Czarna Magia w XX wieku

Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2007-01-10, 20:33

Widze ze dyskusja odeszla troche od tematu i nalezy wrocic do zrodel :)

Czymze jest czarna magia? Nie widzialem tutaj takiego stwierdzenia wiec je przytocze.

"Czarny" mag to ktos kto sam nie posiada zadnej szczegolnej mocy, czerpie ją od istot, ktore najczesciej przypadkiem dane mu bylo napotkać. Nie ma za soba dlugoletniej praktyki ani lat treningu - energie i moc uzyskuje "z zewnatrz". Problem lezy tutaj iz wlasnie ta istota "z zewnatrz" traktuje naszego czarnego maga jako narzędzie do swoich celów - jak sami wiemy - najczejsciej "złych". Czarny mag moze byc owszem potężny, ale cechuje go jedna znamienna cecha - jego moc jest ZAWSZE ograniczona przez moc istoty ktora nim kieruje. Dlatego tzw. "biały" mag jest jednak do przodu (musi jednak włożyć w to duzo pracy) bo jego moc jest ograniczona tylko siłą jego starań. Dlatego kazdego czarnego maga da się pokonac w bezposredniej konfrontacji. Mowi się ze czesto czarny mag proboje uzyskac kontrole nad istotą - powiedzmy - przejąć inicjatywę. Ale powiedzmy sobie szczerze - na ile to jest mozliwe? Czy ktos kto tak naprawde nie rozumie mechanizmów ktorych uzywa jest w stanie je modyfikowac i podporządkowac? Oczywiscie ze nie! Dlatego moim zdaniem, nawet jezeli takie przypadki zostaly odnotowane to i tak sa pozory, stwarzane przez tę istotę "wyżej".

Jezeli chodzi o podział to niby nie istnieje ale jednak jest - taki poglad panuje we wspolczesnej magii. Ja bym się zastanawial czy mozna w ogole mowic o istnieniu czarnych magow - czy nie sa po prostu manifestacja sil wyzszych, marionetkami w rekach potezniejszych istot?


Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-11, 01:03

To Twoje ostatnie stwierdzenie wyjątkowo mnie zaintrygowało. Bo wg tego co mówisz, to osoba praktykująca czarną magię- czarny mag jest pod wpływem pewnej istoty. Jednakże co się dzieje, kiedy ten mag zaczyna się uczyć? Czy staje się wtedy iałym magiem? czy wciąż jest czarnym, tyle, że posiadającym wiedzę i umiejętności nabyte przez naukę? Czy taka sytuacja jest wg Ciebie możliwa, że ta istota, która steruje magiem uniemożliwia mu jakiekolwiek rozwijanie się?
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2007-01-11, 02:28

Hmm nie jestem znawca czarnej magii, ale powiem ze na podstawie mojej wiedzy moge stwierdzic ze takie uniemozliwianie o ktorym mowisz objawia się poprzez pychę :) Mag ma myslec ze to jego zasluga - jest potezny i nie potrzebuje się uczyc.
Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-13, 00:10

Fenikt pisze:jest potezny i nie potrzebuje się uczyc
no ale mi chodzi o hipotetyczną styuacje, że jednak zaczyna się uczyć! To co wtedy?
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2007-01-13, 01:19

Nie mogę powiedzieć na pewno, bo taka sytuacja się nie zdarza raczej.

W ogóle najpierw sprecyzujmy o czym mówimy. Nie chodzi mi o to że czarny mag kompletnie nic nie robi. Może nawet czytać, rozmyślać, ale nigdy nie jest w stanie rozwijać się z punktu widzenia białego maga. Nie wiem czy to jest jasne, jak nie to moge się rozpisac bardziej.
Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-14, 00:10

No widzisz, ja przez jakiś czas studiowałem czarną magię. A teraz widzę, że uczenie się jej nic nie daje. Widzę jej bezsilność w porównaniu z białą magią, która daje nie tyle potęgę, co poprostu pewność i dużo samozadowolenia.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2007-01-14, 04:45

Nie wiem czy mozesz mowic ze studiowałes ;) co konkretnie czytałeś? Wbrew pozorom nie tak łatwo jest zgłebic jej tajniki - pełno jest badziewiastych książek i artykułow napisanych przez imbecyli i półgłówków - ale może to i lepiej?
Uwodzicielska potęga słowa...
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-14, 15:18

Teraz Ci nie umiem powiedzieć dokładnie. No oprócz jednej książki "czarna magia" dr Steiner. Akurat nie za bardzo traktowała o czarnej magii, ale bardziej o jej otoczce.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-01-16, 23:02

Luudzie o_O

Widzicie, jak się pogmatwało? A wszystko to przez te podziały.
Magia jest magią samą w sobie. Nie dzielmy jej bez przerwy na białą i czarną. To, jaką się stanie, zależy wyłącznie od intencji maga. Jeśli ktoś ma złe intencje, logicznym jest zatem, że raczej będzie to przynosiło złe efekty w stosunku do innych ludzi.
Osobiście nie powiedziałabym, że jakieś konkretne elementy magii należą przykładowo tylko i wyłącznie do magii czarnej i wychodzą całkowicie poza zakres magii białej. Można mówić o magii czarnej i białej tylko i wyłącznie umownie - bo tak się przyjęło. Ale błagam, nie pogrążajmy się w ciemnocie, zakorzeniając sobie kolejne podziały.
Mawerick pisze:No widzisz, ja przez jakiś czas studiowałem czarną magię. A teraz widzę, że uczenie się jej nic nie daje. Widzę jej bezsilność w porównaniu z białą magią, która daje nie tyle potęgę, co poprostu pewność i dużo samozadowolenia.
o_O *Ekhm*, przepraszam, ale totalnie nie rozumiem. Wytłumacz może jakoś, o co Ci chodzi, bo nijak się z Tobą nie mogę zgodzić - nie rozumiem nawet, na jakiej podstawie wysnułeś takie wnioski... - -'
Fenikt pisze:Ja bym się zastanawial czy mozna w ogole mowic o istnieniu czarnych magow - czy nie sa po prostu manifestacja sil wyzszych, marionetkami w rekach potezniejszych istot?
Co prawda, podczas niektórych rytuałów Mag w istocie jest manifestacją siły wyższej - boga, czy innej istoty, z którą się identyfikuje w konkretnym celu. Jednak to, co mówisz, rozumiem tak, że Czarny Mag nie posiada własnej świadomości, gdyż jest niejako opętany przez istotę Siły Wyższej. - Uważam to za totalną bzdurę. Co prawda pominę jakąkolwiek analizę tego, ale sądzę, że osoba taka długo by nie pożyła, zatem Twoja teza wymaga obalenia ;D
~ Illuminates of Bombastick
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-17, 01:48

Praktyka czarnej magii odbiega nieco od tej, którą nazywamy białą, I dla mnie istnieje ten rodzaj podziału. Jedne rodzaje oddziaływań magicznych nie mają innego celu jak krzywdzenie i nie zależą od charakteru je rzucającego. Czarna magia skupia się na egoistycznym dążeniu do władzy, potęgi, siły w każdym znaczenu tego słowa. Ideologicznie jest pusta. W białej magii kierujesz się raczej tym, aby doskonalić siebie wewnętrznie, duchowo, osiągać wyrzsze stany świadomości, mimo, że nie chce potęgi to ją otrzymue, I w rzeczywistej konfrontacji ideologicznej "biały" mag zawsze wygrywa z "czarnym".
Idąc dalej co do czarnej magii, to Fenikt, nie miał chyba na myśli opętania, a jedynie pewnego rodzaju omamienie. Demon sprawia, że człowiek jest pewny iż demon jemu służy, jednak tak naprawde jest odwrotnie. Też nie mogę powiedzieć, że w całości się z tym zgadzam, ale wiem, że są takie przypadki.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-01-17, 16:25

Mawerick pisze:Czarna magia skupia się na egoistycznym dążeniu do władzy, potęgi, siły w każdym znaczenu tego słowa. Ideologicznie jest pusta. W białej magii kierujesz się raczej tym, aby doskonalić siebie wewnętrznie, duchowo, osiągać wyrzsze stany świadomości, mimo, że nie chce potęgi to ją otrzymue, I w rzeczywistej konfrontacji ideologicznej "biały" mag zawsze wygrywa z "czarnym".
To Twoje osobiste podejście do sprawy, jak rozumiem?
Wiesz, jeśli już mamy mówić o magii w kategoriach czarnych i białych, to magia czarna nie opiera się wyłącznie na tym, by kogoś skrzywdzić. Powiedziałabym właśnie, że zamierzeniam magii czarnej jest dążenie do rozwoju samego siebie, a nie przysłowiowe "ratowanie świata", jak można by (trochę niedosłownie) określić cel magii białej.
Wg. mnie sprawa ma się tak - magia biała ma na celu interesy nie tylko osobiste, a dobro ogółu, a magia czarna tylko i wyłącznie dążenie do osiągnięca własnych, konkretnych celów.
Nie wiem, w czym tutaj to całe "zło".
Nawet, jeśli uważasz się przykładowo za maga białego i chcesz, że się tak wyrażę, zrobić dobry uczynek dla większej grupy ludzi, uczynek, z którego wielu mołoby czerpać korzyści, to niejako reakcją łańcuchową tegowoż czynu będzie zło, którego jednak ani Ty, ani korzystający z Twoich praktyk ludzie nie zaznają. To jakby podstawowe "prawo" chaosu - każde uczucie pociąga za sobą automatycznie swoje przeciwieństwo, każdy dobry czyn wyrządza krzywdę komuś innemu - chociażby w zamyśle. Nie można tego uniknąć.
Dlatego proponowałabym przestać gdybać na tematy dotyczące podziału magii na "złą" i "dobrą". -_-'
Mawerick pisze:Fenikt, nie miał chyba na myśli opętania, a jedynie pewnego rodzaju omamienie. Demon sprawia, że człowiek jest pewny iż demon jemu służy, jednak tak naprawde jest odwrotnie. Też nie mogę powiedzieć, że w całości się z tym zgadzam, ale wiem, że są takie przypadki.
Przypadki, o jakich mówisz, to w moim mniemaniu opętanie - przynajmniej na takich zasadach musiałoby to działać. A jeśli jakiś mag w swoich praktykach korzysta z pomocy jakiegokolwiek bytu wyższego, to z góry musi zdać sobie sprawę z tego, że nakłada to na niego ograniczenia - czerpie z tego konkretne dobra, ale musi też "zapłacić". Tak, jak w życiu xP
~ Illuminates of Bombastick
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2007-01-17, 22:40

http://rapidshare.com/files/12144827/Cz ... 7.rar.html

udało mi się, znalazłem ją gdzieś w zapomnianym folderze ukrytym na dnie mojego komputera :P, tym razem up jest mój i powinien działać.
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-18, 00:42

The Little One, rozumiem Twoją argumentację, no ale jak zawsze mam pewne zastrzeżenia, ale nie do tego opisu, a jedynie do sposobu określania, bo kiedy mówisz o tym, że nie powinno być podziału na białą i czarną magię bo charakter magii zalezy od jej urzytkownika, to troszkę nie rozumiem. Powiedz mi np. jak inaczej mozna wykorzystac klątwy, jeśli nie do krzywdzenia?
Ale jeśli przyjmiemy już to co nakreśliłaś:
The Little One pisze:magia biała ma na celu interesy nie tylko osobiste, a dobro ogółu, a magia czarna tylko i wyłącznie dążenie do osiągnięca własnych, konkretnych celów.
, to z tym opisem się zgadzam.
Opętanie to całkowite podporządkowanie człowieka demonowi. A tu chodzi o to co mówisz dalej. Więc jest to swoisty pakt.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-01-18, 17:29

Mawerick pisze:Powiedz mi np. jak inaczej mozna wykorzystac klątwy, jeśli nie do krzywdzenia?
bo jeśli krzywdzisz kogoś, kto kogoś krzywdzi, to pomagasz temu krzywdzonemu - chodzi po prostu o to, że każde działanie ma swój skutek, i niezaleśnie od intencji pierwotnego działania jego skutki mogą bypozytywne lub negatywne, ponad to co jest dla ogółu pozytywne może być negatywne dla jednostki i na odwrót, innymi słowy nie można określić magii na podstawie tego czy ma za zadanie czynić dobro lub zło bo to dowodzi krótkowzroczności i myślenia stereotypowego, zupełnie jakbyś sobie nie zdawał sprawy, że jeśli komuś pomożesz to kogoś innego skrzywdzisz bo w naturze musi być zachowana równowaga, i nie ma odstępstw od tej reguły
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-01-18, 18:05

Leśna wytłumaczyła powyżej, o co mi chodzi ;) (BTW, dzięki za swoistą pomoc w tym, co miałam zamiar jako tako wytłumaczyć :P )
Więc, Mawerick, jeśli jeszcze czegoś nie rozumiesz, to naprawdę już nie rozumiem, dlaczego nie rozumiesz XD XD :D
Mawerick pisze:Opętanie to całkowite podporządkowanie człowieka demonowi. A tu chodzi o to co mówisz dalej. Więc jest to swoisty pakt.
Nooo, powieeedzmy, że się zgodzę w ramach ustępstwa ;)
~ Illuminates of Bombastick
Fenikt
Administrator
Administrator
Posty: 544
Rejestracja: 2005-04-11, 23:19
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Fenikt » 2007-01-19, 15:44

bo jeśli krzywdzisz kogoś, kto kogoś krzywdzi, to pomagasz temu krzywdzonemu
Lesna - kompletnie bezsensowny argument - nie jestes istota wszechwiedzaca zeby osadzac czy ktos kogos krzywdzi czy nie, nawet jezeli to wydaje się byc oczywiscie, nie masz prawa uderzac w taka osobe.

The Little One - uzyles argumentu ktory obraca się przeciwko Tobie. Zgadzam się z tym, ze czarny mag zaspakaja swoje wlasne egoistyczne zadze. Jakie sa najczesciej? Rozwoj? Chyba niedorozwoj - najczesciej: milosc, pieniadze, autorytet, potega, zemsta. W chwili kiedy uzywa się magii do osobistego rozwoju to nie mozemy juz mowic o czarnej magii. I przede wszystkim - skad Ci się wzielo, ze mag bialy ma "zbawiac swiat"?:lol: Jeszcze nigdy nie probowalem nikogo "zbawiac" "ratowac" ani nic podobnego - jak to mowisz, uzywam magii do wlasnych egositycznych celow - do osobistego rozwoju, uzyskania wiedzy i poznania. Magia ktora się zwie mianem czarnej to fikcyjne pojecie - wszyscy o tym wiemy. Ale w tym pojeciu zawarlismy wszystkie magiczne dzialania, ktore szkodza komus albo sa sprzeczne z obowiazujacymi normami etycznymi czy moralnymi (mowie tu o najbardziej podstawowych zasadach, typu nie zabijaj itp.). Dlatego obojetne jakich srodkow uzywamy, demonow czy magii ceremonialnej czy czegokolwiek innego, wszystko zalezy od tego co chcemy osiagnac - a osobisty rozwoj nie miesci się w pojeciu "czarna magia" i tyle.
Uwodzicielska potęga słowa...
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-01-19, 17:04

nie jestes istota wszechwiedzaca zeby osadzac czy ktos kogos krzywdzi czy nie, nawet jezeli to wydaje się byc oczywiscie, nie masz prawa uderzac w taka osobe
1. czasem nie trzeba być wszechwiedzącym, żeby coś takiego zauważyć, poza tym nie muszę osądzać, czy krzywdzłc kogoś pomogę komuś innemu, bo nie chodzi o celowe działanie, tylko o zwykłe związki przyczynowo-skutkowe
2. nie mam prawa uderzać? jeśli tak chcesz rozmawiać o magii, to chyba nie ma o czym w ogole rozmawiać, możesz od razu powiedzieć, że do niczego mag nie ma prawa, czy to biały czy czarny, najlepiej niech wszyscy ludzie siedzą na dupach i nic nie robią
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-01-19, 21:20

Magia ktora się zwie mianem czarnej to fikcyjne pojecie - wszyscy o tym wiemy.
Owszem, zgadzam się. Samo pojęcie jest fikcyjne - zarówno, jak i pojęcie magii białej. Logika - dana rzecz nie może istnieć bez swojego zaprzeczenia, przeciwieństwa - jedna z podstawowych 'zasad' Chaosu. Jak zatem istnieć mkoże magia biała, skoro czarną uważasz za fikcję? Sądzę, że najrozsądniej by było, gdyby wreszcie każdy tu zrozumiał, że w ogóle nie ma czegoś takiego jak magia czarna i biała - to jedna całość.

Poza tym, Fenikt, nie rozumiem, o co tak się rzucasz. ;)
~ Illuminates of Bombastick
Awatar użytkownika
Mawerick
Senior forum
Senior forum
Posty: 2070
Rejestracja: 2006-08-29, 18:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Mawerick » 2007-01-20, 00:57

NO ja urzywam tych dwóch oznaczeń, biała i czarna magia tylko po to, aby określić skutki działania, a nie dlatego, że jest to jakaś konkretna granica. A bo od tąd do tąd biała, a dalej to już czarna.
An opened mind is like a fortress with it's gates unbarked and unguarded.
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2007-01-20, 22:22

Tak wogóle to, to miała być dyskusja o książce, z tego co mi wiadomo to temat o podziale magii był gdzieś na forum.
Kontynuując jednak temat podjęty przez was, co z tego, że rzucanie klątw czy uroków ( domena "czarnej" magii) jest złe skoro tzw czary miłosne zaliczne do magii "białej" mają na celu zmianę czyjejś woli co swoją drogą też jest złe, więc gdzie jest granica? Tutaj by niektórym poprwić samopoczucie, że można być "białym" mimo stosowania uroków wymyślono coś takiego jak magia szara o której ostatnio sporo się słyszy. Więc po co dzielić i utrudniać sobie życie, korzystajmy z magii tak jak nam się podoba i tak jak pozwala nam na to sumienie albo coś podobnego.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości