Amulet (nie)szczęścia

Jeżeli byłeś świadkiem jakiegoś zjawiska, którego nie potrafisz wyjaśnić, opowiedz nam o nim.
Prosimy o nie zakładanie w tym dziale tematów typu "Proszę o pomoc dla kolegi"!
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Ruskof » 2010-05-21, 20:39

Owszem umysl zachodzi do takich urojen,to jednak tez zalezy jaki to jest "dotyk".Jesli np cos cie uderzy na tyle mocno ze siniak ci się pojawi,to toj umysl nie przytoczy ci takich figli,zgadzasz się ze mna?
A takie odczuwanie dotykow itp..To ja tez czulem,i nadal czuje,gdy się klade spac (koldra spada mi na cale cialo) ale to oczywiscie inna sprawa,bo jeszcze dotyk opadajacej koldry potrafie odroznic od takiego gdyby cos innego mnie dotknelo.


Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
Awatar użytkownika
Serena
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 2010-05-20, 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Serena » 2010-05-21, 22:25

Rozumiem, że za bardzo mi nie wierzycie. Cóż, może te wszystkie odgłosy, które słyszałam tamtej nocy, gdy spałam z pentagramem pod poduszką, były po prostu moimi chorymi urojeniami, ale zapewniam was, że tamte dwie pozostałe historie - o ogrodzie i wizycie u koleżanki - naprawdę się wydarzyły. Inaczej bym o tym w ogóle nie pisała. Owszem, lubię pisać opowiadania, ale tak jak mówię - naprawdę nie zmyśliłam sobie tych historii.
Why won't you die?
Your blood in mine...
Will be fine...
Then your body will be mine!
zblazowany

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: zblazowany » 2010-05-21, 22:27

Akurat ten dotyk pojawia się jak ktoś próbuje zasnąć albo widzi że ma sińce jak się obudził. Dziwne że jak ktoś idzie ulicą to nic go nie dotyka.
Arcin26
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 2010-04-27, 12:19

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Arcin26 » 2010-05-22, 01:42

Ale ona sobie po prostu z nas kpi w żywe oczy...;/
Skończ waść, wstydu oszczędź!
13646260 GG
Ruskof
Senior forum
Senior forum
Posty: 1159
Rejestracja: 2009-10-29, 14:03
Lokalizacja: Katowice/Awinion
Kontakt:

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Ruskof » 2010-05-22, 01:56

zblazowany pisze:Akurat ten dotyk pojawia się jak ktoś próbuje zasnąć albo widzi że ma sińce jak się obudził. Dziwne że jak ktoś idzie ulicą to nic go nie dotyka.
Sory,ale pomyliles pewne wzgledy.Nie zasypia rano,tylko w nocy.Wiec w trakcie nocy te since powstawalyby jak juz,ale nie nad ranem,no chyba ze po przebudzeniu ponownie kladziesz się...To milych snow :)
Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...

Kontakt GG : 393033
zblazowany

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: zblazowany » 2010-05-22, 12:01

Mam kilka dobrych rad dla sereny.
Skorzystaj z nich.
Swoje historyjki musisz rozciągać w czasie np. na kilka dni albo nawet pare miesięcy. Możesz napisać że po twoim domu grasuje duch. Prawie codziennie daje o sobie znać. Zrzuca szklanki, słychać jego kroki. Wtedy są mniejsze szanse żę ktoś powie że zmyślasz. A tak jak napiszesz że widziałaś przez ułamek sekundy cień na ścianie to ludzie ci powiedzą że pewnie ci się coś wydawało.

No sińce tworzą się przez całą noc ale dopiero rano już nabierają kolorów. Wątpię że jak ktoś poczuje dotyk o 23 w nocy to jak się budzi o 3 w nocy to zapala światło zrzuca ciuchy i się ogląda czy nie ma sińców. Czeka po prostu do rana i tyle.
Awatar użytkownika
Fairy
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 2010-11-18, 01:22

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Fairy » 2010-11-18, 19:59

Czytając niektóre tematy mam wrażenie, trafiłam na złe forum :shock: co ktoś nie napisze, to zaraz wytłumaczycie przeciągiem, urojeniami, chorobą psychiczną, krzywą podłogą itp. skoro nie wierzycie w takie rzeczy to co u diabła robicie na tym forum? Jak jesteście tu tylko po to żeby ośmieszyć innych, że są bajkopisarzami, że zmyślają, nic paranormalnego nie istnieje i, że chcą tylko "zaistnieć" to ja was w ogóle nie rozumiem.. Tak, wiem, nie we wszystko można wierzyć, bo ludzie kłamią, ale jaki ma sens próba zaistnienia w internecie? Tu nikt cię nie zna. Więc co ci po tym, że napiszesz, że np. widziałeś ducha... Wymagacie dowodów. Zdjęć, filmów, nagrań. Czy sądzicie, że jak ktoś zobaczy coś paranormalnego to biegnie pędem po aparat, żeby wstawić fotę na forum? Po pierwsze- nie opłaca się, bo i tak ktoś stwierdzi, że to podróba. Po drugie, ja jakbym zobaczyła ducha to bym uciekała albo krzyczała a nie robiła mu sweet focie, litości..

Co do samej historii, możliwe, że jej autorka miała tylko przywidzenie. Pentagram jak już napisaliście powinien chronić a nie przywoływać dusze. Często pentagramy są kojarzone z szatanem i satanizmem, ale z drugiej strony są uważane za symbol ochrony, niektórzy kojarzą go z Chrystusem. Więc nie wiadomo jak to jest...
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Dagmara » 2010-11-18, 20:21

Nie znasz takiego określenia, że gdyby nie sceptycy to świat byłby przepełniony samymi wariatami? ;]
Podam na swoim przykładzie, nie jestem sceptykiem, bo gdybym była nie jeden użytkownik przy mnie marnie by skończył, ale staram się od danego usera wyciągnąć jak najwięcej informacji niekiedy oczami właśnie sceptyka, by potwierdzić wiarygodność danego zjawiska, na tym to polega.
Jak sama wiesz ludzie różnie piszą, a większość tajemniczych zjawisk da się racjonalnie wytłumaczyć, co nie jednemu może okazać się bardzo pomocne.
I tu wcale nie chodzi o ośmieszenie, ale o udowodnienie, że nie wszystko to co widzimy i sobie wmawiamy jest prawdą.

Co do pentagramu, odwrócony jest odzwierciedleniem szatana złych mocy, kojarzony z kozłem ofiarnym, w normalnej pozycji-przeciwieństwo- harmonia, ochrona.
Symbolika zbliżona do spostrzegania krzyża według katolicyzmu.
Ostatnio zmieniony 2010-11-18, 20:37 przez Dagmara, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
IteratorZX81
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 419
Rejestracja: 2008-09-05, 18:38

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: IteratorZX81 » 2010-11-18, 20:26

Ja też mam w moim pokoju ducha. Jak zamknę mocniej drzwi, to słychać wycie. Co z tego, że mam nieszczelne okna? To przecież DUCH!!!111 To nie może być przeciąg!

Teraz czaisz o co chodzi, Fairy?

BTW. Sceptykiem nie jestem, zbyt wiele dziwnych rzeczy widziałem i daleko mi do tego, ale niektóre historie są tak głupie, że po prostu się nie da uwierzyć.
Niech się wali, niech się pali, niech świat spustoszeje...

Życie w kosmosie na pewno jest. A to czy są to szare/zielone/niebieskie ludziki, czy tylko roślinki i zwierzątka to inna sprawa. Obrazek

14 ciastek, a 9 dzieci. Kto to poleci? Jak on to skleci?
Awatar użytkownika
Triinu
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 2010-11-05, 12:29

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Triinu » 2010-12-16, 12:06

Moim zdaniem, jeśli Serena nas nie naciąga to co ją spotkało mogło jak nabardziej mieć miejsce, a było niczym innym jak....snem, w który może ona wierzyć w przeświadczeniu, że to co ją spotkało działo się na jawie. Czasem, zwłaszcza gdy śnimy wyjątkowo "płytki sen" gdy nasza świadomość znajduje się pomiędzy jawą, a snem możemy odczuwać np. że ktoś naszego ciała dotyka (raz też tak miałam), zdaje się nam, że coś widzimy, słyszym. Gdy jednak w pełni się wybudzamy wszystko znika. Owe odczucia wywołane były tylko i wyłacznie, stanem "pomiędzy" w którym się znajdowaliśmy, podczas któego nasz mózg nas oszukiwał sugerując nam, że to co odczuwamy dzieje się na prawdę- a tak na prawdę rozgrywało się tylko w naszej podświadomości.

A co z tego, że miało to rzekomy związek z pentagramem. Może był to czysty przypadek, lub przed zasnięciem byłaś tak skupiona na owym przedmiocie, co odziałało na twoją podświadomość w sposób taki, że zobaczyłaś go we śnie, czy też automatycznie powiązałaś go z sennym zjwiskiem :)
Awatar użytkownika
kaszunia1
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 2009-12-30, 23:57
Lokalizacja: janowiec wlkp.

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: kaszunia1 » 2010-12-16, 22:05

dagmara jak odtóżnić ten zły pentagram od tego dobrego?

a odnośnie tematu... Niewykluczone, że to się zdarzyło, mógł to być sen złudzenie czy coś tam innego... jednak to może mieć związek z muzyką jakiej słuchasz metal death metal ? niektóre utwory dobitnie wpływają na podświadomość... Dlatego wszystko kochana z dystansem ytzrba brać...

-- 2010-12-16, 22:07 --

odnośnie pentagramu... zawsze myślałam ze pentagram jest zły... może masz jakieś dowody ze jest dobry i zły pentagram? może to wlaśnie miało wpływ na objawiemie sereny ... o ole jakieś było... ;p

-- 2010-12-16, 22:07 --

odnośnie pentagramu... zawsze myślałam ze pentagram jest zły... może masz jakieś dowody ze jest dobry i zły pentagram? może to wlaśnie miało wpływ na objawiemie sereny ... o ile jakieś było... ;p
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.

Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu

ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Awatar użytkownika
IteratorZX81
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 419
Rejestracja: 2008-09-05, 18:38

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: IteratorZX81 » 2010-12-16, 23:27

Pentagram skierowany dwoma ramionami do dołu jest, mocno upraszczając, dobrym pentagramem. Pentagram skierowany dwoma ramionami do góry to tzw. pentagram satanistyczny (przypomina głowę kozła, zwierzę to jest niejako symbolem tej "religii"). Oczywiście jestem ateistą i w magię biblię, bajki, itp. nie wierzę, ale trzeba znać wroga.
Niech się wali, niech się pali, niech świat spustoszeje...

Życie w kosmosie na pewno jest. A to czy są to szare/zielone/niebieskie ludziki, czy tylko roślinki i zwierzątka to inna sprawa. Obrazek

14 ciastek, a 9 dzieci. Kto to poleci? Jak on to skleci?
Awatar użytkownika
kaszunia1
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 2009-12-30, 23:57
Lokalizacja: janowiec wlkp.

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: kaszunia1 » 2010-12-16, 23:56

dziekuje za info . mowisz ze nie wierzysz ale uwazasz za wroga ciekawe ;p ale to tak offtopowo tylko ;p
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.

Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu

ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
Awatar użytkownika
IteratorZX81
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 419
Rejestracja: 2008-09-05, 18:38

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: IteratorZX81 » 2010-12-17, 08:16

Wróg ateistów = religia. Dobra, koniec offtopu. Wracając do tematu amuletu, to dziwna historia. Ale najlepiej tu pasuje psychologiczny termin zwany samospełniającą się przepowiednią.
Niech się wali, niech się pali, niech świat spustoszeje...

Życie w kosmosie na pewno jest. A to czy są to szare/zielone/niebieskie ludziki, czy tylko roślinki i zwierzątka to inna sprawa. Obrazek

14 ciastek, a 9 dzieci. Kto to poleci? Jak on to skleci?
Awatar użytkownika
Dagmara
Senior forum
Senior forum
Posty: 1535
Rejestracja: 2008-02-29, 18:57
Lokalizacja: Kłodzko
Kontakt:

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: Dagmara » 2010-12-17, 12:58

kaszunia1 pisze:
odnośnie pentagramu... zawsze myślałam ze pentagram jest zły... może masz jakieś dowody ze jest dobry i zły pentagram? może to wlaśnie miało wpływ na objawiemie sereny ... o ile jakieś było... ;p
Większość ludzi tak uważa, ponieważ na cały wizerunek pentagramu wpłynął przede wszystkim kościół katolicki jak wiadomo.
Dawniej w chrześcijaństwie pentagram był uznawany za symbol prawdy, nazywany również Gwiazdą Betlejemską lub Gwiazdą Trzech Króli, niektórzy nawet go łączyli z pięcioma ranami Chrystusa.
Obecnie wykorzystywany w magii, jako symbol silnie chroniący, przedstawiający pięć światów-
fizyczny, eteryczny, astralny, mentalny i duchowy, pięć żywiołów i pięć zmysłów.
Występuje on również w Tarocie gdzie symbolizuje żywioł ziemi...
W XIXw. został dopiero wprowadzony pierwszy podział pentagramu, na ''dobry'' i ''zły''.
Awatar użytkownika
kaszunia1
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 2009-12-30, 23:57
Lokalizacja: janowiec wlkp.

Re: Amulet (nie)szczęścia

Post autor: kaszunia1 » 2010-12-18, 01:58

aha... dobrze wiedzieć... osobiście teraz rozumiem swoją niewiedzę na ten temat... kościół faktycznie tak niegdyś działał i ma w dzisiejszych "stereotypach" swój duży wkład
Życie jest za piękne i za krótkie, żeby móc na 100% poznać możliwości miłości - w każdym aspekcie.

Z kolei nie każdy ma szczęście przeżyć miłość w swoim życiu

ALE ZAWSZE POZYTYWNIE. JEŚLI KTOŚ CIEBIE ZRANIŁ TO KUP KASK I ZAŁÓŻ GO NA TYŁEK- BO KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDĄ DUPĘ... ;P
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość