Jak mnie przekonał Bóg...

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
matihood
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 33
Rejestracja: 2007-02-04, 13:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Jak mnie przekonał Bóg...

Post autor: matihood » 2007-02-04, 13:29

Możecie mnie wyśmiać, wszystko możecie ale ja to opowiem i tak ! No więc kiedyś ( a właściwie pare miesięcy temu) zaczęłem się zaznamiać z satanizmem - przestawałem wierzyć w Boga a poglądy satanistyczne podpasowywały się do mnie... po tym jakimś cudem niechący znalazłem info o leglanym narkotyku - DXM... niestety sięgnałem po to - "jazda" była okropna ! Moja psychika walczyła ze mną, bałem się że zryłem se mózg - przez 2 miesiaki kręciło m isię w głowie, nie kontaktowałem z ludźmi, ze strachu (albo depresji chcoiaż takiej nie stwierdzono) płakałem po nocach... wkońcu jakoś "wyzdrowiałem", wróciłem do życia, uwierzyłem w Boga ! Czułem, myślałem że to on zrobił mi ten stan abym się nawrócił ! Jednakże chrzxeścijaństwo odpędzało mnie od Boga i przekonywałem się do innego wyznania (ale nadal w tego samego Boga, nawet jak go będe chciał nazywać)... kręcenie w głowie, płacze po nocach wróciły ! Od tego momentu zostałem przy chrześcijaństwie ale takiej bardziej nie materialnej - nie chodze do kościoła itp. ... czy skontaktowałem się z Bogiem ?


cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2007-02-04, 14:29

matihood pisze:czy skontaktowałem się z Bogiem ?
raczej nie. Bog raczej sam się nie fatyguje do smiertelnikow :P
matihood pisze:nie chodze do kościoła
tez nie chodze
matihood pisze:Możecie mnie wyśmiać, wszystko możecie
ale dlaczego mamy się smiac O_O
Twoja Pańcia.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-02-04, 15:35

hmm..powiem ci ze jak dla mnie po prostu byles przerazony tym ze wziales te "legalne" dragi , iz kiedy zaczales zdrowiec stwierdziles ze to cud i to Bog ci pomogl. spoko ze w niego uwierzyles(ja nie wierze) ale bynajmniej nie doznales spotkania z Bogiem a jednyie olsnienia ze byles glupi- to się nazywa sumienie i zdrowy rozsadek..lepiej w koncu wierzyc w milosc i dobroc Boga i zyc w spokoju i zdrowiu, w normalnosci niz nie wierzyc, bawiac się satanizmem i przezywac katusze.
powiem szczerze, ze byl czas kiedy bawilam się w bycie zla. wierzylam, ze jestem jedna z kochanek szatana..snily mi się sabaty na ktorych kochalam się z szatanem...pozniej zaczelam wywolywac znow duchy zmarlych...chcialam tez wyruszyc w podroz dusza...skonczylo się na tym, ze mialam pare koszmarow, w ktorych objawil mi się sam on pod postacia niewinnego dziecka, ktore chcialo mnie zabic i inny sen kiedy dostalam "aniola stroza"-> morderca calej swojej rodziny...;/ mowie, ze to bylo okropne...snilo mi się tez ze szatan byl w moim pokoju o czym swiadczylo lustro zasloniete(szatan nie lubi luster) siarka w pokoju i zero swiatla...przesuwal moje meble w pokoju itp..koszmar...nie byly to bynajmniej tylko sny...to byly ostrzezenia, ze lepiej zebym nic takiego nie robila juz nigdy w zyciu..bo to moze się zle skonczyc dla mnie...
po tych sytuacjach nie uwierzylam w Boga ale porzucilam wszelka mysl o zabawach w wywolywanie samego szatana itp... to niebezpieczne..szczegolnie gdy udalo mi się oderwac swoja dusze od ciala..tak ...udalo mi się. calkiem przyjemne uczucie...ale tylko na moment...
nienawidzę impertynencji...
Awatar użytkownika
uduchowiony
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 32
Rejestracja: 2006-12-10, 19:23
Lokalizacja: podlasie
Kontakt:

Post autor: uduchowiony » 2007-02-06, 14:56

po tych sytuacjach nie uwierzylam w Boga ale porzucilam wszelka mysl o zabawach w wywolywanie samego szatana ...Serephinea...w to że szatan istnieje wierzysz a że Bog nie-hmm...
...ludzie muszą nauczyć się dziwić...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-02-06, 17:47

hmm...wiesz...to skomplikowane...nie wierzylam w Boga jako Boga biblijnego..cos tam jest..jakas postac albo energia pelna dobra istnieje..ale szatan to bardzio ciekawa osobowosc byla...ktos kto kumuluje w sobie cale zlo swiata :) wierze w dobro i zlo inaczej mowiac
nienawidzę impertynencji...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-02-06, 22:28

Serephinea,
Wierzysz w dobro- energię i Szatana- spersonalizowany byt?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-02-07, 13:21

tak jakos...nie umiem wyjasnic...to skomplikowane...nazywam Szatanem bo mi się ta nazwa podoba ;p
nienawidzę impertynencji...
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-07, 15:53

matihood, nie przekonał Cię bóg, ale twoje jego wyobrażenie. Łyknąłbyś inhibitory i byś miał to samo.

Nie ma ani Boga ani Szatana. To zabobony, którymi straszyło się kiedyś ludzi.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
matihood
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 33
Rejestracja: 2007-02-04, 13:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: matihood » 2007-02-07, 18:05

Każdy ma włazne zdanie... ja wierze jak chce w co chce itd. nie trzymam się ściśle jakieś religi a gdybym miał do jakiejś się przypisać to wiem o którą chodzi (choć to nie jest do konca religia - rastafaray)... ale i tak mam własne poglądy więc raczej własną religię kształtuję... dla mnie jednak to był jakiś znak i koniec kropka ! Mnei dziwiło że jak odbiegałem od Boga znów zaczęłem popadać w te swoją depresję i jakieś dziwne stany itd.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-07, 20:37

Wiara, hobby, praca - cokolwiek pochłania uwagę odwraca ją od złych myśli. Nie można więc tego od razu przypisywać bogu, bo jest to oznaką fanatyzmu - gdzie nie spojrzysz tam bóg.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
matihood
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 33
Rejestracja: 2007-02-04, 13:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: matihood » 2007-02-07, 20:47

Ej no sory nie wierzyłem w Boga (ja nazywam JAH ale nie o to chodzi) a dla mnie to były znaki... przecież nie mówie że wszystko co robie to dla mnie = Bóg... trochę dziwne że jak zaczynałem odjeżdzać od Boga to zaczynałem mieć te "stany" !
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-08, 01:12

Zdecyduj się. Wg. mnie to wierzyłeś w Boga, ale go nie wyznawałeś. Ateista nigdzie nie dopatrzy się działalności Boga i nie może od niego odjeżdzać, bo jest dla niego tylko elementem mitologii.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-02-20, 20:40

Nightwalker pisze:Zdecyduj się. Wg. mnie to wierzyłeś w Boga, ale go nie wyznawałeś. Ateista nigdzie nie dopatrzy się działalności Boga i nie może od niego odjeżdzać, bo jest dla niego tylko elementem mitologii.
Nie ma ani Boga ani Szatana. To zabobony, którymi straszyło się kiedyś ludzi.
Widać ,że ciebie TAK skutecznie przestraszono ,ze z wielką gorliwościa pilnujesz najmniejszej oznaki wiary ,i juz jesteś gotowy głosić niema boga.

Jednak BóG Istniał i bez twego zezwolenia , nic tu twoja niewiara nie pomoze ,kazdy SOBIE
wierzy .
Bóg Istniał i ma się dobrze.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-20, 22:33

,kazdy SOBIE
wierzy .
Bóg Istniał i ma się dobrze.
Zdecyduj się, albo istniał, albo wierzą, że istniał.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Eva unit 01
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 300
Rejestracja: 2007-02-08, 17:31

Post autor: Eva unit 01 » 2007-02-21, 00:27

Nightwalker pisze:Zdecyduj się, albo istniał, albo wierzą, że istniał.
Jedno nie zaprzecza drugiemu.

Ja uważam że bóg istnieje. To do pewnego stopnia utrzymuje mnie przy życiu. Wieże że to ma jakiś sens, a może mieć dopiero, gdy ktoś mu go nada.
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-02-21, 19:53

Wiara jest potrzebna nawet wtedy gdy bierzesz tabletke na ból głowy.
Wtedy gdy matka podaje dziecku lekarstwo ,lub poddaje chemioterapii.
Wiara jest pewnym przekonaniem serca w to czego nie widzimy.
Jednak do Poznania Boga Potrzebne jest Objawienie -światło ,mozna znać całe Pismo świete
kazdy werset na pamięć ,ale bez Objawienia pozostaje tylko litera i bazowanie na cudzych
świadectwach .

Wiara towarzyszy matce gdy wysyła dziecko do szkoły i wierzy ,ze wróci .
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-21, 20:13

No właśnie. To jest tylko wiara - znaczy, ze niekoniecznie może tak być. Ja natomiast mówię dlaczego tak nie jest :D
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Joela
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 180
Rejestracja: 2007-01-22, 22:16
Lokalizacja: ww

Post autor: Joela » 2007-02-21, 22:25

Nightwalker pisze:No właśnie. To jest tylko wiara - znaczy, ze niekoniecznie może tak być. Ja natomiast mówię dlaczego tak nie jest :D
Tylko i Aż wszystko zależy od fundamentu na jakim się WIARę opiera .
KTO jest Fundamentem Wiary .
Jesli budujesz na piasku to Wiara się rozpłynie z pierwszą burza jesli na SKALE to zakorzeniona
w SKALE OSTOI się .

Moja Wiara Utwierdzona jest W Jezusie ,wszystko zależy W JAKIEGO JEZUSA wierzymy.
czy ten z maki i wody czy TEN z Ciała i Krwi .
Można chodzic po rozżazonych weglach i wierzyć ,że się nie poparzy ale wegle wygasna i co dalej?
Wiara powinna zmienic WNęTRZE Umysłu a to moze się stać przez łASKE.

A ,dlaczego tak nie jest? :)
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2007-02-21, 22:48

Joela pisze:wszystko zależy W JAKIEGO JEZUSA wierzymy.
Wierzyć w Jezusa a nie w Boga? O jezusie pisało wielu, jest więc prawdopodobne że istnieł.
Widzę, że przedkładasz czczenie nad samą wartość np. nauk Jezusa. Nie jest to zbyt dobre. To raczej fanatyzm.
Joela pisze:Jesli budujesz na piasku to Wiara się rozpłynie z pierwszą burza jesli na SKALE to zakorzeniona
w SKALE OSTOI się
Zauważ, ze piszesz o tym co zrobić, by wiara była mocna. Co z tego, że będzie mocna, skoro bedzie fałszywa? Nie lepie by wiara pokrywała się z rzeczywistościa i była bardziej rzeczywista?
Widzę, że chcesz wierzyć ponad wszysko - zatracając prawdę, wartości itd. Jaki to ma sens?
Joela pisze:Można chodzic po rozżazonych weglach i wierzyć ,że się nie poparzy
Jak nie wiesz jak to zrobić, to choćbyś nie wiem jak wierzyła - poparzysz się.
Joela pisze:Umysłu a to moze się stać przez łASKE
Jaką łaskę? To jakieś kolejne hasło reklamowe kościoła, którego sensu chyba już nawet nikt nie rozumie. Mówisz łaska, bo usłyszałaś, ale czy wiesz z czym się to je?
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2007-02-21, 23:20

Jestem w dobrej sytuacji, nie wierze w Boga, Diabla itd. itp. Im więcej zajmuje się biblią tym bardziej mam dość wiary. Bez obrazy ale dla mnie to jest żerowanie na ludzkiej naiwności. Nauki Jezusa są delikatnie mówiąc bezwartościowe.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość