Bóg - czy naprawde istnieje ????

Bardziej niż nieprawdopobobne, niemożliwe, niewiarygodne... i nie pasujące do pozostałych kategorii.

Czy wierzysz w Boga ??

Tak
37
70%
Nie
12
23%
Nie mam zdania
4
8%
 
Liczba głosów: 53
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-06-29, 18:51

ja w Boga wierzę - a również w boga

wierzę że wiara ma moc sprawczą, że jeśli ktokolwiek,a zwłaszcza tysiące ludzi wierzy, to to, w co wierzą, staje się rzeczywistością

Bo jeśli tylu uwierzyło - to jak to może być nieprawdą?

ale się nie modlę i nie jestem chrześcijanką

wierzę też w Allaha, w Zeusa, w Ceztalcoatla, w Siwę, w Re, w Jowisza, w Peruna...

to 'doktryna' chaocka - zmiana paradygmytu magicznego i wiara w wiarę


Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4735
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-06-29, 18:56

Ja myślę, że Bóg to w istocie jakaś lepsza część każdego z nas, znajdująca się w głębi duszy.
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-06-29, 19:06

nie zawsze lepsza ;) czasem bardziej krwiożercza
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
Strike
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 2006-06-19, 13:02
Lokalizacja: pochodzę?

Post autor: Strike » 2006-06-29, 20:16

Świat znikąd się nie wziął...
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-06-30, 00:29

Wierzę w Boga, choć rzadko kiedy zgadzam się z Jego kapłanami. Staram się tworzyć własną wiarę opartą na doświadczeniach innych oraz moich przemyśleniach i uczuciach.
Cloye_92 pisze:Bo co jeśli Boga nie ma ?? Co jeśli nie istnieje lecz ludzie którzy tak bardzo w niego wierzą cały czas wmawiają innym że on istnieje, istniał i zawsze bedzie istniał.
Bo co jeśli Bóg jest?? Co jeśli istnieje lecz ludzie którzy tak bardzo się temu przeciwstawiają cały czas wmawiają innym że on nie istnieje, nigdy nie istniał i nigdy nie bedzie istniał.

Czyż taka parafraza Twoich pytan nie jest tak samo logicvzna jak same pytania. Kwestie wiary, a więc odczuć abstrakcyjnych nie można rozpatrywać w kategoriach realnych. Bóg jako taki jest abstraktem a do abstraktów nie stosuje się takich metoid opisowych.

Inna kwestia - Jeżeli większość (jak sądzę około 90%) ludzi wierzy w tego czy innego Boga to czy mozna stwierdzić, że oni się mylą?
Awatar użytkownika
black_master
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 7
Rejestracja: 2006-06-29, 11:29
Lokalizacja: kraina cienia
Kontakt:

Post autor: black_master » 2006-06-30, 12:00

nikt ci nie powie czy Bóg jest, czy go nie ma. to jest decyzja każdego z nas. wszystko zalezy od naszej wiary i od tego czy chcemy wierzyć i w co. ja jestem wierząca, ale katolicyzm to nie jest religia dla mnie. to jest poprostu sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i z ludzkimi mozliwościami.
ale mimo wszystko człowiek jest tak ukształtowany, że rozpaczliwie poszukuje kogoś wielkiego, kto moze go chronić i komu może powierzyc cząstke samego siebie. dlatego kazdy z nas ma w pewnym sensie swoją religie i szuka swojego Boga
-::<zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków>::-
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4735
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-07-01, 01:55

Innymi słowy, ilu jest ludzi na świecie, tylu jest bogów... ciekawe :)
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-07-01, 02:29

A może jest tak, że Bóg jest jeden ale każdemu człowiekowi pokazuje się inaczej.
leszek
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 229
Rejestracja: 2006-02-18, 22:19
Lokalizacja: KATOWICE
Kontakt:

Post autor: leszek » 2006-07-01, 02:35

tzn każdy widzi Boga tak jak chce go widzieć....
I WANT TO BELIEVE
Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4735
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Post autor: Ivellios » 2006-07-01, 02:44

Hugon pisze:A może jest tak, że Bóg jest jeden ale każdemu człowiekowi pokazuje się inaczej.
Wysunąłem kiedyś podobną teorię, że Bóg ukazuje się w różny sposób przedstawicielom różnych kultur, następnie wypróbowuje ich wiarę.

W świetle tej teorii wszelkie wojny spowodowane tym, że "mój Bóg jest lepszy od twojego!" właściwie nie mają sensu - bo Bóg jest jeden ;)

Pamiętam, że za tą teorię kiedyś mnie porządnie objechano na jednym forum ezoterycznym.

"Dlaczego Bóg miałby być taki debilem, żeby wywoływać konflikty na tle religijnym?"
"Bzdura! Bogów jest wielu i basta!"
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-01, 14:43

Na istnienie boga nie ma dowodów. Nie ma w ogóle argumentów by w niego uwierzyć. Wiara ludzi wierzących to "tradycja" przekazywana od niepamiętnych czasów - od ludzi, którzy bogiem nazywali niewyjaśnione dla nich zjawiska.

Ci którzy uważają, że coś takiego jak świat nie mogło powstać samo bez boga, niech zastanowią się skąd więc powstał ten "doskonały" bóg?

Dlaczego ludzie w ogóle uwierzyli? Bo ktoś powiedział że...? Przecież ten ktoś też opiera się na domysłach i zabobonach. jest to więc jedna wielka samonakręcająca się bzdura.
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Nightwalker
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 588
Rejestracja: 2005-12-26, 02:08
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: Nightwalker » 2006-07-01, 18:54

W rzeczywistości każda materia jest martwa. Nawet jeżeli świat stworzył bóg, musiałby on powstać z tej materii. Jest więc on tu zbędny. Na jakiej w ogóle podstawie mam sądzić, że coś takiego jak bog istnieje?
Zamiast bać się ciemności stań się jej częścią.
Koffee
Senior forum
Senior forum
Posty: 1160
Rejestracja: 2006-06-14, 17:13
Lokalizacja: ndg - pomorskie
Kontakt:

Post autor: Koffee » 2006-07-01, 20:09

Cogito pisze:A widziałeś kiedyś żeby martwa materia stworzyła inną materię? To według Ciebie jak powstał świat?
podobno (gdzieś czytałam w jakieś gazecie naukowej, ale dawno i nie pamiętam jaka to były gazeta) w odpowiednich warunkach, w ciepełku w wodzie z rozpuszczonymi aminokwasami itp. itd. czyli w takich warunkach jakie panowały na Ziemi przed powstaniem życia, DNA tworzy się samoczynnie, zawsze (bodajże) prawoskrętnie, nie wiadomo dlaczego, bo teoretycznie mogłoby być również lewoskrętne, ale to nie ważne, bo powstaje samo z siebie
Dziś jestem Panią ze Zgniłego Lasu. Jutro będę pyłem na drodze... Może pewnego dnia wpadnę wam do oczu...

Nie chce księcia z bajki na białym koniu... ten biedny człowiek by przecież ze mną nie wytrzymał ^^
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2006-07-23, 09:17

Cogito (post#2). Brawo, szatana tym można przekonać.
Leśna (post#3). linijka1: dlaczego pisze się imie i nazwisko z dużej litery?
bo ma się do kogoś szacunek. Bóg jako stworzyciel jest można powiedzieć
naszym Ojcem, a do ojca każdy powinien przynajmniej mieć ten szacunek.
dlatego z dużej. co do 'boga' przez małą litere, mhm, no wiesz, lipa. sam też
wierze, że siedze na stołku i że to jest stołek, ale nie mam do niego
szacunku (czepiłem się), bo to tylko moje narzędzie. narzędzie nie może być
osobą. nie to co np. Ivellios :-) . linijka2: jesli bardzo wierzysz w zło i
szatana, to będziesz się bardzo źle czuła, bo nastawisz się na wszystko co z
łe w swoim życiu, tak też będziesz na wszystko reagowała. jeśli uwierzysz w
dobro, sprawa jest z goła odmienna. wiara czyni cuda ;-) . linijka3: prawda
zawsze leży po środku jak to się mówi, nigdy nie wierz w coś, bo ktoś w to
uwierzył, masz własny rozum i nim się kieruj. bo nawet twój przyjaciel może
okazać się twoim wrogiem. linijka4: rozmowa z Bogiem to nie modlitwa, to
rozmowa. czy rozmowa z kimś pcha daną sprawe do przodu, czy może te same sł
owa wypowiadane w kółko? (modlitwa to bardziej trans a nie to co się papla).
linijka5: jakby to ująć, Bóg Ojciec jest jeden, nie ma innych bogów. jeśli ci
to pomoże, to powiem, że każdy z tych wymienionych przez ciebie imion Bożych,
w różnych nacjach może oznaczać tego samego Boga, ale znanego z różnych stron
(bo człowiek ma wiele twarzy, a jest stworzony na Boże podobieństwo). ja tam
wierze w każdego z dobrych bogów, ale tak na prawde duszą i sercem tylko w
mojego/naszego jedynego Ojca. kilku bogów, kilku ojców, same geje. brrr!
(post#5). krwiożercza to niekoniecznie Bóg dobra, a bóg zła.
Hugon (post#7). "służba naziemna" jest delikatnie mówiąc fanatyczna, nie
wierzyłbym ich przekazom, bo każda wiadomość niesiona z rąk do rąk zmienia
swoją treść.
Ivellios (post#12). Bóg jest narzędziem w rękach niewiernych, by mogli mieć
pretekst do wywołania wojny. wojny najwyraźniej z kretynami (nazwijmy ich) z
radia maryja - fanatykami bez mózgu i własnego zdrowego rozsądku. czy walka o
złoto była by tak zajadła, jak o "własne" korzenie? (korzeniami nazwijmy
religie, bo ona ludzi prowadzi naprzód (każda religia)).
I Bóg raczej debilem nie jest, prędzej to jego dzieci: "będe robił wszystko
co mi się podoba, bo Boga nie ma, więc nie spotka mnie za to kara. kto mi coś
zrobi, skoro ja moge być bogiem?" - niestety po większości zdeprawowanych
rodzin można zauważyć, że żaden awanturnik nie jest Bogiem, bo Bóg to nie pan
twój, a Ojciec - rodzina.
Nightwalker (post#14). nio chłopie, Boga nie ma, ufoli nie ma, chupacabra nie
istnieje, a ludzie wierzący w to to debile. Bóg jak już to gdzies pisałem,
stworzył nas na swoje podobieństwo, tak? więc my jesteśmy dowodem na jego
istnienie. zakładając, że Bóg jest materią, tudzież duchem świętym, a my jego
dziećmi, to nasze dusze to ta sama materia. cóż... udowodnić, że dusza
istnieje jest troche kiepsko, ale... jak odcinają komuś kończyne, to ta osoba
przez jakiś czas po amputacji, czuje to czego już fizycznie nie ma. więc co
czuje, jak nie dusze? potem człowiek uczy się tego nie czuć, bo należy jego
zdaniem do normalnego świata, czyli materializmu, czyli ciała. więc zapomina
o tym uczuciu.
jak umrzemy to się Boga zapytamy skąd się wziął, bo to jest totalna absolutna
zagadka.
a że ludzie uwierzyli, rany, zabronisz im?, może tak jest dla nich lepiej,
tak samo jak mieć nadzieje na lepsze jutro. nadzieja to też bzdura, bo jutra
może nie być jak ktoś wlezie pod tira. ale wierzyć może, nie?
(post#16). to żyj bez Boga, nie zabronie ci tego. powiem tylko, że jak
zaczniesz w coś wierzyć, nie ważne, czy to dobre czy złe będzie, to masz
przesrane - wiem z doświadczenia. trzymaj się więc od wszelakiej wiary z
daleka. bo przynajmniej z pobudek religijnych nie zrobisz wojny o to, że Bóg
ma wąsy ;-)
p.s. a ja sam jestem walnięty, prosze o lekki wymiar kary :-P
znacie to powiedzonko: "rany boskie"? ja zawsze używam przy ludziach nazbyt
religijnych: "rany boskie, adolf hitler" - tak samo bezsensowne, a ile
radochy hihihi. pozdro
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość