Ci, co widzieli Chupacabrę...

Bigfoot, Yeti, Chupacabra i inne zwierzęta, które istnieją wg rozmaitych podań, legend i relacji świadków, a których istnienie aktualnie odrzuca współczesna zoologia
cateleon
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2008-12-23, 14:00
Lokalizacja: wszechświat

Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: cateleon » 2008-12-23, 16:25

Oglądałam kiedyś program telewizyjny o Chupacabrze. Wypowiadali się w nim ludzie, którzy ją ponoć widzieli, a nawet żyjący z nią w przyjażni! Pewna starsza pani opowiadała o spotkaniu ze stworzeniem: porozumiewałam się z chupacabrą w myślach, i w myślach spytałam się jej: Czy jesteś chupacabrą?, a zwierzę odpowiedziało mi myślach: tak jestem, ale nie musisz się mnie obawiać. I w tym momencie Chupacabra opowiedziała staruszce historię, o tym jak opuściła statek kosmiczny i żyje teraz biedna, samotna na Ziemi... Istny cyrk! Faktem jest przecież, że zwierzę nieznanego zeologom gatunku, "wysysa" tamtejszym farmerom kozy i inne zwierzęta domowe. Po co pokazywać w telewizji zeznania ludzi ośmieszających ten temat. Prawdziwe nieodpowiedzialne podejście do problemu i subiektywizm. :roll:


Ignotum tibi tu noli praeponere notis.
Awatar użytkownika
wilku11
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 217
Rejestracja: 2007-01-14, 13:53
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: wilku11 » 2008-12-23, 17:01

Nie no zawsze znajdą się jacyś idioci. No i oczywiscie tych idiotów pokazano w programie. 9Pewnie właście program miał z góry założony cel "Chupa to mit" Taa zaprzyjaznili się z nią i czytali sobie nawzajem w myślach. To ma pewnie na celu rozmycie całej sprawy, sprawienie by sprawa była tak głupia i niewiarygodna by wszyscy sobie dali z nią spokój. Podobnie jest w programach "wierzyć nie wierzyć"
podają jakieś od dawna zdementowane żałosne dowody a pózniej cyniczny naukowiec powie "niech oni zajmą się czymś konstruktywnym (bo my jestesmy nieomylni)
CZEMU STOISZ JAK MUMIA PRZED LUSTREM
CZEMU ŚMIEJESZ SIĘ I NARAZ PŁACZESZ
NAUCZYLI CIĘ GIĄĆ KARK DO KOLAN
W WYCIERAĆ IM BUTY KRAWATEM
OTO TY PRZECIĘTNY OBYWATEL
ScrEam_ScaRy_Gho$t
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2009-01-02, 01:41
Lokalizacja: ::wAwA
Kontakt:

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-17, 01:59

Aj tam,
Chcą "zmyć" i tyle.
W zgodzie żyli , jasne , może jeszcze dziadek karmił kiełbaską ,a babcia mleczkiem?
tak ? zgadłem ?
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"
Crowley
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 549
Rejestracja: 2009-01-08, 18:16

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: Crowley » 2009-02-17, 02:17

"Chupa istnieje od początku na ziemi"- nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć. Że Chupacabra jest nieśmiertelna? Jak dla mnie, Chupa to małe zmutowane zwierzątko, które pewnie już zdechło ze starości. Wielka mi bestia, która zabija króliczki. Nie traktujcie jej jak Boga.
PS- mi z kryptozoologi została w pamięci bestia z Gevaudan. To była prawdziwa bestia, która zwiastowała krwawe żniwo.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 2009-02-17, 02:19 przez Crowley, łącznie zmieniany 1 raz.
- Piwa i krwi nie wylewam na darmo!
ScrEam_ScaRy_Gho$t
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 35
Rejestracja: 2009-01-02, 01:41
Lokalizacja: ::wAwA
Kontakt:

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: ScrEam_ScaRy_Gho$t » 2009-02-17, 02:19

aaa ta bestijka co Jeana Chastela ja załatwił ? czytałem troszkę o tym kiedyś...
Oj tak żniwo...
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"
cateleon
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 2008-12-23, 14:00
Lokalizacja: wszechświat

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: cateleon » 2009-02-22, 01:23

To był program z cyklu "Wierzyć, nie wierzyć" na Discovery. Myślę, że jeżeli gatunek chupacabra istnieje, to jest ich więcej, a nie tylko jeden osobnik. Tak samo jak z Yeti.
Ignotum tibi tu noli praeponere notis.
Kazzone
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 375
Rejestracja: 2006-10-26, 17:09
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: Kazzone » 2009-02-22, 02:20

Myślę, że jeżeli gatunek chupacabra istnieje, to jest ich więcej, a nie tylko jeden osobnik.
Po 1. Jeżeli mówimy o gatunku to chyba logiczne że nie mówimy o osobniku.
Po 2. Do amina: Proponowałbym usunąć ten temat ponieważ istnieje już takowy o chupa, http://www.paranormalium.pl/kryptozoolo ... 5-570.html swoją drogą, interesuje mnie co myślicie o tezie którą założyłem tam :)
Obrazek
Kochaj innych a będą kochać Ciebie!
Schnappi
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 121
Rejestracja: 2006-09-06, 22:10
Lokalizacja: Kłodawa
Kontakt:

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: Schnappi » 2009-03-02, 02:55

cateleon pisze: Faktem jest przecież, że zwierzę nieznanego zeologom gatunku, "wysysa" tamtejszym farmerom kozy i inne zwierzęta domowe.
Faktem? Faktem jest, że zwierzęta są zabijane i tracą krew ale czy sprawcą jest "zwierzę nieznanego zoologom gatunku" - to ani trochę, to tylko przypuszczenia, podobnie jak co do sposobu pozbawiania ofiar krwi.
Kazzone pisze:Po 1. Jeżeli mówimy o gatunku to chyba logiczne że nie mówimy o osobniku.
Zależy, jak na to spojrzeć...mógłby to być jeden ostatni osobnik - co za tym idzie praktycznie wymarłego -gatunku.
DanaS
Senior forum
Senior forum
Posty: 1009
Rejestracja: 2009-02-24, 13:49
Lokalizacja: Sopot

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: DanaS » 2009-03-02, 10:18

Nie może to być jeden przedstawiciel gatunku, ponieważ musiałby być nieśmiertelny. Doniesienia o atakach przewijają się przez zbyt długi czas, żeby mówić o jednym osobniku.
"Nie mógłbyś chociaż raz...tak po prostu, żeby zobaczyć jak to jest...przyjąć najprostsze
i najbardziej logiczne rozwiązanie, zamiast od razu myśleć o UFO, Wielkich Stopach i innych takich...?"
Kryptozoolog
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 423
Rejestracja: 2009-11-07, 19:45
Lokalizacja: Stockholm

Re: Ci, co widzieli Chupacabrę...

Post autor: Kryptozoolog » 2009-11-08, 12:32

DanaS pisze:Nie może to być jeden przedstawiciel gatunku, ponieważ musiałby być nieśmiertelny. Doniesienia o atakach przewijają się przez zbyt długi czas, żeby mówić o jednym osobniku.
Oczywiście że musi to być przynajmniej kilkanaście/kilkadziesiąt tych stworzeń, prawdopodobnie stworzonych poprzez krzyżowanie gatunków, zwykłą mutację lub tak dobrze ukrywających się przed człowiekiem że nie jesteśmy w stanie ich znaleźć i jeśli je odkryjemy, nie będą za parę lat niczym dziwnym.
Tak to już jest, to co nieznane lub stworzone sztucznie wywołuję największy strach oraz panikę i pobudza naszą wyobraźnię.
Wojna to sztuka wprowadzania w błąd. Wojna to obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości