DRACULA

Tematy związane z szeroko rozumianym odżywianiem się cudzą energią

CZY WIERZYSZ W DRACULĘ "SZEFA" WAMPIRÓW

TAK
10
14%
NIE
60
86%
 
Liczba głosów: 70
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-02-11, 22:50

No to jakoś kiepsko służyła ;P Z armią nieśmiertelnych ożywieńców opanowałbym świat bez problemu ;) A jeszcze jakbym się wgryzał we wrogów to armia by się powiększała cały czas i wtedy już nic by mnie nie powstrzymało :P

Czyli jak dla mnie to z lekka (a nawet bardzo) naciągane (czyli po prostu bzdury ;P)


Awatar użytkownika
..::Mothwoman::..
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 125
Rejestracja: 2006-04-15, 14:53

Post autor: ..::Mothwoman::.. » 2006-06-20, 16:42

Oto opis palowania. "Procedura" nabijania była bardzo okrutna.
"Narzędziem kary był przygotowany wcześniej pal - mocno zaostrzony z jednej strony drewniany słup. Nogi leżącego na ziemi skazańca kat wiązał sznurami lub powrozami do pary koni lub wołów, a pal kładł między nogami skazanego. Gdy zwierzęta zaczynały iść, ciągnęły ze sobą skazańca. Pal wbijał się w człowieka i pogrążał się w nim, ale nie całkowicie. Kat odwiązywał zwierzęta i stawiał słup z nabitym pionowo. Pod wpływem ciężaru ciała pal pogrążał się coraz głębiej, przebijając powoli wnętrzności. Skazaniec konał czasem nawet 3 dni. Krzywo wbity pal znacznie przedłużał cierpienia skazańca. Czasami, dla zaostrzenia kary, skazańca po nabicu na pal smarowano łatwopalną substancją i podpalano."
..::Nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe zajmuje po prostu więcej czasu::..
AMPS
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 9
Rejestracja: 2005-11-27, 18:51
Lokalizacja: z nienacka
Kontakt:

Post autor: AMPS » 2006-06-22, 13:45

Cała chistoria Drakuli pokazuje tylko jak dobre książki moga odziaływać na wyobrażnię. Ostatnio dorwałem na Discowery program który nazywał się łowcy mitów cyjakośtak ( niemylić z pogromcami mitów ). Program ten opisywał całą historie Vlada Tepesa i wynikało z tego że własciwie nieróżnił się niczym od innych władców europy z tego okresu. Jak wiadomo średniowieczew bwitywało w krwawe wojny a różne historie opowiadające o krwiopijczych władcach słuzyły tylko zastraszeniu ludzi .


Ps

według notatek Brama Stokera napoczatku chciał opisc historię wampira kobiety zainspirowaną Elżbietą Batory. Więc historia Drakuli jest poprostu wypadkowa różnych wieżeń i opowieści dawnej europy.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-06-22, 14:46

trochę się różnił od innych władców...
IMO był lepszy - u niego w państwie przynajmniej przestępczości nie było, bo on ją tępił

na rynku jakimś bodajże stał wielki złoty kielich - i jak stał, tak stał, bo każdy wiedział, że kraść nie wolno :) a każdy podróżny mógł podejść i napić się wody z fontanny
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Lukas
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2006-04-30, 18:36
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: Lukas » 2006-07-14, 19:10

Ale ludzie muszą być naiwni jeśli dadzą do ankiety ,,tak" hehe :D
Wampirów nie ma, jak są to na pewno ukryci hehe, albo tak jak te głupki z nowej krwi udają je.
A tak od rzeczy to księge NOD wymyśliła babka bo miała pujść do jakiejś gry!
A niektórzy w to wierzą, ale i tak fajnie się to czyta.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2006-07-28, 17:58

eh, Dracula to imie wzięte do filmu od jakiegoś smoka czy czegoś takiego... już nie pamietam, a postać draculi była sugerowana postacią Blada Tepesza i tego co o nim mówili ludzie.

Tak więc wierzenie w Dracule to istne szaleństwo...
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-28, 20:46

1. Vlada Tepesza - tepesz znaczy palownik, wiadomo dlaczego :)

2. nie do filmu, tylko do książki brama Stokera

3. Przydomek Dracula wziął się stąd, że Vlad II - ojciec Tepesza - należał do Zakonu Smoka - był to zakon rycerski, broniący Krzyża Pańskiegi i walczący z Turkami (z łaciny draco - smok, co ludność wiejska przekształciła w rumuńskie dracul - diabeł)

tepesz odziedziczył przydomek po ojcu
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Majesttic » 2006-07-29, 15:34

Drakula- to legenda, on był normalnym władcą mołdawii, ale ludzie i kupcy sascy wypracowali takie opowiastki!!
Obrazek
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-29, 18:58

powiem więcej - był bardzo dobrym władcą :)

lud żył dobrze, nie niepokojony najazdami Turków, przestępczości nie było - to przez surowe kary (look - tepesz :) )
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Usagi
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 56
Rejestracja: 2006-07-25, 14:03
Lokalizacja: Norka pod lasem
Kontakt:

Post autor: Usagi » 2006-07-31, 00:43

Wampiry są ciekawe, ktoś wcześniej wymienił Hellsinga, polecam to anime, pozatym jeszcze Vampire Hunter D :)
CARPE DIEM
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-01, 13:44

też polecam Hellsinga :)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-08-01, 14:07

A można gdzieś go pobrać? lubie Anime :D
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-08-01, 15:51

całego hellsinga zassałamz eMula
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-13, 11:25

Vlad Tepes został umyślnie przedstawiony w tak "okrutny" sposób przez swoich przeciwników politycznych. Nabijanie na pal w tamtych czasach to było tak normalne jak dzisiaj wsadzanie ludzi do więzienia za przestępstwo. Co prawda ten facet ma na swoim koncie rekord pod względęm ilości ludzi nabtych na pal (bo około 40 tyś). Ale to nic niesamowitego biorąc pod uwagę realia epoki!
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Majesttic » 2007-09-13, 19:16

Kamila pisze:Ja tam w niego wogóle nie wierze :P

Ale Vlad III Dracula naprawdę istniał! Tylko ja pytam czy forumowicze zgadzają się z tym że był pierwszym wampirem i jest ich królem itd.

Assassinio pisze: eh, Dracula to imie wzięte do filmu od jakiegoś smoka czy czegoś takiego... już nie pamietam, a postać draculi była sugerowana postacią Vlada Tepesa i tego co o nim mówili ludzie.

Tak więc wierzenie w Dracule to istne szaleństwo...
Dracula to przydomek nadany Vladowi Tepesowi - dlatego że jego ojciec był nazywanym Dracul (VLAD II DRACUL), z tego względu że należał do rycerskiego zakonu pod nazwą ZAKON SMOKA.
Obrazek
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Majesttic » 2007-09-13, 19:26

Enlil pisze:Stoker odwalił pańszczyzne, w porównaniu z prawdą historyczną jego ksiązka to nie horror tylko bajka w stylu Teletubisiów.
Był drugim synem Księcia Wołoskiego, Vlad'a Drakula. Drakula był członkiem Zakonu Smoka, czemu zawdzięcza swój przydomek. Zakon Smoka stanowił grupę słowiańskich władców i dygnitarzy wojskowych, którzy byli zaprzysiężeni celem utrzymania chrześcijanizmu zwalczając tureckie Imperium Ottomańskie. Związane z tym działania wojenne obejmowały w tym okresie historycznym, praktycznie w sposób ciągły, tereny Wołoszczyzny.

W wieku młodzieńczym, prawdopodobnie podczas pierwszej bitwy w której wziął udział, Vlad został pojmany przez Turków, wraz z młodszym bratem Radu. Vlad i Radu stali się bardzo wartościowymi zakładnikami będąc synami lokalnego księcia, tak więc zostali zabrani do Istambułu i uwięzieni przez sułtana Mehemeta.
Po uwięzieniu synów, Vlad Dracul (Dracul znaczy po rumuńsku smok) - ojciec- starał się bezskutecznie wykupić ich z niewoli tureckiej. Te próby pertraktacji zostały postrzeżone przez Jana Hanyadi'ego (Króla Węgier - faktycznego chociaż nie tytularnego, najbardziej wpływowego członka Zakonu Smoka). Hanyadi wynajął morderców, którzy zabili Dracula (ojca) i jego starszego syna (starszego brata Vlada) Mihnea.

W międzyczasie w Istambule, Sułtan Mehemet próbował nawrócić Vlada i Radu na Islam. Miał on nadzieję wykorzystać ich w swoich pretensjach do tronu Wołoskiego. Radu bardzo szybko przyjął wyznanie i został uwolniony. Jednakowoż Vlad był zdecydowanie nieugięty. Jak przypuszcza się współcześnie sadystyczne skłonności Vlada stanowiły owoc jego pobytu jako więźnia na dworze Sułtana.
Kiedy Vlad wydawał się ostatecznie złamany sułtan powrócił do pomysłu podporządkowania sobie Wołoszczyzny. Po zajęciu jej stolicy, ustanowił Vlada nowym księciem (Vladem IV). Jednakowoż ten nie chciał być marionetkowym władcą, tak że po kilku miesiącach opuścił swój kraj udając się na północ do sąsiedniej Mołdawii. Pozostał na pewien czas gościnnie u kuzyna i bliskiego przyjaciela Stefana.

Vlad zrozumiał, że jedyną drogą aby przepędzić Turków i stać się rzeczywistym księciem Wołoszczyzny, było zjednać sobie pomoc Jana Hunyadi'ego - mordercy jego ojca i brata.
Hunyadi zgodził się na powrót Vlada. Razem usunęli z tronu Radu, który został uczyniony księciem przez Sułtana, po ucieczce Vlada. Vlad odzyskał tron Wołoski rozpoczynając drugą i najbardziej niecną część swego panowania.

Vlad Dracolya nie był dobrym władcą. Miał straszliwy zwyczaj najeżdżania niektórych miast na swoim terytorium i mordowania dużej ilości ludzi. Z nieznanych przyczyn, miasta wybierane dla tych bezsensownych ataków, były często miastami których ludność w większej części miała niemieckie pochodzenie. W rezultacie większość przetrwałych zapisków dotyczących Vlada pochodzi z niemieckich pism propagandowych. Najbardziej znanym obrazem przedstawiającym Vlada jest pochodzący z nich drzeworyt, na którym Vlad je obiad na trawiastym wzgórzu otoczony przez las pali na które nabite są ciała. Stąd właśnie przydomek Tepes (co znaczy Palownik). Turcy mianowali go Kaziglu Bey co oznaczało "Książę Palownik". Większość ofiar Vlada zostało zabitych na palu. Mordując większą liczbą wieśniaków popędzał ich jak stado na urwiste zbocze poniżej którego ustawiony był rząd pali. Stosował również metody takie jak gotowanie, ćwiartowanie, czy po prostu obcinanie głowy. Dracula lubował się też w obcinaniu uszu, nosów, kończyn i organów płciowych. Istnieje wiele opowieści, o różnym stopniu autentyczności, opisujących okrucieństwo Vlada w okresie jego panowania.

Pewnego razu dwóch ambasadorów od Sułtana przybyło do Vlada z posłaniem. Kiedy wkroczyli do jego sali tronowej, poprosił ich o zdjęcie turbanów. Turcy odmówili, nie przypuszczając jak wielki błąd popełniają znieważając Vlada. Książę nakazał natychmiastowo aby strażnicy pojmali ich i stwierdził, że skoro są tak bardzo przywiązani do turbanów to powinny im być przybite do głowy. Następnie z satysfakcją patrzył jak wielkimi gwoździami przybijano Turkom turbany do czaszki. Podobnie okrutne kary Vlad stosował także w stosunku do transylwańskich kupców, którzy sprzeciwiali się prawu handlowemu powołanemu przez niego w 1459 roku.
Chociaż rządy Draculi opierały się na przemocy, stworzył on prawo, którego nikt przy zdrowych zmysłach nie złamał. Srogie kary za kradzież, morderstwo czy choćby kłamstwo oczyściły społeczeństwo z wyrzutków. O efektywności tych posunięć niech świadczy fakt, że pewnego dnia Dracula ustawił złoty kielich na centralnym placu w Tirgoviste. Mógł być on używany przez spragnionych wody podróżnych, lecz na zawsze miał pozostać na swym miejscu. Według źródeł historycznych nie został on nigdy skradziony.
Kilka razy do roku z okazji obchodzonych świąt, Vlad spraszał na królewski dziedziniec w Tirgoviste wszystkich napotkanych włóczęgów i żebraków. Po uroczystości, gdy goście leżeli pijani, Vlad kazał obłożyć dziedziniec drewnem i podpalić. Nikt nie przeżył.

Vlad reagował bardzo gwałtownie na nieposłuszeństwo, jednak potrafił być również wspaniałomyślny. Pewnego razu przysłał do niego posłańca król Węgier. Nie było wiadome jakie wieści przywiózł, ale było oczywiste że rozzłościły one Vlada. Vlad zaprosił następnie posłańca na wspólny obiad. Bezpośrednio przed posiłkiem, Vlad zapytał posłańca, czy wie dlaczego zaprosił go tutaj. Człowiek ten znał doskonale reputację Vlada, wiedział że był rozzłoszczony przywiezionymi wieściami i spostrzegł też dwóch żołnierzy stojących za Vladem i trzymających włócznie. Myśląc szybko, posłaniec odpowiedział, że nie wie, ale wie że jest wielkim władcą i każda rzecz jaką poleci - nawet jego śmierć - się stanie. Vlad polecił oddalić się żołnierzom i rzekł, że nie odpowiedział najlepiej, i powinien go nadziać na pal. Następnie obdarował posłańca licznymi podarkami i odesłał z powrotem na Węgry.

Przez większą część okresu panowania Vlada, Wołoszczyzna była wolna od bezpośrednich najazdów, jednak po wstąpieniu na tron nowego Sułtana Suilimana II Imperium Ottomańskie ponownie zwróciło swe zainteresowania na te właśnie tereny.
Vlad był informowany przez swych szpiegów o wielkiej potędze nadciągającej armii Tureckiej. Wiedział, że jego wojska nie mogą zwyciężyć w otwartej bitwie, podjął przygotowania do obrony w oblężeniu, a także bardzo ryzykowne próby wojny podjazdowej. Pewnej nocy Vlad poprowadził osobiście niewielki oddział zbrojny do tureckiego obozu z nadzieją pojmania i zabicia sułtana. Jeżeli udałoby się zabicie sułtana w tak zuchwały sposób, z pewnością wojska tureckie uległyby demoralizacji i łatwo możnaby je wyprzeć z własnego terytorium. Dzięki elementowi całkowitego zaskoczenia, doskonałej znajomości terenu, atak oddziału Vlada o północy, prawie zakończył się sukcesem. Sułtan został ranny, chociaż nie była to rana ciężka, a Vlad na czele sił własnych uciekł bez strat.
Ten zuchwały atak jednak nie powstrzymał tureckiej armii. Vlad uciekł szczęśliwie do swego zamku w Targoviste i rozpoczął przygotowania do ucieczki. Jego żona wierząc, że ucieczka jest niemożliwa, popełnił samobójstwo skacząc w nurt rzeki. Od tej pory rzeka ta nosi nazwę rzeka Księżniczka. Vlada dotknęła także inna tragedia. Podczas jego ucieczki z zamku poprzez lasy na grzbiecie konia - sługa wiozący jego dziecko upuścił je w lesie. Ścigający ich Turcy byli zbyt blisko, aby uciekający mogli ryzykować powrót i szukanie zgubionego dziecka, stąd nie zatrzymując się na dłużej ruszyli w dalszą drogę. W ciągu jednego dnia Vlad stracił swój dom i rodzinę.

Turcy nie zatrzymali się długo w Targoviste. To miasto przywitało ich głowami dwudziestu tysięcy zatkniętych na pale rodaków. Ponadto mimo pośpiesznej ucieczki, Vlad podpalił miasto obracając go w ruinę i zatruł wody we wszystkich studniach, które mijał po drodze uciekając. Robił to po to, by atakujący Turcy nie mogli znaleźć niczego zdatnego do picia. Dodatkowo po kilku dniach od zajęcia miasta wśród wojsk tureckich pojawiła się czarna dżuma powodując duże straty. Spowodowało to, iż wojska tureckie stosunkowo szybko opuściły tereny Księstwa Wołoskiego.

Po wycofaniu się z Wołoszczyzny, Mehmed przystąpił do realizacji drugiej fazy walk, dotyczącej młodszego brata Vlada - Radu, tureckiego faworyta do Mołdawskiego tronu. Na czele tureckiej armii, przyłączony do przeciwników Vlada, Radu zagonił swego brata do zamku Poenari nad rzeką Arges, gdzie według legendy żona Draculi popełniła samobójstwo rzucając się z góry strzelnicy do rzeki i ratując się tym samym przed turecką niewolą. Vlad ratował się ucieczką przez tajny tunel wykuty w górze pod zamkiem. Z pomocą arefijskich chłopów przedostał się do panującego od niedawna króla Węgier - Macieja Korwina.Jednak posłowie z wiosek bardziej prześladowanych przez Vlada dotarli do króla węgierskiego wcześniej, donosząc że przybywa jako sprzymierzeniec Turków i ich szpieg, co było oczywistym kłamstwem. Skutkiem tego po przybyciu Vlada na miejsce został natychmiast pojmany i wtrącony do więzienia w wieży w Viesegradzie (ówczesnej stolicy Węgier). Wydawałoby się, że życie w Viesegradzie odmieni Tepeza. Lecz on wciąż był tym samym starym Draculą, który dla zabawy lubił wbijać na pal upolowane szczury i ptaki. Raz do jego komnat zakradł się złodziej, którego węgierski kapitan chciał za to aresztować. Dracula nie zabił złodzieja - zabił oficera. Dlaczego? Bo oficer jako gentleman powinien wiedzieć, że nie wchodzi się do czyjegoś domu bez zaproszenia.
Dracula był więziony przez okres kilkunastu miesięcy, ale udało mu się pozyskać względy Ilony, siostry króla węgierskiego. Użyła ona swego wpływu na brata celem uwolnienia księcia. Ilona i Vlad wkrótce wzięli ślub, a Vlad uzyskał przeprosiny.
Zamieszkali wspólnie w zamku jaki otrzymali od króla węgierskiego.Tam też urodziło im się pierwsze i jedyne dziecko. W roku 1474 zmarł brat Draculi Radu. Po jego śmierci na wołoskim tronie Sułtan posadził jednego z członków klanu Danestich - Basabara Starego. Rządy nowego księcia trwały tylko dwa lata. W 1476 roku Dracula najechał Wołoszczyznę. Wygonił Basabara i wrócił na tron z pomocą króla węgierskiego w 1476 roku. Zbudował nowa stolicę Bucharesti - obecnie Bucharest (Bukareszt) - stolica Rumunii.
Wkrótce jednak Turcy powrócili i Vlad zginął w zwycięskiej zresztą dla niego bitwie z Basarabem, przypuszczalnie zamordowany skrytobójczo przez bojarów w zamieszaniu na placu boju. Głowę Draculi zawiesił Sułtan w Konstantynopolu jako dowód, że Dracula naprawdę nie żyje. Ciało Vlada Tepeza zostało pogrzebane w klasztorze na wyspie w Snagov. Fakt ten pozostanie jednak do końca nie sprawdzoną pogłoską, gdyż przeprowadzona w 1931 roku ekshumacja potwierdziła jedynie brak trumny z ciałem w odkrytym grobowcu.
Śmierć Vlada nie była końcem opowieści, jakie o nim snuto. Gnębiona najazdami tureckimi ludność stworzyła legendę, jakoby Tepez nie umarł i przebywa w głębokim śnie, by - gdy kraj będzie w niebezpieczeństwie - obudzić się i bronić swych ziem. Opowieść ta z czasem połączyła się ze wcześniejszym mitem o piciu krwi.
Źródła ówczesne, zwłaszcza siedmiogrodzkie, przedstawiły Vlada jako bezmyślnego okrutnika, pławiącego się w krwi niewinnych ofiar. Był to jednak władca niewątpliwie wybitny, który drakońskimi metodami usiłował realizować dwa główne cele: obronę niezawisłości przed zaborczością turecką oraz unowocześnienie państwa przez wzmocnienie pozycji panującego i poparcie warstw średnich. W obydwu wypadkach musiało dojść do walki na śmierć i życie między nim a wielkimi bojarami. Vlad przegrał, gdyż podstawy, na których opierał się jego program, okazały się zbyt kruche Do tego doszedł jeszcze krwawy terror, przekraczający granice konieczności. Ale oddał społeczności rumuńskiej trwałą przysługę, chociażby przez wprowadzenie na tron mołdawski Stefana, zwanego później Wielkim. Historia Vlada Palownika, zniekształcona w sensacyjnych opowieściach epoki, częściowo pomieszana z osobą jego ojca, Vlada Dracula, stała się punktem wyjścia legendy Drakuli.
Co najciekawsze przez cały czas był wiernym chrześcijaninem i jak na tamte czasy także dobrym władcą..........

Pomieszano tutaj Vlada II i Vlada III - często się to zdarza :]
Obrazek
Awatar użytkownika
Majesttic
Moderator
Moderator
Posty: 256
Rejestracja: 2005-05-15, 18:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Majesttic » 2007-09-13, 19:32

Ivellios pisze:Flabeer ty chyba masz na myśli Włada IV Palownika :? (jakby ktoś nie wiedział - Vlad IV Tepes, zwany Dracul - po rumuńsku "smok", "diabeł", "krwiopijca")
po 1. Vlad III Tepes (DRAKULA- SYN SMOKA)
po. 2 Dracul - czyli smok to był przydomek Vlada II, ojca Drakuli. :]

Też mi się mieszało na początku.


/Sorry że 10 postów pod rząd moich, ale cytaty by się porobiły na 3 kartki A4 :]
Obrazek
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-09-13, 23:33

Tak przy okazji skoro jesteśmy przy numeracji, to nie było IV Vlada... Ta wersja nigdy nie wyszła do użytku.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości