Dzisiejszy sen

Tutaj omawiamy wszelkie tematy związane ze snami
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4735
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Dzisiejszy sen

Post autor: Ivellios » 2007-09-05, 07:46

Opis snu w temacie: http://www.zjawiska.hosted.pl/forum/vie ... 6491#86491

Długo tego snu nie zapomnę, właśnie z powodu tego duszenia.

Jak myślicie, co to mogło być? Bo pod bezdech to to raczej mi nie podpada...


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Post autor: Spock » 2007-09-05, 23:14

Albo faktycznie ktoś cię badał a ty półspałeś, albo jesteś przemęczony.
Ufać i kontrolować
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-09-18, 22:50

Albo komuś jeszcze oprócz mnie zalazłeś za skóre :lol:
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-18, 23:02

Albo paraliż senny. Każdemu się może zdarzyć!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Reinchard
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2007-09-21, 20:15
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Reinchard » 2007-09-21, 20:40

A ja miewałem to niegdyś nagminnie. Najczęściej wyglądało to w ten sposób, że śnił mi się zupełnie, ale to zupełnie spokojny sen, często bez żadnej akcji. Zwykłą sielankę niespodziewanie przerywał superintensywny koszmart, trwający może sekundę - dwie. Ktoś bił mnie czymś ciężkim po łbie, coś wrzeszczało w niebogłosy. Gdy próbowałem się obudzić, nie potrafiłem ani otworzyć oczu, ani się poruszyć. Doskonale zdawałem sobie sprawę z tego w jakiej pozycji leżę. Po długich męczarniach w końcu udawało mi się ocknąć, ale gdy zarz zasypiałem sytuacja się powtarzała. Dlatego zawsze gdy się to działo, po przebudzeniu musiałem przynajmniuej przez 15 minut odleżeć i nie zasypiać.
Im bardziej racjonalnie próbowałem sobie to wyjaśnić (nerwy, podświadomy lęk) tym gorsze objawy to przybierało. Kiedyś ze snu wydarł mnie potworny krzyk tuż do mego ucha - po na wpół przebudzeniu (wciąż nie mogłem się poruszać i zaczerpnąć oddechu) poczułem na sobie ciężar i ujrzałem ohydną staruchę na pościeli (motyw dość oklepany, ale w czasie, kiedy miało to miejsce, nie widziałem jeszcze podobnych horrorów). Myślami próbowałem się z niej śmiać, tłumaczyć, że mnie to nie przeraża, ale strach był ogromny. Na szczęście mijało, najgorsze było jednak to, że zostawałem z tym sam- bo komu niby miałem o tym powiedzieć.
Zdarzyło się też, że ze snu wyrwał mnie krzyk "Będą nam wiercić dziury w kolanach!!!" - ohydny, bulgoczący, jakby płynący z gardła, które właśnie ktoś poderżnął.
Zauważyłem, że zjawiska te nawiedzają mnie niemal zawsze po stresowych sytuacjach, ale najbardziej obawiam się kłopotów z oddychaniem i tego, że pewnej nocy nie zdołam już się przebudzić i po prostu się uduszę.
Podobne sprawy miały miejsce nie tylko w moim domu. Zdarzało się kilkakrotnie, że spałem poza nim, a "to" przychodziło. Póki co, odkąd mieszkam z dziewczyną, zjawisko to ustąpiło, choć od czasu do czasu powraca w nieco mniej drastycznej, ale w każdym razie baaardzo nieprzyjemnej formie. Co to do diabła jest? Są na to jakieś prochy???
"Są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły" F. Kiepski
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2007-09-27, 20:35

ivellios nie tylko ciebie to spotkało ja kiedyś miałem taki sen ,że byłem nad jakimś płytkim bardzo jeziorem i szarpałęm się z wysoką postacią ta postać powaliła mnie na na ziemie chwycila za szyje i wsadziłą głowe pod wodę a ja się dusiłem po prostu się dusiłem nie bawiłęm się w walczenie siłą woli z tą postacią by np ją skopać czy coś tylko po prostu z całej siły chciałem się obudzić i się obudziłem wstałem i automatycznie wzialem głeboki oddech. Do dzis nie wiem co to bylo teraz sobie przypomnialem o tym czytajac twoj temat.

[ Dodano: 2007-09-27, 19:38 ]
do sprawy reincharda zanim weźmiesz prochy wybadaj czy nie dręczy cie duch bądź demon stawiam na ducha bo demon raczej z takiego dręczenia duzej korzysci by nie mial poza przyjemnoscia a duch moze czyms go uraziles tego ducha czy cos
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-09-28, 21:14

polikopolik, Demony jako jedyną korzyść mają satysfakcję, polikopolik, łowco demonów... sny to odzwierciedlenie stanu naszego ciała, jeżeli mamy bezdech, to coś nas dusi we śnie i vice versa :P
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-10-02, 01:20

Wydawało mi się, że naukowo odrzucono już tę teorię, że sny sa odbiciem rzeczywistości w naszej psychice Darnok, . I ja teżjestem tego zdania. Bo są sny, których nie możnaby poprostu pod ten paragraf wpisać. A jeśli coś się wyłamuje, to teoria upada!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2007-10-13, 15:38

co do tej modlitwy to no jestem wierzący ale jednak słabo i taka modlitwa ech powiedz co pomoże? i jeśli np kogoś nęka demon nie mówię że mnie ale taki przykłąd to modlitwa nic nie pomoże w takich przypadkach to trzeba egzorcystę/ a to że mnie coś dusiło w śnie to to było całkiem normalne (w ogólnie pojętym tego słowa znaczeniu)
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Dzisiejszy sen

Post autor: Majesttic » 2007-12-29, 13:42

Ivellios pisze:Opis snu w temacie: http://www.zjawiska.hosted.pl/forum/vie ... 6491#86491

Długo tego snu nie zapomnę, właśnie z powodu tego duszenia.

Jak myślicie, co to mogło być? Bo pod bezdech to to raczej mi nie podpada...

Może zmora?? Jest to jedyne COŚ czego naprawdę się boję...duchy, spoX, ale zmora...Brrrr. Koledzy mi gadali jak przeżyli najście zmory....nie chciałbym czegoś takiego przeżyć....
Obrazek
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2007-12-29, 14:26

ja gdzieś słyszałem o takim gościu co go niby kilkanaście lat ta sama zmora nękała... a potem poszedł do jakiejś ech do kogo nie wiem dokładnie i uzupełniła jego energię czy coś w tym stylu i po tym raz go naszła a potem już przestała...
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Majesttic » 2007-12-29, 23:02

polikopolik pisze:ja gdzieś słyszałem o takim gościu co go niby kilkanaście lat ta sama zmora nękała... a potem poszedł do jakiejś ech do kogo nie wiem dokładnie i uzupełniła jego energię czy coś w tym stylu i po tym raz go naszła a potem już przestała...

To było w "Rozmowy w Toku" :)
Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości