Dramatyczne zmiany, co się dzieje? Nasz nowy kierunek

Dyskusje na temat przepowiedni przyszłych zdarzeń
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4754
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Dramatyczne zmiany, co się dzieje? Nasz nowy kierunek

Post autor: Ivellios » 2006-09-03, 17:06

Jest i wygląda to na niemożliwe dla wielu
ludzi, ale ludzkość na Ziemi jest w trakcie procesu ewolucyjnych zmian w
doświadczaniu naszego życia. Staniemy się galaktyczną cywilizacją pozytywnie
współdziałającą z cywilizacjami w wielu systemach gwiezdnych w naszej galaktyce
i we wszechświecie a nawet w innych wszechświatach. Naszym prawdziwym
przeznaczeniem jest zmiana z społeczeństwa bazującego na przerażeniu i
rywalizacji w społeczeństwo opierające się na miłości, pokoju i harmonii.
Teraźniejszy chaos jest po prostu częścią przyśpieszających zmian.
<br><br>Żyjemy w niewidzialnym wszechświecie
(bardzo często wiązanym z królestwem duchowym lub niebieskim) jak i w świecie
widzialnym, który dla większości ludzi jest jedynym, który istnieje. Prawda
została ukryta przed nami, gdyż przypadkowo moglibyśmy przypomnieć sobie i
odkryć, kim naprawdę jesteśmy. Że jesteśmy wspaniałymi nieśmiertelnymi istotami
uniwersalnej wiedzy i mądrości, blisko połączonymi z naszymi fizycznymi braćmi i
siostrami w kosmosie, i tymi w światach duchowych. Niestety wiele rządów,
religii i filozofii jest manipulowanych żeby utrzymać większość prawdy z dala od
nas, tak żeby inni mogli posiąść władze i kontrolę. W każdym bądź razie jest to
czas na wielką zmianę rozumienia przez populacje światową, która w większości
chce pokoju, na przekór temu, co jest nam prezentowane przez manipulowane mass
media.

Wielu ludzi czuje, że „coś nadchodzi, coś
się stanie”, ale ponieważ większość teraźniejszych zmian ma miejsce w
wszechświecie niewidzialnym dla nas, trudno jest to pojąć na początku, ale tylko
do czasu, gdy stanie się to dla nas widzialne. Właściwie byliśmy częścią
wielkiego „eksperymentu”, zgadzając się w wyższych poziomach rozumowania być tu,
w tych ekscytujących „czasach końcowych”, końcu jednej cywilizacji i początku
nowej, znanej jako Siódmy Złoty Wiek, którą będziemy współtworzyć.

Wiele zostało napisane, powiedziane i
przewidziane o naszej przyszłości. Niektóre z tych informacji, oryginalnie były
właściwe na początku, ale od tego czasu się zmieniły. Niektóre z nich nigdy nie
były prawdą i zamierzeniem ich była tylko manipulacja nami. A jeszcze inne były
poprawione i ciągle się umacniają. Sortowanie tego wszystkiego jest ciężką
sprawą gdyż to, co jest „prawdą” dla jednej osoby, niekoniecznie jest to

„prawdą” dla drugiej. Musimy zastosować naszą własną zdolność rozpoznawania
wszystkich informacji, włączając to, co jest prezentowane w tym artykule. Ludzie
budzą się w różnych stopniach w czasie, gdy kontynuujemy nasza naukę.

Niektóre informacje są trudne do
wchłonięcia, takie jak na przykład pusty środek Ziemi i starożytne cywilizacje
wciąż tam żyjące. Lub takie jak fakt, że wiele eonów temu, wielu ludzi
podróżowało w czasie w przeszłość żeby zmienić przyszłość tej planety i całego
wszechświata. Takie jak fakt, że już od roku 1943 odkryliśmy jak budować
niewidzialne statki wojenne i jak podróżować w czasie. I informacje o tym, że
Program Księżycowy Apollo był tylko przykrywką do wyższej technologii. Już od
lat 60tych ubiegłego wieku, odbywają się potajemne podróże kosmiczne, żeby
wykonać bazy na Księżycu i Marsie oraz w celu dalszego odkrywania naszego Układu
Słonecznego. I wreszcie żeby trochę wzmóc wasz apetyt, albo sprawić was bardziej
sceptycznymi, w zależności od tego, w jakim miejscu znajdujecie się na ścieżce
przebudzenia, informacje o tym, że Ziemia przypuszczalnie zwolni swoją rotacje,
zatrzyma się i rozpocznie obracanie w stronę przeciwną, bez żadnych katastrof, i
dalej zostanie przesunięta w kosmosie wraz z całym Układem Słonecznym żeby stać
się częścią systemu gwiezdnego Syriusza!

<b>Wzniesienie się (przeobrażenie) i zmiany
wymiarowe.</b>
<b> </b>
Ziemia ma świadomość sama w sobie, jest
żyjącą istotą. Boski Plan Stwórcy, według którego wszyscy podążamy, świadomie
lun nie, wzywa Ziemię do przeobrażenia się z rzeczywistości znanej jako 3 wymiar
(gęstość), do 4go (etap pośredni, tymczasowa rzeczywistość), a następnie do
wymiaru 5go. Od dawna jest to sugerowane na rok 2012 lub wcześniej. Ludzkość
wraz z innymi formami życia musi być gotowa do przeobrażenia się lub zwiększenia
wibracji, żeby ruszyć dalej wraz z planetą. Większość ludzi nie ma już czasu
żeby przejść przez oddzielny i indywidualny proces przeobrażenia, który mógłby
zabrać następne 200 lub 390 lat. Oni są w swojej ostatniej inkarnacji i powinni
się przeobrazić, żeby pomóc ustanowić następny proces stworzenia na Ziemi i w
całym wszechświecie. Znaczy to utrzymanie naszych ciał i stopniowe cofnięcie ich
do wieku około 30 lat. Ci, którzy nie będą gotowi, inkarnują z powrotem do 3go
wymiaru na inna planetę i nie będą mogli wrócić na Ziemie z wyższego wymiaru.
„Kontrakt” niektórych ludzi kończy się, i powrócą do swoich poprzednich systemów
gwiezdnych, jeśli zechcą, a nawet wzniosą się wyżej niż 5ty wymiar. Nikt na
ziemi oryginalnie nie pochodzi z tej planety.

Wzniesienie lub przeobrażenie się jest
integracją ducha z materią. Jest to proces, w którym nasze fizyczne,
emocjonalne, mentalne i wszystkie duchowe ciała złączą się, tworząc istotę o
pełnej świadomości. Przyjmiemy Świetlne ciało. Tak naprawdę jesteśmy duchowymi
istotami mającymi ludzkie doświadczenia. Mamy inne formy nas, które znajdują się
w innych światach, w innych wymiarach lub rzeczywistościach. W istocie wszyscy
jesteśmy fizycznymi Aniołami z gigantycznym problemem amnezji. Poprzez
przeobrażenie zdamy sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy połączeni; wszyscy
jesteśmy Jednością z wszystkimi innymi formami życia w wszechświecie. Wszystko
pochodzi od jednego Stwórcy. Rasy, różnice, wojny, posiadanie własności, prawa
ziemskie, w gruncie rzeczy, wszystkie aspekty naszego teraźniejszego świata są
właściwie złudzeniem. Żyjemy w ogromnym hologramie.

Wiele wymiarów, także znanych jako
płaszczyzny, rezydencje i równoległe światy istnieją w tym samym miejscu. Różnią
się tylko stopniem wibracji. Jeśli tylko wystarczająco zmienimy naszą wibrację,
zmienimy wymiar.

Miarą tempa wibracji Ziemi jest bicie
serca, Rezonans Schumanna, który w porównaniu z informacjami z wyższych
rzeczywistości jest różnie mierzony przez niektórych Ziemskich naukowców. Przez
lata pozostawał on przy 7.8 cyklach na sekundę (Hertzach).
Zaczął przyśpieszać w czasie Harmonicznej
Zbieżności. Sierpień 1987, rok większego przebudzenia duchowego. W teorii, gdy
tempo wibracji stale znajduje się na 13.0 Hertzach, jesteśmy w 4tym wymiarze.
Według niektórych źródeł, od dłuższego czasu znajdujemy się na 12.9 Hertzach i
ruszymy w bliskiej przyszłości ku 13.8.

Przeobrażenie jest spodziewane wtedy, gdy
będziemy w pełni odkryci na fotonowy pas energii. Jest to pasmo toroidalnej
energii, którą nasz Układ Słoneczny przechodzi dwa razy w ciągu cyklu 26.000
lat. Każde przejście w poprzednich cyklach trwało około 2.000 lat. My znajdujemy
się właśnie w pasie energii, ale jesteśmy chronieni od fatalnego przedwczesnego
przeobrażenia przez holograficzne pole energii umiejscowione wokół naszego
Układu Słonecznego przez Galaktyczną Federację Światła, naszych sprzymierzeńców
przeciwko innym cywilizacjom w naszej galaktyce Drogi Mlecznej. Gdy tempo naszej
wibracji wzrasta, niektóre energie fotonowe są stopniowo uwalniane w głąb
naszego Układu Słonecznego.

Na początku, 12 łańcuchowy system RNA/DNA
zamieni ten, który obecnie posiadamy, tzn. 2 łańcuchowy. Zwiększymy nasz system
cielesnej energii oparty na 7 czakrach, do systemu 13 czakr. Zaczniemy także
świadomie używać 100 procent naszego mózgu, w zamian za teraźniejsze 10-20
procent. Pełna świadomość powróci do nas, znaczy się to, dlaczego jesteśmy
tutaj, co będziemy robili w przyszłości i jakie były nasze wcześniejsze życia.
Będziemy posiadali uniwersalną wiedzę w naszych końcówkach palców, a raczej w
naszych receptorach mózgowych, a co za tym idzie, będziemy posiadali zdolności
super ludzi.

<b>Galaktyczni ludzie. </b>

Jako przemienieni galaktyczni ludzie
(fizyczni aniołowie), będziemy zdolni do kontaktu z wszystkimi, czującymi
zmysłami formami życia w naszej galaktyce, wszechświecie i nawet poza nim.
Odzyskamy nasze pozaziemskie moce, które straciliśmy wiele „żyć” temu. Możliwa
będzie telepatia, teleportacja i podróż miedzy planetarna bez konieczności
posiadania statku kosmicznego, tylko poprzez użycie naszego Świetlnego ciała lub
Merkaba [zależnie od przyjmowanej tradycji oznacza to tez Mer-ka-ba;
Ciało-Umysł-Duch, (tradycja egipska) lub „tron lub rydwan wznoszący człowieka
przed oblicze boże” (tradycja hebrajska)]

Niektórzy ludzie będą mogli odwiedzić lub
powrócić na swoje poprzednie systemy gwiezdne, tam skąd pochodzą. Niektórzy
pomogą zaludnić Marsa, Wenus i Maldeka, który zostanie na powrót utworzony z
Pasa Asteroidów. Większość jednak pozostanie na Ziemi w nowym Złotym Wieku i
pomoże go tworzyć. Ziemia będzie reprezentacyjną planetą, głównym centrum
handlowym, konferencyjnym i kwaterą główna dla Unii Intergalaktycznej wielu
galaktyk niedaleko nas.

Ci, którzy zaludnią Ziemię staną się jej
prawdziwymi zarządcami, zakotwiczającymi Światło i utrzymującymi węzły i siatki
energii wokół planety w wielkich świątyniach. Wieloryby i delfiny były obciążone
tym zadaniem już zbyt długo. Będziemy żyli w wspaniałych krystalicznych miastach
w wnętrzu Ziemi, chociaż będą wyglądały jakby były na powierzchni. Tak właśnie
żyją wszystkie inne cywilizacje w innych wymiarach i na innych planetach. Tak
właśnie żyja Lemurianie i Atlantydzi wewnątrz skorupy naszej pustej Ziemi.
Niedługo ich spotkamy. Nasza nowa cywilizacja ponownie będzie bazować na
koncepcji duchowej Lemurii, która w istocie oparta jest na stylu Syriusza B.

Nasze teraźniejsze struktury rządów skończą
się. Istoty o wyższej inteligencji pomogą nam ustanowić nowe rady zarządzające
podążające według właściwych uniwersalnych zasad. My będziemy mieli ostatnie
słowo w sprawie dostrojenia nowych rządów, bez jakiejkolwiek ingerencji tych,
którzy obecnie je kontrolują.


<b>Rządy Cienia i kontrola.</b>

Jednym z większych ograniczeń w naszym
rozwoju jest represyjna kontrola „oficjalnych” światowych rządów przez
tajemniczy Rząd Cienia, który także ogranicza typ dziennych wiadomości lub
prawdy, które odbieramy przez światowe mass media. Dlatego właśnie wiele ludzi
nie zdaje sobie sprawy z tego, co nadchodzi, z wielkiej zmiany naszej
cywilizacji. Jest to tez powodem, że w naszych wiadomościach w telewizji lub w
gazetach są tylko informacje naszpikowane strachem.

Utrzymanie ludzi w strachu i stresie przez
wiadomości, sprawy finansowe, wojny i przemoc, kontrole umysłu, także przez
groźne dla nas pożywienie, napoje, legalne i nie legalne narkotyki i chemikalia
jest jednym z powodów żeby utrzymać nasza wibrację na niskim poziomie. To
sprawia, że przeobrażenie jest tym bardziej trudne do osiągnięcia.

Ta negatywna kontrola miała także wpływ na
wiele religii i filozofii przez długi okres. Dobrą nowina jest to, że ta
manipulacja i kontrola światowego społeczeństwa szybko zmierza do końca.
Dyktatorski Nowy Porządek Świata/Jeden Światowy Rząd zamaskowany jako
demokratyczny program globalny nie będzie dozwolony dzięki wyższym królestwom
interweniującym w naszym imieniu. Pozwoliliśmy na tą interwencję, zanim tu
inkarnowaliśmy, pomimo że niektórzy ludzie wierzą, iż narusza to „wolną wolę”, a
to nie należy do boskiego planu Stwórcy. Ci, którzy nie wierzą w Stwórcę albo w
ten plan, będą wielce zaskoczeni!

Ujawnienie tego, jak byliśmy manipulowani
wkrótce zostanie ogłoszone, i to rozpocznie cudowne zmiany.

Znanym aspektem, jeśli chodzi o Rząd Cienia
jest to, w istocie jest on kontrolowany przez negatywne istoty pozaziemskie,
które dały im bardzo zaawansowane technologie w zamian za kontrole nad Ziemią.
Ale mimo wszystko nie powinniśmy nienawidzić tej postawy naszego społeczeństwa.
Prawdopodobnie wszystkie ukazujące się negatywne cechy w przeszłych życiach mamy
tylko w ramach doświadczenia. Najlepiej jest więc, jeżeli tylko mamy wybór,
przesłać im miłość i nie mieć do czynienia nic z ich schematami kontroli. W
bliskiej przyszłości, cała ciemność na Ziemi będzie przetransmitowana w
Światłość, tworząc je tym samym silniejszym. Wiele z dawnych pozaziemskich
sprzymierzeńców Rządu Cienia jest teraz częścią sił Światła w tej galaktyce.
Wielu byłych ludzi, członków Rządu Cienia, także przyłączyło się do Światła. Ci,
którzy pozostali, do wyboru mają zrobienie tego samego albo kontynuowanie
inkarnacji na następną 3cio wymiarową planetę, do czasu, kiedy będą gotowi
wstąpić w wyższy wymiar. Wybór należy do nich.

<b>Wyższa inteligencja.</b>
<b> </b>
Nasz wszechświat zespolony jest życiem na
wielu poziomach ewolucji. My, mniej więcej znajdujemy się na dnie, ale
zamierzamy wykonać gigantyczny skok w kierunku do góry. Najwyższą inteligencją
jest zbiór energii, jakie my określamy mianem Bóg, Stwórca lub wieloma innymi
nazwami. Od tego miejsca, i niżej poprzez wiele poziomów wibracji znanych jako
wymiary, płaszczyzny czy rezydencje istnieje wiele istot początkowo w duchowej
formie, następnie w formie pół-stałej, potem w gęstych ciałach, takich, jakie
teraz posiadamy. Znamy te istoty pod nazwami takimi jak Elohim, Archanioły,
Panowie Światła, Anioły, Wniebowstąpieni Mistrzowie i wreszcie istoty
pozaziemskie-obcy, którzy posiadają humanoidalne ciała, lub ci, których nazywamy
Dinoidzi, Insektoidzi i Reptoidzi. Telewizja ujawniła niektóre z tych form w
filmach takich jak „Star Trek”. Wszyscy kiedyś egzystowaliśmy w tych wyższych
formach energii, ale byliśmy splecieni z innymi postaciami nas samych. Wszyscy
jesteśmy częściami grupy około 12 dusz, a następnie częściami rodziny dusz w
liczbie około 144.

Miliony dusz (postaci Boga) zostały wysłane
na Ziemię, żeby sprawdzić czy potrafią odnaleźć drogę powrotną do wibracji Boga
lub do najczystszego światła bez posiadania w pamięci tego, gdzie byli. Nigdy
jeszcze i nigdzie nie zostało to wykonane w ten sposób. To jest właśnie
unikatowość teraźniejszej sytuacji lub „eksperymentu”. Ziemia jest właśnie
punktem odniesienia, jeśli chodzi o pokój w tej galaktyce i tym wszechświecie.
Ewolucja nigdzie nie może postępować dalej z powodzeniem, do czasu, kiedy my
wzniesiemy się do 5go wymiaru. Wiele cywilizacji obserwuje nas z wielkim
zaciekawieniem. Wyższe wymiary mogą patrzeć poprzez i na niższe, lecz my
niestety nie możemy zobaczyć wyższych wymiarów. W ostatnich latach ludzkość
miała wirtualny nielimitowany dostęp do wyższych istot Światła, które
dostarczały przewodnictwo poprzez kontakty channelingowe, a czasami nawet
poprzez manifestowanie się w eterycznej lub fizycznej formie.


<b>Boska interwencja. </b>

Boska interwencja jest dozwolona,
zwłaszcza, gdy duchowy postęp naszej planety jest naruszany. Faktem jest, że
jest to częścią naszego kontraktu inkarnacyjnego, który wzywa do tego w stadium
naszej ewolucji, zanim na stałe znów połączymy się z innymi cywilizacjami
galaktycznymi.

Interwencja ta jest przynoszona na poziomie
fizycznym przez naszych kosmicznych braci i siostry, i na poziomie duchowym
przez Hierarchów Duchowych. Nasze kosmiczne braterstwo, włączając Galaktyczną
Federacje Światła, cos w stylu „ONZ” naszej galaktyki, składa się z ponad
200,000 lub 90% cywilizacji. Federacja została utworzona ponad 4 miliony lat
temu. Około 60% fizycznych istot w naszej galaktyce jest nie humanoidalna. Obydwa typy podróżują w statkach kosmicznych. Intergalaktyczna grupa statków i
personel, Dowództwo Ashtar, blisko współpracuje z Federacją Galaktyczną.
Hierarchia Duchowa składa się z zakonów Elohim, rady Pana Czasu, królestw
Anielskich, Wniebowstąpionych Mistrzów i królestwa Devic. Oni nie potrzebują
statków kosmicznych, ale Wniebowstąpieni Mistrzowie często „bujają się” w
statkach Dowództwa Ashtar.

A tak na marginesie, Panowie Czasu regulują
go, który wraz ze Światłością jest drugim elementem składającym się na
Stworzenie.

Federacja Galaktyczna cały czas posiada
ponad 18 milionów statków kosmicznych w naszym Układzie Słonecznym,
zmieniających się z dużo większej bazy. Konkurencja jest bardzo duża wśród
członków żeby być tutaj w okresie tych wielkich „czasów końcowych”! Niektóre
statki-matki mają po tysiące kilometrów długości. Te mniejsze należą do
przeciętnych, widzianych w naszej atmosferze.

Pierwszy federacyjny program kontaktowy
miał miejsce około 10 lat temu. Prawdopodobną kulminacją tego będą masowe
ukazywania się statków, zmiany w strukturach światowych rządów, zjednoczenie
wszystkich społeczeństw i powrót naszej osobistej suwerenności. Potem będzie
można nam pokazać jak poradzić sobie i przystosować się do przeobrażenia i
pełnej świadomości. Większość z tego, jak jest przewidziane, będzie działo się
na statkach kosmicznych i wewnątrz wspaniałych podziemnych miast.

<b>Zmiany Ziemi</b>
<b> </b>
To jest potrzebne, aby Ziemia oczyściła się
i wróciła do równowagi w przygotowaniu na przejście. Jak możemy zauważyć od
kilku ostatnich lat, częścią tych przygotowań są też czasami ekstremalne warunki
pogodowe na naszej planecie.Duża aktywność wulkanów i trzęsień ziemi obluzowała
podwodne, tektoniczne masy lądu Lemurii na Oceanie Spokojnym, (która zatonęła
około 25,000 lat temu), i Atlantydy na Atlantyku, (która zatonęła około 12,000
lat temu). Częścią powrotu do równowagi jest powrót mas lądów Lemurii i Atlantydy
na powierzchnię. Na ziemiach tych znajdują się świątynie i piramidy, które muszą
być reaktywowane.

Wypływ magmy z wnętrza Ziemi w kierunku jej
twardej skorupy rozgrzał ostatnio także oceany. To powoduje tak zwane efekty El
Nino i La Nina, głównie w regionach równikowych.

Dwie ogromne powłoki z kryształu lodowego,
znane jako firmamenty zostaną odtworzone wokół naszej planety. Powłoki te
utrzymują pewne energie, które zawiera Ziemia a także dadzą całej planecie
klimat na pół tropikalny. Chronią też Ziemie przed szkodliwymi promieniami
dochodzącymi z przestrzeni kosmicznej. Woda z topniejących biegunów wraz z wodą
morską będzie użyta do tworzenia tych firmamentów. Runięcie tych powłok w
przeszłości było powodem wielkich powodzi i znacznego zniszczenia życia na
planecie.Ludzie żyjący w tych czasach byli dwa razy wyżsi od nas, ponieważ byli
chronieni od degradacji DNA. Powłoki te zostaną utworzone na wysokości od
4,500-5,500 m do 10,700-11,600m. Szczeliny powstaną na biegunach północnym i
południowym, a firmament będzie wyższy niż kontury najwyższych szczytów
górskich.

Inne masy lądu także się zmienią, i
powstanie więcej mórz i jezior wewnątrz lądowych. Wszystkie formy życia,
zwierzęta i rośliny zostaną usunięte zanim to się stanie. Ludzkość będzie
głównie przeniesiona do miast wewnątrz Ziemi na czas tych wydarzeń. Nawet po
przeobrażeniu jest przewidywana kontynuacja pewnych zmian na Ziemi.


<b>Bliska przyszłość</b>.


Większość ludzi może już potwierdzić, co
się dzieje poprzez dostrojenie swojego wyższego Ja/Duszy/Jam Jest podczas
medytacji. Ten proces „pójścia poprzez siebie” był praktykowany na Ziemi na
długo przed uformowaniem się grup religijnych i filozoficznych. Ludzie mogą
asystować temu całemu procesowi zmian poprzez wizualizowanie energii Światła w
formie bezwarunkowej miłości umacniającej się na i wewnątrz planety. Miłość
zwycięża wszystko! Wytwarza pokój, harmonię, leczy i tworzy jedność.

Spodziewane zmiany w nowym systemie
monetarnym i światowym darowaniu zadłużenia zmienią także struktury rządowe w
bliskiej przyszłości. Jeśli te kilka pozostałych intryg kontrolujących wszystko
na tej planecie nie będą pozwalały na te zmiany, wtedy pierwszy kontakt z
naszymi kosmicznymi i duchowymi przyjaciółmi prawdopodobnie zdarzy się wcześniej
niż się spodziewamy. Gdy zapowiadane zmiany nastąpią, wtedy dla całej ludzkości
będzie dostępna większa obfitość finansowo-duchowa. Znikną także wszystkie
podziały pomiędzy państwami i rasami.

Wiele ludzi, po cichu pracuje w wielu
oddziałach systemów rządowych, prawniczych i finansowych żeby asystować przy
wdrażaniu zmian. Wkrótce zostaniemy im przedstawieni.
Dostępne będzie też więcej urządzeń
wytwarzających wolną i darmową energię, głównie do zasilania naszych domów i
systemów transportowych. Te wynalazki są już dostępne od jakiegoś czasu. Było to
ukazane w kampanii Projekt Ujawnienie, prowadzonej przez doktora Steven’a
Greer’a i jego przyjaciół, którzy pokazują światu zakres tajemniczych kontaktów
Ziemi z cywilizacjami pozaziemskimi przez ostatnie 60 lat. Znajdujemy się teraz
w Czasie Prawdy, kiedy wiele ukrytych prawd, włączając w to tajemnice Rządu
Cienia musi wyjść na powierzchnię.

Zjawisko wielu katastrofalnych zmian na
Ziemi, prowadzące także do znacznych strat w ludziach, jest teraz raczej
nierealne dzieki wzmożonemu wzrostowi masowej świadomości w ostatnich latach,
licząc od okrutnych wydażeń w dniu 11 września 2001 roku, spowodowanego nie przez
odizolowanych terrorystów, ale przez ludzi kontrolujących rząd Stanów
Zjednoczonych. Wciąż jest też możliwość wystąpienia różnych aktywności
wulkanicznych i trzęsień ziemi. (tekst napisany przed trzęsieniem ziemi i
tsunami na Sumatrze, przyp.tłum.)

Ci ukochani przez nas, którzy już odeszli,
prawdopodobnie dołączą do nas w wyższych wymiarach, jeśli były one ich wyborem.
Inni, którzy muszą odejść i odejdą w przyszłości mogli już zdecydować na wyższych
poziomach, że nie są jeszcze gotowi na przeobrażenie do wyższego wymiaru.
Inkarnują ponownie na planetę 3go wymiaru, prawdopodobnie trzymaną wewnątrz
wielkiej bitewnej planety Nibiru, która wkrótce zostanie częścią naszego Układu
Słonecznego.

Przygotujcie się na interesującą jazdę.

Tengel

Autor oryginału: Tony Wicks

Na podstawie:
<a href="http://www.2012.com.au/dramatic_changes ... .com.au</a>


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2007-02-25, 18:02

No.........jestem pod wrażeniem. Wyżej opisane zmiany są tak diametralne, że zaczynam zastanawiać się nad siłą wyobraźni ich autora. Artykuł jest bardzo dobry, ale moim zdaniem, można go raczej podporządkować pod fantastykę...może się mylę....
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-03-02, 13:18

Corvin pisze:sianie nieufności i niechęci wobec władz państwowych jest działaniem tworzącym chaos
no to wybacz. nie czytaj niczego takiego i powiedz mi, czy państwo da ci za to medal... bo chyba raczej podniesie vat, ceny i jeszcze walnie takie przepisy, że albo się podporządkujesz i będą mogli sobie tobie mówić co masz robić, albo powiesz im DOŚĆ i staniesz się wolny. władze i tak tworzą chaos, same z siebie.
Corvin pisze:Oczywiście głoszenie nadziei w lepsze jutro i gloryfikowanie medytacji nie jest złe
głoszenie nadzieji na lepsze jutro to jest idea rozpowszechniania pozytywnych wibracji. przynosi ona wiele dobrego, lecz jakby chcieć się nad tym zastanowić, to troche jest nie poważna.
Corvin pisze:Zdaje się, że autor wspominał coś o dobroczynnym wpływie miłości...
a władze vel politycy kierują się miłością, czy własnym zadowoleniem? ... ciągle tylko obietnice poprawy, ale gdzie mamy konkretne, pozytywne zmiany? o miłości tymbardziej.. zapomnij.
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2007-03-02, 19:58

DragonFire pisze:albo się podporządkujesz i będą mogli sobie tobie mówić co masz robić, albo powiesz im DOŚĆ i staniesz się wolny. władze i tak tworzą chaos, same z siebie.
Odrzucenie prawa i niepodporządkowanie się pewnym zasadą powoduje anarchię, mam namyśli normy prawne i chyba tobie chodzi o to samo. Wolność niekoniecznie oznacza odrzucenie prawa i władzy.
głoszenie nadzieji na lepsze jutro to jest idea rozpowszechniania pozytywnych wibracji. przynosi ona wiele dobrego, lecz jakby chcieć się nad tym zastanowić, to troche jest nie poważna.
zgadzam się, powiedziałbym, że wręcz naiwna. Może jestem człowiekiem małej wiary (Dragon nie odpowiadaj :P ), ale skoro przez tyle tysięcy lat nie potrafiliśmy zorganizować sobie "lepszego jutra" to nie ma co liczyć, że kiedyś, od tak, przy pomocy innych galaktycznych ras staniemy się lepsi i nagle wszyscy będziemy kochać siebie nawzajem.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-03-05, 23:50

Cień pisze:Wolność niekoniecznie oznacza odrzucenie prawa i władzy
własnego prawa nie. własnej wiedzy nie. ale nie prawa, które krzywdzi więcej, niż naprawia.
Cień pisze:przy pomocy innych galaktycznych ras staniemy się lepsi i nagle wszyscy będziemy kochać siebie nawzajem.
no, pod warunkiem, że wszystko dalej by miało być takie, jakie jest. ale wyobraź sobie wiele kataklizmów, wymarcie większości ludzkości, to przy czymś takim, można by wszystko poprawić od zaraz. bo faktycznie, z taką ilością ludności jak teraz, taka poprawa jest niemożliwa. a już na pewno nie jest możliwa przez następne kilka pokoleń.
a to, że jesteś małej wiary, czy to ma jakieś znaczenie, jeśli cierpisz tak samo jak ci z większą wiarą i łakniesz przytulenia (dobra) jak my wszyscy?
mnie ta cała idea pozytywnych wibracji uzbraja w optymizm, którego czasami brakuje co dnia i który w gruncie rzeczy pozwala przeżyć kolejny dzień. ale nie załatwia to całego problemu i w tym jest to raczej cienkie rozwiązanie.
Narsil
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2007-01-30, 23:32
Lokalizacja: Wrzesnia

Post autor: Narsil » 2007-04-01, 04:00

DragonFire pisze:
Cień pisze:Wolność niekoniecznie oznacza odrzucenie prawa i władzy
własnego prawa nie. własnej wiedzy nie. ale nie prawa, które krzywdzi więcej, niż naprawia.
Hmm... a czym jest to twoje "prawo i wiedza"? I co jeśli twoje "prawo i wiedza" nie będzie zgodne z "prawem i wiedzą" drugiego człowieka, przez co nie będziecie mogli żyć w zgodzie? Ustąpisz mu? Będziesz nadal pod wpływem innych osób i nie będziesz wolny. Sprzeciwisz się? Sprzeciwisz się jego prawu do wolności, czyli postąpisz tak jak ci, których tak nie znosisz. Teoretycznie jest też możliwość, że wasze "prawo" będzie idenyczne, ale czym to się różni od obecnej sytuacji?

Jest takie mądre powiedzenie " Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka". Gdyby nie istniała żadna forma rządów, a każdy człowiek kierowałby się wyłącznie własnymi prawami moralnymi, ludzkość wybiłaby się co do jednego. I to przed grudniem 2012. :PPPP
Miejsce Boga jest tam, gdzie kończy się nasza wiedza.
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-04-04, 23:12

Nie czytajcie tych bredni... Powiedzcie mi w co bardziej wierzycie : W to, że będzie koniec świata w 2012 w taki sposób jak tu gośc opisuje, czy w taki sposób jak to opisuje św. Jan ? Będzie głód, zaraza itp. Każdy człowiek będzie szukał śmierci, lecz jej nie znajdzie. Coś takiego pisze w apokalipsie.Wydaje mnie się to straszne, a wam ?

Nie zauważyliście, że na świecie wszystko jest logicznie poukładane ? Wszystko jest tak skomplikowanie poukładane, że jeszcze ludzie będą te zagadki ludzkości rozwiązywać przez tysiące lat(naukowcy myślą logicznie, by rozwiązać logiczną zagadkę). Mi katachetka powiedziała, że jeśli wierze w dusze i w inny świat (ten po śmierci) to jestem o krok w wiarę w Boga. Wierzcie w Boga, bo nic na tym nie tracicie, każdy, kto w niego wierzy, to wie, że przepowiednia końca świata i tak się wypełni, ponieważ już coraz więcej ludzi już w niego nie wierzy, a jeśli już za kilka tysięcy lat, już tylko garść osób będzie w niego wierzyć nadejdzie sąd ostateczny.

Wierzę, że wszystko zależy od nas, kiedy będzie koniec świata, choć i tak nie wiemy kiedy on nadejdzie. Bóg dał nam wolną wolę, więc jeśli będziemy w niego wierzyć, On nam to wynagrodzi.
Im dłużej w niego wierzymy, tym dłużej będzie trwał nasz świat, jak wiemy nic nie trwa wiecznie, więc przepowiednia się spełni. PAMIĘTAJCIE! WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS...
Timon
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 148
Rejestracja: 2007-01-02, 17:15

Post autor: Timon » 2007-04-05, 12:58

zgadzam się z toba pod jednym wzgledem: nie bedzie konca swiata w 2012 roku.

ale mysle ze to nie od nas zalezy ten prawdziwy koniec swiata. tylko Bog moze decydowac o tym ze bedzie jutro czy za 10000000... lat
(to tylko moje zdanie :) )
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-04-05, 16:18

Ale popatrz z innej strony... Np. Jeśli za 10.000 tysiecy lat, każdy będzie wierzył w Boga to za co nas ma karać ?A jak będzie na odwrót, wtedy będzie koniec świata, w pewnej części przecież to od nas zależy czy nadal będziemy żyć. Niestety coraz mniej ludzi w Niego wierzy i powolutku sprowadza nas to do zagłady .. ;]
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-04-05, 16:23

dzisiaj mi się śniło, że Bush chciał ze wszystkimi wojować co doprowadziło do zniszczenia ludzkości :/ ...

[ Dodano: 2007-04-05, 15:47 ]
Shaolin0 pisze:czy w taki sposób jak to opisuje św. Jan ? Będzie głód, zaraza itp.
a już czasem nie jest?
Shaolin0 pisze:Każdy człowiek będzie szukał śmierci, lecz jej nie znajdzie
a tego to też już nie mamy? wiesz ilu (np) młodych ludzi już próbowało się zabić? "próbowało", bo żyją nadal, nie znaleźli śmierci.
Shaolin0 pisze:Wydaje mnie się to straszne, a wam ?
otwórz oczy i spójrz wokół siebie, zaglądnij do świata swoich marzeń, spełniają się? nie bardzo, nie w świecie, gdzie my sami doprowadzamy do tego, o czym prawił św. Jan. jedyne lekarstwo na to, to zmienić się na tyle, by wszyscy mieli równe prawo do życia i przedewszystkim życia w szczęściu.
a w związku z tym:
Narsil pisze:a czym jest to twoje "prawo i wiedza"? I co jeśli twoje "prawo i wiedza" nie będzie zgodne z "prawem i wiedzą" drugiego człowieka, przez co nie będziecie mogli żyć w zgodzie?
prawo i wiedza jest wszędzie takie samo, pod warunkiem, że dąży ono ku dobremu nie idąc po trupie ani jednej istoty żywej.
Narsil pisze:Ustąpisz mu?
zadaj sobie te pytania. ja osobiście uważam, że jeśli ktoś będzie miał więcej racji ode mnie, to tak, ustąpie mu.
Narsil pisze:Będziesz nadal pod wpływem innych osób i nie będziesz wolny. Sprzeciwisz się?
tak, bo między mną a prawdą/wiedzą/Bogiem vel dobrem nie będzie nigdy żadnego pośrednika/tłumacza. nigdy nie jestem pod wpływem innych, to jest właśnie ta wolność, której wielu nie widzi.
Narsil pisze:Sprzeciwisz się jego prawu do wolności, czyli postąpisz tak jak ci, których tak nie znosisz.
a czym się różnie od nich? też jestem człowiekiem i też mam swoje prawa do życia. jeśli oni będą mnie i te prawa akceptowali, ale nie czynili niczego złego, to i ja ich zaakceptuje. ale jeśli będzie wręcz przeciwnie, to nie dbam o nich.
Narsil pisze:Teoretycznie jest też możliwość, że wasze "prawo" będzie idenyczne, ale czym to się różni od obecnej sytuacji?
jeszcze się przekonasz i uznasz "nasze" prawo za swoje własne. ale póki co, dużo pracy jeszcze pozostało, by było ono jednolite/akceptowalne dla wszystkich. więc nie dzielmy skóry na niedźwiedziu...
Shaolin0 pisze:Wszystko jest tak skomplikowanie poukładane, że jeszcze ludzie będą te zagadki ludzkości rozwiązywać przez tysiące lat
i ok, będzie co robić, to nie uśniemy przez tysiące lat z nudy ;)
Shaolin0 pisze:Mi katachetka powiedziała, że jeśli wierze w dusze i w inny świat (ten po śmierci) to jestem o krok w wiarę w Boga
niedoinformowana widocznie. bóg Ojciec jest w tobie, bo jesteście tą samą energią. duszą jesteś ty, a ciało to tylko twoje ubranie. a tamten świat jest tutaj a i ten jest tam i tu... nie dziel wszystkiego na odrębne kategorie, bo potem trudniej ci jest uwierzyć w to, co się wokół ciebie dzieje i jest to określane mianem "ponadnaturalne".
Shaolin0 pisze:Wierzcie w Boga, bo nic na tym nie tracicie, każdy, kto w niego wierzy, to wie, że przepowiednia końca świata i tak się wypełni, ponieważ już coraz więcej ludzi już w niego nie wierzy, a jeśli już za kilka tysięcy lat, już tylko garść osób będzie w niego wierzyć nadejdzie sąd ostateczny.
powiedz, czy ty wierzysz we mnie, że istnieje? bo chyba wierzyć należy, że jest sobie w krk jakiś smok, który was tu wszystkich denerwuje co raz, ale nigdy mnie nie spotkaliście osobiście, więc moge nie istnieć. ale we mnie nie trzeba wierzyć, bo wiecie - logicznie myśląc - że ja sobie żyje, istnieje tak samo jak wy. wiecie o tym, więc też wiecie o tym, że skoro bóg jest w każdym z nas, to nie musicie w niego wierzyć, tylko jedynie pogodzić się z tą świadomością, że on istnieje jak my wszyscy. to wiedza, a nie wiara.
co do reszty, to wierzy w niego ten, kto czuje i wie, że on istnieje, wszyscy pozostali wierzą bo "trzeba" wierzyć, a nie ze szczerego serca to czują. a co jest więcej warte?
to tak, jakbyś zapytał swojej dziewczyny czy cie kocha, a ona by powiedziała, że wierzy że cie kocha. czy wtedy ta wiara w miłość jest mocniejsza od prawdziwej miłości? wiara to umysł, prawda/miłość to serce.

[ Dodano: 2007-04-05, 15:51 ]
Narsil pisze:Gdyby nie istniała żadna forma rządów, a każdy człowiek kierowałby się wyłącznie własnymi prawami moralnymi, ludzkość wybiłaby się co do jednego
ty myślisz, że ludzie to szympansy bez własnych umysłów? nie wybiłaby się, bo każdy ma serce, które można tak samo zranić w taki sam sposób. gdyby nie było rządów, mogło by być źle, a mogło by być dobrze. skąd wiesz jakby było, skoro nigdy nie żyłeś w świecie bez rządów?

[ Dodano: 2007-04-05, 15:56 ]
Shaolin0 pisze:, więc jeśli będziemy w niego wierzyć, On nam to wynagrodzi.
dał wolną wole i dlatego możemy wierzyć w niego lub wiedzieć, że istnieje... i sprzeczać się ze sobą. wszystko możemy, ale to "więc" nie zależy od wiary. nagroda przyjdzie sama, jeśli będziemy pozytywnie do innych nastawieni. skąd wiem? sprawdziłem na sobie i to działa. nie oczekujcie, że bóg to wielmożny pan, który będzie nas wynagradzał, bądź karał. on jest w nas, jako dobro w nas zakorzenione. jeśli uznacie, że najpiękniejszym darem dla was jest, gdy dziewczyna się do was uśmiechnie, bo wy uśmiechneliście się do niej, to czy to będzie nagroda za wasze postępy? tak, będzie, ale nie będzie pochodziła tylko od wielmożnego pana, lecz od pozytywnej energii płynącej z serca tego kogoś i waszego także. więc może lepiej uznajcie, że bóg jest z wami i pośród was, a nagrode otrzymacie od nas&jego razem wziętych.

[ Dodano: 2007-04-05, 16:04 ]
Shaolin0 pisze:Im dłużej w niego wierzymy, tym dłużej będzie trwał nasz świat, jak wiemy nic nie trwa wiecznie, więc przepowiednia się spełni.
świat trwa jak wszystkie światy z nami, czy bez nas... trwają one nadal.
przepowiednia... hmmm... fajnie by było tak to wszystko urządzić, by się nie spełniła. ale to tylko marzenie. ale masz racje, trzeba wiedzieć, być tego świadomym, że świat kiedyś się zakończy, ale wątpie w to, żebyśmy z tego powodu płakali. i:
Shaolin0 pisze:PAMIĘTAJCIE! WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS...
też racja.
dopisze tylko jedno, szukajcie boga/dobra/miłości w waszych sercach, jak również i wiedzy, której symbolem jest bóg (wieloma symbolami jest). nie patrzcie na katechetki zapatrzone w logiczną całość. szukajcie a znajdziecie, im bardziej będziecie samodzielni w tym szukaniu, tym bliżej będziecie waszych celów, ale też nie przechodźcie obojętnie obok tych, którzy utkneli w tych poszukiwaniach. bo może i zatrzymacie się w miejscu pomagając im wstać, ale ten gest sprawi, że będziecie dwa kroki naprzód w swojej i ich drodze. szukajcie poprzez serce, poprzez samych siebie.

[ Dodano: 2007-04-05, 16:05 ]
.....

odkryłem w sobie nową pasję, a mianowicie klikanie na Wyślij, bo serwer jest szybszy i mnie to jakoś tak kręci klikać... :D

[ Dodano: 2007-04-05, 16:14 ]
Shaolin0 pisze:Niestety coraz mniej ludzi w Niego wierzy i powolutku sprowadza nas to do zagłady
nie wiara, czy brak wiary sprowadza do zagłady, a wyższość umysłu nad sercem. logika mówi: widzę jak się ktoś wywrócił, ale pójde sobie dalej, bo wiem, że ktoś mu pomoże wstać, a jak nie, to w końcu sam wstanie. serce mówi: pomogę mu wstać, bo chce też by w ten miły sposób i ktoś mnie kiedyś pomógł wstać, jeśli się przewróce.
a, że wielu nie widzi w tym różnicy, to sprawe bagatelizują nie zmieniając się na lepsze, bo w końcu w tym, czy w tamtym przykładzie i tak ktoś wstał.
a tak nawiasem mówiąc, przkład z sercem też zawierał logikę. więc można by tak nie tylko nią się posługiwać w życiu, bo właśnie mając i serce i logike jest się w pełni wolnym. czyli lepiej, wszechstronniej jest też rozbudowywać dobro w sobie, pozytywy. nawet te, które z logiką się kłócą. bo może kiedyś, kiedy będziesz kroczył z kimś ciemną doliną, pomyślisz sobie, że zaświecisz światło, bo logicznie jest nie chcieć sobie obić ryja na krawężniku, ale ten gest wzbogacisz o troche dobra, opieki nad tą drugą osobą i pomyślisz, że świecąc to światło przyniesiesz korzyść także tej drugiej osobie. sami zdecydujcie, które wyjście jest dla was fajniejsze, milsze i przy okazji korzystniejsze. [[Wyślij będzie :D]]

[ Dodano: 2007-04-05, 16:19 ]
[[jupi, ależ mnie to kręci]]
Shaolin0 pisze:Jeśli za 10.000 tysiecy lat, każdy będzie wierzył w Boga to za co nas ma karać
czas to pojęcie względne. bóg nie karze, ani nie nagradza. to nasze działania sprowadzają na nas kare, bądź nagrode. p.s. ilu z was zależy na tym, by każdy wierzył w siłe wyższą? np. żeby sąsiad sąsiada w waszym mieście wierzył? nie będzie każdy wierzył, bo nie było by różnorodności z którą moglibyśmy się ścierać. będzie tylko albo czegoś więcej, albo mniej, albo 50/50. i cieszmy się z tego tylko, że my jesteśmy po stronie... nie wierzących, lecz bardziej oświeconych.

[ Dodano: 2007-04-05, 16:24 ]
to wierzy w niego ten, kto czuje i wie
więc... bo się pokręciło, sprostowanie ;)
wiara, uczucie, wiedza to jedność, a tylko wiara, to fanatyzm.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2007-04-05, 18:08

Ale popatrz z innej strony... Np. Jeśli za 10.000 tysiecy lat, każdy będzie wierzył w Boga to za co nas ma karać ?A jak będzie na odwrót, wtedy będzie koniec świata, w pewnej części przecież to od nas zależy czy nadal będziemy żyć. Niestety coraz mniej ludzi w Niego wierzy i powolutku sprowadza nas to do zagłady .. ;]
jakie brednie.. zastanawiam się czy kiedykolwiek myślałeś nad tym w co wierzysz, chociaż 90% katolików nie to i tak piszą podobne bzdury.. może zamiast zaglądać w książke napisaną w czasach kiedy to świat był dla ludzi jedną wielką tajemnicą zajrzysz do czegoś gdzie już ludzkość zdąrzyła się dowiedzieć na czym co polega i z czego co jest złożone zamiast opierać się na nadmiernej wyobraźni ludzi niegdyś....
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-04-05, 23:39

Ale chodziło mi o czas ten nasz ;] a nie żaden marsjański itp. :P
MIROSŁAW BRODA
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 2006-12-18, 03:36
Lokalizacja: Zewsząd
Kontakt:

Post autor: MIROSŁAW BRODA » 2007-04-08, 04:01

Nie można żyć w cywilizacjach światła odgradzając się od Boga który nim jest.To wielka pomyłka.To powrót w jego kierunku powoduje wzrost świadomości i co za tym idzie skok cywilizacyjny.A to że na ziemi ciągle rozumiemy Boga niby jak w średniowieczu jest to niestety prawda i świadczy cały czas o zacofaniu. Ludzie zamknięci w niskich wibracjach rozumieją Go na opak lub wcale nie rozpoznają.Jednak to bracia. :) Artykół mi się podoba. Może nie do końca pewnie tak to wygląda ale jest w tym sporo prawdy.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
Awatar użytkownika
Nikita
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2007-03-13, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Nikita » 2007-04-08, 14:01

Ładny artykuł i pokrywa się z moimi informacjami :D Może nie do końca będzie tak to wszystko wyglądać...Ale nie trzeba wierzyć...Trzeba wiedzieć :)
MIROSŁAW BRODA
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 2006-12-18, 03:36
Lokalizacja: Zewsząd
Kontakt:

Post autor: MIROSŁAW BRODA » 2007-04-09, 02:20

Będę starał się bardziej. By być i wiedzieć. :D A prawda jest często jeszcze bardziej "fantastyczna" Niż myślą ludzie.Dlaczego? Bo są i zawsze będą rzeczy na ziemi i niebie o których i filozofom się nie śniło.Niezmienny w swej miłości zawsze będzie tylko Bóg, jego miłość i nasze braterstwo. :one:

Więc cóż wiem. Wiem że w bardzo krótkim czasie padnie cały system światowy. Nastąpi podział ale energetyczny. Wszystkie inne są fałszywe. Nie ma wrogów nie ma granic. Są tylko Ci co wyzwolili się z pod wpływu złych świadomości i energii i Ci co w nich pozostali i objawia się to w nich złem. Natężenie energi która coraz bardziej dopływa spowoduje że pewnego dnia mogą nastąpić u tych ludzi o niskich energiach masowe na skalę światową samozapłony. Tak mniej więcej będzie wyglądało oczyszczenie. A co do innych cywilizacji, na ziemi żyją dusze z wielu z nich. Cywilizacje rozwijały się we wszechświaecie zawsze od centralnych słońc. A więc i ludzie są dalekimi kuzynami istot z Pleyad. Zresztą wszyscy jesteśmy braćmi. Tak mniej więcej to będzie wyglądało. Będzie też okres kiedy się ujawnią na szeroką skalę. Pooglądamy sobie jeszcze bliskie spotkania III stopnia na własne oczy.
Ostatnio zmieniony 2007-04-25, 02:07 przez MIROSŁAW BRODA, łącznie zmieniany 2 razy.
Będę pisał, co ręce prowadzone myślą dobrą każą, a w iskrze treści niech drzemie światłość.
swiecki45
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 2007-01-07, 21:08
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: swiecki45 » 2007-09-09, 18:59

MIROSŁAW BRODA pisze:Będę starał się bardziej. By być i wiedzieć. :D A prawda jest często jeszcze bardziej "fantastyczna" Niż myślą ludzie.Dlaczego? Bo są i zawsze będą rzeczy na ziemi i niebie o których i filozofom się nie śniło.Niezmienny w swej miłości zawsze będzie tylko Bóg, jego miłość i nasze braterstwo. :one:

Więc cóż wiem. Wiem że w bardzo krótkim czasie padnie cały system światowy. Nastąpi podział ale energetyczny. Wszystkie inne są fałszywe. Nie ma wrogów nie ma granic. Są tylko Ci co wyzwolili się z pod wpływu złych świadomości i energii i Ci co w nich pozostali i objawia się to w nich złem. Natężenie energi która coraz bardziej dopływa spowoduje że pewnego dnia mogą nastąpić u tych ludzi o niskich energiach masowe na skalę światową samozapłony. Tak mniej więcej będzie wyglądało oczyszczenie. A co do innych cywilizacji, na ziemi żyją dusze z wielu z nich. Cywilizacje rozwijały się we wszechświaecie zawsze od centralnych słońc. A więc i ludzie są dalekimi kuzynami istot z Pleyad. Zresztą wszyscy jesteśmy braćmi. Tak mniej więcej to będzie wyglądało. Będzie też okres kiedy się ujawnią na szeroką skalę. Pooglądamy sobie jeszcze bliskie spotkania III stopnia na własne oczy.
Naczytales się sporo ezoteryki.Nie jest to jednak zadna wiedza lecz Twoja wiara w to co pisza inni.Mnie nie potrzeba zadnego boga a wiedza jest dla mnie wazniejsza od wiary.Zawsze bede wiec watpic....Zreszta Twoj hipotetyczny bog zawsze ma szanse skomunikowac się ze mna na plaszczyznie mojej percepcji.
kokon28
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2008-09-20, 13:24

Re: Dramatyczne zmiany, co się dzieje? Nasz nowy kierunek

Post autor: kokon28 » 2008-09-30, 20:26

Wsumie nikt tu dawno nie zaglądał i pewnie nie prędko zajrzy. Przeczytałem ten tytułowy artykuł i niektóre post'y. Wydaje mi się że tak naprawde nie istotne jest to jak chcemy interpretować nadchodzące zmiany na ziemii, czy to poprzez Bożą ingerencje , czy też pomoc intergalaktycznej unii cywilizacji światłości :). Zadajmy sobie pytanie skąd w ludziach ten ciąg ku gwiazdom i przeświadczenie że ktoś u góry nam pomoże lub nas rozliczy za dotychczasowe uczynki. zadajmy sobie pytanie czy te różne interpretacje naszej przyszłosci to nie zagrywki dwóch walczących ze sobą sił , na których polu bitwy jesteśmy tylko nagrodą :)
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Dramatyczne zmiany, co się dzieje? Nasz nowy kierunek

Post autor: Sothis » 2008-10-01, 15:21

1. haha, w 1943 niewidzialne statki wojenne? :one:

2."Wielu ludzi czuje, że coś nadchodzi, coś
się stanie" Straszliwe!! :one:

3. Treść tego artykułu to pierdoła na piernicze i pierdołą poganiana.
Ktoś stąd w ogóle bierze to na poważnie? Pytanie skierowane do osób powyżej 15 roku życia ;]
Ὅταν ὁ δαίμων ἀνδρὶ πορσύνῃ κακά, τὸν νοῦν ἔϐλαψε πρῶτον
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości