dziwne węże

Bigfoot, Yeti, Chupacabra i inne zwierzęta, które istnieją wg rozmaitych podań, legend i relacji świadków, a których istnienie aktualnie odrzuca współczesna zoologia
Shadi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2006-11-28, 19:26
Lokalizacja: Hell

Post autor: Shadi » 2006-11-29, 14:46

hymmm też widziałem dziwnego węża ale to był chyba jakiś obiekt mutacji bo to był zaskroniec o dwóch głowach u mnie w miasteczku na działkach ;P ha chociaż mogę się pochwalić że w moim nudnym miasteczku jest wąż-mutant ;P


Morituri te salutant ...
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-11-29, 16:49

Węże z dwoma głowami to nic niezwykłego.....dwugłowe grzechotniki czy kobry nie raz [w telewizji oczywiście :D :wink: ] widziałem.
nor
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 6
Rejestracja: 2007-01-23, 23:37
Lokalizacja: Toruń

Post autor: nor » 2007-01-24, 00:45

Rekord zaskrońca to 206 cm, samiczka:)) Dla osobnika o długości 60 cm, średnica "przedramienia" jest lekko mówiąc przesadzona, chyba że był świeżo po zjedzeniu dwóch żab. Ale głowa wielkości "piąchy" ...nie to nie zaskroniec, który ma smukłą ładna główkę. A nawiązując do głównego tematu, mam prośbę, przestańcie wmawiać dziadkowi, że widział łasicę, wydrę czy zawstydzonego dzika ktorego marzeniem było być malutkim:))))) Poprostu mógł być to wąż, w trakcie wylinki, lub miał przyklejone resztki czegokolwiek do skóry (piór, ziemi). To wytłumacznie można bardzo łatwo przyjąc..skoro wąż mógł pełznąć po wilgotnej ziemi..itd. A głowa... opis dziadka, jeśli ktoś hodwał dusiciela dziwnie się kojarzy z momentem połykania ofiary, nawet charakterystyczne ułozenie pyska jagby ssał..wyginanie na wszystkie strony szczęk, Wkońcu jeśli połyka się ofiarę większą czterokrotnie od średnicy własnej głowy:)))) Na koniec dodam: mamy u siebie dwa gatunki rodzimych dusicieli..ale pewnie to wiecie:))
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2007-01-24, 00:55

Co do tej ,,mojej: żmiji wodnej...to myślę, że to po prostu wymysł i żart mojego kolegi....

Dość częste są też opowieści o skrzydlatych wężach, pochodzace min. z obszaru Serbii, ale zapisy o nich pochodzą też z Polski. Najprawdopodobniej były (i są) to właśnie po prostu zrzucające wylinkę węże, zrzucana skóra uformowała się w coś na kształt skrzydeł.....
misumenos
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2007-04-06, 10:42
Lokalizacja: Daleko

Post autor: misumenos » 2007-04-06, 11:12

Znam się na gadach dobrze, i szczerze mogie powiedziec ze to mogły byc polskie gady, a co do siersci... wyobraznia rozne rzeczy robi.

łeb kota = zmija zygzakowata, ma oczy ze zrenica spłaszczpona pionowao jak kot, ponadto ma masywna głowe,

przykłady moge mnozyc, jak ktos che polemizowac zapraszam na pw.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości