Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Wszystko, co związane jest z nauką. Odkrycia, ciekawostki, teorie, doświadczenia, badania naukowe...
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: Ivellios » 2006-10-05, 12:09

Dzieciaki "niezwykle utalentowane" i "superuzdolnione". Ich misja jest naprawa tego zepsutego swiata pelnego zla, pokus i innych negatywnych rzeczy. Zaczely przychodzic na swiat w latach piecdziesiatych, ostatnie mialy się urodzic okolo 2000 roku. Po nich nadejda Dzieci Krysztalowe.

Mowa, oczywiscie, o dzieciach indygo. Poswiecono im juz setki ksiazek, tysiace artykulow w czasopismach popularnonaukowych i specjalistycznych periodykach. Nadal jednak istnieja sceptycy negujacy ich umiejetnosci.

Czy dzieci indygo sa wsrod nas? Czy naprawde sa tak uzdolnione, jak się je przedstawia? Czy moze sa to tylko dzieciaki z ADHD, ktorych rodzice wymyslili sobie, ze sa one "nadzwyczajnie uzdolnione"?

Zapraszam do dyskusji.

Zdania na temat dzieci indygo sa podzielone, co widac np w komentarzach do artykulu "Poznaj dzieci indygo" (artykul ukazal się na lamach Paranormalium w polowie sierpnia)
<B>Motylek_vip </B> -- Saturday, August 19 2006, 06:36 pm
Nie poznałam nigdy takiego dziecka...Myślę że praca z nimi jest bardz potrzebna to co robi Nikki jest niewiarygodne. To wspaniałe ze sa ludzie ktorzy nie mysla tylko o sobie...

<B>fgfsd </B> -- Monday, August 21 2006, 02:23 pm
a idzcie z tymi kretynami :) jakie tam indygo po prostu to chore na umysle dzieci ktorych rodzicie maja jakas manie i mimo choroby chca zeby och byly wyjatkowe :D maja nagle stac się panami swiata moze :D wezcie oszczedzice tych artow bo to jest zalosne te dzieci maja ADHD i tyle reszta to wyssane z palca bzdury nie bylo by tej propagandy gdyby nie zalosni rodzice wmawiaja dziecku sobie i swiatu ze ich pociecha jest rozwinieta ,ze powinna uzdrowic swiat ,ze to fenomen istny powder :D zamist pogodzic się z choroba swojego dziecka i mu jakos pomoc zalosni ludzie i tyle

<B>Smok </B> -- Monday, August 21 2006, 03:08 pm
byc moze ale jesli dziecko naprawde w to uwierzy...wiara przenosi góry

<B>bruce dickinson </B> -- Tuesday, August 22 2006, 05:13 pm
w 100% popieram fsgd

<B>arek </B> -- Thursday, August 24 2006, 10:08 am
myślę że faktycznie rodzice próbują dowartościować siebie dowartościowując dzieci z ADHD ,te dzieci faktycznie wymagają innego traktowania ,ale do dzieci indygo ? to tak niekoniecznie indygo są pobudliwi ale nie agresywni w kierunku przemocy a tak często jest w przypadku ADHD ,ale skoro to im(rodzicom i dzieciom)to pomaga żyć to fajnie

<B>nana </B> -- Wednesday, August 30 2006, 02:53 pm
Nie wykluczam tego, że te dzieci są takie na serio, ale strasznie mnie wkurzył ten test (Czy twoje dziecko jest dzieckiem indygo?) Przecież na pewno wielu rozwiązywało psychotesty w gazetkach czy w internecie i bardzo często wychodziły fałszywe rzeczy. To się wyolbrzymi, tamtego nie dostrzeże przy zaznaczaniu odpowiedzi i już bzdury wychodzą (w dodatku w np. pytaniu o utalentowanie dzieciaka rodzice są skłonni do przesady). Czemu więc tu ma wyjść prawda? Zapominają, że każdy - jak również każde dziecko indygo - jest inny. Zresztą wychodzi z tego, że sama powinnam kiedyś być dzieckiem indygo (miałabym 17 poprawnych w czasie mojego dziecistwa), a jakoś żadnego ducha czy innych typków nie widywałam! Cała ta szopka z indygo jest mocno podejrzana...

<B>Kamka </B> -- Wednesday, September 20 2006, 12:56 pm
Robiłam sobie ten test i wyszło mi poprawnych 19. Kiedyś juą słyszałam o tym ale to olałam. Czy dzieci indygo naprawdę mają niezwykłe zdolnośći paranormalne? Zauwarzyłam, że (jeśli naprawde jestem indygo)gdy spróbowałam zrobć coś ,,paranormalnego\'\' to udaje mi się to nadzwyczaj dobrze (jasnowidzenie, widzenie na odległość itp.) Szkoda, że w polsce nie ma takich zajęć, chętnie bym poszła. Pozdrawiam i proszę o kontakt x_kamileczka93_x@poczta.onet.pl

<B>O </B> -- Friday, September 22 2006, 12:56 am
nie ma tu natomiast nic o naszej misji w tym swiecie...i nie kazde z nas ma ADHD...Ja nie mam,a jednak znam swoje przeznaczenie.


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2006-10-09, 21:45

jak patrzen a ten test "czy twoje dziecko jest dzieckiem indygo" to coś mi się nie wydaje żeby oni byli jacys specialni, ewentualnie mają adhd :P no cóż ale pewno test zły i tyle.
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-10-09, 22:01

Ten test jest ogólnie do dupy. Jak niektórzy zauważyli, raczej służy on tylko dowartościowaniu dzieciaków... tak na pierwszy rzut oka nie da się przecież rozpoznać, czy dzidzi jest indygo, czy nie.

Trzeba się najpierw nauczyć dostrzegać aurę...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-09, 22:14

Szczerze mówiąc dla mnie to istnienie "dzieci Indygo" to, że się tak wyraże: The biggest bullshit I've ever heard. Nie podoba mi się takie określenie. Dla mnie to wyszukiwanie na siłę jakiegoś nadprzyrodzonego pochodzenia celem usprawiedliwienia dziwnego, często aspołecznego zachowania.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-11, 11:13

Cogito pisze:telepatia, telekineza
tak chyba powinno być, ale narazie większość głupich bądź co bądź testów najlepiej sprawdza ADHD, a nie bycie potomkiem indygo..
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-13, 23:18

Cogito pisze:każdy chyba wie o co mi chodzi
chyba prawie napewno... a jeśli nie, to..hmm.. moje uszanowanie.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Post autor: Schnappi » 2006-10-15, 00:38

Mawerick pisze: Dla mnie to wyszukiwanie na siłę jakiegoś nadprzyrodzonego pochodzenia celem usprawiedliwienia dziwnego, często aspołecznego zachowania.
Dokładnie.

[ Dodano: 14-10-2006, 23:42 ]
Ivellios pisze: raczej służy on tylko dowartościowaniu dzieciaków...
Dokładnie po raz II. Tak jak cała (wg mnie) teoria dzieci indygo. Ale chyba jednak rodziców głównie. :wink:
Ale NIE mówę kategorycznie: NIE. Po prostu jak dla mnie ten cios, jakim dla rodziców jest negatywna odmienność dziecka (jak ADHD), sprawia, że próbują oni zamienić ją na jakąś pozytywną. Lepiej się z tym czują, całkowicie ich rozumiem. :|
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-15, 22:15

Jednakże, jeżeli sami rodzice zaczynają twierdzić, że ich dziecko jest "dzieckiem Indygo" to oznacza, że oni też powinni się zachowywać podobnie.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Caine
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 128
Rejestracja: 2005-06-12, 23:32
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Caine » 2006-10-15, 23:03

powinni ale jesli by się nie zachowywali a dziecko przypuscmy bylo by dzieckiem indygo.. rozne sa przypadki..
Umieram, gdy widze jak bladzimy we mgle......
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-10-15, 23:51

Caine pisze:dzieckiem indygo.. rozne sa przypadki
wybacz szczerość, ale dla mnie przypadek to jest coś takiego jak przejde pod balkonem i mi doniczka spadnie na głowę. Dzieci indygo to jest dla mnie fantazja...A testy na bycie dzieckiem indygo jakimiś marnymi wytworami ludzkiej wyobraźni a właściwie jej braku.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Padme_Amidala
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2010-01-09, 14:34
Lokalizacja: Sosnowiec/Poland, obecnie London/UK

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: Padme_Amidala » 2010-01-09, 14:55

Oczywistością jest, że te testy to bzdury. Ktoś, kto taki test stworzył z pewnością nie myślał o Dzieciach Indygo poważnie. Ot! taka jeszcze jedna zabawa.
Poza tym, osoba, która byłaby Dzieckiem Indygo, na pewno nie wiedziałaby, że nią jest i nie powiedziała o tym.
Osobiście wierzę, że mają zmieniać świat i należy zadać pytanie, czy jest nam to potrzebne? Myślę, że tak.
"We can live forever."
Awatar użytkownika
kaszunia1
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 2009-12-30, 23:57
Lokalizacja: janowiec wlkp.

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: kaszunia1 » 2010-01-12, 00:00

mówiąc o dzieciach indygo możemy przez to rozumieć dzieci szczególnie uzdolnione, czyli telekineza etc, czy o inteligencje??? Ponieważ jeżeli o to drugie to córeczka mojej znajomej jest np uzdolniona matematycznie. Fenomen. W wieku 3 lat pytała się mamie jak liczyć pierwiastki i potęgi, w wieku 1 roku potrafiła składać poprawnie zdania. No to ostatnie to nie jest dziwne, ale dziwne jest to, że mając niecałe 2 lata potrafiła liczyć do miliona, teraz jest w 5 klasie podstawówki i poprostu na lekcjach się nudzi. Nie raz była sytuacja, że potrafiła zagiąć matematyczkę jeśli chodzi o liczenie, za to z polskiego dyktanda pisze na 2. Nie wiem czy tę dziewczynkę można nazwać dzieckiem indygo???
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.

Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu

ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: leszek » 2010-05-02, 00:22

Wzorce zachowania przypisywane "Dzieciom Indygo" wg Doreen Virtue
Przychodzą na świat z poczuciem królewskiej godności (i często zachowują się zgodnie z nią).
Mają poczucie "zasługiwania, aby tutaj być" i są zaskoczone, kiedy inni go nie podzielają.
Poczucie własnej wartości nie jest dla nich istotną kwestią. Często mówią swoim rodzicom, "kim są".
Mają problemy z uznaniem bezwarunkowej władzy (nieudzielającej wyjaśnień i niedającej możliwości wyboru).
Po prostu nie robią pewnych rzeczy; na przykład, czekanie w kolejce jest dla nich trudne.
Frustrują je systemy oparte na rytuałach i niewymagające twórczego myślenia.
Często dostrzegają lepsze sposoby robienia czegoś, zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że wydają się być "pogromcami systemów" (przeciwnymi każdemu systemowi).
Wydają się być nastawione antyspołecznie, o ile nie przebywają w towarzystwie podobnych do siebie. Jeśli w ich otoczeniu nie ma osób o poziomie świadomości podobnym do ich poziomu, często zwracają się do swojego wnętrza, czując się, jakby nie rozumiał ich żaden człowiek. Szkoła często jest dla nich niezwykle trudnym doświadczeniem społecznym.
Nie reagują na dyscyplinę opartą na wywoływaniu poczucia winy ("Poczekaj, niech tylko twój ojciec wróci do domu").
Nie wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują.

jak dla mnie dzieci indygo moga miec zdolności paranormalne, ale nie znaczy to ze mają zmienic swiat. Równie dobrze moga swoje zdolności zaprzepaścic na rzecz luksusowego zycia, pieniedzy itp. w końcu zyja na Ziemi, sa podatne jak i ludzie na otaczający je swiat i same decydują jak ich zycie bedzie wygladac
I WANT TO BELIEVE
zblazowany

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: zblazowany » 2010-05-02, 13:30

Nie ma takiego czegos jak dzieci indygo. To jest wymysł New Age. Za tymi bajkami stoją ludzie którzy chcą wmówić innym że dzieją się jakieś niezwykłe rzeczy.
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: Dagmara » 2010-05-03, 00:42

Ze trzy lata temu powiedziałabym, że wierze w istnienie dzieci Indygo, zapewne wtedy broniłabym zaciekle teorii na ich temat niczym lwica swych kociąt, ale obecnie uważam iż tego typu przedstawiciele nie istnieją, to są tylko dzieci- jednostki- wyjątkowo uzdolnione, przyswajające wiedzę o wiele łatwiej niż pozosłe. Takie fenomeny nie mają nic w sobie''nadprzyrodzonego''. Ech, nie wiem czy powinnam o tym wspominać, zapewne zostanę wyśmiana, no ale raz kozie śmierć, mnie też jeden osobnik nazwał dzieckiem indygo ( dodam iz ta osoba bardzo była w temacie obeznana), ponieważ opowiedziałam mu o tym jak w wieku 5 lat pierwszy raz próbowałam wywołać astralny byt i po dalszej rozmowie o mojej osobie i podejściu do innych stwierdził że mam dar nawracania innych, śmieszne prawda?
No może tak, ale to prawda( mam na myśli mój pierwszy ''seans'' co do nawracania to nie mnie to oceniać, ponieważ zainteresowanie psychologią od dziecka w dużej mierze robi swoje), może kiedyś o tym mini jak to nazywam obecnie seansie napiszę na forum, no ale wracając do tematu to oczywiście na początku wierzyłam w to wszystko związane z dziećmi indygo, ale po głębszej analizie mogę stanowczo stwierdzić iż są to tylko zwyczajne dzieci, które przyswajają łatwiej wiedzę niż pozostałe i tym samym wydają nie nam tak niezwykłe.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Dzieci indygo. Czy naprawde istnieja? Co o nich sadzisz?

Post autor: Darnok » 2010-05-03, 00:51

, ponieważ opowiedziałam mu o tym jak w wieku 5 lat pierwszy raz próbowałam wywołać astralny byt i po dalszej rozmowie o mojej osobie i podejściu do innych stwierdził że mam dar nawracania innych, śmieszne prawda
Po prostu oceniał Cię wg. kryteriów New Age- dla normalnego człowieka byłaś po prostu ciekawa i otwarta na świat ;]
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości