Aury - boję się

Praca z energią, sposoby na gromadzenie, ćwiczenia itp.
ODPOWIEDZ
Laurelia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2013-12-26, 13:39

Aury - boję się

Post autor: Laurelia » 2013-12-26, 14:00

Hej!
Ostatnio zaczęłam przypadkowo widzieć aury i z dnia na dzień mocno to postępuje. Nie umiem teg kontrolować i każdego dnia mnie bolą oczy i mnie głowa boli. Boję się, że otwarcie trzeciego oka spowoduje, że będe widziała również straszne rzeczy lub po prostu duchy których się panicznie boję i nie chcę ich widzieć!! Boję się zabaw z energią, zawsze byłam ostrzegana przez kogoś z rodziny kto kiedyś uszczęszczał do szkoły magii i tarocistów przez takimi zabawami bo on przez to ze się bardzo wkrecil stał się niespokojny i nie mogl znalezc miejsca, mial koszmary senne i widzial znaki na scianach, aury itp. nie chcę tego!! boję się złych energii bardziej niz czegokolwiek innego, chcę mieć spokojne życie. Mogę widzieć te aury ale nie chce zeby mi się wzrok popsuł i nie chcę widzieć duchów!!
Co o tym myślicie?


Awatar użytkownika
Ivellios
Administrator
Administrator
Posty: 4726
Rejestracja: 2004-08-28, 17:14
Lokalizacja: Katowice
Imię i nazwisko: Marek Sęk
Nastrój:
Kontakt:

Re: Aury - boję się

Post autor: Ivellios » 2013-12-26, 17:50

Wiesz, wzrok fizyczny to Ci się od tego raczej nie popsuje, bo widzenie takich czy innych rzeczy nie odbywa się poprzez fizyczne oczy.

Miałaś ostatnio jakieś traumatyczne przeżycie? Nagła choroba, wypadek, śmierć jakiejś ważnej dla Ciebie osoby...? Wiele jest przypadków, kiedy to trauma powodowała "uruchomienie" widzenia, zwiększenie czucia, itd. (aczkolwiek trauma nie jest konieczna, żeby to rozwinąć, można sobie te rzeczy samemu rozwijać i ćwiczyć, jeśli ma się ku temu predyspozycje i chęci).

Wiem, że dżentelmen damy o wiek nie pyta :P ale to może być istotne. Ile masz lat? Czy te doświadczenia nie pojawiły się u Ciebie zbyt wcześnie?

Ja sam mam widzenie (choć nie widzę jakichś skrzatów, duchów czy czegoś tam, raczej przychodzą mi informacje, takie "SMSy do głowy" że coś wygląda tak i tak i wtedy i wtedy coś się stanie) i pracuję z energiami, znam też kilka innych osób, które się tym zajmują. Co najmniej jedną poznałem osobiście i mam z nią stały kontakt, raz nawet audycję nagraliśmy: http://radio.paranormalium.pl/pobierz-a ... php?id=859 Ma bardzo dobrze rozwinięte widzenie i niesamowicie silne czucie, wystarczy że stanie obok niej ktoś zmęczony, a dziewczyna już czuje okradanie z energii i ataki, często w postaci bólu (!). U niej widzenie, słyszenie i czucie pojawiły się już w okresie gimnazjum, aczkolwiek do tego prawdopodobnie przyczyniły się również pewne traumatyczne przeżycia (w audycji o tym chyba nie wspomina, ale z rozmów prywatnych wiem, że niestety niejedno).
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.
Laurelia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2013-12-26, 13:39

Re: Aury - boję się

Post autor: Laurelia » 2013-12-27, 00:21

Mój lęk niczym małej dziewczynki sprawia widocznie wrażenie, że jestem bardzo młoda, w rzeczyistosci mam 25 lat i nic tkiego się nie dzieje w moim zyciu. jest w miare stabilne, nie medytuje, nie uprawiam jogi, nie interesuje się sprawami ezoteryki, jedyne co mogloby się z tym wiazac to moje podejscie buddyjskie do świata. darze miloscia wszystkich ludzi i zwierzeta, traktuje kazdego ze zrozumieniem i dzialam miloscią, mniej się denerwuje niz kiedys, troche bardziej się czuje oswiecona rowniez dzieki pewnej osobie ktora mnie tego uczy, nie ma ona nic wspolnego z medytacjami, ezoteryka itp.
Moje widzenie Aury zaś nie bylo tak calkowicie przypadkowe, po prostu siedzac w pracy przeczytalam artykul o aurach i jak je widziec. sprobowalam i od razu zobaczylam wokol przedmiotow, pozniej wokol ludzi. nastepnego dnia w lustrze ogladalam moja wyrazna aure - nie wiem czemu gdzies przeczytalam ze w lustrze się slabo odbija, ja moją widzę. Na święta jak bylam u rodziny ich aury mnie rozpraszaly, nie moglam się skupic na rozmowei jak widziałam gdyb żółkną wokół głów podczas gdyb cos opowiadali.
Proszę uspokójcie mnie, ze zadnej zlej energii nie przyciagne samym trzecim okiem otwartym i ze to się rzadko zdarza, napiszcie mi cos o tych zlych energiach jak to z nimi jest..
Laurelia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2013-12-26, 13:39

Re: Aury - boję się

Post autor: Laurelia » 2013-12-27, 00:37

aha, dodam jeszcze, że nie mam takich jak Wy widzeń mentalnych, tych "smsów" z informacją, mam bardzo kiepską intuicję przez co wpadalam zawsze w tarapaty bo nie rozpoznawalam ludzi o zlych intencjach, nie rozpoznawalam za dobrze ze ktos się zle czuje itp, sama bylam czesto wykorzystywana lub dzialy się sytuacje dla mnie niezrozumiale, np ludzie mnie unikali gdy zle się czulam i się dołowałam czymś, a gdy byłam radosna to lgneli do mnie, to byla dla mnie zawsze zagadka sopoki nie zaczelam się interesowac psychologią. ja sama widzac osoby przygnebione i "ssace energie", wykorzystujace mnie zawsze wspieralam i w ten sposob zwiazalam się z pewnym czlowiekiem ktory doprowadzil mnie na psychiczne dno. to bylo rok temu, odbilam się od tego dna i teraz zyje szczesliwie i stabilnie, nie mam do nikogo pretensji o to co się stalo, usprawiedliwiam nawet tamta osobe za pomoca racjonalizowania jej mechanizmow ktore przyczynily się do takiego traktowania mnie a nie innego. To widzenie aury by mi się kurcze przyadlo moze..
Awatar użytkownika
Vampirio
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 668
Rejestracja: 2011-04-27, 20:50

Re: Aury - boję się

Post autor: Vampirio » 2013-12-28, 00:59

Powiedzmy sobie szczerze, że medytacja to nie jest bezsensowne siedzenie, które ma otworzyć trzecie oko ni z tego ni z owego. Celem medytacji jest wprowadzenie umysłu w specyficzny stan, stan równowagi (chyba można to tak nazwać), którego celem jest otwarcie się na świat zarówno ten widzialny jak i ten trochę mniej widzialny. W każdym razie nie trzeba medytować aby otworzyć się, są też inne ścieżki a może być ich tyle co ludzi. W każdym razie nie panikuj bo pogarszasz sprawę. Usiądź sobie, weź głęboki wdech i się uspokój bo prawdopodobnie zostanie ci to na długo.Radzę się przyzwyczaić. Nie musisz obawiać się, że nagle zaczną nawiedzać cię zjawy czy coś. Od aury do bytów niematerialnych daleka droga.
Obrazek
Remik
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 36
Rejestracja: 2013-06-23, 14:07

Re: Aury - boję się

Post autor: Remik » 2013-12-31, 02:14

Wiesz, wzrok fizyczny to Ci się od tego raczej nie popsuje, bo widzenie takich czy innych rzeczy nie odbywa się poprzez fizyczne oczy.
Owszem, patrzymy na świat duchowy oczami duchowymi. Jednakże oba te "światy" są ze sobą ściśle powiązane, więc gdy zachodzi zmiana percepcji w jednym, zachodzi również we wszystkich innych. Stałe przekrwienie oczu i częste uczucie ich zmęczenia, pieczenia, czy też mrowienia są w takich wypadkach naturalne, aczkolwiek wzrok się od nich jakoś szczególnie popsuć nie może. Może natomiast obraz czasem się rozmazywać, ze względu na częste "bujanie w obłokach".
Mogę widzieć te aury ale nie chce zeby mi się wzrok popsuł i nie chcę widzieć duchów!!
Nie wiele mogę zrobić w takiej sprawie. Mogę powiedzieć Ci tylko: Nie bój się!
Jeśli jesteś osobą religijną, pomyśl o tym, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Skoro możesz takie rzeczy widzieć, to znaczy, że Bóg Stwórca w jakiego wierzysz, stworzył taką możliwość w jakimś konkretnym celu. Nie ma powodu do obaw. To czy widzi się duchy, czy się ich nie widzi, nic nie zmienia. Jeśli istnieją, to istnieją, a możliwość ich widzenia w żaden sposób nie czyni sytuacji bardziej niebezpieczną. Nie ma powodu, by się bać.

Możliwość widzenia może Ci jedynie pomóc, pod warunkiem, że będziesz rozważnie z niej korzystać. Spójrz na to tak: Masz na czole latarkę, której nie widzi nikt inny. Zobaczyć ją mogą tylko ci, którzy sami taką posiadają. Nie musisz się więc obawiać niezrozumienia. Latarka taka to tylko korzyść dla właściciela. Ludzie na ogół wolą nie wiedzieć, bo wtedy czują się lepiej. A to źle! Brak świadomości ogranicza możliwość wpływania na otoczenie własną wolą. Gdy idziesz po ciemku w nocy będziesz się wciąż potykać, niezależnie od tego, czy chcesz, czy nie. A mając taką latarkę, masz możliwość omijać przeszkody, ponieważ jesteś ich świadoma. Oczywiście to wszystko to tylko taka metafora. Mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli.

W każdym razie, nie obawiaj się, że przyciągniesz jakieś negatywne energie. Pomyśl odwrotnie - jeśli możesz widzieć więcej, to możesz też zapobiegać przypadkowemu przyciąganiu takiej energii.
Laurelia
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 4
Rejestracja: 2013-12-26, 13:39

Re: Aury - boję się

Post autor: Laurelia » 2014-01-02, 20:12

Vampirio: dziękuję, świdomość, ze do zjaw jeszcze daleko mnie uspokoiła :)
Remik: no dobrze, przekonałeś mnie. Nie jestem religijna, wierzę w reinkarnację i energię, tylko tyle. Niemniej to w co wierzę jest tylko przypuszczaniem, nigdy nie masz pewności. A widzenie energii już sobie sama udowodniłam. Niech tak będzie, postaram się to w sobie rozwijać.

Jestem ciągle na tym samym etapie widzenia aury jako poświaty niekiedy ukazującej kolor żółty, niebieski lub zielony. Nie widziałam jeszcze innych kolorów, więc właściwie to jedyne co mogę przeczytać z aury to dobry nastrój i emocjonalność w danej chwili.

Mam pytanie o mojego kota. Ma grafitową aurę, prawie czarną. Kot jest cały biały - czy to nie jest jakiś powidoczek lub aura koloru?
Remik
Tropiciel
Tropiciel
Posty: 36
Rejestracja: 2013-06-23, 14:07

Re: Aury - boję się

Post autor: Remik » 2014-01-05, 20:21

Zwierzęta na ogół nie mają zbyt rozbudowanej aury, więc widok szarości nie jest niczym specjalnym w tym wypadku. Powidok natomiast pojawia się dopiero po dłuższym wpatrywaniu się w jakiś cel. Jeśli aurę widzisz od razu lub po 3 sekundach, to z pewnością nie jest to powidok. Kolory ubrań czy futra mogą wpływać na kolor aury, jaki widzimy, ale można to łatwo ominąć nie patrząc. Zamknij oczy i dokładnie sobie wyobraź kota, po czym postaraj się zobaczyć jego aurę w wyobraźni, w ten sam sposób jak widzisz to fizycznie.
Awatar użytkownika
Szyszlel
Nowa Krew
Nowa Krew
Posty: 8
Rejestracja: 2014-08-27, 19:11

Re: Aury - boję się

Post autor: Szyszlel » 2014-08-30, 12:00

Dzień dobry wszystkim i przepraszam że wtrącę swoje 3 grosze w dyskusję. Zgodzę się w pełni z Vampiro. Do widzenia zjaw jest daleka droga i trzeba chcieć ćwiczyć ta umiejętność. Już szybciej zobaczysz katem oka astrale jakie będą przelatywać koło Ciebie. Natomiast jeśli ta umiejętność widzenia aury jest dla Ciebie przeszkodą, to możesz w medytacji zamontować sobie "włącznik" który pozwoli na Twoje życzenie widzieć, lub nie widzieć
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości