Biblia

Filozofia oznacza dosłownie "umiłowanie mądrości". Określenie to i jego znaczenie pochodzi prawdopodobnie od matematyka i filozofa Pitagorasa żyjącego w VI wieku p.n.e., obecnie termin jest używany w różnych znaczeniach.

Jak często czytasz Biblię?

Raz dziennie
0
Brak głosów
Raz na tydzień
1
2%
Raz na miesiąc
7
15%
Raz w roku
9
19%
Nie czytam Biblii
31
65%
 
Liczba głosów: 48
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-22, 17:19

Biblia wbrew pozorom to Księga wielkiej mądrości. Niegdyś dużo czytałęm Bibli i na podstawie niej tworzyłem własny system filozoficzny( z czego w konsekwencji powstała egregora :P ).
Hmm...chyba wrócę do czytania nowego testamentu, pozytywnie nastraja. Dziw mnie bierze, że mi nie przyszło do głowy, żeby w temacie książka napisać o Biblii. Cóz...dzięki Watislav za przypomnienie :roll:


Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-22, 17:23

Nie ma sprawy, zawsze do usług :D . Co do "Bibli" wolę Stary Testament. Ma większą głębie.
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-22, 17:33

Wiesz...ja nie przepadam za ST ze względu na jego uwielbienie dla Jahwe. Nigdy się nie mogłem pogodzić z tym, że Bóg starotestamentowy wyznaje zasadę "oko za oko, ząb za ząb. Za tu już w nowym testamencie spotkać można zupełnie inne podejście, które mówi:
Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Dobra kończę, bo off topic się zrobi... :P
Skóra 66

Biblia

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-22, 17:42

Piszcie tutaj o swoich refleksjach, odczuciach i wszytkim co związane z Biblią :)

[ Dodano: 2005-07-22, 16:55 ]
kurde, wszystkie posty się pomieszały!!! :evil:
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-22, 22:22

Właśnie przez to, że Bóg Staro-testamentowy jest bardziej "ludzki", można lepiej zrozumieć jego postępowanie.
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-23, 00:48

Mhm...mnie się wydaje, że bliżej człowieczeństwa był raczej Jezus, ani jeżeli Jahwe. Myślę, że Jezus był pewną ideą człowieczeństwa, był kimś, kogo powinniśmy naśladować. Więc chyba to Jezus był bardziej "ludzki"---> Nieprawdaż? :roll:
Awatar użytkownika
Kura
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 356
Rejestracja: 2005-05-01, 21:16
Kontakt:

Post autor: Kura » 2005-07-23, 10:26

Skóra 66 pisze:Więc chyba to Jezus był bardziej "ludzki"---> Nieprawdaż? :roll:
Nie do konca... chyba wiem, o co chodzi Watislavowi. widzisz Skóra... to, ze Jezusz mial cielesna "powloke", nie zmienia faktu, ze byl idealista. tzn. jego postepowanie bylo idealne, dzieki czemu, moze sluzyc za przyklad do nasladawania. Bog starotestametowy, po mimo, ze siadzal "tam, w gorze", pod wzgledem osobowosciowym, mentalnym, nie wiele roznil się od "pana-wladcy", a pewnie i nie wiele roznil się od przecietnego czlowieka...

Bog ojciec jest surowym, zacz sprawiedliwym sedzia. panem i wladca. skorym do gniewu w obliczu ewidentnego nieposluszenstwa. czasami się lituje, wybacza grzechy swoim bladzacym dziecia. jest sklonny do refleksji, a nawet ukladow i przymierzy. w sumie, to tez i przeprasza... (wg mnie) - tecza - znak dany przez boga po potopie - obietnica, ze juz nigdy na ziemie nie zesle tak wielkiej (globalnej) powodzi....

Jezus Chrystus jest idealny. podczas swojej pielgrzymki po ziemi, nie zgrzeszyl ani raz... no oki, teolodzy zazucaja mu tylko jeden grzech... na krzyzu Jezus powiedzial "boze moj boze czemus mnie opuscil..." - jak grzech zwatpienia, utrate wiary. a to, ze Chrystus mial ludzkie cialo, to niczego nie zmienia... byl idealem, a to go w pewnym sensie "odczlowiecza". oczywiscie, to wszystko po to, zebysmy mieli co nasladowac...

Biblia jest fajna. swego czasu baardzo duza jej czytalam. teraz ju nie, bo mi się zgubila :P . poza tym to ksiazka uniwersalna. podrecznik zycia. poradnik dla strapionych. ksiazka fantasy, dla tych co nie wierza... po prostu... jest w niej wszystko - dla kazdego cos milego ;)
Awatar użytkownika
Aradia1
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 43
Rejestracja: 2005-07-11, 11:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Aradia1 » 2005-07-23, 10:42

Kidyś przeczytałam Biblię, ale wspomnienie co do niej są raczej niemiłe (pewnie dlatego że ksiądz chodził z metalowym wskaźnikiem i przepytywał z niej). Mimo wszystko doceniam mądrość w niej zawartą a to dzięki mojemu koledze który maniakalnie czyta mi fragmenty :grin:
Awatar użytkownika
Maestro
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 227
Rejestracja: 2005-07-21, 04:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maestro » 2005-07-23, 12:24

Biblia jest istotnie wielką księgą. Wzniosła i pełną mądrości. Co jakiś czas wracam do niej. Jednak stary testament.

Jako że ogólnie interesuje się teologią, i obrzędami kościelnymi, czytuje też inne ksiażki traktujące o katolicyźmie.
"Jak na górze tak i na dole" Hermes Trismegistos
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-23, 12:33

Pięknie powiedziane Kura, właśnie o to mi chodziło :grin: .

[ Dodano: 2005-07-23, 11:49 ]
Jeśli chodzi o Jezusa, to jest to postać którą bardzo trudno naśladować, właśnie z powodu absolutnej miłości. Niemożliwe jest to dla zwykłego człowieka a nawet święci mają z tym problemy.

Tak przy okazji, zauważyliście podobieństwo między ukrzyżowaniem Jezusa, a powieszeniem Odyna na Drzewie Życia?
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-23, 14:42

Eh...sam nie wiem Kura...bym polenizował, ale jak narazie żadne mocne argumenty nie przychodzą mi do głowy :P Poczekaj aż coś znajdę... 8)
Skóra 66

Post autor: Skóra 66 » 2005-07-24, 21:56

Villemo pisze:
Kura pisze:Jezus Chrystus jest idealny.
bo nauczał Huny.

zawoalowaną wiedze tajemną przekazywał apostołom, ale w taki sposób by nikt tego nie zrozumiał, tylko oni, kahuni zbudowali swoją magie na bazie Starego Testamentu, oni wiedzieli jak należy to czytać
ale kościół albo nie zrozumiał o co chodzi albo (co bardziej prawdopodobne) nie chciał wyjawić ludziom prawdy i zaczął zatruwać umysły swych wiernych tymi calymi modliwtami, niemodlitwami... to jest chore, a świat mógłby być zdrowy, czysty i dobry.
Mhm...Nie spotkałem się jeszcze z takim stwierdzeniem, że Jezus Chrystus nauczał Huny.

A z tą zawoalowaną wiedzą tajemną to ja bym nie przsadzał. Wydaje mi się, że Chrystus nauczał Miłości i Wiary. Te dwa aspekty ludzkich wartości miały przyczynić się do zbawienia duszy. Prawdziwy Chrześcijanin powinien "zachowywać" się jak dziecko względem Jezusa, tz. mieć silną wiarę nawet w cuda i manifestować miłość przez samego siebie. W końcu jest napisane: Kto wierzy we mnie wejdzie do Królestwa Niebieskiego
...być może przypowieśći zawierają jakąś wiedzę tajemną... :roll:
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-24, 22:15

Nigdy nie słyszałem o wiedzy tajemnej przekazywanej przez Jezusa apostołom.
Chyba poczytam Nowy Testament dokładniej :) .

Aha, Villemo, Jezus był w Nowym Testamencie, zaś chwilę po nim wspominasz o ST.
Jak mam to rozumieć (sorry, nie myśle dzisiaj samodzielnie, wiecie imieniny i te sprawy :D )?
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-07-25, 21:37

Pszyszedłem tu zwabiony pogadanką o szatanie ale niestety :)
Ale co tam i tak jest ciekawie. Grzeszycie oj grzeszycie.
Ciekawie mnie to czy jezus naprawdę był jego synem czy prorokiem ktuy to sobie poprostu wmówił. Zawsze jak myśle o chrześciaństwie myśle w kategori jak człowiek kreuje sobie boga. Czy to złe myślenie :?:
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Maeveen
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 236
Rejestracja: 2005-05-16, 11:42
Lokalizacja: mam wiedzieć ?
Kontakt:

Post autor: Maeveen » 2005-07-25, 22:31

hmm, też mnie to pytanie nurtuje... z tego co ja słyszałam, to mianem "syn boży" określano człowieka, który pościł, tak więc "synów bożych" było wieeele... , ale spotkałam się z wieloma opiniami, że Jezus nie był Mesjaszem , ale po prostu człowiekiem jak wielu innych...
Ludzka Droga
Przychodzenie z pustymi rękami,
Odchodzenie z pustymi rękami - to ludzkie
Kiedy się rodzisz - skąd przybywasz?
Kiedy umierasz - dokąd idziesz ?
(...)
Solmyr
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 189
Rejestracja: 2005-06-23, 19:30
Lokalizacja: Okolice warszawy
Kontakt:

Post autor: Solmyr » 2005-07-25, 22:37

No nie jestem pewien dał podwaliny nowej relegii, był niczym Mojrzesz tak więc wydaje mi się że był mesjaszem wielu ludzią wskałał jednak droge ale wysłucham z ciekawością czemu nie.
„Jesteś jak zimny głaz, na który pada deszcze i nie wiesz, dlaczego tak jest.
Jesteś zimnym popiołem, co myślał, że dosięgał gwiazd.
I jak twój żywioł każe ci kiedyś i ty powrócisz by...
Z powrotem zamień się w zimny głaz, na który spadły nieba łez.”
Maeveen
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 236
Rejestracja: 2005-05-16, 11:42
Lokalizacja: mam wiedzieć ?
Kontakt:

Post autor: Maeveen » 2005-07-25, 22:49

Solmyr pisze:ale wysłucham z ciekawością czemu nie.
Hehe, no ja w zasadzie też , bo sama tego za dobrze nie wiem... :roll: ale poszukam, postaram się dotrzec do tych źródeł, z których dowiedzialam się o tym pierwszy raz i jak mi się uda , to na pewno kilka słów o tym napisze :wink:
Generalnie nie lubie się wypowiadać w sprawach religii chrześcijańskiej i uważam , że wrecz nie powinnam, bo , az wstyd się przyznac, ale wiem o niej naprawde malo , mimo iz wychowywana bylam "w rodzinie katolickiej" :neutral: ... Dużo bardziej interesuja mnie i odpowiadaja mi religie wschodu , dlatego do tej pory tylko przypatrywałam się temu tematowi z boku :wink: ale jak tylko się czegos wiecej dowiem , to z pewnoscia napisze :)
Ludzka Droga
Przychodzenie z pustymi rękami,
Odchodzenie z pustymi rękami - to ludzkie
Kiedy się rodzisz - skąd przybywasz?
Kiedy umierasz - dokąd idziesz ?
(...)
Watislav
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 166
Rejestracja: 2005-07-20, 10:23

Post autor: Watislav » 2005-07-25, 22:56

Dobra, po kolei:

1. Pogadanka o Szatanie MOŻE być prowadzona tutaj, jeśli ją zaczniesz. Proponował bym jednak najpierw zakończyć dotychczasową dyskusję.
2. Czy można zgrzeszyć przez dociekliwość (w końcu wszyscy dyskutujemy aby zaspokoić ciekawość)? Śmiem wątpić.
3. Wiele osób ciekawi prawdziwość Boskości Jezusa. Ja sam uważam (jeśli kogoś tym obraże to przepraszam), że był zwykłym człowiekiem, który trafił w odpowiedni czas (opresje Żydów) i w odpowiednie miejsce (opresje Żydów w Rzymie) i po prostu to wykorzystał. Kiedy miał już jako takie oparcie w swoich ludziach, mógł powiedzieć co chciał i stąd wzięła się "Boskość" Maryji itd.(Jeszcze raz przepraszam).
4. Co do kreowania Bogów przez człowieka, to jest to dobre myślenie, tylko nie dla Chrześcijanina :) . Ja sam uważam, że to człowiek kreuje sobie Bogów, a nie odwrotnie.
5. Owszem, co by nie mówić, Jezus, podobnie jak Mojżesz dali podwaliny nowym religią, lecz nie jest to powód, żeby wystawiać ich na piedestale.
6. Religia Chrześcijańska nie jest zła, w końcu Jezus propagował miłość, lecz jest naiwna. Gdzie to Jezusa zaprowadziło? Na krzyż.
7. Maeveen ja kocham dyskusje na temat każdej religii :D i z chęcią wysłucham twojego zdania (tak samo jak każdego innego :) ).
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości