HIV - synonim pożądania. Nowa dewiacja seksualna?

Czyli nagłe i niespodziewane zejścia z tematu. Rozmowy o wszystkim i o niczym
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4752
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

HIV - synonim pożądania. Nowa dewiacja seksualna?

Post autor: Ivellios » 2008-08-10, 21:43

Pamiętacie kiedy rodzice mówili wam: ;Przestań tak dużo myśleć, bo ci pier.doły do głowy przychodzą&;? Okazuje się, że to porzekadło ma pokrycie i atakuje wszystkie sfery, po których wędruje umysł w przypływie demonicznej inwencji.

Rodzące się wtedy wykolejenia i dewiacje często stają w szranki z prawem, zależnie od radykalności pomysłów myśliciela. Inne wymykają się konfliktom prawnym i pozostają dewiacjami, do których istnienia prędzej czy później ludzie się przyzwyczajają.


W sferze seksualnej coraz mniej potrafi zdziwić. Nikt już nie otwiera szeroko oczu na dźwięk słów orgia, fetyszyzm, ekshibicjonizm czy nawet zoofilia. Te seksualne odstępstwa od normy przestały już szokować. Są też takie, o których słyszymy rzadziej, przez co budzą większy niesmak.

I tak mamy: gerantofilię - współżycie z dużo starszym od siebie partnerem, ocieractwo (frotteuryzm) - osiąganie satysfakcji seksualnej przez ocieranie się mężczyzn o pośladki bądź piersi kobiety, czy pirolagnię - osiąganie reakcji seksualnej na widok ognia...

Są też inne dużo bardziej szokujące wykolejenia, jak mysofilia (brud jako bodziec seksualny), autossassinofilia (bodziec seksualny wywołany upozorowaniem własnego zabójstwa) czy akromotofilia (okaleczony partner jako seksualny bodziec)...

Co powiecie na fetysz seksualny, polegający na erotyzowaniu wirusa HIV ?
O tak... ludzie w swoim nieskończonym poszukiwaniu ekstremalnych doznań dobrnęli nawet tu. Jeszcze rok temu nikt w Polsce nie słyszał podobnym fetyszu i nie wiedział co oznaczają słowa "bug chasing" (gonienie robala). Terminem "bug chaserów" określa się bowiem fetyszystów, którzy usilnie szukają partnerów seksualnych zarażonych wirusem HIV .

Jeden z przebadanych przez profesora Izdebskiego (seksuologa) mężczyzn przyznaje, że niedawno na jednym z gejowskich chatów internetowych, pewien mężczyzna świadomy jego nosicielstwa błagał o seks. Był tak zdeterminowany do spełnienia swojej potwornej zachcianki, że proponował zakażonemu mężczyźnie pokaźną sumę za seks.


"Rzeczpospolita" przytoczyła w jednym z materiałów przykład prostytutki, której klient zaproponował podwójną stawkę za seks bez zabezpieczenia, kiedy dowiedział się, że ma wirusa.

Jak każdy fetysz, upubliczniony, zrzesza olbrzymie grono zainteresowanych. Ci nietypowi fetyszyści coraz częściej ogłaszają się na randkowych serwisach, głównie dla gejów, poszukując partnerów "pozytywnych", czyli takich, u których test na HIV wyszedł pozytywnie.

Po raz pierwszy problem poruszył na łamach "The Rolling Stone Magazine" Gregory A. Freeman, ujawniając, że dla takich osób, głównym celem życia jest "znalezienie robaka", najlepiej najskuteczniejszą metodą, czyli w czasie stosunku. Według Freemana "bug chaserzy" widzą w stosunku z zakażonym "skrajnie erotyczne doświadczenie"

Dzięki Internetowi powstało całe podziemie "bug chaserów", do braterstwa można rzecz jasna dołączyć tylko po uprzednim zarażeniu. Takie zgrupowania nie boją się wirusa, mało tego, czczą go jak cud i erotyzują. Według Freemana poszukiwanie robala "posiada silny erotyczny urok dla tych mężczyzn, którzy próbowali już wszystkiego innego."

Wyjątkowo trudno w to uwierzyć ale według naukowców HIV został dopisany na listę seksualnych fetyszy. Taki brak ostrożności, czy też chęć bycia nieostrożnym może być spowodowana informacjami, iż nowoczesne terapie antywirusowe potrafią dość skutecznie powstrzymać rozwój AIDS....


Dzięki temu ludzie uwierzyli, że z HIV można żyć jak choćby z cukrzycą... Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze! A jeśli się nie uda, można być pewnym, że śmierć na AIDS to śmierć w niewyobrażalnych męczarniach.

Dlatego zalecamy ostrożność zarówno seksualną, ale także umysłową. Pamiętajcie, że czasami ludzie potrafią wytworzyć koncepcje o których nie śniło się Hitlerowi i wprowadzić je w życie. Czasem takie pomysły nie idą w parze ze świadomością ich konsekwencji, a czasem idą... i to chyba dużo bardziej przeraża!

http://facet.wp.pl/kat,1007823,wid,1023 ... omosc.html


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości