Bóg

Dział na wszelakiego typu tematy religijne, dotyczące wiary oraz zagrożeń związanych z działalnością sekt
Asef
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 26
Rejestracja: 2006-02-27, 15:12
Lokalizacja: Wałcz
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Asef » 2010-12-29, 15:03

Wszystko co nas otacza, co widzimy, poznajemy itd jest całkowicie logiczne. W takim razie Boga też można zrozumieć logiczne. W ten sposób można dojść do następujących kwestii:

- Bóg nie jest istotą wszechmogącą, wszechwiedzącą, wszechbędącą itd.
- Jak powstał? - wyewoluował.

Wszystko ma swój początek, koniec i logiczne ułożone toki zdarzeń, dlaczego to miałoby eliminować i Boga?

Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
Doctore
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 177
Rejestracja: 2011-12-06, 23:20
Lokalizacja: Międzychód

Re: Bóg

Post autor: Doctore » 2011-12-20, 01:42

To jest jedna z tajemnic naszej wiary. Nikt nie wie od kiedy Bóg istnieje i w jaki sposób powstał. Przyjmuje się, że Bóg nie ma początku ani końca...
Cogito ergo sum
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Bóg

Post autor: Spooky Fox » 2011-12-20, 16:38

Może dlatego, że nie ma czegoś takiego jak bóg? Pojęcie boga pojawiło się w bardzo mocno biznesowym rozumowaniu.

"Przestraszmy szary motłoch. Będziemy mieli bezrozumne stado i kupę kasy."

I trzeba powiedzieć, że plan był wyśmienity. Działał bowiem przez dwa tysiące lat. Dopóki ludzie nie zaczęli się zastanawiać nad tymi głupotami.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Bóg

Post autor: Vampirio » 2011-12-20, 17:46

Ja bym powiedział, że to nawet starszy system. Wszystkie religie w większym lub mniejszym stopniu powstały ze względów ekonomicznych lub politycznych. Poza tym bóg w dawnych czasach jeśli się nie mylę znaczyło tyle co sędzia, nadzorca, możny pan, natomiast w staropolskim słowo parafianin oznaczało człowiek ciemny zacofany.
Awatar użytkownika
Kamwis
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 2011-05-28, 22:00
Lokalizacja: Toruń

Re: Bóg

Post autor: Kamwis » 2012-01-01, 23:51

A moim zdaniem "istnienie boga" zależne jest od psychiki i natury samego człowieka. Człowiek w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje do normalnego funkcjonowania "czegoś" wyższego, kogoś kogo może obarczyc za swoje problemu i niepowodzenie, kogoś komu może podziękowac i do kogo może odnosic swoje modlitwy- prośby (gdy sam nie może czegoś zrobic lub nie potrafi lub jest zbyt leniwy żeby coś zrobic, np. ze sobą). Kościół znając naturę człowieka potrafi wykorzystac go do swoich celów i by odnosic korzyści...
T h e e n d . . .

(jak masz pytanie to na gg zapraszam: 13108943)
Awatar użytkownika
Doctore
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 177
Rejestracja: 2011-12-06, 23:20
Lokalizacja: Międzychód

Re: Bóg

Post autor: Doctore » 2012-01-02, 00:58

Hmmm... Po pierwsze Bóg jest "tworem" starszym niż 2000 lat, przecież już od dawna wierzyli w Niego Żydzi. Po drugie popatrzcie jak nasz Wszechświat jest idealnie zbudowany, te wszystkie procesy w przyrodzie, itd. - w tym musi być jakaś ręka istoty wyższej czyli Boga. Po trzecie zauważcie, że nawet kultury politeistyczne mające wielu bogów miały zawsze tego jednego największego i najpotężniejszego władającego wszystkim innym. Nawet w strukturze religii chrześcijańskiej możemy doszukać się podobnej hierarchii, po prostu niższych bogów zastąpili święci opiekujący się różnymi dziedzinami życia. Tak więc niezależnie jak bardzo obraz Boga zmieniały różne religie myślę, że On istnieje.
Cogito ergo sum
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Darnok » 2012-01-02, 01:17

Tak więc niezależnie jak bardzo obraz Boga zmieniały różne religie myślę, że On istnieje.
Błagam nie racjonalizuj wiary. Wyżej wymienione przesłanki są zbyt słabe, by składać na nie taki duży ciężar. Oczywiście możesz wierzyć, ale rób to z głową i nie mieszaj fizyki oraz metafizyki.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Bóg

Post autor: Vampirio » 2012-01-02, 01:30

Człowiek w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje do normalnego funkcjonowania "czegoś" wyższego, kogoś kogo może obarczyc za swoje problemu i niepowodzenie,
Czy jednak nie byłoby łatwiej uznać swoje ego i potrzeby czymś wyższym? Przecież gdyby ludzie nie chcieli żyć to dawno by wymarli, gdyby nie chcieli aby było im łatwiej to mielibyśmy kwadratowe koła. Wszystko zaczyna się od pragnienia/potrzeby. Niestety człowiek nieświadomie idąc tą drogą dotarł do potrzeby którą podałeś i tu pojawiają się bogowie. Idąc dalej, według mnie to właśnie egoizm a przede wszystkim potrzeba są bogiem, jedynym i prawdziwym.
Po pierwsze Bóg jest "tworem" starszym niż 2000 lat, przecież już od dawna wierzyli w Niego Żydzi.
A Persowie już od dawna wierzyli w Ahura-Mazdę i on też był tworem starszym niż 2000 lat. Jakoś nie wpłynęło to na wyznawanie tego boga. Nikt nie da się już pochlastać za to, że Ahura-Mazda istnieje. Według mnie do tego samego zmierzają z czasem wszystkie religie i cywilizacje, do upadku.
Po drugie popatrzcie jak nasz Wszechświat jest idealnie zbudowany, te wszystkie procesy w przyrodzie, itd. - w tym musi być jakaś ręka istoty wyższej czyli Boga.
Hm... Kosmos rozszerza się nieustannie co może doprowadzić do jego rozpadu, planetom, także Ziemi zagrażają czarne dziury, wybuchy supernowych, kosmiczne kolizje. Małe dzieci rodzą się z rakiem, cukrzycą, mutacjami, zwierzęta z dwiema głowami. I co? Wszystko jest takie idealne?
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Bóg

Post autor: Spooky Fox » 2012-01-02, 02:40

Darnok pisze:Oczywiście możesz wierzyć, ale rób to z głową i nie mieszaj fizyki oraz metafizyki.
Wierzyć "z głową"? Nie chcę nic mówić, ale czy nie wydaje Ci się Darnoku to z lekka niemożliwe? Wierzyć z głową można w coś, na co są jakieś rzeczowe dowody...choćby zdjęcia, filmy itp.

Mnie się tak wydaje, przynajmniej...
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
Arek
Senior forum
Senior forum
Posty: 2380
Rejestracja: 2006-01-28, 01:59
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Re: Bóg

Post autor: Arek » 2012-01-02, 03:47

Udowodnić Boga to raczej mało możliwe. Ale ludziom którzy w Boga wierzą nie trzeba dowodów. " wiara czyni cuda" to chyba fakt no nie?.
Dla sceptyka na pewno nie fakt ale zmienię zapytanie, . Ilu niewierzących doznało wyleczenia z chorób przy których lekarze rozkładali ręce?
Oczywiście w kościele w Lourd (gdzie doszło do takich uzdrowień) byli tyklo wierzący, niewierzący nie jeżdżą na takie pielgrzymki.
Ale do czego zmierzam, gdy jakaś choroba dosięga człowieka, wtedy jest dobrze mieć kogoś zaufanego w niebie, ten może pomóc.
Niewierzący jest w gorszej sytuacji.
Wiara pomaga ,nawet sondy potwierdziły ten fenomen, nie ma tu potwierdzenia Boga ale tylko wiary
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Darnok » 2012-01-02, 15:47

Wierzyć "z głową"? Nie chcę nic mówić, ale czy nie wydaje Ci się Darnoku to z lekka niemożliwe? Wierzyć z głową można w coś, na co są jakieś rzeczowe dowody...choćby zdjęcia, filmy itp.
Można też być agnostykiem i wierzyć, że obecny stan technologiczny uniemożliwia poznanie świata takim, jaki naprawdę jest. I nie oznacza to konkretnie wiary w faceta z brodą, ale jednak.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Pandemonium
Administrator
Administrator
Posty: 728
Rejestracja: 2010-05-09, 17:52
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Pandemonium » 2012-01-02, 17:05

Arek pisze:Udowodnić Boga to raczej mało możliwe. Ale ludziom którzy w Boga wierzą nie trzeba dowodów. " wiara czyni cuda" to chyba fakt no nie?.
Dla sceptyka na pewno nie fakt ale zmienię zapytanie, . Ilu niewierzących doznało wyleczenia z chorób przy których lekarze rozkładali ręce?
Oczywiście w kościele w Lourd (gdzie doszło do takich uzdrowień) byli tyklo wierzący, niewierzący nie jeżdżą na takie pielgrzymki.
Ale do czego zmierzam, gdy jakaś choroba dosięga człowieka, wtedy jest dobrze mieć kogoś zaufanego w niebie, ten może pomóc.
Niewierzący jest w gorszej sytuacji.
Wiara pomaga ,nawet sondy potwierdziły ten fenomen, nie ma tu potwierdzenia Boga ale tylko wiary
To jest tylko i wyłącznie autosugestia. Słyszałem kiedyś o takim chłopaku z USA ,który po tym jak dowiedział się, że ma raka zalecono mu terapię ,aby codziennie wyobrażał sobie wojnę z ze swym największym wrogiem (czyli chorobą) i ją wygrywał. Jako ,że to były czasy szału na Gwiezdne Wojny ,wizualizował on sobie bitwę w kosmosie ,którą za każdym razem wygrywał. Po pół roku nie było śladu po nowotworze. Jak to się mogło stać? Kto wie ,może jakieś enzymy zaczęły się wydzielać ,które zneutralizowały chorobę. Tak samo może być z ludźmi wierzącymi. Będą bardziej pozytywnie patrzeć na swoją sytuację i może ich to po prostu uratować. W podobny sposób moim zdaniem powstawały stygmaty (o ile sobie sami nie przebijali gwoździami).

Co do samego Boga nie można zapomnieć ,że obok religii chrześcijańskiej obecnie ponad 2/3 ludzi na świecie wyznaję inna religię... Pójdą do piekła ? A co z tymi którzy wcześniej wierzyli w inne bóstwa i nie mieli nawet pojęcia o (względnym) istnieniu boga ? Religia i wierzenia towarzyszą człowiekowi od początku ,a obraz ten się zmienia razem z człowiekiem i jego rozwojem cywilizacyjnym. Jest to tylko narzędzie to tłumaczenia zjawisk niewytłumaczalnych i kontrolowania ludu. Nic ponad to. W sumie trochę szkoda, bo miło by było jakby po śmierci rzeczywiście coś było... ;)
呪い
Awatar użytkownika
Doctore
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 177
Rejestracja: 2011-12-06, 23:20
Lokalizacja: Międzychód

Re: Bóg

Post autor: Doctore » 2012-01-02, 19:22

Pandemonium pisze: Co do samego Boga nie można zapomnieć ,że obok religii chrześcijańskiej obecnie ponad 2/3 ludzi na świecie wyznaję inna religię... Pójdą do piekła ? A co z tymi którzy wcześniej wierzyli w inne bóstwa i nie mieli nawet pojęcia o (względnym) istnieniu boga ?
Tak jak wcześniej pisałem, nie generalizujmy naszych rozważań do samej tylko religii chrześcijańskiej, która rzeczywiście jest samolubna i uważa że tylko ona jest drogą do zbawienia.
Cogito ergo sum
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Darnok » 2012-01-03, 01:50

która rzeczywiście jest samolubna i uważa że tylko ona jest drogą do zbawienia.
Nie jest to prawda.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Cydonia
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 25
Rejestracja: 2010-05-02, 18:02
Lokalizacja: Toruń

Re: Bóg

Post autor: Cydonia » 2012-01-06, 19:11

a co jeżeli nie istniejemy ?
co jeżeli świat jest fikcją, a my tylko śnimy ?
skoro "Bóg" nas kocha, to dlaczego na świecie dzieje się wciąż tyle zła ?
dlaczego mówią nam, że "Bóg" nad nami czuwa, a na świecie coraz więcej osób popełnia samobójstwa ?
Awatar użytkownika
asto
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 133
Rejestracja: 2007-12-08, 16:04
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Bóg

Post autor: asto » 2012-01-06, 20:10

Cydonia pisze:a co jeżeli nie istniejemy ?
co jeżeli świat jest fikcją, a my tylko śnimy ?
skoro "Bóg" nas kocha, to dlaczego na świecie dzieje się wciąż tyle zła ?
dlaczego mówią nam, że "Bóg" nad nami czuwa, a na świecie coraz więcej osób popełnia samobójstwa ?

bo swiatem rządzi szatan, tak miewają
jesli chodzisz do kosciola, spowiadasz się to szatan nad toba nie zapanuje i bedziesz czysty i bedziesz miał mniej zła w sobie.
Asto~
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Bóg

Post autor: Spooky Fox » 2012-01-06, 22:26

Cydonia pisze:a co jeżeli nie istniejemy ?
co jeżeli świat jest fikcją, a my tylko śnimy ?
Matrixa i Keanu Reavesa proponuję odłożyć na bok. Natychmiast.
Cydonia pisze:skoro "Bóg" nas kocha, to dlaczego na świecie dzieje się wciąż tyle zła ?
dlaczego mówią nam, że "Bóg" nad nami czuwa, a na świecie coraz więcej osób popełnia samobójstwa ?
To ludzie czynią zło, a nie ich bóg. Mają ponoć wolną wolę. Poza tym, jak mawia stare, dobre przysłowie:

"Mądry głupszemu ustępuje...dlatego ten świat tak wygląda"
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
Awatar użytkownika
asto
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 133
Rejestracja: 2007-12-08, 16:04
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Bóg

Post autor: asto » 2012-01-06, 22:30

dokładnie, a ci ludzie ktorzy tworzą zło odpowiedzą przed Bogiem dopiero po śmierci, tak więc normalne jest to, ze Bog teraz nie pomoze w wiekszosci.
Asto~
Awatar użytkownika
Pandemonium
Administrator
Administrator
Posty: 728
Rejestracja: 2010-05-09, 17:52
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.
Kontakt:

Re: Bóg

Post autor: Pandemonium » 2012-01-06, 23:56

asto pisze:
Cydonia pisze:a co jeżeli nie istniejemy ?
co jeżeli świat jest fikcją, a my tylko śnimy ?
skoro "Bóg" nas kocha, to dlaczego na świecie dzieje się wciąż tyle zła ?
dlaczego mówią nam, że "Bóg" nad nami czuwa, a na świecie coraz więcej osób popełnia samobójstwa ?

bo swiatem rządzi szatan, tak miewają
jesli chodzisz do kosciola, spowiadasz się to szatan nad toba nie zapanuje i bedziesz czysty i bedziesz miał mniej zła w sobie.

No co za głupoty. A oglądałeś egzorcyzmy Annelise Michel i Emily Rose ? :D Tamte to dopiero były bogobojne. I co ? Szatan w kilku postaciach przyszedł do nich osobiście ;) A tak na poważnie, to wydaje mi się ,że jak już to sama wiara i bycie dobrym człowiekiem powinno wystarczyć. Kościoły i spowiedzi to moim zdaniem raczej nie to.
dokładnie, a ci ludzie ktorzy tworzą zło odpowiedzą przed Bogiem dopiero po śmierci, tak więc normalne jest to, ze Bog teraz nie pomoze w wiekszosci.
Jak miło było by w to wierzyć... :roll:

ps.a propo Boga to ostatnio znalazłem na filmwebie w temacie o Zeitgeist ciekawą dyskusję. Spodobał mi się szczególnie ten post:
Jak może być puste, jestem ateistą i nie mam czasu żeby sobie palcem do d..y trafić.Dwie kobiety i trójka dzieci z nimi nie pozwalają mi się nudzić, bezcelowe też mi coś, celów mam więcej niż ci się wydaje.3 podstawowe to dobrze w świat wypuścić dzieci z jakimś zabezpieczeniem na start.A wiara, wierzę w to że kiedyś trzeba będzie umrzeć.Czy Bóg jest czy go niema nie ma najmniejszego sensu o tym myśleć i mu do d.py włazić, dowiem się po śmierci.Mówisz że główną pobudką jest miłość, więc mam nadzieję że masz na kogo ją przelewać oprócz Boga, bo to stary samolub jest i narcyz.Puste i bezcelowe heh, nie potrzebuję współczucia, współczuj tym którym jest współczucie potrzebne.Fairy Tales dobre dla dzieci.A wracając do drogi jaką przebyłeś w wierze i niewierze to słowo Bóg wyciągnąłeś z rękawa, nie słyszałeś go wcześniej samo przyszło jak uwierzyłeś, NIRVANA inaczej być nie może.Nie mów proszę że to jak zostałeś wychowany nie doprowadziło cię do takiej wiary jaką sobie obrałeś bo oszukujesz siebie i Boga przede wszystkim.Kochaj Boga, no ale bój się Boga....ech
Jak ktoś jest zainteresowany: http://www.filmweb.pl/film/Duch+epoki-2 ... st_6811753
呪い
Awatar użytkownika
Spooky Fox
Administrator
Administrator
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-03-02, 02:05
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Bóg

Post autor: Spooky Fox » 2012-01-07, 02:07

Filmweb pisze:Jak może być puste, jestem ateistą i nie mam czasu żeby sobie palcem do d..y trafić.Dwie kobiety i trójka dzieci z nimi nie pozwalają mi się nudzić, bezcelowe też mi coś, celów mam więcej niż ci się wydaje.3 podstawowe to dobrze w świat wypuścić dzieci z jakimś zabezpieczeniem na start.A wiara, wierzę w to że kiedyś trzeba będzie umrzeć.Czy Bóg jest czy go niema nie ma najmniejszego sensu o tym myśleć i mu do d.py włazić, dowiem się po śmierci.Mówisz że główną pobudką jest miłość, więc mam nadzieję że masz na kogo ją przelewać oprócz Boga, bo to stary samolub jest i narcyz.Puste i bezcelowe heh, nie potrzebuję współczucia, współczuj tym którym jest współczucie potrzebne.Fairy Tales dobre dla dzieci.A wracając do drogi jaką przebyłeś w wierze i niewierze to słowo Bóg wyciągnąłeś z rękawa, nie słyszałeś go wcześniej samo przyszło jak uwierzyłeś, NIRVANA inaczej być nie może.Nie mów proszę że to jak zostałeś wychowany nie doprowadziło cię do takiej wiary jaką sobie obrałeś bo oszukujesz siebie i Boga przede wszystkim.Kochaj Boga, no ale bój się Boga....ech
Tak jak początek jest z deka chaotyczny, tak do drugiej części tej wypowiedzi mogę mieć tylko jedno do powiedzenia - trafione w samo sedno. Nic dodać, nic ująć.
asto pisze:dokładnie, a ci ludzie ktorzy tworzą zło odpowiedzą przed Bogiem dopiero po śmierci, tak więc normalne jest to, ze Bog teraz nie pomoze w wiekszosci.
Jeśli Twój bóg naprawdę istnieje. A co jeśli nie? To oznacza, że zmarnujesz swoje życie na bycie miłującym pokój patafianem-pacyfistą, któremu każdy za przeproszeniem może naszczać do gęby, a on jeszcze poprosi o więcej "nadstawiając drugi policzek". Wybacz, ale chyba osiągnąłem już próg człowieka myślącego, bo nie bardzo mi się podoba taka opcja. Wolę żyć, opiekować się rodziną i być może w przyszłości potomstwem.

Poza tym jeszcze jedna sprawa - Ci wszyscy sportowcy, którzy są tak cholernie bogobojni i za każdym razem gdy strzelą gola, albo wychodzą na boisko, albo będą pierwsi czy tam na podium to albo robią znak krzyża, albo całują krzyżyk czy inne świecidełko...otóż niesamowicie dziwi mnie to, dlaczego chwalą swojego boga tylko kiedy wygrają. A co kiedy przegrają? Co robi taki CR7, kiedy Messi po raz kolejny robi z niego podwórkowego kopacza? Nikt wtedy nie mówi "to mój bóg rzucił mi kłodę pod nogę i nie wygrałem". Nikomu nawet do głowy nie przychodzi, że pierwsze miejsce na podium czy strzelona bramka jest zasługą tylko i wyłącznie jego ciężkiej pracy, a częściej pracy całego zespołu. Nie! Oni wolą wierzyć, że to ich bożek się do tego przyczynił. No co za bullshit!

I jeszcze jedno - całe to noszenie krzyżyków i trzymanie krzyżyków w ogóle - w mieszkaniach, szkołach i tak dalej i tym podobne. Kolejna niesamowicie idiotyczna bzdura. Pozwolę tutaj sobie przytoczyć po swojemu to, co usłyszałem na występie znanego, nieżyjącego już niestety komika - Billa Hicksa - otóż wszyscy z utęsknieniem czekają na ponowne przyjście Jezusa. Czekają trzymając lub mając zawieszony krzyżyk. Wybaczcie, ale czy naprawdę uważacie, że facet, którego przybyli do krzyża chce się na ten krzyż patrzeć? Nie zdziwiłbym się, gdyby Jezus po ponownym przybyciu wziął AK-47 i posłał w cholerę każdego, kto przypominałby jego męczeńską śmierć.

Troszkę trzeźwego myślenia...to wszystko o co proszę.
Zbadaliśmy kosmos i zbudowaliśmy laser, mamy siedem cudów świata i planetarny zasięg
Rozbiliśmy atom, mamy cyfrową jakość, znamy Kamasutre, czy choćby kalkulator
A nie umiemy cieszyć się życiem jak zagubieni w czasie, chciwość w ludzkim jadłospisie jak zazdrość i kradzież
Zabijamy się o Bliski Wschód i o ropę, wkrótcę zobaczę Chiński Mur w Europie
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości