kilka słów o duchach

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-24, 12:14

zblazowany pisze:W necie krąży jakas plotka że ktoś ma rzekomo oddać dom gdzie straszy za darmo jeśli jakaś osoba zdecyduje się tam przenocować. Nie wierzę jednak w to że ktoś jest taki głupi żeby dom warty kilkadziesiąt tysięcy oddawał za bezcen. Już dawno by się chętni znaleźli
Chetnych chyba logicznie się znajdzie,bo nikt nie chcialby mieszkac w nawiedzanym domu,chocby za darmo.Skoro tak uparcie uwazasz,ze nawet w nawiedzonym domu nic ci się nie stanie,to wynajmij na jedna noc.Jak wyjdziesz zywo to napewno jakis znajomy poleci ci doswiadczonego psychologa.
zblazowany pisze:Pooglądajcie sobie filmiki z Derrenem Brownem na youtubie, to zobaczycie jak się duchy wywołuje. Ci co kiedyś się bawili w wywoływanie duchów to tylko może im się zdawać że wiedzą o tym więcej niż zawodowi iluzjoniści czy psychologowie.
OK OK...A co o tym seansie o ktorym Dagmara napisala temat,co te dzieci wywolywaly duchy?Moze przebrali jakiegos kolege w Lucyfera,upozorowali porwanie i smierc osob z rodziny?


Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Chantelle » 2010-05-24, 17:48

Ogladam kazdy program Derrena Browna i bardzo lubie kolesia , ale co to ma do rzeczy .
Kurde wszystko , co przynosi duze pieniadze, jest w zasadzie podejrzane i kreca się wokol tego ludzie zadni zysku , tak samo jest i z tym 'biznesem' . Kazdy , kto bierze za to pieniadze jest jak dla mnie podejrzany.


Poza tym ciagle się zarzekasz ze przespal bys się w takim domu itd, to najpierw to zrob a pozniej opowiedz jak bylo .
Ostatnio zmieniony 2010-05-24, 17:51 przez Chantelle, łącznie zmieniany 2 razy.
No i na co patrzysz
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Darnok » 2010-05-24, 17:56

Poza tym ciagle się zarzekasz ze przespal bys się w takim domu itd, to najpierw to zrob a pozniej opowiedz jak bylo .
Jak wyjdziesz zywo to napewno jakis znajomy poleci ci doswiadczonego psychologa.
Zblazowany- chyba znalazłeś sponsorów noclegu ;]
Sam z chęcią też bym się wybrał, tylko mi dajcie na to kasę ;)
No i oczywiście znajdźcie taki dom, a nie mówcie, że jest.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Chantelle » 2010-05-24, 18:13

Hej ja go nie bede sponsorowac , ale jak chce zapraszam tu do mnie :D Znajduje się tu wzgorze Pendle Hill, nawiedzone przez duchy kobiet, skazanych i powieszonych za 'odprawianie czarow ' . Mam na niego widoczek z okna :)
No i na co patrzysz
zblazowany

Re: kilka słów o duchach

Post autor: zblazowany » 2010-05-24, 18:23

Nawiedzone przez duchy kobiet, powiadasz? a widziałaś tam kiedyś jakiegoś ducha? tylko szczerze odpowiedz. Czy w ogóle ktoś z was widział kiedykolwiek jakiegoś ducha albo widział przesuwające się przedmioty, albo inne efekty działalności poltergaista?
Balibyście się spędzić noc w takich miejscach bo z góry zakładacie że tam straszy. Mogę spędzić noc na jakimś nawiedzonym zamku. Tylko ktoś by musiał czuwać w czasie gdy ja będę sobie spał. Bo nie chciałbym żeby w nocy jakieś menele mnie zabiły.
Ruskof to o czym Dagmara pisała to już omawiałem w jej temacie. nie chce mi się znowu pisac tutaj o tym samym.

Tutaj jakiś koleś pisze o tym domu http://www.paranormalium.pl/viewtopic.php?f=705&t=7195 Ale się zmył i nic się więcej nie dowiedziałem.
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Chantelle » 2010-05-24, 18:41

Sluchaj, nie bylam tam , bo sama nie pojde . Planowalam zamowic sobie taki event http://www.haunted-experience.co.uk/?gc ... lAod4AYKKw , tego mnostwo jest w Anglii ,ale to nie to samo, a nikogo nie znam , kto poszedl by ze mna.Gddybym nie byla piekna niewiasta , juz dawno bym tam noc spedzila albo i dwie :)
Bylo tam duzo dziwnych zdarzen zaobserwowanych , ja tego nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, po prostu informuje.
Ostatnio zmieniony 2010-05-24, 18:42 przez Chantelle, łącznie zmieniany 1 raz.
No i na co patrzysz
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-24, 18:42

Darnok pisze:Sam z chęcią też bym się wybrał, tylko mi dajcie na to kasę ;)
No i oczywiście znajdźcie taki dom, a nie mówcie, że jest.
Chyba nie brakuje ci wlasnej??Moze jeszcze kubusie,bakusie kupic zeby ci w zoladku nie zaburczalo? :divided:
zblazowany pisze:Tylko ktoś by musiał czuwać w czasie gdy ja będę sobie spał. Bo nie chciałbym żeby w nocy jakieś menele mnie zabiły.
To wybierz się tam gdzie ich nie bedzie.Chocby menele się krecily,to ja bym tam poszedl,z reszta,po co mi się bac menela?Juz mialem okazje doswiadczyc,jak taki menel jest "silny".Chocby dwoch szlo na mnie to bym sobie poradzil,powaznie mowie.


Chantelle,chetnie bym się z toba wybral ale moj wiek chyba wszystko tlumaczy..
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Darnok » 2010-05-24, 19:36

Chyba nie brakuje ci wlasnej??Moze jeszcze kubusie,bakusie kupic zeby ci w zoladku nie zaburczalo?
Ja nie muszę udowadniać, że da się pokonać wiatraki :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Cydonia
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 25
Rejestracja: 2010-05-02, 18:02
Lokalizacja: Toruń

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Cydonia » 2010-05-24, 19:49

ja tam wierzę w duchy, ponieważ sama je widuję. nie często, ale co jakiś czas. wiem, dziwnie to brzmi, ale tak jest na prawdę.
zblazowany

Re: kilka słów o duchach

Post autor: zblazowany » 2010-05-24, 21:56

Ruskof a jakby takie menele zaatakowały cie podczas snu to też byś sobie poradził? no bez przesady. Nawet steven sagal i van damem by sobie nie poradzili.
Druga możliwość jest taka że bym po prostu nie spał przez całą noc. Też by się dało.
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-24, 22:09

Zalezy od twojego stanu gotowosci,bo w takich okolicach gdy spisz,to mozesz się na najmniejszy halas obudzic,np kamien ktory spada.A znajac siebie,gdyby taki menel (mowa o jednym menelu a nie dwoch) się dobral do mnie to bym mial na tyle duzo czasu zeby moc się przebudzic,ocenic sytuacje i się obronic.Jesli odpowiednio szybko zdazysz ocenic sytuacje,to moze zywy wyjdziesz.Ale menele to nie jedyny problem,bo to zalezy w jakiej tez czescy zamku spedzasz noc.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Chantelle
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 449
Rejestracja: 2010-04-11, 19:44

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Chantelle » 2010-05-25, 00:09

No chyba cala zabawa polega na tym , zeby nie zasnac :)
No i na co patrzysz
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-25, 00:59

Wlasciwie to masz racje,bo nie idziesz na nocleg w zamku :D
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Arek » 2010-05-25, 02:54

Zblaz, krytykujesz poltergeisty mówiąc że to wszystko bujda , a tak wcale nie musi być, są przypadki jak najbardziej niesamowite których nie można tak łatwo wyjaśnić. Podam przykład jak ten poltergeis z Rosenheimu. tutaj możesz o nim poczytać.
http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/zjawi ... -prawdziwa
na paranormalium jest film który z Ivem wstawiliśmy o tym przypadku
http://paranormalium.pl/zjawa-z-rosenheim,film.html


Czy można te zjawisko tak łatwo wytłumaczyć?, chyba nie.
Komu zależałoby żeby skorzystać z tego poltergeista?
Na pewno nie panu Adamowi.
Na pewno nie pani Anemarie, nie tylko straciła pracę, ale także przyjaciół z kancelarii.
Na tym przypadku skorzystali tylko sprzedawcy żarówek jak i firma telekomunikacyjna. myślę że możemy wykluczyć i sklepikarzy i ludzi z telekomunikacji że schowali sią w pomieszczeniach kancelari i "bawili" się za duchy.
Pan Adam był rozłoszczony nie na żarty, płacił rachunki za telefony których nikt nie wykonywał, jak pokazały doświadczenia ,nie można było w ciągu minuty dokonać (starym telefonem z tarczą) aż tyle połączeń.
Ta szafa która była tak ciężka że dwóch policjantów z wysiłkiem umiało ją przestawić, miała podnieść chudziutka Anemarie?.
Lampy kołysały się, badacze nie znależli żadnych drutów lub innych pomocnych narzędzi.
Obrazy na ścianach obracały się. Kto to zrobił?. Pan Adam nie!. On chciał tylko żeby spokój wrócił. A na innym piętrze w przychodni , lekarz także miał kłopoty z swoimi urządzeniami.
Wymienili telefony, zainstalowano nową sieć i nic nie pomogło, dopiero gdy osoba której trzymał się poltergeist opuściła miejsce pracy fenomeny ustały.......
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
zblazowany

Re: kilka słów o duchach

Post autor: zblazowany » 2010-05-25, 14:05

teraz przedstawiona tutaj jako dowód na działalność poltergaista. Ten filmik obejrzałem. Jest tak nierzetelny i że aż mnie to wkurzyło. Nie ma w nim nawet odrobiny krytycznego spojrzenia. Chociaż rozwiązania tej zagadki wynikają prosto z niej. Mamy jak na tacy podane, że:
Zdziwieni inżynierowie stwierdzili, że urządzenia pomiarowe zarejestrowały duże i nie wyjaśnione przepływy energii.
No to skąd to zdziwienie że żarówki wybuchały? Kto tu sobie jaja robi? Przecież takie zarówki wybuchają jeśli napięcie podskoczy o o około 50V więcej niż napięcie znamionowe czyli 220 V.
Pierwszą sprawą jaką odkrył Bender było to, że dziwne zdarzenia występowały tylko wówczas, gdy w budynku była obecna określona osoba, dziewiętnastoletnia Anemarie Schaeberl
Z tego wynika że dziewczyna robiła sobie żarty. Wydzwaniała na pocztę i bawiła się w kręcenie obrazów.
Był badany kiedyś przypadek tiny rasch. Okazało się że dziewczyna kiedy nikt nie widział sama wywoływała różne zdarzenia. Np. zrzucała lampy ze stołu. 10 lat później Tina resch została skazana na dożywocie za zamordowanie swojej 3 letniej córki.

Hans bender to ten koleś który badał uriego gellera. Żałosne, dał się nabrać na jedno i na drugie.
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-25, 17:19

zblazowany pisze:Z tego wynika że dziewczyna robiła sobie żarty. Wydzwaniała na pocztę i bawiła się w kręcenie obrazów.
Był badany kiedyś przypadek tiny rasch. Okazało się że dziewczyna kiedy nikt nie widział sama wywoływała różne zdarzenia. Np. zrzucała lampy ze stołu. 10 lat później Tina resch została skazana na dożywocie za zamordowanie swojej 3 letniej córki.
Zblaz,czytaj dokladnie:
Arek pisze:Pan Adam był rozłoszczony nie na żarty, płacił rachunki za telefony których nikt nie wykonywał, jak pokazały doświadczenia ,nie można było w ciągu minuty dokonać (starym telefonem z tarczą) aż tyle połączeń.
A przypadek z kreceniem obrazu przez nia raczej wykluczony jest,skoro w momencie gdy się krecily byly osoby ktore to widzialy...
To ze Tina Rasch to robila tez nie oznacza ze Anemarie Schaeberl tez takim oszustem jest.
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
zblazowany

Re: kilka słów o duchach

Post autor: zblazowany » 2010-05-25, 18:47

Nawet nazwisko tej dziewczyny jest źle napisane w tym artykule. I co tego jeszcze mam wierzyć że to wszystko się działo naprawdę
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Ruskof » 2010-05-25, 18:52

Zblaz,prosze cie nie zgrzytaj o nazwisku gdy juz nie masz odpowiednich argumentow,pogodz się wreszcie z tym ze nie wszystko co paranormalne jest falszem :)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
zblazowany

Re: kilka słów o duchach

Post autor: zblazowany » 2010-05-25, 22:08

haha tylko tak napisałem o tym, to tak ciekawostka. Argumentów mam aż za dużo. Oto kolejny.
Skąd w tej zegarynce wiedzili kto do nich dzwoni. Czyżby już wtedy mieli takie coś jak identyfikacja numerów? jakoś mi się nie wydaje. Przecież to było 40 lat remu. To pachnie jakąś ściemą. I czy te połączenia były nawiązywane czy tylko kończyło się na sygnale i odkładaniu słuchawki?


Jeśli ci tak zwani naukowcy czyli ten Hans Bender ( profesor parapscychologii też mi coś) dali się oszukać przez innych oszustów takich jak już wspomniany Uri Geller którego też badał jeden prof. fizyki z Oxfordu ( czy Harwarda) i też nie wykrył oszustwa to znaczy że nie wiedzieli jak takich ludzi badac aby było to rzetelne. Tak samo jak w przypadku niny Kulaginy która również oszukała kilku doktorów od parapsychologii. To nie wierzę że w tym przypadku ci sami ludzie przeprowadzili rzetelne badania skoro w tamtych przypadkach wyprowadzono ich w pole.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: kilka słów o duchach

Post autor: Darnok » 2010-05-25, 22:18

Przecież to było 40 lat remu.
To wtedy nie było central? widocznie jakaś usterka na centrali i sygnały puszczała.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość