Biblia

Filozofia oznacza dosłownie "umiłowanie mądrości". Określenie to i jego znaczenie pochodzi prawdopodobnie od matematyka i filozofa Pitagorasa żyjącego w VI wieku p.n.e., obecnie termin jest używany w różnych znaczeniach.

Jak często czytasz Biblię?

Raz dziennie
0
Brak głosów
Raz na tydzień
1
2%
Raz na miesiąc
7
15%
Raz w roku
9
19%
Nie czytam Biblii
31
65%
 
Liczba głosów: 48
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-01, 01:11

Glan pisze:ale nie krytukuj naszego sposobu dociekania prawdy...
Sposób dociekania prawdy co po niektórych użtkowników tego forum = ignorancja.
A fresków nie widziałem...


Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-01, 15:54

Zapomniałeś jeszcze napisać, że ignorancja to nieświadomość, ale ok, już się zamykam...
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-09-01, 15:55

Wiecie jakiego wy zajebistego offtopa robicie? Wróćmy już do Biblii :? .
"With arms wide open,
under the sunlight..."
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-01, 16:09

Nie zupełnie robimy off topa, bo zauważ, że w każdym z tycn naszych postów jest odnośnik do Biblii :wink: no chyba, że w moim ostatnim... :P
Ok, wracając do tematu... co myślicie o tym osławionym wersecie z NT:

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem (Łk 14, 26). :?:
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-01, 17:51

Nie, nie zapomniałem, chyba, że chcesz, żebym Ci opowiedział, co było wcześniej. Otóż jeden z apostołów poprosił Jezusa na stronę i powiedział mu, że Maryja oraz Jezusa bracia go szukają, a on im na to rzekł, że jego rodzina jest wśród tych ludzi (a przemawiał wtedy do wielu) i wtedy właśnie powiedział:

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-09-01, 22:06

Wydaje mi się że szuksz prwady coś na sposub jak bochaterwie w kodzie leonarda da'Vinci. Takie księgi się akceptuje jako przenośnie a nie jako zbiur prawd nie podważalnych, a i tak każdy je inaczej zinterpretuje bo tacy jeteśmi. I sam bóg tego nie zmieni.

[ Dodano: 2005-09-01, 21:07 ]
A tak apropo ingnorancji to że tu cos piszą to samo w sobie oznacza iż nie są ignorantami :roll:
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-09-01, 22:20

No wiesz dogmatem było chyba 10 pzekazanial ale wiesz to są założenia religii a nie nie wiedomo czego. Nie dasię przekalkować mentalności ludzi ze starożytności i nowożytności on to rozumieli może zupełnie ninaczej niż my.
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-06, 15:08

Nie nie, to nie ejst błąd w druku... specjalnie się pytam o ten fragment, bo jest on dosyć kntrowersyjny w kręgach chrześcijańskich. Główkujcie dalej, a później ja się wypowiem... 8)
Awatar użytkownika
Cień
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 193
Rejestracja: 2005-08-05, 19:24

Post autor: Cień » 2005-09-06, 17:50

przeczytałem interpretacje tego fragmentu w Bibli którą posiadam i jest ona taka:

"Nie chodzi tu o uczucie nienawiści, lecz o wewnętrzne oderwanie się, o postawienie miłości Boga i Chrystusa ponad wszystko, nawet ponad najbliższych."

Ta interpretacja tego fragmentu wydaje mi się dość trafna.
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-09-07, 18:15

Nie wydaje mi się... to by było zbyt paradoksalne, skoro powiedział to Chrystus...
Ja myślę, że to jest tak... posłużę się tutaj prostym przykładem... Kładę się spać i nachodzi mnie sen, w którym odwiedza mnie anioł i mówi: "Zostaw dom, zostaw rodzinę. Idź w świat i głoś Ewangelię...". Taa... pełne poświęcenie się dla Chrystusa. :roll:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości