Klątwy

Ezoteryka, czyli wszelkie działania, prowadzące do zrozumienia natury człowieka i jego otoczenia
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-27, 14:08

Możesz iść za namową Raziela! Afirmacje są skuteczne i jakby to powiedzieć "mniej inwazyjne". No i łatwiejsze do opanowania skutki.


An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Stokrotka
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 48
Rejestracja: 2006-10-21, 23:11
Lokalizacja: Inowrocław

Post autor: Stokrotka » 2006-10-27, 22:41

No ekstra i cool.Ale możemi ktoś wytłumaczyć co to jest>???Nie jestem aż tak wziętą czarownicą żebym na wszystkim się znała:P
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-28, 15:43

BloodLust pisze:grom stron
najlepiej bierz te popularniejsze. Ale skoro taka potrzeba, to proszę :

AFIRMACJE to (poza wszystkim innym) bardzo skuteczna metoda uspokajania umysłu i przekonania swojej wewnętrznej świadomości do działania zgodnego z naszą wolą i potrzebami.
affirmatio 'potwierdzenie' - zgoda, aprobata, uznanie

Afirmowanie pozytywnych wyobrażeń pomaga bez względu na to jak rozumiesz pojęcie "podświadomość" - i czy w ogóle wierzysz w potęgę podświadomości. Twoja podświadomość przyjmuje wszystko, co jej przedstawiasz bez względu na to jaki to ma charakter i jak można oceniać to w kategoriach moralnych. Łatwo zaprogramować się na to, co nie nam służy a tym, którzy nas programują. Na szczęście każdy program można zmienić na bardziej funkcjonalny i najlepiej zająć się tym od razu.

Wielu ludzi już wie, że dzięki pomocy podświadomości można dokonywać cudów: leczyć się, zmieniać cechy charakteru, rozwijać niezwykłe zdolności. Można w ten sposób pomagać również innym istotom.

Każdy miewa chwile zwątpienia i słabości lub po prostu okresy oczyszczające. Bywają sprawy, w których nikt poza nami samymi nie jest w stanie udzielić nam pomocy. Musimy wytrwać. I zmienić to, co się da.

Nawet, jeśli wydaje Ci się, że zabrnąłeś w ślepą uliczkę, jest zawsze co najmniej kilka sposobów rozwiązania problemu. Wybierz ten, który nikomu nie szkodzi. Pamiętaj, że życzenia, które mogą zaszkodzić innemu człowiekowi lub jakiejkolwiek innej istocie obrócą się w konsekwencji przeciw Tobie. Natomiast jeśli czujesz, że ogarnia cię jakaś przemożna pycha, to pracuj z energią, bo wygląda to na mimowolne wzbudzenie energii kundalini.

Wybierz sobie teksty, które najbardziej Ci odpowiadają i powtarzaj sobie najczęściej jak tylko możesz dokładnie tym samym tekstem, starając się przeżywać je żywo i żarliwie. Potem napisz swoje własne.



--------------------------------------------------------------------------------

Jest wiele dróg duchowego rozwoju. Bez względu na to, którą własnie Ty idziesz - wierzę, że te afirmacje przydadzą Ci się na "czarną godzinę".

Wiele napisano na temat pozytywnego myślenia, samo spełniającym się proroctwie, projekcjach i metodach oddziaływania na siebie w celu osiągnięcia lub wręcz "nie przeszkadzania sobie" w osiągnięciu swoich celów. Jest wiele poradników psychologicznych, opracowano mnóstwo technik psychotronicznych i każdy może wybrać sobie taką, która najbardziej mu służy. Poczytaj o metodzie Silvy, J.A.S. i innych.
Wszystko to ze strony http://www.afirmuj.webpark.pl/
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Re: Klątwy

Post autor: Eva unit 01 » 2008-07-15, 00:42

Klątwa "wrócić" może tylko, jeśli tak naprawdę nie jesteś jej pewien, masz wątpliwości, i może ci być jednak poniekąd szkoda tej osoby. Natomiast jeżeli twoja moralność, albo jej brak nie stoi ci na drodze, jeśli nie masz skrupułów, to nic ci się nie stanie.

Ostatecznie, tym co może cię uderzyć, to nie twoja klątwa, a sumienie, czyli sam się wykończysz.
D3xt3r
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2008-09-27, 22:00

Re: Klątwy

Post autor: D3xt3r » 2008-09-27, 22:20

Witam wszystkich. Jestem tu nowy, ale na wstepie oznajmiam ze wiem po co tu przyszedlem i bardzo bym prosil o konkretna odpowiedz. Mam pewna sprawe i bylbym wdzieczny za udzieleni mi pomocy. Potrzebuje jakiejs klatwy lub uroku
Problem dotyczy miejsca moje pracy i pewnej osoby. Pewien wspolpracownik (bo nie mozna powiedziec w tym przypadku kolega z pracy) najwyrazniej mnie bardzo nienawidzi. Jest wobec mnie agresywny (fizycznie i slownie). Jestem mlody i dopiero zaczalem pracowac i nie pracuje tam jeszcze zbut dlugo i nie chce się z nim wdawac w bojke bo boje się ze wylece z pracy a to niebylby zbyt dobry poczotek na rozpoczecie doroslego zycia. Pierwszy raz zaatakowal mnie bez zadnego powodu i nic z tym nie zrobilem. Od tamtej pory wogole się do siebie nie odzywalismy. Pozniej zaczal się notorycznie spozniac co mnie zaczelo strasznie denerwowac poniewaz czesto musialem przez niego zostawac dluzej w pracy. W koncu powiedzialem mu grzecznie ze kazdemu się moze zdarzyc spoznic ale nie mozna tego robic codziennie. Wtedy znowu się na mnie rzucil. Nie wytrzymalem i zaczelismy się bic ale rozdzielil nas kolega. Probowalem z tym typem rozmawiac na spokojnie ale on zawsze wybucha agresja. Pracujemy na odpowiedzialnych stanowiskach mamy staly kontakt z ludzmi i odpowiadamy za ich bezpieczenstwo i uwazam ze tak agresywna osoba nie powinne obejmowac takiego stanowiska. W zwiazku z tym ze ludzka rozmowa nic nie dawala udalem się do dyrektora i poinformowalem o wybuchach agresji i notorycznym spoznianiu. Dyrektor odbyl rozmowe z tym typem i od tamtej pory stal się jeszcze bardzie agresywny i teraz na dodatek grozi mi smiercia. To jest taki typowy dresiarz i jakis czas juz go znam i wiem ze moze do zabicia niebylby zdolny ale z pewnoscia nie widzialby zadnych przeszkod z wyslaniem mnie do szpitala. Nie mam pojecia co robic. Ta osoba jest zagrozeniem dla mnie i dla ludzi za ktorych odpowiadamy (tez dwukrotnie byl wobec kogos przypadkowego agresywny). Chce jakos bronic siebie i innych i nie wiem jak. Dlatego prosilbym o pomoc z waszej strony. Na magii się zupelnie nie znam nie wiem co i jak dziala ciezko jest znalesc jakies KONKRETNE informacje. Myslalem o jakiejs klatwie lub o uroku zeby go powstrzymac. Czy ktos zna jakies dzialajace zaklecia i udzieli wskazowek jak je odprawic? Nic tak bardzo powaznego jak np smierc czy ciezka choroba, ale cos dzieki czymu ja i inni bedziemy od niego bezpieczni moze cos co spowoduje wyrzucenie go z pracy czy cos w tym stylu? Pomozcie prosze.
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Klątwy

Post autor: Sothis » 2008-09-28, 14:43

Abrakadabra mówisz? To lipa. Ja proponowałbym po prostu zmienić pracę, bo taki gość, nawet jak zbierze raz czy dwa porządnie po ryju to i tak spokoju nie da. Więc po co sobie nerwy szarpać?
Ql5
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2007-01-02, 19:37
Lokalizacja: Rybnik

Re: Klątwy

Post autor: Ql5 » 2009-09-09, 00:27

Może mi się wydaję, ale jakoś cicho na tym forum. Nie jestem tu całkiem nowy, bo przeglądałem paranormalium kilka lat temu. Klątwami się nie zajmuje, to niebezpieczna zabawa choć chętnie poznałbym jakąś na wszelki wypadek, i chyba dlatego zerknąłem do tego tematu. Ktoś tutaj wypisał trzy klątwy, ale muszę powiedzieć że coś mi w nich nie pasuje:
Oleńka pisze:Talerzykiem to pożądnego ducha nie wywołasz trzeba troszeczke więcej przygotowań i dużoo odwagi...Co do klątw to mam pare takich ,ktore przy odrobinie dobrych chęci napewno zadziałają...

Klątwa przeznaczona dla kobiet:

Niech na jej piękne lica spłynie trucizna ,niech jej rodności ulegną zgniłości co doprowadzi do braku płodności a piersi dotąd jędrne i spreżyste staną się od dzisiaj będą jak małe worki dziurawe a słodka pupacia niech urośnie do rangi dupska!I tak wczoraj dziewica stanie się dzisiaj latarnicą!I zaklinam na wszystkie moce piekielne sprowadzicie na nią te wszystkie nędze i niech po wsze czasy gnije w ogniu piekielnym!


Klątwa przeznaczona dla mężczyzny;

Niech ci członek zgnije nagle,niech twe oczy stracą blask .Skóra w głąb ciala się zapadnie
Twoja siła spadnie wraz.I choć jęczysz mi i płaczesz nic nie wskurasz tym boś już trupem ty i twe dziatki i nie zmieni tego nic!

Klątwa ogólna:

Wzywam cie zły duchu,co cmentarz obrałeś za mieszkanie i człekowi odbierasz zdrowie.Idź a guzami okryj głowę,jego oczy ,usta i język,i gardło jego,i wody trującymi napełnij trzewia jego.Bo jeśli nie udasz się doń i trzewia trującą wodą nie napełnisz,wyśle przeciw tobie zastępy aniołow zła.Amen

Uwaga!Skuteczniejszą od klątywy mówionej jest klatwa napisana np.na jakiejś tabliczce lub papierze.Klatwe spisaną na jakiejś rzeczy mozna wrzucić do studni,rzeki lub zakopać w ziemi co dodatkowo wzmacnia jej siłę.Mam nadzieje ,że ten kto się zdecyduje rzucic jakąkolwiek klątwe ma świadomośc ,ze może zaszkodzić sobie ,a osobie na którą klatwe rzuci zniszczyć życie.Tak więc nie warto rzucac klątw jesli się jest pod impulsem lub zbłachego powodu.
Ostatnie słowo klątwy ogólnej. Amen w Piśmie to przede wszystkim jedno z imion Jezusa, więc co ono robi w klątwie. Zwłaszcza ,że przed nim występuje zwrot "aniołów zła". Jak dla mnie to nie zadziała...
Ah i czy klątwa nie powinna być jakoś naładowana energią? Nie chce tu podawać przykładów żadnych rytuałów (bo może ktoś rzeczywiście zechce użyć klątwy) ale same słowa to chyba troszkę za mało?
Awatar użytkownika
Isen
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 2009-09-06, 22:00
Lokalizacja: szczecin/gorzów wlkp

Re: Klątwy

Post autor: Isen » 2009-09-09, 01:06

co do klatw to jesli ktos jest gotow je rzucac to znaczy ze godzi się na negatywne skutki jakie z soba niosa. Ja rzucam klatwy i ponosze ich cene, ale robie to tylko kiedy musze.!!!!
Klatwy mozna rzucac tylko przy uzyciu slow, chodz wtedy ich dzialanie jest slabsze,no i oczywiscie to jeszcze zalerzy hmmm od "poziomu" osoby rzucajacej.

Co do wywolywania duchow przez osoby niedoswiadczone, a ktore sa tym zafascynowane i chca "sprobowac" nawet o tym nie myslcie!!. Duchy sa duzo potezniejsze niz Wy i tylko wam się wydaje ze mozecie go odegnac/odeslac. Wezwac jest duzo latwiej niz odeslac, poniewaz czesc z nich z wlasnej woli chce trafic do naszego swiata ale nie po to by po chwili go opuszczac. A wtedy wasze zycie moze zmienic się w pieklo.
Ql5
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2007-01-02, 19:37
Lokalizacja: Rybnik

Re: Klątwy

Post autor: Ql5 » 2009-09-09, 16:27

Isen pisze:co do klatw to jesli ktos jest gotow je rzucac to znaczy ze godzi się na negatywne skutki jakie z soba niosa. Ja rzucam klatwy i ponosze ich cene, ale robie to tylko kiedy musze.!!!!
Klatwy mozna rzucac tylko przy uzyciu slow, chodz wtedy ich dzialanie jest slabsze,no i oczywiscie to jeszcze zalerzy hmmm od "poziomu" osoby rzucajacej.

Co do wywolywania duchow przez osoby niedoswiadczone, a ktore sa tym zafascynowane i chca "sprobowac" nawet o tym nie myslcie!!. Duchy sa duzo potezniejsze niz Wy i tylko wam się wydaje ze mozecie go odegnac/odeslac. Wezwac jest duzo latwiej niz odeslac, poniewaz czesc z nich z wlasnej woli chce trafic do naszego swiata ale nie po to by po chwili go opuszczac. A wtedy wasze zycie moze zmienic się w pieklo.
Hm... interesujące :) jakie mogą być te negatywne skutki? Jakie są najskuteczniejsze metody obrony przed klątwami? Troche mnie ta sprawa zainteresowała - może ktoś zna jakieś dobre książki, strony internetowe na których mogę dowiedzieć się więcej. Ewentualnie czy ktoś mógłby powiedzieć coś więcej w prywatnych wiadomościach. Jeśli tak to bardzo proszę o jakiś kontakt.
Awatar użytkownika
Isen
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 2009-09-06, 22:00
Lokalizacja: szczecin/gorzów wlkp

Re: Klątwy

Post autor: Isen » 2009-09-09, 19:12

Najlepszym sposobem obrony jest uczynienie dobra, ktore zrownowazy wyrzadzona krzywde. Mozna tez nosic amulety itp aczkolwiek to jedynie zmniejszy zle skutki w niewielkim stopniu.
Negatywne skutki moga byc rozne, w moim przypadku wracaja w formie krzywdy jaka chcialem wyrzadzic, chodz tez nie zawsze.

P.s. wyslalem ci PW ;]
Ql5
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2007-01-02, 19:37
Lokalizacja: Rybnik

Re: Klątwy

Post autor: Ql5 » 2009-09-10, 00:56

Czyli jeśli użyłbym jakiejś klątwy, która ma wyrządzić wiele złego powinienem liczyć się z tym, że to samo może spotkać mnie? Hm... to dość skutecznie odstrasza mnie od Tego rodzaju zabawy :).

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem, jeśli ktoś rzuci na mnie klątwę to najlepszym sposobem na jej odwrócenie jest zrównoważenie jej dobrem, tak?

Co do Twojego PW, mam taki problem z moją skrzynką:

http://img143.imageshack.us/img143/7783 ... rd01fg.jpg

Mógłbyś mi to wysłać na mail: kuls.ror@gmail.com
ew. jeśli zależy Ci na bardziej "żywych" dyskusjach mogę podać nr. gg. :)
Awatar użytkownika
Isen
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 2009-09-06, 22:00
Lokalizacja: szczecin/gorzów wlkp

Re: Klątwy

Post autor: Isen » 2009-09-10, 01:22

Klatwy wracaja na roznej zasadzie w moim przypadku wracaja w podobnej formie ;]

Dobrze zrozumiales chodz nie do konca;] dokladniej to mialem na mysli to, ze jesli rzucasz klatwe i obawiasz się ze do ciebie wroci ze zwiekszona sila starasz się czynic dobre uczynki wobec innych. A jesli ktos rzucil na ciebie klatwe a Ty bedziesz czynic dobrze to one wzmocnia twoja aure i latwiej bedziesz mogl przelamac klatwe, chodz mozna tez wtedy zrobic jakis rytual oczyszczajacy lub zaklecie aby zwrocic ja do nadawcy ;pp.

Z tymi dobrymi uczynkami jest jak z actimelem xD -wzmacniaja odpornosc xD

podaj gg w pw lub tu jak się jeszcze czegos chcesz dowiedziec;]
Ql5
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2007-01-02, 19:37
Lokalizacja: Rybnik

Re: Klątwy

Post autor: Ql5 » 2009-09-11, 01:04

tak, mam jeszcze kilka pytań ale lepiej bym się czuł gdyby nie dotarły one do uszu niktórych (zwłaszcza, że Klątwy to jeden z groźniejszych rodzajów ezoteryki).
GG: 6329913, napisz jak będziesz miał czas jestem teraz na L4 więc jestem dostępny prawie cały czas (ew. na niewidoku).
Awatar użytkownika
wilku11
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 217
Rejestracja: 2007-01-14, 13:53
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:

Re: Klątwy

Post autor: wilku11 » 2009-09-11, 11:12

Temat o klątwach widzę ma się dobrze a te ostatnie będą istnieć tak długo jak w ludziach tli się nienawiść (o cokolwiek). Jak dla mnie żadne hokus-pokus nie zadziała (ahh chciałbym się mylić i mieć niezbity dowód). Pamiętam w szkole średniej koleś jeden mnie nienawidził nie wiem czemu bo nic mu nigdy nie zrobiłem nie znosił mnie tak bardzo że to było dosłownie wyczuwalne taka osobę najlepiej zignorować. Drogi kolego na pewno nie rezygnuj z pracy jak chcesz mu zrobić na złość to zostań jeśli odejdziesz to on będzie uważał że wygrał. Poza tym co to za praca że się po ryjach tłuczecie?? Życzę Ci jak najlepiej w nowej pracy wszystko się ułoży a jak ten koleś tak się zachowuje to długo miejsca tam nie zagrzeje. A tak właściwe to co mu zrobiłeś uważa cie za groznego rywala? Za jakiegoś prowincjusza? Bo taka skala nienawiści to wskazuje jakbyś mu rodzinę zabił.
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM
CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ
NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN
W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM
OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
Awatar użytkownika
LordAnayami
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2014-12-07, 14:56

Re: Klątwy

Post autor: LordAnayami » 2014-12-07, 15:27

Witam, mam pytanie do Oleńki.
1. Jak obliczyć swój ascendent oraz czy byłaby możliwość obliczenia dla mnie. Mama mówiła mi iż urodziłem się po północy w niedzielę 2go sierpnia 1992 r.
2. Gdzie dokładnie można znaleźć wiedzę na temat zodiaków i ich predyspozycji. Później poczytam tutaj i jej poszukam, ale miłoby było się dowiedzieć coś.

Co do tematu klątw. Klątwa i afirmacja to myśl/pragnienie. Wszechświat działa zaś jak gra. Te myśl, która wygra, bo będzie miała odpowiednie cechy, to się zdarzy. Wszechświat jest oparty na matrycy zbudowanej z poglądów, a my możemy ją naginać i wpływać na wszechświat i istoty w nim żyjące. Ale są pewne wartości, które to ograniczają: nasze poglądy, poglądy celu, zrozumienie naszego celu oraz tego, co trzeba zrobić, nasza siła woli itp. Co o tym sądzicie?

Ps. Polecam klątwę spętania strachem za pomocą węzłów.
Deus Est Homo.
Wszystko jest możliwe do osiągnięcia, tylko trzeba wiedzieć jak oraz dążyć do tego, aby zrealizować swoje pragnienie.
ewe
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2008-05-15, 20:22
Lokalizacja: Anglia

Re: Klątwy

Post autor: ewe » 2015-01-05, 14:49

może nie klątwy ale urok za który do dziś płacę
Łap każdą chwile póki możesz...
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości