Klątwy & Uroki

ODPOWIEDZ
Tristal
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 2010-09-11, 13:48

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Tristal » 2010-09-12, 13:39

Potrzeby ci ktuształ i odrobina własnej krwi wypuść kilka kropel na kryształ jeśli krew zatrzyma się na nim to nie jest najlepiej
Ale spokojnie klątwy nie można zycić od tak nikt kto niema doświadczenia tego nie zrobi
Ostatnio zmieniony 2010-09-12, 13:42 przez Tristal, łącznie zmieniany 1 raz.


RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-15, 02:19

Witam serdecznie!
Jako że jestem nowy, przejdę od razu do rzeczy, mając nadzieję, że to forum okaże się bardziej pomocne od innych źródeł, bo i sprawa poważna. Temat chyba odpowiedni, ale jeśli nietrafiony, to przepraszam. Przechodząc do sedna... Pewna osoba, którą dobrze znam, została przeklęta. Problem podstawowy polega na tym, że ta osoba ni diabła nie wierzy w czarną magię (a ogólnie w żadne tego typu zjawiska) i nie da się skłonić na żadne odczynianie. Drugi problem dotyczy osoby, która rzuciła klątwę. Według znanych mi metod ta osoba nie istnieje. Klątwa jest pewna, ale żadne metody odkrycia strony odpowiedzialnej nie dają rezultatu. W związku z tym pytanie: Czy jest możliwym zostanie przeklętym na skutek jakiejś anomalii? A jeśli nie, to jak można ewentualną klątwę zdjąć, nie znając sprawcy i bez współpracy z przeklętą osobą? Choć brzmi to dość dziwnie, prosiłbym o poważne przyjęcie. Z góry dziękuję za jakąkolwiek okazaną pomoc.
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
NightRaven
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 157
Rejestracja: 2010-08-31, 19:39

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: NightRaven » 2010-11-15, 16:59

Hmm, nie jestem specjalistą w tym zakresie, ale mogę się podzielić przemyśleniami.
Po pierwsze, osoby nie wierzące w siły nadnaturalne, zazwyczaj są przed nimi chronieni, własnie za sprawą tej wiary. Taką osobę jest stosunkowo ciężko przekląć. Po drugie, wydajesz się być w miarę obeznany, a mimo to nie udaje Ci się wykryć sprawcy.
Warianty są dwa.
1. Może to być bardzo doświadczony mag, posiadający dostateczne umiejętności aby przekląć osobę chronioną przez (nie)wiarę, oraz ukryć swój wpływ. W tym przypadku dobrze by było spróbować odszukać tą osobę klasyczną metodą. Dowiedz się kto i po co mógłby rzucić klątwę na tamtego. Jakiś powód musiał przecież być. Może komuś się naraził?
2. Tak jak mówiłeś - anomalia. Nie wiem czy przypadkowa klątwa jest możliwa, zapewne tak, ale nie mam pojęcia w jaki sposób mogłaby ona działać.

Poza tym odnoszę wrażenie, że łatwiej by było Ci pomóc, gdybyś podał więcej informacji o tej klątwie, oraz metody, którymi próbowałeś wykryć sprawcę.
RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-15, 18:38

Jeśli chodzi o zwykłe metody poszukiwań, to klasyczny wywiad środowiskowy zawiódł. Z bardziej wyszukanych sposobów próbowałem wykryć ślad energetyczny i, za pośrednictwem OOBE, nim podążyć, ale w efekcie trafiałem w pustkę, w której nic nie widziałem i z trudem wracałem. Próbowałem prostych zaklęć, modlitw, cudów-niewidów (z czego część była pewnie wymyślona przez małe dzieci, ale trzeba było spróbować). Przez znajomą chciałem zdobyć jakiekolwiek informacje przy wykorzystaniu kart tarota, co też zawiodło. W ostateczności zdecydowałem się na demoniczną tabliczkę Ouija, ale po zadaniu odpowiedniego pytania zawiało, świeca się przewróciła i koniec. Na szczęście obyło się bez jakichś specjalnych problemów. Co do działania klątwy nie mam stuprocentowej pewności. Gdy znajdę się blisko tej osoby czuję się dziwnie ponuro, a u wszystkich innych zauważalnie wzrasta poziom agresji. Nie na tyle żeby dochodziło do poważnych rękoczynów, ale bezsensowne wyzwiska, niepotrzebny gniew, szarpaniny, lekkie otumanienia są częste. Większość tych działań skupia się na tej osobie. Do tego chodzi zmęczona, twierdząc że nie umie spać, gubi w dziwnych okolicznościach drobiazgi, ma trudności z koncentracją i, najdziwniejsze, odliczając coś na palcach najpierw odgina kciuk, potem palec wskazujący, środkowy, mały i na końcu przedostatni (zapomniałem jak się nazywa).
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
anka57
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2010-10-22, 20:57

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: anka57 » 2010-11-15, 22:53

RXA pisze:i na końcu przedostatni (zapomniałem jak się nazywa).
- serdeczny
ale nie wiem co to ma do klątwy.
RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-16, 00:28

anka57 pisze:
RXA pisze:i na końcu przedostatni (zapomniałem jak się nazywa).
- serdeczny
ale nie wiem co to ma do klątwy.
Zasadniczo tyle, że jest to dziwna i nagła zmiana. A wszystko co jest dziwne i zaczęło się w tym samym czasie co pozostałe negatywne efekty, może mieć związek. Widywałem już dziwniejsze skutki uboczne.
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Dagmara » 2010-11-16, 21:36

Ja mam trochę inne pytanie i teorię nie dotyczące klątwy.
Jak dobrze znasz tą osobę, czy wiesz co u niej się w życiu osobistym dzieje itd?
Bardzo możliwe, że to może nie być klątwa tylko stan depresyjny spowodowany jakimiś wydarzeniami, które ostatnio w jej życiu miały miejsce.
Osoby mające ''doła'' często swym zachowaniem, ponurym nastawieniem potrafią wzbudzić u innych jednostek podobne odczucia jak i rozdrażnienie, lub gniew.
Samym sobą drażnią otoczenie w którym się znajdują.
Sam piszesz, że czujesz się ponuro w jej otoczeniu, widzisz- odczuwasz, że z tą osobą jest coś nie tak, sugestia w tym przypadku może odgrywać dużą rolę...
Stany depresyjne objawiają się właśnie przez zaburzenia senne, ciągłe uczucie zmęczenia, niechęci, problemy z koncentracją- dziwne odliczanie na palcach- stanami lękowymi, które mogą wyjść na jaw dopiero po pewnym czasie itd.

Oczywiście stan depresyjny nie świadczy o tym, iż ktoś jest ''stuknięty'', że tak to ujmę, tylko to że u danej osoby pojawiają się pewne okoliczności życiowe z którymi dany człowiek nie może, nie potrafi, sobie sam poradzić i dusi wszystko wewnątrz, co jest przejawem jego ''dziwnego'' zachowania.
Możliwe więc, że właśnie osoba Tobie znana ma jakieś problemy wewnętrzne, których nie chce wyłonić na światło dzienne, czy zastanawiałeś się nad taką kwestią?
Co do osoby stawiającej karty, możesz wybrać się do niej jeszcze raz jeżeli zechcesz, ale tym razem nie pytając o klątwę, tylko z zapytaniem o ogólny stan wewnętrzny, znajomego/znajomej.
Jeśli jest to faktycznie stan depresyjny to karty powinny to pokazać, oczywiście jeśli osoba stawiająca ma duże doświadczenie w kartomancji.
Radzę również dla pewności porozmawiać szczerze z tą osobą w odpowiednim momencie, czy nie chce z czymś ważnym się podzielić, czy ma jakieś zmartwienia, tym samym pokazując że jesteś godzien zaufania i się martwisz o ogólny jej stan.
Spróbuj spojrzeć na tą osobę pod względem psychologicznym, nie doszukując klątw, może właśnie to okaże się trafnym w tym przypadku rozwiązaniem.
Mogą to być dopiero początkowe stadia depresji, które niekiedy dość trudno jest rozpoznać, szczególnie dla osób słabo obeznanych w dziedzinie psychologii.
RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-16, 22:14

Dziękuję za poważne, racjonalne podejście. Problemy owszem są, ale rozpoczęły się dopiero po tych dziwnych wpływach na otoczenie. Z psychologicznego punktu widzenia raczej nic jej nie dolega. Na tym się akurat trochę znam, bo sam dwa razy miałem możliwość posiadania załamania nerwowego. Próbowałem to wytłumaczyć na wszystkie racjonalne sposoby, ale nie dało to żadnych efektów. Normalnie klątwy nie brałbym pod uwagę, ale mnie jakoś szczególnie tego typu zjawiska lubią odwiedzać. Znaczy się "moje otoczenie". Może wydawać się głupie, że tak tępo upieram się przy klątwie, ale po prostu wszystkie inne możliwości wykluczyłem. A nawiasem mówiąc, to zaczyna być już trochę niepokojące, bo dziś ta osoba całkowicie "zawiesiła się" na ponad godzinę. Zero reakcji na otoczenie. Jedyne co dało się zrobić to czekać aż się "odwiesi". A potem zwyczajnie sobie gdzieś poszła nie odzywając się do nikogo.
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Dagmara » 2010-11-16, 23:29

To, że uporczywie stawiasz przy klątwie, nie uznaje za głupie to są Twoje odczucia do których jak najbardziej Ci prawo ;)
Ale widzisz, stany depresyjne, załamania nerwowe u każdej osoby przejawiają się inaczej, to że Ty owy stan przechodziłeś tak, czy tak, to nie znaczy że ta osoba w ten sam sposób również będzie go przechodzić, rozumiesz?
Każdy człowiek jest inny, tak samo to tyczy się stanów depresyjnych, każdy jest inny, mogą owszem być podobne, ale różniące jednak pod różnymi aspektami.
Jako, echem nie lubię tego pisać, no ale dobra, osoba dobrze zapoznana z dziedziną ludzkiej psychologii radzę właśnie spojrzeć na tą osobą pod tym kątem, odstaw klątwy na bok, chociaż na jakiś czas, próbując podejść osobę bliską pod względem właśnie psychologicznym jak wyżej wspomniałam.

Ostatnie jej zachowanie opisane przez Ciebie i wnioski-
Sądzę, iż ta osoba nad czymś uporczywie rozmyśla, tym samym odcinając się od świata zewnętrznego zagrzebując w swym problemowym świecie wewnętrznym, zamkniętym dla innych, dlatego też wyszła bez słowa, w głębi sądząc, że i tak nikt jej nie zrozumie co by nie powiedziała.
Odcina się od grupy pozostając samotnie ze swymi problemami, dobry humor innych- otoczenia- działa na nią drażniąco, odpychająco, ponieważ jak tacy ludzie, którzy nie mają (według niej oczywiście) takich problemów mogą ją zrozumieć.
Znajoma osoba czuje się osamotniona, ponieważ świadomie uważa, że i tak nikt jej
nie zrozumie, jej zachowanie mówi samo za siebie to nie klątwa, lecz duszenie w sobie togo z czym poradzić sobie nie może, co świadczy o całkowitym zamknięciem, zostaje sama ze swymi problemami negując je po swojemu.

Ta osoba daje wyraźny znak, że w jej życiu osobistym coś niedobrego się dzieje i mój Kochany po ostatnim Twoim opisie to w ogóle nie wygląda mi na klątwę tylko właśnie na problem emocjonalny, zapewniam, że każdy dobry psycholog Ci to potwierdzi.
Dlatego też nalegam byś porozmawiał szczerze z tą osobą, może ona właśnie pragnie się przed kimś otworzyć, lecz na dzień dzisiejszy nie dostrzega takiej osoby.
Ty jak najbardziej chcesz pomóc, lecz dopatrując klątw uniemożliwiasz tym samym dojście do problemów, które mogą mieć podłoże naturalne, a nie ezoteryczne.
Także bierz się do roboty, ale nie bacząc na klątwy, tylko patrząc otwarcie na bliską osobę, to tylko od Ciebie zależy czy jej pomożesz, zrozumiesz, czy też nie.
Życzę powodzenia i pozdrawiam ciepło.
RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-17, 00:20

Dziękuję. Też co nieco z psychologii łyknąłem (miałem 5 psychologów, 3 psychiatrów i psychoterapeutę, a gdzieś w szafce mam jeszcze korespondencyjny dyplom z psychologii:)) i naprawdę rozumiem o czym mówisz, ale rzadko kiedy trafiają się problemy tak znacznie ingerujące w psychikę, że człowiek nie reaguje na absolutnie żadne bodźce i nikt inny nie wie o tych problemach. Nie mniej jednak dołożę wszelkich starań, żeby załatwić to psychologicznie, choć za psychologią nie przepadam, bo dla mnie to denerwująca pseudonauka. Jednak na wszelki wypadek, gdyby to nie była kwestia problemów naturalnych, pytanie pozostawiam otwarte (lepiej dmuchać na zimne). Raz byłem świadkiem "psychoterapii" wykonywanej przez księdza i dlatego teraz większość dziwnych zachowań kojarzy mi się z klątwami, opętaniami itp. Żeby nikt nie myślał, że jestem tępym nastolatkiem, który naczytał się o czarnej magii i wszędzie widzi złe czyny mhrocznych sił:)
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
tak

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: tak » 2010-11-17, 02:51

RXA pisze:..została przeklęta..
..problem dotyczy osoby, która rzuciła klątwę. Według znanych mi metod ta osoba nie istnieje..
..Klątwa jest pewna..

..jak można ewentualną klątwę zdjąć, .. bez współpracy z przeklętą osobą?

1. Co rozumiesz przez "została przeklęta" - czym to się DOKŁADNIE objawia?
2. Skąd wiesz, że to "klątwa"? Jakich dokładnie metod używasz do utwierdzania się w tym przekonaniu i w jaki dokładnie sposób poszukujesz "sprawcy"?
3. Czy gdybyś potrafił sobie wyobrazić co by było gdyby ta "klątwa" była równie pewna jak sylwester w maju to kiedy mógłbyś jeszcze raz przeanalizować wszystkie dane innym niż magiczny filtrem?

Możesz od razu? Dziękuję. :sylwester:
RXA
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2010-11-15, 01:19
Lokalizacja: Katowice

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: RXA » 2010-11-17, 18:52

Dziękuję Ci Taku za piękną odpowiedź podszytą kpiną:) Żeby nie zajmować zbędnego miejsca nie będę przepisywać, a po odpowiedzi na punkty 1 i 2, kieruję do mojego drugiego posta. Dodatkowo, jeśli nie jest to łatwe do wywnioskowania z poprzednich postów, informuję że pewność co do klątwy czerpię z w.w. kart tarota, odczuć własnych i obserwacji, które wykluczyły racjonalne wyjaśnienia. Co do punktu trzeciego, to nie wiem czy warto coś dodawać. Ale niech będzie... Mógłbym, mogę, a nawet przeanalizowałem. I wcale nie musisz za to dziękować. Tylko powiedz dlaczego ja mam coś analizować, skoro tutaj właśnie napisałem szukając pomocy? A wniosek z Twojej wypowiedzi to w skrócie "Pomyśl kretynie o czymś normalnym, a nie pieprz głupot. Magia nie istnieje.", co samo w sobie nie jest żadną pomocą. A przy okazji, to czy pytania zawarte w punktach 1 i 2 zadałeś tylko po to, by odpowiedzi wyśmiać (co sugeruje punkt 3)? Dziękuję za odpowiedź.
Z innego miejsca, z innego czasu, z innej rzeczywistości...
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Dagmara » 2010-11-17, 19:04

RXA pisze: ale rzadko kiedy trafiają się problemy tak znacznie ingerujące w psychikę, że człowiek nie reaguje na absolutnie żadne bodźce i nikt inny nie wie o tych problemach.
Wiesz ja miałam w swym życiu styczność z wieloma takimi przypadkami, to że może one rzadziej występują niż pozostałe, nie wyklucza tego, że w przypadku Twojego znajomego może właśnie tak być.
Awatar użytkownika
6dziewiec
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 41
Rejestracja: 2011-02-05, 05:10

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: 6dziewiec » 2011-02-05, 05:27

Ostatni post w tym temacie pochodzi z listopada ubiegłego roku, stwierdzam zakończenie wątku.

Opiszę 3 sytuacje z mojego życia które wydarzyły się dość niedawno. Poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie
czy posiadam zdolność / moc ?
Często kiedy ktoś mnie skrajnie zdenerwuje dzieją się dziwne rzeczy.

Przykłady

1 kłótnia ze znajomym przeradzająca się w istne piekło. od błahostki przez słowa i prawie na rękoczynach kończąc. Nie będę zanudzał was szczegółami bo to nie jest zbyt istotne. Oczywiście to ja miałem racje, co z reszta
potwierdziło później parę osób. Problem polegał na tym ,ze mój "przeciwnik" miał nade mną znaczna przewagę fizyczną i dawał to do zrozumienia.
W momencie kulminacyjnym gdy był już gotów do rzucenia się na mnie spojrzałem mu głęboko w oczy i w myślach powiedziałem "nie rób tego".
Na szczęście osoby które były przy tym wszystkim zareagowały odpowiednio
szybko.
Na drugi dzień koleś łapie przypał. Ląduje na komisariacie policji gdzie spędził 48 godzin, a w bonusie ma sprawę w sądzie i godziny prac społecznych jako wyrok.

2. Pojawiam się na pewnej domówce gdzie napotykam osobę za którą za bardzo nie przepadam. Typ od początku mego pojawienia się tam ma do mnie jakieś ale , i coś do powiedzenia. Nie przemawia do niego moje "nie będę się zniżał do twojego
poziomu i wdawał się w tak beznadziejną konwersacje" .
Tylko go to nakręciło i uderza słowami ze zdwojoną siła.
Moja reakcja : głębokie spojrzenie w oczy i znów ta myśl "nie rób tego". Żegnam się z towarzystwem nie czekając na odpowiedź i wychodzę.
Parę minut później "mój oprawca" blednie, po czym traci przytomność. Sytuacja powtarza się parę razy.
Wystraszeni tym faktem znajomi, zamawiają taksówkę i odwożą go do domu. Ponoć na chacie nie chciało mu to przejść i wylądował w szpitalu. Niestety nie znam diagnozy jaka mu wystawili. W każdym bądź razie, żyje :P

3. Sytuacja miała miejsce przed wczoraj. w 4 osobowej grupie schodzimy na temat duchów. Deklaruje się, że wierze. Po czym jeden stwierdza iż jest sceptycznie do tego nastawiony lecz bez żadnego konkretnego powodu.
Zaczyna mi jechać od wróżek i zagubionych magów
Wysuwam argumenty mówiące dlaczego myślę tak a nie inaczej jednocześnie zaznaczając, ze szanuje jego sceptycyzm. Każdy ma prawo
do własnego zdania. Niestety on nie kończy z obelgami. Znów w moją stronę leci "wróżka z audio tele" . Głębokie spojrzenie w oczy - "nie rób tego"
Efekt : chwile później gość niefortunnie się potyka o własne nogi i upada jak by bezwładnie prosto na twarz. Odprowadzamy go zakrwawionego do domu.

Podsumowując często (prawie zawsze) gdy ktoś zaczyna ze mnie drwić, gdy argumenty nie wystarczają żeby przemówić komuś do rozsądku , gdy wymiana zdań z kimś wywołuje u mnie negatywne emocje i zawsze kiedy wysyłam to jakby telepatyczne przepełnione nienawiścią "nie rób tego" dzieje się coś takiego.

Kiedyś znajoma osoba powiedziała mi w żartach , że potrafię rzucać klątwy bo kiedy ktoś mi źle życzy dostaje kare.
Odpowiedziałem mu ,że to karma. Lecz po przejrzeniu tego forum i głębszej analizie tych zdarzeń mam trochę mieszane uczucia.

Co wy o tym myślicie ?
Awatar użytkownika
Apocalyptica
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 2011-05-01, 15:11
Lokalizacja: Tczew

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Apocalyptica » 2011-05-01, 15:27

Osobiście polecam polecam laleczki voodoo to nie zawodny sposób na dręczące nas osoby.Jednak na początku trzeba nabrać wprawy w rzucaniu klątwy.Inaczej laleczka odbije klątwę i to my nie będziemy mieli za wesoło...
Kiedyś pójdę do piekła, ale to mi wcale nie przeszkadza lubię ciepło;p
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Vampirio » 2011-05-01, 16:16

To może być niezwykły zbieg okoliczności lub rzeczywiście masz niezwykły ,,dar’’. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że wzrokiem zazwyczaj są rzucane uroki. Zdjęcie ich nie jest trudne jednak może to zrobić wyłącznie osoba najstarsza z rodzeństwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Dagmara » 2011-05-01, 16:24

Niby dlaczego klątwę może ściągnąć osoba tylko najstarsza z rodzeństwa, uzasadnij swoją wypowiedź, bo jak dla mnie jest to bezsensu, albo jakiś durnowaty zabobon.
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Vampirio » 2011-05-01, 16:33

Nie jest tu mowa o klątwie tyko o uroku rzucanym wzrokiem. Nie wiem czemu tak jest ale widziałem to na własne oczy. Gdy mój bratanek był mały odwiedzili nas goście. Gdy odjechali zaczął płakać bez powodu i nie można było go uspokoić wtedy mama przypomniała sobie o opowieściach jej babci. Zdjęła urok i nie było już takich kłopotów. To nie był pierwszy taki przypadek jaki widziałem.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Klątwy & Uroki

Post autor: Dagmara » 2011-05-01, 16:50

I mama niby była najstarsza z rodzeństwa?
Bo takie było moje pytanie, dlaczego tylko starsza osoba z rodzeństwa może ściągnąć urok...
A skoro nie znasz na nie odpowiedzi to tak jak sądziłam zwykły zabobon ;]
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości