Czym jest dla Was modlitwa?

Świadomość, Światło i Miłość to wartości, które są naturalne dla każdej istoty ludzkiej, dlatego znajdują się ponad religiami czy systemami filozoficznymi. W tym dziale podyskutujesz na tematy związane z rozwojem duchowym
Nephesh

Czym jest dla Was modlitwa?

Post autor: Nephesh » 2006-06-19, 19:27

Początkowo teoretycznie ten topic miał się znaleźć w dziale "wierzenia i religie", ale uznałem, iż tutaj będzie pasował najbardziej, bo nie tylko wyznań dotyczy ;). Pytanie jak w temacie, czym jest dla Was modlitwa? Jak ją rozumiecie i w jaki sposób praktykujecie? ;) ale przede wszystkim najbardziej mnie interesuje co to jest wg. Was wogóle modlitwa?


Titania (usunela konto)
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) » 2006-06-19, 19:49

Oczywiscie jako wielka katoliczka;) modle się do Boga, nawet czasem do Bogow.
Moje poglady odmienily się troche z biegiem czasu, tzn. kiedys tak do 12 roku zycia modlilam się tylko do naszego Boga, do Jezusa do Maryji. Czesto odklepywalam na pamiec modlitwy ale juz tez mialam zawsze tendencje do "rozmowy z Bogiem" czyli swoimi slowami. Modlilam się takze proszac o pomoc do mojej zmarlej babci, ktora zawsze kochalam.-- - - -czyli nie tylko do Bogow.
Nie, nie musialam się modlic w domu na kleczaco. Robilam to przewaznie przed spaniem, w lozku, jak taki maly bilans dnia czy rachunek sumienia;). Oczywiscie czesto zapominalam o modlitwie. Szczegolnie jak zawitaly jakies problemy, klasowki odnajdowalam w modlitwie czas na refleksje i na nadzieje. TAk bylo kiedys.
Z czasem zrozumialam, ze religia jest jak by czescia kultury, nigdy nie mialam ochoty przekonywac kogos z islamu, ze moj Bog jest lepszy lub przekonywac buddystow, ze mamy tylko jednego Boga.
Teraz modle się oczywiscie nadal, czasem w formie medytacji z kadzidelkami. Czasem myslami, zadajac pytania do Boga lub proszac o cos...(w Biblii pisze, ze kto prosi, :D zostanie wysluchany dlatego nie uwazam tego za cos niemoralnego). Jak jestem zdenerwowana lubie odmawiac
o dziwo zwykle zdrowaśki....chyba robie to w formie mantrowania nawet i przyznaje, ze dziala to na mnie kojaco !(siostra zakonna na religii opowiedziala kiedys, ze 10 zdrowasiek jest jak dziesiec roz dla Maryji; dlatego szanuje ta forme modlitwy))
Ogolnie jak się modle to czesto do Maryji (moze z solidarnosci dla kobiet?), tez do Jezusa...o dziwo do samego Boga najmniej. Nastepnie modle się do niektorych zmarlych przodkow, modlac się o nich i proszac jak zwykle o cos dla siebie;).
Modle się do Quan Yin, modle się czasem do Saint Germaina, do Aniolow, chyba nawet do Einsteina się kiedys modlilam. Poprostu modle się do tych, ktorych podziwiam i ktorzy uczynili dla swiata cos dobrego. Lubie tez modlitwe do absolutu....


Szkoda, ze sam o sobie nie napisales jak się modlisz Nephesh....mam nadzieje, ze nadrobisz to jeszcze:)
Awatar użytkownika
p1tbull
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 110
Rejestracja: 2005-08-28, 23:39
Lokalizacja: z pokoju

Post autor: p1tbull » 2006-06-19, 19:55

Dla mnie modlitwa jest czyms co pozwala mi się poobcowac blizej z Allahem ktoremu moge po9dzienkowac za kazdy dzien.. i oddac mu czesc...
Titania (usunela konto)
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) » 2006-06-19, 20:09

@Pitt
Poswiecasz duzo czasu na modlitwe, robisz to codziennie?
Modlisz się odmawiajac napisane juz teksty czy swoimi slowami? Z tego co wiem jestes od niedawna wyznawca Islamu, jak nauczyles się tej religii, z ksiazek czy przez kogos?
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2006-06-19, 20:35

Co do tego jak się modlę ;) trudno mi powiedzieć, bo na swój sposób staram się na swój sposób ciągle pozostawać w stanie modlitwy. Czy to poprzez rozmyślanie, czy to poprzez czyny ;) czy też w bardziej tradycyjny sposób tzn. modlenia się w określonej chwili bardziej ceremonialnie, że tak powiem. Zazwyczaj tak czy owak zlewa się to u mnie w jedno z ewentualnym naciskiem w przypadku uzdrawiania inwokacyjnego kiedy z przyczyn oczywistych modlitwa staje się bardziej uroczysta. A do kogo się modlę trudno mi powiedzieć ;) do ALLA, do Boga, do Kryszny, do Wisznu ;) jakkolwiek by nie nazwać tego. Modlę się po prostu do wszystkich aspektów boskości ;), a że niejako wszystko jest jej przejawem to i kontaktu z różnej maści bóstwami (aniołami czy jak tam wolicie je nazywać) nie jest dla mnie też niczym złym ;) acz przede wszystkim do Najwyższej Osoby Boga ;) jak to mówią wisznuici. A modlitwa to przede wszystkim zwykłe słowa ;) i tyle.
Orion6
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2005-08-30, 19:17
Lokalizacja: nawiedzona chałupa za miastem

Post autor: Orion6 » 2006-06-19, 21:48

Dla mnie modlić się można na dwa sposoby "klepiąc" regułki albo rozmawiać z bogiem czy też bogami tą drugą forme dawniej preferowałem. Teraz się nie modle, przestałem wierzyć w boga(ale to już inna bajka:wink: .). Nie mam nic przeciwko jakielkolwiek wierze, każdy robi co chce, jeśli komuś pomaga modlitwa to powinien się modlić a sposób jest chyba mało ważny. :wink:
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2006-06-20, 00:55

to pytanie pomogło mi sobie uświadomić
że nigdy się nie modlę
modlitwa to wyraz samoponiżenia i dualistycznego podejścia, to rodzaj mentalnego klęknięcia
rzekłbym, że to przeciwieństwo magii, postawy maga

(zdaje sobie doskonale sprawę z tego że rzecz całą nieco przejaskrawiłem)
Titania (usunela konto)
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) » 2006-06-20, 08:45

Moim zdaniem wrecz przeciwnie;) Hanif !
refleksja/medytacja/modlitwa jest podstawa dla kazdego maga lub szamana. To wlasnie jest pierwszy krok od poznania innego wymiaru, spojrzenie jak by z "gory" lub z innej perspektywy na siebie samego i swiat.
Z tego co wiem na temat magii to modlitwa (nie koniecznie tradycyjny pacierz) jest wlasciwie podstawa kazdego rytualu. Modli / ewokuje się do zywiolow, do roznych Bogin, itd., wsztystkie zaklecia, sa przeciez rodzajem modlitw?

[ Dodano: 20-06-2006, 07:52 ]
Nephesh pisze: Czy to poprzez rozmyślanie, czy to poprzez czyny ;) czy też w bardziej tradycyjny sposób tzn. modlenia się w określonej chwili bardziej ceremonialnie, że tak powiem. Zazwyczaj tak czy owak zlewa się to u mnie w jedno z ewentualnym naciskiem w przypadku uzdrawiania inwokacyjnego kiedy z przyczyn oczywistych modlitwa staje się bardziej uroczysta. (...) Modlę się po prostu do wszystkich aspektów boskości ;), a że niejako wszystko jest jej przejawem to i kontaktu z różnej maści bóstwami (aniołami czy jak tam wolicie je nazywać) nie jest dla mnie też niczym złym ;) acz przede wszystkim do Najwyższej Osoby Boga ;) jak to mówią wisznuici. A modlitwa to przede wszystkim zwykłe słowa ;) i tyle.
@ Nephesh
LOL to chyba sposob na modlitwe doskonala.

Jeszcze zapomnialam dodac o modlitwie Huny, dopiero wczoraj sobie o tym przypomnialam jak rozmawialam z ghoben na czacie.
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2006-06-20, 13:39

Hanif a propo modlitwy ;) oczywiście można bawić się w walenie czołem w ziemię pt. "jestem malutki i słaby, a Ty Wielki i Wspaniały. Panie dopomóż mi", ale przynajmniej moim zdaniem mija się to z celem. Oczywiście sporo zależy od światopoglądu ;) ja raczej mam podejście zbliżone do bhaktów tzn. jest to raczej związek pełen miłości z obiektem modlitwy, niż błaganiem go o cokolwiek. Zresztą rzadko przynajmniej u mnie sprowadza się do proszenia o cokolwiek ;)
Titania (usunela konto)
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) » 2006-06-21, 00:24

Proszenie ani dziekowanie nie jest w zadnym stopniu ponizajace....
duzo tracicie jezeli nie macie zyczen. Ale ogolnie to afirmacje przeciez naleza do "prosb"? W Hunie wysyla się swoja afirmacje/prosbe do wyzszego ja aby wiedzialo o co nam chodzi.....
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2006-06-21, 01:53

otóż to
modlitwa to prośba
a magia to "Moją Wolą jest...."
to nie jest prośba ani oddanie to podporządkowanie sobie wszechświata, jak ujął to MIstrz Therion mistyk dąży do zera, mag do nieskończoności
medytacja to natomiast coś zupełnie innego niż modlitwa
tak samo inwokacje i ewokacje- mag nie prosi a żada, rozkazuje
oczywiście przy takich rytuałach jak Inwokacja Świętego Anioła Stróża mamy do czynienia z czymś "tak jakby" modlitwa ale tylko tak jakby bowiem jest to inwokowanie własnej "Jaźni"- jak powiedział pewien buddyjski nauczyciel "skalaniam się przed moim własnym umysłem mądrości"
natomiast tam gdzie mamy doczynienia z aktem doskonałej ishta nie ma tez już mowy o modlitwie gdyż ta ze swej natury zaklada istnienie podmiotu i przedmiotu, jest aktem dualizmu a w milości doskonałej znika podział. "Albowiem doskonałe i doskonałe sa jednym doskonałym a nie dwoma. O nie są żadnym" jak pwoada Liber Legis
Lilith

Post autor: Lilith » 2006-06-21, 15:17

Dla mnie modlitwa to rozmowa z Bogiem...ale z Bogiem takim, jakim ja go postrzegam, nie w konwencji chrześcijańskiej czy jakielkolwiek innej. Jest to dla mnie rozmowa z kimś , kto mnie kocha, troszczy się o mnie i komu mogę zaufać, prosić, dziękować, radzić się,z kimś, kto mnie rozumie, nie potępia...To w pewnien sposób także rodzaj medytacji. Coś, z czego czerpię siłę.
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Post autor: Spock » 2006-06-21, 21:27

hanif pisze:modlitwa to prośba
a magia to "Moją Wolą jest...."
to nie jest prośba ani oddanie to podporządkowanie sobie wszechświata
Nie jesteśmy bogami. Zawsze będzie coś co nas ogranicza, z tej lub z innej strony, przed czym będziemy musieli się ukorzyć.
Ufać i kontrolować
Titania (usunela konto)
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 312
Rejestracja: 1970-01-01, 03:00

Post autor: Titania (usunela konto) » 2006-06-22, 20:49

Spock o ile czytales Biblie przypopomnij sobie, ze zostalismy stworzeni na podobienstwo Boga czyli: jestesmy Boscy;)
Wszystkie granice jakie mamy stawiamy sobie sami. Ludzie maja w sobie wiele starych wzorcow, blokad a tak naprawde nic nie jest niemozliwe.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2006-06-25, 11:38

Spock pisze:Nie jesteśmy bogami. Zawsze będzie coś co nas ogranicza, z tej lub z innej strony, przed czym będziemy musieli się ukorzyć.
Mów za siebie...
a bardziej poważnie-to zależy od Twoich przekonań/wizji świata. Jeżeli uzanjesz istnienie stwórcy, istoty wyższej etc. odrębnej od Ciebie to tak. Natomiast jeżęli tak jak mi bliskie są Ci ścieżki niedualne, thelema i chao to nie.
Nephesh

Post autor: Nephesh » 2006-06-26, 23:11

;) przede wszystkim nie wiem dlaczego zakładacie, że coś co nazwiemy Bogiem etc. (w każdym razie wiecie o co mi chodzi) musi być oddzielne ;) wewnątrz i na zewnątrz, ale w każdym razie nie wnikam w światopoglądy innych, bo nie to jest celem tej dyskusji ;) i przy okazji chciałem przypomnieć, że temat dotyczy modlitwy, a nie tego kim jest dla Was Bóg ;P (ew. jeśli ktoś chce to niech zaloży nowy topic na ten temat).
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości