LEczenie przez zwierzęta

Czyli Reiki, Huna i różne "dziwne" sposoby leczenia chorób cielesnych i umysłowych
Xtreme
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 30
Rejestracja: 2006-05-17, 22:32
Lokalizacja: Whatever

LEczenie przez zwierzęta

Post autor: Xtreme » 2006-07-02, 00:32

Ci co mają w domu jakieś zwierzęta opowiadają niekiedy że np pies lub kot wyczuwa kiedy członków rodziny ich właścicieli i samych właścicieli coś boli i zaraz przychodzą z pomocą. Babka kiedyś opowiadała że bolały ją stawy (coś w kolanie) kiedy usiadł kot zaraz usiadł jej na kolanach zwinął się w kłębek i tak siedział trochę czasu po czym odszedł zajmować się swoimi sprawami (jak to brzmi :D ) a kobiete przestało boleć kolano. Wiele razy słyszę o czymś takim jak opowiadają szczególnie właściciele kotów. I teraz pytanie: Czy zwierzęta te opanowały ReiKi lub inną sztukę leczenia energią?


Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4746
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-07-02, 00:37

Czy ja wiem, raczej mają własne sposoby :P
Koty bardzo lubią się wylegiwać na różnego typu sprzętach takich, jak tunery do odbioru tv satelitarnej, magnetowidy, etc. W pewien sposób chronią swoich właścicieli przed działaniem pola magnetycznego wytwarzanego przez te urządzenia.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-02, 15:56

Cogito pisze:psy jakby mogły też by wybrały to miejsce
psy nie czują ciepła

a mówi się, że kot potrafi wymruczeć z kogoś chorobę
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-02, 16:23

to nie jest teoria, to naukowo udowodniony fakt, psy nie mają receptorów ciepła, idą tam gdzie jest ciepło, bo tam nie czują zimna - to bardzo przyjemne uczucie dla psa, nie czuć zimna

natomiast czują poparzenia, bo to już kwestia receptorów bólu
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-02, 20:14

Koty lubią ciepło (mają wyższą temperaturę ciała niż człowiek, dlatego wolą wyższe temperatury) i wylegiwanie się na kolanach. Niektórym dolegliwościom - np. stanom zapalnym - towarzyszy większa temperatura całego ciała lub tego miejsca. Może dlatego więc koty wybierają takie kolana, które bolą.

W uzdrawiające moce zwierząt nie wierzę. Zwierzę nie jest wytworem człowieka stworzonym by mu służyć, ale tworem który czerpie korzyści dla siebie. Skąd więc zwierzęta miałyby chcieć pomagać ludziom?
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Xtreme
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 30
Rejestracja: 2006-05-17, 22:32
Lokalizacja: Whatever

Post autor: Xtreme » 2006-07-02, 20:38

Może odwidzęczając się za opiekę jaką oferuje mu człowiek? W końcu nie są to okotybezpańskie, ale takie które są związane ze swoimi włascicielami.
Awatar użytkownika
Skorp
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2006-07-09, 12:09
Lokalizacja: KaToWiCe
Kontakt:

Post autor: Skorp » 2006-07-23, 01:03

mój kot jest jakiś inny :) tzn. śpi w butach przy wejściu do domu (gdzie po podłodze ciągnie wiatr) a ostatnio w nocy wyszedł spać na balkon bo w pokoju było mu zaciepło ;) Oglądałem ostatnio program w którym jakiśtam lekarz zaczoł praktykować leczenie dotykiem kotów na osoby które były na coś tam chore i odrazu poprawiał się im nastrój :)
Mariusz
Usagi
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 56
Rejestracja: 2006-07-25, 14:03
Lokalizacja: Norka pod lasem
Kontakt:

Post autor: Usagi » 2006-08-02, 12:41

Moim zdaniem koty, chociarz mają wredny charakter, potrafia ulżyć w bólu. Dzieje się to za sprawą ich futra, nie wiem już dlaczego, ale to właśnie ich futro ma działanie lecznicze, kiedyś uzywano tak zwanej Kociej Skórki na reumatyzm, ale dziś naszczęście już się tego nie stosuje.

Kiedyś podczas pilnowania dziecka znajomem rozbolał mnie brzuch, i to strasznie. Nie miałam przy sobie żadnych środków przeciwbólowych, więc myślałam że jestem skazana na cierpienie aż wrócę do domu. W pewnej chwili kot znajomej podszedł do mnie, wbił we mnie wzrok i zaczął się szykowac do skoku. Przestraszyłam się że skoczy aby mi wydrapać oczy, ale o dziwo kocisko wskoczyło mi na kolana, zwinęło w kłębek i przytuliło do brzucha. Po jakimś czasie brzuch przestał boleć, i myślę że było to zasługą kota. Niektórzy wierzą w UFO, duchy czy Chupacabrę, ja wierze że koty potrafią uleczyć z niektórych dolegliwości.

Mój piesek z kolei rozumie kiedy kogoś coś boli, i zaraz chce pomagać. Ostatnio stłukłam sobie kostkę, a na zawołanie -Noga mnie boli!-, pies przyleciał i zaczął lizac obolałą kostkę. I tak się dzieje zawsze, kiedy kogoś coś boli. Pozatym mówić że psy nie czują ciepła...w zimę mój piesek nie dość, że lezy przy grzejniku, to przyciąga sobie pod niego swój psi materacyk i kołderkę.
CARPE DIEM
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-02, 14:13

Usagi pisze:Noga mnie boli!-, pies przyleciał i zaczął lizac obolałą kostkę. I tak się dzieje zawsze, kiedy kogoś coś boli.
Może zna polecenie noga, a że lubi krew to polizał troche :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Usagi
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 56
Rejestracja: 2006-07-25, 14:03
Lokalizacja: Norka pod lasem
Kontakt:

Post autor: Usagi » 2006-08-02, 15:47

Rana nie musi krwawić żeby się tym przejął. I zna obydwa polecenia, "noga" i "boli" :)
CARPE DIEM
pawo12
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 26
Rejestracja: 2006-08-03, 14:49
Lokalizacja: łódź

Post autor: pawo12 » 2006-08-05, 14:56

Moim marzeniem jest pływanie z delfinami. W Polsce czegoś takiego nie ma. Ma to wspaniałe działanie. Stan fizyczny i psychiczny poprawia się po takiej terapii. delfiny to niezwykłe zwierzęta. Są mądre, a także mają różne zdolności. wyczuwają, że dana osoba jest chora. Podobno to wspaniałe przeżycie.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-06, 13:03

zdecydowana większość zwierząt wyczuwa choroby, itp.

a stan psychiczny poprawia się głównie z tego względu, że pływanie z delfinami jest (zapewne... nigdy nie pływałam) przyjemne, ponieważ dzikie, oswojone zwierzę sprawia, że cczłowiek czuje się w jego towarzystwie... trochę podekscytowany, zauroczony - delfiny to urocze stworzonka - i może wywyższony - nie każdy może sobie tak popływać, jak już wspomniałeś, w Polsce np. tergo nie ma

co do stanu fizycznego, to istnieje teoria - w którą osobiście wierzę - że każda choroba ciała jest spowodowana chorobą ducha, a więc patrz wyżej (:

ponadto dźwięki wydawane przez delfiny są bardzo 'czyste', tzn. wibracja fali jest jednolita i jest idealną sinusoidą - w Stanach jest jedna babka, która też potrafi wydawać takie dźwięki, wielu ludzi mówi, że te dźwięki ich uzdrawiają, m.in. jeden facet, któremu coś się stało w nogę - paraliż, czy coś, ale teraz już jest zdrowy i może chodzić
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-08-08, 22:59

Usagi pisze:kiedyś uzywano tak zwanej Kociej Skórki na reumatyzm, ale dziś naszczęście już się tego nie stosuje.
Oj przykro mi, rozczaruję Cię i powiem, że np. na wsiach jest to nadal powszechna praktyka.

Co do leczenia przez zwierzęta, moim zdaniem skłonny jestem bardziej ku temu, iż to po prostu poprawa humoru dzięki takiemu spotkaniu ze zwierzatkiem jest większą siłą spraczą aniżeli to, że poliże po nodze.

Np. ludzie w szpitalach, obłożnie chory, leży i sobie tylko rozmyśla nad tym ile może mu zostało czasu tej męczarni, takie towarzystwo jakiegoś zwierzęcia odciąga myśli, poprawia humor itd.

Zwierzęta może i wyczuwają jakieś zmiany chorobowe u swoich właścicieli ale z tym przeciwdziałaniem przez nie to już nie bardzo. Takie jest moje stanowisko i upieram się bardziej przy tym, że to raczej swego rodzaju utosugestia a nie niezwykłe oddziaływanie turbo mocy zwierząt.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-09, 16:08

oto fragmenty notki z 'Przyjaciela psa', jakiś numer wydany z 5-6 lat temu:
PIES WYNIUCHAŁ RAKA
Ponad 10 lat temu w USA pewna suczka zaczęła nagle nerwowo obwąchiwać nogę swojej pani. Robiła to tak intensywnie, że prawie wgryzła się w ciemną plamkę widoczną na skórze uda. Właścicielka poszła do dermatologa i co się okazało? Ze ma początkowe stadium nowotworu skóry. (...) Kilka lat później lekarz z Florydy i trener psów policyjnych postanowili wspólnie wyszkolić najlepszego psa tropiącego w tropieniu komórek rakowych. (...) Wyniki były bardzo zachęcające( (...) dawano psom do wąchania (...) powietrze wydychane przez pacjentów. I niemal bezbłędnie wskazywały chorych na raka, w dodatku w stadium, którego nie wykrywały jeszcze badania robione trydycyjnymi metodami.
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-09, 17:41

Pies potrafi wykryć zawał serca przed atakiem.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Komandoska-94-
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 320
Rejestracja: 2006-04-16, 10:15

Post autor: Komandoska-94- » 2006-08-09, 22:21

pawo12 pisze:Moim marzeniem jest pływanie z delfinami. W Polsce czegoś takiego nie ma. Ma to wspaniałe działanie. Stan fizyczny i psychiczny poprawia się po takiej terapii. delfiny to niezwykłe zwierzęta. Są mądre, a także mają różne zdolności. wyczuwają, że dana osoba jest chora. Podobno to wspaniałe przeżycie.
Czytasz mi w myślach czy co?
Ja kocham delfiny! Ponoć wyczówają nastruj człowieka i chętnie pomagają. Moim zdaniem są nawet mądrzejsze 8) od niektórych ludzi... (np. Mirka T. :D ) ten o kim mówie wie że to chodzi o niego.
'Czas to ż y c i e. Życie jest skończonym kawałkiem c z a s u, który został Ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne...'
Jestem człowiekiem, który, zgubiwszy drogę, postanowił wydeptać sobie własną.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości