Domy widma

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Domy widma

Post autor: Mawerick » 2006-09-23, 20:52

Chce poruszyć temat znikaących domów. O tyle jest to ciekawe, że ich obecność, a właściwie "pojawienia się" obserwuje się na całym świecie!
Warto przytoczyć tu historie pewnego małżeństwa, które jadąc z Londynu do Glasgow nie mogło znaleźć motelu. Jadąc pewną drogą zajechali do pewnego hotelu. Przespali w nim noc, po czym ruszyli w drogę. W drodze powrotnej wjechali w tę samą drogę, ale hotelu nie było.
Podobnych historii są setki. Czy domy te są widmami? A może w miejscach gdzie ise pojawiają mają miejsce zagięcia czasoprzestrzeni? A może jest to zbiorowa halucynacja jak wyjaśniają ten fenomen naukowcy? Co Wy o tym myslicie?


An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2006-09-23, 20:59

możliwości jest wiele.. ja proponuje dodać taką: zmyślone historyjki
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-09-23, 21:10

Assassinio pisze:zmyślone historyjki
, owszem prawdopodobne, ale fakt pojawiania się i znikania domów jest obecny już od dość dawna. Co prawda zapisków jest niewiele, ale dowodzą one tego iż przypadki takie miały miejsce nawet w 18 wieku.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
fastfanta88
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 2006-04-04, 18:36
Lokalizacja: Solina

Post autor: fastfanta88 » 2006-09-23, 22:38

żadnej opcji nie można wykluczyć hmm a na takich forach jak to są ludzie którzy odrzucaja raczej opcje zmyślonych histori tylko starają się jakoś wyjaśnić takie rzeczy. Hmm moim zdaniem to jakieś zaburzenie czasoprzestrzenne czy też przenikanie się wymiarów.
Assassinio
Senior forum
Senior forum
Posty: 1142
Rejestracja: 2006-03-20, 14:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Assassinio » 2006-09-23, 23:24

fastfanta88, - wiesz, nie można wierzyć we wszystko..
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-09-24, 14:56

Dla mnie wygląda to jak słynny "Hotel California" wchodzisz i już nie możesz wyjść. Dom którego nie ma, ale pojawia się raz na jakiś czas w naszej strefie materialnej. (może to poprostu błąd matrixa).
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
pandemia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 5
Rejestracja: 2006-09-23, 21:19
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: pandemia » 2006-09-24, 19:21

Witam!!
Jestem nowy na tym forum ale widzę kilka znanych mi nicków... pozdrawiam serdecznie.

A teraz do rzeczy... Widziałem program w TV w Anglii jakieś 20 lat temu. Własnie przytaczano zeznania świadków ktorzy na cos takiego się natknęli. Oczywiście oprócz tego, ze nie mogli odnaleźć oni zaginionego domu to opisano jeszcze inne fakty. Np. taki: w domu tym szyscy użwali staroangielskiego, ich stoje były z innej epoki.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-09-24, 19:40

To potwierdzałoby wersję z zagięciem czasoprzestrzeni! Ale i tak do końca nie jest to pewne.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2006-09-25, 22:04

Z tego co wiem, to w USA i w Wielkiej brytanii nie było denominacji, czy jakichkolwiek zmian waluty. Ale warto rzeczywiście się zastanowić nad opcją, że są to duchy.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
szczurek
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2006-10-28, 20:06
Lokalizacja: Józefów n. Wisłą
Kontakt:

Post autor: szczurek » 2007-01-15, 20:53

To mnie bardzo dziwi. Możliwe to jest. Może jest np. jakiś dom, w którym jednej kobiecie zamordowano tam dzieci i męża i ją, a później wyburzono dom... I ten dom się pojawiał w chwili, w której nastąpiły morderstwa. I ona tak się "mści", pokazuje to.
Wiem, że to głupie, ale...
A ciekawe, co by się stało jak dom-widmo by zniknął i zaczęliby budować inny dom? Po wybudowaniu ciekawe co by było... Może duchy itd...
DAWNIEJ: $Kosa
Total war is here
Face it without fear
Age of sword, age of spear
Fight for honor, glory, death in fire!
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-15, 22:22

szczurek, nie jest to takie złe co mówisz. Może być to jakaś forma zemsty ale na żyjących.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Reaperd
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2006-12-07, 13:46
Lokalizacja: Nicość
Kontakt:

Post autor: Reaperd » 2007-01-16, 02:46

Ciekawe czy ludzkie emocje i lęki moga nasycic mury domu a nastepnie po zburzeniu lub popadnieciu w ruine takiego domu materializowac go do czasu, w ktorym zostal on tymi emocjami nasycony...
"Ring around the rosey
A pocketful of posies
Ashes, ashes
We all fall down"
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2007-01-16, 11:41

Reaperd pisze:Ciekawe czy ludzkie emocje i lęki moga nasycic mury domu
tak własnie tłumaczone jest wiele zjawisk para. niektóre kamienie doskonale absorbują takie 'emocje' i odtwarzaja je w kolko, chociazby fakt iz w anglii widuje się rzymski legion maszerujący po drodze, która znajduje się ponizej obecnej ulicy. albo odgłosy bitew, tam bankowo mamy do czynienia z wielkimi emocjami.. naukowcy mowia ze to wpływa na otoczenia i moze zostac 'zapisane' w murach, kamieniach czy cos
Twoja Pańcia.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-17, 01:22

To niemal udowodnione, że silne emocje wpływają na otoczenie w taki sposób, że może ono zapamiętać pewien obraz, scenę i później odtwarzać ją przez bardzo długi, jeśli nie nieograniczony czas.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-18, 00:33

Chodzi o tak silną dawkę emocji, która może się uwalniać jedynie przy śmierci. To chyba najlepsze określenie. Takie emocje jak strach, gniew, żal, smutek, rozpacz, ból. To one są najśilniejsze i one mogą zostać przejęte przez otaczające osobę je odczuwającą, ściany, przedmioty.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-02-02, 12:14

Reaperd pisze:Ciekawe czy ludzkie emocje i lęki moga nasycic mury domu a nastepnie po zburzeniu lub popadnieciu w ruine takiego domu materializowac go do czasu, w ktorym zostal on tymi emocjami nasycony...
kiedyś tak miałem, że będąc poza domem, wiedziałem co w nim się działo. znaczy jak stara założyła kaloryfery, to czułem jak ten dom cierpi z tego powodu, że znów go ktoś zniszczył.
czułem zanim się dowiedziałem, że zostało coś w nim zmienione. tak, jakbym był zsynchronizowany duchem z tym domem, jakbyśmy mieli jedną, wspólną duszę.
po kilku latach jednak przestałem to czuć, może dlatego, że cały duch domu wstąpił we mnie i teraz już nie jest ważne, czy dom zostanie jakoś 'skrzywdzony' czy nie, bo i tak jego duch jest ze mną, w moim ciele, a nie 'ciele' domu... - troche walnięte ;)

[ Dodano: 02-02-2007, 10:16 ]
Mawerick pisze:uwalniać jedynie przy śmierci. To chyba najlepsze określenie. Takie emocje jak strach, gniew, żal, smutek, rozpacz, ból.
ale emocje płynące od otaczających osób, a nie samego umierającego, gdyż jego już potem nie interesuje co się z jego ciałem dzieje.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości