Co Wam się ostatnio śniło?

Tutaj omawiamy wszelkie tematy związane ze snami
ODPOWIEDZ
Gość

Post autor: Gość » 2004-12-30, 17:52

dzisiaj śniły mi się anioły .....śniło mi się ze uratowane przezemnie małe koty , wraz z kocią mamą zmieniły się w najpiękniejsze kobiety świata (whitney houston tez tam była)......achhhhh, załuje ze się obudziłem , bo pozwoliły się poprzytulać ;)


Skye

Post autor: Skye » 2004-12-30, 18:09

dzisiaj byłam w średniowieczu (chyba) i musiałam walczyć z jakimiś typami zeby odzyskać zamek (ale suchar...) :shock:
Gość

Post autor: Gość » 2005-01-06, 13:03

ach.. dzisiaj byłem wreszcie na nartach.....co prawda śniegu było niewiele, ale co sobie poszusowałem to poszusowałem ;)
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-01-16, 00:28

Ostatnio mi się śnił las... czarny las...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Skye

Post autor: Skye » 2005-01-16, 19:24

a ja się zawsze musze z czymś męczyć... znowu była wojna i musiałam uciekać przed bombowcami :shock:
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-01-16, 19:25

Mnie się dzisiaj nic nie śniło. Nie miało co. Jestem w tak fatalnym nastroju, że nie potrafię spać... tylko wyliczam wszystkie błędy popełnione za dnia (normalny człowiek liczy barany :roll: )
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Gość

Post autor: Gość » 2005-01-16, 20:29

no no , tylko nie barany .. ;)

ale spoko, ja tez spać nie moge, jak nie karmie swojej frustracji, to myśle jak zbudować streetfightera, choć ostatnio przyśniła mi się pani od geografii...
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-01-19, 02:44

Aby pamiętać sny, trzeba je w porę po przebudzeniu zapisywać.

Mnie się dzisiaj śnił szpital, do którego w czerwcu wracam ;(
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Gość

Post autor: Gość » 2005-01-21, 01:16

dzisiaj znowu był sen z serii "dzień świstaka", nie dość ze w realu człowiek się stresuje to jeszcze sny potęgują to wszystko ....... ale jako naukowe doświadczenie to fajna sprawa :)

[ Dodano: 2005-01-24, 07:52 ]
dzisiaj było tak : siedziałem sobie w barze z kumplem, on powiedział ze bardzo mnie lubi i ze da mi w prezencie lalke, ja za lalkami nie przepadam więc odmówiłem. Następnego dnia listonosz przyniósł lalke. Wiedziałem ze coś z nią nie tak, dziwnie się jej bałem.

okazało się ze to lalka "szczęscia", kótra przynosi nieszczęscie (cos jak Chucky), można ją było kupic wszedzie , sklepy , internet.... każdy kto ją kupił bardzo żałował,

chciałem ją sprzedać na allegro, jednak w pewnym momencie klawiatura przestała działac, a komp złapał virusa i padł ...

chciałem lalke poprostu wyrzucić , wtedy pojawili się Pan i Pani (coś ja Mulder i Scully) zabronili mi pozbywać się lalki...

kiedy zacząłem przed nimi uciekać, oni mnie gonili, Pana jakoś załatwiłem , i zniknął , z Panią zamieniłem kilka słów - powiedziała ze na niej tez ciąży klątwa,

wtedy odebrałem jej broń ( :shock: ) i próbowałem ją zastrzelić ( :twisted: ) jednak się nie udało , następnie ona próbowała zabić mnie - ale też się nie udało , broń przestała działac , samobójstwa też nei mogliśmy popełnić

wtedy z furia wurzuciłem lalke w krzeaki (to było na stacji benzynowej) wtedy nadciągnęły chmury , i zaczął mnie atakować szerszeń ze skrzydłami motyla :shock:

juz biegłem po lalke kiedy zadzwonił budzik , "obudziłem się" , patrze a po moim pokoju fruwa wróbel :shock: .....

wcześniej oglądałem kilka zabitych ptaków za sprawą laleczki...

ciężko przestraszony po chwili obudziłem się naprawde, cały strach przeszedł mi po około 15 minutach (akurat pod konieć pisania posta) ....

czy ktos z was moze bawił się ostatnio VooDoo? :twisted:
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-01-26, 18:13

Miałem dzisiaj taki trochę głupawy sen... stałem niedaleko papieża Jana Pawła II, który miał na sobie nie sutannę, ale garnitur :shock: Serio :!: Papież prezes...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Gość

Post autor: Gość » 2005-01-26, 18:33

adwokat diabła? :twisted:
Krucza Łapa
Moderator
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2004-10-03, 16:06
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Krucza Łapa » 2005-02-13, 17:13

Mój ostatni najdziwniejszy sen byŁ naprawde najdziwniejszy. Porwał mnie jakiś demon i kark mi ukręcił, ale nadal żylam i próbowałam uciec (ale miałam prosty kark) i kiedy bylam w sytuacji bez wyjścia w padł Anioł Ciemności i zaczął z nim walczyć. A ja wybiegłam na ulice i znalazłam się w Nowym Yorku. Tak mi się przynajmniej wydaje ponieważ wszystkie wielkie drapacze chmur dokoła wybuchały...

...i ten sen w pewnym stopniu się sprawdził ponieważ wczoraj byłam na sankach i sobie spadłam, a dzisiaj bardzo boli mnie kark po tym upadku, ciekawe tylko czy druga częśc snu się spełni? Czy szykuje się nowy zamach na Nowy York??? :shock:
"...Jeszcze raz, żegnam was nie spotkamy się..."
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-02-13, 21:52

Oby to nie była prorocza wizja...

Wiecie co :?: Miałem dzisiaj sen że ratuję autorkę tego tematu przed jakimiś zbirami... i to pod moją szkołą to wszystko się działo...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Skye

Post autor: Skye » 2005-02-15, 18:53

a mi się dzisiaj śniło że moja best friend zaszła w ciąże z kotem :lol: i się razem zastanawiałyśmy czy się urodzi kot czy człowiek i co lepsze, wniosek do jakiego doszłyśmy: kot bo łatwiej przejdzie
(takiego zrytego snu jeszcze w życiu nie miałam :? )
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-02-15, 19:15

Może to moja robota :?: Ja czasami w snach jestem kotem... :lol:

Kurde tego co mnie się dzisiaj śniło to lepiej nie opiszę...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Gość

Post autor: Gość » 2005-02-17, 13:48

a koty są chociaż dobre w łóżku?
Skye

Post autor: Skye » 2005-02-17, 20:24

idz i sprawdz :evil:

znowu zaczynasz? :?:
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2005-02-17, 22:29

Nie no po prostu wspaniałe :roll:

Baran Ty czasem pomyśl zanim coś naskrobiesz...

Tak na serio to ja kiedyś miałem sen w którym p.i.e.r.d.o.l.i.ł.e.m w wannie jakąś blondynkę :lol:
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości