Co Wam się ostatnio śniło?

Tutaj omawiamy wszelkie tematy związane ze snami
cavalier307
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2019-03-06, 17:25
Lokalizacja: Radzymin

Re: Co Wam się ostatnio śniło?

Post autor: cavalier307 » 2019-03-06, 21:16

śni mi się wiele; że raz byłam czarodziejką walczącą ze złymi magami, itd


Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4736
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Co Wam się ostatnio śniło?

Post autor: Ivellios » 2019-06-29, 03:50

Wczoraj trafił mi się pierwszy od dłuższego czasu sen z gatunku co najmniej porytych. Śniło mi się, że jestem Żydem przetrzymywanym w jakiejś ruderze przez okrutnie znęcających się Polaków. Nie wiem, w którym roku była osadzona akcja snu i w ogóle jakim okresie, wyglądało mi to na II wojnę światową. Na pewno była zima, zimno, mokro, ciemno, smród, na zewnątrz pełno śniegu...

Siedziałem w jakimś małym pomieszczeniu, dwa na dwa, które z zewnątrz zasłonięte było jakąś płachtą. Nic nie słyszałem. Po jakimś czasie dotarło do mnie, że to Polacy, nie wiadomo dlaczego, pozbawili mnie słuchu. I tak siedzę w małej ciasnej klitce, zasłoniętej płachtą i pilnowanej przez jednego z Polaków... i nagle nastąpiło coś jakby "WASTED" z GTA IV - moje siedzenie w klitce zostało jakby przerwane, a cały sen przewinął się do tyłu niczym taśma. Tak jakbym wrócił do początku misji w grze, której nie udało mi się ukończyć.

Po chwili znów siedziałem w klitce, tylko że tym razem normalnie już słyszałem. Wyglądam zza płachty, obserwuję jak pilnujący mnie Polak oddala się i wychodzi z rudery na podwórko... i coś mi wtedy kazało wyjść z tej klitki i się gdzieś schować. No więc wychodzę, skradam się w pobliże wyjścia, no ale tam przecież może mnie zauważyć któryś z Polaków! Patrzę w lewo - jakieś schody. Nie zastanawiając się długo, postanawiam wspiąć się na najwyższe piętro jak tylko dam radę i tam poszukać bezpiecznego schronienia. Co ciekawe, nie wchodziłem po schodach tak jak normalnie się to robi, tylko jak małpa przeskakiwałem, chwytając się poręczy od zewnątrz. Prawie jak bohater Assassin's Creed :P

Po wskoczeniu na chyba dziesiąte piętro (fuck, strasznie wielka i wysoka ta rudera!) wszedłem do czegoś, co wyglądało jak opuszczone stare mieszkanie. Trochę błądząc, trafiłem do sypialni. Wszystko zakurzone jakby od co najmniej kilku lat nikt tutaj nie sprzątał. Postanawiam ostatecznie, że najbezpieczniej będzie pod łóżkiem, i tam też próbuję się schować...

W tym momencie sen się skończył.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Petrue99
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2014-10-10, 23:08

Re: Co Wam się ostatnio śniło?

Post autor: Petrue99 » 2019-07-06, 14:27

Opowiem wam jeden z moich najciekawszych snów jaki mi się przyśnił ostatnio, nie był jakoś bardzo skomplikowany i długi ale do teraz nad nim się zastanawiam. Akcja toczyła się bodajże w mojej piwnicy, z tego co pamiętam chyba tam wchodziłem, a w niej znajdowała się jaskinia. Była wraz ze mną grupka ludzi, która uważała, że tam gdzieś można odnaleźć skarb, nagle ci ludzie zaczęli w jej stronę biec. W tym wypadku zacząłem biec za nimi, byłem ciekaw co znajduje się na końcu jaskini, ciekaw byłem co tak na prawdę może tam być. W końcu byli w takiej odległości ode mnie, że nie mogłem ich dogonić. Po chwili pojawiły się dwie drogi, jedna z nich musiała być tą właściwą, jeden facet (był w masce) z tej grupki ludzi pobiegł w prawą stronę, przeciwną drogą co reszta. Zastanowiłem się chwilę i pobiegłem za tym gościem, może tak na prawdę on wiedział gdzie znajduje się skarb. Jaskinia była kręta. W pewnym momencie traciłem tego człowieka z pola widzenia. Zaczął on skakać po jakichś płytkach naciskowych jakby wiedział gdzie mogą być potencjalne pułapki, tak sobie pomyślałem, że najlepiej będzie gdy będę powtarzać ruchy takie same jak on. Gdy straciłem go z oczu, zatrzymałem się i nie wiedziałem co dalej robić. Nie wiem dlaczego to zrobiłem. To wyglądało jakbym się bał iść dalej, nie znając sekwencji tych płyt. Po tym zdarzeniu szybko przeniosłem się do mojego mieszkania i nie wiedziałem co jest grane. Nagle z moich ust wyłaniają się słowa "pokaż się!", nikogo wtedy nie widziałem w pokoju. Następnie usłyszałem głos ducha (prawdopodobnie xd) mówiący "zostaw mnie w spokoju", potem poczułem dziwny dreszcz przeszywający mnie od środka, chciałem się spytać brata, którym ze mną tam był, spytałem się go czy usłyszał to samo co ja, powiedział twierdząco, że "nie" i po tym wszystkim się obudziłem.

Można tutaj dostrzec pewną głębię, że nie ważne co mówią inni, podążaj swoją drogą. Tylko nie rozumiem jednego, dlaczego się zatrzymałem gdy wydawało mi się być blisko końca tej drogi o czym zapomniałem wspomnieć (widziałem swiecącą na żółto poświate wychodzącą z za zakrętu)? Może ten człowiek był moim alter ego i może tak na prawdę to nie była moja droga do skarbu czy cokolwiek co tam na końcu mogło być? No nic, po tym śnie pozostane z samymi pytaniami. Chyba, że ktoś ma jakąś inną teorię? 😁
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości