Aleister Crowley zwany Bestią

Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Aleister Crowley zwany Bestią

Post autor: Simisti » 2007-12-23, 23:19

Kim jest Bestia? Sam siebie tak nazwał, uznał siebie za Bestię 666. Cyfra 666 oznacza złość potrójnie spotęgowaną : siedem (dobro) minus jeden= sześć (dobro uszkodzone). Kim była Bestia 666? oczywiście to Aleister Crowley, który uważany jest za Twórcę Thelemy. W rzeczywistości nazywał się Edward Alexander Crowley a dopiero później przyjął imię Aleister. Na dzieciństwo i uformowanie światopoglądu duży wpływ wywarła religia, Crowleyowie należeli bowiem do protestanckiej sekty Braci z Plymouth, załozonej w połowie połowie lat dwudziestych XIX wieku. Owa sekta nie uznawała hierarchii kościoła i nawoływała do reformacji kościoła chrzesścijańskiego w duchu pierwszych ich wyznawców, oraz oczekiwała powtórnego przyjścia chrystusa rozsiewając wizję apokaliptycznego końca świata. Aleister był z natury żywym i pokornym dzieckiem, ale z wiekiem coraz trudniej znosił ciężką dyscyplinę w domu i z czasem zaczął się buntować. Z dnia na dzień stał się nieznośny i złośliwy,a matka w przypływie złości nazwała go Antychrystem. Ponieważ Apokalipsa św. Jana byłą jego ulubioną lekturą, przezwisko jakie nadała mu matka bardzo mu się spodobało. Gdy miał 8 lat zmarł mu ojciec i był zmuszony wraz z matką przenieść się do wuja, który był człowiekiem pozbawionym jakichkolwiek zasad moralnych.W czasie studiów Crowley zaczął pisywać poezję oraz studiował wiedzę tajemną. Chciałam jeszcze dodać, że Crowley wspinał się na największe góry świata takie jak K2 czy Kanczendzungę.
Pierwszym jego nauczycielem w sprawach magii był Allan Bennet. Ponieważ Bennet cierpiał na astmę, jako lek przyjmował heroinę. W krótkim czasie w ślad nauczyciela poszedł Crowley, który uzależnił się od owego narkotyku. Za pośrednictwem swojego nauczyciela szukał kontaktu z innymi mistrzami i w końcu trafił do Złotego Brzasku. Po inicjacji przyjął imię Perdurabo (łac. Wytrwam). Ponieważ mistrz zauważył, ze Crowley może być niebezpieczny, nie wprowadzono go w kolejne stopnie wtajemniczenia, co doprowadziło do konfliktu wewnątrz grupy i usunięcia Bestii. Wtedy Crowley założył nowy zakon pod nazwą Srebrna Gwiazda ciągle w tym czasie ucząc się i podróżując. Był w Indiach, Meksyku, Egipcie, i na Hawajach. Dogłębnie przestudiował techniki jogi tantrycznej, które opracował i przystosował do wymogów świata zachodniego, chińską księgę I Ching , Tarot, rytuały magii ceremonialnej.Przełomem w jego nauce i karierze okazała się podróż do Kairu z jego nowopoślubioną żoną, która okazała się bardzo dobrym medium i która zaczęła otrzymywać przekazy z astralu. Ich nadawcą był byt o imieniu Aiwass a przekaz był kierowany do Crowleya. To co przekazał Aiwess zostało spisane i tak powstała Księga Prawa , najbardziej znane dzieło Bestii 666.
Po napisaniu Księgi Prawa, Crowley obwołał samego siebie "Logosem nowej ery" i zaczął zgromadzać wokół siebie duże rzesze uczniów i zaczął praktykowanie "wolności trzeciego eonu". Niestety, dla wielu owych adeptów zakończyło się chorobą psychiczną a nawet samobójstwem. Nie każdy mógł znieść nie kończące się orgie seksualne, przymujące coraz bardziej wyuzdane formy. Uczestniczenie w tego typu spotkaniach niestety było obowiązkowe, bowiem droga do wolności i komunii z Wszechświatem wiodła, zdaniem Crowleya, poprzez rytuały magii seksualnej. W 1920 r Crowley był głównym bohaterem prasy brukowej w Europie. Dziennikarze z wielką gorliwością opisywali ekscesy jakich dopuszczał się Crowley .Pisano, że w Opactwie Thelemy w Cefalu,- Leah Hirsing, utażsamiająca się z Wielką Nierządnicą z Apokalipsy- dopuszcza się zoofilii. Rolling Eyes Pisano oczywiście tez o tym, że sam Crowley uprawiał seks z mężczyznami i kobietami. W końcu jeden z uczestników "diabelskich misteriów " zmarł w tajemniczych okolicznościach i to dopełniło wściekłości Benito Mussoliniego , który wreszcie wydalił z Włoszech Crowleya. Był to wielki cios dla Bestii. W sześć lat później w podobnych okolicznościach został on wypędzony z Francji. Ostatnie lata życia spędził w Anglii, zmagając się z nałogami i ubóstwem. Gdyby nie przyjaciele , którzy wspomagali go finansowo, nie mógłby sobie pozwolić na dzienną dawkę heroiny, bez której już nie potrafił normalnie funkcjonować. Dzięki temu pracował i na trzy lata przed śmiercią wydał własną interpretację Tarota, zatytułowaną The Book of Thoth. Interesował się także reinkarnacją i owe rozmyślania doprowadziły go do przekonania, że w poprzednim życiu był miedzy innymi : hrabią Cagliostro oraz Edwardem Kalleyem.
Zmarł osamotniony 1 grudnia 1947 r przeklinając podobno przed śmiercią lekarz, który odmówił mu podania narkotyku, a ów medyk zmarł po nim w nie całe 24h.
Współcześni okultyści doceniają wkład Crowleya w rozwój ezoteryki jednak zaznaczają, ze jego filozofię trudno akceptować w całość i i brać wszystko dosłownie. Wejście na drogę, którą podążał Crowley, to według niektórych "igranie z ogniem", który łatwo może śmiałka pochłonąć.

by Simisti


Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-12-24, 14:34

Ewangelia św. Jana+ trendy w mistycznej modzie= Crowley zwany bestią 666, synem wszystkich diabłów... zapomniano tylko dodać, że owa ewangelia mówi o Rzymie i jego zniszczeniu, a nie o zapowiedzi Aleistera... to tylko dowodzi jak fałszywy jest Aleister, kolejny wielki przywódca sekty, która opiera się na Biblii, ale ją neguje, w końcu każdy zna liczbę 666, jest taka modna, gdyby była to liczba 111, byłoby identycznie
[quote]"Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć" Apokalipsa Św. Jana (13,18)
Odnosi się do Nerona, który prześladował chrześcijan



Obrazek
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-12-24, 17:16

Hm, sam artykuł trochę zbyt chaotyczny, jednakże zainteresowani zapewne czegos się z niego dowiedzą. Ale nie o stylu pisania chciałam (;

Znów muszę się Darnoka uczepić.
Darnok, wiemy już wszyscy, że nie przepadasz za wszystkim, co związane z Crowleyem (; Jednak nie rozprawiamy tu o tym, czy imię Bestii, jakim się mianował, zostało przez niego użyte bezpodstawnie, czy nie. Wiesz, był mały i nieznośny. Matka pewnego dnia się zdenerwowała i nazwała go Antychrystem. To z kolei podrajcowało Ego Aleistera, poczuł się na swoj sposób 'doceniony'. Gdyby nazwała go Mesjaszem, też byłoby podobnie xD
to tylko dowodzi jak fałszywy jest Aleister
A g*wno prawda. Jeśli postanowię, że od dziś jestem Wielką Kulą Różowego Dymu, oznacza to, żem fałszywa? Nie, jestem wolnym człowiekiem i mogę się mianować kim tylko chcę.
A że za Crowleyem poleciały stada głupich, naiwnych ludzi pragnących bycia pod władzą kogoś, kto jest oryginalny, kontrowersyjny, a jednocześnie charyzmatyczny i przekonujący, to już inna sprawa.

Ok, dużo facet wniósł w świat okultury, w pewien sposób zrewolucjonizował sposób postrzegania magii etc etc. Jednakże jako człowiek był ćpunem, zoofilem i zboczeńcem przykrytym pod maską dążenia do wyższych idei. Coś w związku z tym? Nie. Był sobie, ni ma go - kogo to obchodzi? XD

*bows*
~ Illuminates of Bombastick
DragonFire
Dyskusjoholik
Dyskusjoholik
Posty: 858
Rejestracja: 2006-06-17, 14:05

Post autor: DragonFire » 2007-12-24, 18:52

A co wy na to, że to była liczba 999, tylko źle ją odczytano i wyszło 666? Wg channelingów, 666 nic nie oznacza, nie to co 9, która jest "magiczna" (dla mnie oznacza miłość (energia)=Bóg, ale to inna sprawa). 9 + 9 + 9 = 27 - tylu jest szefów w najwyższej niebieskiej radzie (czegoś tam :-P). 2 + 7 = 9. Może ktoś celowo to odwrócił, bo 6 + 6 + 6 = 18 = 1+8 = 9. Ale i tak wszystko na jedno wychodzi. Więc skoro w 999 i 666 i tak wychodzi 9, to jakim debilem trzeba być, by wierzyć w "demonizm" liczby 666? - (skończonym? :lol: )

[ Dodano: 2007-12-24, 16:56 ]
Darnok, skąd wziąść takie przeliczanie alfabetu na liczby??????
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-12-24, 19:59

Znów muszę się Darnoka uczepić.
A ja Ciebie
A g*wno prawda. Jeśli postanowię, że od dziś jestem Wielką Kulą Różowego Dymu, oznacza to, żem fałszywa?
To oznacza, że jesteś niedowartościowana, a jeżeli będziesz innych zmuszać. by cię tak nazywali, to znaczy, że szalona.
że za Crowleyem poleciały stada głupich, naiwnych ludzi pragnących bycia pod władzą kogoś, kto jest oryginalny, kontrowersyjny, a jednocześnie charyzmatyczny i przekonujący, to już inna sprawa.
Inna sprawa, że polecieli, ponieważ sam tego chciał. To zwykły człowiek o zbyt wysokiej ambicji, pragnący sławy, a że nie potrafi inaczej jej zdobyć, to udaje bestie i

magów...
Darnok, skąd wziąść takie przeliczanie alfabetu na liczby??????
Najprościej z wikipedii :) wpisz 666
Aha i jeszcze jedno TLO- jeżeli twój post znowu nie będzie miał żadnej wartości merytorycznej, mający na celu jedynie napisanie coś w stylu "nie znasz się koniec kropka" to będę je wywalał. Udowodnij mi, że się myle, jeżeli jesteś za leniwa, to w ogóle nie zabieraj głosu.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Awatar użytkownika
Simisti
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 2006-05-19, 13:15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: Simisti » 2007-12-24, 23:44

Chciałam wyjasnić, że Crowley sam siebie nazywał bestią, a w Piśmie Świętym faktycznie jest owa liczba i prawdą jest, że dotyczy ona Nerona, ale za czasów Crowleya nie wiedziano o tym.
Liczba bestii kojarzona jest z diabłem ,szatanem i satanizmem, stąd nieraz w biografiach jest wątek satanistyczny.
Crowley nigdy z satanizmem nie miał nic wspólnego. Magia chaosu i satanizm, to dwie różne ściezki, co nie znaczy, że współczesny satanizm nie korzysta z Księgi Prawa Crowleya.

Biografia jest chaotyczna, bo to dział magii chaosu a chaos nie zna porządku, chociaż wiele osób idących tą ścieżką twierdzi, że chaos sam w sobie jest porządkiem.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-12-25, 20:13

Nerona, ale za czasów Crowleya nie wiedziano o tym.
Mimo wszystko pewnie ten potężny "byt" powiedział Crowleyowi, że jest bestią, a więc to kolejny dowód na to, że ten człowiek to kolejny twórca sekty. Każdy taki twórca jest wyjątkowy, dlatego ludzie za takimi podążają. On jest kolejnym takim ludkiem.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-12-26, 01:23

On jest kolejnym takim ludkiem.
Dokładnie! ;D
Przed nim byli Jezus z Nazaretu, Budda, Mahomet etc etc (;
~ Illuminates of Bombastick
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2007-12-26, 13:54

Przed nim byli Jezus z Nazaretu, Budda, Mahomet etc etc
Jednak oni wg. zapisów dysponowali jakąś mocą, Aleister co najwyżej może komuś wmówić, że wyleczył go z raka.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2007-12-30, 01:31

Jednak oni wg. zapisów dysponowali jakąś mocą
Łohoho, tu chyba jednak zbyt małymi informacjami operujesz, żeby się wypowiadać.
Takie mieli moce, jak każdy światły człowiek.
~ Illuminates of Bombastick
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2008-01-01, 13:21

Jezus potrafił leczyć, Budda gdzieś tam w zaświaty wszedł. Wystarczy poczytać.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
The Little One
Bardzo wtajemniczony
Bardzo wtajemniczony
Posty: 351
Rejestracja: 2006-07-26, 14:57

Post autor: The Little One » 2008-01-10, 22:49

Leczenie takie nieosiągalne jest dla człowieka? xD
A Budda nie "wszedł w zaświaty", tylko zwyczajnie był Oświecony - to taka metafora, wiesz? (;
~ Illuminates of Bombastick
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2008-01-11, 11:17

The Little One, To radze trochę poczytać, Budda medytował pod drzewem, gdy osiągnął wszystkie możliwe stany, wtedy dopiero został oświecony. I o nie metafora, a przydomek, tak, jak Krzywousty, wiesz? :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2008-01-14, 01:10

urzekło mnie to "Budda gdzieś tam w zaświaty wszedł"
no jak każdy człowiek- kiedy umarł
Jezus leczył- no tak twierdzą księgi napisane przez wyznawców
to samo można napisać o Crowleyu a i o każdym innym
Crowley był bez wątpienia wyjątkową postacią
świadczy o tym chociażby to jak ogromny wpływ wywarł na współczesna kulturę i jakie emocje wywołuje (co widać chociażby po tej dyskusji)
podróżował po całym świecie, był świetnym szachista i himalaistą (wytyczony przez niego zimowy szlak na K2 został pokonany dopiero w latach 70-tych, notabene przez Polaków), zazywał wszelkie możliwe narkotyki, mnóstwo pisał, uprawiał seks częsciej niż większośc ludzi, stworzył i zreformował kilka organizacji (m.in. Towarzystwo przyjaciól Buddyzmu- pierwszą buddyjska organizację nowozytnej europy)- tym co zrobił mozna obdzielic kilka osób a ich zycie i tak byłoby intensywne i pracowite. A miał tyle samo czasu co ja. I każdy z nas.
Stworzył tez moim zdaniem jeden z niewielu kompletnych systemów. System który znakomicie działa- sprawdzałem. Tak jak działają systemy i nauki przekazane przez innych Agentów Inteligencji.
Tym co mnie u Crowleya najbardziej jednak zainteresowało i przyciągnęło do jego nauk było to, ze są one praktycznie współczesne. O ile o Posłańcach Absolutu z dawnych czasów wiemy z pism ich wyznawców i różnych legend to życie i dzieło Mistrza Theriona są opisane dokładnie przez niego samego i jemu współczesnych i możemy spotkać ludzi którzy bezpośrednio od Niego czerpali.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2008-01-14, 21:21

hanif, To, że ktoś zrobił więcej, niż szary człowieczek, nie znaczy, że jest Bogiem. Ja osobiście nie mam kapliczki Martyny Wojciechowskiej w pokoju.
azywał wszelkie możliwe narkotyki, mnóstwo pisał, uprawiał seks częsciej niż większośc ludzi
Tak, przecież to cechy Boga. To, że ktoś bierze narkotyki to nie jest żaden rodzaj odwagi- to głupota i pokazanie, jak słaby był i podatny na tego rodzaju zagrożenia. Co do jego nauk to już się wypowiedziałem- zostały stworzone, ponieważ był popyt i podaż.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2008-01-15, 00:26

gwoli ścisłości-
nie napisałem że Crowley był bogiem a że był "wyjątkowa postacią"
moim zdaniem Wielką i fascynującą
a najważniejszym dla mnie argumentem jest tutaj mojE beSpośredniE doŚwiAdczEnie związane z tworzonym przez niego systemem mistycznym
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2008-01-15, 15:36

hanif, Twierdzisz, że nie byłbogiem, jednak stworzył system mistyczny. Czyli miał moce większe od normalnego człowieka (w jego mniemaniu). Idąc dalej takim tokiem myślenia dochodzimy do wniosku, że jednak dla niektórych tym bogiem był, bo chciał nim być.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2008-01-16, 01:19

ok
czyli Ty twierdzisz że był bogiem
a ja że nie
czy tak?
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2008-01-17, 18:23

hanif, Nie. Inaczej. Powoli, byś zrozumiał.Napisałeś, że nie jest dla Ciebie bogiem, ale stworzył system magiczny. Czyli jednak dla niektórych był bogiem, alfa magiem itp. Przeczytaj teraz wcześniejszy post pod takim kontem i nie przegap żadnego słówka!
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
hanif
Doświadczony
Doświadczony
Posty: 80
Rejestracja: 2005-10-21, 07:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: hanif » 2008-01-18, 01:20

nie mam pojęcia kim był/jest dla niektórych i nie obchodzi mnie to za bardzo
i nijak ma się stworzenie systemu magicznego do bycia bogiem- chyba że mówimy tu o przebóstwieniu (magicznym oświeceniu) i tu to ani ty ani ja nie jesteśmy kompetentni by dywagować kto tego dokonał a kto nie
poza tym to kwestia "tunelu rzeczywistości"- dla ciebie fakt że ktoś sięga po środki psychozmieniające jest dyskwalifikacje- dla mnie wcale
dla jednych wojtyła wielkim papieżem był i wzbudza zachwyt i uwielbienie dla mnie był demonem który wyrządził polsce masę szkody
kwestia tego co jest dla kogo wartością
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość