[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Cuda Jana Pawła Wielkiego


Dodano: 2005-06-17 16:06:43 | Wyświetleń: 14463 | Przeczytam później
Nie tylko wielbiący Jana Pawła II zwykli ludzie chcą, by został świętym. Kardynał Francesco Marchisano zdradził, że Ojciec Święty uzdrowił go w cudowny sposób.(..)

- To było już po jego wyborze na papieża. Cierpiałem wtedy na rzadką chorobę gardła, a po operacji miałem częściowy paraliż strun głosowych i ledwie mogłem mówić. Jan Paweł II zaprosił mnie na lunch. Tak bardzo chciał usłyszeć, co mówiłem, że nachylał się do mnie i wysilał, żeby mnie zrozumieć.
W końcu dotknął mojej szyi w miejscu, które było operowane, mówiąc, że modlił się za mnie i że wkrótce wyzdrowieję - opowiada nam kard. Francesco Marchisano (75 l.), zarządca Bazyliki św. Piotra w Watykanie. - I tak się stało. Wkrótce zacząłem normalnie mówić, choć lekarze sami w to nie wierzyli.
Marchisano nie ma wątpliwości, że Jan Paweł II zasługuje na to, by zostać świętym. (...)

(Fakt nr 83)

Papież mieszka z nami

Po raz pierwszy od 12 lat zablokowały się drzwi wejściowe i trzeba je było wyważać, a z kranu nagle pociekł mocny strumień wody.
- Przypadek? Możliwe. Ale ja czuwam, jakby tu zjawił się dawny domownik. Myślę, że to może duch Ojca Świętego - mówi Dorota Bielatowicz (36 l.).
Niczym niewyróżniający się dom przy Tynieckiej 10 położony jest niedaleko Wawelu. W dwupokojowym mieszkaniu na parterze mieszkał w latach 1938-1944 student Karol Wojtyła, przyszły Papież. Od 1993 r. zajmuje je Dorota Bielatowicz. Przydział na ten lokal dostała z kwaterunku i żyje w nim z czworgiem dzieci.
- To Opatrzność sprawiła, że tu właśnie trafiłam - nie ma wątpliwości.
Tuż po śmierci Papieża w krakowskim mieszkaniu zablokowały się drzwi wejściowe. Pani Dorota, która teraz tu mieszka, nie miała innego wyjścia, musiała je wyłamać.
- Chyba Ojciec Święty przyszedł i zamknął się, by przez chwilę być sam - komentuje lokatorka. Potem z zakręconego kranu nagle zaczęła się lać woda.
- Karol Wojtyła przyszedł się chyba wykąpać - śmieje się z dziećmi. Osobiście z dawnym lokatorem mieszkania spotkała się podczas pielgrzymki w 2002 r. Jan Paweł 11 zairzymał się przed domem przy Tynieckiej.
- To tak, jakby Watykan przyjechał do mnie, zwykłej osoby Jak Go dotknęłam, czułam się tak, jakbym dotknęła samego Pana Boga.
Była w szoku, gdy kilka tygodni później z Watykanu dostała podziękowanie za gościnę i prezenty oraz - co dla niej najważniejsze - błogosławieństwo.
Jego Świątobliwość kieruje życzenia i błogosławieństwo w sposób szczególny do Pani, otacza swą modlitwą Jej Rodzinę, wypraszając potrzebne łaski i dary Bożej dobroci - pani Dorota czyta ze wzruszeniem watykańskie pismo (...)

(Super Express nr 84)

Abp Dziwisz świadkiem cudu?

To nie koniec sensacyjnych wiadomości. Innym - wiarygodnym dla kurii - świadkiem cudu dokonanego za pośrednictwem Jana Pawła II może się okazać sam abp Stanisław Dziwisz. Włoscy watykaniści, Marco Tosatti i Andrea Tornielli, opisali w dziennikach „La Stampa" i "Il Giornale" rozmowę z osobistym sekretarzem Papieża, który w czerwcu 2002 r. miał im opowiedzieć historię uzdrowienia Amerykanina ciężko chorego na raka mózgu. Umierający Amerykanin miał już tylko trzy życzenia: spotkać Papieża, odbyć pielgrzymkę do Rzymu i wrócić do USA, by tam umrzeć.
Najprawdopodobniej latem 1998 r. Amerykanin został zaproszony do Castel Gandolfo, gdzie uczestniczył w mszy odprawianej przez Papieża, choć żyd, nieświadomy my kościelnych zakazów, przyjął komunię świętą i krótko rozmawiał z Papieżem. - Wkrótce potem otrzymałem telefon z wiadomością, że rak zupełnie zniknął - miał powiedzieć Dziwisz dziennikarzom.

(Gazeta Wyborcza nr 84)

Wygrał ze śmiercią

Po urodzeniu dziecka lekarze przepowiedzieli małżonkom Bernhardowi i Mary Mulligan z Dublina w Irlandii, że dziecko ich umrze, ponieważ jego nerki nie pracują. Stwierdzili, że w tym przypadku tylko cud może pomóc. 20 września 1979 roku Papież przybył do Dublina. Zrozpaczona matka podała Janowi Pawłowi II dziecko. Papież pogłaskał je. Za jakiś czas Ojciec Święty otrzymał list, w którym szczęśliwa matka pisała: Ojcze Święty, Bóg podarował mojemu dziecku zdrowie. To jest cud. (...) 27 lutego 1981 roku Papież odwiedził Manilę na Filipinach. Na skraju ulicy na wózku czekała już na niego 51-letnia zakonnica, matka Vangie. Była ona od 1967 roku sparaliżowana na skutek upadku. Jan Paweł II zatrzymał się, położył ręce na jej głowie i wyszeptał modlitwę. Minutę później siostra podniosła się z wózka, wołając: Ja mogę chodzić. Zaraz też odprowadziła Ojca Świętego wraz z ciżbą ludzi na własnych nogach.

Wróciła chęć do życia

W styczniu 1980 roku Watykan zaprosił sparaliżowaną 10-letnią dziewczynkę Stefanię Mosca do letniej rezydencji papieskiej Castel Ggandolfo. Na powitanie Ojciec Święty pocałował dziewczynkę w czoło. Matka wkrótce opowiedziała mu cały przebieg wydarzenia: Z powodu choroby córka zupełnie straciła chęć do życia, nic nie mówi, a nawet nic nie je.
Po pocałunku Papieża wszystko się jednak odmieniło. Dziecko zaczęło po bohatersku walczyć o chęć do życia i wyzdrowienie. W czasie drugich odwiedzin dziewczynka była już wesoła i bez wózka inwalidzkiego. Zakonnica Ofelia Trespalacjos przed 20 laty przeżyła upadek z urwiska, skutkiem czego została przykuta do łóżka. W lipcu 1986 roku Papież odwiedził klasztor i pobłogosławił zakonnice. Trochę później kobieta wstała ze swego łoża i rzekła: Jan Paweł II uzdrowił mnie. Obecnie ma ona 91 lat.

Białaczka ustąpiła

W 1990 roku Papież w czasie podróży zagranicznej odwiedził Meksyk. W diecezji Zacatecas przyniesiono mu Herona Brodillo, wtedy 4-letniego chłopca chorego na białaczkę. Papież pobłogosławił go i białaczka wkrótce ustąpiła. Kardynał Javier Lazano Berragon stwierdził wtedy: Stałem obok i widziałem, jak Papież pobłogosławił chłopca, ucałował i uzdrowił. Meksykańscy lekarze stwierdzili, że fakt ten jest dla medycyny niewytłumaczalny.

(Artykuł z pisma Bild przetłumaczył z niemieckiego Bernard Jacek Standara www.wm.pl)

Tysiące świadectw o uzdrowieniach

Opisane przypadki to kropla w morzu cudów przypisywanych Papieżowi - mówią watykaniści. Poświęcone cudom Jana Pawła II archiwum watykańskiego Sekretariatu Stanu liczy ponoć tysiące wpisów. Wierni donoszą o uzdrowieniach podczas środowych audiencji Papieża, w czasie Jego pielgrzymek, a nawet podczas telewizyjnych transmisji Jego mszy. Watykan za życia Jana Pawła II trzymał w tajemnicy te świadectwa. Po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego będą one sprawdzane przez komisję lekarzy różnych wyznań, którzy orzekną, czy rzeczywiście tych uzdrowień nie da się wytłumaczyć wiedzą lekarską. (...)

(Gazeta Wyborcza nr 84)

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • max (2008-04-20 13:12:36) #84 | RAPORT
    Jeśli ludzie umierają obwinia się za to lekarzy,

    jeśli powracają do zdrowia przypisuje się to bogom

    Odpowiedz
  • mark (2008-04-20 01:06:41) #87 | RAPORT
    Wielkie cuda i dobro czynił JAN PAWEŁ ja i moja żona zaznaliśmy tej łaski .

    Odpowiedz
  • lukasz92 (2008-12-10 17:17:01) #1617 | RAPORT
    To nie możliwe żeby tysiące przypadków było dziełem zrządzenia losu

    Odpowiedz
  • Monia (2009-01-19 22:49:09) #1992 | RAPORT
    Ludzie widzą to chcą widzieć. JPII był politykiem.

    Odpowiedz
  • Keeper (2009-04-05 20:58:22) #2733 | RAPORT
    JPII był wielkim człowiekiem i na pewno pośród tych wszystkich "cudów" są i prawdziwe cuda.

    Odpowiedz
  • KamilMozart (2009-06-11 19:50:22) #3172 | RAPORT
    Max słuchaj powiem Ci jedno wiara czyni cuda, nie wiem czy Bóg istnieje, czy to kosmici są uważani za bogów (Boga) ale wiem jedno, że wierząc łatwiej żyć

    Odpowiedz
  • gość (2009-06-13 22:13:50) #3192 | RAPORT
    Monia jak możesz nazywać Jana Pawła II politykiem? On był wielkim człowiekiem i wielu ludzi zawdzięcza mu życie i zdrowie.. Żałuje, że nigdy nie byłem na żadnej jego pielgrzymce do Polski;/

    Odpowiedz
  • Dorota (2009-09-11 15:14:31) #3813 | RAPORT
    Byłam na pielgrzymce w swoim życiu tylko raz podczas wizyty JP2 w Tarnowie ale tego co przeżyłam nie da się opisać... Do dzisiaj pamiętam przejazd Ojca Świętego i jestem szczęśliwa że widziałam Go tak blisko

    Odpowiedz
  • MarkoPolo (2009-10-15 17:13:27) #3918 | RAPORT
    W coś trzeba wierzyc !!! Dla mnie Jan Paweł II obudził moją podświadomośc i chęc życia i uśmiechu na dużo dalej !!! (jestem po bardzo poważnym wypadku samoch.), (i tak trzymac ).

    Odpowiedz
  • Trzeźwo myślący człowiek (2009-10-13 13:03:16) #3929 | RAPORT
    Chrześcijaństwo to najbardziej zdegenerowana i okrutna organizacja przestępcza. Jeśli ktoś jest jej zagorzałym wyznawcą, niech dowie się, ile zła Kościół wyrządził:
    -krwawe tępienie wiary rodzimej
    -Święta Inkwizycja
    -mordowanie 'pogan', Żydów i innowierców
    -polowania na heretyków i czarownice
    -majętność księży, biskupów i papieży (również Jana Pawła II), okradanie zwykłych ludzi (np. dziesięcina)
    -zwalczanie masonerii, wróżbiarstwa i New Age
    -mieszanie się Kościoła do władzy (od czasów Cesarstwa Rzymskiego)
    -zwalczanie teorii Darwina, hamowanie rozwoju nauki.
    -kult 'świętych '(większość z nich to arystokraci i hrabiowie)
    -zniszczenie wielu pozaeuropejskich kultur (Aztekowie, Inkowie )
    -straszenie ludzi piekłem
    -liczne fałszywe 'cuda'
    -zbyt ascetyczne podejście do życia
    Powód zepsucia Zachodu
    Fanatyzm islamski został również zainspirowany fanatyzmem chrześcijańskim ( krucjaty , zakony rycerskie)

    Odpowiedz
  • nie praktykująca (2010-02-10 20:29:37) #4555 | RAPORT
    chrześcijaństwo to religia, to m.in. 10 przykazań. A czy ktoś ma wątpliwości że one są złe? Religia to jedno, kościół to drugie. Najważniejsza jest nasza wiara, bez niej nie da się żyć.

    Odpowiedz
  • Hess (2010-03-03 09:38:10) #4638 | RAPORT
    Zgadzam sie z Monia.JP2 to polityk.papiez to zwykly urzad zwierzchniczy kosciola katolickiego.wszyskie cuda i wspaniala legenda wokol JP2 zostala przez katolikow stworzona po to zeby przyspieszyc proces kanonizacyjny.dziwne ze nikt nie mowil o tych wielkich cudach za zycia papieza

    Odpowiedz
  • Grześ (2010-05-04 23:48:04) #4904 | RAPORT
    Jakieś 10 lat temu byłem ateistą, mój ojciec i matka tak samo. Jednak dzięki Janowi Pawłowi II przejrzałem na oczy i się nawróciłem, przyjąłem sakramenty, przeczytałem Pismo Święte i jestem dobrym katolikiem, który codziennie się modli oto, aby Bóg wybaczył mi wszystkie złe słowa wypowiedziane przeciwko niemu. SANTO SUBITO !!!!!!

    Odpowiedz
  • Aq (2011-03-13 23:41:34) #6131 | RAPORT
    Fakty są takie - JPII był politykiem i do polityki się mieszał - a temu przeczy zasada chrześciaństwa, więc sprzeciwiał się samemu Jezusowi...a co do cudów to istnieje coś takiego jak efekt placebo...wiara to wielkie narzędzie do do kierowania szarym ludem...wiara to władza...a autorytety są po to by lud wierzył i dał się sobą kierować...Bóg istnieje, ale Bóg a JPII to dwie różne rzeczy...Bóg jest wszystkim i jest wszedzie, Bóg jest we mnie, w Tobie, w Nas...

    Odpowiedz
  • jahmes (2011-06-25 01:31:57) #6685 | RAPORT
    Kim jest człowiek,który pozwala na budowanie kultu własnej osoby,ba! Uczestniczy czynnie w celebracji kilku pomników ku swojej czci? Który w dodatku każe wierzyć,że jego słowa są wyrocznią,a nie PISMO ŚWIĘTE? Cuda? Chyba na kiju. Prędzej można uwierzyć we wszystkie teorie spiskowe razem wzięte niż w rzekomą świętość JP2. Byłem na pielgrzymkach np. w Sandomierzu. Gdy widziałem tą kaleką duchowość ludzi,którzy muszą WIDZIEĆ NA WŁASNE OCZY obiekt swojego kultu,zrozumiałem,że BOGU i JEZUSOWI daleko jest do IDOLA Wojtyły.A te cuda to między Andersena i braci Grimm.

    Odpowiedz
  • Al390 (2011-06-27 13:08:44) #6694 | RAPORT
    No cóż, bardzo ciekawe jest Twoje zdanie na temat Jana Pawła II, ale chyba nie zrozumiałeś artykułu ani Jego osoby. JP nie budował wcale kultu swojej jednostki, nie przyrównuj go do "reinkarnacji bogów" Sai Baby, dla ludzi JP i jego cuda są widocznym efektem boskiej energii, boskiego wpływu na nasze życie. JP nie mówił aby wierzyć w Jego boskość itd., on do końca pozostał sługą Boga. Dla ludzi Jego wiara jest wyznacznikiem tego, jakim chrześcijaninem, a także człowiekiem należałoby być. Dlatego był szanowany i uznany za kogoś "lepszego" w wierze od innych kapłanów.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • stary krakus (2011-10-02 16:16:43) #6985 | PW | RAPORT
    Po przeczytaniu komentarzy do artykułów o cudach JP II, napłynęła do mej głowy gęsta chmura pytań. Osoby wierzące w opisane przez dziennikarzy cuda, to jak mniemam, katolicy. Mają więc prawo filtrować swoje myśli przez pryzmat osobistych przekonań, lub pozostawić na boku przemyślenia, na korzyść niepodważalnej wiary i dla nich to jest jasne.
    Wobec tego, że moje przekonania mają inny rodowód, proszę o wyjaśnienie. Czy osoby chore, pielgrzymujące do Mekki w ramach hadżidżu, lub w podróżach do Medyny, w nadziei iż zostaną uzdrowione, po czym faktycznie uzdrowienia doznają, to też cud? A może to Szatan czyni konkurencyjne figle Janowi Pawłowi II? Tak, jak również zdarza się to podróżującym do świętych miejsc wyznawcom buddyzmu lub hinduizmu. Tyle, że dla tych religii czy filozofii to nie są cuda, ich filozofia radzi sobie z tym problemem. Dla nich cudem jest Koran, bądź droga do osiągnięcia doskonałości.
    Katolickie kryteria cudu zdefiniował w XVIII w. papież Benedykt XIV. Zdefiniował tym samym wyznacznik, w co wierzyć, gdy ktoś raptem ozdrowieje, a do tego zgodnie z jego oczekiwaniami. Współcześnie ks. A Posadzki w art. ”Cud a odkrycia naukowe”, opatrzył papieskie pojęcie cudu definicją transcendentności, co dla mnie, ignoranta, w wolnym tłumaczeniu brzmi: nie myślcie, bo i tak nie pojmiecie. No i tak wg mnie, funkcjonuje w katolicyźmie XXI wieku to pojęcie cudu. Tyle, że Św. Augustyn stwierdził: „Cuda nie są wbrew naturze, lecz wbrew temu co wiemy o naturze”. Ale jeśli coś jest transcendentne, to czy nie pozbawione sensu jest szukanie wiedzy o naturze? A że mamy braki w wiedzy o naturze, to normalne bo to wiedza transcendentna. I w ten sposób zbudowano karuzelę pojęć, a to urządzenie, jak wiemy ce***e wyłącznie ruch obrotowy, czyli tzw. w koło Macieju. Jeśli jednak porzucimy karuzelę a wyruszymy w liniowy szlak poznania nowego, w tej wędrówce zobaczymy możliwości kahunów, joginów, lekko otrzemy się o pole Sheldraka i wiele, wiele innych teorii, skutecznie przez naszych „przewodników” skrywanych. Jako że wiedza, nauka nie jest wartością statyczną, jest dynamiczną, w takiej podróży mamy dwie alternatywy: zamknąć oczy by nie dostrzec tego, co nie jest zgodne z naszymi przekonaniami, np. u cudzie, lub zweryfikować swoje dotychczasowe poglądy i otworzyć umysł.
    Inna myśl, a zarazem pytanie, które nie daje mi spokoju. Jeśli transcendentność uznamy za określoną przez Boga granicę dozwolonego pojmowania rzeczywistości, wówczas z czystym sumieniem, w miękkich kapciach przyjętych dogmatów zasiądziemy na wygodnej kanapie samozadowolenia. Wyłączymy rozum i intelekt, leniwie chłonąc z pełną akceptacją a priori, usłużnie podsuwane, gotowe, już przeżute przez duchowych przywódców treści tzw. prawd. Taki stan ilustrują znakomicie słowa pewnej kobiety, zapytanej przeze mnie o jej zdanie na jakiś temat „duchowy”. Odrzekła: „panie, my jesteśmy za głupi, od tego mamy księdza, by nam tłumaczył”. Czy takimi słowami nie obraża Stwórcy, czy ona nie mówi: Panie, nie potrzebuję umysłu, jakim mnie obdarzyłeś!
    Pozwoliłem sobie wyjawić moją opinie, proszę jednak nie odbierać tych osobistych, krytycznych spostrzeżeń jako ataku na przedmówców, mających odmienne poglądy. Raczej proszę moje słowa potraktować raczej jako formę ontologicznych przemyśleń.


    Odpowiedz
  • IrekJ (2011-12-05 13:08:41) #7080 | PW | RAPORT
    To prawda,że idiotów nie sieją!!! Oni sami sie rodzą!! Czasy średniowiecza i św.Inkwizycji powracają!!! Proponuję artykuły o efekcie PLACEBO!!

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"