Co się dzieje, gdy umieramy?

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Awatar użytkownika
Sothis
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 789
Rejestracja: 2008-09-09, 22:39
Lokalizacja: Sheol
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Sothis » 2011-07-24, 23:03

Biblia jest dziełem specyficznym, chociażby z uwagi na fakt, iż była pisana na przestrzeni wieków, na dodatek przez ludzi wywodzących się z różnych kultur. To, o czym mówisz Vampirio miałoby w sobie nieco prawdy w odniesieniu jedynie do Starego Testamentu. Wiele przemawia za tym, iż wprowadzenie monoteizmu było posunięciem o charakterze polityczno-społecznym. Chodziło po prostu o zjednoczenie narodu (wspomniana przez Ciebie tożsamość). A Nowy Testament to już zupełnie inna bajka, na inny wieczór, no i na inny temat. :)

PS. A co do pytania mającego wyznaczać tor dyskusji: samo pytanie o to, co nas czeka po śmierci spycham póki co na margines. Teraz skupiam się na życiu ;), a jeśli już mnie ktoś zapyta, to mam zawsze gotową, analogiczną odpowiedź (nota bene parafraza słów Buddy): "co się dzieje z płomieniem, gdy gaśnie?" Jest w ogóle sens o to pytać? :)


Niezarejestrowany

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Niezarejestrowany » 2011-08-29, 15:15

Może poszczególne teksty z Biblii nie były stworzone w celu manipulacji (a są to teksty bardzo różne, w tym pieśni i wiersze pierwotnie wcale nie "religijne"), ale sam fakt zebrania ich w całość i przypisania autorstwa komuś innemu to było złodziejstwo i manipulacja.

Wiele z historii tam zawartych to coś w rodzaju dzisiejszych legend miejskich, którym przypisano cudowną i boską naturę (kiedyś to było jeszcze łatwiejsze przecież). To tak jakby dzisiaj ktoś zebrał najciekawsze doniesienia czytelników paranormalium i dorobił fabułę łączącą je w całość :)

A gdyby ludzie tak mocno nie wierzyli w niebo, to bardziej staraliby się ten raj uczynić na ziemi. Zamiast tego znoszą cierpliwie nieprawości tego świata, oczekując na nagrodę za swoją bierność. "Nadstaw drugi policzek"? Łał, co za fantastyczna lekcja dla wszystkich. Niech was kopią, niech was biją, nie próbujcie naprawić świata bo to przecież tylko "przystanek". Tak, chrześcijanie często używają metafory przystanku, a każdy wie jak wygląda większość przystanków...
Ostatnio zmieniony 2011-08-29, 15:27 przez Niezarejestrowany, łącznie zmieniany 1 raz.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Darnok » 2011-08-30, 01:38

A gdyby ludzie tak mocno nie wierzyli w niebo, to bardziej staraliby się ten raj uczynić na ziemi.
I to chyba największy grzech każdej religii- obietnica życia po życiu. Wielu ludzi marnuje ten czas na bezowocne obrzędy.
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-02-24, 03:57

temat stary ale chetnie się udziele w nim bo mam pewna wiedze na ten temat z ktorej moge troszke uchylic rabek tajemnicy
co się dzieje gdy umieramy ??
nasze cialo astralne zostaje odrzucone przez pojemnik(cialo fizyczne)
wyglada to prawie jak oobe z ta roznica ze niemasz wyboru ;p
co pozniej
pozniej przenosimy się w ciemnosci ktorych oceniani jestesmy pod wzgledem prawosci i uczciwosci (to tak zwany sad ostateczny)
nastepnie kazdy z nas trafia do :
a) adenu
b)czyscca (wielkie biale pomieszczenie z ogromna kolejka gdy dojdziesz do konca trafiasz spowrotem na ziemie w rownolegly wymiar w ktorym nie umarles)
c)edenu
d)spowrotem na ziemie(w nowym ciele nowy duch) xD
jesli chodzi o niebo i pieklo to tylko ci swieci ... (ale nie uznani za swietych przez kosciol bo JPII byl w niebie w dniu smierci a nie po kilku latach ;p) i ci przekleci beda mieli tam wstep jako anioly,serafiny ,demony, potepieni
zbawieni i wykleci mieszcza się w innych wymiarach
kolega pisal o ksiazce dalajlamy ;p
oczywiscie ze mozesz się przeniesc do nirwany
astral jest wymiarem ktory naklada się czesciowo z kazdym innym wymiarem wiec ..
jesli potrafisz OOBE w stopniu b dobrym i potrafisz kontrolowac tempo bicia serca podczas medytacji to jestes w stanie przeniesc się do astrala czy tez waszej nirwany z ktorej juz rzut beretem do kazdego z pozostalych wymiarow ;p




UWAGA : PRAKTYKI DLA NIEDOSWIADCZONYCH CIEKAWSKICH BARDZO NIEBEZPIECZNE - KONTROLA BICIA SERCA PROWADZI DO ARYTMII I TO JEST NAJLAGODNIEJSZA RZECZ JAKA MOZE się STAC XP
Ostatnio zmieniony 2014-02-24, 03:58 przez Garest, łącznie zmieniany 1 raz.
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Vampirio » 2014-03-01, 13:40

Om... jak się za to zabrać... om...

Skoro opierasz swoją wiedzę w dużej mierze na naukach chrześcijańskich to w ogóle nie powinieneś nawet interesować się okultyzmem, gdyż magia jest w Biblii uznawany za grzech który z góry skazuje na potępienie.

Dalej, jeśli uznajesz sąd ostateczny i te inne rzeczy, to powinieneś wiedzieć, że w Biblii, na której to wszystko się opiera nie ma najmniejszej wzmianki o czyśćcu czy reinkarnacji. Dodatkowo eden, raj nie istnieje w tym czasie, piekło również. Po śmierci według Biblii trafiamy do piachu aby zmartwychwstać w czasie końca, zostaniemy poddani wtedy próbie ostatecznej a ci co jej nie przejdą zostaną strąceni w niebyt. Czyli piekło i niebo na chwilę obecną nie istnieją nawet jeśli wierzysz w nauki kościoła, które są oparte na Piśmie Świętym.

Ja skłaniam się ku teorii, według której wszyscy wracamy do wielkiej świadomości zbiorowej, gdzie stajemy się jednością i tracimy swoją odrębność jak te servitory, które już nie są potrzebne i muszą wrócić do swego źródła.
Reinkarnacja w moim mniemaniu jest tak samo prawdopodobną opcją.

Lecz w niebo i piekło, głoszone przez ludzi, którzy nawet nie znają źródła swej religii nie wierzę. Nie wierzę, że jakaś wielka świadoma istota, urządziła sobie nas wielkie simsy. Może dlatego, że ta koncepcja bóstwa jest dla mnie... hm... niewygodna? "Kochający ojciec", który celowo stworzył "tego złego" wiedząc z góry jakie decyzje podejmie. Biało czarny świat to tylko złudzenie, wszystko jest szare.

W każdym razie, nawet podróż do astrala nie pozwoli nam rozwiązać tej zagadki. Co się dzieje po śmierci? Najłatwiej to sprawdzić umierając. Nie podpuszczam nikogo, ale może ktoś zechce się zabić aby mnie nawiedzić we śnie i powiedzieć jaka jest prawda?
Obrazek
Awatar użytkownika
Dirty Frank
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2014-03-13, 00:47
Lokalizacja: Poznań

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Dirty Frank » 2014-03-16, 01:48

Moja mama, zmarła jak miałem 17 lat.
Dwa tygodnie przed śmiercią, trafiła ni stąd, ni zowąd do szpitala, po tym jak straciła przytomność podczas ostatniego swojego wykładu.
Po tygodniu pobytu w szpitalu i jednej nie udanej operacji (nowotwór - guz na mózgu) już nie mogła chodzić, mówić itd
Lekarze twierdzą jednogłośnie że nie powinna ani chodzić ani mówić już przynajmniej od roku wcześniej.
Guz był już tak duży, że był wyczuwalny gołą ręką na głowie (oceniają go na minimum 9 lat). Nie był złośliwy. Moja mama musiała o tym wiedzieć dużo wcześniej i do ostatniego swojego dnia przed utratą przytomności w ten smutny dzień, prowadziła maksymalnie intensywny tryb życia, prowadziła wykłady, pracowała umysłowo. Także ostatni jej tydzień to był maksymalny zanik funkcji życiowych.
W dzień w którym zmarła, siedziałem koło jej łóżka. Ok 15 minut przed śmiercią odzyskała zdolność mówienia, zdrową mimikę twarzy, jak by ozdrowiała. Powiedziała mi reasumując jedną rzecz. Uśmiechnięta i tak spokojna jak nigdy, emanował z niej spokój! mega się tego wystraszyłem, powiedziała przepięknie uśmiechnięta, żebym się tym nie martwił, bo teraz będzie jej już tylko lepiej. I zmarła.
Dla mnie to wystarczający dowód.
Za młody byłem i za mało kumałem ale moja mam chyba interesowała się również tematyką tego forum, tzn duchowością i wszystkimi jej odmianami jeśli mogę tak to ująć. Pamiętam że nosiła pierścień który potem się dowiedziałem, po jakimś czasie że to pierścień z symbolem atlantów. Pamiętam że miałem w domu trochę dziwnych rzeczy, ale pamiętam to jak przez mgłę. Pamiętam jakieś mosiężne statuetki, setki książek od zawsze dookoła niej. Nic z tych rzeczy nie odzyskałem bo zajęła się tym moja rodzina. Dłuuuga historia.
"A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje? - Cóż, w takim razie zdecydowanie przepłaciłem mój nowy dywan."
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-03-16, 17:48

a moim zdaniem masz zbyt zamkniety umysl na prawde zeby ja zrozumiec jak wiekszosc ludzi ...
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Vampirio » 2014-03-16, 17:55

Moim zdaniem Ty dajesz się nazbyt ponieść fantazji. Ale to nie ma znaczenia.

Nawet jeśli bóg jako świadoma istota istnieje, to my jesteśmy jego simsami. A on każe ludzikom iść do basenu i usuwa drabinki żeby patrzeć jak opadają z sił aby w końcu utonąć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-03-16, 18:11

jesli tak przelozyc to na twoj poziom myslenia to bog jest swiadoma istota a my jego simsami ktorzy dostali wlasna swiadomosc i wpuszcza ich do basenu i zabiera drabinki zeby patrzec kto bedzie umierac ratujac siebie a kto ratujac innych gdy się utopia to jednych bierze do siebie na lezak by obserwowali z nim a pozostalych odsyla do basenu
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Vampirio » 2014-03-16, 18:19

W efekcie rozkoszując się cierpieniem simsów niczym największy sadysta. Czy chcesz takiego boga, który przypala cię jak wredny bachor mrówki lupą? Idąc tym tropem bóg świadomy jest zły, zsyła na ludzi ból dodatkowo wmawiając im, że jest kochającym ojcem. Czy nie lepszy jest już szatan? Przynajmniej nie udaje, że jest fajnym wujkiem z Ameryki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-03-16, 18:58

mylisz twierdzenia bo bog nie jest dzieciakiem z lupom ktory przypala nam zady
powiedzmy ze masz pomieszczenie a/b/c
a-eden
b-aden
c-ziemia

bog zsyla cie na ziemie bys udowodnil ile jestes wart
jesli w twoim basenie starales się ratowac ludzi wokol zamiast podtapiac ich zeby się wydostac
to trafiasz do a
w przeciwnym razem do c czyli spowrotem natomiast jednostki "niereformowalne" trafia do b
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Vampirio » 2014-03-16, 19:04

Haha. Nie mylę żadnych pojęć. Po prostu bój jako taki jest źródłem zła.
Obrazek
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-03-16, 19:08

zle to interpretujesz bo to my jestesmy zrodlem zla
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Vampirio » 2014-03-16, 19:16

Bóg jest źródłem nas czyż nie? Stworzył nas takimi celowo? Mylę się? Czyli on jest źródłem zła w nas. Pozostaje jeszcze kwestia chorób, kataklizmów i innych takich.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dirty Frank
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 3
Rejestracja: 2014-03-13, 00:47
Lokalizacja: Poznań

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Dirty Frank » 2014-03-16, 20:04

Znalezione w sieci, polecam przeczytać.


Teoria próżni jest naukowym dowodem na istnienie Boga? Istnienie "innych światów"?
Ewa Ray
(Artykuł ukazał się w GWIAZDY MÓWIĄ Nr 51/99)
Albert Einstein przez całe swoje życie pracował nad jednolitą teorią pola, która miałaby w prosty sposób wyjaśnić budowę i działanie wszechświata. W Rosji żyje człowiek, który twierdzi, że udało mu się to, co nie udało się genialnemu uczonemu i jego następcom. Gennadij Iwanowicz Szypow był wykładowcą fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim. Został stamtąd usunięty, gdyż uczył studentów elementów wymyślonej przez siebie teorii próżni, wyklętej przez oficjalną naukę. Oficjalnie mówi się, że teoria Szypowa to bzdura, ale ponieważ sprawdza się w praktyce, wykorzystuje się ją do budowy niezwykłych urządzeń, których działanie zaprzecza znanym prawom fizyki. Podobno zbudowano kilka urządzeń, których współczynnik sprawności wynosi od 300 do 500%, chociaż według znanych praw fizyki taki współczynnik nie może przekraczać 100%. Inaczej mówiąc, stworzono perpetuum mobile. Takimi urządzeniami są np. grzejniki domowe, które, pobierając 1 kilowat energii elektrycznej, produkują 4 kilowaty energii cieplnej. Brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, ale te urządzenia istnieją i zostały skonstruowane na rządowe zamówienie, tak jak i latający pojazd, który sam Szypow nazywa "ziemskim UFO". Urządzenie nie wykorzystuje sił odrzutowych, a z wyglądu przypomina latający spodek. Został zaprezentowany publicznie dwa lata temu. Pokaz sfilmowano i pokazano w moskiewskiej telewizji. Więc jak to jest: zwariowana, bezsensowna teoria, która sprawdza się w praktyce? Z jednej strony oficjalna nauka odwraca się od teorii próżni, z drugiej państwo od 1987 roku współfinansuje pewne projekty Szypowa, a przemysł (w tym wojskowy) stoi w kolejce do założonego przez Szypowa i jego najbliższego współpracownika Akimowa moskiewskiego Ośrodka Ryzykownych i Nietradycyjnych Technologii "Went", prosząc o nowe rewelacyjne urządzenia. W żadnym podręczniku fizyki nikt nawet się nie zająknął o tej rewolucyjnej teorii, ale podczas wykładów, które Szypow daje na wydziałach fizyki europejskich uniwersytetów, sale pękają w szwach, a wśród słuchaczy nie brakuje utytułowanych uczonych... Dlaczego oficjalna nauka nie chce uznać teorii próżni? Być może dlatego, że jeśli jest prawdziwa, to jej powszechne zastosowanie może przynieść światu rewolucję technologiczną albo... zagładę. Siedem poziomów rzeczywistości Teoria próżni fizycznej Gennadija Szypowa dowodzi istnienia dotychczas nieznanych, niewidzialnych rodzajów materii i energii. Wynika z niej też, że pewnego rodzaju promieniowanie pędzi z szybkością miliardy razy większą od prędkości światła (a może po prostu rozchodzi się natychmiastowo - Einstein podejrzewał, że coś takiego może istnieć, ale buntował się przeciwko temu pomysłowi). Poniższy diagram przedstawiający budowę wszechświata jest kolejnym elementem teorii, który sprawia, że oficjalna nauka patrzy podejrzliwie na idee Szypowa. Rosyjski uczony odkrył najpierw w teorii, a potem potwierdził za pomocą eksperymentów istnienie niewidzialnych planów materii. I chociaż są one niewidzialne, istnieją obiektywnie, a nawet współdziałają z widzialnymi - czyli z naszą rzeczywistością. Teoria próżni zakłada, że istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości: Absolutne "nic" Pierwotne pole wirowania (świadomości) Próżnia Plazma (cząstki elementarne) Gaz Ciecz Ciało stałe (patrz diagram)
O poziomach od 7. do 4. nie będziemy tu pisać - można o nich przeczytać w każdym podręczniku do fizyki. Niezwykły świat zaczyna się od planu 3., który Szypow nazwał próżnią fizyczną. Jest to podobno przestrzeń, z której zostały wypompowane nie tylko cząstki materii, ale również wszystkie znane dzisiejszej nauce pola. A mimo to owa próżnia jest źródłem ogromnej ilości energii (patrz ramka pt. "Stała kosmologiczna"). Według teorii Szypowa, 1 cm3 zawiera energię wystarczającą do zaspokojenia dziesięcioletnich potrzeb energetycznych całej ludzkości. Współpracujący z Szypowem rosyjscy naukowcy pracują nad urządzeniem, dzięki któremu będzie można pobierać niemal nieograniczone ilości czystej energii z dowolnego miejsca na planecie czy w kosmosie. Podobno takie urządzenie będzie gotowe za kilka lat. Tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością Drugi poziom jest jeszcze dziwniejszy - to pierwotne pole wirowania lub inaczej: pole świadomości. Jak napisał Gennadij Szypow w swojej książce pt. "Teoria próżni fizycznej", pole to składa się z "elementarnych wirów czasoprzestrzennych przenoszących informacje." To właśnie ten poziom umożliwia zachodzenie zjawisk określanych mianem magii, parapsychologii czy psychotroniki. Dzieje się tak dlatego, że owe przenoszące informację pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii będącej powłoką myśli. Na tym poziomie myśl jest materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne. Co więcej, odpowiednio ukształtowana i wzmocniona może się w tych wirach "zagnieździć", stać się niezniszczalna, powodując zachodzenie w naszym świecie zjawisk parapsychicznych traktowanych przez oficjalną naukę z wielką podejrzliwością. Z teorii próżni wynika, że wszystko we wszechświecie jest w mniejszym lub większym stopniu obdarzone świadomością. Oznacza to, że nie jest ona wynikiem istnienia materii ożywionej (np. człowieka), ale podstawą istnienia wszelkiej materii. Myślę, że zwolennicy Gai - żyjącej planety - znajdą w teorii Szypowa naukowe potwierdzenie swoich hipotez. Tak szybko jak myśl Pole świadomości ma też inną nazwę - pole torsyjne (ang. torsion - wirowanie), jako że związane jest z ruchem wirującym. Najważniejszym wynalazkiem opartym na teorii próżni jest generator torsyjny, którego twórcą jest Anatolij Akimow. Dzięki temu urządzeniu wielkości czterech paczek papierosów dowiedziano się, że pole torsyjne rozprzestrzenia się miliardy razy szybciej niż światło i przenika każdą materię, nie tracąc przy tym na intensywności. Nie wiadomo dokładnie, jak szybko się porusza, gdyż nie udało się tego zmierzyć. Wykorzystując własności tego pola, stworzono nowy, rewolucyjny system łączności. Z najodleglejszymi miejscami w kosmosie można połączyć się natychmiast, bez zakłóceń, a nadajnik wymaga minimalnej ilości energii. Nadajnik torsyjny znajduje się ponoć na pokładzie rosyjskiego pojazdu, który w 1998 roku poleciał na Marsa. Jeśli wszystko będzie działać prawidłowo, torsyjny nadajnik i odbiornik będą się łączyć w jednej chwili, podczas gdy sygnał konwencjonalnego nadajnika biegnie z Marsa na Ziemię około 7 - 13 minut. Drzewa promieniują naukowo Również bioterapia i radiestezja są możliwe dzięki polu świadomości. Z teorii Szypowa wynika, że pole torsyjne może wirować w prawo lub w lewo. Za pomocą generatora Akimowa wykazano, że pole prawoskrętne jest korzystne dla żywych organizmów, a lewoskrętne niekorzystne, gdyż działa nań osłabiająco. Okazało się również, że każde ciało fizyczne wytwarza pole torsyjne o charakterystycznych dla siebie właściwościach. Na tym właśnie opiera się działanie bioenergoterapii czy radiestezji. Szypow i jego ekipa przeprowadzili w swoim laboratorium symulacyjne badania piramid egipskich. Okazało się, że są one generatorami pola świadomości. Wewnątrz piramidy, na jednej trzeciej wysokości osi, znajduje się punkt z maksymalną koncentracją lewoskrętnego pola. W prawdziwych piramidach w tym właśnie miejscu znajdował się zazwyczaj sarkofag faraona. Wpływ lewoskrętnego pola hamuje rozkład organizmów żywych. Dobroczynny wpływ natury na człowieka związany jest z prawoskrętnym polem. Największymi naturalnymi jego generatorami są drzewa iglaste, zwłaszcza cedr. Bioterapeuci często twierdzą, że przytulenie się do określonego drzewa pomaga na określone dolegliwości. Jak widać, nie jest to wymysł, teoria Szypowa udowadnia to niezbicie. Moskiewscy uczeni sporządzili charakterystykę pól torsyjnych niektórych gatunków drzew, a potem nauczyli się je odtwarzać za pomocą generatora Akimowa. Uzdrawiające pole kierowano potem na dany przedmiot. Po pewnym czasie mierzono pole torsyjne tego przedmiotu i zazwyczaj okazywało się, że zostało ono zmienione i że zaczęło promieniować tak samo, jak sosnowy las. Współpracownicy Szypowa i Akimowa opracowują właśnie projekty domów ekologicznych, które będą wytwarzać uzdrawiające pole torsyjne. Wiemy już też, że najlepszym kształtem dla budynków jest kształt jaja, generujący prawoskrętne pole, a najgorszym - prostopadłościan, a w takich przecież mieszkamy. (Ciekawe, że nasi przodkowie przykrywali swoje świątynie kopułami, które emitują pole niezwykle korzystne dla żywych organizmów.) Jednym z najciekawszych wniosków wynikających z teorii pola świadomości jest istnienie życia po śmierci. Dusze ludzkie po uwolnieniu się z materii przenoszą się (a być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli - tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością. Zza równań wyłania się twarz Boga Ostatnim, najwyższym planem jest Absolutne Nic, czyli, jak twierdzi Szypow, źródło pochodzenia całego wszechświata. Jest to plan materii, który rodzi z siebie pozostałe rodzaje materii. Nie jesteśmy w stanie - i pewnie nigdy nie będziemy - zrozumieć tego planu czy wyobrazić go sobie, choć równania Szypowa Absolutne Nic opisują. Z tych równań wyłania się spójny i całościowy opis wszechświata, z którego wynika, że istnienie Absolutu jest konieczne do powstania tego wszechświata. Szypow w swojej książce napisał: "Tego rodzaju przestrzeń zakłada istnienie zdolnej do ogarnięcia Absolutnego "Nic" i uporządkowania go. Na tym planie decydującą rolę odgrywa SUPERŚWIADOMOŚĆ" Inaczej mówiąc, aby wszechświat mógł zaistnieć, trwać i rozwijać się, konieczne było świadome działanie Superistoty, którą wielu nazywa Bogiem. Jeśli teoria próżni jest prawdziwa, kiedyś zostanie uznana przez akademicką naukę. Już teraz pracują nad nią badacze w USA, Niemczech, Kanadzie. Podobno są opóźnieni w stosunku do Rosjan o 15 lat. Lecz nie to opóźnienie jest groźne. Oto ludzkość może dostać nową, rewolucyjną technologię, która, jak wszystkie naukowe odkrycia i wynalazki, może zostać użyta zarówno w dobrym, jak i złym celu. Problem w tym, że poziom świadomości ludzi już teraz nie dorównuje poziomowi techniki. Dziecko ma w rękach karabin maszynowy. Jeśli teoria próżni zostanie powszechnie udostępniona, dziecko dostanie laser. Może dlatego Gennadij Szypow nie współpracuje z instytucjami militarnymi, które chcą, by przy wykorzystaniu pola świadomości stworzył nowe bronie psychotroniczne. Ale złe wykorzystanie cudownych możliwości, jakie daje teoria próżni, jest całkiem realne. Tylko że to grozi katastrofą nie tylko na skalę globu, ale wręcz kosmosu. Może więc to dobrze, że o odkryciach Szypowa nauka milczy? Stała kosmologiczna - ukryta energia próżni
W swoim czasie Albert Einstein próbował odpowiedzieć na pytanie, czy wszechświat jest statyczny (tzn. ani się nie rozszerza, ani nie zbiega, tylko trwa w niezmienionym stanie). Po obliczeniu ilości istniejącej energii doszedł do wniosku, że aby wszechświat był statyczny - a wierzył, że tak jest - musi istnieć niewiarygodnie dużo niewidzialnej i niewykrywalnej, jak do tej pory, energii pustej przestrzeni. Nazwał ją stałą kosmologiczną. Potem udowodniono, że wszechświat rozpoczął się od wybuchu i nadal się rozszerza. Einstein, choć niechętnie, uznał racje kolegów po fachu i zrezygnował z idei wszechświata statycznego. Przyznał też, że jego wspaniały twór - stała kosmologiczna - jest jego największą pomyłką. Jednak ostatnio naukowcy dochodzą do wniosku, że aby wszechświat w ogóle istniał, musi gdzieś być ukryta kolosalna ilość energii. Stała kosmologiczna, czyli ujemna energia pustej przestrzeni, wróciła do łask. Oznacza to, że w każdym centymetrze sześciennym przestrzeni wiruje ogromna ilość dziwnej energii - niewidzialnej, nie dającej się zbadać przyrządami naukowymi, ale jednak realnej, gdyż bez niej nic by nie istniało... Czyż nie to samo twierdzi Szypow?
Pozdrawiam
"A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje? - Cóż, w takim razie zdecydowanie przepłaciłem mój nowy dywan."
Awatar użytkownika
Garest
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 145
Rejestracja: 2014-02-10, 23:24
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Garest » 2014-03-31, 22:49

Vampirio pisze:Bóg jest źródłem nas czyż nie? Stworzył nas takimi celowo? Mylę się? Czyli on jest źródłem zła w nas. Pozostaje jeszcze kwestia chorób, kataklizmów i innych takich.
Bóg jest zrodlem nas a wlasciwie dokladnie mowiac jest zrodlem duszy naszej ktora schodzi na ziemie by przejsc test moralnosci i pokus natomiast ten ktory odwrucil się od niego w zasfiatach czyli diabel i pierwszy z demonow podsuwa nam pokusy i wszelkie mysli ktore prowadza do zlych czynow
kataklizmy to zapraszam do odsluchania mojego kawalka na yt 40i4 - sami siebie niszczymy
to jest poprostu taki paradoks do ktorego sami doprowadzilismy ...
na nastepna wiadomosc się niewypowiem bo powiem szczerze ze niemialem czasu jej przeczytac ;d
moje imie 40 i 4 chcesz wiedziec dlaczego ??
sprawdz sam

http://www.youtube.com/watch?v=LiI__IE9SZI&list=PL3YPRX_WqhdGu8WalNejjo-EaCBdzBL1v&index=7

ocen co slyszales napisz komenta to cie nic nie kosztuje
Taga
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 2
Rejestracja: 2013-01-02, 01:13

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Taga » 2014-04-10, 02:30

A ja znalazłam na jednej stronce film o ludziach, którzy przeżyli śmierć kliniczną, a tu link do niego:
http://przygoda-z-duchowoscia.blog.pl/2 ... o-smierci/. Warto przeczytać i obejrzeć.
ileo
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 1
Rejestracja: 2012-09-01, 23:19

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: ileo » 2014-08-03, 02:05

śmierć to tylko przejście w inny stan świadomości
poza tym
śmierć dla każdej istoty żyjącej powinna być przeżyciem osobistym

ps.
zapraszam do konwersacji
moje gg:4848194
cogito ergo sum
Niebieski
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 52
Rejestracja: 2015-03-10, 23:28

Re: Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Niebieski » 2015-03-14, 23:45

Całkiem niedawno wpadła mi do głowy pewna myśl że przecież telewizor czy radio nie jest w stanie "żyć" czyli działać bez prądu elektrycznego. Doszedłem do wniosku że podobnie ma się sprawa z ludźmi. Uważam że podobnie jak "ciało" urządzenia elektrycznego ciało ludzkie również musi być napędzane jakąś inną energią bez której nie byłoby w stanie żyć czyli po prostu "działać". Może to być niezbity dowód na istnienie duszy bo tą napędzającą ludzkie ciało energią jest najprawdopodobniej Dusza. W ludzkim przypadku jest to bardziej złożony problem bo prąd elektryczny jest energią martwą natomiast dusza jest już energią wyższą, energią żywą. Doszedłem do wniosku że ciało to nie jest jeszcze ten prawdziwy człowiek. Prawdziwy i rzeczywisty człowiek to Dusza która kieruje ciałem ludzkim.
Wydaje mi się że po śmierci człowiekowi zmienia się tylko obraz rzeczywistości no bo najprawdopodobniej Dusza po śmierci ciała przechodzi do innego świata. Jestem Chrześcijaninem i Katolikiem więc uważam że albo do Piekła albo do Czyśćca albo do Nieba.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości