Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Spooky Fox » 2009-05-11, 20:59

No wiesz, ja osobiście siebie za przygłupa nie uważam, tak? Może nie jestem naukowcem czy profesorem doktorem habilitowanym, ale przygłupi raczej też nie jestem. Mamy swoje zdania i okej.
Spooky Fox - nie osłabiaj mnie :(.
Sądzisz, że wszystkie zdjęcia, filmy, dokumenty na temat UFO i istot pozaziemskich są sfałszowane?


Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-05-12, 09:39

Spooky Fox - to nie tak !
Nie pisałem o Tobie. Wydaje mi się że masz w sobie naturalną ciekawość badacza i to jest OK.
To jest forum dyskusyjne, a w dyskusji powinny się ścierać różne poglądy, (najlepiej jeśli ostro),ale o obrażaniu kogokolwiek nie może być mowy !
Napisałeś jednak:
Spooky Fox pisze:Zjawiska UFO są jak najbardziej udokumentowane. Są to jak najbardziej prawdziwe zdjęcia, filmy itp, tylko nikt nie chce tego bliżej sprawdzic, zbadac.
i
Spooky Fox pisze:Sądzisz, że wszystkie zdjęcia, filmy, dokumenty na temat UFO i istot pozaziemskich są sfałszowane?
Nie wiem. Dotąd ilekroć mi wskazywano na UFO, to okazywało się że albo kapsel od malucha ktoś rzucił, a kolega zrobił zdjęcie, albo dzieciaki namalowały ładny talerzyk na szybie, zrobiły fotkę z nudów i wrzuciły na YT, czy też cos podobnego.
Nikt nigdy nie potrafił mi wskazać jednej jedynej autentycznej i czytelnej fotki, albo filmiku na którym mógłbym sobie obejrzeć pojazd przedstawicieli obcej cywilizacji.
Dlatego mam podstawy przypuszczać że wszystkie zdjęcia, filmy, dokumenty na temat istot pozaziemskich są sfałszowane.
Inna sprawa z UFO. Ludziom wydaje się że UFO to obcy statek kosmiczny a w rzeczywistosci jest to Unidentified Flying Object (Niezidentyfikowany Obiekt Latający), ktorym moze byc nawet butelka po piwie rzucona wysoko przez pijanego dresa.
Zachęcony przez Ciebie sondazowo wrzuciłem w net hasła typu Księżyc, UFO i co ??
Od razu ZONK !
Firma typu "Jak-tłuc-kasiorę-na-naiwnych, Sp.z.n.b.", (Spółka z nieograniczoną bezczelnością) - sprzedaje głupotę po promocyjnych cenach, już od 19,95 $.
http://moonrising-themovie.com/DVDs.html
Skoro sprzedaje, to ktoś to kupuje, czyli naiwni są !
No i co ja mogę z tym zrobić ??
PS. Chyba odbiegliśmy od tematu Księżyca.
Może jest jakis wątek który by bardziej pasował do naszych UFO ?
Jak znasz, to wrzuć - proszę.
Pozdrawiam.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Spooky Fox » 2009-05-12, 15:58

Pamiętasz, mówiłeś coś o prawie Kalego, prawda? To teraz patrz i płacz: :)

Dwie osoby.

Jedna - znająca się na teorii UFO, siedząca w dużej ilości książek, czasopism, dokumentów. Nie specjalnie interesująca się lądowaniem na księżycu, chociaż (!), gdzieś tam coś usłyszała. Zaciekawiło to tę osobę, dlatego zaczęła szukac dalszych informacji. Jak ta osoba przedstawi zjawisko teorii spiskowej z lądowaniem na księżycu?

Druga - badająca, znająca się na księżycu. W jednym palcu ma wiadomości na temat wypraw, lądowań, astronautów. Temat UFO jej nie kręci, chociaż gdzieś tam coś usłyszała (!). Jak wypowie się na temat UFO i istot pozaziemskich?

Czujesz? W chwili obecnej, mógłbym zaatakowac tak, jak ty w którymś ze swoich postów. Wg Ciebie przedstawione tobie "dowody" fałszerstwa sa na tyle ciekawe, że można je uznac za wiarygodne. Ja tak samo postąpiłem ze sprawą lądowania na księżycu. Przyganiał kocioł garnkowi. Zapraszam Cię do zwiedzenia tematów UFO. Ja z chęcią przejrzę to, co ty masz mi do zaoferowania na temat księżyca :) I wszyscy będą zadowoleni.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-13, 09:33

Kurcze, 3 dni mnie nie było a wy tutaj napisaliście więcej niż wszyscy przez ostatni rok.
Co tu dodać lub ująć?, hmm chyba już wszystko napisaliście co wam na język naszło.
Ja osobiście najpierw zostałem zaszokowany filmem "Apollo 20", tak zaszokowany bo takiego projektu przecież nie było.
W czasie czytania dowiedziałem się o lądowaniu na księżycu Apollo11 które podobno nie miało miejsca itd. A że miałem w domu kiążkę to tam także czytałem. Co mnie najbardziej zaskoczyło to to że teorie spiskowe a materiał (z książki) o opisie wyprawy na księżyc w ogóle nie pasował do siebie, NIC ale to NIC nie miało ze sobą wspólnego.
Myślałem że jakieś wydarzenia, jakieś, szczegóły będą inne ale główny nurt musi być ten sam. Nie, tak nie było.Po jakimś czasie wróciłem do Apollo 20 i myślałem:
jeżeli to nie jest prawdziwy film to po co komu się chciało to robić?
Jedynie kasa, albo radość że się wykołowało cały świat wchodzi w rachubę bo inaczej nie mogę sobie wyobrazić kto by sobie taki trud robił, i to nie sam bo ludzie którzy badali ten film są zgodni że musiał mieć wspólników, jedna osoba nie dała by rady to zrobić. Oczywiście NASA nie potwierdza istnienia tego filmu , bo :
a.Projekt był tajny
b.Film nigdy nie miał ukazać się w TV.
Dla NASA film ten nie istnieje i oni się do niego nie przyznawają.
A ja myślę że tu może być podróba by kasę bić , a jeżeli nie to kto inwestuje swoją kasę by nic z tego nie mieć?
Albo debil, albo taki co w to nie zainwestował.
Nigdy nie interesowałem się co to za osoba która ten film wstawiła, bo tacy przeważnie swojego nazwiska nie podają
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-05-13, 10:42

No to mnie Arek …. „zastrzeliłeś” O_O
A programie Apollo czytałem i oglądałem już takie idiotyzmy, żę w pewnym momencie zacząłem je …. kolekcjonować, aby nie przepadły tak piękne przykłady ludzkiej fantazji.
A to sabotaż ufoludków na pokładzie Apollo 13, coby nie dopuścić do eksplozji bomby atomowej na Księżycu - co to ją wieźli ze sobą żeby próbnie … zdetonować.
A to ultimatum ufoludków po misji Apollo 17 – albo przestaniecie robić sobie wycieczki na nasz własny Księżyc, albo polecimy i skopiemy wam dupska.
itd., itp.
Ale lot misji Apollo 20 ??
O ile wiem to Saturn V który miał wynieść moduły księżycowe misji Apollo 20, leży sobie grzecznie w Muzeum w Huntsville w Alabamie, a ladownik LM stoi w Aviation Museum, Long Island .
Nigdy też nie słyszałem o jakimś filmie z wyprawy Apollo 18 czy 19, a cóż dopiero 20 ??
Koniecznie napisz jak najwięcej na ten temat – toż to byłaby perła mojej kolekcji !
Widziałeś ten film ?? – czy tylko słyszałeś o tym ? albo czytałeś ?
Dawaj wszystko co masz.
Na fałszywkach związanych z Apollo, oszuści (czołowi - znani z nazwiska), zbili już wiele , wiele milionów $, ale ich ofiarami są miliony naiwnych którzy rozpowszechniają tą tajną wiedzę całkiem bezinteresownie w swej naiwności wierząc że otwierają ludziom oczy.

Czekam na cokolwiek o locie misji Apollo 20 i pozdrawiam.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-16, 02:14

Oto te filmy dotyczące ściśle tajnej misji Apollo 20.

16 sierpnia 1976 wystartowano z Air Force Base Vandenberg w Kaliforni. Cel misji to zbadanie cygaropodobnego statku obcych który znajduje się na "ciemnej" stronie kiężyca, a sfotografowanego podczas misji Apollo 15 w roku 1971.
Na zdjęciu widać coś jakby smolot czy też prom kosmiczny, tylko że ma długość 4 km. a wysokość 500m. Według autora chodzi tutaj rozbity statek obcych który leży tam od półtora miliarda lat.
Retredafb bo tak nazywa się ów autor ma 77 lat, urodzony w Belgi, mieszka w Ruandzie (Afryka). On sam był pilotem testowym a także brał udział w owej misji, oprócz niego byli tam Alexei Leonov i Leona Marietta Snyder .
Film do netu wstawił niejaki William Rutledge i to tylko on opisuje te wydarzenia.Załoga miała za zadanie najpierw zbadać małe miasto które nazwali "City" które także sfilmowali większy budynek nazwano "Cathedral", póżniej dotarli do statku obcych gdzie znależli tam obcą istotę, nazwali ją “Mona Lisa”.

To w skrócie, co njważniejsze, a teraz filmy;
Saturn V wynosi ich na orbitę
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... start.html

To mają być zdjęcia z programu Apollo 2
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... fotos.html
Nagranie z bliska tego ufo co już Apollo 15 sfotografował
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... eship.html
Przelot nad ufo
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... _over.html
Miasto na księżycu
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... _city.html
Czy to ktoś może nakręcić w garażu?
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... lenov.html
Obcy, "Mona Lisa"
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... alisa.html
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-16, 02:23

Jacku a teraz prośbę co ciebie, jak napisałeś znasz się na tym gdzie można takie orginalne zdjęcia NASA zobaczyć.
Chodzi mi o 3 fotki, czy mógłbyś je tutaj do tematu dołączyć?
Oto te zdjęcia (jedno znam i mam ale format taki mały)

AS15-P-9625
AS15-M-1720
AS15-M-1333
To są podobno orginalne zdjęcia NASA, a że się znasz to będziesz nam przysługą
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-05-16, 16:28

Nie obraź się Arek, bo cenię w Tobie ciekawość świata i pasję badacza prawdy, więc cokolwiek dalej napiszę, nie dotyczy w żaden sposób Ciebie, ale autorów tej bajki o misji Apollo 20 – zwłaszcza że jesteś tylko tłumaczem tych bzdur.
No bo żeby aż tak po chamsku żerować na ludzkiej naiwności !!!:
http://www.fast-geheim.de/html/dvds.html
Jak już chce być oszustem, to wziąłby debil jeden z drugim … poszukał, poczytał, prześledził rzeczywiste misje Apollo, spróbował stworzyć przynajmniej wrażenie autentyczności – ale skąd ! – kupił sobie komputer, program do obróbki i montażu filmików i ….. tłucze kasę !

No bo popatrz:
W 2002 roku, (czyli w 33 lata po faktycznym lądowaniu Apollo 11), siedziało sobie przy piwku paru znudzonych gości i kombinowali jakby tu wykręcić jakiś numer.
Jeden przypomniał sobie plotkę jakoby relację z lądowania na Księżycu nakręcono w studio na Ziemi, więc wpadli na pomysł nakręcenia filmiku parodiującego teorie spiskową lądowania na Księżycu.
Ustawili w garażu drabinkę, ubrali jednego w jakiś zwisający kombinezon (lakierniczy chyba), pogorszyli celowo ostrość nagrania, podłożyli dźwięk , oraz nagrali te 32 sekundy wg własnego scenariusza i sruuu utwór na YT.
To miał być żart, ale ku osłupieniu autorów, internauci w swej naiwnej większości nie zrozumieli żartu i uznali że właśnie dokonano epokowego odkrycia dowodu na oszustwo misji Apollo.
I tak to ten epokowy utwór o nazwie "moonthuth" jako ostateczny dowód na oszustwo księżycowe, rozsiał się w tysiącach adresów netowych i ciągle znajduje naiwniaków przekonanych że odkryli coś tajnego. Coś niebywałego !!!

http://szron.wrzuta.pl/film/2I3DAXGVX4G/moontruth
i w tysiącu innych adresów.
Tych gości to ja cenię – zrobili fajny dowcip, pokazali ilu jest „poważnych” badaczy spisku księżycowego i …. fajnie :).

A tu:
Misja Apollo 20, (żeby lepiej się sprzedawała – „tajna”, jakby można było utajnić jakąkolwiek misje kosmiczną !).
Nawet czasie „zimnej wojny” kiedy wszystkie misje sowieckie były z założenia tajne – ZSRR obligatoryjnie i dobrowolnie informowała USA o zbliżającej się porze wystrzelenia rakiety kosmicznej, a to celem zapobieżenia wystrzeleniu przez drugą stronę rakiet odwetowych, bo skąd miało byś wiadomo czy to nie rakieta bojowa z ładunkiem nuklearnym ?
A tu …. tajna misja :).
To fałszerstwo jest wyjątkowo … prymitywne, (myślę że bez problemu zrobiłbym, lepsze).
Nie będę wymieniał wszystkich byków które widać na pierwszy rzut oka, ale parę podam, żeby nie było że jestem gołosłowny.
16 sierpnia 1976 wystartowano z Air Force Base Vandenberg w Kaliforni.
Baza Vandenberg różne rakiety obsługiwała: Atlasy, potem Titany, wojskowe, cywilne, ale Saturna V, to jako żywo nikt w Kalifornii nigdy nie wiedział, a niełatwo go ukryć, bo wraz z platformą startową ma wielkość sporego wieżowca, a na dodatek przy starcie robi sporo hałasu, ( było nie było – to TRZY MILIONY KG. !). Nie lepiej ją było (tą misję Apollo 20), z Florydy wysłać – tam byli przyzwyczajenie do dużych rakiet na platformach. A rakiety w Bazie Vandenberg były średnio 3 razy mniejsze od Saturna V.
Ale OK. – wystartowali, nawet jest filmik wycięty z realizacji któregoś z 13-tu rzeczywistych startów Saturna V, pomiędzy 1967 a 1972 r:
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... start.html
Więc cygarko obcych leży sobie na „ciemnej” stronie Księżyca ? – słusznie – na naszej przedmiot o długości 4 km mogłyby co lepsze teleskopy ….. wypatrzeć z Ziemi :).
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... fotos.html
O…. są i numerki katalogowe fotek: AS20-FWD-7250 – AS20-1020 – AS20-1022 – O_O. (wziąłby się debil najpierw nauczył zasady na jakiej nadawano n-ry katalogowe fotografiom z misji księżycowych !).
No i pytanie – kto robił te fotki ? Podejrzenie pada na Wordema, bo Scott i Irwin uganiali się w tym czasie całkiem po innej stronie Księżyca i odbyli 4 długie spacery które zajęły im ponad 18 i pół godziny, z czego 3 godziny jako astronauci zmotoryzowani, (prawie 30 km autkiem!).
Tu się zaczyna całkiem odkrywczo – nie wiem co ten Wordem w tym module CSM wyczyniał, ale nikomu się nigdy nie udało tak zakrzywić orbity wokółksiężycowej, żeby wykonać takie zdjęcia. Ale niech tam – był po „ciemnej” stronie Księzyca, więc łączności z Ziemią i tak nie miał, to,mógł poszaleć.

Wracajmy do misji Apollo 20.
Ciekawe towarzystwo tam było na pokładzie :):
- jakiś Retredafb, Belg z Ruandy, (mógłby gość zmienić nazwisko, bo to się nie da wymówić). Ale jeśli on jest Tutsi, to oni tak mają, ale Hutu …to już nie.
- Alexei Leonov – założę się że ten od pierwszego spaceru kosmicznego! No to się chłop musiał streszczać, bo ledwo skończył wycieczkę Sojuzem 19 a już zbieraj się na …. Ksiezyc, ale może gość lubi latać w kosmos, (zwłaszcza do ufoludków). Przecież rozbity statek obcych nie mógł czekać – w końcu czekał już półtora miliarda lat, to ile można ??!)
- Leona Marietta Synder – nooo ..mamy i pierwszą panienkę na Księżycu. Nigdy o niej nie słyszałem, ale taki księżycowy trójkącik … ?.... coo ? haha ah a :)).

OK. – fotki widzieliśmy – cygaro leży – jak dokonano jego pomiarów z orbity ? Mniejsza o to.
Nagranie z bliska tego ufo co już Apollo 15 sfotografował
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... eship.html
Spostrzeżenia:
- na jakimś wojskowym urządzeniu nijak nie przypominającym żadnego pojazdu z misji Apollo, ktoś przylepił nalepkę z podrobionym logo rzekomej misji Apollo 20 i go kamerą z ręki przez parę sekund filmuje.
- następnie w okrągłym otworze, przed kamerą umieszcza szybkę albo folię z nadrukowaną podziałką, co ma imitować iluminator statku kosmicznego, (problem w tym że żaden z pojazdów misji Apollo nie miał takiego okienka !). Przed okienkiem ktoś manipuluje ręcznie jakimś kawałkiem materii typu porowatego, a następnie czymś co jest ulepione nie wiem z czego, ale tak przypomina prom kosmiczny, jak moja babcia Miss World.
Musi to być (ten manipulant), ktoś starszy, bo bardzo mu się trzęsą ręce.
Przy okazji (nie wiedzieć po co ??), ktoś kręci tą szybką z krzyżykiem, pewnie dla stworzenia iluzji latania nad tym ulepionym w kółko O_O , (niestety te ruchy są wzajemnie, zupełnie
nieskoordynowane).
Głąb jeden (ten oszust) , nie ma nawet odrobiny wyobraźni przestrzennej, przez co wyszedł mu efekt taki jakby ktoś cały czas kręcił kamerą w lewo, wokół osi obiektywu ! No takiego sposobu filmowania to nawet w Bollywood nie znają.
Pod koniec temu kręcącemu, ręce trzęsą się coraz bardziej, (pewnie ze wstydu) i koniec filma.
Przelot nad ufo
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... _over.html
No tu, to już ignorancja oszusta, woła o pomstę do nieba, a gość się kompromituje totalnie.
Na początek oczywiście kolejny raz fałszywe logo misji Apollo 20 – a jakże !
Następnie zakłócenia obrazu które mają dawać złudzenie że jest to zapis obrazu telewizyjnego.
Nie wie tylko debil że na żadnym lądowniku LM nie było i nie mogło być magnetowidu (bowiem takie wtedy nie istniały), a transmisja na Ziemię nie była możliwa, BO BYLI PO CIEMNEJ STRONIE KSIĘŻYCA SKĄD SYGNAŁ RADIOWY NIGDY NIE DOTRZE !!!
Skąd się zatem wzięło to nagranie ?
Dalej jest już tylko gorzej……..
Podobnie jak poprzednio, sfilmowana szyba (czy folia), ma imitować lewe okienko lądownika LM. Gdyby jednak ignorant jeden, zadał sobie trud obejrzenia schematów, czy przekrojów konstrukcyjnych tego lądownika, toby dowiedział się że kamera TV będąca na pokładzie LM-a była przymocowana w PRAWYM okienku, no ale tam nie ma na szybie narysowanej skali !

Dowiedziałby się również, że podczas m misji Apollo z ręki filmowano wyłącznie analogową kamerą filmową 16 mm, oraz że przymocowana na stałe po prawej stronie tego okienka osłona przeciwoślepieniowa (glareshield), uniemożliwia filmowanie jakąkolwiek kamerą z tego punktu z którego oszust udaje że filmuje.
A te różne rzeczy co są za tą szybką, to prezentuje chyba ten sam co poprzednio, bo nadal mu się ręce trzęsą, tylko bardziej, (ja bym obstawiał Parkinsona).
Miasto na księżycu
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... _city.html
Tego nawet nie chce mi się komentować, bo jeśli to jest jakieś miasto, to ja mieszkam na Jowiszu, (tyle że na wsi :( ).
Czy to ktoś może nakręcić w garażu?
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... lenov.html
Myślę, że garaż do niczego tu niepotrzebny. Wystarczy dobry komputer i program do montażu filmów, pod warunkiem że montażysta będzie miał minimum wiedzy w temacie.
Ten co robił tą fałszywkę – na pewno takiej wiedzy nie miał !
No tu to gość ….pojechał ! Tło wziął z autentycznego lądownika LM, może miał taką fototapetę na ścianie albo na pulpicie – szkoda tylko że nie kolorową.
Żeby poprosił - dałbym mu :D
Oszust nie ma najwyraźniej pojęcia że choć tablica sterownicza LM-a była koloru szarego, to było na niej kilka elementów jaskrawożółtych. Były to elementy służące do chwytania przez astronautów w stanie nieważkości a były tak jaskrawe, aby łatwo je było w krótkim momencie zlokalizować. No i był jeszcze jeden łatwo zauważalny element:
Northrop Grumman Corp. do dzisiaj jest dumna, że zamontowany w centralnej części kokpitu wszystkich 14 LM-ów, podwójny przycisk w czarno-żółtej ramce z napisem „ABORT” – nigdy nie został wciśnięty.
Ale skąd nasz oszust miał o tym wiedzieć ?
Postanowił nakręcić filmik kolorowy z jaskrawopomarńczową ufoludką (dlaczego nie zieloną ??), ale reszta kolorów mu zginęła bo miał wnętrze LM-a niekolorowe :(..
Ale to – to nic. Na filmie jakiś gościu o wyglądzie pseudonaukowca z zainteresowaniem ogląda zwłoki (chyba) ufopanienki. Gdybym tam był, to bym mu podpowiedział dlaczego panna nie żyje – ma pięknie rozwinięte nozdrza do oddychania, a powietrza na Księżycu……niewiele. Udusiła się po prostu i tyle :? , (szkoda zresztą niewielka, bo urodziwa to za bardzo nie była).
Bardziej mnie martwi inny fakt – JAKIM CUDEM ŻYJE NAUKOWIEC ??? :shock: – LM nie miał śluzy, ani możliwości przebrania się ! W LM-ie można było co najwyżej zdjąć rękawice i hełm.
Więc nie było możliwości przeżycia po otwarciu włazu dolnego, a tylko tamtędy można było wnieść pannę nieładną. A naukowiec, jak to naukowiec, notatki sobie robi – W FARTUSZKU…….. NA KSIĘZYCU… W PRÓŻNI !!! :shock:
Pomijam fakt że w kabinie LM-a laboratorium autopsyjne się zwyczajnie nie zmieści.
Tam mieściło się z trudem 2-ch astronautów i nawet spanie mieli zorganizowane na siedząco, a pan oszust sobie urządza salę do autopsji, a asystentka biega i filmuje wszystko kamerą nie wiedzieć czemu telewizyjną, skoro nie mają magnetowidu ani możliwości transmisji sygnału na Ziemię.
A wszystko to na 2 metrach kwadratowych ! :shock:
I skąd się u diabła wziął ten film ?? Z pamięci ?? :shock:
Obcy, "Mona Lisa"
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a ... alisa.html
No tu, to już tylko został mi uśmiech politowania: …jak dzieci……..jak dzieci. :?
Jak oglądam te filmiki, to mi się przypomina ten Mosiek, co to na łożu śmierci zobaczywszy wokół żonę i wszystkie dzieci – zerwał się i wrzasnął: „A KTO DO DIABŁA PILNUJE SKLEPU ??” :lol:

Na filmikach z naszej misji Apollo 20 kamera jest prowadzona z ręki.
TO KTO DO DIABŁA PILNUJE STERÓW ??? :lol: (LM był 2 – osobowy i wymagał w czasie podejścia i lądowania 2-osobowego pilotażu !)
Pozabijają se ....przygłupy :shock:

Taaaak … nie udała im się ta misja Apollo 20 i raczej nie będzie perłą mojej kolekcji, (zbyt prymitywna), ale mamy jeszcze w zapasie Apollo 18 i 19 – kto wie :) .

PS.
Arku – z przyjemnością bym Ci pomógł, ale żadnego z dwudziestu tysięcy zdjęć z Księżyca, nie skatalogowano pod takimi numerami, więc nie istnieją oryginalne zdjęcia NASA o takich numerach katalogowych.
Ale nie martw się, takich fałszywek krąży w necie tysiące więc to nic nowego.
A numer katalogowy fotki wykonanej Hasselbladem na księżycu powinien zawierać:
AS – Apollo Saturn
pierwsze 2 cyfry – numer misji
kolejne 2 cyfry – numer magazynu przechowywania
kolejne 2 cyfry – numer kasety aparatu
ostatnie 3 cyfry – numer klatki na filmie w kasecie.

Pozdrawiam.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-17, 02:47

Nie mam się ochoty obrażać bo jak zauważyłeś ja tylko przetłumaczyłem w skrócie ten artykuł.
Mnie samemu oczy się takie zrobiły :shock: bo nie wiem na jakiej podstawie "NASA" była w stanie powiedzieć że ten spodek tam już półtoramiliarda lat spoczywa.
Ale od początku.
Film ukazał się w roku 2007 i wtedy to czytałem, hmmm dla laika wszysko pasuje, tak człowiek co się na tym nie zna ,uwierzy, tym bardziej jak piszą że to orginalne zdjęcia NASA, albo że "włoski dziennikarz (nazwisko jest w artykule) przebadał ten przypadek i stwierdził że wiele tam prawdy".
A że zacząłem się więcej interesować lotami na księżyc to zacząłem masywnie czytać. Kiedyś jak jeszcze nie miałem internetu to noce spędzałem na oglądaniu programów "Space Night" ale że tam tylko po angielsku nadawali to i wiele nie wiedziałem o czym gadka, tylko ładne zdjęcia i filmy mogłem podziwiać.
Po przeczytaniu książki o pierwszym lądowaniu na księżycu otwarły się mi oczy ze zdziwienia.I takie zadałem wam też pytanie (parę postów wyżej) co wam się wydaje nieprawdopodobne w tym locie?.
Na tych filmach co kiedyś oglądałem wszystko było jakoś tak bez problemów, astronauci zawsze uśmiechnięci (na księżycu już uśmiechu nie było widać :D ) a w książce opisane to było inaczej, ciągła praca, to było trzeba to sprawdzić, to znów inne instrumenty przetestować i tak w kółko, oni nawet na Ziemi te spanie w trudnych warunkach trenowali. I zawsze ten strach że coś będzie nie tak, za każdym razem jak wlatywali za księżyc to sygnał się urywał i w napięciu czekali co będzie dalej. To nie było tak łatwo jak wielu ludziom się zdaje.
Ok Houston idziemy dalej.
Ten film "Moontruth" uważam za najlepszy, już dawno się taką parodią nie uśmiałem :lol: , naprawdę, ale pokazuje także że wszystkie takie bajery można samemu stworzyć.
Oczywiście że musieli startować z jakiejś tajnej bazy, jak na Florydzie coś wytoczą na rampę startową to zaraz dziennikarze pytają "co się dzieje"?.
Leonov, to widziałem jego zdjęcie w przebraniu astronauty, ale nie znam, Snyder nie znam także.
Tak to kłuje w oko że operator kamery nie ma nic lepszego do roboty jak nagrywać znaczek Apollo 20 z flagą ruskich, przecież mógł w tym czasie coś innego nagrywać a nie być przyklejony do tego znaczka.
To że nie mogło tam być magnetowidu to nie wiedziałem.A resztę dobrze napisałeś dużymi literami bo to ważne, TO SIę GRYZIE.

The "City", jakiś spostrzegawczy forumowicz zauważył że to orginalne zdjęcie z innej misji Apollo, ukształtowanie terenu i kamyki, autor filmu nałożył na to te dziwne miasto.
Jaskrawożółte elementy? o tym nie wiedziałem, chyba autor filmu też nie.
Reszta przypomina raczej działania na Ziemi bo kto w kosmosie ma przyrządy by autopsję prowadzić?.
Dobrze że napisałeś że takich zdjęć nie ma. Wrzucę tutaj ten artykuł, tam jest niby to zdjęcie, oznaczone jest literą K.
http://www.fast-geheim.de/html/alternative3-5.html

Pozdrawiam
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-05-17, 18:27

Mnie samemu oczy się takie zrobiły bo nie wiem na jakiej podstawie "NASA" była w stanie powiedzieć że ten spodek tam już półtoramiliarda lat spoczywa.
I nie dziwię się. Leży tam sobie UFO-prom od półtora miliarda lat a w środku (czy też na zewnątrz…. UFOpanienka. Tam w dzień jest do + 140 st. C. a nocą do – 170, (skok temperatury ok. 300 st. C.) i tak co najmniej 12 razy w roku, CZYLI PONAD 18 000 000 000 RAZY PANIENKĘ PRZYPIECZONO I …. ZAMROŻONO !
Trzeba przyznać że jak na taką obróbkę, to trzyma się ….nieźle.
Arek – ja NIENAWIDZĘ OSZUSTÓW !!!
Nie znoszę jak ktoś ubliża mojej inteligencji, bo choć nie uważam się za geniusza, to idioty z siebie też byle dupkowi nie pozwolę robić !
Dlatego każdy materiał który nie jest oczywisty – weryfikuję w innych źródłach, ale i własnej wiedzy oraz ….logice.
Na wszystko jest odpowiedź, choć nie zawsze od razu oczywista, ale oszuści zazwyczaj działają z niskich pobudek a najczęściej chodzi o ….kasę, więc wbrew pozorom – łatwo ich przyłapać na oszustwie !

"Moontruth", to zabawny klipek, ale z punktu widzenia technicznego to nędzna podróbka kręcona z ręki, dlatego obraz trzęsie się, pomijając inne niedoróbki. Oryginał powstał z nieruchomej kamery zainstalowanej na palecie Mesa w niehermetyzowanej części LM-a..

Aleksiej Leonow to nie był wśród sowieckich kosmonautów byle kto.
Zresztą w początkowej fazie podboju kosmosu sowieci zostawili Amerykanów w tyle:
1957 – pierwszy satelita Sputnik 1
1961 – pierwszy kosmonauta Jurij Gagarin w Wostoku 1
1965 – pierwszy człowiek który wyszedł na ponad 12 minut w otwartą przestrzeń kosmosu ze statku Woschod 2 – zresztą najadł się wtedy wiele strachu, bo okazało się że nie da się z powrotem wejść do Woschoda, bo kombinezon typu Bierkut – napęczniał i kosmonauta nie mieścił się w luku !
Było gorąco, ale jakoś udało się go wciąghnąc po spuszczeniu części ciśnienia z kombinezonu.
Rosjanie ogłosili oczywiście wielki sukces, ale takich przygód było w programach kosmicznych co niemiara.
Właśnie Aleksiej Leonow – miał być pierwszym sowieckim człowiekiem na Księżycu, ale potem już tylko latał jeszcze w 1975 r. Sojuzem 19, który połączył się z kapsułą Apollo na orbicie ziemskiej, (taka propagandowa pokazóweczka).
Księżycowy wyścig był już dawno zakończony, a Rosjanie nie dysponowali sprzętem zdolnym wynieść ich na Księżyc.

Ale wyścig na Księżyc to było przedstawienie. Jedni ginęli, inni ocierali się o śmierć, jeszcze inni walczyli w kosmosie i na ziemi o uratowanie życia a zwłaszcza o sukces misji, ale przedstawienie , jako to przedstawienie – musiało trwać, a aktorzy musieli się …. uśmiechać.
A byli to …niezwykli aktorzy i wiedzieli co im grozi – choć faktycznie mieli dużo szczęścia, no i ufali w sprzęt..
Taki Armstrong choćby - uratował co najmniej 2 misje przed katastrofą, a i jego co najmniej 3 razy sekundy dzieliły od tragicznej śmierci, (raz półtorej sekundy) – gdzie tylko niesamowicie zimna krew i przytomność umysłu uratowała i misje i życie.

Też zaczynałem od książek i czasopism tematycznych.
W TV też można było cos tam upolować i raczej żadna TV nie wciska widzom na żywca fałszywek z obawy o utratę wiarygodności.
Na Discovery Science cyklicznie powtarzany jest serial dokumentalny : „misje kosmiczne NASA”, który wciąż oglądam po raz kolejny z nieustającym zainteresowaniem, bo nie umiem znaleźć tam materiału nieautentycznego, zwłaszcza że sa to materiały doskonałej jakosci. Parę dni temu był odcinek o nie pozbawionej dramaturgii, wędrówce teleskopu Hubble na wysoką orbitę Ziemi, (pasjonująca relacja).
Dobrze że napisałeś że takich zdjęć nie ma. Wrzucę tutaj ten artykuł, tam jest niby to zdjęcie, oznaczone jest literą K.
http://www.fast-geheim.de/html/alternative3-5.html
Bardzo możliwe, (teren podobny do okolic lądowania Apollo 17), ale wykonano tam coś koło 3 600 fotek, więc nie bardzo chce mi się szukać – oczywiście jest to do sprawdzenia..
A zdjęcie tego miasta ? Kpina z inteligencji oglądającego ! No i po co celowo tak skrajnie pogorszono jakość zdjęcia (rozdzielczość zwłaszcza) – fotki z misji Apollo 17 są doskonałej jakości, a to ? – szkoda gadać.

PS. Gdyby w misjach Apollo coś Cie zaintrygowało - pisz :)
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-18, 08:11

Jak coś to dam ci znać, na razie nie mam pytań, musiałbym wejść na całego w ten temat,bo już dużo mi z głowy wyleciało.
Spytam się jeszcze czy widziałeś może ten film z 1977r. gdzie mowa o tym że w ciągu 12 lat 4 miliony brytyjczyków zaginęło w niewiadomy sposób, autor próbuje udowodnić że zostali oni wysłani na Księżyc i Marsa do tajnych baz....
To następna teoria spiskowców.
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-05-18, 18:41

Arek – ja dzięki Tobie naprawdę rozsmakuję się w takich głupotach :grin: , które są tylko o tyle mniej sympatyczne od zwykłych bajek Andersena, lub nawet Braci Grimm, że oni nie ukrywali iż wymyślili je dla dzieci !
Te o spiskach powstały z pobudek niskich i nieprzyzwoitych, bo zmierzają do osiągnięcia korzyści przez wprowadzenie innych ludzi w błąd, wykorzystując ich (tych ludzi) naturalną ciekawość zjawisk tajemnych i spisków.
Bertrand Russell, który był niezwykle rozumnym człowiekiem (i laureatem Nobla), dawno temu zauważył i oświadczył publicznie rzecz dość dla mnie oczywistą, że „WIĘKSZOŚĆ LUDZKOŚCI JEST ZWYCZAJNIE GŁUPIA”.
Przodują w tym Amerykanie, którzy od transmisji TV lotu i pobytu swoich chłopców na Księżycu, woleli powtórki (!!), swoich ulubionych seriali (m.in. to przesądziło o zakończeniu lotów misji Apollo na Księżyc w 1972 r.), za to z upodobaniem kupują płyty z teoriami Sibrella i jego kumpli – oszustów..
Popatrz jakie wzięcie mają występy wszelkiej maści iluzjonistów ! Ludzie uwielbiają być ….. oszukiwani i lubią za to płacić .
Taki Dawid Copperfield mógłby się targnąć, jakby się dowiedział że zniknęło 4 miliony ludzi.
Cóż warte jego przejście przez Wielki Mur, albo zniknięcie pociągu, jak tu nagle 4 miliony ludzi zostaje tajemną siłą przeniesione na Księżyc , czy tam Marsa i nawet nikt nie zauważa że kogoś …. brakuje.
Oczywiście ludzie ci nie maja prawa przeżyć tam ani godziny - czyli co mamy ??
LUDOBÓJSTWO !!!
Już pisałem:
Księżyc to ogromna, szara, bryła o masie stanowiącej niewiele ponad 1 % masy Ziemi, pokryta skałą krzemową z upierdliwym pyłem na wierzchu.
Jak się nagrzeje to ponad 130 na plusie, a jak zmarznie to i 170 na minusie (Celsjuszów – oczywiście).
Środowisko wybitnie nieprzyjazne człowiekowi !
Mars zresztą też równie niegościnny, a na dodatek na tyle odległy że wymagający niemal rocznej podróży w jedną stronę, pojazdem który nigdy nie powstał i dłuuuugo jeszcze nie powstanie.
Na Marsa nikt nie poleciał i nie poleci w najbliższym stuleciu, bo żadna agencja (NASA, czy inna) nie wyśle nigdy ludzi na pewną śmierć !
Każdy człowiek który poleciałby na Marsa, po prostu ani nie miałby środków do życia, ani nie miałby jak wrócić i nawet jakby przeżył, szybko skończyłyby mu się zapasy pożywienia, wody albo tlenu i ….. mogiła.
Taki cmentarz księżycowo-marsjański kretyni wymyślili.
Dlaczego tych ludzi się nie …. leczy ? :shock: Albo czemu nie sprawdzą swoich spiskowych teorii na sobie, zawiązując sobie choćby foliową torbę na łbie? :lol:
Czy ta głupota jest gdzieś na necie ?, (chętnie bym jej się przyjrzał, bo to kliniczny przypadek – chyba).

Pozdrawiam. :)
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-05-19, 07:41

Nie no , normalnie nikogo nie sporwadzam na złą ścieżkę. Jacku nie chciałbym żebyś w jakąś chorobę wpadł, żebyś nie musiał się co chwilę za siebie oglądać, wietrząc iluminatów, masonów ,czy "Man in black".

Ja wyrosłem na książkach "Pan Samochodzik i..." będąc w 4 klasie pedałówy zapisano mnie do biblioteki, było to w 1984, a rok póżniej miałem już wszystkie książki sci-fi przeczytane,były tam loty na inne planety, walki w wszechświecie itd. Nigdy nie przypuszczałem że 18 lat póżniej będą mnie teorie spiskowe interesować. Znaczy interesować jako dobra lektura a nie fakt dokonany.

Co do filmu to jest on po angielsku, chodzi tam o tajne loty na Księżyc i Marsa w 1962r. :roll: (wiem, wiem , wtedy to pan Wernher von Braun nie wymyślił tej rakiety która wszystko umożliwiła). Jak się nie mylę to ludzie latali tam statkami,,,,aaaaa nie będę dalej pisać bo nie pamiętam dokładnie tego artykułu, ale jak chcesz to sobie go zobacz, dla twojej kolekcji :D
http://www.fast-geheim.de/html/videos-a3-der_film.html
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-07-16, 10:12

40 lat temu w środę 16 lipca 1969 r. z amerykańskiej Florydy wyruszyła w podróż mała, 3-osobowa wycieczka.
Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie środek transportu i cel jaki mieli przed sobą ci trzej mężczyźni.
Obrazek
Ich zadaniem był lot na orbitę księżycową, skąd dwóch z nich przy pomocy niesamowitego pojazdu nazywanego LM (ew. LEM) zamierzało zejść z tej orbity, wylądować na powierzchni Księżyca i urządzić sobie po nim mały 2,5-godzinny spacerek.
Obrazek
Dzisiejsi specjaliści-badacze z różnych forów internetowych są w większości przekonani że to było niemożliwe, ale oni wtedy o tym nie wiedzieli i…. ZROBILI TO !!!
Zrobili coś, o czym ludzie marzyli od tysięcy lat !
Już nigdy ludziom nie uda się zrobić niczego bardziej niesamowitego i spektakularnego.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-07-18, 02:21

Gagarin
Co to za urządzenie na tym 2 zdjęciu?
Czy to ten przyrząd za pomocą którego można z Ziemi zmierzyć dokładną odległość do Księżyca?

A tak z innej beczki.
Godzinę temu zaczął się film z T. Henksem "Apollo 13", patrzyłem trochę po raz 10-ty chyba.
To aż w oczy razi jaką przedpotopową techniką się wtedy posługiwali, teraz patrząc na to. Wtedy musiał być to cud natury i tak właśnie było
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-07-18, 14:11

Arek pisze:GagarinCo to za urządzenie na tym 2 zdjęciu?
To jest sejsmometr.
http://en.wikipedia.org/wiki/Seismometer
Zestaw instrumentów naukowych ALSEP, (Apollo Lunar Surface Experiments Package) na pokładzie Apollo 11, nie był bogaty i ograniczał się właśnie do sejsmometru, urządzenia do łapania wiatru słonecznego i zwierciadła laserowego, (o nim niżej).
Instrumenty te zostały ustawione 21 lipca 1969 r. po godz. 3.15 , (naszego czasu).
Robotę odwalał Aldrin. :(
Armstrong, (jak to szef :lol: ) tylko nadzorował i pstrykał fotki na pamiątkę. :grin:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Sejsmometry ustawiane w różnych rejonach Księżyca przez kolejne misje Apollo działały do 1977 roku i pozwalały kontrolować trzęsienia księżycowe.
W tym czasie zarejestrowano 28 bardzo silnych trzęsień, które na Ziemi „przestawiały” by meble w domach !
Do dzisiaj nieznana jest ich przyczyna.
Arek pisze:GagarinCzy to ten przyrząd za pomocą którego można z Ziemi zmierzyć dokładną odległość do Księżyca?
Do tego służy, (do dzisiaj!) drugi przyrząd który dźwigał Aldrin.
Obrazek
To zwierciadło laserowe składające się ze stu małych pryzmacików szklanych, które ma tą szczególną właściwość, że odbija promień lasera dokładnie w to miejsce skąd został wysłany.
Każdy kto ma odpowiedni sprzęt, może z niego skorzystać.
Arek pisze:Godzinę temu zaczął się film z T. Henksem "Apollo 13", patrzyłem trochę po raz 10-ty chyba.
To aż w oczy razi jaką przedpotopową techniką się wtedy posługiwali, teraz patrząc na to. Wtedy musiał być to cud natury i tak właśnie było
Jak dla mnie to właśnie ten prymitywizm dodawał tamtym misjom podróżniczego romantyzmu.
A „Apollo 13” Toma Hanksa to świetny film, choć nie ustrzegł się pomyłek, takich jak choćby buchające z silników płomienie w próżni. :shock:
Ale kino ma swoje prawa. :wink:

Pozdrawiam. :)
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-07-19, 01:55

Ostatnio puszczają dużo filmów dokumentalnych, no w końcu to niedawno rocznica była. Podobają mi się takie bo Aldrinn już jako dziadek opowiada własne przeżycia i emocje. Naprawdę nie kiedy idzie skonać (tak nawet ze śmiechu). Aldrin opowiada jak to któryś z nich (Armstrong albo Aldrin) podczas ubierania kombinezonu przed wyjściem na powierzchnię księżyca uszkodził przypadkowo przycisk który miał im umożliwić start orłem z Księżyca. Wtedy jeszcze o tym nie wiedzieli, dopiero jak wykonali swoją misję i z powrotem pakowali się do orła zauważyli że na podłodze leży coś odłamanego. I to był akurat przycisk który im był jak najbardziej potrzebny. Co zrobili?. Aldrin wyciągnął długopis i za jego pomocą uruchomili ptaka. Do dzisiaj nosi ten długopis jako talizman. :lol:

Inne ciekawe zdarzenie miało miejsce w drugim dniu lotu na Księżyc. Wszyscy 3 obserwowali nieznany im obiekt który im towarzyszył w wszechświecie, widzieli go dobrze ale potrzeba im było sporo czasu by zapytać bazę o to. Aldrin mówi
"Nie chcieliśmy gadać o ufo bo to "niebezpieczne" słowo, jeszcze nas o majaki posądzą, zapytaliśmy: Houston gdzie znajduje się S4B. Odpowiedzieli nam że układ wynoszący znajduje się 6000 mil od nas. Więc to co widzieliśmy nie należało do nas, a był to sporej wielkości obiekt".
Podobno astronauci póżniejszych misji także widzieli podobne obiekty. Jedne nagranie filmu nawet prezentowali w tej dokumentacji.
Tu mógłbym rzucić śmiało podejrzenie że NASA zatuszowała cosik.
Wprawdzie nie wiem ani od Aldrina co oni wtedy dokładnie robili jak ten obiekt widzieli (w dokumentacji też o tym nie mówili) ale Aldrin nie powiedział tego sobie tak po prostu , mimochodem. On dokładnie tą obserwację opowiedział i było widać że zrobiło to na nim duże wrażenie.Pytanie:
Mieli przecież i aparaty foto. i kamerę czyżby takie coś nie nagrali?.Powiedziałbym że tak. Więc dlaczego NASA tego nie udostępni?.
OK wiem że nie ma żadnych dowodów na to że coś w ogóle na filmie zarejestrowali itd. ale jak mi kiedyś przyjdzie któregoś z tej trójki spotkać to na pewno zapytam. :wink:

Dzięki za info o sejsmometrze

Pozdrawiam
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Darnok » 2009-07-19, 13:25

Z tego co się orientuję, to astronauci skarżyli się na bóle głowy i obserwowanie jakiś plam (nawet z zamkniętymi oczami). Może ma to coś wspólnego z tym?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
gagarin
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 2009-05-06, 14:04

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: gagarin » 2009-07-19, 18:48

Ta historia ze złamaną dźwigienką przełącznika i długopisem Aldrina, którą opisał Arek miała miejsce naprawdę.
Podobnie historia z lecącym opodal zespołu CSM-LM Apolla 11 obiektem.
Obiekt był na tyle oddalony, że astronauci nie potrafili go optycznie zidentyfikować, ale że obiekt leciał tym samym kursem i z podobną prędkością, więc pomyśleli że to może być odrzucony III człon ich rakiety, stąd pytanie do centrum lotów.
Dokładne analizy tego i innych podobnych przypadków wskazują, że najprawdopodobniej była to jedna (z czterech) osłon komory ładunkowej Saturna w której znajdował się wcześniej LM.
Pusty już człon zostaje rozłączony – odepchnięty do tyłu kierunku lotu, stąd z czasem oddala się, natomiast osłony lądownika zachowują kursy i prędkość zbliżone do CSM-LM.
Astronauci pierwszy raz widzieli coś takiego, więc nie wiedzieli co sobie obok nich leci - może fragment statku, może fragment rakiety, może konkurencja z Rosji, a może kosmici.
Ale też niespecjalnie się tym przejęli.
Obrazek
Darnok piszesz chyba o skutkach pewnej dawki promieniowania jaką przez ten tydzień otrzymali jednak astronauci, (zwłaszcza przedzierając się przez skraj pasów Van Allena) - ale specjalnie im to nie zaszkodziło skoro mają po 80 lat i miewają się całkiem zdrowo.
Są nawet pewne dowody na to że pewna „rozsądna” dawka promieniowania, ma pozytywny wpływ na organizm ludzki.
Jak na spowiedzi mówię, mówię prawdę świętą, odkryłem największą pomyłkę ludzkości,
Wszystkie mądrości w księgach zamknięto - głupota pozostała na wolności….:(
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2378
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Byliśmy w końcu na tym księżycu?

Post autor: Arek » 2009-07-20, 06:49

Jak dobrze pamiętam to było to na krótko po tym jak widzieli owe ufo. Aldrin opisał to tak:
"Zamknąłem oczy by troszkę odpocząć , nagle zauważyłem coś jakby błysk w kabinie, zdenerwowany "poderwałem" się, jakieś obce ciało mogło poważnie zagrozić misji . Zapytałem Armstronga czy to także widział. On odpowiedział że już 100 takich naliczył"
Naukowcy nazwali to hmmm nie pamiętam dokładnie ale w przetłumaczeniu było to "ciężkie promieniowanie", które po pewnym czasie ustało
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości