nie musi się podporządkować prawu ludzkiemu. Sam jestem chory, uważam że oceniane Jego, nie ma sensu bo go po prostu nie znamy.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Leczenie przy pomocy modlitwy

Post autor: Dagmara » 2011-02-01, 01:08

Ja wierzyłam kiedyś w siłę modlitwy do Boga, że przy odpowiednim przygotowaniu psychicznym nastawieniu- sugestia, można wyjść z najstraszniejszych chorób, czytałam wiele i oglądałam o takich przypadkach.
Czy to są prawdziwe cuda, jak jedni wierzą?
Czy tylko zmuszenie samowolne organizmu potęgujące wiarą do ozdrowienia?
Wszystko zależne jest od organizmu i stadium choroby moim zdaniem, a wiara w Boga i modlitwę jak najbardziej może umocnić, choć nie we wszystkich przypadkach.
Ja miałam umrzeć za niemowlęcia, lekarze powiedzieli matce, że nie dają mi szans na przeżycie, a jednak organizm nie poddał się i moja wada z wiekiem została zaleczona, a było zwątpienie, oczekiwanie najgorszego...
Jednak mój kolega nie miał tyle szczęścia, pomimo modlitw, głębokiej wiary w uleczenie, potęgi sugestii zmarł dwa lata temu na raka, który opanował cały organizm.
Także tak teraz patrząc na te wszystkie uzdrowienia, nie wierze w takowe cuda, lecz w siłę organizmu i stadium rozwijającej choroby, bo to, że lekarze twierdzą iż szans nie ma, nawet przy nowotworze złośliwym, wcale nie musi oznaczać rychłego końca, nie we wszystkich jak już nam wiadome przypadkach.
Potęga wiary owszem jest silna, ale nie na tyle by całkowicie człowieka uzdrowić.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość