Czytanie w myślach...

Bardziej niż nieprawdopobobne, niemożliwe, niewiarygodne... i nie pasujące do pozostałych kategorii.
Maru
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2010-01-19, 20:30

Czytanie w myślach...

Post autor: Maru » 2010-06-14, 16:22

Nie wiedziałem do którego działu to wrzucić ale mniejsza z tym... Słyszałem o czymś takim jak czytanie w myślach z ruchu mięśni... Podobno Criss Angel tak umie. Czy jest to możliwe a jeśli tak, to w jaki sposób można się tego nauczyć ?? Z góry dzięki za informacje. :mrgreen:


Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: Ruskof » 2010-06-14, 17:22

Ta bardziej fachowo nazywa się telepatia,o ile w ogole znasz to okreslenie,to jak juz pisalem bardziej fachowny odpowiednik "czytania w myslach".
Co masz na mysli czytajac z ruchu miesni?Rozumiem,ze jesli napniesz biceps,a ja ci powiem ze myslales o tym aby napiac biceps to uznasz mnie za czytajacego w myslach?Brawo,swietny poczatek."Czytanie w myslach dzieku miesniom" :)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-14, 18:07

Tak jest to możliwe i prawie każdy może się tego nauczyć. Jest to jedna z dziedzin iluzji zwana mentalizmem. Ale nie jest to niestety prawdziwe czytanie w myślach a tylko odbieranie sygnałów ciała np. zachowania, ruchu rąk, twarzy, sposobu mówienia. Crsiss angel specjalizuje się w lewitacjach i trikach close up oraz w iluzji scenicznej. Trikami mentalnymi zajmuje się w małym stopniu. Pomagają mu w tym dwaj inni magicy, czyli banachek i Luke Jermay.



Jest coś takiego w iluzji mentalnej co nazywa się muscle readnigiem. Polega to na odczytywaniu napięć mięśni przypadkowej osoby. Robi się takie triki gdzie magik wychodzi z pomieszczenia a ktoś ukrywa jakiś przedmiot np. szpilkę. Kiedy więc przypadkowo wybrany uczestnik eksperymentu - znający miejsce ukrycia szpilki chwyci mentalistę za nadgarstek prawej ręki, ten natychmiast ruszył przed siebie koncentrując uwagę na sile z jaką „induktor” ściskał mu rękę. Jeżeli magik obrał niewłaściwy kierunek, ucisk palców „induktora”( widza) malał... Był to oczywisty sygnał, że należy zmienić kierunek... Przy właściwie obranej drodze do miejsca ukrycia przedmiotu, ucisk palców na nadgarstek magika był co raz wyraźniejszy. Działo się tak dlatego, że uczestnik eksperymentu myśląc o miejscu ukrycia przedmiotu, bezwiednie przenosił sygnał skurczami palców na nadgarstek mentalisty. Moment w trakcie którego ucisk palców ręki „induktora” był najsilniejszy, wskazywał miejsce ukrycia przedmiotu.

Tego wszystkiego można nauczyć się z poradników dla iluzjonistów.
Chyba najlepszym obecnie mentalistą jest Derren Brown. Filmy z jego wyczynami można zobaczyć na youtube. Innymi magikami specjalizującymi się w tej dziedzinie są Banachek, bob cassidy, max maven i wielu innych.

Zobacz mój temat http://www.paranormalium.pl/psionika/me ... =mentalizm
Maru
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2010-01-19, 20:30

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: Maru » 2010-06-14, 20:13

Ruskof nie o to mi chodziło zblazowany dobrze mi to wytłumaczył... Znajda się jakieś dokładne instrukcje jak się tego nauczyć ???
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: Ruskof » 2010-06-14, 20:24

Chodzilo mi o to samo co Zblazowanemu.A jesli chodzi o ksiazki itp..to juz chyba on ci wskaze. :)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Maru
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2010-01-19, 20:30

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: Maru » 2010-06-14, 20:25

Może i tak ale przedstawiłeś to w dość ironiczny sposób i myślałem, że nie rozumiesz...
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-14, 20:28

Podobno nawet kosmici twierdzą, że że ciało i umysł są połączone dlatego pewne procesy umysłowe zazwyczaj towarzyszą pewnym bardzo określonym reakcjom ciała i na odwrót -a jeśli zwrócisz dodatkowo uwagę jak dużo mięśni jest na ludzkiej twarzy i ile to niewerbalnej informacji którą niosą- to z dużym prawdopodobieństwem "władając czyimś umysłem", czyli w jakiś sposób wpływając aby ktoś myślał dokładnie "to co zechcesz" możesz bardzo łatwo dostrzegać i wyróżniać coraz więcej drobnych sygnałów towarzyszących określonemu procesowi myślowemu. Umiesz czytać. Czytasz to co napisałem. Dlatego na przykład delikatne kiwanie głową towarzyszące czytaniu słów, z którymi można się zgodzić jest bardzo typowe i możesz się jeszcze nieraz złapać na tym uśmiechu kiwając swoją głową bo w psychologii istnieją takie pojęcia "projekcji" i "czytania w myślach"- zazwyczaj są one opisywane jako czyjeś bardzo krzywe filtry-zaburzenia, lecz z powodzeniem można takich rzeczy używać do odgadywania lub przekazywania olbrzymiej ilości niewypowiedzianej treści. Dokładnie to robią ludzie zajmujący się zawodowo Cold-readingiem, czy innymi formami "czytania w myślach" - to mistrzowie obserwacji, czytania i prowokowania mikro-ruchów ciała oraz manipulacji stanami umysłowymi. Swoimi i otoczenia..

Jak się tego nauczyć? Obserwuj, prowokuj, ćwicz!

Może zwyczajnie wyobraź sobie, że tak jak ten ktoś weźmiesz za rękę po kolei powiedzmy sto osób i one będą myśleć o tej kłującej szpilce, którą gdzieś ukryto i tak dalej.. to nawet jeśli nie jesteś zbyt bystry to robiąc w końcu te sto czy jeśli potrzeba to nawet sto tysięcy razy w końcu wyróżnisz nawet bardzo drobne sensoryczne sygnały towarzyszące określonej - dokładnie przez Ciebie wybranej- myśli. Już same ruchy gałek ocznych "mówią" więcej niż się śniło niejednej osobie.. A ile jest mięśni na twarzy? Jak wiele możesz się dowiedzieć po zmianie napięcia określonych mięśni, zmianie poziomu ukrwienia twarzy, zmianie temperatury ciała, czy po zmianie tempa oddechu?

Duża sensoryczna czułość i wymuszanie stanów umysłowych.
Ostatnio zmieniony 2010-06-14, 20:33 przez tak, łącznie zmieniany 1 raz.
Maru
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2010-01-19, 20:30

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: Maru » 2010-06-14, 20:36

W kwestii tego, czy nie jestem zbyt bystry to mam 107 IQ :mrgreen: ale to raczej niezbyt ważna informacja... Na razie popróbuję szukać przedmiotów (siostra będzie chować) ale nie pogardzę kolejnymi poradami...
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-14, 22:06

Na początku muszę zaznaczyć że triki mentalne nie są takie proste na jakie wyglądają. Trzeba niekiedy mieć sporo wyobraźni żeby wszystko zadziałało. A takie triki nie zawsze działają. Do tego potrzebne jest obycie z ludźmi, doświadczenie w innych trikach z kartami, monetami itp. Bo zabieranie się od razu za triki mentalne to jak skakanie na głęboką wodę. Trzeba uważać żeby czegoś nie spalić. Zresztą każdy trik wymaga umiejętności, które nabywa się po jakimś czasie.
Książki są niestety po angielsku. Dlatego trzeba trochę kumać anglika żeby domyśleć się o co chodzi w sekrecie. Zrozumienie efektu jest łatwe, ale czasem ciężko jest zrozumieć nawet przetłumaczony tekst.
Ogólnie takie triki można podzielić na:
- predykcje- czyli przepowiednie np. wybranej karty
- bezpośredni mind reading- czyli mówienie co pomyślał widz
- cold reading, czyli zabawa we wróżkę. Mówienie o szczegółach z życia widza
- hipnoza i sugestia. Można w ten sposób dobrze kontrolować taką osobę
Mogę ci podać kilka fajnych trików, a potem zdecydujesz czy dalej będziesz chciał się w to bawić. Jeśli chcesz to możesz napisać do mnie pw.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-18, 03:42

Kolega pytał konkretnie o "czytanie w myślach".

Potrzebujesz do tego gruntownej wiedzy z zakresu mowy ciała i powiązań reakcji ciała z procesami umysłowymi, potrzebujesz umiejętności wywoływania stanów i prowokowania określonych myśli, potrzebujesz też bardzo dużej czułości zmysłów, oraz przede wszystkim praktyki, praktyki, praktyki..

To jest raczej wyższa szkoła jazdy na kangurach.

Jeśli chcesz nauczyć się "czytać w myślach" na sposób mentalistów to zacznij od poszerzania swojej percepcji, opanowania szybkich indukcji hipnotycznych i coraz subtelniejszego dopasowania. Podczas tego konkretnego procesu "czytania z człowieka" nie prowadzisz - indukujesz tylko stan i pozwalasz się prowadzić, ale sugerując kierunek. Twoje kangury skaczą tam same..
Ostatnio zmieniony 2010-06-18, 03:46 przez tak, łącznie zmieniany 1 raz.
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-18, 11:52

dobra nie lej wody, bo widać że coś tam przeczytałeś ale nie bardzo się na tym znasz.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-18, 17:35

Taak? To widać? A co konkretnie i gdzie to zobaczyłeś? :diabel2:

Ponieważ zastanawiam się skąd te wnioski.
Ostatnio zmieniony 2010-06-18, 18:07 przez tak, łącznie zmieniany 10 razy.
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-18, 18:39

Widzę że opierasz się na tym co mówią ci którzy zajmują się nlp. Właściwie mogę się z tym zgodzić. Tylko porada żeby zaczął od hipnozy to nie jest dobry pomysł. Jeżeli chce tylko hipnotyzować dla zabawy i relaksu, to może tak robić. Ale naukę trików mentalnych trzeba zacząć od tego co każdy magik widzieć powinien. Czyli triki z szukaniem wybranej karty, odgadywanie o której karcie myśli widz. Do tego triki z przepowiadaniem.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-20, 10:47

To bardzo ciekawe co piszesz i miło mi że możesz się z tym zgodzić. Szanuję Twoją opinię i nie zgadzam się z nią. Tylko nie zapowietrzaj się proszę bo teraz będę bardzo szczery i to dlatego właśnie przedkładam błyskawiczne sterowanie, nad karciane zgadywanie. Bo jedno działa, a drugie nie..

To koniec ironii. Możesz wydmuchnąć to powietrze?


I już na głębokim i spokojnym oddechu, kiedy zakładając bardzo ogólną, szeroką chęć nauki bardzo wielu tricków używanych przez "mentalistów" - mówię: "tak". Potrzeba wtedy też obycia z karcianymi sztuczkami, manualnych zdolności, itd.. Są to przydatne towarzysko rzeczy i jest to też praktyczna podbudowa pod wiele bardziej zaawansowanych sposobów oszukiwania ludzi. Znaczy umysłowej iluzji..

Ja natomiast uparcie piszę o tym o co dokładnie ktoś zapytał: zapytał o konkretną, wąską rzecz zwaną "czytanie w myślach", czyli o jedną konkretną technikę, która sprowadza się właściwie do "sugerowania i czytania z drobnych, zwrotnych sygnałów ciała" - i dokładnie do tego potrzebuje już nieco innego zestawu narzędzi. Nie potrzebuje do tego ani kart, ani monet, ani żyłki i kleju. Potrzebuje za to przede wszystkim umieć kierować uwagą "tego kogoś", zauważać najdrobniejsze zmiany w "tego kogoś" ciele i zachowaniu, oraz umieć kalibrować konkretne zachowania z konkretnymi procesami umysłowymi. I używać tych drobnych, nieuświadomionych przez większości ludzi informacji, jako wyraźnych wskaźników.

Nie "cały mentalizm", tylko "ta konkretna sztuczka". Nie mam się za mentalistę, i nie uzurpuję sobie praw do bycia nim, choć częściowo z zainteresowania, a częściowo już z rozpędu i zadowolenia z efektów - używam wielu z ich technik nie na estradzie, ale w życiu codziennym.

Moja praca polega w znaczącej części na czytaniu w myślach klientów i dlatego mam w tym znaczną praktykę i tylko dlatego się odzywam.
A ty - jak często to robisz?


I jeśli uznasz, że na tyle często, że znasz się na tym to z chęcią dowiem się od Ciebie czegoś nowego, co może się przydać mi, albo komuś innemu, kto zaglądnie tutaj klikając w temat "czytanie w myślach"..
Ostatnio zmieniony 2010-06-20, 10:52 przez tak, łącznie zmieniany 1 raz.
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-20, 14:06

Jeśli opierasz się tylko na swoim doświadczeniu w pracy to raczej wiesz tylko tyle ile się dowiedziałeś przypadkiem. Je korzystam z poradników dla iluzjonistów.
To o czym piszesz to tak zwany mentalizm bez sleights of hand. Czyli taki w którym albo coś widzowi zasugerujemy albo jakoś inaczej sprawimy że będzie myślał to o czym chcemy. Drugi rodzaj to właśnie ten w którym stosuje się różnego rodzaju techniki i manipulacje żeby osiągnąć określony efekt.

Ogólnie też taką sztukę możemy podzielić na takie przeciętne i na lepsze efekty. Te mniejsze efekty to są proste wróżby wybranych obiektów, efekty karciane, testy książkowe, itp. To są takie numery w których uczestniczy jeden lub dwóch widzów z publicznosci.
Poważniejsze efekty sztuki wyróżniają się tym, że angażuje się do nich
całą publicznośc. I dlatego takie triki robią największe wrażenie. Nie wiadomo, kto z publicznosci zostanie wezwany na scenę i będzie uczestniczył w pokazie ,,czytania w myślach". Do tego jeszcze reszta publiczności jest przekonana że ta osoba została wybrana całkowicie przypadkowo( co przeważnie jest prawdą).

Fakt jest taki że przedstawiciel publiczności przesyła swoje myśli, bez konieczności wcześniejszego ich zapisania. Wrażenie publiczności po takich sztuczkach jest takie że to ich własne mysli np. o numerze karty kredytowej lub imieniu psa doszły telepatycznie do magika. Metody uzyskiwania takich skutków to m. in. . podkładki, kody, elektronika, przygotowany wcześniej scenariusz pokazu, podsłuchy, jakieś gagi przed konkretnym trikiem.
Jednak mówi się że metoda nie ma znaczenia, bo ważniejsze jest to w jaki sposób widzowie odbierają twój pokaz. Większość trików pokazywanych przez znanych magików takich jak bob cassidy było już pokazywanych dużo wcześniej. Można je znaleźć w starych poradnikach dla mediów.
Czasami efekty są takie że magik bierze kopertę do ręki i przykłada do czoła a potem mówi co jest w środku. W lepszych trikach jest tak że nawet nie dotyka się koperty ale mimo to można powiedzieć co jest w środku.

To o czym ty piszesz jest dobre tylko w takich spontanicznych okazjach. Czyli przy takiej luźnej rozmowie, w której nawet nic nie mówimy o tym że właśnie będziemy czytać w myślach. W takich sytuacjach można w normalnej rozmowie np. zgadnąć że znajoma znajomego urodziła chłopca. Nasz rozmówca może być pod wrażeniem że udało nam się coś zgadnąć.
Natomiast w normalnych pokazach musimy nastawić się na uzyskanie efektu którego chcemy. Bo jeśli kilka razy po rząd wypalimy jakieś głupstwo np. o tym że matka konkretnego widza nie żyje( a żyje) to publiczność straci do nas zaufanie i uzna że jesteśmy nieporadni. Takie triki udają się Derrenowi Brownowi. Ale zapewniam cię że on od tego nie zaczynał.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-22, 02:13

Jeśli opierasz się TYLKO na czytaniu poradników dla iluzjonistów to raczej umiesz tylko przewracać kartki.
Czytaj te podręczniki dalej. Podziel sobie sztuki na efekty i ponazywaj "faktami" cokolwiek zechcesz. A ja sobie jednak poćwiczę..

Jeśli chcesz wyciągać NADAL wnioski to najpierw upewnij się, że masz odpowiednie założenia.
A ty przecież nie masz zielonego pojęcia na czym się opieram, czy się w ogóle na czymś opieram, co wiem, skąd to wiem, ile umiem i jak się tego nauczyłem. Bo nie zapytałeś. Ale wnioski od razu wyciągasz.. :roll:

To "zblazowany" bardzo Ci pasuje. Nawet gada się z Tobą jak z potłuczonym. Przez ścianę.


Poprosiłem Cię (tylko jeśli masz w tym PRAKTYKĘ) o jakieś NOWE i PRZYDATNE informacje na temat "czytania w myślach", a ty mi tu o cudzych podsłuchach, poganiając coraz to nowe bezużyteczne ogólniki, zniekształceniem i z bata je presupozycją.. Daruj sobie proszę.
Ostatnio zmieniony 2010-06-22, 02:16 przez tak, łącznie zmieniany 1 raz.
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-22, 11:23

Widzisz, miałeś teraz okazję żeby napisać skąd czerpiesz swoją wiedzę. Jednak tego nie zrobiłeś. Zapełniłeś swój post tekstem z którego niewiele wynika. Ale jeśli potrzebujesz specjalnie ułożonego pytania, no cię zapytam: Z czego korzystasz i co ci pomaga w uczeniu się iluzji mentalnej?

heh chcesz nowe przydatne informacje na temat czytania w myślach. No widzisz to jednak nie jesteś takim ekspertem na jakiego próbujesz wyglądać. Na forach internetowych rzadko zdradzam sekrety konkretnych trików, przeważnie piszę ogólnie o zasadach, ale czasem robię wyjątki, np. takie jak ten temat http://www.paranormalium.pl/ciekawostki ... t7200.html

Może też w tym temacie zamieszczę jakieś ciekawe efekty, takie które każdy powinien umieć zrobić.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-22, 12:48

Widzisz - miałeś znowu okazję żeby zamieścić te swoje "ciekawe efekty", ale jednak znowu tego nie zrobiłeś. Obawiam się że jak zwykle w takich wypadkach wynika to z powodu ich braku w magazynie. To taka stara taktyka handlarzy kotem w worku - zapełniłeś swój post ubitą skrzętnie pianą z której jak dla mnie nic ciekawego nie wynika. Ale jeśli żeby się sprzedać potrzebujesz wciąż trzepać pianę - źle trafiłeś.

Widzę, bo czytam - że wnioski z tego (czego nadal nie wiesz) wciąż radośnie wyciągasz. Wciąż insynuujesz (czyli wymyślasz sobie) na czym się opieram, za kogo chcę uchodzić, itd.. i okraszasz to od razu własną, wysoce subiektywną opinią. Dlatego Twoja piana zrobiła się kwaśna. I bardzo niesmaczna.

Myślałem że masz zaoferowania coś poza teorią przepisaną z książki i tym ciągłym biciem piany. Ale widzę że oferujesz wciąż tylko tandetę, opinie i obietnice..

Dlatego daruj sobie kolego bo ja już wiem co sobą prezentujesz. :lol:
zblazowany

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: zblazowany » 2010-06-22, 18:59

Zapytałem cię z czego czerpiesz swoją wiedzę, bo sam mi napisałeś że mam cię o to zapytać. Pomimo tego nie odpowiedziałeś. Za to chcesz mi wmówić że żadnego triku nie znam. Ehh i jak tu z tobą gadać?

Dobra nie musisz się tłumaczyć. Już wiem o co biega i jakie masz doświadczenia. Pewnie kilka razy zgadałeś jakiś sekret z czyjegoś życia albo coś w tym stylu. I wydaje ci się że to jest cały mentalizm. Że to jest jakaś tam sugestia, odczytywanie ruchów twarzy i takie tam duperele. A tak nie jest.

Czasem ktoś mnie prosi żebym mu zdradził jakieś sekrety, twierdząc że bardzo jest tym zainteresowany i nie może się doczekać. Tyle że po takich zapewnieniach nic praktycznie nie zostaje. To jest tylko taki słomiany zapał po którym jest rozczarowanie i reakcje ,,eee to tak to wygląda, kiepski to jest"
Twoje posty to totalny bełkot. Nie mają one żadnej wartości ani merytorycznej, ani jakiejkolwiek.
Jeszcze mi tu piszesz że trik z książki przepisałem. Ta książka jest po angielsku, więc nie mogłem sobie tego tak przepisać. Jeśli podam tu jakiś inny trik to też mi napiszesz że go skądś przepisałem? To co mam wymyślać sobie własne triki i je tutaj umieszczać? Nie bądź śmieszny.
Oczekujesz że zdradzą ci jakieś sekrety, bo nie znasz żadnego konkretnego triku. Chciałbyś się pewnie popisać na jakimś grillu, ale nie wiesz co pokazać, bo.. nic nie znasz.
Już ci podałem trik z chmurą. Teraz możesz go do woli pokazywać. Pogoda jest odpowiednia to będziesz miał sporo okazji. Możesz być mi wdzięczny. Inaczej byś musiał kupić tę książkę i sobie przetłumaczyć. To jest łatwy i bardzo efektowny trik. Niestety przeważnie jest tak że efektowność triku wiąże się z wysoką trudnością jego wykonania.
W wielu trikach trzeba sprawić żeby widz wybrał to co chcemy, pomyślał to co chcemy itp. Do niektórych trików trzeba robić specjalne koperty, mieć jakiś rekwizyt itp.

Szukałem takiego triku który byłby łatwy i efektowny zarazem. Szczerze powiedziawszy trudno jest takie triki znaleźć. Musi to być coś co nie będzie wymagało ani zręczności ani rekwizytów. A do tego sekret triku będzie trudny do odgadnięcia.


Efekt:
Siedzimy sobie przy stole ze znajomymi. Dobrze by było pokazać jakiś trik. Prosisz jednego z znajomych żeby przyniósł coś czym zasłonisz sobie oczy, tak że nie będziesz nic widział. Może to być koszulka czy szalik( obojętnie). Twoje oczy zostają zasłonięte przez jednego z twoich ziomków. Mówisz jednemu z siedzących żeby z tallii kart wybrał sobie jedną kartę i położył ją na stole tak żeby było widać co to za karta. Niech ją zapamięta i dołoży do niej jeszcze 5 kart, tak żeby było widać co to za karty. Ty masz cały czas zasłonięte oczy.
Opaska z oczu zostaje zdjęta. Wyciągasz rękę nad stołem i mówisz że karta wyśle do ciebie energię i będziesz wiedział która to jest. Mówisz żeby widz( ten który wybrał kartę) cały czas o niej myślał. Po chwili bezbłędnie wskazujesz wybraną katę.

- bez żadnych luster
- bez rekwizytów
- bez kamer
- bez podsłuchów
- bez specjalnej talii kart

Sekret:
Metoda jest bardzo prosta. Dzięki temu trik wyjdzie z całą pewnością. Potrzebny jest pomocnik, którym jest jedna z osób siedzących przy stole. Nikt z pozostałych osób nie może widzieć że ktoś ci pomaga, dlatego twój asystent musi zachowywać się naturalnie, czyli tak jak inni.
Widz wyciąga z talii jedną kartę a potem kładzie obok niej jeszcze 5. Ty tego nie widzisz ale twój pomocnik tak. Po zdjęciu opaski wyciągasz rękę nad stołem i robisz swoje. Powoli przemieszczasz rękę w powietrzu nad kartami. Gdy twoja ręka znajdzie się nad właściwą kartą, zadaniem twojego pomocnika jest danie ci sygnału. Jeżeli siedzi blisko ciebie to wystarczy że pod stołem dotknie cię nogą albo nawet ręką, źdźbłem trawy itp. Może ci dać też sygnał w inny sposób np. przez lekkie podniesienie do góry.
tak

Re: Czytanie w myślach...

Post autor: tak » 2010-06-26, 01:39

To jest świetne! Nie przyszło mi ani na chwilkę przez myśl, że można się z kimś z widowni umówić, żeby dawał znaki. Zaimponowałeś mi przebiegłością tej sztuczki.
Jak znasz jeszcze jakieś równie ambitne triki, które oczywiście nie są przepisane z tej książki, która jest po angielsku - to też przetłu.. znaczy wytłumacz nam proszę, jeśli tak dużo umiesz.. :fuckyou:


- "Albo podaj tytuł, to sami sobie przeczytamy, w oryginale" :fuckyou2: :lol:
Ostatnio zmieniony 2010-06-26, 01:45 przez tak, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości