A co jeśli apokalipsa już trwa?

Wróżby, przepowiadanie przyszłości
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-13, 12:46

To to sama tak jak Eden i E-DIN wyrazy są tak poprzekręcane że sama gubie się. Marduk innaczej pierworodne żródło czystej wody płynącej w górze. E-DIN to dom jasnych kobiet z danego rodu, a przerobili to na raj. W sumie burdel jest dla niektórych jedynym osiągalnym rajem.


Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-13, 13:52

Czyli mam szukać w internecie przepowiedni MUR-DOK? a może boga?
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-13, 20:57

Dziecinada.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-14, 13:08

No właśnie. Mylą ci się nazwy, gadasz od rzeczy i nie wiem z jakich źródeł. Potem piszesz coś o raju, a ja dalej nie wiem o co ci chodzi...
Ps. Szukałem MUR-DOK'a, ale nic nie znalazłem. Albo coś ci się pomyliło, albo masz dostęp do tajemniczych źródeł :shock:. A Marduk to bóg - kojarzy się między innymi z wodą (początkowo był bożkiem rolników)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-14, 20:21

Odsyłam do literaturu, dostępna w bibliotece.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-02-17, 00:58

Oj jak Wy się ładnie kłócicie. A odpowiadając an główne pytanie tematu to jeżeli apokalipsa już trwa to mamy przechlapane i nic na to nie poradzimy. Jeżeli Apokalipsa w tej czy innej postaci przyjdzie później - to będziemy mieć przechlapane.

Jedno jest pewne - na koniec świata my nic nie poradzimy
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-17, 16:52

W tym problem że apokalipsa w/g starożytnych to splot dwóch wydarzeń, pierwszego związanego ze szczytem precesji datowanym w okolicach roku 2350 i drugiego podobnego do potopu wydarzenia, które pojawia się cyklicznie i w/g moich obliczeń powinno nastąpic około 2345-2355 oba te wydarzenia nie występują jednocześnie lecz są zbliżone w czasie. Starożytni uznali że to już koniec świata i to wszystko, reszta to tylko wymysły różnych przepowiadaczy.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-02-17, 20:20

No i na tym to właśnie polega. Starożytni przepowiedzieli coś na za 340 lat (jeżeli mowa o naszym kalendarzu) a my juz się przejmujemy. Jeżeli apokalipsa jest splotem wydarzeń, na które nie mamy wpływu to mamy ponad 300 lat na przygotowanie się do ewakuacji. Jeżeli w jakiś sposób mozemy zadziałać aby ona nie nastapiła to również mamy ponad 300 lat na podjęcie odpowiednich działań. W obu jednak przypadkach sprawa dotyczyć będzie juz nie nas a naszych potomków.
Co do różnych przepowiedni to w latach 90-tych też miał być koniec świata i albo nie nastąpił albo ten świat nie istnieje a wtedy to forum jest wytworem mojej bujającej w obłokach jaźni.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-17, 21:57

Ale to są przepowiednie i domysły. Jak to będziecie traktować serio, to powariujecie. Jak można na podstawie gwiazd (i matematyki) przenieść się w przyszłość tysiąc lat do przodu (nie dosłownie jak by się ktoś czepiał) i wiedzieć co się stanie :shock:
Ps. Cyklicznie, bo kilka planet ustawi się w linii, czy może ziemi się znudzi normalna kolej rzeczy?
To należy traktować tak, jak przepowiednie ulicznych wróżek.
agnieszkaplus3- Może w twojej bibliotece. U nas w miasteczku nie mamy wielkich bibliotek...
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-17, 22:52

Meteoryty orbitują mają swoje trajektorie jeśli się je obliczy to można wiedziec czy i kiedy wnas rąbną. Astronomia to nie uliczne wróżby wystarczy szkoła podstawowa aby to wiedziec. Podstawą astronomi są obliczenia matematyczne. Po drugie co roku mamy doczynienia z masowym bombardowaniem małych meteorytów pytanie brzmi czy co jakiś czas w tym strumieniu nie ma większych. W/g starożytnych są i czas zagrożen obliczyli a czy dobrze to zrobili wymaga dalszych badań. Sensacja starożytni ponad 4500 lat temu nia chodzili do szkoły. Pytanie retoryczne po co ludzie dzisiaj chodzą do szkoły.

[ Dodano: 17-02-2006, 21:04 ]
Ciekawym problemem jest egipski rok sotisowy. Jeśli podzieli się go na cztery części to co 357 lat coś w nas rąbnie i tu jest ciekawa zbieżnośc z tunguskim wydarzeniem. Jeśli kogoś to interesuje to najlepsza data wyjściowa do obliczeń rok 1199 pne. Europa w ogniu, upadek Duarki Kriszny, przemieszczanie się ludów.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-18, 00:18

Masz racje. Nie chodziłem do podstawówki. Olałem ją. Po co komu szkoła nie?. Z tego co wiem, ale wiem mało, bo nie chodziłem do szkoły to nie ma takiego pasma meteorytów, żeby się z nim stykać co tysiąc (czy więcej) lat. Giniemy od tysięcy lat, i wątpie żeby coś takiego miało miejsce. Po prostu nie da się przewidzieć końca świata. Jeżeli nauka potwierdzi to co piszesz, to wtedy się z tobą zgodze (albo dalej będe się sprzeczać, co mam w swojej naturze).
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-02-18, 00:55

Darnok pisze:Po prostu nie da się przewidzieć końca świata.
Nie do końca sięz Tobą zgodzę. Można w miarę dokładnie obliczyć zakończenie działalności słońca. Wtedy nastąpi definitywne zakończenie życia na Ziemi.

Co do meteorytów - to faktycznie nie da się powiedzieć kiedy nastąpi koniec świata i czy w ogóle nastąpi z tego powodu. Gdybanie w tej sprawie jest równaniem z tak olbrzymią ilością zmiennych, że nawet w miarę przybliżone obliczenie terminu jest obarczone ogromnym blędem.
Być może tak duże meteoryty istniały w tym paśmie meteorytów w czasie kiedy tworzono przepowiednie. Od tego momentu minęło tyle czasu, że wcale nie wiadomo czy on e istnieją nadal. Inna sprawa to to, że założono tutaj jeden czynnik mogący zakończyć życie na Ziemi a pozostałe?

W niedalekiej przeszłości, w trakcie trwania konfliktu kubańskiego, byliśmy na krawędzi totalnej wojny nuklearnej, którą śmiało można nazwać apokalipsą. I jak do tego faktu miałyby się cytowane wcześniej przepowiednie? Odpowiem - nijak.

quote="Darnok"]Ale to są przepowiednie i domysły. Jak to będziecie traktować serio, to powariujecie.[/quote]

I tu jest według mnie sedno sprawy. Przepowiedni nie należy zawsze traktować w sposób śmiertelnie poważny. De facto większość z nich napisana jest w taki sposób, ze dokładne datowanie jest niemozliwe. Chociażby ze względu na fakt, że idea kalendarza według którego były pisane została albo zapomniana albo w wielu przypadkach mylnie interpretowana.

Jestem fatalistą w sprawach generalnych. W sprawach prywatnych staram się zmieniać w życiu to co zmieniać mogę. Jeżeli data końca świata (będącego wynikiem czynników naturalnych) została już określona to z pewnością nie będę się tym przejmować. To proste - nie jestem w stanie nic zrobić a jeżeli to już koniec to wolę się skoncentrować na używaniu życia oczywiście z zachowaniem na tyle umiaru aby nie "oberwać" w wypadku gdyby koniec świata został nagle odwołany z przyczyn technicznych.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-18, 11:27

Hugon pisze:Nie do końca sięz Tobą zgodzę. Można w miarę dokładnie obliczyć zakończenie działalności słońca. Wtedy nastąpi definitywne zakończenie życia na Ziemi.
Żywotność słońca liczy się w miliardach, a więc granica blędu to miliony lat. To raczej nie jest dokładne.
Ps. Ziemia oczywiście przestanie istnieć, ale prawdopodobnie ludzie uciekną, dlatego jeżeli mówi się o apokalipsie, to raczej się nie dyskutuje o słońcu.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-18, 13:01

Leonidy kłaniają się, to dlatego święto zmarłych obchodzimy w okolicach skrzyżowania orbity ziemi z orbitą leonidów. A co do szkoły nie ma problemu amerykanie wydają miliardy na badanie meteorytów i asteroidów są wpełni świadomi faktu że częśc ludzkości ma pod górke do szkoły.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-18, 15:26

"Leonidy to rój meteorów, którego maksimum przypada na 17/18 listopada każdego roku. Leonidy są drobinami materii wyrzuconymi z komety 55P/Temple-Tuttle. Jest to najszybszy rój meteorów jaki znamy. Prędkość meteorów dochodzi do 72 km/s." Czyli dopiero za jakimś tysięcznym razie spadnie na nas coś większego. Skoro leonidy to drobiny materii, to wątpie by ta drobina coś zrobiła...
Ps. Może amerykanie zafundują mi podstawówke jak są tacy fajni ?:)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
precel

Post autor: precel » 2006-02-18, 19:50

ja wierze w to co jest napisane w Pismie Swietym ze tylko Bóg wie kiedy bedzie koniec Świata i jak jest w Apokalipsie Sw.Jana podobno w Ziemie ma uderzyc ognista kula (meteor, kometa, moze Ślońce ??)
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-18, 20:35

Słońce raczej nie :) wierze w meteor, ale nie z jakiegoś pasma, tylko z zewnętrznego układu.
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
Hugon
Wtajemniczony
Wtajemniczony
Posty: 204
Rejestracja: 2006-01-26, 23:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Hugon » 2006-02-18, 21:27

Z astronomią jestem całkowicie na bakier. Wyjaśnijcie mi więc proszę czy można przewidzieć uderzenie meteora z zewnętrznego układu? Przy założeniu, że uderzenie może nastąpić za parę tysięcy lat? Chodzi mi tutaj o możliwość wyliczenia z takim wyprzedzeniem z jakim powstały przepowiednie.
Darnok
Senior forum
Senior forum
Posty: 3337
Rejestracja: 2004-12-29, 11:25
Lokalizacja: Krynica-Zdrój
Kontakt:

Post autor: Darnok » 2006-02-18, 21:59

Nie ma szans : może być wyprzedenie kilkudziesięcioletnie, ale nie tysięczne :)
Brak dowodu na nieistnienie nie sprawia że coś istnieje.
agnieszkaplus3
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 161
Rejestracja: 2006-01-25, 21:27
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: agnieszkaplus3 » 2006-02-19, 00:16

Raczej nie i w tym jest problem jeśli potwierdzi się wiedza starożytnych to mało ważne jest czy za jakieś 350 lat coś w ziemie rąbnie ale to skąd oni to wiedzieli. Są oznaki że wiedza starożytnych wykraczała poza ich możliwości. I w tym jest sęk.

[ Dodano: 18-02-2006, 22:19 ]
Metr jako jednostka miary różni się od sumeryjskich o 0,4 mm, niewiele zmieniło się wciągu 5000 lat.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości