Co się dzieje, gdy umieramy?

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-06-04, 18:13

Dziecko po urodzeniu nie jest człowiekiem ? śmiała teza :mrgreen:


Saard
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 25
Rejestracja: 2006-12-26, 01:32
Lokalizacja: G-Ce
Kontakt:

Post autor: Saard » 2007-06-05, 23:56

Humbia miał na myśli niewykształcony płód. Który jeszcze nie opuścił ... Wiesz o co chodzi :P
Gość

Post autor: Gość » 2008-01-08, 00:28

A moim zdaniem nie ma czegoś na d naturalnego i naturalnego,nie fizycznego i fizycznego.
Dla Juliusza Cezara internet by był czymś nadzwyczajnym:) albo lot na księżyć
Dla nas to standard;]
Dlatego moim zdaniem śmierć jest częścią życia;]
Takim rozdziałem,epizodem,poziomem:)
I tak kiedyś umrzemy więc sami się dowiemy co to jest wtedy się może przypomni jakie pytania były na tym forum bez odpowiedzi he he;]

Pozdrawiam
Gość

Post autor: Gość » 2008-02-09, 03:13

Właśnie ivelios napisał że ,,odwiedzają nas duchy,, itd.
Więc oni żyją wjakimś sensie Ci co umarli.
Inny wymiar który my nie widzimy.A jak do nas docierają? łamią jakoś barierę pomiędzy tym światem a tamtym.
polikopolik
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 567
Rejestracja: 2007-09-24, 16:06
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: polikopolik » 2008-02-09, 19:02

poeto... wszędzie piszesz o wierze i religii chrześćijańskiej...
podobno czarna dziura jest przejściem do innego wymiaru/wszechświata
"Jeśli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"

- Albert Einstein
Gość

Post autor: Gość » 2008-02-10, 01:14

to nie koniecznie czarna dziura.
Uważano jest tak że jeśli skrzywienie dwóch częstotliwości(obrzeż)wszechświata stykną się,wykrzywią się, nie będzie potrzeba żadnej czarnej dziury NAWET do podróżowania do galaktyk co są oddalone o 1000000 lat świetlnych.
Ale to też mogą powstać nie dogodności.
Czemu to mówię bo tym właśnie sposobem można być w tym samym miejscu tylko tak jakby w innej częstotliwości coś takiego;]
Iskierka666
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 2008-01-28, 21:35
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Iskierka666 » 2008-02-10, 01:44

NIkt nie wie co jest po smierci(no chyba ludzie ktorzy przezyli smierc kliniczna,chociaz watpie...),mozemy jedynie wyobrazac sobie wszystko,jak tam jest,czym jestesmy,gdzie jestesmy...itd
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2008-02-10, 11:31

Ci, którzy przeżyli śmierć kliniczną byli zaledwie na progu tamtego świata. Chyba nikomu nie spieszy się umierać. Zarówno bogatym jak i biednym. Jedni i drudzy robią wszystko co w ich mocy,aby odsunąć od siebie ten moment. Wszak sam Jezus prosił Boga w Ogrójcu aby ten nie kazał mu umierać "...Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty"(Mt 26,39)
Poeta2008
...ale także i z tego że szczęście na ziemi jest zwykłą udręką i czymś nawet nieporównywalnym z tym co jest w Niebie .
O tym co jest w Niebie przekonam się być może kiedyś. Być może szczęście na ziemi jest nieporównywalne z tym późniejszym. Ale zapewniam Cię, że szczęście na ziemi nie jest zwykłą udręką. Jeżeli jednak utrzymujesz, że to co piszesz o ziemskim szczęściu jest prawdą - to ja chcę być tak udręczony po kres dni moich w tym miejscu
Na koniec pytanie, może nieco zbyt osobiste. Czyżbyś jeszcze nigdy nie był szczęśliwy, że tak twierdzisz?

W jednym się jednak z Tobą zgadzam, życie tutaj trzeba koniecznie przeżyć godnie, starając się nie czynić krzywdy innym ludziom.
Gość

Post autor: Gość » 2008-02-11, 02:25

Śmierć kliniczna to jest co innego...
Bo w klinicznej to podobno ma się do wyboru ,że ciągnie Cie do ,,białego,jasnego światła,, albo wrócić do swojego ciała.
Tak słyszałem.
I śmierć kliniczna to jest tak jakby początek tylko śmierci.
Więc kto przeżył śmierć kliniczną nie przeżył normalnej śmierci.
Bo śmierć to pewnie się okaże jak się wejdzie w te ,,jasne światło,,
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2008-02-11, 08:27

Dokładnie, dlatego właśnie napisałem, że to tylko próg śmierci. Niestety realnej śmierci nie da się przeżyć i później o tym opowiedzieć.
Gość

Post autor: Gość » 2008-02-12, 00:07

A jeśli jest tak że umieramy, i duszą wchodzimy w inne ciało które się rodzi???
Dlatego można mówić np. ,,to napewno zrobiłem w poprzednim w cieleniu,, ;]
Wiadomo ?
Gość

Post autor: Gość » 2008-02-13, 01:34

No tak.
Nawet naj prostrzej wikipedii masz ,,dusza jednego człowieka może przejść w ciało nowo narodzonego dziecka lub nawet zwierzęcia czy rośliny,, Więc nie podchodzi tylko to jest reinkarnacja. ;]
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości