Czy Lucyfer był zły?

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
Lauwiasz
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 211
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31
Lokalizacja: Złe Miejsce

Post autor: Lauwiasz » 2007-11-08, 18:15

nasza debata odnosi się do upadłego anioła jakkolwiek by go nazwać (Lucyfer, Szatan czy Diabeł) każdy wie o co chodzi
Zdaje się, że nie czytałaś tej notki...

Heh Kochanie... A przed chwilą pisałaś, że nie utożsamiasz go Lucyfera z Szatanem... A co do apokryfów to nie zostały uznane więc ja bym ich raczej nie brał za dobre źródło. A nawet jeśli to podaj mi jakiś przykład ;)

Kochanie... Twoją zawsze! :D


We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-08, 18:21

ekhm..czytasz uwaznie co sam piszesz? ;p Lucus to "opiekun miejsca" a Szatan to pan zla ;p rozrozniamy nie ?;p no

to wypijesz w sobote :*
nienawidzę impertynencji...
Lauwiasz
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 211
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31
Lokalizacja: Złe Miejsce

Post autor: Lauwiasz » 2007-11-08, 18:28

Ehe... Znaczy, że co piszę? Bo ja raczej nic nie pisałem o tym, że Lucyfer jest opiekunem jakiegoś miejsca :P

Poza tym wg tego tekstu nie ma anioła o takim imieniu ;] W piekle zaś rządzi, opiekuje się czy co tam Szatan z Szatanem przez Szatana mianowany ;]

Ok ;]
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-08, 19:01

Wkleiles to.
nienawidzę impertynencji...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-08, 20:36

Temat miałem wywalić na początku... ale cóż, powiem dlaczego. Lucyfer sprzeciwił się BOGU. Sprzeciwił się światłu, które rozjaśniało mrok. My jesteśmy cząstką Boga, lucyfer sprzeciwił się Bogu, odrzucił go, czyli odrzucił nas. Nie patrzcie na nich jak na ludzi, tylko jak na byt wszechwiedzące (w wypadku lucyfer prawie). Sorry, że zabiłem dyskusję, ale szatan to wróg wszystkich rzeczy, które stworzył Bóg, czyli jest tym złym, koniec kropka.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-09, 08:34

a moze nie dla kazdego. wybacz Darnok, ale nie jestes osoba, ktora powinna zamykac dyskusje. jestes modem, ok, ale ...po prostu... dyskusja bedzie zamknieta, gdy skoncza się wypowiedzi.
nienawidzę impertynencji...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-09, 19:09

Dyskusja jest wtedy, gdy istnieją wątpliwości. Tutaj wątpliwości nie ma. Lucyfer JEST zły, zły do szpiku swoich diabelnych, złych kości.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2007-11-09, 19:19

zakładając oczywiście że lucyfer ma kości XD... no dobra może i jest zły ale czy nie stało to się przez to ,że Bóg go strącił z nieba?? może gdyby nie postąpił tak surowo lucyfer nie byłby zły...
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-09, 19:23

polikopolik, Lucyfer nie chciał służyć Bogu, sprzeciwił mu się, oraz zaczął go nienawidzić, dlatego został strącony do piekła. Później nakłaniał Adama i Ewę do grzechu, czyli tutaj ewidentnie widać, że jest zły.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-09, 21:15

Lucyfer to nie szatan. nie on naklanial do grzechu pierwszych ludzi.
nienawidzę impertynencji...
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-09, 22:48

Serephinea, Pomyśl. Koledzy Lucyfera podążają identycznymi motywami. Zresztą nie lubię rozdrabniać dobra i zła na lucyferów, belzebutów czy szatanów z siódmej klasy. Jest tylko dobro i z niego wynika zło, ponieważ wyparło się dobra.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-10, 12:22

Cogito, w czym? napisałem tylko, że dyskusja nie ma sensu, kiedy znana jest odpowiedź. Zresztą radzę popytać jakiegoś księdza, jeżeli mi nie wierzycie. I nie śmiejcie się teraz, że "hoho klechy mam się pytać!". Pytacie się o Boga po części, to idźcie z tym do specjalisty, czyli do księdza ew. teologa.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-11-10, 15:47

Cogito, no to właśnie staram ci się wytłumaczyć, że logicznie i teologicznie rzecz biorąc Lucyfer jest zły.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
faeryboy2002
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 42
Rejestracja: 2005-11-16, 22:49
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Post autor: faeryboy2002 » 2007-11-12, 15:27

Lucyfer, ten którego znamy z chrześcijańskich zapisków jest zły. Jest uznany za demona, a wszystkie demony w chrześcijaństwie, to słudzy zła.
Problem i wątpliwości pojawiają się jednak, gdy pojawia się Lucyfer, ale nie jako zły demon, ale
Diana zapałała wielką miłością do swego brata Lucyfera, Boga słońca i księżyca, Boga światła, który był tak dumny ze swego piękna, iż wygnano go z raju. Diana miała z nim córkę, której dała na imię Aradia
Tak to widzi autor książki "Aradia. The Gospell of the witches" czyli pan Charles Leland.
Przyznaję, że nie przeczytałem tej książki do końca więc nie mam pewności czy jakieś inne wspomnienie Lucyfera tam się pojawia. Jednakże Leland zajął się odkrywaniem włoskich czarownic i ich wiary, która podobno przetrwała aż po dziś dzień. Mówi się, że to tradycja Stregha.
Jak widać w przytoczonym fragmencie, Lucyfer także objawiony zostaje jako zepchnięty poprzez swoją pychę, ale jest on nazwany bogiem (tu trzeba pamiętać, że chrześcijaństwo jest monoteistyczne, a włoskie religie były politeistyczne) a nie demonem. To pokazuje nam Lucyfera w trochę innym świetle. ;)

Ale to podaję jako ciekawostkę, jak ktoś będzie chciał, to podrąży ten temat. Jakby co, to służę podesłaniem ebooka "Aradia. The gospell of the witches" w języku angielskim :)
"All things absurd, nonlinear, nonsensical, irrational, and madly poetic reveal the secrets of the unconscious and the secret language of Faery"

Brian Froud
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-12, 15:56

A ja chcialam pofilozofowac :) ja i tak lubie Lucyfera ;)
nienawidzę impertynencji...
Lauwiasz
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 211
Rejestracja: 2007-04-17, 17:31
Lokalizacja: Złe Miejsce

Post autor: Lauwiasz » 2007-11-12, 20:44

Heh tylko tak jak pisałem wcześniej Szatan i Lucyfer to dwa różne podmioty...
We barely remember, who or what came before this precious moment.
We are choosing to be here, right now. Hold on, stay inside...
This holy reality, this holy experience. Choosing to be here...
Awatar użytkownika
Serephinea
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 790
Rejestracja: 2006-11-27, 17:36
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Serephinea » 2007-11-15, 22:49

heh..kochanie..ja to rozumiem..inni chyba nie umieja tego rozdzielic;p
nienawidzę impertynencji...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości