LEczenie przez zwierzęta

Czyli Reiki, Huna i różne "dziwne" sposoby leczenia chorób cielesnych i umysłowych
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-09, 22:44

KocicaXX pisze:(np. Mirka T. :D ) ten o kim mówie wie że to chodzi o niego.
Pytanie tylko czy to czyta.
KocicaXX pisze:Są mądre, a także mają różne zdolności. wyczuwają, że dana osoba jest chora.
Podobno widzą wnętrzności człowieka.


Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-10, 11:21

nie uważam, żeby w delfinach było coś specjalnego... myślę, że wszystko to, co im się przypisuje, wszystkie 'nadprzyrodzone' zdolności są wywołane tym, że te zweirzęta są przyjacielskie i towarzyskie, a zmiany chorobowe potrafią wykryć za pomocą echolokacji - to wyjaśnienie np. tego, że wykrywają różne metalowe 'wstawki', implanty itp.

a wyczuwanie nastroju? małe dzieci też go wyczuwają, gdy atmosfera w domu staje się napięta, dzieci są nerwowe i płaczliwe, z wiekiem ta umiejętność zanika, co osobiście uważam za jeden z negatywnych skótków działania cywilizacji na rozwój duchowy człowieka
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-08-30, 13:24

Leśna pisze:a wyczuwanie nastroju? małe dzieci też go wyczuwają, gdy atmosfera w domu staje się napięta, dzieci są nerwowe i płaczliwe, z wiekiem ta umiejętność zanika, co osobiście uważam za jeden z negatywnych skótków działania cywilizacji na rozwój duchowy człowieka
Chyba pozytywnych. Człowiek dorosły jest świadomy negatywnej atmosfery, ale nie wpływa ona tak na niego jag dziecko. Jest więc bardziej rozwinięty, bo wyrwał się spod wpływu "atmosfery" - chociaż nigfy do końca.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-30, 13:42

jednak za negatywne... bo to w pewien sposób ogranicza - dziecko zaczyna płakać, bo nie potrafi tego kontrolować - dorosły człowiek potrafiłby wyczuć nastrój, a jednak nie wpływało ba to tak na niego
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Zuzia
Moderator
Moderator
Posty: 112
Rejestracja: 2005-05-30, 02:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Zuzia » 2006-11-24, 22:11

Kładzenie "kociej skórki" na bolące miejsca w których wystepują zmiany np. reumatyczne czy zapalenie stawów jest od dawna stosowane i to nie tylko na "wsiach" ; jak ktoś tu raczył zauważyć :] nie wiem dlaczego jest skuteczne, ale ważne, że pomaga :)
nie wiem czy zauważyliście, że np. kot kładzie się zawsze w miejsce gdzie jest największe promieniowanie, ciek wodny itd.? słyszłam o przypadku gdy ktoś po wzięciu kota pozbył się alergii, uczulenia; szkoda tylko, że uczulenie przeszło na kota :( i jak tu nie wierzyć w lecznicze właściwości zwierząt ? nie wiadomo dlaczego kot nigdy nie zje nieświeżego mięsa, wędliny? jest jak tester :) i to w pozytywnym znaczeniu;
jeszcze jeden przykład znany zapewnie wszystkim; gdy statek miał zatonąc pierwsze uciekały z niego szczury i to jeszcze gdy statek stał w porcie; ciekawe skąd wiedziały, czuły że statek zatonie?

pozdrawiam
Zuzia
"Na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen"
Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-11-25, 09:58

Zuzia pisze:gdy statek miał zatonąc pierwsze uciekały z niego szczury i to jeszcze gdy statek stał w porcie; ciekawe skąd wiedziały, czuły że statek zatonie?
Ogólnie zwierzęta mają jakiś zmysł i wyczuwają wcześniej zagrożenie.
Xymena
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 51
Rejestracja: 2006-06-08, 18:52
Lokalizacja: war.-maz.
Kontakt:

Post autor: Xymena » 2006-11-25, 20:39

Co do właściwosci leczniczych zwierząt to z tego co wiem to np. psy maja w ślinie substancje które po dostaniu się na rane pozwalaja na bardzo szybkie gojenie. Dlatego mówi się jak pies est chory że się wyliże :) A czy leczą ludzi, nie wiem. Słyszałam kiedys o swini wietnamskiej, która zawsze kładła się na klacie swojego pana. Przed zawałem serca wyczuła inny rytm, a kiedy chlopina zaczął słabnąć, pobiegła do sąsiadki... ( jak Lessie, haha)
"Gromada cieni
Nie ma już we mnie
strachu."
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2006-11-25, 20:43

Xymena pisze: psy maja w ślinie substancje które po dostaniu się na rane pozwalaja na bardzo szybkie gojenie.
no raczej nikomu nie radze zeby pies wylizywal mu rane O_o
Twoja Pańcia.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-11-25, 23:22

dlaczego nie, jak się ma zagoić ;P

moja mama zawsze mówiła, że mojej siostrze wszytsko się goi jak na psie :P u mnie niestety na odwrót, każde zadrapanie zostaje tygodniami niezagojone :/
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-11-26, 09:30

BloodLust pisze: wedlug naukowcow, pies ma o wiele mniej bakterii na jezyku niz czlowiek.
Pogromcy Mitów to potwierdzili ! :D

BloodLust pisze: , tak samo z czlowiekiem. wlasna tkanka przyjmuje wlasna sline i wlasne bakterie.
W Brainiacu podawali 100 (chyba) zastosowań moczu :P Np. jak cię meduza poparzy to polawszy moczem rana przestaje boleć (bo coś się tam dostaje, jakieś bakterie). To chyba na podobnej zasadzie działa.


Ps. Widzicie ile wiedzy daje oglądanie Discovery :grin:
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-11-26, 11:44

BloodLust pisze:wedlug naukowcow, pies ma o wiele mniej bakterii na jezyku niz czlowiek
no prosze, a liżą się po pupach :lol:

btw. jest taka maść, bactroban - antybiotyk, na receptę, wyżera wszytskie bakterie z rany i jakoś goi się szybciej :roll:
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2006-11-26, 12:06

Leśna pisze:a liżą się po pupach
ponadto owąchuja tyłki innym psom, wąchaja kupy na trawniku a potem liżą cie z miłościa po twarzy :P równie dobrze samemu mozna by wylizac tyłek własnemu psu O_o..
Twoja Pańcia.
lilia
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 2010-01-17, 16:47

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: lilia » 2010-01-24, 09:56

Mieszkam na wsi . Mam koty i psa. Lubię je obserwowac. Temat o zwierzakach jest
bardzo stary. Najbardzie się wzruszam jak poznaja swego opikeuna.
Mój kot lubi ciepło , leczy tez i choroby siadał na mojej świetej pamięci matce i obnizał
jej ciśnienie , a miała je wysokie. Moje koty są wierne kiedys je odratowalismy i do dzis
mamy w nich przyjaciół.
Sądzę ze one wybieraja dobrych ludzi i oddaja leczniczą energie
|-_-|
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 427
Rejestracja: 2008-04-03, 22:48
Lokalizacja: Otchłań

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: |-_-| » 2010-01-24, 15:37

A skąd koty wiedzą, którzy są "dobrzy" , a którzy "źli" ?
"To, co dzisiaj jest dowiedzione, kiedyś było fantazją." - William Blake

I'm woman...
lilia
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 2010-01-17, 16:47

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: lilia » 2010-01-24, 15:42

Nie wiem. Moze mają instynkt. Koty to stworzenia tajemnicze.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: Darnok » 2010-01-24, 16:17

Jeżeli chodzi o psychologię, to terapia ze zwierzętami na pewno ma pozytywny wpływ, ale wykorzystywanie ich jako testera nieświeżej żywności? ;)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: Dagmara » 2010-01-24, 19:23

|-_-| pisze:A skąd koty wiedzą, którzy są "dobrzy" , a którzy "źli" ?
Z tego co się mówi, to ogólnie zwierzęta potrafią niby wyczuwać ludzi, mój wujek nie lubiał psów
i pies mojej ciotki zawsze na niego się rzucał, mimo iż zwierzę było pokojowo nastawione do innych osób. Podobne przypadki zaobserwowałam u kotów, choć tak naprawdę to nie wiem ile w tym wszystkim prawdy jest...
A to, że kot wyczuwa wzrost ciśnienia u danej osoby, to żadna nowośc jest.
lilia
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 2010-01-17, 16:47

Re: LEczenie przez zwierzęta

Post autor: lilia » 2010-01-25, 09:11

Chciałam wtrącic tu tylko swoje trzy grosze.
POzatym moj kot teraz włazi na mojego ojca który tez ma nadcisnienie.
Inne koty wchodziły na mnie. Był czas kiedy kot wchodził na komputer.
Tyle z moich obserwacji.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości