Jakie są dowody?

Paleoastronautyka to dziedzina próbująca udowodnić, że niegdyś lub wciąż istniejąca cywilizacja, bądź cywilizacje pozaziemskie, kontaktowały się w przeszłości z ludźmi, wywierając wpływ na ich rozwój i kulturę lub nawet sztucznie powołując gatunek ludzki do istnienia.
jager3223
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 141
Rejestracja: 2008-10-31, 21:09

Re: Jakie są dowody?

Post autor: jager3223 » 2008-12-29, 23:09

czyli ludzie nie ogarniają tego, nie mają o tym zielonego pojęcia, nie czytają o tym, a w końcu boją się tego, bo wiedza, pewność, że inne cywilizacje istnieją doprowadziłaby ich do wariacji.
Nie czytają, bo ich to nie interesuje. Żyją swoim życiem, nie mają na to czasu.
Dla mnie to jest dziwne, bać się wiedzy o kosmitach. jezus maria! dawno takich rzeczy nie słyszałem. ;]


Nikt.
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2008-12-29, 23:31

Sądzę, że z tą wiarą w obce cywilizacje, to jest jak z wiarą w duchy, czyli ludzie nie ogarniają tego, nie mają o tym zielonego pojęcia, nie czytają o tym, a w końcu boją się tego, bo wiedza, pewność, że inne cywilizacje istnieją doprowadziłaby ich do wariacji.
Boże, widzisz i nie grzmisz ! Niby masz rację ale do końca nie. "Wielu ludzi" nie ogarnia myślą końca wszechświata, można powiedzieć,że jest tak duży, że nie mamy o nim zielonego pojęcia, ale czytają, dowiadują się, próbują, i co najważniejsze ! NIE BOJĄ SIĘ !

Zresztą jak można się bać czegoś co jest częścią i naszą historią ? :roll: To tak jakby się bać nauki o wężach, nie ogarniać ich rodzajów bo się ich boimy aż w końcu uciekać przed zaskrońcem krzycząc "anakonda". -_-

Niewiedza, nie prowadzi do niczego dobrego. Prędzej zwariuję od natłoku pytań niż od przeczytania książki i posłuchania co mówi przewodnik.
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2008-12-30, 02:13

Bzykomar
Powrócę do twojego zapytania o ruiny w Zmbabwe. Czytałem że legendy przypisują je królowej Saby, no to mamy zaraz połączenie z legendami o k. Salomonie. Datowania pokazują że ruiny nie są starsze niż 1000 lat. Pewne legendy tubylców spisane w wrześniu 1871 roku. mówią o "górze gdzie straszy" o garncu na 4 nogach wypełnionym żółtym ogniem, kto tam wejdzie ten oszaleje, wróci wygolony na łyso, lub już wcale nie wróci. Tubylcy opowiadali że budowniczymi byli biali, a nie ich własni pradziadkowie. Dzisiaj wiemy że tereny te są bardzo bogate między innymi w złoto.
Hmm. co do dopasowania Syriusza to nic nie czytałem, czy to było w jakiejś książce Denikena?.
Ty nam chyba więcej powiesz o czym tam piszą
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2008-12-30, 03:07

Arku tak się składa,że znam historię ruin w Zimbabwe i kraju Ofir, jest jedną z moich ulubionych :)
Czytałem że legendy przypisują je królowej Saby, no to mamy zaraz połączenie z legendami o k. Salomonie. Datowania pokazują że ruiny nie są starsze niż 1000 lat.
Wydaję mi się, że to były tylko legendy. Słyszałem także o niej ale dokładna data ich powstania nadal nie jest dokładna, a jednak Saba w ogóle mnie nie przekonuję. Jeśli Saba to na pewno nie 1000 lat ...;p
Pewne legendy tubylców spisane w wrześniu 1871 roku. mówią o "górze gdzie straszy" o garncu na 4 nogach wypełnionym żółtym ogniem, kto tam wejdzie ten oszaleje, wróci wygolony na łyso, lub już wcale nie wróci.
To fakt ,także o tym słyszałem. Wiesz może kto je spisał i od jakich tubylców? Aczkolwiek ciekawsze są te o schodkach o 10 stopniach na szóstym były drzwi prowadzące do pomieszczenia z ich jeszcze większą liczbą :D
Hmm. co do dopasowania Syriusza to nic nie czytałem, czy to było w jakiejś książce Denikena?.
Z tym Syriuszem to na prawdę ciekawe i warte uwagi. A czy to było w jego książce ? Tak, większość, ale nie wszystko. Nie znalazłem mimo wszystko ciekawszych publikacji.

Chciałbym tu powtórzyć moje wcześniejsze pytanie jaki jest Wasz stosunek do Jego książek?
Ty nam chyba więcej powiesz o czym tam piszą
Bardzo chętnie, wszystko zależy od współrozmówców:)
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2008-12-30, 03:21

Legendę spisał Karl Mauch, który w tamtych czasach odwiedził te ruiny. Wtedy były jeszcze porośnięte bujną roślinością.
Mój stosunek do Denikena?, bardzo go lubię i jego książki też. Cieszę się z jego pracy, książki są bardzo interesujące.
Nie patrz na innych współrozmówców, ja chętnie wysłucham Twoich wypowiedzi.

Pozdrawiam Arek
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2008-12-30, 03:28

Legendę spisał Karl Mauch, który w tamtych czasach odwiedził te ruiny.
Dzięki :) mało o nim słyszałem.
Wtedy były jeszcze porośnięte bujną roślinością.
No rzeczywiście...to jeszcze przed przyjazdem "turystów" :P
Mój stosunek do Denikena?, bardzo go lubię i jego książki też. Cieszę się z jego pracy, książki są bardzo interesujące.
No to git. Od niego zaczynałem i nie poprzestaję, jest na prawde dobry :)
Nie patrz na innych współrozmówców, ja chętnie wysłucham Twoich wypowiedzi.
Ano to luz. Ja Waszych również. Tylko o czym teraz :D ?
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2008-12-31, 03:35

bzykomar
Rzuć jakimś tematem, może jakieś znaleziska co naukowcom nie pasują?
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2009-01-02, 06:32

Arek pisze:bzykomar
Rzuć jakimś tematem, może jakieś znaleziska co naukowcom nie pasują?
Bardzo chętnie :)
Znaleziska powiadasz ? Hmmm... Nie wiem czy było to już tu na forum. Mianowicie wydaję mi się, że na pewno spotkałeś się z takim terminem jak "zakazana archeologia". Dla innych czytelników, którzy jednak nie mieli tego wielkiego szczęścia żeby zgłębić ten temat wcześniej powiem tak: mianem zakazanej archeologii nazywamy zazwyczaj m.in odkrycia czy wykopaliska archeologiczne związane z człowiekiem (takie jak przedmioty codziennego użytku , kości , broń ,czy inne bajery) , których wiek datowany jest na czasy bardzo, bardzo ale to bardzo wczesne (jeszcze dłuuugo dłuuuugo przed biblijnymi Adasiem i Ewą, często na kilkadziesiąt milionów lat wstecz) a ich twórcami czy właścicielami mogli być tylko ludzie bądź inne istoty (nie popadajmy w pajęczą paranoję) zdolne do świadomego ich użytkowania itd. itp. etc. Warto wspomnieć, iż "zakazana archeologia" i wszystko co z nią związane wywraca do góry nogami cała historyjkę o małpkach z drzewa , czy Adasiu i Ewie a przede wszystkim o naszej historii i historii całej ludzkości.

Inaczej rzecz ujmując, czytając i oglądając takie znaleziska drapiesz się po głowie i na prawdę zaczynasz powątpiewać lub zastanawiać się nad tym czy naprawde przyniósł Cię bocian (przepraszam nie mogłem się powstrzymać) lub , że ludzkość liczy sobie tylko kilkadziesiąt tysięcy lat czy też licząc od pierwszych homo ok. 2,5 mln lat( zależy kto jakie ma zacięcie historyczne). A już tak na poważnie jest to także zbiór wielu przeróżnych teorii (także spiskowych), znalezisk, komentarzy, tajemnic i jak to zwykle bywa tysięcy pytań.

Nie ma się także co podniecać i głosić rewolucyjnych haseł, choć nie jest tajemnicą, że wielu wybitnych historyków i naukowców wstrzymywało się od komentarzy na temat co niektórych znalezisk. Są to troszkę odkrycia niewygodne dla naukowców i historyków i dla nauczycieli historii ;p . Należy do tematu podejść z "zimną głową" (zresztą jak do wszystkiego). Wiele takich odkryć po prostu było błędnie przebadanych. Chociaż wiele to nie tak znowu dużo... :)
może jakieś znaleziska co naukowcom nie pasują?
No więc jest takich mnóstwo. Podam tu parę tylko kilka z brzegu na smaka. (kolejność przypadkowa)

1. szkielet człowieka, który został odkryty w kopalni węgla w okręgu Macoupin w stanie Illinois w roku 1862. Jego pochodzenie datuje się na okresu Karbonu, co oznaczałoby, że ma około trzystu milionów lat. :shock:

2. metalowa kula z wyraźnymi wyżłobieniami odnaleziona w Południowej Afryce. Jest ich bardzo wiele. To idealnie okrągłe metalowe kule. Część z nich ma po trzy wyżłobienia biegnące wokół ich obwodu. Zbyt idealne by stworzyła je matka Ziemia. 2,8 miliarda lat - na tyle szacuje się ich wiek.

3. ślady stóp należące do trzech osobników "ludzkich" w wyschniętym wulkanicznym pyle liczącym sobie ok. 3,6 miliona lat.

4. pewien skalny odłamek liczący sobie ok. 0,3m na 0,6m. Rzeźbiony w figury przypominające diamenty, w których środkach wyrzeźbione były ludzkie twarze.
Znaleziony bodajże przez górników w czasie codziennej pracy przy wydobyciu węgla na głębokości ok. 39m. Górnicy tam pracujący twierdzili,że warstwy węgla w tamtym miejscu były nienaruszone.

Może wystarczy :) reszta w trakcie dyskusji...
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2009-01-02, 15:45

Takie odkrycia są bardzo niemile widziane przez naukowców, bo im to porostu nie pasuje do ich układanki, a co nie pasuje to denerwuje.
Problemem wszystkich naukowców jak i zwykłych ludzi jest to że nie przetrwało wiele zapisków o dawnych czasach, mam,na myśli teraz budowa piramidy "Cheopsa", nawet to co napisał Herodot jest trochę wątpliwe, on sam nie znał mowy egipcjan, jedynie tłumaczenia spisał.

O tych śladach stóp w wyschniętym wulkanicznym pyle, jeszcze nie czytałem, ale gdzieś było skamienałe odbicie stopy dinozaura (datowane na 80 milionów lat) a w tej samej skamienialimie odbicie stopy człowieka jakby nałożone na te dinozaura. Naukowcy i tak nie uznają to jako dowód, chciałoby się im przytoczyć sesje channelingowe ludzi jak np. Jane Roberts, czy Edgar'a Cayce, którzy opowiadają właśnie o cywilizacjach na Ziemi starych na setki tysięcy lat. Rzadko jaki naukowiec w ogóle będzie chciał wysłuchać tego.TAKA MOżLIWOść nie jest brana pod uwagę.

"""""1. szkielet człowieka, który został odkryty w kopalni węgla w okręgu Macoupin w stanie Illinois w roku 1862. Jego pochodzenie datuje się na okresu Karbonu, co oznaczałoby, że ma około trzystu milionów lat."""""""
Tu to ja także robię "wielkie oczy" :shock:

W roku 1944 Waldemar Julsrud wykopał w Meksyku dziwne ceramiczne figurki przedstawiające dziwne stwory podobne jak najbardziej dinozaurom, zbadano je C-14 i wyszło że data powstania figurek szacuje się na 4500- 2500 p.n.e.. Piszę to dlatego by wykluczyć możliwość że jacyś miejscowi "biznesmeni" wykonali to od ręki i sprzedali turystom i stąd taka cała afera. Figurki są stare , ale nie znaczy to że 5000 lat temu żyły dinozaury, a tylko że wtedy ludzie wiedzieli że takie stwory były , oraz wiedzieli jak one wyglądały. To że ludzie wtedy imali się archeologią proponuję wykluczyć, chyba że rodzaju konsumpcji. :P
Oto niektóre z tych figurek.
http://www.earlyworld.de/grf_arch/acambaro4.jpg
http://www.earlyworld.de/grf_arch/acambaro8.jpg
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Sothis » 2009-01-02, 15:51

1. Pomyłka przy datowaniu c-14 co, biorąc pod uwagę miejsce znalezienia szkieletu, wydaje się bardzo prawdopodobne. Poza tym to unikalne znalezisko.

2.Matka Ziemia tworzy idealne rzeczy ot tak, na co dzień. A sprawy z kulami nie znam, wiec się na razie w tej materii nie wypowiadam

3. Patrz p. 1., ewentualnie błędne zidentyfikowanie śladów.

4. Jeśli masz gdzieś fotografie tych znalezisk to chętnie je zobaczymy, chociaż wg mnie zadziałała tu pareidolia.

;]
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2009-01-02, 21:04

Sothis pisze:1. Pomyłka przy datowaniu c-14 co, biorąc pod uwagę miejsce znalezienia szkieletu, wydaje się bardzo prawdopodobne. Poza tym to unikalne znalezisko.
Pomyłka pomyłką ale zawsze jest jeszcze ta druga strona medalu ,jak w wielu przypadkach ze znaleziskami w pokładach węgla, że to coś w tym przypadku szkielet znalazło się w takim miejscu. Nie muszę tu chyba tłumaczyć czym jest węgiel , ak ,z czego i ile powstaje :). No i nawet nie ma mowy, że ktoś go tam umieścił. Pokłady węgla były nie naruszone.
3. Patrz p. 1., ewentualnie błędne zidentyfikowanie śladów.
Też tak sobie to zawsze tłumaczę, ale ile można :] Podobnych przypadków jest kilkanaście.
( jeśli nie więcej)

4. Jeśli masz gdzieś fotografie tych znalezisk to chętnie je zobaczymy, chociaż wg mnie zadziałała tu pareidolia.
Z tego co pamiętam nie było w tym temacie zdjęć ale jeszcze poszperam w moich wycinkach.
Z opisu wynika, że figur było sporo i każda z nich przedstawiała twarz starszej osoby.

A co do tego tematu to chyba podstawową lekturką jest "Zakazana archeologia" Michaela Cremo i Richarda Thompsona. Bez niej ani rusz na głębokie wody :D

A tu trochę więcej "zakazanych" znalezisk(pozwolę sobie skorzystać właśnie z tej książki):
*gwóźdź w piaskowcu dewońskim , Szkocja
*metaliczny wazonik zatopiony w skale prekambryjskiej, USA
*żelazny kubek w kopalni węgla w Oklahomie
*przyrząd do pomiaru konstelacji gwiezdnych , z tego co pamiętam gdzieś także w oceanicznych skałach w pobliżu którejś z greckich wysp
*"szkielet współczesnego człowieka, który spoczywał w skamieniałej warstwie geologicznej liczącej sobie od jednego do prawie dwóch milionów lat."(fragment wywiadu z autorem) - Afryka
*"Sheguiandah, na terenie Wielkich Jezior w Kanadzie, a dokładnie na wyspie Manitoulin, dr Lee znalazł w formacji glacjalnej kamienne narzędzia, których wiek oszacował na siedemdziesiąt tysięcy lat"
* i już sam fragmencik z książki...

"W 1921 roku amerykański paleontolog Henry Fairfieid Osborn uznał autentyczność narzędzi Moira i przekonywał, że pochodzą one z pliocenu. ( :shock: ale fariat :grin: )Stwierdził również, iż dowody na istnienie ludzi w tej epoce opiera się teraz na mocnej postawie w postaci krzemieni z Foxhall, które z pewnością są wytworem człowieka. Zdaniem Osborna obejmowały one wiertniki, narzędzia z ostrzami przypominającymi groty strzał, skrobacze oraz zgrzebła."


Według mnie najciekawsze są znaleziska takie jak narzędzia czy broń w skałach litych albo głębinowych. Prawdopodobieństwo błędnego pomiaru spada już na pierwszy rzut oka. Po pierwsze skały te powstają baaaardzo długo po drugie chodzi o same przedmioty. Zawsze występuje to samo pytanie: Jakim cholernym cudem one się tam znalazły?
(pytanie retoryczne)
Pojawia się także moje racjonalne...więc czytam takie "bzdety" dalej :D nie zawsze wychodzi na dobre...
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2009-01-03, 03:15

Brad Steiger, autor wydanej po raz pierwszy w 1978 roku książki wspomina o trudach związanych z zawartymi w niej teoriami o globalnej prehistorycznej cywilizacji i tajemniczych przedmiotach „wykonanych ludzką ręką”, które odnajdywano w najgłębszych i najstarszych geologicznych osadach. Krytyka dosięgała go nie tylko ze strony naukowców, ale i religijnych fanatyków. Niektórzy otwarcie przyznawali, że autor nie miał prawa pisać o archeologicznych dziwach, ponieważ podobne odkrycia, jeśli zostaną uznane mogą wpłynąć na tradycyjny i uznawany wizerunek historii człowieka.

Zdawało się, że dużo emocji wzbudzały odciski sandałów i stóp w pokładach pochodzących sprzed 250 mln lat. Jeśli nie były to odciski stóp hominidów, musiała pozostawić je dwunożna istota o budowie stopy bardzo przypominającej ludzką.

Skamieniałe ślady stóp mogące należeć do ludzi, znajdowane są na całej planecie, choć jak się zdaje najwięcej w południowo-zachodnim USA. Ślady te w dodatku odnajdowane były w miejscu ze śladami trójpalczastego dinozaura, wywołując niekończące się kontrowersje u przedstawicieli ortodoksyjnej nauki, gdyż konwencjonalny kalendarz epok wskazuje, że pradawne gady zniknęły 60 milionów lat przed tym, jak najwcześniejsi przodkowie człowieka rozpoczęli ewolucyjną wędrówkę.

Z pewnością jednak próba rozwiązania zagadki pochodzenia człowieka jest niezwykle trudnym zadaniem.

W kwietniu 1997 roku poinformowano o odkryciu czterech doskonale wykonanych włóczni łowieckich, których wiek szacowany był na 400.000 lat. Odkryto je w kopalni węgla kamiennego w Hanowerze w Niemczech. Mierzące niemal 2 metry włócznie, doskonale wykonane i wyważone, są zdaniem archeologa Hartmuta Thieme „najstarszymi i najbardziej kompletnymi narzędziami myśliwskimi, jakie kiedykolwiek odnaleziono”.


Problem ze znaleziskiem polega na tym, że ortodoksyjna i konwencjonalna grupa uczonych wcześniej spierała się nad tym, że człowiek zaczął polować dopiero przed 40.000 lat.

17 listopada 2007 wykopaliska paleoantropologa Davida Lordkipanidzego w Dmanisi w Gruzji odsłoniły szkielety niewielkich wczesnych istot ludzkich liczące sobie 1.77 miliona lat. Zagadką niełatwą do rozwiązania pozostaje to w jaki sposób przodkowie człowieka odnaleźli drogę z obszaru Wielkich Rowów Afrykańskich na wyżyny u stóp Kaukazu. Może w ogóle należy przemyśleć na nowo teorie dotyczącą „wyjścia z Afryki”.

Nasz świat, w którym istnieje telewizja, internet, samoloty i auta, rozpoczyna się rzekomo przed 6000 lat w Sumerze, gdy jasne światło umierającej gwiazdy zwróciło uwagę prymitywnych neolitycznych ludzi skłaniając ich ku postępowi kulturalnemu.

Niemalże w mgnieniu oka plemiona, które przez wielki zadowalały się walką o Mezopotamię w jakiś sposób wykształciły sztukę cywilizowanego życia. Porzucając zbieractwo i łowiectwo, stali się oni rolnikami uprawiając ziemię i nawadniając pola. Stali się też ekspertami w metalurgii, ceramice i setkach innych sztuk. Stawiali trwałe domy, świątynie, wieże i piramidy w miejscach, gdzie przed kilkoma dekadami stały chwiejne chatki czy namioty.

Berossus, babiloński kapłan i historyk wskazuje na Oannesa – pół-człowieka pół-rybę, który wyłonił się z wód Zatoki Perskiej stając się nauczycielem prymitywnych Sumerów i twórcą kolebki cywilizacji. Poprowadził ich do napisania pierwszej miłosnej pieśni, stworzenia pierwszego systemu szkolnego, pierwszego wykazu substancji leczniczych, zbalansowanego kodeksu prawnego i stworzenia podwalin pod pierwszy parlament. Przed pojawieniem się Oannesa, jak pisze Berossus, Sumerowie „żyli jak bestie w polu, bez porządku czy rządów”.
Budzący kontrowersje ślad z Burdick odnaleziono w wapieniu pochodzącym z okresu kredowego w Teksasie. Szacunki wskazują, że osoba która go pozostawiła mierzyła ok. 2.1 m wzrostu.

Sumeryjscy astronomowie stali się tak biegli w swym fachu, że ich pomiary obrotów Księżyca różnią się tylko o 0.4 od współcześnie uzyskanych danych.

Czy mityczny Oannes to jedynie symbol nagłego wyłonienia się cywilizacji, czy może pochodził on z obcego, niezwykłego świata, który istniał na planecie setki, tysiące a może i miliony lat przed Sumerami?

U szczytu cywilizacji greckiej najwyższą ze znanych liczb było 10.000. Po tej sumie wedle greckich matematyków następować miała „nieskończoność”. Setki lat przed Grekami, Sumerowie opanowali tajniki matematyki dochodząc do serii niezwykłych osiągnięć. Tabliczka odnaleziona na wzgórzach Kuynik zawiera liczbę składającą się z 15 cyfr – 195.955.200.000.000.

Sumeryjscy astronomowie śledzili gwiazdy z precyzją porównywalną ze współczesnymi naukowcami. Jeden z wizerunków ukazuję planetę krążącą wokół Słońca, o czym Kopernik i Kepler mówili 500 lat temu.

Inne sumeryjskie rysunki ukazują przypominające człowieka istoty z hełmami z gwiazd, niektóre z nich ukazane są, gdy spoglądają na niebiańskie dyski lub kule.

Konwencjonalni historycy mają zwyczaj odrzucania mitów i legend dotyczących pochodzenia cywilizacji czy narodów, czyniąc tak samo z relacją Sumerów o założeniu ich własnego miasta-państwa.

We wspólnej pracy pt. „Intelligent Life in the Universe”, dr Carl Sagan oraz dr Joseph S. Shklovski omawiają sumeryjskie tabliczki jako prawdopodobną relację z pierwszej ręki dotyczącą tego, jak zaczynała się cywilizacja: „Starożytni skrybowie prezentują relację o niezwykłej serii wydarzeń. Sumeryjska cywilizacja przedstawiana jest przez potomków samych Sumerów jako cywilizacja o nieludzkim rodowodzie. Seria dziwnych stworzeń pojawia się przez kilka pokoleń. Ich jedynym wyraźnym celem jest instruowanie ludzkości. Oannes oraz Apkallu opisywane są różnie – jako „zwierzęta obdarzone rozumowaniem”, jako „byty”, „pół-demony” czy „osobistości”.





Zadanie rozwiązania zagadki pochodzenia człowieka może być jeszcze trudniejsze dla współczesnych badaczy, jeśli zastanowią się nad analizą tych wielu niezwykłych znalezisk. Wiele wykopalisk w USA odsłoniło szczątki prymitywnych mężczyzn i kobiety mierzących 2.1 m wzrostu, hominidów z rogami, gigantów z podwójnymi rzędami zębów, prehistorycznych ludzi o ukośnych czołach oraz pigmejów, jeszcze mniejszych od tych znanych dziś.

W lipcu 1895 roku grupa robotników pracujących niedaleko Bridal Veil Falls w Kaliforni odnalazła grób kobiety mierzącej 2 metry wzrostu. Górnicy odnaleźli ją za ścianą z kamienia, która wykonana została z dużą precyzją. Znalazcy mieli nadzieję, że natrafili na skarb, lecz zamiast złota i klejnotów odnaleźli szczątki kobiety owinięte w zwierzęce skóry i posypane szarym popiołem. Przy swej piersi trzymała ona pozostałości dziecka.

Naukowcy w Los Angeles zgodzili się, że mumia należała do rasy, która panowała na kontynencie przed tym, jak zaczęły na nim dominować plemiona rdzennych Amerykanów. Oszacowano, że za życia mogła mierzyć ok. 210 cm wzrostu, co wskazywało, że mężczyźni należący do tej rasy osiągali 240 cm.

W 1898 H. Flagler Cowden oraz jego brat Charles odkopali szczątki ogromnej kobiety, która wedle nich była reprezentantką rasy wysokich prymitywnych istot, które zniknęły z powierzchni ziemi 100.000 lat temu. Co ciekawe, Cowdensowie odnaleźli gigantkę w Death Valley (Dolina Śmierci), obszarze, która choć w dzisiejszych czasach jałowy, mógł w czasach prehistorycznych stanowić zatokę Pacyfiku. W tych samych powłokach, w których odnaleziono szkielet kobiety znajdowały się także pozostałości wielbłądów, słoni, palm, paproci oraz ryb.

Prawdopodobnie szacunki braci Cowdens co do wieku były nieco przesadzone, choć wysnuli oni swój wniosek na podstawie liczby krzemu w ziemi i piasku, oraz przez stan petryfikacji szczątków, jak i krystalizacji i opalizacji szpiku kostnego. Szacunkowa wysokość mężczyzn należących do rasy, którą reprezentowała kobieta mogła osiągać 2.4 m.

Cowdensowie odkryli także liczne anomalne wyrostki i cechy nie odnajdowane u współczesnych ludzi. Aby przytoczyć najbardziej interesujące z nich, wspomnieć można o zębach kobiety, u której kły były dwukrotnej długości niż u przeciętnego człowieka. U podstawy kręgosłupa posiadała także dodatkowe kości „zaś każda wskazówka zdradzała dowód na to, że kobieta i jej lud posiadali przypominające ogon wyrostki”.

Relacja prasowa datowana na 4 kwietnia 1874 mówi o katakumbach ze szkieletami gigantów, które ukazały się w czasie prac nad linią kolejową łączącą Wildon i Garrysburg w Północnej Karolinie: „Czaszki miały niemal cal grubości, zęby były ostre a szkliwo na nich doskonale zachowane; kości były w doskonałym stanie; kość udowa była tak długa jak noga zwykłego człowieka, zaś wysokość ciała mierzyła prawdopodobnie od 8 do 9 stóp (2.4 – 2.7 m.). Ciała były umieszczone blisko siebie, jedne na drugich… Tajemnicą jest kim byli, do jakiej rasy należeli, jakiej ery i w jaki sposób zostali tu pochowani…”

Amerykę Północną zamieszkiwały nie tylko cywilizacje olbrzymów, ale i karłów…

„Harper’s Magazine” z lipca 1869 wspomina o kilku cmentarzyskach w Tennessee, na których pochowano niewysokich mężczyzn i kobiety, z których najwyższa osoba mierzyła niecałe 50 cm wzrostu. Istoty te, przedstawicieli nieznanej kultury, pochowano w kamiennych trumnach z głowami skierowanymi na wschód oraz rękoma złożonymi na piersiach. Z tyłu po lewej stronie każdego szkieletu znajdowało się naczynko wykonane z kamienia albo muszla w szarym kolorze.

Z coraz większą ilością anomalnych odkryć w pokładach geologicznych w Północnej Ameryce, coraz bardziej wyraźnym staje się domniemanie, jakoby kontynent służył przez wieki jako ogromne laboratorium dla genetycznych eksperymentów. Być może należy rozważyć możliwość, że przodkowie naszego gatunku mogli być wiedzeni zaułkami ewolucji a tajemnicze stworzenia z mitologii mogły być nieudanymi eksperymentami prehistorycznych inżynierów genetycznych żyjących w zapomnianym świecie, który istniał przed naszym.

Autor: Brad Steiger


Arykuł skopiowałem z strony:
NPN.pl.

Myślę że wnosi conieco do tematu, dlatego że naukowcom trudno wyjaśnić takie "anomalie"
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2009-01-03, 05:03

Bardzo dobry artykuł. Co do wcześniejszego pytania Sothisa o zdjęcia tych figurek z wyrzeźbionymi twarzami to przetrząsnąłem wszystko co mam i chyba cały internet i nie ma nic :(
Jedynie cytat:
"W roku 1987 na łamach gazety Daily News, która wychodzi w Omaha w stanie Nebraska ukazał się artykuł zatytułowany "Rzeźbiony kamień wygrzebany w kopalni". Opowiadał on o odłamku skalnym o wymiarach 0,6 na 0,3 metra. Na jego górnej powierzchni były wyrzeźbione geometryczne figury w kształcie diamentu, a wewnątrz każdego z tych diamentów ludzka twarz przedstawiająca osobę w starszym wieku. Jak ten kamień dostał się do warstwy, z której wydobywa się węgiel? Miejsce, z którym go znaleziono, położone było na głębokości około stu trzydziestu stóp [39 m] pod powierzchnią ziemi. Górnicy mówili, że warstwy węgla w tym miejscu były nienaruszone. Trzeba wiedzieć, że ci ludzie wiedzą, co mówią, bowiem od tego, czy węgiel był naruszony, czy nie, często zależy ich życie."

Wracając do dyskusji, po przeczytaniu artykułów takie jak te człowiekowi na serio może zacząć dymić czacha. Czy możliwe jest to, że ukrywany jest przed nami taki kawał historii? Wydaje się to być niemożliwe. Osobiście sam w żaden spisek nie wierzę. Ale pytań w tym temacie i tak nie brakuje.

Moim skromnym zdaniem to trochę podejrzane, że matce Ziemi zajęło aż tyle czasu ażeby zrodzić CZŁOWIEKA. Albo ktoś niedokładnie zatarł ślady albo to ogromny zbieg okoliczności i wielkich przypadków albo stoimy na progu ogromnej rewolucji tylko ogranicza nas wyobraźnia :)
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2009-01-05, 02:55

Moje przemyślenia na ten temat są takie: przypadek? hmm trochę dużo tych przypadków, ale przecież naukowcom by chyba nie zależało by takie odkrycia ukrywać (przynajmniej młodszym naukowcom którzy jeszcze nie mają swego wkładu w tą całą układankę).
Myślę że naukowcy nie mają za dużo tych dowodów by mogli startować "z nową linią o byciu człowieka na naszej Ziemi". Jest tego po prostu za mało żeby głosić takie hipotezy, bo pytania, argumenty przeciwników byłyby za bardzo przytłaczające by z takiej dyskusji wyjść obronną ręką. A który z "młodzików" chciałby po tylu latach studiowania przejexxxxxać sobie karierę?
Raz cię wyśmiali i sztempel ci na czole zrobili to trudno się z tego wyczyścić.....Dlatego ten strach przed porażką i odsuwanie takich dowodów,wykopalisk
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
zblazowany

Re: Jakie są dowody?

Post autor: zblazowany » 2009-01-10, 18:44

Większosc z tych znalezisk z zakresu zakazanej archeologii to albo ściema albo podróbki. Podobnie sprawa ma się z tymi malowidłami na których widać ufo. Czy ktoś z was sprawdził kto namalował te obrazy. Bo ja kiedyś czytałem takie wyjaśnienie do tego, te obrazy są w wiekszości sfałszowane

http://www.niewyjasnione.pl/Zakazana_ar ... 66-s8.html
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2009-01-10, 20:27

Choćby nawet większość...to co z tą mniejszością...negować jest najłatwiej. Trudno jest poświęcić chociażby swoją reputację dla tematu zakazanej archeologii( mówię tu o naukowcach ale nie tylko). Zawsze pozostają znaleziska, których nie wytłumaczysz i które rzucają nowe światło na całą dotychczasową historię. Jeśli nawet 80% z tych znalezisk jest nie potwierdzone bądź sfałszowane, 10% z nich to zwykłe pomyłki to co z tymi pozostałymi 10% ? No bo chyba nie posądzisz archeologów o photoshopa...
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
zblazowany

Re: Jakie są dowody?

Post autor: zblazowany » 2009-01-10, 23:05

zależy kto kogo uważa za archeologa. Widziałeś moze te zdjecia z wykopalisk gdzie były szkielety ludzkie na około 3 metry długości? To jest właśnie przykład takiej ściemy. Pewnie tak samo jest z resztą tych znalezisk
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Arek » 2009-01-11, 02:11

Cosik , ktoś tu trochę przedobrzył.
Chodzi o ten link do tej strony: http://www.niewyjasnione.pl/Zakazana_ar ... 66-s8.html

Jakiś forumowicz pisze ram o tym helikopterze i pokazuje na zdjęciu postać człowieka "na poziomo" jego zarys zrobił białą linią i już mu helikopter wyszedł.
Tylko że omawiany helikopter nie pochodzi z tego rysunku. Te dziwne latające pojazdy znajdują się w świątyni Setha, i chyba nikt by tego nie uwidział gdyby pewnego razu jakaś część "tynku" nie spadła z tej podpory i pokazało się to co pod tym było,,,, i tak ludzie zobaczyli helikopter i te inne..zobacz poniżej..:
http://www.earlyworld.de/hightech.htm#Fluggeraete
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Jakie są dowody?

Post autor: Sothis » 2009-01-11, 02:45

Tyle, że to nie są żadne pojazdy, tylko zwykłe znaki pisma hieroglificznego, wzbogacone (vide rzekomy helikopter) pęknięciem kamienia. ;]
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
bzykomar
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 129
Rejestracja: 2008-10-30, 15:22
Lokalizacja: Jawor

Re: Jakie są dowody?

Post autor: bzykomar » 2009-01-11, 02:59

zblazowany pisze:zależy kto kogo uważa za archeologa. Widziałeś moze te zdjecia z wykopalisk gdzie były szkielety ludzkie na około 3 metry długości? To jest właśnie przykład takiej ściemy. Pewnie tak samo jest z resztą tych znalezisk
O tym to nie warto nawet wspominać... autorzy tych zdjęć przyznali się do fotomontażu. Zresztą YouTube nie jest wiarygodnym źródłem w tej dziedzinie. ( nie mówię, że na pewno tam to zobaczyłeś ale jest tam pełno tego typu fotografii )

Ehhh...i to "pewnie" nie jest tu odpowiednim słowem do wyrażania opinii. Polecam zgłębić temat, i przeczytać wcześniejsze posty moje i Arka. Podaliśmy tam kilka przykładów znalezisk, których nie wytłumaczono NAUKOWO ( do tej pory, każdy może spróbować szczęścia :D ). Co znaczy, że są wielce prawdopodobne i niezmiernie kontrowersyjne.

Widzę, że jesteś twardym opozycjonistą tego tematu. Ja zawsze staram się być neutralny. Jeśli coś pozostawia wątpliwości penetruję problem zawsze oceniając temat obiektywnym okiem. Cała paleoastronautyka jest kontrowersyjną dziedziną, co nie znaczy,że bajkową. Skoro podajemy przykłady to tu moje pytanie do Ciebie...

Jak byś wytłumaczył coś takiego jak metalowa kula pochodząca z broni palnej w czaszce szkieletu rodem ze starożytności ? Odpada teoria, że ktoś strzelał to takiego szkieletu w dzisiejszych czasach...
Mógłbym wstawić tu jakiś cytat lub powiedzenie albo coś równie mądrego...ale tak se myśle...po ch** .
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości