Brama Bogów w Peru i tunele czasoprzestrzenne

Paleoastronautyka to dziedzina próbująca udowodnić, że niegdyś lub wciąż istniejąca cywilizacja, bądź cywilizacje pozaziemskie, kontaktowały się w przeszłości z ludźmi, wywierając wpływ na ich rozwój i kulturę lub nawet sztucznie powołując gatunek ludzki do istnienia.
Awatar użytkownika
Smerfastyczny
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 2012-11-15, 13:14
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce

Re: Brama Bogów w Peru i tunele czasoprzestrzenne

Post autor: Smerfastyczny » 2012-11-15, 20:30

Witam. Zainteresował mnie ten temat ponieważ ostatnio miałem przyjemność obejrzeć sporo odcinków "Starożytnych Astronautów". Ten o tych wrotach, też oglądałem. O ile pamiętam wypowiadający się w nim eksperci, twierdzili z dużym przekonaniem, że wrota były prawdziwe. Jako dowód podali, że leżą one na tym samym równoleżniku co Trójkąt Bermudzki i że ogólnie ten równoleżnik jest niemal "magiczny", bo dzieją się w jego obrębie "dziwne" rzeczy przypominające te z trójkąta (m. in. zjawiska UFO i USO).

Niestety jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Na początku dokumentem "Starożytni Kosmici" byłem bardzo zachwycony. W pewnym sensie nadal tak jest, ale z każdym, kolejnym odcinkiem mam coraz bardziej mieszane uczucia. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale jak dla mnie eksperci, którzy tam się wypowiadają, za bardzo wszystko sprowadzają właśnie do owych kosmitów. Wg nich praktycznie wszystko co pochodzi ze starożytności jest dziełem kosmitów lub inspiracją ludzi, którzy mieli z nimi kontakt. Rozumiem, że na niektóre rzeczy ze starożytności faktycznie ciężko jest znaleźć odpowiedź, ale nie wciągajmy w to niemal wszystkiego, bo starożytni ludzie idiotami nie byli.

Wracając jeszcze do gwiezdnych wrót. Jeżeli tam kiedykolwiek istniały jakieś wrota, to raczej nie w wykutym kamieniu. Już bardziej bym się skłonił do myśli, że kosmici przybywając na ziemię, na swoich "ognistych rydwanach" wynieśli na zewnątrz jakieś urządzenie, które przypominało wrota. Wrota te być może uruchamiali za pomocą jakiegoś niewielkiego urządzenia w złotym kolorze (niekoniecznie zrobionego ze złota). W ten sposób mogli się komunikować ze swoim dowództwem będąc na planecie, na której nie było żadnej technologii. Po wypełnieniu misji, urządzenie z powrotem zabrali i odlecieli. Tubylcy, którzy przyglądali się całej sytuacji, chcieli potem ich naśladować. Wykuli więc w skale drzwi i zrobili ze złota krążek, który miał imitować klucz. Chcieli w ten sposób być może skontaktować się z obcymi przybyszami, których podziwiali. Oczywiście to tylko luźna myśl, z którą nie trzeba się w żaden sposób zgadzać. Szczerze mówiąc to sam nie wiem co o tym myśleć.


ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość