Demony

Wszystko, co chcesz wiedzieć o demonach, i nie boisz się zapytać
longerman
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 98
Rejestracja: 2005-07-02, 14:59
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: longerman » 2005-07-08, 19:46

Cóż twoja wypowiedź jest dość przekonywująca i po głębszym przemyśleniu ostatnie stwierdzenie w moim poprzedniem poście ma dużą wade. Rzeczywiście słowo jasilniejszy niejednokrotnie należy zastąpić przez najlepiej przystosowany, ale podobno ludzie najlepiej pszystosowani do wszystkich klimatów i nisz jak sami twierdzą często stają się po prostu pokarmem dla o wiele starszych i silniejszych gatunków zwierząt. :x
Ja urodziłem się z wadą wzroku, która ciągle mi się pogłębia i oczywiście staram się to nadrabiać czym innym, ale ta wada z penością nie jest pożądana no chyba że zostaje się kretem. Tylko co przy tej kwestii jeszcze powiedzieć tym którzy urodzili się z wodogłowiem, porażeniem mózgowym, czy stwardnieniem rozsianym i nie mają szans na normalne życie, niektórzy z nich nie mają szans na życie bez odpowiednich sprzętów. Zawsze pomagam w zbiórkach na rzecz takich osób, jednak zawsze zastanawia mnie co jeżeli taka osoba będzie mieć dzieci, czy jest jaka kolwiek szansa na to żee będzie umiała się nimi zająć i chyba tu najważniejsze czy te dzieci będą zdolne do życia, czy może choroby je pozabijają zanim roczek ukończą.
Wiem to okropne i bolesne, ale genetyka musi się rozwijać co najmniej kilka razy szybciej i lepiej aby takim przypadkom móc zapobiec.

Oczywiście nie miałem zamiaru nikogo obrazić jeśli się tak jednak stało to z góry przepraszam.


Słucham, Ucze się, Poznaje, Staje się ...
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-07-08, 19:58

Masz racjie oczywiście ale w natrzuże dzieje się tak samo tylko że takie powiedzmy wybryki natury szybko giną nie pozostawiając potomków.
Cieszmy się z tego że żyjemy a wada wzroku to terz choroba cywilizacjina.
Takie dzieci ci ludzie jak pisałeś rodzili się i kiedyś ale nie dożwali zwykle 2lat. Medycyna zapewniła mi możliwość przeżycia a w niekturych przypatkach możliwoś powrotu do zdrowia. No ale zgadzam się teraz ze wszystkim. :wink:
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 11:22

Trochę odchodzicie od tematu :) . Co do tego czy lepiej stworzyć własnego demona, czy też przywołać istniejącego, uważam że to pierwsze. Chociaż jak to powiedział Fenikt, tworzenie to "wyższa szkoła jazdy", to nad tak powstałymi tworami (w porównaniu z innymi) łatwiej zapanować. W końcu co jest bezpieczniejsze - stworzenie istoty której prawdziwe imię jest ci znane (i łatwe do wypowiedzenie), ponadto której w procesie tworzenia wprowadziłeś pewne ograniczenia ("nie atakuj mnie", "rób co ci powiem"), czy też może przywołanie starego i potężnego demona? Podam tu przykład Belzebuba. Pierwsze wzmianki pisane o nim, które zachowały się do dzisiaj, pochodzą z kultury Hebrajskiej, zaś wielce prawdopodobne jest, że pochodzi ze starożytnej Mezopotami, a jego imię znaczy coś innego niż Hebrajski "Pan Much". Jego imiona w różnych podaniach są inne. W jednym czytamy o Beal'zebulu, w innych o Baal'zebulu, Balzebulu, Belz'zebulu, Belzebie, Beelu, Belzebubie itd. Niby jedna literka różnicy, a może zabić. Jak już wspomniałem Belzebub jest stary (właściwie stary to za mało powiedziane). Przez te wieki od jego stworzenia miał (co najmniej) tysiące wyznawców, jest potężny i już na początku swojego istnienia miał wyjątkowo wredny charakterek. Oczywiste jest że nawet doświadczonemu magowi będzie trudno nad nim zapanować.

Dobra, to już koniec tego przydługawego postu :D . Czekam na wasze zdanie.

Ave!
Gość

Post autor: Gość » 2005-07-20, 17:00

Ma się te tajemnice :D . Ale powiem ci, że bardzo skomplikowane to to nie było (słaby demon). Poszukaj na necie, popytaj ludzi którzy zaufają ci na tyle, żeby przekazać wiedze, a na pewno czegoś się dowiesz. Wykorzystałem do tego elementy zawarte w rytuałach satanistycznych (używałem tych samych rzeczy i zakończyłem kluczem Henochiańskim). Ogólnie moja magia to dziwna mieszanka, składajaca się z elementów należących do różnych religi i szkół magii.
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:02

Sorry, momentami mam coś z logowaniem. Jakby co to jestem ja.
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:08

Nie wiesz, że lenistwo jest grzechem? :D . Niestety będe obstawał przy mojej decyzji. I tak powiedziałem dość dużo. A taki traktat będzie dla ciebie w sam raz.

A tak przy okazji, to jak masz ten traktat na kompie i nie jest on jakąś wielką tajemnicą to może mi go prześlesz? :)
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-20, 17:13

Ja ogólnie najwięcej styczności z demonami miałem w astralu. Nieraz wpadając w tarns i będąc na granicy opuszczania ciałą atakował mnie jakiś demon, albo śmiał się ze mnie swoim demonicznym śmiechem. Na samą myśl mnie ciarki przechodzą. Chciałem również zauważyć, że wszystkie demony uciekają na słowo, które wzywa imienia Jezusa. Gdybyście kiedyś mieli problem z demonem i nie wiedzieli jak się go pozbyć to polecam szczerą modlitwę.
Miałem również styczność z demonem w realu. Nazywał się Aszminti. I nie był on moim wytworem(tak mi się przynajmiej zdaje). W każdym bądź razie z biegiem czasu zaczynałem o nim zapominać, a on chyba o mnie, bo w końcu przstał się ujawniać, aż w końcu wogóle straciłem z nim kontakt. :roll:
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:14

Aha... wiesz, mnie też do czytania tego jakoś nigdy nie ciągło :) . Może później...
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:20

Kiedyś chyba słyszałe takie imie (chociaż pewnie mi się zdaje, te imiona są takie podobne). Poza tym modlitwy nie zawsze działają. Demony pochodzące z innych kultur (mówie tu głównie o tych z ludów prymitywnych) nie reaguja na chrześcijańskie modlitwy (niech żyje ignorancja!). Zaś te potężne demony może to tylko rozdrażnić. Jedynym pewnym sposobem na ochrone lub kontrolę nad demonem jest poznanie jego imienia (i to dokładnego).
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-20, 17:26

Watislav pisze: Jedynym pewnym sposobem na ochrone lub kontrolę nad demonem jest poznanie jego imienia (i to dokładnego).
To fakt...a powiedz mi co zrobić, jak demon opiera się z podaniem swego imienia?
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:39

Jak już wspomniałem mieszam to wszystko razem (w tym przypadku wizualizacje z rytuałem, przed kazdym rytuałem też medytuje). Spróbuj zwizualizować sobie tego demona, co ma robić, jak wygłądać, czy będzie ograniczony w pojawianiu się do jednego miejsca (nie polecam dawac mu swobody), czy może do jednej osoby (na przykład ciebie), będziesz więc musiał zwizualizować również miejsce lub osobę obok niego. Wprowadż mu ograniczenia (np. jeśli chcesz stworzyć succuba :D , to nie musi on umieć walczyć).Wymyśl mu również imię - będzie ono jego prawdziwym imieniem i jego powinieneś uzywac do kolejnych przywołań i odesłań. Zanim zaczniesz wizualizować go upewnij się że wymyśliłeś go dobrze.
Uważaj facet, jeśli cokolwiek pójdzie źle, to możesz kopnąć w kalendarz albo ześwirować. Ja nie odpowiadam za efekty. Może też nie zadziałać - wtedy jeśli jesteś pewny, że tego chcesz próbuj do skutku. Cóż nie chciałem tego przekazywać (tzn chciałem ale może nie w najbliższych 10 latach). Zyczę szczęścia i obyś przeżył. Później jeśli będzie ci wygodnie i będziesz pewny że to ci nie zaszkodzi możesz dodawac do przywołań elementy rytuałów. Naprawde radze ci nie rób tego jeśli nie musisz - ja musiałem, zrobiłem to, a teraz bede odpoczywał od tego przez kilka lat.
Uwież mi to zostawia rany na psychice nawet jeśli przywołanie się uda.

Ave!

[ Dodano: 2005-07-20, 16:43 ]
Co robić kiedy nie znasz imienia demona albo on się opiera? Najlepiej szybko uciekać :).
Jeśli nie znasz dokładnie imienia demona to najlepiej się nie bierz za przywołanie, zaś jeśli zrobił to kto inny a ty pomagasz mu w egzorcyźmie spróbuj modlitw.
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:47

Proszę bardzo. Cieszę się, że jesteś ostrożny :grin: .
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-20, 17:57

O wszystkich tych demonach są mniej lub bardziej dokładne informacje w "Biblii Satanistycznej" LaVeya. Sa w niej wszystkie te imiona oprócz Ronwe i Charasza. Nie ma żadnego opisu przy imieniu Urobacha. Czy to są jakieś pomniejsze demony (tam sa opisane tylko te najbardziej potężne), czy może to są jakies mniej znane nazwy, jakichś znanych demonów?
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość