Jak interpretować?Jak wróżyć?

Wróżby, przepowiadanie przyszłości
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4740
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-04-25, 22:06

Karty Tarota rozkłada się w ciszy na stole nakrytym czerwonym lub ciemnym suknem, przy zapalonej świecy, której płomień ma odstraszać niepożądane energie.

Jak wróżyć kartami Tarota

Tarot to nie tylko sposób wróżenia. Karty tarota to także znakomite narzędzie do badania ukrytych mocy własnego umysłu i jego przestrzeni wewnętrznej, gdyż służą one do twórczej medytacji. Podręczników wróżenia wydano już wiele, ale przewodników po trasach tarotowych, wewnętrznych podróży wciąż brakuje. A przecież od czasu, kiedy ponad 200 lat temu okultyści (miłośnicy wiedzy tajemnej) odkryli magiczne własności tarota, każde następne pokolenie próbowało przekroczyć tajemne bramy, które rysowano na kartach.

talia Największy wysiłek w spenetrowanie przestrzeni znajdującej się po drugiej stronie kart włożyli członkowie Zakonu Złotego Brzasku (The Order of the Golden Dawn), okultystycznej loży, która istniała w Anglii przed I wojną światową. Założyciel Zakonu, S. L. MacGregors Mathers, który oprócz tarota studiował też kabałę, tradycje celtyckie oraz hinduską tantrę, opracował system pracy z kartami, który nazwał scryingiem. Scrying (czytaj: skraing) polega na tym, żeby poprzez wpatrywanie się w kartę, a raczej w wyobrażoną na niej scenę, siłą wyobraźni ożywić tę przestrzeń, mentalnie w nią wejść i wziąć udział w tym, co się tam dzieje. Takie wejścia w karty są niezmiernie kształcące, ale też koniecznie trzeba przy tym zachować niezbędną ostrożność. Obszerne "przepisy", jak się zachować podczas scryingu, podaje Alfred Douglas, autor jednego z najbardziej uznanych podręczników tarota.
Jak bezpiecznie medytować z kartami
Z Wielkimi Arkanami tarota należy pracować po kolei, zaczynając od karty nr 0 - Głupiec, a kończąc na karcie nr 21-świat. Dla początkujących bardziej są wskazane krótkie sesje trwające około dziesięciu minut, póki umysł nie przystosuje się do tej niezwykłej czynności. Każda sesja powinna być poświęcona tylko jednej karcie i dlatego trzeba być przygotowanym na to, że tarotowe studia potrwają kilka tygodni. Nie musisz wchodzić w trans ani tracić kontaktu z otoczeniem. Wystarczy, abyś osiągnął taki stopień skupienia, że ani otoczenie, ani Twoje własne myśli nie będą w stanie oderwać Cię od wewnętrznej wizji.

Przygotuj odpowiednią kartę tarota. Ustaw ją na takiej wysokości i w takiej od siebie odległości, abyś, siedząc, widział ją bez problemu.

Usiądź wygodnie w fotelu lub na podłodze, w pozycji medytacyjnej. Odpręż się. Poświęć chwilę na wyrównanie oddechu. Odsuń wszystkie przeszkadzające Ci myśli.

Zacznij wpatrywać się w wybraną kartę tarota. Po kilku sesjach, kiedy nabędziesz wprawy, będziesz umiał daną kartę zwizualizować jasno, ze szczegółami, w kolorach, a nawet bardziej wyraziście, niż wygląda faktyczny rysunek na karcie. Jeżeli pewnego dnia okaże się, że już to potrafisz, zacznij medytować z zamkniętymi oczami, co pozwoli Ci nawiązać lepszy kontakt z wizją karty.

Następny krok to uczynienie oglądanej sceny tak rzeczywistą, jak to tylko możliwe. Aby tego dokonać, mentalnie nadaj postaciom i całej scenerii jasne, żywe kolory; nadaj im ciężar i konkretność, jakby wizja ta była przestrzenną, żywą sceną widzianą przez okno lub otwarte drzwi.

Teraz zwizualizuj siebie samego wewnątrz tej sceny. W swoim wyobrażeniu przestąp próg karty i stań razem z jej mieszkańcami w ich świecie. Wizualizuj nowe otoczenie z takim natężeniem, jakie tylko będziesz potrafił osiągnąć. Staraj się ujrzeć, jak wiatr porusza szaty postaci, obserwuj ich sposób poruszania się i gestykulacji. Poczuj zapach trawy, lasu, jałowej pustyni, słuchaj odgłosów kroków i szumu płynącej wody.

Zapewne na wykonanie tego kroku będziesz potrzebować kilku sesji. Ale kiedy już się znajdziesz w świecie tarota, odpręż się i jedynie obserwuj, co się będzie działo. Zapewne podczas pierwszych prób nie wydarzy się nic szczególnego. Ale już od samego początku tarotowych medytacji pojawią się podświadome skutki:
zauważysz na przykład, że przychodzą Ci do głowy nowe wyobrażenia na temat treści kart i ich związków ze światem rzeczywistym. Stopniowo w wizualizowanych scenach z kart zaczniesz odkrywać szczegóły i symbole, których wcześniej tam nie widziałeś. Pojawią się nowe osoby, a mieszkańcy tarotowych światów ukażą się ubrani w niezwykłe szaty i będą otoczeni symbolicznymi przedmiotami. Wreszcie przyjdzie moment, kiedy zaczniesz słyszeć ich słowa. Nie martw się, jeżeli na początku nic z tego nie zrozumiesz!

Na zakończenie codziennej sesji koniecznie spisz lub nagraj swoje wrażenia, nawet jeżeli pozornie się niewiele działo. Coś, czego nie rozumiesz teraz, wyjaśni się w przyszłości. Możesz także widziane obrazy namalować lub narysować, gdyby słowa nie wystarczały, aby wyrazić to, czego doświadczyłeś.
Sposób kończenia każdej sesji jest niezwykle ważny. Medytację trzeba odpowiednio zamknąć. Zanim powrócisz do codziennego stanu świadomości, przywołane podczas medytacji siły muszą zostać zwolnione i odprawione z powrotem, i to w sposób naprawdę skrupulatny. Gdybyś po prostu przerwał wizualizację, wstał i otworzył oczy, psychiczne siły mieszkające po "tamtej stronie" mogłyby chodzić za Tobą i zakłócać Twoją zwykłą świadomość. Takie psychiczne przecieki bywają naprawdę niebezpieczne! Aby ich uniknąć, zawsze kończ medytację w taki sposób, jak ją zacząłeś, ale w odwrotnej kolejności.
Najpierw wycofaj się z wizualizowanej sceny, aż zobaczysz ją przed sobą wewnątrz ram karty. Zatrzymaj wtedy ruch postaci i zredukuj jasne kolory i trójwymiarowe kształty, aż scena znów stanie się płaskim, martwym rysunkiem. Dopiero wtedy możesz otworzyć oczy i uznać sesję za zakończoną. Tarotowa medytacja może się też zacząć od innej wizualizacji, wstępnej - takiej, która dopiero przygotowuje grunt pod medytację właściwą. Na przykład wyobraź sobie, jak Ty sam siedzisz otoczony swoim ulubionym krajobrazem, albo - jeśli umiesz to wizualizować - wewnątrz ochronnej mandali. Kiedy kończysz sesję, najpierw zwijasz kartę, potem dopiero mandalę.

Nie wszystkie talie tarota są prawdziwe!

Warto zadbać, aby do wizualizacji posłużyła talia tarota, która Ci się podoba, której rysunki przemawiają do Ciebie i budzą w Tobie pozytywne uczucia. Jeżeli nie wiesz, którą talię przyjąć za wzorzec, najlepiej zrobisz, wybierając którąś z tradycyjnych, sprawdzonych talii, nawet jeżeli artystycznie jest cokolwiek prymitywna.
Zawsze i bez obaw możesz medytować z Tarotem Marsylskim (ale najlepiej z samą grafiką, bez kolorów!). Dobra i sprawdzona jest talia zwana Rider-Waite, zaprojektowana przez A. E. Waite'a i namalowana przez Pamelę Coleman-Smith, członków Zakonu Złotego Brzasku. Nie zalecane są karty nadmiernie udziwnione, zbytnio odbiegające od marsylskiego wzorca, przeładowane szczegółami, których nie ma w kartach klasycznych. Niedobre są wreszcie talie, które mają charakter satyryczny albo satanistyczny. A najlepiej wybór talii pozostawić własnemu wyczuciu i gustowi.


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości