David Icke

Ezoteryka, czyli wszelkie działania, prowadzące do zrozumienia natury człowieka i jego otoczenia
Awatar użytkownika
michal77
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 2006-04-03, 01:57
Lokalizacja: Manchester
Kontakt:

David Icke

Post autor: michal77 » 2009-05-05, 05:44

postaram się pisac krotko. Od jakiego czasu ogladam wyklady kolesia ktory nazywa się David Icke, pelno tego na youtubie itd. ( http://www.davidicke.com/index.php/ ). To jeden z tych kolesi co lacza spisek, kosmitow, illuminati itd. Fakt ze robi to na poziomie, mial ostatnio nawet wyklad na Oxfordzie. Jest tam pelno roznyc watkow ale jeden jest szczegolnie interesujacy i tym moglibysmy się zajac.

Jaka jest ta wielka tajemnica ktora tak bardzo poraza jak się o niej dowiemy ? Otoz David Icke mowi ze to jest to, ze swiat ktorego doswiadczamy jest przez nas samych tworzony. Co wiecej, to ze materia, mysli, pragnienia to wibracje, natomiast nasze umysly dekoduja te wibracjie, a wtedy mozg tworzy solidna materie i rzeczywistosc. On to nawet nazywa Matrixem, nawiazujac do filmu. Nasze ciala sa komputerem, ktorym zarzadza nasz kod genetyczny, ktory do pewnego stopnia jest odpowiedzialny za poziom wibracji jaki dekodujemy, Nasza swiadomosc jest czescia tej wielkiej nieskonczonej swiadomosci (ktora nazywamy Bogiem) tak jak kropelka wody jest czescia.. wody. Nasze "ja" jest czescia progmamu.

Ta wiedza to glowna przyczyna manipulacji, tak dlugo jak nasze umysly sa utwardzane w przekonaniu ze jestesmy tym malym "ja" tak dlugo jest ona mozliwa bo dekodujemy tylko te niskie wibracje.

W przeszlosci, do naszego kodu genetycznego zostaly dodane geny istot z kosmosu, i te hybrydy dekodujace wieksza czesc rzeczywistosci zaczely nami rzadzic. Dlugo przed Chrystusem kazdy wladca mowil ze jego wladza pochodzi od Boga. To, w jego mniemaniu, wyjasnia rowniez obsesyjna chec zachowania kodu genetycznego w tkz arystokratycznych rodzinach.

Tego jest duzo, caly wyklad trwa jakies 5,6 godzin. Tak się zaczalem zastanawiac, sam tez medytuje i wlasciwie to ta wiedza nie jest az taka tajna. I tu mam pytanie do Was bo nie zmam wielu systemow duchowych itd. ale wydaje mi się ze we wszystkich jest mniejwiecej to samo.

W Zen mamy tkz. kolo Zen, gdzie punkt 0 stopni to ten sam punkt co 360 stopni, cala droga od 0 do 360 do droga dla roznicujacego umyslu, mozna powiedziec nawet ze medytacja to strata czasu bo tak na serio to nie ma rzadnej drogi do przejscia, kazdy ma juz teraz, dzisiaj i zawsze mial i zawsze bedzie mial to co my to nazywaly natura Buddy, w chrzescijanstwie mozemy powiedziec przeciez ze "wszyscy jestesmy Chrystusami" ale zeby zyc jak Chrystus to przeciez inna bajka.

Co myslicie ?


Umysl powinien byc utrzymywany niezaleznym od mysli ktore w nim powstaja. Sutra Diamentowa
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości