Czas

Wszystko, co związane jest z nauką. Odkrycia, ciekawostki, teorie, doświadczenia, badania naukowe...
Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-09-10, 18:46

Kiedyś czytałem że pewna ekspedycja na którymś biegunie [bodajże południowym] spostrzegła dziwną mgłę. Puścili tam balon meteorologiczny.
Gdy balon znikną w gęstej mgle, aparatura pokazała datę około 40 lat wcześniejszą. Czyli jednak z podróżami w czasie i tą mgłą coś jest.

Pewien badacz z Akcji Wylatowo [ Mariusz Fryckowski, Iv wiesz o kogo mi chodzi ] opowiadał mi że istnieje przypuszczenie że w Wylatowie jest swojego rodzaju brama międzywymiarowa [ dlatego tam jest tyle obserwacji NOL'i]. Podobno na zdjęciach z tamtąd można uchwycić pola BIAŁEJ MGIEŁKI !


Raziel
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2006-08-31, 19:31
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 2006-09-10, 19:05

Leśna pisze:
było też coś takiego, że jakiś facet gdzieś nad biegunem zobaczył jakby fragment... świata... takiego dawnego, z mamutami itp O_o
O tym też coś słyszałem.
Ciekawe co te bieguny tak naprawdę kryją.
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2006-09-10, 19:22

Leśna pisze:fragment... świata... takiego dawnego, z mamutami itp O_o
e no to juz przegiecie O_O
Twoja Pańcia.
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-09-10, 20:43

Z tą apraturką, która pokazywała 40 lat wcześniejszą datę... no sory ale jak miałoby to niby działać? Fajnie, że zegar cofnął sobie sam czas, a jak wrócił do naszych czasów to co, już nie zmianił daty na teraźniejszą :P
Przecież takie urządzonko nie ma żadnego punktu odniesienia co do tego pomiaru czasu... nie mogę sobie wyobrazić na jakiej zasadzie to może działać...
cleric
Senior forum
Senior forum
Posty: 1875
Rejestracja: 2006-07-29, 15:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: cleric » 2006-09-10, 20:57

ArturVonFornal, serio było cos takiego, to był chyba balon do mierzenia cisnienia czy czegos tam.
Twoja Pańcia.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-09-10, 21:01

Podróże w czaseie sąraczej niemożliwe. Napewno już takie w których przenosi się w czasie np balon i wraca. Co innego w warunkach astronomicznych, chociaż tu też działałoby to inaczej. Podróże takie o jakich piszecie, to tylko wymysł s.f., z resztą twórcy s.f. bardziej dopracowywują swoje historyjki. :)

Co do zegara - zegar to nie termometr, on nie mierzy czasu tylko odmierza, sprawa więc miałaby się jak opisał ArturVonFornal.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
De Ruyter
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 147
Rejestracja: 2005-07-16, 16:14
Lokalizacja: trojmiasto
Kontakt:

Post autor: De Ruyter » 2006-09-10, 21:48

Leśna pisze:było też coś takiego, że jakiś facet gdzieś nad biegunem zobaczył jakby fragment... świata... takiego dawnego, z mamutami itp O_o
To również był wojskowy, amerykanski admirał Byrd.
Jak bedziecie chceili to opisze
ArturVonFornal pisze:Z tą apraturką, która pokazywała 40 lat wcześniejszą datę... no sory ale jak miałoby to niby działać? Fajnie, że zegar cofnął sobie sam czas, a jak wrócił do naszych czasów to co, już nie zmianił daty na teraźniejszą
Zegary nie cofają czasu tylko go mierzą.
Czy obecnie na fizyce nie uczą, że w szybko poruszajacych się ciałach czas biegnie wolniej???
Ivellios pisze:To była łódź holująca barkę z jakimś towarem, który później miał zostać sprzedany.
Jak w Radiu Erewań :)
W 1966r holownik Good News ciagnął na 300 metrowej linie pustą barkę z Puerto Rico do Ft. Lauderdale(dla znajacych geografie inaczej, na obszarze trojkata bermudzkiego)
W pewnym momencie kompas zaczał się krecic a generatory przestały dostarczać prąd.
Nie mozna było odróznic wody od nieba.
Barki również nie było widać
Wydawało się, że okrywa ja chmura, a fale pietrzywły się wokol niej.
Holownik mimo maksymalnych obrotów prawie stał w miejscu.
W koncu zaczeto barke sciagac za pomoca kołowrotu.
Gdy to zakonczono, ujrzano barke i nwszedzie była dobra widoczność, tylko chmura dalej była tam gdzie wcześniej utkneła barka
As hard as rock was Eugene De Kock...
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-09-10, 22:07

De Ruyter, a co do tego ma teoria względności? I dobrze wiem o niektórych jej zależnościach jakby co.

Nie mogę pojąć, jak mnoże działać urządzenie, które wskazuje obecny rok samo z siebie. Każdy normalny zegar, aby pokazywał odpowiedni czas, musi zostać skalibrowany, sam z siebie będzie po prostu odmierzał czas od włączenia. Jak wynika z opowiastki, wrzucono w to jakieś niewiadomo jakie zagięcie czasoprzestrzeni przyrząd, który po wyjęciu pokazał czas o 40 do tyłu... no to ja się pytam, a skąd głupi zegarek, sam z siebie wiedział że jest rok 1960 a nie 2000?

[ Dodano: 10-09-2006, 21:11 ]
Cleric, znam tą historię, wrzucili tam jakiś balon z jakąś magiczną aparaturą odmierzająca czas, a dlaczego nie chce mi się wierzyć w tą apraturkę, gdyż jak wyżej napisałem jestem zbyt ograniczony aby pojąc istnienie takiego czegoś.
_Nameless_
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 336
Rejestracja: 2005-04-08, 16:16
Lokalizacja: Asylum
Kontakt:

Post autor: _Nameless_ » 2006-09-10, 22:18

To jest pytanie nad ktorym glowi się wiekszosc tworcow sf... czy zegarek wsadzony do wehikulu czasu bedzie dzialal normalnie czy przyspieszy/bedzie się cofał

wedlug mnie to (drugie) stwierdzenie calkowicie wykluczaloby podrozowanie w czasie, bo skoro czas dziala na zegarek normalnie, tylko w przyspieszonym tempie to tak samo dzialalby na zywego pasazera co konczyloby się smiercia lub powrotem do czasow dziecinstwa (czy całkowitego zniknięcia). Zaś sam zegarek w momencie gdy cofamy czas powinien przestac istnieć, bo przeciez zegarek elektroniczny nie istniał w 1236 roku...

Dla przykładu tak działał zegarek, z tego co pamietam, w najnowszej filmowej adaptacji powieści Wellsa... zegarek bohatera w wehikule działał w przyspieszonym tempie, ale na bohaterowie czas wywarl pietno dopiero gdy probujac ratowac medalik wyszedl z pola emitowanego przez wehikul

Tak więc wskazania aparatury (czy czego tam) od razu wykluczaja prawdziwość tego zjawiska... chyba ze ona w tym roku 1940 przeprowadziła jakieś spacjalistyczne badania powietrza (coś jak badanie izotopem węgla) i na podstawie tego potrafiła stwierdzić ile lat wstecz się cofnela

ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-09-10, 22:45

Żeby aparaturka pokazywała czas wcześniejszy niż zanim została wsadzona w tą mgłę, musiałaby osiągnąć prędkość wyższą niż prędkość światła, wtedy praktycznie wskazania cofałyby się. Gdyby osiągnęła prędkość światła zatrzymałby się zegar, znaczy nie odmierzyłby żadnego czasu, a gdyby była chociaż minimalnie niższa i tak by poszedł do przodu tylko mniej niż z naszego punktu widzenia powinen pójść... więc ja nie mam pojęcia jak to coś mogło działać, aby pokazało takie dane.

(Nie jestem jakimś fachowcem więc bardzo prawdopodobne, że w tym poście piszę same bzdury o zależności prędkości od czasu, jakby coś niech mnie ktoś uświadomi)
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-09-10, 23:01

Ktoś tu chyba nie rozumie za bardzo pojęcia czasu. ;) Czasem nazywamy prędkość zachodzenia zmian, która dla naszego postrzegania jest stała.
_Nameless_ pisze:Dla przykładu tak działał zegarek, z tego co pamietam, w najnowszej filmowej adaptacji powieści Wellsa... zegarek bohatera w wehikule działał w przyspieszonym tempie, ale na bohaterowie czas wywarl pietno dopiero gdy probujac ratowac medalik wyszedl z pola emitowanego przez wehikul
No nonsens. Jeżeli zegarek działałby szybciej, to człowiek w wehikule musiałby się w tym samym tempie starzeć. Nie widziałby wiec przyśpieszonego działania zegarka, tylko normalne, ponieważ są w jednym stałym ośrodku.

Zegarek tylko odmierza czas. Nigdy nie zauważylibyśmy przyśpieszenia czasu. Do zbadania tego zjawiska potrzebnye byłyby dwa zegary w dwóch ośrodkach. Różnica miedzy ich wskazaniami byłaby prawdziwym pomiarem.

Historia z balonem to wg. mnie lipa i to stworzona bardzo niestarannie.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-09-11, 18:12

Jak bedziecie chceili to opisze
Opisz prosze.
Nightwalker pisze:No nonsens. Jeżeli zegarek działałby szybciej, to człowiek w wehikule musiałby się w tym samym tempie starzeć. Nie widziałby wiec przyśpieszonego działania zegarka, tylko normalne, ponieważ są w jednym stałym ośrodku.
Mi się wydaje, że wszystko poza wehikułem przyspspiesza. Nam nic się nie dzieje.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-09-12, 19:39

Darnok pisze:Opisz prosze.
no, ja też prosze

dziwne to wszystko z tymi zegarkami... tak troche jak w ''cube 2 - hipersześcian'' - w jednym pomieszczeniu czas płynie wolniej a w drugim szybciej

ale przecież zegarek działa według swojego mechanizmu... jakiegoś tam, nie znam się na zegarkach, a nie według realnie upływającego czasu...
ArturVonFornal pisze:Żeby aparaturka pokazywała czas wcześniejszy niż zanim została wsadzona w tą mgłę, musiałaby osiągnąć prędkość wyższą niż prędkość światła, wtedy praktycznie wskazania cofałyby się. Gdyby osiągnęła prędkość światła zatrzymałby się zegar, znaczy nie odmierzyłby żadnego czasu, a gdyby była chociaż minimalnie niższa i tak by poszedł do przodu tylko mniej niż z naszego punktu widzenia powinen pójść... więc ja nie mam pojęcia jak to coś mogło działać, aby pokazało takie dane.
... dla obiektów będących wewnątrz obiektu poruszającego się z prędkością światła, czas nie upływa

ale czy to oznacza, że np. wskazówki zegarka się nie ruszają? coś się musi ruszać, choćby cząsteczki, bo nie poruszają się przecież tylko przy 0 K... więc chyba jednak zegarek chodzi...z drugiej strony czas nie upływa, a wtedy wszystko powinno zostać jak było... chyba się na fizyce zapytam ;)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
ArturVonFornal
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 776
Rejestracja: 2005-04-26, 15:52
Lokalizacja: z Łodzi
Kontakt:

Post autor: ArturVonFornal » 2006-09-12, 21:22

Jest zegar A i B, oba ze sobą zsynchornizowane, jeżeli zegar A osiągnąłby prędkość światła i np. pozostał w tej prędkośći przez 4 minuty, późniłby się o te 4 minuty względem zegarka B, czyli dla zegarka A czas zatrzymałby się.

Wraz ze wzrostem prędkości zwiększa się opóźnienie, takie opóźnienie 1 do 1 wystąpiłoby chyba tylko wtedy gdy osiągnąłby prędkość światła, z mniejszą prędkością stosunek wynosiłby np. 1 do 0.9. I tak osiągająć to 90% prędkości siatła przez 10 minut, późniłby się 9 minut nie 10 właśnie.

Tak mi się wydaje przynajmniej :p

Aż się kurcze gumowe spytam swojego fizyka o to ;P
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-09-12, 22:02

Nawet uwzględniając teorie względności - czas nigny nie zatrzymuje się, co najwyżej bardzo zwalnia.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-09-13, 17:18

ArturVonFornal pisze:I tak osiągająć to 90% prędkości siatła przez 10 minut, późniłby się 9 minut nie 10 właśnie.
w założeniu dobrze, w obliczeniach źle

jest na to wzór... Lorentza

przy 90% to akurat nic by nie dało, ułamki sekund chyba... coś mi się zdaje, że dopiero przy 98-99 % jest jakaś konkretna różnica (chociaż nie wiem, czy przy 10 min coś tam będzie ;) )

Night - pewnie, po prostu zwalnia do 0 ;)
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-09-13, 17:55

Night - pewnie, po prostu zwalnia do 0
Jeżeli czas zatrzymałby się oznacza, że zatrzymałyby się wszelkie zmiany zachodzące w badanym obiekcie. Zatrzymanie zmian oznacza zaprzestanie przejawiania jakiejkolwiek działalności przez cząstki elementarne. Brak tej energii oznaczałby, że nie ma tam energii w ogóle, a biorąc pod uwagę fakt, że materia to forma energii - oznaczałoby, że wszystko przestaje tam istnieć.

Czas zwalnia i przyśpiesza co najwyżej dla obserwatora - co zakłada teoria względności. Może dążyć chyba tylko do zera, ale nigdy o nie osiągnie.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-09-13, 19:19

a gdyby... ekhm... statek kosmiczny ;) poruszał się z prędkością światła, to jakby to wyglądało dla małych zielonych ludzików wewnątrz? czas by dla nich nie upływał, czyli nie tylko by się nie starzeli, ale po prostu nie zauważyli by podróży, bo podróż z prędkością c to podróż bezczasowa, tak więc wskazówki zegara również by się nie przesunęły

to trochę jak paradoks bliźniąt

taką mam koncepcję ;)

z kolei dla innych małych zielonych ludzików ten czas by mijał normalnie, więc wskazówki ich zegarków by się ruszały
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-09-16, 09:34

Nie wiem, może głupoty teraz napisze, ale czy nie jest tak, że im szybciej się poruszamy, tym wolniejsz czas wokół Nas płynie?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości