Jak mnie przekonał Bóg...

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-22, 01:01

Pewne wartości zawierają. Sa jednak przede wszystkim przeinterpretowane i przereklamowane.


Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-02-22, 14:08

"Nightwalker"
Wierzyć w Jezusa a nie w Boga?
No widzisz "wyłamałam "się z utartej manipulacji ,zabardzo zależało mi na Prawdzie i musiała Poznać.
Wierzyć w jezusa ,ze jest TYM Bogiem ,o którym apostołowie Głosili grekom.
O jezusie pisało wielu, jest więc prawdopodobne że istnieł.
Prawdopodobnie? ooo ,to zrodek WIARY :shock:
Widzę, że przedkładasz czczenie nad samą wartość np. nauk Jezusa. Nie jest to zbyt dobre. To raczej fanatyzm.
cóz komu z NAUK Jezusa ,jesli Jezus jest dla nich poza Nauka?
Jezus powiedział ; Syna czcijcie tak jak się czci Ojca -
nie jest to dobre ? :) powiedział ateista :grin:
Zauważ, ze piszesz o tym co zrobić, by wiara była mocna. Co z tego, że będzie mocna, skoro bedzie fałszywa? Nie lepie by wiara pokrywała się z rzeczywistościa i była bardziej rzeczywista?
Widzę, że chcesz wierzyć ponad wszysko - zatracając prawdę, wartości itd. Jaki to ma sens?

Cieszy mnie ,że ty ,to zauważyłes :) po częsci masz racje z fałszywa wiara , przecież "mozno " wierza ,ze szczur ,to przodek ,albo krokodyl itp ,ale oni nie oparli się na SKALE ,a na włąsnych dogmatach.
Moja wiara pokrywa się z RZECZYWISTOśCIA ,którą jest SAM Jezus .
Prawdy nie zatraciłam ,ale Poznałam ,Jezus jest Prawda Drogą i życiem.
Wiem KOMU Zaufałam .
Ma to Sens ,ze nie musze uciekać ,szukac , jednoczyć się z ciemnościa.
Jak nie wiesz jak to zrobić, to choćbyś nie wiem jak wierzyła - poparzysz się.
Hallelujah ! sam to powiedziałeś .
Tak włąsnie jest Trzeba wiedzieć jak to zrobic i WIERZYć ,ze WIESZ jak to zrobić
agnieszkaplus3 pisze:Jestem w dobrej sytuacji, nie wierze w Boga, Diabla itd. itp. Im więcej zajmuje się biblią tym bardziej mam dość wiary. Bez obrazy ale dla mnie to jest żerowanie na ludzkiej naiwności. Nauki Jezusa są delikatnie mówiąc bezwartościowe.
Co takiego Jezus przewartosciował która z nauk ?
W dobrej sytuacji bo nie wierzysz ??/
Biblia jest WSPANIAłA ,ale samo czytanie moze co najwyzej dać jedynie wiedze a nie Poznanie

Trudno "przełknąc" co niektóre opisy , jedno jest pewne człowiek jest buntownikiem ,bez zasad.
Ja wierze w te okropne opisy ,w krew przelewajaca się nieustannie ,w proroków zabijanych ja wierze.
Ostatnio zmieniony 2007-03-04, 12:52 przez Joela, łącznie zmieniany 2 razy.
Grzesi3k.
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 39
Rejestracja: 2006-10-27, 15:08
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Grzesi3k. » 2007-03-21, 02:07

Witam ,
Ja się uważałem za Ateistę i mówiłem że nie wierze w Boga anie Jezusa i to był chyba najgorszy błąd mojego życia kilka tygodni temu śnił mi się Jezus (Po paru tragicznych zdarzeniach które zostawię dla siebie ale po nich zacząłem prosić Jezusa o łaskę ) I powiedział Że Mi Przebacza (cały dialog tez pozostawię dla siebie) I uwierzyłem i teraz pluje se w brodę że byłem taki głupi.
Aczkolwiek nie wierzę w instytucję zwaną kościołem nie przekonuje mnie ta instytucja i księża którzy mówią że Antykoncepcja jest zła :S Uważam że wiare trzeba mieć w sercu i to jest moje zdanie na ten temat !
Pozdrawiam :)
Za ciężka sygnatura - Ivellios
http://xs115.xs.to/xs115/07203/85833au8 ... dernp2.gif
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-03-21, 02:15

To ząden z ciebie ateista nie był, skoro takie coś cię od razu nawróciło.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-03-22, 19:33

lucius, mam zrozumieć, że lubisz religię, bo daje ci ona przyzwolenie do atakowania nnych w "obronie" jej? Szukasz pretekstów do konfliktów? Z tych samych powodów katolicy wstępują do młodzieży wszechpolskiej, muzułmanie do al kaidy, jeszcze inni do skinheadów czy innycch oczołomów szukających byle pretekstu do bójki.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-03-24, 18:07

no...hmm...powiem wam, ze trzeba wiedziec czy się wierzy czy nie..niema takiego czegos jak "troche" lub "prawie", trzeba byc stanowczym...czlowiek, ktory się waha to czlowiek ktory się boi wyborow.
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2007-03-24, 19:46

Wiara to jest indywidualna sprawa kazdego człowieka. Nieraz w życiu jest jakiś taki zwrot, kiedy w ateiście rodzi się wiara w boga, ale może też być odwrotnie. W życiu stanie się coś takiego, że utraci się wiarę w Boga całkowicie. W sumie to utrata wiary jest bardziej bolesna niż pozyskanie jej, bo świadomość, że bóg nie istnieje i wszystko z czym wiązało się to istnienie boga, może być szokiem.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-03-26, 01:28

ateiście rodzi się wiara w boga,
Nie ma czegoś takiego. Wierzący może zmienić wiarę lub ją porzucić. Ateistą człowiek nigdy nie jest od początku, bo zawsze ma coś narzuconego. Co najwyżej może być obojętny na sprawy wiary, w ogóle nie zastanawiając się nad tym.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2007-03-26, 02:02

hmm no tak, w sumie nigdy nie widziałem, ani sam nie jestem ateistą "od początku", chociaż czy tak jest zawsze? tego to akurat pewien być nie moge..
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-04-02, 15:27

lucius pisze:Ja tam w kosciol wierze, bo blem tam pare razy za swojej mlodosci:)Nie ma zadnej rzeczy materialnej, czy idealnej, ktora bylaby doskonala. Lepiej wierzyc w chrzescijanskiego Boga, niz w nic. DLa mnie czasem t wiara to poezja, proba obrony jej przed New Age w jakiejkolwiek postaci, buddyzmem, zwlaszcza, ze trudno jej bronic, dy ludzie ktorzy powinni stac na strazy tej wiary robia glupoty. Fajnie, ze sa tacy internetowi Swiadkowie JEhowy, jak joela.
Wiary należy bronic ,czy to jest poezja ? Wiara dana świetym to walka na śmierć i zycie
ale nie walczymy z krwia i ciałem ale z nadziemskimi Władcami z mocami ciemnosci.
Owszem jestem Świadkiem YHVH ,ale chyba nie w takim znaczeniu jak myslisz.
Nie jestm w "tej i z tej organizacji"
Ale Świadkiem jestem ,poniewaz mogę zaświadczyć co ON dla mnie uczynił .
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2007-04-02, 15:53

Nightwalker pisze:
ateiście rodzi się wiara w boga,
Nie ma czegoś takiego. Wierzący może zmienić wiarę lub ją porzucić. Ateistą człowiek nigdy nie jest od początku, bo zawsze ma coś narzuconego. Co najwyżej może być obojętny na sprawy wiary, w ogóle nie zastanawiając się nad tym.
Ależ można zmieniac stosunek do Boga i tego co nas otacza i to nie raz czy dwa.....to się nazywa mieć wątpliwości, a zmiany swoich przekonań i wiary są skutkiem tych właśnie wątpliwości. Kwestia wiary i tego w co wierzymy jest bardzo delikatną. Twierdzenie, że ateistą nie mozna być od samego początku jest błędne, bo możne być tak, że już ktoś urodzi się w rodzinie, która nie wierzy w Boga, albo wystarczy, że jeden z rodziców nie wierzy w Boga i rodzic jako autorytet wpoi dziecku ateizm... Ale zycie jest długie i może coś się takiego zdarzyć, że pomimo autorytetu rodziców takie dziecko może zacząć wierzyć w Boga.
Obojetnośc to według mnie właśnie ateizm...........................
Mrocznylowca
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2007-03-20, 18:23
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Mrocznylowca » 2007-04-02, 22:03

Obojetnośc to według mnie właśnie ateizm...........................
Duży błąd. Ateizm to całkowite odrzucenie wiary w istnienie Boga, czyli nie może wiązać się z obojętnością. To, o czym piszesz prędzej nazwałbym agnostycyzmem.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-04-03, 17:45

Obojetnośc to według mnie właśnie ateizm......................
To bierny ateizm. Prawdziwy ateizm wyrasta z filozofii. Biernego ateistę nawrócisz na wiarę, prawdziwego nie, bo wie on z jakich paradoksów się składa.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-04-03, 18:23

Ja proponuje nie dyskutować na tematy wiary z Nightwalker, ponieważ i tak go nie nawrócicie, a On nie nawróci Was ( tego co tu widzę), robi się zwykłe spamowanie... Swoją drogą to takiej nienawiści do religii jeszcze w życiu nie widziałem O.o
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2007-04-03, 19:14

Darnok pisze:Ja proponuje nie dyskutować na tematy wiary z Nightwalker, ponieważ i tak go nie nawrócicie, a On nie nawróci Was ( tego co tu widzę), robi się zwykłe spamowanie... Swoją drogą to takiej nienawiści do religii jeszcze w życiu nie widziałem O.o
Ja tutaj nienawiści do religii nie widzę, ani nikogo nie chcę do niczego przekonać.
Piszę o tym co zaobserwowałam w swoim otoczeniu i piszę o tym co czuję......czy to jest spam?


Czuję się urażona... :cry:
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-04-04, 11:28

simisti

Ależ można zmieniac stosunek do Boga i tego co nas otacza i to nie raz czy dwa.....to się nazywa mieć wątpliwości, a zmiany swoich przekonań i wiary są skutkiem tych właśnie wątpliwości. Kwestia wiary i tego w co wierzymy jest bardzo delikatną.
Masz racje ,przecież wielu takich zatwardziałych ateistów padało na kolana i błagało Boga
o zmiłowanie.

Byli i tacy co wyznawali swój ateizm w czasie śmierci JPII i mówili ,ze poraz pierwszy ida do kościoła.
Oczywiście ,ze chodzenie do kościoła wcale nie wskazuje na to ,że się jest WIERZĄCYM.
Wielu ksieży twierdzi ,ze nie wierzy w Boga ,a jednak słuzą przy ołtarzu.

...................
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-04-04, 14:43

Joela pisze:,przecież wielu takich zatwardziałych ateistów padało na kolana i błagało Boga
o zmiłowanie.
Nie zatwardziałych ateistów, ale pseudo ateistów, manifestujących wój ateizm na złość bogu w którego tak na prawdę wierzą. Ateistami nazywają niektórzy też biernych wierzących. nie uogólniaj więc i nie naciągaj faktów by pokazać mylność ateismu.
Joela pisze:Byli i tacy co wyznawali swój ateizm w czasie śmierci JPII i mówili ,ze poraz pierwszy ida do kościoła.
Większosć ateistów akurat śmiała się z obłudy ludzi którzy idą za modą uczuciowego ekshibicjonizmu i pokazywania "kto bardziej płakał".
Nawet wśród wierzących wielu krytykuje kult JP2.

Nie mieszaj więc wiary z obłudną jej manifestacją.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2007-04-04, 16:02

Nie zatwardziałych ateistów, ale pseudo ateistów, manifestujących wój ateizm na złość bogu w którego tak na prawdę wierzą. Ateistami nazywają niektórzy też biernych wierzących. nie uogólniaj więc i nie naciągaj faktów by pokazać mylność ateismu.
Hmm....ale taka manifestacja jest bez sensu, bo kwestia naszej wiary jest naszą osobistą sprawą, a ateiści nie afiszują się ze swoim ateizmem, bo jak wiesz dobrze, niewiara w Boga niesie za sobą ataki nietolerancji. Wprost przeciwnie....niektórzy ateiści udają, że wierzą, mówią ,że wierzą aby ustrzec się się ataków.
Nawet wśród wierzących wielu krytykuje kult JP2.
Owszem, kult krytykują, bo to co się dzieje, to można nazwać fanatyzmem i przesadzą.
Kult krytykują, ale samą osobę JP II krytykują może tylko osoby z kręgów poza kościelnych, którzy uważaja, że Papież dopuściła do dużej samowolki wśród "czarnych", czyli przymykał oczy na rozluźnienie moralne wielu księży. Ale to jedyny zarzut jaki pada, bo JPII był wielką osobowością.
Chciałam jeszcze zaznaczyć, że sama osoba Jana Pawła II i jego nauki przyczyniły się do wielu nawróceń.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości