Co się dzieje, gdy umieramy?

Wszelkie tematy związane z życiem po śmierci, duchami, przeżyciami z pogranicza śmierci, itd. Co się dzieje z nami po śmierci? Przechodzimy w inną rzeczywistość? Wchodzimy do innego ciała? Czy może tylko umieramy i przestajemy istnieć?
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4737
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Co się dzieje, gdy umieramy?

Post autor: Ivellios » 2007-03-08, 01:42

Co się dzieje, gdy umieramy?

To bardzo ważne pytanie. Ta kwestia intryguje rodzaj ludzki, odkąd jesteśmy w stanie się takim rzeczom przypatrywać.

Czy istnieje życie po śmierci? Gdzie idziemy? Czy istnieje dosłowne Piekło i Niebo? Czy przechodzimy do innego wymiaru? Na inną planetę? A może tylko znikamy i przestajemy istnieć?

Nie ma żadnego twardego dowodu naukowego potwierdzającego istnienie życa po śmierci. Istnieje jednak wiele niepotwierdzonych dowodów na to, iż nasze duchy - nasza energia, nasze dusze lub jakiekolwiek inne nasze jestestwo - przeżywają śmierć w jakimś innym planie istnienia. Istnieje wiele tysięcy doniesień o obserwacjach duchów zarejestrowanych od początku naszej historii, najważniejsze z nich to spotkania ze zmarłymi ukochanymi, krewnymi, którzy wydają się zapewniać, że w nowym życiu są zdrowi i szczęśliwi.

W doświadczeniach z pogranicza śmierci ludzie klinicznie umarli wracają do życia. Opisują przemieszczanie się przez świetlny tunel do innego wymiaru, gdzie spotykają ukochanych, którzy przeszli tam już wcześniej, a także niekiedy spotykają postacie znane w ich religii. Czy takie osoby doświadczyły życia po śmierci z pierwszej ręki?

Istnieje także wiele nadzwyczajnych przypadków reinkarnacji. Czy są one dowodem na istnienie życia po śmierci?


Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
michal77
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 2006-04-03, 01:57
Lokalizacja: Manchester
Kontakt:

Post autor: michal77 » 2007-03-08, 05:56

Czy istnieje życie po śmierci? nie wiem
Gdzie idziemy? nie wiem
Czy istnieje dosłowne Piekło i Niebo? nie wiem
Czy przechodzimy do innego wymiaru? nie wiem
Na inną planetę? nie wiem
:)
w ktorejs swojej ksiazce (nie pamietam ktora to byla) Dalaj Lama opisywal bardzo dokladnie jak po fizycznej smierci swiadomosc rozplywa się w kolejne stany energii, ile dni to wszystko trwa i jak pozniej wyglada proces reinkarnacji.
z tego co wiem to obecnie do "nieba" mozna pojsc tylko swiadomie wchodzac w nirwane, wszyscy inni natomiast odradzaja się jako ludzie albo w innych formach z czego ludzka forma jest najbardziej wartosciowa bo tylko czlowiek moze "przerabiac" karme i przejsc do nirwany albo doswiadczywszy nirwany wyjsc z niej "na wlasne zyczenie" by pomagac innym ludziom.
ale moglem cos pokrecic, te odpowiedzi na poczatku sa znacznie lepsze
poz
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-03-08, 20:14

Obejrzałem film "Życie po życiu", który podał Ivellios.Zaryzykuję i powiem, że to co tam opisują może być prawdą... :roll:
Awatar użytkownika
wilku11
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 217
Rejestracja: 2007-01-14, 13:53
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:

Post autor: wilku11 » 2007-03-08, 20:39

TAAK to niezwykle nurtujące pytanie. tak na 1 dzień umrzeć i zobaczyć jak to jest a puzniej już być pewnym.Niestety gdy się tego dowiemy już się raczej nikomu nie wygadamy
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM
CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ
NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN
W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM
OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4737
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2007-03-08, 22:41

Można przeżyć śmierć kliniczną, zobaczyć, jak to tam wygląda po Drugiej Stronie... i dowiedzieć się, że "Na ciebie jeszcze nie czas" ;)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Post autor: Spock » 2007-03-08, 23:16

Znałem kiedyś gościa co przeżył śmierć kliniczną, a potem pół roku leżał na OIOM-ie. Aktywność fal mózgowych: zero, czyli był praktycznie roślinką, jedną nogą po drugiej stronie.
Mówi że "tam" nic nie było. zadnego światła, żadnych wspomnień, żadnych myśli ani uczuć ani zmysłów. Po prostu NIC.
Ufać i kontrolować
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2007-03-09, 20:45

Spock pisze:Mówi że "tam" nic nie było.
moze nie pamietał

czasem zmeczony kladziesz się spac i nawet nie zauwazasz, jak mija cala noc, chociaz wydaje ci się, ze tylko na sekunde zamknales oczy - analogicznie on po prostu nic nie zapamietal
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4737
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2007-03-09, 22:30

a czy to nie była czasem śpiączka?
z tego co wiem to ludzie w śpiączce nie pamiętają tuneli i innych rzeczy...
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-04-02, 17:50

Nie jest to świeży temat ale chcialem się tu udzielić-
Zaczne od tekstu który daje sporo na myśli- "Życie po śmierci to dopiero jego początek". Zdania raczej nie mam co jest po śmierci, ale kiedyś miałem takie przeżycie- Gdy zjeżdrzalem ze sporej(górki/góry/wzgóża jak kto woli...) nie zuważyłem kamienia który obrócił mój rower i mnie na przód efektem było tego stracenie przytomności, może nie była śmierć kliniczna ale pamiętam że czułem się jakbym śnił-widziałem ciemność i sekunde przed obudzeniem zobaczyłem osobe(najprawdopodobniej dziewczynke) naprawde nie wiem czy to mi umysł płatał figle, czy to ja sam ją sobie wymyśliłem... o dziwo od tamtego momentu bardzo lubie rowery zamiast ich znienawidzieć(ostry wypadek). Teraz pewnie myślicie czemu o tym pisze skoro to nie była nawet śmierć kliniczna? A no dlatego że było lekkie powiązania z tym czym opisują ciemnym tunelem. Otóż jak już napisałem widziałem ciemność, po chwili powiększającą się dziewczynke(to było jakby koniec tunelu zamiast światła).
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Grzesi3k.
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 39
Rejestracja: 2006-10-27, 15:08
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Grzesi3k. » 2007-04-05, 13:00

Ostatnio (jakieś 2 miesiące temu) rozmawiałem z moją Ciocią która miała guza mózgu i usuwali jej operacyjnie. Podczas operacji przeżyła śmierć kliniczną (trochę głupio to brzmi:P). No więc opowiadała mi , że podczas tego jak "miała" śmierć kliniczną nie widziała żadnego tunelu etc. tylko była na sali operacyjnej a dokładniej widziała ją od góry ,była z nią "jakaś postać" i powiedziała jej że to jeszcze nie czas na Nią i musi się opiekować Markiem (moim wujkiem). Wszystko było by ok gdyby nie to że po około 3 latach od operacji Wujek dostał 1 zawał których później było jeszcze 3...
No więc możecie wierzyć lub nie , ale IMO to jest bardziej wiarygodne niż "światełko w tunelu" ;)

Pozdrawiam
Za ciężka sygnatura - Ivellios
http://xs115.xs.to/xs115/07203/85833au8 ... dernp2.gif
Michalson
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 2006-10-31, 18:44
Lokalizacja: Piasstów

Post autor: Michalson » 2007-04-05, 13:55

To dla mnie wystarczający dowód życia po śmierci...
Ostatnio zmieniony 2007-04-08, 21:24 przez Michalson, łącznie zmieniany 1 raz.
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Kazzone » 2007-04-05, 14:07

Życie po śmierci, czy też może inny wymiar? A może jedno i drugie? Obawiam się że nigdy się tego nie dowiemy :( Może i lepiej by było gdyby nigdy nikt się nie dowiedział...

"Naukowcy przywracają martwe zwierzęta do życia. Ta metoda doprowadzi do rewolucji w medycynie...
Na stole z nierdzewnej stali leży zimne ciało świni. Zwierzę nie oddycha, serce nie pracuje, aktywność mózgu wygasła, tkanki nie zużywają tlenu. W tym stanie nieszczęsny prosiak pozostaje już 150 min. Nie ma żadnych wątpliwości - zwierzę jest martwe.
40-letni chirurg Hasan Alam z Massachusetts General Hospital w Bostonie uśmiecha się tajemniczo: - Możemy sprowadzić naszą świnkę z powrotem. W chwilę później przesuwa dźwignię i pompa zaczyna wtłaczać w tętnice świni jej ciepłą krew. Temperatura ciała zwierzęcia podnosi się o pół stopnia na minutę. Kiedy przekracza 25 stopni, serce zaczyna bić, gdy wzrasta do 35 stopni, prosiak chrząka, podnosi ryj i rozgląda się z ciekawością. Świnia wróciła z tajemniczej, dziwnej strefy między życiem a śmiercią, a w czasie tej podróży nie doznała żadnych szkód neurologicznych."

Gdyby takie eksperymenty zaczęto przeprowadzać nad ludźmi, na naszym świecie stałby się haos! Sam więc nie wiem co o tym myśleć...
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Awatar użytkownika
Spock
Administrator
Administrator
Posty: 1961
Rejestracja: 2007-02-19, 17:23
Lokalizacja: Kraina Latających Siekier
Kontakt:

Post autor: Spock » 2007-04-05, 23:11

To y było super. Podróże kosmiczne do odległych gwiazd mogłyby stać się realne.
Ufać i kontrolować
Shaolin0
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 2005-12-21, 23:41
Lokalizacja: z Kosmosu

Post autor: Shaolin0 » 2007-04-08, 20:06

On był podłączony do czegoś, więc żył.Musiałby na chwilę umrzeć by mógł zobaczyć co jest po drugiej stronie.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-04-13, 17:03

To y było super. Podróże kosmiczne do odległych gwiazd mogłyby stać się realne.
Z tego wychodzi, że mogą to też być machiny do podróżowania w czasie, ale tylko do przodu :D
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-04-14, 18:27

IceDragon,
Płyta DVD raczej by nie przetrwała. Najlepiej tytanowy alfabet, albo coś w tym stylu, może nawet płyta w tytanowym pudle,
IceDragon pisze:bo trudno troche uwierzyć, aby ktoś np zapisał na płycie dvd akuratnie w takim formacie jaki mamy obecnie coś milion lat temu.
No Mp4 już wtedy nie będzie, ale to nie powinien być kłopot :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [MSN bot] i 0 gości