Klątwy & Uroki

Maeveen
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 236
Rejestracja: 2005-05-16, 11:42
Lokalizacja: mam wiedzieć ?
Kontakt:

Post autor: Maeveen » 2006-03-13, 22:55

Och, tej książki zdecydowanie nie da się nazwać "tradycyjną" :P Nie jest długa, więc serdecznie zachęcam do lektury :wink:

[ Dodano: 2006-03-13, 20:57 ]
Temat podzielony, coby nie robić offtopiców

zainteresowanych dalszych rozwojem powstałej dyskusji zapraszam tutaj


Ludzka Droga
Przychodzenie z pustymi rękami,
Odchodzenie z pustymi rękami - to ludzkie
Kiedy się rodzisz - skąd przybywasz?
Kiedy umierasz - dokąd idziesz ?
(...)
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2006-03-15, 23:53

Osobiście dla mnie już samo wkurw*enie się na kogoś i przeklnięcie go jest porządną klątwą... Wystarczy tylko odpowiednia ilość "ciemnej" energii skierowanej na tę osobę. To tyle o klątwach :roll:
Heretica
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 26
Rejestracja: 2005-06-28, 11:20
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Post autor: Heretica » 2006-03-18, 12:02

Skóra 66 pisze:Osobiście dla mnie już samo wkurw*enie się na kogoś i przeklnięcie go jest porządną klątwą... Wystarczy tylko odpowiednia ilość "ciemnej" energii skierowanej na tę osobę. To tyle o klątwach :roll:
Tylko dla czego u mnie to nie działa??Sorki za bzdurne pytanie ale kiedyś kiedy byłam jeszcze mała i głupiutka lubilam tak komuś robić ale nigdy nic z tego nie wychodzilo(teraz tak nie robie i zadko się denerwuje prosze nic o mnie zlego nie myśleć to tylko czysto teoretyczne pytanie). Ale zastanawia mnie jedno-zawsze kiedy ktoś zrobi mi coś złego a ja nic na to nie odpowiem to mam takie zyczenie-zeby dostal on porzadna nauczke(te zyczenie kierowane jest do osob ktore bardzo mnie skrzywdzily)-ale to nie dziala!!dlaczego??nawet jakbym chciala zlorzeczyc to mi to nie wychodzi!!innym wychodzi a mi nawet delikatna nauczka nie chce zadziałac......jest jakiś sposob by założyć coś w stylu"klątwy ale w postaci nauczki" na każdego kto bedzie o mnie bardzo zle myslal?? odrazu mowie ze jestem dobrą osobą ale nie znaczy to ze jezeli ktoś robi mi dużą przykrość to nie powinien dostac nauczki-wrecz przeciwnie, ale od razu zaznaczam iz ta nauczka nie moze stanowic nieszczescia dla drugiej osoby tylko winna być karą jak jednynka za nieodrobienie pracy domowej...czy ktoś wie z was jak to zrobić?? jak skonstruowac takie zaklecie ktore nie robilo by krzywdy drugiej osobie lecz dzialalo na zasadzie adekwatnej kary za to jaki byl w stosunku do mnie?? jeśli ktoś wie jak to nalezy wykonac by ta nauczka nie stanowila czynu magicznie moralnie zlego prosze o podpowiedz. Z gory dziekuje.
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2006-03-18, 12:32

Po pierwsze nie ma prawa ktore pozwalaloby Ci ukarac kogos "magicznie". Wg. mnie owszem zaklinasz kogos, sa emocje, ale emocje nie sa uwalniane i nie sa skierowane w te osobe, nie uderzasz w nia swoja brudna ciemna energia. Ale w ogole jesli się mscic uciekac się do metod ktore nie dla tego zostaly stworzone? Szczegolnie ze jesli odpowiednio zmanipulujesz ludzi oni sami się ukaraja, trzeba po prostu znac przyczyne i skutek roznych dzialan, wywolywac odpowiednia przyczyne i czekac az wpadna w Twoje sidla ;] Ale to tez jest bezsensu ;]
Uwodzicielska potęga słowa...
Heretica
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 26
Rejestracja: 2005-06-28, 11:20
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Post autor: Heretica » 2006-03-18, 13:01

:552: :548: :sad: kurcze wychodzi na to iż musze szukac sprawiedliwości w prawie przyczyny i skutku, no ale coz ono jest przecież bardzo skuteczne i chyba doczekam się rezultatów... :mrgreen: :lol: :twisted:a najfajniejsze jest to iż te prawo dotyczy kazdego, tylko ja nie umiem jeszcze nim operowac, a przeciez moj Hermetyzm tyle o tym mówi...eh
za wysokie progi na lisie nogi!! :567:
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2006-03-20, 06:21

Fenikt, Przyjacielu... Winszuję Twojej znajomości tematu :roll:
Gość

Post autor: Gość » 2006-07-09, 18:34

Patrzę. Czytam. Płaczę.

Magya to nie tylko Sztuka powodowania zmian podług swojej Prawdziwej Woli, ale i sztuka samokontroli.

Podczas gdy lwia część piszących epatuje chorą esencją nienawiści, syci się nieszczęściem, przechwala co też wielkiego potrafi, jak bardzo jest w stanie zrujnować drugą istotę.

Hip hopowi specjaliści od rzucania klątw. Młodociani guślarze od siedmiu boleści. Często zwyczajnie pryszczate dzieci cyberokultyzmu, pragnące sprawować sąd nad światem. A dlaczego?

"Bo wyśmiała moją torebkę..."
"Bo obrabiał mi tyłek..."
"Bo zaczeła podrywać mojego faceta..."
"Bo jest mi winny dwa zeta, a nie oddał..."
...

Doprawdy, ważkie powody by napędzać gniewem spiralę, pobudzać plan astralny, kształtować otoczenie, przeciw Woli wszystkiego co się rusza.

"Czyń Wolę swoją niechaj będzie całym prawem"-przeczytał zarumieniony Janek i pomny nauk "fjielkiego" mistrza Spare'a rozpoczął inwokację do Marsa o rychłą destrukcję kolegi.

To, że Wola Janka nie powinna kolidować z Wolą drugiej osoby już nie doczytał.

...

Marzę, by do każdego osiedlowego Fratera dobrał się Prawdziwy adept magyi negatywnej.
A z pewnością taka kolejna inkarnacja zapomnianego boga/demona/Leviego/wpisz co chcesz/ poczułaby różnicę.

Żal mi tylko tych dawno zapomnianych perskich czarowników, europejskich PRAWDZIWYCH wiedźm, greckich magów. Tych wszystkich, ktorzy by zyskać chcieli dawać. A oddawali całe życie.


Pozdrawia i w pas się kłania

Życzliwy.
Heretica
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 26
Rejestracja: 2005-06-28, 11:20
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Post autor: Heretica » 2006-07-18, 17:59

Y a no to może zbadajmy drugą część teamtu do której jeszcze chyba się nie dobraliśmy - jak zciągnąć z siebie samego i kogoś klątwę?? Jakie sa na to sposoby?? Ktoś zna jakiś ryt, wskazówki??
Awatar użytkownika
elladan666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-07-24, 14:27
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: elladan666 » 2006-07-24, 14:35

Sorry, jesli jakos wcinam się w temat w jakis sposob, ale chcialbym zwrocic się z zapytaniem czy wscieklosc, czy nawet furia moze wywolac jakies magczne skutki :?: Jesli tak to od czego to zalezy i jakie jest prawdopodobienstwo takiego zjawiska :?:
Till i dance with a death...
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2006-07-24, 20:42

elladan666 pisze:jesli jakos wcinam się w temat w jakis sposob, ale chcialbym zwrocic się z zapytaniem czy wscieklosc, czy nawet furia moze wywolac jakies magczne skutki
Wydaje mi się że jeżeli wsparte jest to energią, to może wywołać jakiś skutek.
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2006-07-25, 14:16

Wiecie co? Tak się zastanawiam... Bo wielu z Was pisze jakoby to rzucenie klatwy mialo byc proste jak konstrukcja cepa... A nie wydaje mi się (owszem moze się myle), bo klatwy to raczej powazne dzialania magiczne. Szczegolnie jesli brac pod uwage to ze w 90 % przypadkow osoba na ktora chcemy rzucic klatwe w zadne klatwy nie wierzy. To zdecydowanie utrudnia nam zadanie... Biorac pod uwage srednio poziom "magow" rzucajacych klatwy, jest to praktycznie niemozliwe. Bardziej by mi to moglo podchodzic pod zaklinanie. Ale rzeczy martwych. Bo sa bardziej neutralne. Tak aby one z kolei wplynely na zycie, zdrowie wroga. Z tym, ze jest to dzialanie zwykle nieswiadome. Oczywiscie to tylko taka moja hipoteza. Ciekaw jestem co Wy na to?

A co do obrony,jktos ostatnio tu pisal, najskuteczniejsza obrona jest smiech i niewiara. Tyle ze do tego trzeba byc swiadomym ze ktos rzuca na nas klatwe... A zwykle nam o tym nie mowi... A jak zdjac? nie wiem ja się nie znam :P
Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
elladan666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-07-24, 14:27
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: elladan666 » 2006-07-25, 23:55

Z tego co czytalem klatwy sa raczej potezne i nieczesto nie maja na celu pojedynczych ludzi, lecz cale pokolenia juz spolecznosci. I raczej byly to duze przesiewziecia podejmowane przez doswiadczonych szmanow.
Till i dance with a death...
Silverado
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 29
Rejestracja: 2006-05-30, 17:48
Lokalizacja: wiesz?
Kontakt:

Post autor: Silverado » 2006-07-26, 00:37

taaak, z tego co wiem to na moja ...praprababcie byla nalozona jakac 7 pokoleniowa klatwa (jajestem przedostatnie) tak przynajmniej twierdrzila jakas energoterapeutka (chociaz wg.mnie pewnie klientow sobie szukala ;p )

pozdrawiam
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.
Awatar użytkownika
elladan666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-07-24, 14:27
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: elladan666 » 2006-07-26, 00:45

Na moja rodzine na serio mogla byc nalozona klatwa, bo z jednej strony od 5 pokolen nie udalo się zadne malzenstwo :/
Till i dance with a death...
adrian 666
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2006-08-10, 11:38
Lokalizacja: Świdnik
Kontakt:

Post autor: adrian 666 » 2006-08-10, 13:39

a propos klątw to moja "psychiczna" ciotka życiła karmiczne przekleństwo na klijenta któty rozjechał jej ulubionego kota :twisted: (no wsumie też by się wkórzył )
Per aspera ad astra ..
kacior123
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2006-08-17, 21:52
Lokalizacja: Podkarpacie/Jasło
Kontakt:

Post autor: kacior123 » 2006-08-18, 23:25

Witam wszystkich :)
Jestem tu nowy więc litość dla mnie miejcie :P
Czytając Wasze wcześniejsze wypowiedzi to co powiem zabrzmi dla niektórych głupio...może nawet ktoś się zdenerwuje :?: ale cóż ....

Jakieś 5 lat temu zaczołem się interesować satanizmem ( inspiracje czerpałem z: Anton Szandor LaVey - Biblia Szatana ) i nie długo po tym fakcie nim zostałem. Chcąc się rozwijać dalej w tym kierunku zainteresowałem się różnego rodzaju magią....i tak od 2 lat zgłębiam jej tajniki. Czytam wszelkiego rodzaju księgi, reportaże i artykuły.

I mam do Was proźbe byście się podzielili ze mną swoimi zaklęciami.
Rozumiem że na forum takich rzeczy się nie umieszcza ale może prywatną wiadomością lub mailowo ?

Oczywiście zdajne sobie sprawe że zostane skrytykowany przez część osób na tym forum...i prosze Was o to by wasza krytyka nie opierała się na moim wieku. Bo z tego co zaówarzyłem jeśli ktoś prosi o jakieś zaklęcie odrazu zostaje posądzony o burze chormonów i młody wiek itp.
A ja swoje latka już mam i wiem co mi grozi używając jakiegokolwiek rodzaju klątw :?

Dodając: Nie chce nikomu tymi klątwami wyżądzić żadnej krzywdy ani nic w tym stylu. Poprostu chce byście się nimi ze mną podzielili i to wszystko

P.S. przepraszam za pewno liczne błędy ortograficzne i tego typu sprawy :oops: oraz mam nadzieje że nikogo nie uraziłem :) Cała ta moja historia być może brzmi jak wyssana z palca i banalna ale cóż....taka była.
I sorki za tak długi post ....
Pozdrawiam



No cóż...chyba nie doczekam się "pomocy" z Waszej strony...trudno :)
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2006-08-29, 22:27

Na moja rodzine na serio mogla byc nalozona klatwa, bo z jednej strony od 5 pokolen nie udalo się zadne malzenstwo n
od razu klatwa... a moze wychowanie?
uzasadniam:
jesli dziecko wychowuje się w zwiazku dwojga ludzi (mamy i taty), ktorzy nie potrafia budowac miedzy soba poprawnych relacji, a zwykle owe relacje sa patologiczne, to istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze bedzie powtarzalo bledy swoich rodzicow.
wiem, ze to moze wzbudzic wielki bulwers, ale tak jest na prawde. alkoholiz mtez jest dziedziczny i to w 70%!
dziecko uczy się od rodzicow (najblizsze otoczenie) i to nie tylko to, czego rodzice chcieli by swoje dzieci nauczyc. dzieci ucza się wiele przez obserwacje i nasladownictow, a chyba co do tego, ze dzieci sa doskonalymi obserwatorami, nie ma zadnych watpliwosci... wiec taki maly sobie dotasta w srodowisku, gdzie ludzie nie umieja się dogadac, w zwiazku z czym, nie ma od kogo się nauczyc, jak ma się dogadywac z innymi, a w szczegolnosci z "innymi" partnerami.
no i to dziecko, ktore nie umie budowac powaznych, sensownych, szczesliwych zwiazkow z innymi ludzimi plci przeciwnej dorasta i w koncu ma swoje dziecko.
a to dziecko nie nauczonego dziecka, uczy się tych samych bledow, ktore poplenial jego rodzic i tworzy się tak de facto kolejna nienauczona jednostka, ktora jesdnak pomimo swoje niewiedzy, jest zdolna do prokreacji.
oczywiscie dzieci czesto nienawidza swoich rodzicow za ich bledym ake po pierwsze, to czesto nie na wiele się zdaje, po drogie, czesto w ten sposob przeginaja w droga strone, po trzecie, zwykle nawet nie wiedza, ze to czego się nauczyly w dziecinstwie procentuje w zyciu doroslym.

naszescie teraz mamy juz psychoterapeutow i mozemy oduczyc się powielania bledow i zrzocic z siebei pewne uwarunkowania.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości