1
00:00:05,400 --> 00:00:08,740
Radio Paranormalium, Wehikuł Wyobraźni i
UFO

2
00:00:08,740 --> 00:00:11,800
Historie zapraszają do Akademii

3
00:00:11,800 --> 00:00:15,280
Wszelkiej Fikcji. Szanowni Państwo,

4
00:00:15,280 --> 00:00:19,080
dzisiejszą audycję chciałem rozpocząć
początkowo

5
00:00:19,080 --> 00:00:22,580
w sposób taki troszkę bardziej luźny,
bardziej wesoły, nawiązać

6
00:00:22,580 --> 00:00:26,100
do bohatera dzisiejszej małpy, który to

7
00:00:26,100 --> 00:00:29,299
bohater, można powiedzieć moim głosem, od
niedawna w

8
00:00:29,300 --> 00:00:32,600
odcinkach przemawia do Państwa na

9
00:00:32,600 --> 00:00:35,900
antenie Radia Paranormalium oraz na naszym
kanale. Mowa oczywiście

10
00:00:35,900 --> 00:00:39,300
o Mustafie i Pamiętniku Jasnowidza.

11
00:00:39,300 --> 00:00:42,660
Natomiast dosłownie chwilę przed tym, jak
rozpoczęliśmy

12
00:00:42,660 --> 00:00:46,100
nagranie, wróciłem do domu, odpaliłem
internet

13
00:00:46,100 --> 00:00:50,220
i zdębiałem. Bo wiecie, umarł człowiek.

14
00:00:50,220 --> 00:00:53,580
Człowiek przez duże C. Człowiek, o

15
00:00:53,580 --> 00:00:57,220
którym można powiedzieć, że był jednym z

16
00:00:57,220 --> 00:01:00,400
kilku, może kilku

17
00:01:00,400 --> 00:01:03,960
naprawdę pożytecznych posłów. Człowiek,

18
00:01:03,960 --> 00:01:07,340
któremu nieobcy był los nie tylko innego

19
00:01:07,340 --> 00:01:10,899
człowieka, ale także zwierząt.

20
00:01:10,900 --> 00:01:14,440
I jestem po prostu w szoku, że to piękne
życie,

21
00:01:14,440 --> 00:01:17,680
tak pomocne życie, tak wcześnie się
skończyło, tak

22
00:01:17,680 --> 00:01:21,140
tragicznie. Chwilę potem, po przeczytaniu

23
00:01:21,140 --> 00:01:24,540
tych strasznych wiadomości dotarło do
mnie, że równie

24
00:01:24,540 --> 00:01:28,000
dobrze to mogłem być ja. Bo ja też

25
00:01:28,000 --> 00:01:31,220
poruszam się czasami rowerem, też czasami
widuję

26
00:01:31,220 --> 00:01:34,440
różne niezbyt bezpieczne

27
00:01:34,440 --> 00:01:37,660
akcje kierowców samochodów. Tutaj jeszcze
nie wiemy

28
00:01:37,660 --> 00:01:40,920
dokładnie, co się stało, ale niestety w
wieku

29
00:01:40,920 --> 00:01:44,500
36 lat zmarł tragicznie

30
00:01:44,500 --> 00:01:47,740
poseł Łukasz Litewka. I to jest taki

31
00:01:49,420 --> 00:01:52,840
moment, w którym naprawdę mam zagwozdkę,
co

32
00:01:52,840 --> 00:01:56,560
tak właściwie powiedzieć. Tyle myśli, tyle
emocji.

33
00:01:56,560 --> 00:01:58,960
Myślę, że nie tylko ja to dzisiaj
przeżywam.

34
00:02:00,360 --> 00:02:03,860
Więc może rozpocznijmy w końcu, troszkę
może

35
00:02:03,860 --> 00:02:07,240
smutno, ale jednak to kolejne spotkanie w

36
00:02:07,240 --> 00:02:10,580
AWF-ie, w Akademii Wszelkiej Fikcji. Przy
mikrofonie i za

37
00:02:10,580 --> 00:02:14,320
sterami technicznymi audycji jak zawsze
Aleksander Kiwelios,

38
00:02:14,320 --> 00:02:17,740
a po drugiej stronie połączenia
internetowego jest z nami jak zawsze

39
00:02:17,740 --> 00:02:21,620
gospodarz AWF, Marek Żelkowski. Halo, halo
Bydgoszcz.

40
00:02:21,620 --> 00:02:24,140
Halo, halo. Dzień dobry wieczór państwu.

41
00:02:25,180 --> 00:02:28,560
Tak, rzeczywiście okoliczności takie dosyć

42
00:02:28,560 --> 00:02:31,780
ponure się zrobiły. No ale tak bywa. Tak
po

43
00:02:31,780 --> 00:02:34,960
prostu bywa. Nic mądrzejszego w tej chwili
nie powiem.

44
00:02:37,500 --> 00:02:40,079
Już wielokrotnie w sumie na antenie w
czasie

45
00:02:40,140 --> 00:02:43,560
audycji pojawiały się tego rodzaju
komunikaty i

46
00:02:43,560 --> 00:02:45,080
to jest zawsze moment, w którym

47
00:02:46,920 --> 00:02:49,090
człowiek nie wie, co tak do końca
powiedzieć, bo

48
00:02:50,640 --> 00:02:54,940
co by nie powiedział, to właściwie

49
00:02:54,940 --> 00:02:58,400
słowa to za mało. A wracając do takiego

50
00:02:58,400 --> 00:03:01,980
zwykłego przebiegu toku audycji,

51
00:03:01,980 --> 00:03:06,020
powiedziałbym tak, że patrząc do
internetu,

52
00:03:06,020 --> 00:03:09,400
świat się jednak zmienia. Okazuje się, że

53
00:03:09,400 --> 00:03:12,720
AI może służyć nie tylko do pisania

54
00:03:12,720 --> 00:03:15,340
wypracowań dla uczniów.

55
00:03:15,340 --> 00:03:19,140
Wykorzystywana jest przez uczniów do
pisania wypracowań

56
00:03:19,140 --> 00:03:21,400
albo do wytwarzania ton

57
00:03:22,780 --> 00:03:25,780
lepszych lub gorszych obrazków. Ale

58
00:03:25,780 --> 00:03:29,280
AI może być również wykorzystywana

59
00:03:29,280 --> 00:03:32,420
do działań o charakterze naukowym,

60
00:03:32,420 --> 00:03:33,180
odkrywczym.

61
00:03:35,560 --> 00:03:39,120
Okazuje się, że sztuczna inteligencja już

62
00:03:39,120 --> 00:03:42,720
nie tylko proponuje nowe terapie badawcze,

63
00:03:42,720 --> 00:03:46,340
nie tylko proponuje nowe terapie

64
00:03:46,340 --> 00:03:49,600
lecznicze, ale zajmuje

65
00:03:49,600 --> 00:03:52,640
się, pomaga w odkrywaniu nowych

66
00:03:52,640 --> 00:03:55,340
planet. I proszę państwa,

67
00:03:56,360 --> 00:04:00,140
kilka, kilkanaście lat temu to, co

68
00:04:00,140 --> 00:04:03,240
mówię, a właściwie to, co za chwilę
powiem,

69
00:04:03,240 --> 00:04:06,700
byłoby sensacją naukową. Trąbiono by o

70
00:04:06,700 --> 00:04:09,760
tym dosłownie pod niebiosa. A

71
00:04:09,760 --> 00:04:13,160
dzisiaj? Dzisiaj te informacje, które za

72
00:04:13,160 --> 00:04:16,200
chwilę podam, one nawet nie trafiają do

73
00:04:16,200 --> 00:04:19,280
serwisów informacyjnych. No dobrze, ale co
nie

74
00:04:19,280 --> 00:04:22,180
trafia? Otóż badacze z

75
00:04:22,180 --> 00:04:25,480
Uniwersytetu w Warwick opracowali

76
00:04:25,480 --> 00:04:29,520
nowe narzędzie oparte właśnie na bazie
sztucznej inteligencji

77
00:04:29,520 --> 00:04:33,100
i to narzędzie pomogło przeanalizować
ogromne zbiory

78
00:04:33,100 --> 00:04:36,320
danych, które pozyskane zostały z

79
00:04:36,320 --> 00:04:39,560
misji TESS NASA i dzięki temu

80
00:04:39,560 --> 00:04:42,840
potwierdzono istnienie

81
00:04:42,840 --> 00:04:45,700
dziesiątek egzoplanet, a

82
00:04:45,700 --> 00:04:48,460
także odkryto zupełnie nowe

83
00:04:48,460 --> 00:04:51,340
obiekty. Główna autorka badania

84
00:04:51,340 --> 00:04:54,520
opublikowanego w czasopiśmie, ono się tak

85
00:04:54,520 --> 00:04:58,120
dziwnie nazywa, MNARS, doktor Marina

86
00:04:58,120 --> 00:05:01,440
Lafarga-Magro z Uniwersytetu w

87
00:05:01,440 --> 00:05:04,820
Warwick stwierdziła coś takiego: „Dzięki

88
00:05:04,820 --> 00:05:08,760
naszemu nowo opracowanemu systemowi Raven

89
00:05:08,760 --> 00:05:12,140
udało nam się zweryfikować istnienie 118
nowych

90
00:05:12,140 --> 00:05:15,440
planet i ponad 2000 wysokiej

91
00:05:15,440 --> 00:05:18,660
jakości kandydatów na planety, z czego

92
00:05:18,660 --> 00:05:21,840
prawie 1000 to obiekty zupełnie

93
00:05:21,840 --> 00:05:24,740
nowe. Jest to jeden z najlepiej

94
00:05:24,740 --> 00:05:28,620
scharakteryzowanych przykładów planet
bliskich

95
00:05:28,620 --> 00:05:31,760
i pomoże nam zidentyfikować

96
00:05:31,760 --> 00:05:34,800
najbardziej obiecujące układy do
przyszłych

97
00:05:34,800 --> 00:05:37,840
badań”. Bo proszę państwa, współczesne
projekty

98
00:05:37,840 --> 00:05:41,040
poszukiwania planet, one regularnie

99
00:05:41,040 --> 00:05:44,500
odkrywają tysiące potencjalnych obiektów.
I

100
00:05:44,500 --> 00:05:47,880
być może dlatego w tej chwili już to nie
jest

101
00:05:47,880 --> 00:05:50,840
taka sensacja, jak była kiedyś.

102
00:05:50,840 --> 00:05:53,880
Ale to odkrycie to jeszcze nie

103
00:05:53,880 --> 00:05:56,930
wszystko. Później nadchodzi czas dosyć

104
00:05:56,930 --> 00:06:00,440
drobiazgowej weryfikacji. Weryfikacji,
które z tych

105
00:06:00,440 --> 00:06:03,280
sygnałów wskazują na faktyczne istnienie

106
00:06:03,280 --> 00:06:06,736
egzoplanet.Oraz określenie

107
00:06:06,736 --> 00:06:09,696
przy okazji częstotliwości występowania

108
00:06:09,696 --> 00:06:13,695
poszczególnych ich typów. I to wciąż

109
00:06:13,696 --> 00:06:16,676
jest duże wyzwanie, bo przy użyciu

110
00:06:16,676 --> 00:06:19,976
wcześniej dostępnych technik to trwało i

111
00:06:19,976 --> 00:06:23,195
trwało. Dzięki tej nowej

112
00:06:23,196 --> 00:06:26,936
metodzie zespół z Uniwersytetu Warwick

113
00:06:26,936 --> 00:06:30,556
mógł wyjść poza takie pojedyncze odkrycia

114
00:06:30,556 --> 00:06:33,936
i naprawdę szczegółowo zbadać

115
00:06:33,936 --> 00:06:37,556
wielką populację bliskich planet, bliskich

116
00:06:37,556 --> 00:06:40,916
egzoplanet. W tych nowych

117
00:06:40,916 --> 00:06:42,796
badaniach, proszę sobie wyobrazić,

118
00:06:42,796 --> 00:06:46,476
przeanalizowano dane

119
00:06:46,476 --> 00:06:47,496
na temat ponad

120
00:06:49,336 --> 00:06:52,516
2,2 miliona ciał

121
00:06:52,516 --> 00:06:55,756
niebieskich. Te wszystkie informacje

122
00:06:55,756 --> 00:06:59,256
zostały zebrane w ciągu czterech lat
działalności

123
00:06:59,256 --> 00:07:02,596
misji TESS, a wśród potwierdzonych
obiektów

124
00:07:02,596 --> 00:07:05,516
badacze wyróżnili kilka rodzajów

125
00:07:05,516 --> 00:07:08,876
potencjalnych planet. Pierwszy rodzaj to
planety o

126
00:07:08,876 --> 00:07:12,156
bardzo krótkim okresie obiegu, takie,
które krążą

127
00:07:12,156 --> 00:07:15,596
wokół swoich gwiazd w czasie krótszym niż
na

128
00:07:15,596 --> 00:07:19,036
przykład 24 godziny. Drugi typ

129
00:07:19,036 --> 00:07:22,076
to jest stosunkowo rzadki typ. Rzadka
klasa

130
00:07:22,076 --> 00:07:25,566
egzoplanet w tak zwanej pustyni
Neptunowej.

131
00:07:25,566 --> 00:07:28,656
To jest taki obszar w danym układzie

132
00:07:28,656 --> 00:07:31,676
planetarnym, gdzie w teorii nie

133
00:07:31,676 --> 00:07:35,316
powinno się znajdować wielkich

134
00:07:35,316 --> 00:07:38,796
planet, takich jak Jowisz, jak Saturn, a

135
00:07:38,796 --> 00:07:42,396
okazuje się, że one tam w różnych
odległych

136
00:07:42,396 --> 00:07:45,536
miejscach wszechświata po prostu są.

137
00:07:45,736 --> 00:07:48,976
Trzeba pewno będzie zmienić to, co wiemy o

138
00:07:48,976 --> 00:07:52,156
wszechświecie, a w każdym razie dołożyć do
tego

139
00:07:52,156 --> 00:07:55,696
odpowiednią teorię. A na razie po prostu
trzeba przyjąć to

140
00:07:55,696 --> 00:07:59,176
do wiadomości. Jest jeszcze trzeci typ. To

141
00:07:59,176 --> 00:08:01,996
planety bardzo blisko orbitujące.

142
00:08:04,356 --> 00:08:07,836
To znaczy planety podwójne, kręcące się

143
00:08:07,836 --> 00:08:11,176
wokół jednego środka masy. Trochę

144
00:08:11,176 --> 00:08:14,716
tak jak Ziemia i Księżyc. Układ taki
podwójny,

145
00:08:14,716 --> 00:08:17,956
tylko w tamtym przypadku są dwie w miarę

146
00:08:17,956 --> 00:08:20,836
równe sobie planety, czy też obiekty

147
00:08:20,836 --> 00:08:24,336
kosmiczne wirują wokół tego środka

148
00:08:24,336 --> 00:08:28,195
masy. I te pary planet

149
00:08:28,196 --> 00:08:31,216
nie dość, że krążą wokół tego środka masy,
to

150
00:08:31,216 --> 00:08:34,695
jeszcze krążą wokół gwiazd. Zaiste
niezwykle

151
00:08:34,696 --> 00:08:37,356
ciekawe. Proszę państwa,

152
00:08:38,756 --> 00:08:41,616
mówią naukowcy, którzy brali udział w
badaniu,

153
00:08:41,616 --> 00:08:45,016
że wyszkolili modele uczenia

154
00:08:45,016 --> 00:08:47,516
maszynowego w taki sposób, aby

155
00:08:47,516 --> 00:08:50,856
identyfikowały pewne wzorce danych. Takie

156
00:08:50,856 --> 00:08:54,516
wzorce, które mogą wskazywać na rodzaj

157
00:08:54,516 --> 00:08:57,796
wykrytego zdarzenia. Tak to określają
naukowcy. A chodzi po

158
00:08:57,796 --> 00:09:01,236
prostu o to, jaki rodzaj z tych wcześniej
wymienionych przeze

159
00:09:01,236 --> 00:09:04,536
mnie, z jakim rodzajem takich planet

160
00:09:04,536 --> 00:09:07,915
mamy do czynienia. No i cóż ja mogę

161
00:09:07,916 --> 00:09:11,256
powiedzieć? Te badania pokazują,

162
00:09:11,256 --> 00:09:14,476
że czasami sztuczna inteligencja jednak
się do

163
00:09:14,476 --> 00:09:17,836
czegoś przydaje. Wiem, wiem. Żartuję.

164
00:09:17,836 --> 00:09:21,096
Wiadomo, że się przydaje do wielu rzeczy,
ale to jest jeden z

165
00:09:21,096 --> 00:09:24,496
takich przykładów, kiedy bardzo namacalnie
widać, że

166
00:09:24,496 --> 00:09:27,456
rzeczywiście sztuczna inteligencja może

167
00:09:27,456 --> 00:09:30,036
wspomagać w taki istotny,

168
00:09:30,036 --> 00:09:33,216
bardzo konkretny, a jednocześnie bardzo

169
00:09:33,216 --> 00:09:37,216
efektywny sposób wspomagać naukowców.

170
00:09:37,216 --> 00:09:40,096
Te narzędzia zyskane przez

171
00:09:40,096 --> 00:09:43,736
astronomów rzeczywiście rozszerzają naszą
wiedzę.

172
00:09:43,736 --> 00:09:47,096
I ja się tak uśmiecham w tej chwili,
mówiąc do państwa, bo

173
00:09:47,096 --> 00:09:50,516
kiedy przypomnę sobie te wszystkie analizy
z

174
00:09:50,516 --> 00:09:53,636
lat 80. XX wieku, kiedy to

175
00:09:53,636 --> 00:09:56,936
mówiono: "Może trochę

176
00:09:56,936 --> 00:10:00,376
planet w naszej galaktyce jest, ale raczej
za

177
00:10:00,376 --> 00:10:03,836
dużo to ich nie ma". Trochę przesadzam,
ale te

178
00:10:03,836 --> 00:10:06,376
analizy były takie raczej mało

179
00:10:06,376 --> 00:10:09,406
entuzjastyczne. Tymczasem dzisiaj to, co

180
00:10:09,406 --> 00:10:12,776
odkrywają naukowcy, pokazuje, że

181
00:10:12,776 --> 00:10:16,276
ten nasz model wszechświata, to, co
wiedzieliśmy

182
00:10:16,276 --> 00:10:19,656
o wszechświecie, proszę państwa, od 80.
lat

183
00:10:19,656 --> 00:10:22,975
naprawdę nie upłynęło tak dużo czasu. To
było

184
00:10:22,975 --> 00:10:25,915
zupełnie coś innego niż

185
00:10:25,915 --> 00:10:28,856
teraz odkrywamy, niż jest w

186
00:10:28,856 --> 00:10:32,256
rzeczywistości. Ile jeszcze tego rodzaju

187
00:10:32,256 --> 00:10:35,315
tajemnic wszechświat przed nami chowa? Nie

188
00:10:35,316 --> 00:10:38,495
potrafię powiedzieć. Nikt z nas tego nie
potrafi powiedzieć,

189
00:10:38,496 --> 00:10:41,916
ale to jest może taka przestroga dla

190
00:10:41,916 --> 00:10:45,216
mnie na pewno, bo czasami człowiek

191
00:10:45,216 --> 00:10:48,656
zapędza się w takie pewniki i mówi: "O,
tak jest,

192
00:10:48,656 --> 00:10:52,676
a inaczej nie będzie". Okazuje się, że

193
00:10:52,676 --> 00:10:55,416
w nauce pewniki tak naprawdę

194
00:10:56,896 --> 00:11:00,096
chyba nie istnieją, bo zawsze znajdzie się
taki

195
00:11:00,096 --> 00:11:03,596
obszar, takie miejsce we wszechświecie,

196
00:11:03,596 --> 00:11:07,356
które postanowi zaprzeczyć tym naszym
pewnikom.

197
00:11:07,356 --> 00:11:10,636
I w sumie bardzo dobrze. Ja wierzę w

198
00:11:10,636 --> 00:11:13,836
otwartą, niestępowaną

199
00:11:13,836 --> 00:11:17,096
paradygmatami naukę. Naukę,

200
00:11:17,096 --> 00:11:20,196
która naprawdę jest ciekawa tego, jak

201
00:11:20,196 --> 00:11:23,856
jest, a nie mówi wszystkim wokoło,

202
00:11:23,856 --> 00:11:27,736
jak powinno być. Być może jestem
naiwniakiem.

203
00:11:27,736 --> 00:11:31,156
Dopuszczam taką myśl, ale naprawdę

204
00:11:31,156 --> 00:11:34,256
taka nauka, jak powiedziałem przed chwilą,
czyli ta otwarta,

205
00:11:34,256 --> 00:11:37,596
ciekawa wydaje mi się dobrym

206
00:11:37,596 --> 00:11:40,696
tropem. Nauka skostniała i

207
00:11:40,696 --> 00:11:43,696
taka w systemie feudalnym, którym

208
00:11:43,696 --> 00:11:47,316
profesorowie rządzą, a młodzi mają
słuchać,

209
00:11:47,316 --> 00:11:50,836
wydaje mi się aberracją. Zostawmy to, bo

210
00:11:50,836 --> 00:11:54,136
popadnę w jakieś takie

211
00:11:54,136 --> 00:11:57,656
smutne, smutaste tony. Przyjmijmy do

212
00:11:57,656 --> 00:12:01,036
wiadomości, że sztuczna inteligencja może
pomagać.

213
00:12:01,036 --> 00:12:04,196
Pomagać w tym wypadku odkrywać nowe

214
00:12:04,196 --> 00:12:07,452
egzoplanety.A teraz proszę państwa, żeby
jakoś

215
00:12:07,452 --> 00:12:10,792
choć trochę złamać rytm tych

216
00:12:10,792 --> 00:12:13,932
cotygodniowych audycji, zapraszam

217
00:12:13,932 --> 00:12:16,452
państwa na omówienie wybranych

218
00:12:16,452 --> 00:12:19,392
artykułów z majowego wydania

219
00:12:19,392 --> 00:12:22,772
Nieznanego Świata. Piotr Cielebiaś już

220
00:12:22,772 --> 00:12:23,112
czeka.

221
00:12:26,492 --> 00:12:29,872
Dzień dobry wieczór państwu. Zbliża się
maj,

222
00:12:31,072 --> 00:12:34,572
majówka, zbliża się piknik w

223
00:12:34,572 --> 00:12:37,932
Emilcinie. Wszystko się zbliża, ale

224
00:12:37,932 --> 00:12:40,932
wszystkich wyprzedził majowy numer

225
00:12:40,932 --> 00:12:44,252
Nieznanego Świata. A skoro już państwo
wiecie, że

226
00:12:44,252 --> 00:12:47,692
będziemy rozmawiali o nowym numerze
Nieznanego

227
00:12:47,692 --> 00:12:51,672
Świata, to oczywiście dzień dobry wieczór,

228
00:12:51,672 --> 00:12:55,172
Piotrze. Dzień dobry wieczór. Tak,
Nieznany

229
00:12:55,172 --> 00:12:58,592
Świat majowy wyprzedził wszystkich,
dlatego, że

230
00:12:58,592 --> 00:13:01,792
się ukazał około 20 kwietnia. Także

231
00:13:01,792 --> 00:13:05,152
widzicie, jaki to spryciarz. Drodzy
państwo,

232
00:13:05,152 --> 00:13:08,652
witajcie i czytelnicy i słuchacze. Ale
zanim

233
00:13:08,652 --> 00:13:12,432
opowiemy, co w tym numerze, to może trzy
słowa, gdzie

234
00:13:12,432 --> 00:13:15,712
ten Nieznany Świat majowy dostać. Jak
wiecie zmieniła się

235
00:13:15,712 --> 00:13:19,192
sytuacja z kioskami ruchu. Zmieniła się
tak, że one po prostu

236
00:13:19,192 --> 00:13:22,692
przeszły do historii. Zatem trzeba gazet
szukać na własną rękę w

237
00:13:22,692 --> 00:13:25,572
marketach, na tych

238
00:13:25,572 --> 00:13:29,232
specjalnych wystawkach. Zasadniczo

239
00:13:29,232 --> 00:13:32,972
dla niektórych to może być problem, bo
nikt wam tam nie poda

240
00:13:32,972 --> 00:13:36,192
tej gazety, jak to w kiosku bywało. Ale
wiecie,

241
00:13:36,192 --> 00:13:38,492
jest szansa jeszcze na to, że

242
00:13:40,192 --> 00:13:43,372
na przykład dostaniecie Nieznany Świat do
siebie do

243
00:13:43,372 --> 00:13:46,872
domu. Jeżeli wam się nie chce szukać,
możecie skorzystać z opcji

244
00:13:46,872 --> 00:13:50,352
prenumeraty, a jeżeli wolicie na przykład

245
00:13:50,352 --> 00:13:53,652
opcję elektroniczną, bo są tacy ludzie,
którzy

246
00:13:53,652 --> 00:13:56,692
nie korzystają już z papieru, to szukajcie

247
00:13:56,692 --> 00:13:59,912
e-wersji. Wszystkie informacje są podane

248
00:13:59,912 --> 00:14:03,372
poniżej w opisie. Wspierajcie nas, bo

249
00:14:03,372 --> 00:14:06,472
warto. Funkcjonowanie Nieznanego Świata
jest

250
00:14:06,472 --> 00:14:09,712
uzależnione od bazy czytelniczej.
Pamiętajcie, że zostaliśmy

251
00:14:09,712 --> 00:14:13,252
jedynym polskim w pełni czasopismem

252
00:14:13,252 --> 00:14:16,672
o tej tematyce na rynku. Pamiętajcie więc
o

253
00:14:16,672 --> 00:14:19,672
nas co miesiąc. Tradycyjnie

254
00:14:19,672 --> 00:14:23,252
zaczynam kartkować nowy numer i

255
00:14:23,252 --> 00:14:26,192
natykam się na artykuł: „Piotr

256
00:14:26,192 --> 00:14:29,692
Lebiedziński, zapomniany geniusz i badacz

257
00:14:29,692 --> 00:14:33,152
metapsychiki”. Piotrze, cóż za

258
00:14:33,152 --> 00:14:35,012
tajemnica kryje się za tym tekstem?

259
00:14:36,261 --> 00:14:39,572
Bardzo ciekawa postać, muszę powiedzieć.

260
00:14:39,572 --> 00:14:42,092
Piotr Lebiedziński, zapomniany polski

261
00:14:42,092 --> 00:14:45,472
wynalazca. Chciałoby się powiedzieć trochę
polski

262
00:14:45,472 --> 00:14:49,572
Tesla, konstruktor, pionier
kinematografii,

263
00:14:49,572 --> 00:14:52,952
ale nie tylko. Okazuje się, że
Lebiedziński

264
00:14:52,952 --> 00:14:56,452
oprócz tego, że interesował się
najnowszymi wówczas za

265
00:14:56,452 --> 00:14:59,992
jego życia trendami i technikami, takimi
jak fonografia

266
00:14:59,992 --> 00:15:03,352
czy fotografia, był też zainteresowany

267
00:15:03,352 --> 00:15:06,872
niezwykłymi możliwościami ludzkiego mózgu
i razem

268
00:15:06,872 --> 00:15:10,132
z Julianem Ochorowiczem, postacią równie

269
00:15:10,132 --> 00:15:13,972
zasłużoną na wielu polach, trochę
zapomnianą

270
00:15:13,972 --> 00:15:17,132
jednak, prowadził badania i

271
00:15:17,132 --> 00:15:20,452
eksperymenty związane z parapsychologią.
Po prostu. Oni to nazywali

272
00:15:20,452 --> 00:15:23,631
metafizyką, ale to spełniało

273
00:15:23,632 --> 00:15:27,052
wszelkie wymogi dzisiejszych badań

274
00:15:27,052 --> 00:15:30,912
parapsychologicznych. Ich, jak to w tamtej
epoce,

275
00:15:30,912 --> 00:15:34,172
najbardziej interesowały media
spirytystyczne, a

276
00:15:34,172 --> 00:15:37,752
było ich dużo. Pamiętamy chociażby takie
nazwiska jak Franek Kluski

277
00:15:37,752 --> 00:15:41,572
czy Jan Guzik funkcjonujące w ówczesnej
Polsce.

278
00:15:41,572 --> 00:15:45,112
Ale nie tylko tym się zajmował
Lebiedziński. Jakie były jeszcze

279
00:15:45,112 --> 00:15:48,631
inne jego obszary zainteresowań
badawczych? O tym sobie

280
00:15:48,632 --> 00:15:51,951
w artykule doktor Stępień

281
00:15:51,952 --> 00:15:55,412
możecie przeczytać. On jest na początku
numeru

282
00:15:55,412 --> 00:15:58,932
majowego. Kartkuję dalej. I kolejny

283
00:15:58,932 --> 00:16:03,112
tekst, który przyciąga uwagę. Zresztą
tytuł

284
00:16:03,112 --> 00:16:06,452
jest taki, że po

285
00:16:06,452 --> 00:16:10,092
prostu musisz przeczytać. „Od wampiryzmu

286
00:16:10,092 --> 00:16:13,152
do komunizmu”. To jest artykuł Alicji

287
00:16:13,152 --> 00:16:16,612
Łukawskiej. Tak. Hrabia Drakula nam

288
00:16:16,612 --> 00:16:20,112
się raczej z komunizmem nie kojarzy. To
nie w tę stronę. Chciałoby się

289
00:16:20,112 --> 00:16:23,412
powiedzieć raczej towarzysz Wlad

290
00:16:23,412 --> 00:16:26,782
Drakula. Maj to Święto Pracy, wszyscy o
tym

291
00:16:26,782 --> 00:16:29,732
wiemy. A jak Święto Pracy, to oczywiście
ruch robotniczy,

292
00:16:30,772 --> 00:16:33,392
pochody w ustroju minionym.

293
00:16:34,412 --> 00:16:37,712
Starsi czytelnicy na pewno to pamiętają. W
tym

294
00:16:37,712 --> 00:16:40,832
przypadku jednak Alicja Łukawska, autorka,
którą

295
00:16:40,832 --> 00:16:44,032
pozdrawiamy, bierze na tapet intrygującą
legendę na

296
00:16:44,032 --> 00:16:47,332
temat związków komunizmu,

297
00:16:47,332 --> 00:16:49,992
bolszewizmu z wampiryzmem. To się

298
00:16:49,992 --> 00:16:53,412
wszystko zaczyna, wywodzi od pewnej

299
00:16:53,412 --> 00:16:56,872
legendy miejskiej, jednej z wielu, jakie
krążyły po Rosji

300
00:16:56,872 --> 00:17:00,432
Radzieckiej, mówiącej o czarnej Wołdze.

301
00:17:00,432 --> 00:17:03,072
Ona miała nocami krążyć po Moskwie,

302
00:17:03,072 --> 00:17:06,532
wyłapując przymusowych krwiodawców.

303
00:17:06,532 --> 00:17:09,991
Cel? Ożywienie towarzysza Lenina. Tutaj
nam

304
00:17:09,992 --> 00:17:13,592
się pojawia w tle postać Aleksandra
Bogdanowa, który

305
00:17:13,592 --> 00:17:16,932
tym wszystkim miał kierować i który miał
też w swoim życiu

306
00:17:16,932 --> 00:17:20,292
epizod fantastyczny. „Czerwona Gwiazda”
tak

307
00:17:20,292 --> 00:17:24,232
brzmiał wymowny tytuł jego dzieła.

308
00:17:24,232 --> 00:17:28,232
Tak, ta „Czerwona Gwiazda”. Zresztą o tym
autorka

309
00:17:28,232 --> 00:17:31,532
artykułu pisze. Bardzo nam się

310
00:17:31,532 --> 00:17:34,792
mocno kojarzy z Rosją radziecką, z

311
00:17:34,792 --> 00:17:38,152
komunizmem i w ogóle z tym wszystkim. Ale

312
00:17:38,152 --> 00:17:41,532
tak, właśnie „Czerwona Gwiazda” to

313
00:17:41,532 --> 00:17:44,612
była powieść napisana jeszcze w

314
00:17:44,612 --> 00:17:47,672
czasach carskich. Powieść jak

315
00:17:47,672 --> 00:17:50,792
najbardziej fantastycznonaukowa. Bohaterem

316
00:17:50,792 --> 00:17:54,132
powieści Aleksandra Bogdanowa jest niejaki

317
00:17:54,132 --> 00:17:57,752
Leonid. Leonid to jest

318
00:17:57,752 --> 00:18:00,012
rewolucjonista i

319
00:18:00,012 --> 00:18:03,612
intelektualista. To się czasami
przynajmniej

320
00:18:03,612 --> 00:18:06,992
mnie kłóci, ale załóżmy, że

321
00:18:06,992 --> 00:18:10,092
licentia poetica.W każdym razie jest to
człowiek

322
00:18:10,092 --> 00:18:13,152
głęboko zaangażowany w walkę o przemianę

323
00:18:13,152 --> 00:18:16,452
ustrojową, o przemianę społeczną na

324
00:18:16,452 --> 00:18:19,932
Ziemi. I w pewnym momencie jego życie

325
00:18:21,132 --> 00:18:24,452
ulega dosyć radykalnej zmianie,

326
00:18:24,452 --> 00:18:27,472
ponieważ spotyka tajemniczą osobę,

327
00:18:27,472 --> 00:18:30,852
tajemniczego przybysza, który tak
naprawdę, już nie

328
00:18:30,852 --> 00:18:34,072
będę państwa trzymał w niepewności,
okazuje się reprezentantem

329
00:18:34,072 --> 00:18:37,312
cywilizacji marsjańskiej. I

330
00:18:37,312 --> 00:18:40,752
Leonid zostaje zaproszony i odbywa podróż

331
00:18:40,752 --> 00:18:44,232
na tegoż właśnie Marsa. Na Marsie

332
00:18:44,232 --> 00:18:47,352
odkrywa społeczeństwo funkcjonujące według

333
00:18:47,352 --> 00:18:50,852
zasad rozwiniętego komunizmu.

334
00:18:50,852 --> 00:18:54,672
Więc to nie jest taka abstrakcja
komunistyczna.

335
00:18:54,672 --> 00:18:57,892
On tam znajduje, nasz bohater, konkretne

336
00:18:57,892 --> 00:19:00,792
mechanizmy działania owej cywilizacji,

337
00:19:00,792 --> 00:19:04,172
organizację pracy, strukturę społeczną. W
ogóle

338
00:19:04,172 --> 00:19:08,092
utopia na pełnym rozkwicie.

339
00:19:08,092 --> 00:19:11,132
Ale jest też łyżka dziegciu w tym
wszystkim,

340
00:19:11,132 --> 00:19:14,432
bo nagle pewnym problemem okazują się

341
00:19:14,432 --> 00:19:17,772
zasoby Marsa. One się kurczą, a właściwie

342
00:19:17,772 --> 00:19:20,392
już są skurczone. I ta

343
00:19:20,392 --> 00:19:23,932
cywilizacja wysokorozwinięta,
komunistyczna

344
00:19:23,932 --> 00:19:27,232
zaczyna się zastanawiać, czy przypadkowo
dobrą

345
00:19:27,232 --> 00:19:29,892
drogą, dobrym rozwiązaniem wszelkich

346
00:19:29,892 --> 00:19:33,072
problemów nie byłaby kolonizacja, a

347
00:19:33,072 --> 00:19:36,592
właściwie, nazywając rzecz po imieniu,

348
00:19:36,592 --> 00:19:40,212
podbijanie innych planet. Powiem tak,

349
00:19:40,212 --> 00:19:43,752
że w świetle tego, co później się działo,
co

350
00:19:43,752 --> 00:19:47,192
wyprawiał Związek Radziecki, to

351
00:19:47,192 --> 00:19:50,412
prawie słowa prorocze naszego

352
00:19:50,412 --> 00:19:53,872
Aleksandra Bogdanowa. Ta powieść

353
00:19:53,872 --> 00:19:57,292
w Polsce się nie ukazała, aczkolwiek jest
dostępna. Ja ją

354
00:19:57,292 --> 00:20:00,732
czytałem po rosyjsku.

355
00:20:00,732 --> 00:20:04,152
Jeszcze mam taką umiejętność.
Przeczytałem.

356
00:20:04,152 --> 00:20:07,332
To nie jest porywające dzieło, ale na
pewno

357
00:20:07,332 --> 00:20:10,332
ciekawostka, jeśli chodzi o

358
00:20:10,332 --> 00:20:13,332
historię fantastyki naukowej, światowej

359
00:20:13,332 --> 00:20:16,392
fantastyki naukowej. Zresztą w samej

360
00:20:16,392 --> 00:20:19,492
powieści pewne związki z

361
00:20:19,492 --> 00:20:22,832
krwią również się pojawiają.

362
00:20:22,832 --> 00:20:26,291
Piotrze, Piotrze, kolejny ciekawy tekst,
który

363
00:20:26,292 --> 00:20:28,972
pojawia się w „Nieznanym Świecie”,

364
00:20:28,972 --> 00:20:32,512
dotyczy Wrocławia, a konkretnie

365
00:20:32,512 --> 00:20:36,452
czegoś, co można by nazwać wrocławskim
czakramem.

366
00:20:36,452 --> 00:20:39,872
O krakowskim wiele osób słyszało, ale o

367
00:20:39,872 --> 00:20:42,552
wrocławskim to nieco

368
00:20:42,552 --> 00:20:45,472
prowokacyjny tytuł ze strony Leszka
Mateli,

369
00:20:47,412 --> 00:20:50,552
który się wybiera na poszukiwanie miejsc
mocy w stolicy

370
00:20:50,552 --> 00:20:53,632
Dolnego Śląska i Śląska w ogóle. O co

371
00:20:53,632 --> 00:20:56,812
konkretnie chodzi z tym czakramem? O

372
00:20:56,812 --> 00:21:00,212
wyspę, Ostrów Tumski, Świętą Wyspę,
chociaż ona

373
00:21:00,212 --> 00:21:03,212
od dawna już tą wyspą tak naprawdę nie
jest.

374
00:21:03,212 --> 00:21:06,692
Natomiast jak pisze autor, pewne warunki
naturalne, które tam

375
00:21:06,692 --> 00:21:10,092
panują, zapewniają temu miejscu

376
00:21:10,152 --> 00:21:13,592
naturalną energetykę. I nie jest niczym

377
00:21:13,592 --> 00:21:16,472
dziwnym z tej perspektywy geomantycznej,

378
00:21:16,472 --> 00:21:18,881
radiestezyjnej, że właśnie w tym miejscu

379
00:21:20,072 --> 00:21:23,552
swoje siedziby mieli chociażby Celtowie,
później Ślężanie,

380
00:21:23,552 --> 00:21:26,872
Słowiańscy. To wskazuje też, że od

381
00:21:26,872 --> 00:21:30,272
zawsze doceniano pewne geomantyczne
warunki

382
00:21:30,272 --> 00:21:33,372
tego miejsca. Pamiętano o jego

383
00:21:33,372 --> 00:21:36,792
szczególnym znaczeniu. Leszek Matela
wspomina, że

384
00:21:36,792 --> 00:21:40,212
niegdyś przy wejściu na Most Tumski
zdejmowano

385
00:21:40,212 --> 00:21:43,232
nakrycie głowy na znak respektu dla tego
miejsca.

386
00:21:45,252 --> 00:21:48,672
Jego zdaniem silne wibracje sprawiają, że

387
00:21:48,672 --> 00:21:52,092
można mówić wręcz o tym czakramie
wrocławskim,

388
00:21:52,092 --> 00:21:55,612
mniej znanym od krakowskiego, który jest
wręcz legendarny

389
00:21:55,612 --> 00:21:58,452
i opowieść o nim ma wielu

390
00:21:58,452 --> 00:22:01,952
zwolenników. A czy w stolicy Dolnego
Śląska

391
00:22:01,952 --> 00:22:05,412
istnieje jego odpowiednik? To musicie sami
zdecydować

392
00:22:05,412 --> 00:22:08,772
sięgając do tekstu Leszka Mateli. Ale

393
00:22:08,772 --> 00:22:11,812
Marku, odejdźmy od tych tematów
historycznych, bo

394
00:22:11,812 --> 00:22:15,292
dzisiaj omawiamy w większości takie.

395
00:22:15,292 --> 00:22:18,692
Skupmy się na nauce niekonwencjonalnej. W
tym

396
00:22:18,692 --> 00:22:22,272
numerze jest twój materiał, wywiad
poświęcony

397
00:22:22,272 --> 00:22:25,772
między innymi medycynie informacyjnej. Cóż
to

398
00:22:25,772 --> 00:22:29,452
takiego jest? Jak to wytłumaczyć tym,
którzy nie wiedzą,

399
00:22:29,452 --> 00:22:32,012
o co chodzi i czego ciekawego można się

400
00:22:32,012 --> 00:22:35,792
dowiedzieć z tego materiału?

401
00:22:35,792 --> 00:22:39,572
Odpowiadając na pytanie wprost,

402
00:22:39,632 --> 00:22:42,592
medycyna informacyjna bazuje na

403
00:22:43,632 --> 00:22:47,092
istnieniu pola informacyjnego. Pola,

404
00:22:47,092 --> 00:22:50,172
które jest podstawą całej

405
00:22:50,172 --> 00:22:53,492
materialnej rzeczywistości, w tym również

406
00:22:53,492 --> 00:22:56,972
nas, ludzi. I dzięki temu polu

407
00:22:56,972 --> 00:23:00,112
można na zdrowie oddziaływać.

408
00:23:00,112 --> 00:23:03,612
Natomiast warto powiedzieć o samym
wywiadzie,

409
00:23:03,612 --> 00:23:06,912
bo ten wywiad jest pokłosiem mojej wizyty
w

410
00:23:06,912 --> 00:23:10,532
Poznaniu w zeszłym roku. Pod koniec,

411
00:23:10,532 --> 00:23:14,012
w listopadzie miałem okazję uczestniczyć

412
00:23:14,012 --> 00:23:17,082
w konferencji, którą zresztą we
wcześniejszym numerze

413
00:23:17,082 --> 00:23:20,552
„Nieznanego Świata” relacjonowałem. I

414
00:23:20,552 --> 00:23:23,432
to, wierzcie mi państwo, była konferencja,

415
00:23:23,432 --> 00:23:27,112
która naprawdę dawała do myślenia.

416
00:23:27,112 --> 00:23:30,412
Występowali tam przedstawiciele

417
00:23:30,412 --> 00:23:33,112
różnych dziedzin związanych z

418
00:23:33,112 --> 00:23:36,472
holistycznym podejściem do leczenia oraz

419
00:23:36,472 --> 00:23:38,472
do rozpatrywania naszej

420
00:23:38,472 --> 00:23:41,992
rzeczywistości. I muszę państwu
powiedzieć, że

421
00:23:41,992 --> 00:23:44,992
szeroki zakres różnych

422
00:23:44,992 --> 00:23:48,311
referatów, które zostały tam wygłoszone
właśnie od

423
00:23:48,312 --> 00:23:51,572
zdrowia, od oddziaływania

424
00:23:51,572 --> 00:23:54,712
dźwiękiem na człowieka, na

425
00:23:54,712 --> 00:23:58,052
oddziaływanie różnymi na przykład

426
00:23:58,052 --> 00:24:02,232
polami elektrycznymi, elektromagnetycznymi

427
00:24:02,232 --> 00:24:05,552
i tak dalej. Ja oczywiście nie opowiem

428
00:24:05,552 --> 00:24:08,892
państwu wszystkiego, bo tego się nie da
zrobić. Sama

429
00:24:08,892 --> 00:24:12,436
konferencja trwałaGrubo

430
00:24:12,436 --> 00:24:15,916
ponad dziewięć godzin, więc nie da się. Po
prostu

431
00:24:15,916 --> 00:24:19,396
się nie da, ale każda pliszka swój

432
00:24:19,396 --> 00:24:22,896
ogonek chwali. Wywiad jest niezwykle
ciekawy, bo sama

433
00:24:22,896 --> 00:24:26,336
organizatorka konferencji, z którą
prowadzę rozmowę,

434
00:24:26,336 --> 00:24:29,135
pani Dobrosława Kwiatkowska, to jest

435
00:24:29,136 --> 00:24:32,056
osoba o dużej energii

436
00:24:32,056 --> 00:24:36,176
organizacyjnej, ale też o ogromnej wiedzy

437
00:24:36,176 --> 00:24:39,396
dotyczącej holistycznego

438
00:24:39,396 --> 00:24:42,176
podejścia do zdrowia człowieka.

439
00:24:43,296 --> 00:24:46,756
Naprawdę byłem pod dużym wrażeniem i mam
nadzieję, że

440
00:24:46,756 --> 00:24:49,996
państwo po lekturze tego wywiadu również
będą pod

441
00:24:49,996 --> 00:24:53,516
wrażeniem. Ja tylko państwu powiem jedno.
Pod

442
00:24:53,516 --> 00:24:56,656
koniec konferencji nagle pojawiła się

443
00:24:56,656 --> 00:24:59,596
rzecz, która mnie urzekła. Ona może nie

444
00:24:59,596 --> 00:25:03,156
tyle wiąże się ze zdrowiem fizycznym. O
tym

445
00:25:03,156 --> 00:25:06,576
też jest mowa w wywiadzie i to w bardzo

446
00:25:06,576 --> 00:25:10,416
dużym stopniu, w dużych dawkach ta wiedza
jest podawana.

447
00:25:10,416 --> 00:25:13,996
Natomiast mnie urzekła historia związana

448
00:25:13,996 --> 00:25:17,736
z terapią psychologiczną,

449
00:25:17,736 --> 00:25:21,536
związana z wyłączeniem zmysłu

450
00:25:21,596 --> 00:25:24,936
wzroku. Człowiek z własnej woli

451
00:25:24,936 --> 00:25:27,456
udaje się do całkowicie

452
00:25:27,456 --> 00:25:30,796
wyciemnionego, zaciemnionego
pomieszczenia,

453
00:25:30,796 --> 00:25:33,836
pomieszczeń. Nie ma światła ani

454
00:25:33,836 --> 00:25:36,676
odrobiny. Zmysły natychmiast się

455
00:25:36,676 --> 00:25:40,156
wyostrzają po kilkunastu godzinach i

456
00:25:40,156 --> 00:25:43,916
jeśli człowiek spędzi w tej ciemności

457
00:25:43,916 --> 00:25:47,056
trochę sam ze sobą. Oczywiście tam są inni
ludzie,

458
00:25:47,056 --> 00:25:50,616
ale ciemność sprawia, że człowiek trochę

459
00:25:50,616 --> 00:25:54,196
zaczyna rozmawiać wewnętrznie, duchowo,
sam ze

460
00:25:54,196 --> 00:25:57,656
sobą. To też jest leczenie,

461
00:25:57,656 --> 00:26:00,736
tu cudzysłów, duszy, psychiki

462
00:26:00,736 --> 00:26:04,136
człowieka. I to też jest niezwykle
ciekawe, ale w

463
00:26:04,136 --> 00:26:05,776
tym wywiadzie, o którym mowa

464
00:26:07,656 --> 00:26:10,256
skupiamy się wspólnie z moją

465
00:26:10,256 --> 00:26:13,456
rozmówczynią na zdrowiu fizycznym, a

466
00:26:13,456 --> 00:26:17,376
to, o czym można się dowiedzieć, o tym,

467
00:26:17,376 --> 00:26:20,895
jak na to zdrowie można oddziaływać

468
00:26:20,896 --> 00:26:24,116
za pomocą bardzo fizycznych urządzeń.

469
00:26:25,856 --> 00:26:29,296
To są rzeczy niebywałe i bardzo dlatego
państwu

470
00:26:29,296 --> 00:26:33,176
ten artykuł polecam. Nie dlatego, że jest
mój.

471
00:26:33,176 --> 00:26:36,536
W numerze majowym oczywiście wiele innych
materiałów, w

472
00:26:36,536 --> 00:26:40,536
tym rubryki stałe, jak na przykład Okruchy
Wszechświata,

473
00:26:40,536 --> 00:26:44,056
które są poświęcone tajemnicom kosmosu.
Mamy też

474
00:26:44,056 --> 00:26:47,016
materiał doktor Bohaczak-Trąbskiej
poświęcony

475
00:26:47,016 --> 00:26:50,576
świętej sylabie Om. Jest też coś o
kronikach

476
00:26:50,576 --> 00:26:53,835
Akaszy. W numerze również dokończenie
tekstu Piotra

477
00:26:53,836 --> 00:26:57,056
Witolda Lecha na temat Osho, jednego z
najbardziej

478
00:26:57,056 --> 00:27:00,676
kontrowersyjnych guru indyjskich. Zatem

479
00:27:00,676 --> 00:27:03,996
szukajcie nas w kioskach, pamiętajcie o
nas co miesiąc. Te

480
00:27:03,996 --> 00:27:07,496
miesiące tak szybko lecą, że czasami się
człowiek nie orientuje, a już

481
00:27:07,496 --> 00:27:10,936
jest kolejny numer. Ale warto zawsze
znaleźć

482
00:27:10,936 --> 00:27:13,716
chwilę. Tym bardziej, że jest długi

483
00:27:13,716 --> 00:27:16,956
weekend. Jeżeli chcecie się dowiedzieć
więcej o numerze,

484
00:27:16,956 --> 00:27:20,496
zapraszam na www.nieznanyświat.pl.

485
00:27:20,496 --> 00:27:23,936
Jeżeli chcecie nabyć numer albo zobaczyć,
co

486
00:27:23,936 --> 00:27:26,516
tam jeszcze mamy na stanie, to wejdźcie na

487
00:27:26,516 --> 00:27:28,506
www.nieznany.pl.

488
00:27:32,656 --> 00:27:36,156
To proszę państwa, skoro były zapowiedzi

489
00:27:36,156 --> 00:27:39,556
związane z nieznanym światem, czas na
polecanki

490
00:27:39,556 --> 00:27:43,256
książkowe. Pierwszy tytuł, który wybrałem
na dzisiaj

491
00:27:43,256 --> 00:27:46,696
to „Powrót do Silent Hill”. Autor

492
00:27:46,696 --> 00:27:50,156
John Passarella, wydawnictwo Vesper.

493
00:27:50,156 --> 00:27:54,036
Książka na rynku od 24 kwietnia.

494
00:27:54,036 --> 00:27:57,896
To jest oficjalna powieściowa adaptacja
filmu

495
00:27:57,896 --> 00:28:01,416
„Powrót do Silent Hill”, bo

496
00:28:01,416 --> 00:28:04,736
na podstawie scenariusza autorstwa trojga

497
00:28:04,736 --> 00:28:07,876
autorów i na podstawie gry

498
00:28:07,876 --> 00:28:11,416
stworzonej również na potrzeby tego

499
00:28:11,416 --> 00:28:14,536
uniwersum, gry „Powrót do Silent Hill”.

500
00:28:16,976 --> 00:28:20,136
Na tej podstawie stworzono

501
00:28:20,136 --> 00:28:23,436
psychologiczny horror, który

502
00:28:23,436 --> 00:28:26,796
można nie tylko obejrzeć na ekranie, ale
również

503
00:28:26,796 --> 00:28:30,296
przeczytać. Gdy James otrzymuje tajemniczy
list

504
00:28:30,296 --> 00:28:33,536
od swojej utraconej miłości Mary, coś

505
00:28:33,536 --> 00:28:37,076
nieodparcie przyciąga go do Silent Hill,

506
00:28:37,076 --> 00:28:40,596
miasteczka niegdyś bliskiego i znajomego,
dzisiaj

507
00:28:40,596 --> 00:28:43,755
całkowicie pochłoniętego przez mrok. W

508
00:28:43,756 --> 00:28:47,676
trakcie rozpaczliwych poszukiwań James

509
00:28:47,676 --> 00:28:51,676
staje twarzą w twarz z monstrualnymi
istotami

510
00:28:51,676 --> 00:28:55,316
i stopniowo odsłania przerażającą prawdę,

511
00:28:55,316 --> 00:28:58,436
balansując na granicy przetrwania.

512
00:28:58,436 --> 00:29:02,556
Przypomnę, książka nosi tytuł „Powrót do
Silent Hill”.

513
00:29:02,556 --> 00:29:05,876
Autor John Passarella, wydawnictwo

514
00:29:05,876 --> 00:29:09,255
Vesper. Książka na rynku od 24

515
00:29:09,256 --> 00:29:13,056
kwietnia. Tego samego dnia na

516
00:29:13,056 --> 00:29:16,876
rynku wydawniczym pojawi się książka „Akta

517
00:29:16,876 --> 00:29:20,216
wroga”. Autor to Barry B.

518
00:29:20,216 --> 00:29:23,636
Longyear, również wydawnictwo Vesper. I
tak

519
00:29:23,636 --> 00:29:26,636
jak mówiłem, ta sama data premiery. „Akta

520
00:29:26,636 --> 00:29:30,196
wroga” to kompletne, jednotomowe wydanie

521
00:29:30,196 --> 00:29:34,016
legendarnego cyklu „Mój własny wróg”.

522
00:29:34,016 --> 00:29:37,296
Zbiór otwierają fragmenty tajemniczych
kronik

523
00:29:37,296 --> 00:29:41,176
Graków, w tym Mit Akawy,

524
00:29:41,176 --> 00:29:45,016
historia Uhe oraz obszerna część historii

525
00:29:45,016 --> 00:29:48,436
Sitsu Mat. To są fragmenty wprowadzające

526
00:29:48,436 --> 00:29:52,716
czytelnika w obcą i fascynującą kulturę,

527
00:29:52,716 --> 00:29:55,856
a następnie otrzymujemy opowieść „Mój
własny

528
00:29:55,856 --> 00:29:58,676
wróg” w wersji autorskiej. To jest

529
00:29:58,676 --> 00:30:02,196
pełnowymiarowa powieść rozbudowana

530
00:30:02,196 --> 00:30:04,576
z nagrodzonej noweli, która

531
00:30:04,576 --> 00:30:07,776
została zekranizowana przez studio

532
00:30:07,776 --> 00:30:10,576
Fox. Teraz dostajemy jej

533
00:30:10,576 --> 00:30:13,516
rozbudowaną wersję, a całości tego tomu

534
00:30:13,516 --> 00:30:16,516
dopełniają dwie kontynuacje. Pierwsza z
nich

535
00:30:16,516 --> 00:30:19,816
zatytułowana „Testament jutra”, druga

536
00:30:19,816 --> 00:30:23,024
„Ostatni wróg”.One domykają epicką

537
00:30:23,024 --> 00:30:26,183
opowieść o wrogości, porozumieniu

538
00:30:26,184 --> 00:30:29,564
i człowieczeństwie. Ten omnibus,

539
00:30:29,564 --> 00:30:32,844
który Państwu prezentuję, zawiera także
dwa eseje, które

540
00:30:32,844 --> 00:30:36,484
odsłaniają kulisy powstania cyklu.

541
00:30:36,484 --> 00:30:40,584
Pierwszy esej nosi tytuł: "O językach
obcych",

542
00:30:40,584 --> 00:30:43,964
a drugi: "Pędź, Draco, pędź!". Mamy

543
00:30:43,964 --> 00:30:47,244
też w tym tomie publikowany po raz

544
00:30:47,244 --> 00:30:50,564
pierwszy słownik dracki dla

545
00:30:50,564 --> 00:30:52,364
turystów. Przypomnę,

546
00:30:53,804 --> 00:30:57,684
wielki tom nosi tytuł: "Acta wroga".

547
00:30:57,684 --> 00:31:00,644
Autor Barry B. Longyear,

548
00:31:00,644 --> 00:31:03,704
wydawnictwo Vesper. Książka na rynku od

549
00:31:03,704 --> 00:31:07,644
24 kwietnia. Trzecia propozycja:

550
00:31:07,644 --> 00:31:11,144
"Zona. Trylogia. Ołowiany świt.

551
00:31:11,144 --> 00:31:14,024
Drugi brzeg. Droga donikąd." To

552
00:31:14,024 --> 00:31:17,124
oczywiście utwory Michała Gołkowskiego,

553
00:31:17,124 --> 00:31:21,124
wydawnictwo Fabryka Słów, a data premiery

554
00:31:21,124 --> 00:31:24,444
30 dzień kwietnia. Zapytaj stalkera, co

555
00:31:24,444 --> 00:31:27,904
koniecznie zabrać do Zony. Przewodnik po
terenie,

556
00:31:27,904 --> 00:31:31,144
poradnik życia w strefie i dobrą

557
00:31:31,144 --> 00:31:34,384
rozrywkę zapełniającą czas przy wieczornym

558
00:31:34,384 --> 00:31:38,024
ognisku. Wszystko w jednym. Oto

559
00:31:38,024 --> 00:31:41,344
Zona. Wchodzisz w to? Zresztą

560
00:31:41,344 --> 00:31:44,164
już jesteś. Stoisz na początku drogi

561
00:31:44,164 --> 00:31:47,604
prowadzącej do jądra ciemności. Tutaj

562
00:31:47,604 --> 00:31:50,524
wrogiem jest zło przyjmujące najróżniejsze

563
00:31:50,524 --> 00:31:53,384
postaci, imiona i kształty. Jednak

564
00:31:53,384 --> 00:31:56,964
najstraszniejszym, co można spotkać w
Zonie,

565
00:31:56,964 --> 00:32:00,244
jest człowiek. Powiadają, że najgorsza

566
00:32:00,244 --> 00:32:03,624
samotność jest wśród ludzi. Tutaj
pragniesz, aby

567
00:32:03,624 --> 00:32:06,724
najbliższym przyjacielem był ci karabin i

568
00:32:06,724 --> 00:32:10,524
granat w kieszeni. Reszta jest opowieścią.

569
00:32:10,604 --> 00:32:14,424
Książka składa się, tak jak wymieniłem
wcześniej,

570
00:32:14,424 --> 00:32:17,824
z takich utworów jak: "Ołowiany świt",
"Drugi

571
00:32:17,824 --> 00:32:20,444
brzeg", "Droga donikąd".

572
00:32:20,444 --> 00:32:23,824
Przypomnę "Zona. Trylogia."

573
00:32:23,824 --> 00:32:27,164
Autor Michał Gołkowski, wydawnictwo
Fabryka

574
00:32:27,164 --> 00:32:30,344
Słów. Data premiery 30

575
00:32:30,344 --> 00:32:33,784
kwietnia. Czas, proszę Państwa, teraz na

576
00:32:33,784 --> 00:32:36,964
korepetycje filozoficzne. Tak się złożyło,
że przez

577
00:32:36,964 --> 00:32:40,384
ostatnie tygodnie pojawiali się
filozofowie

578
00:32:40,444 --> 00:32:43,884
nieco mniej znani. Robiłem to świadomie,

579
00:32:43,884 --> 00:32:47,404
bo w historii egzystowała

580
00:32:47,404 --> 00:32:50,674
cała armia filozofów i czasami warto ich

581
00:32:50,674 --> 00:32:54,604
przywołać, bo to, co pisali, co mówili,

582
00:32:54,604 --> 00:32:58,304
co spisano, było czasami naprawdę ciekawe.

583
00:32:58,304 --> 00:33:01,844
Ale dzisiaj filozof, o którym

584
00:33:01,844 --> 00:33:04,964
myślę, że słyszał prawie każdy. Bo są

585
00:33:04,964 --> 00:33:08,504
filozofowie, którzy budują systemy i są

586
00:33:08,504 --> 00:33:12,084
tacy, którzy budują całe światy.

587
00:33:12,084 --> 00:33:14,704
Gottfried Wilhelm Leibniz

588
00:33:14,704 --> 00:33:17,684
zdecydowanie, proszę Państwa, należy do
tej drugiej

589
00:33:17,684 --> 00:33:21,013
kategorii. Bo jeśli potraktować te
wszystkie

590
00:33:21,013 --> 00:33:24,424
jego myśli poważnie, a warto to zrobić, to

591
00:33:24,424 --> 00:33:27,844
nagle okazuje się, że rzeczywistość nie
jest

592
00:33:27,844 --> 00:33:31,324
tym, czym się wydaje. Nie jest zbiorem

593
00:33:31,324 --> 00:33:35,484
rzeczy, tylko zbiorem punktów widzenia.

594
00:33:35,484 --> 00:33:38,444
I to bardzo osobliwych punktów

595
00:33:38,444 --> 00:33:41,904
widzenia. Ale zanim wejdziemy w ten
labirynt,

596
00:33:41,904 --> 00:33:45,944
zatrzymajmy się na chwilę przy samym
bohaterze.

597
00:33:45,944 --> 00:33:49,404
Bo Leibniz to nie był filozof

598
00:33:49,404 --> 00:33:53,564
w typie zamkniętego w wieży samotnika.

599
00:33:53,564 --> 00:33:56,864
To był człowiek-instytucja,

600
00:33:56,864 --> 00:34:00,024
dyplomata, matematyk, prawnik,

601
00:34:00,024 --> 00:34:03,424
historyk, wynalazca, współtwórca

602
00:34:03,424 --> 00:34:06,643
rachunku różniczkowego, co nawiasem

603
00:34:06,644 --> 00:34:10,304
mówiąc doprowadziło do słynnego konfliktu

604
00:34:10,304 --> 00:34:13,724
z Isaacem Newtonem. Człowiek, który

605
00:34:13,724 --> 00:34:16,964
próbował uporządkować świat nie

606
00:34:16,964 --> 00:34:20,244
tylko myślą, ale też za pomocą

607
00:34:20,244 --> 00:34:23,564
administracji. Może

608
00:34:23,564 --> 00:34:26,964
właśnie dlatego filozofia, którą

609
00:34:26,964 --> 00:34:30,414
głosił, ma w sobie coś z dobrze

610
00:34:30,414 --> 00:34:33,844
zaprojektowanego systemu. Wszystko ma tu
swoje

611
00:34:33,844 --> 00:34:36,944
miejsce, nic nie jest przypadkowe. Nawet

612
00:34:36,944 --> 00:34:40,784
przypadek, jeśli się dobrze przyjrzeć,

613
00:34:40,784 --> 00:34:43,744
okazuje się tylko pozorem,

614
00:34:43,744 --> 00:34:47,144
bo Leibniz kompletnie nie wierzył w

615
00:34:47,144 --> 00:34:49,984
chaos. Wręcz przeciwnie, uważał, że

616
00:34:49,984 --> 00:34:53,544
żyjemy w najlepszym z możliwych

617
00:34:53,544 --> 00:34:57,244
światów. Tu zaczyna się problem,

618
00:34:57,244 --> 00:35:00,564
bo kiedy słyszymy takie zdanie, to
odruchowo

619
00:35:00,564 --> 00:35:03,624
pojawia się sprzeciw. Najlepszy?

620
00:35:03,624 --> 00:35:06,724
Naprawdę? A te wszystkie wojny, te

621
00:35:06,724 --> 00:35:09,884
bezeceństwa, to cierpienie, a

622
00:35:09,884 --> 00:35:13,144
absurd codzienności? Czy to wszystko ma

623
00:35:13,144 --> 00:35:16,244
być częścią jakiegoś optymalnego

624
00:35:16,244 --> 00:35:19,464
projektu? A Leibniz

625
00:35:19,464 --> 00:35:22,984
odpowiada: tak, ale nie robi tego w sposób

626
00:35:22,984 --> 00:35:26,304
naiwny. Nie chodzi o to, że świat jest

627
00:35:26,304 --> 00:35:29,324
idealny w sensie potocznym. Chodzi o to,
że

628
00:35:29,324 --> 00:35:32,104
spośród wszystkich możliwych

629
00:35:32,104 --> 00:35:35,403
konfiguracji rzeczywistości Bóg

630
00:35:35,404 --> 00:35:38,124
wybrał tę, która jest logicznie

631
00:35:38,124 --> 00:35:41,484
najdoskonalsza, najbardziej spójna,

632
00:35:41,484 --> 00:35:44,704
najbogatsza w sens. Innymi

633
00:35:44,704 --> 00:35:47,784
słowy, proszę Państwa, mogło być

634
00:35:47,784 --> 00:35:50,904
gorzej i to znacznie gorzej. To

635
00:35:50,904 --> 00:35:54,184
podejście, które przedstawiłem, wywołało
później reakcję

636
00:35:54,184 --> 00:35:57,704
niemal alergiczną. Bo wystarczy

637
00:35:57,704 --> 00:36:00,544
przypomnieć chociażby złośliwą

638
00:36:00,544 --> 00:36:04,004
karykaturę, którą sporządził Voltaire w

639
00:36:04,004 --> 00:36:06,864
"Kandydzie", gdzie optymizm Leibniza

640
00:36:06,864 --> 00:36:09,903
zostaje dosłownie rozjechany

641
00:36:09,964 --> 00:36:13,264
przez rzeczywistość niczym idealny system

642
00:36:13,264 --> 00:36:16,284
przez pierwszą awarię. Ale zanim

643
00:36:16,284 --> 00:36:19,924
zaczniemy się z Leibniza śmiać,

644
00:36:19,984 --> 00:36:23,064
warto zrozumieć, co on właściwie próbował

645
00:36:23,064 --> 00:36:26,564
zrobić. Bo jego projekt jest ambitny do

646
00:36:26,564 --> 00:36:27,224
granic

647
00:36:28,964 --> 00:36:31,992
bezczelności.On nie chce

648
00:36:31,992 --> 00:36:35,452
tylko opisywać tego, co go otacza, czyli
nie

649
00:36:35,452 --> 00:36:38,632
chce opisywać jedynie świata. On chce

650
00:36:38,632 --> 00:36:42,432
wyjaśnić, dlaczego istnieje raczej coś

651
00:36:42,432 --> 00:36:45,252
niż nic. Bo przecież nic jest

652
00:36:45,252 --> 00:36:48,312
prostsze. I robi to za pomocą

653
00:36:48,312 --> 00:36:51,712
pojęcia, które brzmi niepozornie, a jest

654
00:36:51,712 --> 00:36:54,992
jednym z najbardziej niezwykłych
wynalazków w

655
00:36:54,992 --> 00:36:58,492
historii filozofii. Ten wynalazek

656
00:36:58,492 --> 00:37:01,992
to monady. Monady to nie są rzeczy

657
00:37:01,992 --> 00:37:05,392
w takim zwykłym sensie. Nie mają

658
00:37:05,392 --> 00:37:08,952
rozciągłości, nie mają kształtu, nie można
ich

659
00:37:08,952 --> 00:37:12,612
zobaczyć pod mikroskopem. A jednak

660
00:37:12,612 --> 00:37:16,092
według Leibniza to one stanowią podstawę
całej

661
00:37:16,092 --> 00:37:19,312
rzeczywistości. Każda monada jest jak
punkt

662
00:37:19,312 --> 00:37:22,352
świadomości albo lepiej — jak

663
00:37:22,352 --> 00:37:25,092
mikroskopijny wszechświat. Każda

664
00:37:25,092 --> 00:37:28,552
monada odbija cały kosmos z

665
00:37:28,552 --> 00:37:32,012
własnej perspektywy. I teraz robi

666
00:37:32,012 --> 00:37:35,712
się naprawdę ciekawie, bo te monady

667
00:37:35,712 --> 00:37:38,912
nie oddziałują na siebie. Leibniz

668
00:37:38,912 --> 00:37:42,272
ujmuje to dosadnie: monady

669
00:37:42,272 --> 00:37:45,132
nie mają okien. To jest jego

670
00:37:45,132 --> 00:37:48,752
najbardziej chyba znane twierdzenie,

671
00:37:48,752 --> 00:37:52,792
zdanie i jedno z najbardziej mylących,

672
00:37:52,792 --> 00:37:56,032
jeśli wziąć je zbyt dosłownie. Nie chodzi

673
00:37:56,032 --> 00:37:59,612
oczywiście o okna w sensie fizycznym, ale
o

674
00:37:59,612 --> 00:38:02,852
brak jakiejkolwiek szczeliny, przez

675
00:38:02,852 --> 00:38:06,232
którą coś mogłoby dostać się do

676
00:38:06,232 --> 00:38:08,991
wnętrza monady lub z niej

677
00:38:08,992 --> 00:38:12,312
wypłynąć. Żadnych wpływów z

678
00:38:12,312 --> 00:38:15,752
zewnątrz, żadnego przepływu informacji,

679
00:38:15,752 --> 00:38:19,632
żadnych zderzeń. Wszystko, co dzieje się w
monadzie,

680
00:38:19,632 --> 00:38:22,992
wynika wyłącznie z jej własnej wewnętrznej

681
00:38:22,992 --> 00:38:26,452
natury. Świat nie wchodzi do niej.

682
00:38:26,452 --> 00:38:29,592
Ona sama rozwija swój obraz

683
00:38:29,592 --> 00:38:32,972
świata od środka. Jeśli państwo teraz

684
00:38:32,972 --> 00:38:36,832
nie rozumiecie, co do was mówię, to ja się
wcale nie dziwię.

685
00:38:36,832 --> 00:38:39,791
Absolutnie się nie dziwię. Ale

686
00:38:39,791 --> 00:38:43,172
pociągnijmy temat dalej, może stanie się

687
00:38:43,172 --> 00:38:46,752
bardziej jasny. W świecie Leibniza

688
00:38:46,752 --> 00:38:50,092
nie ma bezpośrednich przyczyn w takim
sensie, do

689
00:38:50,092 --> 00:38:53,372
jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Jedna

690
00:38:53,372 --> 00:38:56,572
rzecz nie popycha drugiej, nie ma

691
00:38:56,572 --> 00:39:00,062
zderzeń, nie ma przepływu energii między
bytami w

692
00:39:00,062 --> 00:39:03,472
tym klasycznym rozumieniu. Zamiast tego

693
00:39:03,472 --> 00:39:06,952
mamy coś, co Leibniz nazywał

694
00:39:06,952 --> 00:39:10,452
harmonią przedustawną. I znowu

695
00:39:10,512 --> 00:39:13,312
nic absolutnie nie można z tego

696
00:39:13,312 --> 00:39:16,132
wywnioskować. Bo to brzmi jak termin

697
00:39:16,132 --> 00:39:19,312
techniczny, ale kryje się za nim bardzo

698
00:39:19,312 --> 00:39:22,792
sugestywny obraz. Wyobraźmy sobie dwa

699
00:39:22,792 --> 00:39:26,712
zegary. One są idealnie zsynchronizowane,

700
00:39:26,712 --> 00:39:30,331
chodzą równolegle, pokazują ten sam czas,

701
00:39:30,332 --> 00:39:34,232
ale nie są ze sobą połączone. Nie wpływają
na siebie.

702
00:39:34,232 --> 00:39:37,772
One po prostu zostały tak ustawione na
początku,

703
00:39:37,772 --> 00:39:40,772
że wszystko się zgadza. I tak właśnie
działa

704
00:39:40,772 --> 00:39:43,812
rzeczywistość. Każda monada

705
00:39:43,812 --> 00:39:47,652
rozwija się zgodnie z własnym programem.

706
00:39:47,652 --> 00:39:50,732
Weźmy to słowo program w cudzysłów. Ale
ponieważ

707
00:39:50,732 --> 00:39:53,012
wszystkie te monady zostały

708
00:39:53,012 --> 00:39:56,452
zaprojektowane przez Boga, ich

709
00:39:56,452 --> 00:39:59,752
stany idealnie się ze sobą pokrywają,

710
00:39:59,752 --> 00:40:03,612
zgadzają, a to prowadzi

711
00:40:03,612 --> 00:40:06,892
do dosyć niezwykłej konsekwencji. Każda

712
00:40:06,892 --> 00:40:09,692
monada jest całkowicie samotna w sensie

713
00:40:09,692 --> 00:40:12,292
metafizycznym, zamknięta w sobie,

714
00:40:12,292 --> 00:40:15,832
nieprzenikalna, a jednocześnie żadna nie
jest odcięta

715
00:40:15,832 --> 00:40:19,252
od świata, bo każda, to już mówiłem,

716
00:40:19,252 --> 00:40:22,612
zawiera jego odbicie. To, proszę państwa,
trochę tak,

717
00:40:22,612 --> 00:40:25,632
jakby każdy byt był jednocześnie

718
00:40:25,632 --> 00:40:28,652
izolowanym punktem i

719
00:40:28,652 --> 00:40:32,152
zwierciadłem całości. To samotność i

720
00:40:32,152 --> 00:40:35,512
pełnia w jednym. Dobrze, ale jaki jest

721
00:40:35,512 --> 00:40:39,012
tego efekt? Świat wygląda tak, jakby

722
00:40:39,012 --> 00:40:42,252
wszystko było ze sobą powiązane. A
tymczasem

723
00:40:42,252 --> 00:40:45,912
Leibniz mówi coś zupełnie innego.

724
00:40:45,912 --> 00:40:49,352
Tak, bo on twierdzi, że to powiązanie to
tylko

725
00:40:49,352 --> 00:40:52,892
pozór. I tu pojawia się subtelny, ale

726
00:40:52,892 --> 00:40:56,332
bardzo ważny moment. Bo jeśli świat jest

727
00:40:56,332 --> 00:40:59,792
tak skonstruowany, jak mówi Leibniz,

728
00:40:59,792 --> 00:41:03,312
to znaczy, że sens nie wynika z
przypadkowych

729
00:41:03,312 --> 00:41:06,612
interakcji, tylko z głębokiej,

730
00:41:06,612 --> 00:41:10,052
ukrytej struktury tego świata. Leibniz

731
00:41:10,052 --> 00:41:13,392
jest więc trochę wbrew epoce

732
00:41:13,392 --> 00:41:16,772
myślicielem porządku, ale jednocześnie
jest

733
00:41:16,772 --> 00:41:19,992
też filozofem różnicy, bo jego

734
00:41:19,992 --> 00:41:22,892
słynna zasada głosi: nie ma dwóch

735
00:41:22,892 --> 00:41:26,252
identycznych rzeczy. Jeśli coś byłoby

736
00:41:26,252 --> 00:41:30,152
absolutnie takie samo, jak coś innego,

737
00:41:30,152 --> 00:41:33,212
to właściwie byłoby tym samym. A to

738
00:41:33,212 --> 00:41:36,372
prowadzi do ciekawej konsekwencji. Każda

739
00:41:36,372 --> 00:41:39,792
monada jest niepowtarzalna. Każdy

740
00:41:39,792 --> 00:41:43,012
punkt widzenia na świat jest unikalny.

741
00:41:43,012 --> 00:41:46,372
Każda perspektywa wnosi coś, czego nie da
się

742
00:41:46,372 --> 00:41:49,892
zastąpić. To w sumie brzmi zadziwiająco

743
00:41:49,892 --> 00:41:53,312
nowocześnie. To tak, jakby Leibniz
przeczuwał, że

744
00:41:53,312 --> 00:41:56,432
rzeczywistość to nie jest jednolita masa,

745
00:41:56,432 --> 00:41:59,652
tylko sieć punktów widzenia. Że

746
00:41:59,652 --> 00:42:02,992
prawda nie jest jakimś jednym blokiem,

747
00:42:02,992 --> 00:42:05,832
tylko raczej strukturą, w której różne

748
00:42:05,832 --> 00:42:09,152
perspektywy układają się w jakąś większą

749
00:42:09,152 --> 00:42:12,532
całość. I tu dochodzimy do

750
00:42:12,532 --> 00:42:16,012
czegoś jeszcze. Leibniz marzył o
stworzeniu języka,

751
00:42:16,012 --> 00:42:19,492
który pozwoliłby rozwiązywać spory tak,

752
00:42:19,492 --> 00:42:22,572
jak rozwiązuje się równania matematyczne.
Bez

753
00:42:22,572 --> 00:42:25,812
emocji, bez nieporozumień. Wystarczyłoby

754
00:42:25,812 --> 00:42:29,232
powiedzieć: policzmy, jaka jest

755
00:42:29,232 --> 00:42:32,351
prawda. To jest jego słynna

756
00:42:32,352 --> 00:42:35,892
idea caratteristica universalis,

757
00:42:35,892 --> 00:42:39,432
uniwersalnego języka pojęć.I cóż

758
00:42:39,432 --> 00:42:42,772
oraz rachunku rozumowania. Czy to brzmi

759
00:42:42,772 --> 00:42:45,592
znajomo? Trochę jak zapowiedź logiki

760
00:42:45,592 --> 00:42:49,672
formalnej, trochę jak przedsmak
informatyki.

761
00:42:49,672 --> 00:42:52,492
Trochę jak bardzo wczesna intuicja tego,
co dziś

762
00:42:52,492 --> 00:42:55,932
nazywamy sztuczną inteligencją.

763
00:42:55,932 --> 00:42:58,891
Leibniz chciał, żeby myślenie stało się

764
00:42:58,892 --> 00:43:02,512
operacją, niemal operacją matematyczną,

765
00:43:02,512 --> 00:43:06,012
żeby spory filozoficzne dało się
rozstrzygać nie

766
00:43:06,012 --> 00:43:09,992
przez retorykę, ale przez obliczenia.

767
00:43:09,992 --> 00:43:13,552
Ambitne? Bardzo. I powiem od

768
00:43:13,552 --> 00:43:16,712
razu nieco utopijne. Na

769
00:43:16,712 --> 00:43:20,092
granicy utopii. Oczywiście tak, ale

770
00:43:20,092 --> 00:43:23,032
jednocześnie muszę to powiedzieć, to

771
00:43:23,032 --> 00:43:26,812
jednocześnie jest zaskakująco prorocze, bo

772
00:43:26,812 --> 00:43:30,192
jeśli spojrzeć na współczesny świat, świat

773
00:43:30,192 --> 00:43:33,432
algorytmów, modeli, systemów logicznych,
to

774
00:43:33,432 --> 00:43:36,811
widać, że coś z tej wizji

775
00:43:36,812 --> 00:43:40,392
leibnizowskiej się jednak ziściło. I

776
00:43:40,392 --> 00:43:44,112
może właśnie dlatego Leibniz jest tak
ciekawy,

777
00:43:44,112 --> 00:43:47,452
bo on stoi na styku epok. Z jednej strony

778
00:43:47,452 --> 00:43:50,872
jeszcze głęboko jest zakorzeniony w
metafizyce, w

779
00:43:50,872 --> 00:43:54,072
Bogu jako gwarancie porządku, wielkim

780
00:43:54,072 --> 00:43:57,331
projekcie racjonalności świata, z

781
00:43:57,332 --> 00:44:01,152
drugiej już patrzy w stronę nowoczesności,

782
00:44:01,152 --> 00:44:04,272
gdzie rzeczywistość zaczyna przypominać
system,

783
00:44:04,272 --> 00:44:07,831
strukturę. I te obliczenia.

784
00:44:07,832 --> 00:44:11,612
A gdzieś pośrodku zostaje człowiek. Jedna

785
00:44:11,612 --> 00:44:15,112
z nieskończenie wielu monad. Bo każdy z

786
00:44:15,112 --> 00:44:18,652
nas jest taką monadą małą, zamkniętą,

787
00:44:18,652 --> 00:44:22,392
a jednocześnie odbijającą cały
wszechświat.

788
00:44:22,392 --> 00:44:25,512
I teraz ważne doprecyzowanie, które być

789
00:44:25,512 --> 00:44:28,812
może poukłada klocki. Tak,

790
00:44:28,812 --> 00:44:32,272
człowiek jest monadą, ale nie każda monada
jest

791
00:44:32,272 --> 00:44:35,812
człowiekiem. Leibniz zakłada istnienie
całej

792
00:44:35,812 --> 00:44:39,352
hierarchii monad. Najprostsze z nich są
jakby

793
00:44:39,352 --> 00:44:42,712
uśpione. Mają bardzo mgliste, niemal
zerowe

794
00:44:42,712 --> 00:44:45,911
postrzeganie świata. To jest, proszę
państwa, poziom

795
00:44:45,912 --> 00:44:49,371
materii nieożywionej. Wyżej pojawiają się

796
00:44:49,372 --> 00:44:51,752
monady zwierzęce, zdolne do

797
00:44:51,752 --> 00:44:55,712
percepcji i pamięci. A człowiek?

798
00:44:55,712 --> 00:44:58,532
Człowiek to monada szczególna. Posiada

799
00:44:58,532 --> 00:45:01,692
świadomość refleksyjną, zdolność

800
00:45:01,692 --> 00:45:04,992
myślenia o własnym myśleniu. Można

801
00:45:04,992 --> 00:45:08,432
powiedzieć: nie tylko widzi świat, ale

802
00:45:08,432 --> 00:45:11,632
wie, że go widzi. I tu pojawia się

803
00:45:11,632 --> 00:45:15,151
pytanie, które aż się prosi, żeby je
zadać.

804
00:45:15,152 --> 00:45:17,572
Czy monada to po prostu

805
00:45:17,652 --> 00:45:21,072
dusza? Odpowiedź Leibniza brzmi trochę

806
00:45:21,072 --> 00:45:24,332
tak, ale nie do końca. Każda istota

807
00:45:24,332 --> 00:45:27,371
żywa ma swoją monadę, która pełni

808
00:45:27,372 --> 00:45:30,972
funkcję zasady życia i postrzegania.

809
00:45:30,972 --> 00:45:34,152
I w tym sensie monada przypomina klasyczną

810
00:45:34,152 --> 00:45:37,052
duszę. Jest czymś niematerialnym,

811
00:45:37,052 --> 00:45:39,992
wewnętrznym, stanowiącym centrum

812
00:45:39,992 --> 00:45:43,212
doświadczenia. Ale Leibniz idzie

813
00:45:43,212 --> 00:45:46,591
dalej. Dusza nie jest dla niego czymś

814
00:45:46,592 --> 00:45:50,352
wyjątkowym i rzadkim. Monady są przecież
wszędzie.

815
00:45:50,352 --> 00:45:53,472
Świat jest nimi dosłownie usiany,

816
00:45:53,472 --> 00:45:57,012
upakowany. Różnica polega więc nie na tym,
czy

817
00:45:57,012 --> 00:46:00,332
coś ma duszę, ale jakiego rodzaju

818
00:46:00,332 --> 00:46:03,812
jest ta dusza. Bo tak jak mówiłem, w
człowieku monada

819
00:46:03,812 --> 00:46:07,032
osiąga poziom świadomości refleksyjnej.

820
00:46:07,032 --> 00:46:10,151
Staje się tym, co tradycja nazywa duszą

821
00:46:10,152 --> 00:46:13,652
rozumną. W zwierzętach, tak jak mówiłem,

822
00:46:13,652 --> 00:46:16,872
działa jako dusza zmysłowa, a w

823
00:46:16,872 --> 00:46:19,812
materii nieożywionej jako coś, co można by

824
00:46:19,812 --> 00:46:23,052
nazwać duszą uśpioną,

825
00:46:23,052 --> 00:46:26,412
niemal bez świadomości. Niemal to też

826
00:46:26,412 --> 00:46:29,712
ważne słowo i to w ogóle dosyć odważna

827
00:46:29,712 --> 00:46:33,212
wizja. Zamiast świata martwej materii i
nielicznych

828
00:46:33,212 --> 00:46:36,132
istot obdarzonych duszą, mamy
rzeczywistość

829
00:46:36,132 --> 00:46:39,832
całkowicie ożywioną. Ożywioną od środka.

830
00:46:39,832 --> 00:46:42,952
Wszystko coś czuje, tylko na różnych
poziomach

831
00:46:42,952 --> 00:46:46,472
wyrazistości. I może to jest najbardziej

832
00:46:46,472 --> 00:46:50,112
intrygujące w filozofii Leibniza.

833
00:46:50,112 --> 00:46:53,112
To, że według niego każdy z nas,

834
00:46:53,112 --> 00:46:56,732
niezależnie od tego, jak bardzo wydaje się

835
00:46:56,792 --> 00:47:00,292
ograniczony, każdy z nas nosi w sobie

836
00:47:00,292 --> 00:47:03,332
obraz całości. On często jest niepełny,

837
00:47:03,332 --> 00:47:06,872
zamglony, zniekształcony, ale jednak jest

838
00:47:06,872 --> 00:47:10,792
obrazem całości. Świat, który widzimy,

839
00:47:10,792 --> 00:47:13,752
jest tylko jedną z nieskończenie wielu
możliwych

840
00:47:13,752 --> 00:47:17,872
wersji tego samego kosmicznego spektaklu.

841
00:47:17,872 --> 00:47:20,951
A skoro tak, to być może naprawdę

842
00:47:20,952 --> 00:47:24,892
żyjemy w najlepszym z możliwych światów,

843
00:47:24,892 --> 00:47:28,132
albo przynajmniej w takim, który daje

844
00:47:28,132 --> 00:47:30,392
się sensownie pomyśleć.

845
00:47:31,572 --> 00:47:33,712
Ja wiem, proszę państwa, że

846
00:47:33,712 --> 00:47:37,132
filozofia Leibniza łatwa

847
00:47:37,132 --> 00:47:40,451
nie jest, ale kiedy się na przykład

848
00:47:40,452 --> 00:47:43,912
przesłucha to, co powiedziałem, raz
jeszcze

849
00:47:43,912 --> 00:47:47,032
i zgodnie z czymś, co nazywa się kołem

850
00:47:47,032 --> 00:47:50,391
hermeneutycznym, zacznie składać

851
00:47:50,392 --> 00:47:53,652
klocki, to wówczas może nie będzie aż tak

852
00:47:53,652 --> 00:47:56,992
trudna, jak się wydaje na początku. Koło
hermeneutyczne to

853
00:47:56,992 --> 00:48:00,252
coś takiego, co mówi nam, że nie można
poznać

854
00:48:00,252 --> 00:48:04,332
całości nie znając elementów składowych.

855
00:48:04,332 --> 00:48:07,872
Ale działa to w obie strony. Nie można

856
00:48:07,872 --> 00:48:11,192
też poznać elementów składowych, jeśli nie
znamy

857
00:48:11,192 --> 00:48:14,592
całości. Czyli wniosek z tego prosty:

858
00:48:14,592 --> 00:48:18,052
trudny tekst najlepiej przeczytać dwa
razy, bo

859
00:48:18,052 --> 00:48:21,132
najpierw składamy klocuszki, żeby uchwycić

860
00:48:21,132 --> 00:48:24,572
całość, a kiedy uchwycimy całość, wtedy
lepiej

861
00:48:24,572 --> 00:48:27,732
zrozumiemy, jak ważne są poszczególne

862
00:48:27,732 --> 00:48:31,592
klocki w owej układance. To tak w skrócie,

863
00:48:31,592 --> 00:48:33,872
jeśli chodzi o hermeneutykę, koło

864
00:48:33,872 --> 00:48:37,392
hermeneutyczne. Może warto sobie tego
Leibniza

865
00:48:37,392 --> 00:48:40,972
poskładać na kilka sposobów. A teraz już

866
00:48:40,972 --> 00:48:44,092
dla odpoczynku zapraszam państwa na

867
00:48:44,092 --> 00:48:47,568
odrobinę literatury.Dzisiaj opowiadanie
Marka

868
00:48:47,568 --> 00:48:50,888
Tomasika „Usta malinowe,

869
00:48:50,888 --> 00:48:52,888
usta bocziusiowe”.

870
00:48:56,848 --> 00:49:00,448
Marek Tomasik. Usta malinowe,

871
00:49:00,448 --> 00:49:02,508
usta bocziusiowe.

872
00:49:04,408 --> 00:49:07,628
Katarzyna siedziała przed lusterkiem. Była
bardzo

873
00:49:07,628 --> 00:49:10,847
podekscytowana. Właśnie nakładała na twarz

874
00:49:10,848 --> 00:49:14,088
lekki makijaż. Nic nachalnego. W tle

875
00:49:14,088 --> 00:49:17,208
brzęczał telewizor. Przygotowywała się do

876
00:49:17,208 --> 00:49:20,468
wyjścia. Wzięła karminową szminkę i

877
00:49:20,468 --> 00:49:23,407
poczęła delikatnie kreślić nią po ustach.

878
00:49:24,588 --> 00:49:27,767
Po wydatnych, mięsistych wargach.

879
00:49:28,188 --> 00:49:31,188
Rozmyślała o nadchodzącym spotkaniu.

880
00:49:31,188 --> 00:49:34,488
Poznała Tomasza przez serwis randkowy.

881
00:49:34,488 --> 00:49:37,788
Dłuższy czas była sama. Nie była

882
00:49:37,788 --> 00:49:41,468
pewna, czy ta forma szukania partnera
będzie odpowiednia,

883
00:49:41,468 --> 00:49:45,448
ale pierwsze spotkanie rozwiało jej
wątpliwości.

884
00:49:45,448 --> 00:49:48,638
Tomek był czarujący, elegancki,

885
00:49:48,638 --> 00:49:52,288
inteligentny. Sposób, w jaki na nią
patrzył,

886
00:49:52,288 --> 00:49:55,368
schlebiał jej. Było pożądanie,

887
00:49:55,368 --> 00:49:59,388
ciekawość, zainteresowanie nią samą.

888
00:49:59,388 --> 00:50:02,608
Czasem tylko jego wzrok stawał się jakiś
taki

889
00:50:02,608 --> 00:50:05,867
dziwny, nieprzenikniony. Lecz trwało

890
00:50:05,868 --> 00:50:09,287
to bardzo krótko. Katarzyna wiedziała,

891
00:50:09,288 --> 00:50:12,668
że nie jest seksbombą i prawdopodobnie
nigdy

892
00:50:12,668 --> 00:50:15,868
nią nie będzie. Prawdopodobnie żaden

893
00:50:15,868 --> 00:50:19,428
makijaż tu nie pomoże. Kobiecych wdzięków

894
00:50:19,428 --> 00:50:22,528
jednak jej nie brakowało. Wielu mogłoby

895
00:50:22,528 --> 00:50:26,068
powiedzieć, że aż nadto. Nigdy nie była

896
00:50:26,068 --> 00:50:29,588
szczupła. Gruba też nie. Tkwiła gdzieś

897
00:50:29,588 --> 00:50:33,028
pośrodku, z boczkami, sporymi piersiami i

898
00:50:33,028 --> 00:50:36,148
cellulitem na udach. Twarz też nie

899
00:50:36,148 --> 00:50:39,828
należała do wybitnych. Gdyby nie te
wielkie usta,

900
00:50:39,828 --> 00:50:43,388
można by powiedzieć – urocza. Makijaż

901
00:50:43,388 --> 00:50:46,868
na pewno pomagał zrobić lepsze wrażenie.

902
00:50:46,868 --> 00:50:49,988
Skończyła malowanie. Podeszła do większego

903
00:50:49,988 --> 00:50:54,108
lustra sprawdzić, jak się prezentuje w
całości.

904
00:50:54,108 --> 00:50:57,348
Założyła brązową spódnicę do kolan oraz
czerwoną

905
00:50:57,348 --> 00:51:00,608
bluzkę bez dekoltu. Nie była

906
00:51:00,608 --> 00:51:04,128
pewna, czy taki układ kolorów ma jakiś
sens, ale po

907
00:51:04,128 --> 00:51:07,407
dłuższym namyśle zdecydowała się właśnie
na taką

908
00:51:07,408 --> 00:51:10,788
kreację. Stwierdziła, że chyba może

909
00:51:10,788 --> 00:51:14,288
być. W telewizji kończyły

910
00:51:14,288 --> 00:51:17,488
się wiadomości. Prezenterka opowiadała o

911
00:51:17,488 --> 00:51:20,988
jakimś zmasakrowanym ciele, które
znaleziono jakiś czas

912
00:51:20,988 --> 00:51:24,108
temu. Sprawcy jeszcze nie ujęto.

913
00:51:25,368 --> 00:51:28,648
Katarzyna chwyciła za pilot i poczęła
skakać z

914
00:51:28,648 --> 00:51:32,168
kanału na kanał. Trafiła w końcu na
prognozę

915
00:51:32,168 --> 00:51:35,208
pogody. Zapowiadał się ciepły,

916
00:51:35,208 --> 00:51:38,488
bezchmurny wieczór. Uśmiechnęła się.

917
00:51:38,488 --> 00:51:41,368
Wyłączyła telewizor. Sięgnęła po

918
00:51:41,368 --> 00:51:44,668
torebkę. Sprawdziła, czy wszystko jest.

919
00:51:44,668 --> 00:51:48,068
Zamknęła mieszkanie i ruszyła na spotkanie
w

920
00:51:48,068 --> 00:51:50,488
restauracji na Starówce.

921
00:51:52,148 --> 00:51:55,448
Dotarła na miejsce kilka minut przed
czasem.

922
00:51:55,448 --> 00:51:58,128
Weszła do środka, rozglądając się za

923
00:51:58,128 --> 00:52:01,388
Tomaszem. Nigdzie go nie zauważyła. Przez

924
00:52:01,388 --> 00:52:04,928
chwilę serce zaczęło jej bić mocniej. A
co,

925
00:52:04,928 --> 00:52:08,068
jeśli nie przyjdzie? Postanowiła poczekać.

926
00:52:08,068 --> 00:52:11,448
Przecież jest jeszcze dużo czasu. W lokalu

927
00:52:11,448 --> 00:52:14,928
było wolnych kilka stolików. Wybrała ten z

928
00:52:14,928 --> 00:52:18,548
widokiem na ulicę. Niedługo pojawiła się
kelnerka,

929
00:52:18,548 --> 00:52:21,908
pytając o zamówienie. Powiedziała, że
czeka na

930
00:52:21,908 --> 00:52:25,128
kogoś. Poprosiła tylko o wodę. Na

931
00:52:25,128 --> 00:52:28,448
zewnątrz robiło się coraz ciemniej.
Popijając

932
00:52:28,448 --> 00:52:32,228
wodę mineralną zauważyła spieszącego
Tomasza.

933
00:52:32,228 --> 00:52:35,408
Spojrzała na zegarek, który zakładała
tylko na

934
00:52:35,408 --> 00:52:38,368
specjalne okazje. Był spóźniony o dwie

935
00:52:38,408 --> 00:52:41,828
minuty. Odetchnęła z ulgą. Pewnie coś go

936
00:52:41,828 --> 00:52:44,848
musiało zatrzymać. Tomasz, mężczyzna po

937
00:52:44,848 --> 00:52:48,288
trzydziestce, średniego wzrostu i budowy
ciała, z

938
00:52:48,288 --> 00:52:51,588
czarnymi, nienagannie uczesanymi włosami
wparował do

939
00:52:51,588 --> 00:52:54,808
restauracji. Rozejrzał się w poszukiwaniu

940
00:52:54,808 --> 00:52:57,828
swojej randki. Kiedy dostrzegł Katarzynę,

941
00:52:57,828 --> 00:53:01,588
uśmiechnął się szeroko. Odwzajemniła
uśmiech.

942
00:53:01,588 --> 00:53:05,167
Podszedł do niej. „Przepraszam za
spóźnienie maleńka,

943
00:53:05,168 --> 00:53:07,708
ale była kraksa po drodze i ruch był

944
00:53:07,708 --> 00:53:11,248
wstrzymany.” Kobieta wstała od stolika,
podając

945
00:53:11,248 --> 00:53:14,628
mu rękę. On, zamiast ją ścisnąć, ucałował

946
00:53:14,628 --> 00:53:17,988
ją lekko. Gdyby nie makijaż, spłonęłaby

947
00:53:17,988 --> 00:53:21,488
silnym rumieńcem. „Nic się nie stało,
Tomasz.”

948
00:53:21,488 --> 00:53:24,388
„Mówiłem ci, mów mi Tomek, jak ci

949
00:53:24,388 --> 00:53:27,508
pasuje.” Usiedli oboje. Po chwili

950
00:53:27,508 --> 00:53:30,828
pojawiła się kelnerka. Chwilę trwało,
zanim

951
00:53:30,828 --> 00:53:34,028
złożyli zamówienie. Nic ciężkiego, same

952
00:53:34,028 --> 00:53:37,108
lekkie potrawy. Tomasz chciał zamówić wino
dla

953
00:53:37,108 --> 00:53:40,668
Katarzyny, ale odmówiła. Sam kierował,

954
00:53:40,668 --> 00:53:43,748
więc nie mógł się nim raczyć. Popijali
więc

955
00:53:43,748 --> 00:53:47,238
jakąś rzadką odmianą herbaty z Cejlonu.

956
00:53:47,238 --> 00:53:50,608
„Powiedz Kasieńka, jak ci minął dzień?”
Zapytał

957
00:53:50,608 --> 00:53:54,008
Tomek, zanim przybył posiłek. Katarzyna

958
00:53:54,008 --> 00:53:57,668
początkowo z niechęcią opowiedziała kilka
banałów.

959
00:53:57,668 --> 00:54:01,008
W końcu niewiele działo się w jej życiu.
Tomek

960
00:54:01,008 --> 00:54:04,148
zapytał o kilka szczegółów, co zmusiło ją
do

961
00:54:04,148 --> 00:54:07,148
poszerzenia opowieści. Zauważyła, że

962
00:54:07,148 --> 00:54:10,248
słucha każdego jej słowa. Parę razy

963
00:54:10,248 --> 00:54:13,588
wtrącił jakąś słuszną uwagę. Rozluźniła
się

964
00:54:13,588 --> 00:54:17,048
całkowicie i zaczęła opowiadać, jak to w
pracy

965
00:54:17,048 --> 00:54:20,148
zdenerwował ją szef, jak koleżanka z biura

966
00:54:20,148 --> 00:54:23,248
wywaliła się na czymś i była kupa śmiechu.
W

967
00:54:23,248 --> 00:54:26,508
międzyczasie przyniesiono jedzenie.
Konsumowali

968
00:54:26,508 --> 00:54:29,568
powoli potrawy, a Kaśka opowiadała, że

969
00:54:29,568 --> 00:54:32,828
oglądała jakieś seriale. Jeden szczególnie
się jej

970
00:54:32,828 --> 00:54:36,168
spodobał. Obejrzała parę filmów, które
serwowała

971
00:54:36,168 --> 00:54:39,268
telewizja, ale jak zwykle nie było tam

972
00:54:39,268 --> 00:54:42,948
niczego wybitnego. Tomasz siedział, jadł

973
00:54:42,948 --> 00:54:46,208
i uśmiechał się. Kilka razy zaśmiał się,
gdy

974
00:54:46,208 --> 00:54:49,808
powiedziała coś dowcipnego. Kiedy
skończyli jeść,

975
00:54:49,808 --> 00:54:53,288
Katarzyna powiedziała: „A co u ciebie
słychać?

976
00:54:53,288 --> 00:54:56,548
Nie będę przecież ględzić cały wieczór.”
„U mnie

977
00:54:56,548 --> 00:54:59,528
też niewiele się zmieniło od naszego
ostatniego

978
00:54:59,528 --> 00:55:02,988
spotkania.” Stwierdził, że miał wyjątkowo
pracowity

979
00:55:02,988 --> 00:55:06,348
dzień. Mnóstwo zamówień. Kasieńka
przypomniała

980
00:55:06,348 --> 00:55:09,728
sobie, że pracował w branży
farmaceutycznej, ale nie

981
00:55:09,728 --> 00:55:12,868
wiedziała, co dokładnie robi. Zapytała go
o

982
00:55:12,868 --> 00:55:15,968
to. Machnął ręką. Okazało się, że jest

983
00:55:15,968 --> 00:55:19,588
dystrybutorem leków na całe województwo.
Po czym

984
00:55:19,588 --> 00:55:22,668
opowiedział, jak w młodości chciał zostać
chirurgiem

985
00:55:22,668 --> 00:55:26,088
plastycznym. Dostał się nawet na studia,
ale tam

986
00:55:26,088 --> 00:55:29,448
okazało się, że ukończenie medycyny jest
poza jego

987
00:55:29,448 --> 00:55:32,368
zasięgiem. Poszedł więc na zarządzanie i

988
00:55:32,368 --> 00:55:35,608
marketing. Gdzieś pomiędzy dostał się do
pracy w

989
00:55:35,608 --> 00:55:38,948
obecnej firmie, a po skończonych studiach
udało mu

990
00:55:38,948 --> 00:55:42,408
się zostać menadżerem. Koniec końców nadal

991
00:55:42,408 --> 00:55:45,948
siedzi w medycznym biznesie. Powiedział
jej też

992
00:55:45,948 --> 00:55:49,168
o swoim hobby – tworzeniu gipsowych
odlewów

993
00:55:49,168 --> 00:55:52,688
głowy po to, żeby formować jej kształty
według

994
00:55:52,688 --> 00:55:56,156
swoich upodobań.Wkładał w to masę pracy.

995
00:55:56,156 --> 00:55:59,576
Stworzył kilka podobizn ludzi, którzy w
jakiś sposób mu

996
00:55:59,576 --> 00:56:03,316
się podobali. Głównie aktorów, aktorek,

997
00:56:03,316 --> 00:56:06,536
piosenkarek. Katarzyna pomyślała, że
trochę

998
00:56:06,536 --> 00:56:09,436
dziwne to hobby, ale nie mogła przestać

999
00:56:09,436 --> 00:56:12,876
słuchać. Żar w oczach i pasja, z jaką
opowiadał o

1000
00:56:12,876 --> 00:56:16,476
swoich projektach, urzekała ją. Zapytała
go,

1001
00:56:16,476 --> 00:56:20,016
kogo już uformował. Zmieszał się trochę.

1002
00:56:20,016 --> 00:56:22,716
Nie chciał powiedzieć. W końcu przyznał,
że

1003
00:56:22,716 --> 00:56:26,476
odtworzył Angelinę Jolie. Zachichotała.

1004
00:56:26,476 --> 00:56:29,836
Z wrażenia w sumie. Bo z czego innego? W
zasadzie

1005
00:56:29,836 --> 00:56:33,336
to nic śmiesznego, ale wprawił ją już w
bardzo

1006
00:56:33,336 --> 00:56:36,676
dobry nastrój. Rozmawiali jeszcze z
godzinę o

1007
00:56:36,676 --> 00:56:40,116
mniej ważnych rzeczach. Durnoty takie, że

1008
00:56:40,116 --> 00:56:43,216
nie warto powtarzać. Katarzyna z żalem

1009
00:56:43,216 --> 00:56:46,336
spojrzała na zegarek. Dochodziła jedenasta
w

1010
00:56:46,336 --> 00:56:49,436
nocy. Wypadałoby się już zbierać, choć

1011
00:56:49,436 --> 00:56:52,896
wolałaby przegadać z nim całą noc. Czuła

1012
00:56:52,896 --> 00:56:55,706
rodzącą się między nimi więź. Tomasz

1013
00:56:55,706 --> 00:56:59,236
zauważył, że zaczyna sprawdzać czas.

1014
00:56:59,236 --> 00:57:02,476
Zaproponował więc: „Kasieńka, słuchaj, mam

1015
00:57:02,476 --> 00:57:05,416
pewną prośbę. Wiem, że o tej porze to
wydaje się

1016
00:57:05,416 --> 00:57:08,576
podejrzane. Nie znamy się dość dobrze, ale

1017
00:57:08,576 --> 00:57:12,096
chciałbym cię gdzieś zabrać teraz.
Maksymalnie pół

1018
00:57:12,096 --> 00:57:14,936
godziny. Potem cię odstawię do domu czy

1019
00:57:14,936 --> 00:57:18,296
gdziekolwiek będziesz chciała”. Uśmiechnął
się i

1020
00:57:18,296 --> 00:57:21,835
czekał na odpowiedź. Dziewczyna faktycznie
pomyślała,

1021
00:57:21,836 --> 00:57:25,276
że podróż o tej porze z nieznajomym tak
naprawdę to

1022
00:57:25,276 --> 00:57:28,816
nie jest dobry pomysł. Dwie randki to
jeszcze

1023
00:57:28,816 --> 00:57:31,996
nie zaufanie. Może chcieć czegoś więcej od

1024
00:57:31,996 --> 00:57:35,496
niej, a ona mogła nawet mu to dać.

1025
00:57:35,496 --> 00:57:38,936
Bardzo by chciała pozostać na bezpiecznym
gruncie, ale

1026
00:57:38,936 --> 00:57:42,055
bez ryzyka nigdy się nie dowie, do czego
może

1027
00:57:42,056 --> 00:57:45,456
prowadzić ten zalążek związku. „No nie

1028
00:57:45,456 --> 00:57:48,456
wiem” powiedziała. „Późno już na jakieś

1029
00:57:48,456 --> 00:57:51,736
atrakcje”. Ujął jej dłoń, która spoczywała
na

1030
00:57:51,736 --> 00:57:55,176
stole i uścisnął lekko. „Obiecuję ci, że

1031
00:57:55,176 --> 00:57:58,256
nie jestem żadnym molestantem czy kimś

1032
00:57:58,256 --> 00:58:01,756
takim. Chcę ci tylko coś pokazać. Myślę,

1033
00:58:01,756 --> 00:58:05,075
że ci się spodoba, a dziś jest idealna

1034
00:58:05,076 --> 00:58:08,455
pora do tego”. „No dobrze” powiedziała po

1035
00:58:08,456 --> 00:58:12,156
chwili wahania. „Ale gdybyś czegoś
próbował, to

1036
00:58:12,156 --> 00:58:15,676
znam kung-fu”. Pomachała chaotycznie
rękoma

1037
00:58:15,676 --> 00:58:18,576
i zachichotała. On też parsknął

1038
00:58:18,576 --> 00:58:21,896
rozbawiony. Tak naprawdę jedyną sztuką
walki,

1039
00:58:21,896 --> 00:58:24,896
jaką znała, była ta ze starym

1040
00:58:24,896 --> 00:58:28,356
odkurzaczem w domu. Tomasz zamówił
rachunek

1041
00:58:28,356 --> 00:58:31,936
i zapłacił za wszystko pomimo oporu
Katarzyny.

1042
00:58:31,936 --> 00:58:35,296
Powiedział jej, że następnym razem i
obdarował

1043
00:58:35,296 --> 00:58:38,476
czarującym uśmiechem. Wyszli na zewnątrz.

1044
00:58:38,476 --> 00:58:41,836
Tomek dał znak, żeby poczekała chwilę.
Podjedzie

1045
00:58:41,836 --> 00:58:44,925
samochodem. Po minucie czy dwóch wrócił z

1046
00:58:44,925 --> 00:58:48,436
autem. Katarzynie mało oczy nie wyszły z
orbit,

1047
00:58:48,436 --> 00:58:51,836
kiedy rozpoznała znaczek Mercedesa. Nie
wiedziała co

1048
00:58:51,836 --> 00:58:55,476
to za model, ale był duży i sprawiał
wrażenie

1049
00:58:55,476 --> 00:58:58,836
drogiego. Drzwi od strony pasażera
uchyliły

1050
00:58:58,836 --> 00:59:02,416
się. Wsiadła do środka. Zauważyła, że

1051
00:59:02,416 --> 00:59:05,436
dach w tym aucie odbiegał od normy. „Nie

1052
00:59:05,436 --> 00:59:08,216
wiedziałam, że tak dobrze ci się powodzi”

1053
00:59:08,216 --> 00:59:11,916
stwierdziła. „A tam.” Tomasz machnął ręką.

1054
00:59:11,916 --> 00:59:15,316
„To tylko dwieście osiemdziesiątka. Parę
lat już

1055
00:59:15,316 --> 00:59:18,716
ma. Wygląda nieźle, ale to samo można
powiedzieć o

1056
00:59:18,716 --> 00:59:21,776
większości mercedesów, nawet tych sprzed

1057
00:59:21,776 --> 00:59:25,116
trzydziestu lat”. Mężczyzna pohamował chęć

1058
00:59:25,116 --> 00:59:28,436
ruszenia z piskiem opon. Ruszyli. Po

1059
00:59:28,436 --> 00:59:31,736
kilku minutach Katarzyna zorientowała się,
gdzie mogą

1060
00:59:31,736 --> 00:59:34,956
jechać. Na wzgórza za miastem. Choć

1061
00:59:34,956 --> 00:59:37,955
mieszkała całe życie w tym mieście, to
nigdy nie miała

1062
00:59:37,956 --> 00:59:41,736
potrzeby ani okazji, żeby odwiedzić tamte
tereny.

1063
00:59:41,736 --> 00:59:45,236
Kiedy znaleźli się na przedmieściach,
Tomasz nacisnął jakiś

1064
00:59:45,236 --> 00:59:48,515
guzik. Dach zaczął się ruszać, by po
chwili

1065
00:59:48,516 --> 00:59:51,816
schować się całkowicie. W twarz uderzył ją

1066
00:59:51,816 --> 00:59:55,216
podmuch jeszcze ciepłego powietrza. Włosy

1067
00:59:55,216 --> 00:59:58,046
związane w prosty kucyk tańczyły na
wietrze.

1068
00:59:58,046 --> 01:00:01,196
„Spójrz w górę” powiedział Tomasz,

1069
01:00:01,196 --> 01:00:04,636
wskazując palcem niebo. Zadarła głowę

1070
01:00:04,636 --> 01:00:08,476
do góry. Przez chwilę widziała tylko czerń
nocy.

1071
01:00:08,476 --> 01:00:11,756
Dostrzegła jaśniejące punkciki. Im bliżej

1072
01:00:11,756 --> 01:00:14,935
wyjazdu z miasta, tym bardziej niebo
stawało się

1073
01:00:14,936 --> 01:00:18,276
gwiaździste. Nagle znikąd pojawiła się

1074
01:00:18,276 --> 01:00:21,506
biała kreska. Zniknęła tak szybko, jak się

1075
01:00:21,506 --> 01:00:24,776
ukazała. Po chwili kolejna. Katarzyna

1076
01:00:24,776 --> 01:00:27,866
uśmiechnęła się. Przypomniała sobie, że
dzisiaj

1077
01:00:27,866 --> 01:00:30,956
chyba rój Perseid miał być widoczny u

1078
01:00:30,956 --> 01:00:33,916
nas. „A więc to chciał mi pokazać”

1079
01:00:33,916 --> 01:00:37,336
pomyślała. Zwróciła mu na to uwagę.

1080
01:00:37,336 --> 01:00:40,616
On tylko się uśmiechnął. Powiedział, że to
jeszcze nie

1081
01:00:40,616 --> 01:00:44,195
koniec niespodzianek. Jeszcze kilka minut
zabrało im

1082
01:00:44,236 --> 01:00:47,676
dotarcie do celu podróży. Tomasz
zaparkował na

1083
01:00:47,676 --> 01:00:50,696
jakimś parkingu prawie na najwyższym
wzniesieniu za

1084
01:00:50,696 --> 01:00:53,695
miastem. Kiedy wysiedli z auta, zdał sobie

1085
01:00:53,696 --> 01:00:57,216
sprawę, że parking jest jednocześnie
punktem widokowym na

1086
01:00:57,216 --> 01:01:00,776
miasto. Miasto nocą z tej perspektywy

1087
01:01:00,776 --> 01:01:03,816
wyglądało przepięknie. „Usiądź ze mną,

1088
01:01:03,816 --> 01:01:07,136
proszę” powiedział Tomasz, zasiadając na
przedzie

1089
01:01:07,136 --> 01:01:10,526
maski samochodu. Przysiadła obok niego.

1090
01:01:10,526 --> 01:01:14,016
„Niedługo powinno się zacząć na dobre”.
Wskazał

1091
01:01:14,016 --> 01:01:17,096
na nocne niebo. Faktycznie zaraz się

1092
01:01:17,096 --> 01:01:20,476
zaczęło. Siedzieli wpatrzeni w ciemny
nieboskłon,

1093
01:01:20,476 --> 01:01:23,176
który co chwila przecinały srebrne rysy

1094
01:01:23,176 --> 01:01:26,736
Perseid.Katarzyna nigdy nie widziała
spadających

1095
01:01:26,736 --> 01:01:29,876
gwiazd, jakby powiedzieli niektórzy. Był
to

1096
01:01:29,876 --> 01:01:33,436
piękny i urzekający widok. Nie spodziewała
się

1097
01:01:33,436 --> 01:01:36,856
takich rzeczy dzisiejszego wieczoru.
Liczyła tylko na

1098
01:01:36,856 --> 01:01:40,336
zajmującą rozmowę, obietnice na
przyszłość,

1099
01:01:40,336 --> 01:01:43,676
ale to wywindowało jej samopoczucie na

1100
01:01:43,676 --> 01:01:46,755
szczyt. Uśmiechnięta spojrzała w kierunku

1101
01:01:46,756 --> 01:01:49,656
mężczyzny. On też na nią patrzył.

1102
01:01:49,656 --> 01:01:53,116
Uśmiechnął się czarująco. Jego wzrok

1103
01:01:53,116 --> 01:01:56,536
na moment przekuło coś za jej plecami.

1104
01:01:56,536 --> 01:01:59,556
„Fajny masz ten kucyk, ale czy możesz

1105
01:01:59,556 --> 01:02:02,576
rozpuścić włosy?” — zapytał, puszczając

1106
01:02:02,576 --> 01:02:06,146
oczko. Katarzyna czuła, że się rumieni.

1107
01:02:06,146 --> 01:02:09,496
„Dlaczego nie?” — pomyślała. Ściągnęła
gumkę z

1108
01:02:09,496 --> 01:02:12,756
włosów i rozpuściła je. Uśmiechnął się

1109
01:02:12,756 --> 01:02:16,136
szeroko. „Znacznie lepiej” — powiedział,

1110
01:02:16,136 --> 01:02:19,716
wpatrując się w jej oczy. Po chwili jego
wzrok

1111
01:02:19,716 --> 01:02:23,396
spadł na te wyraziste malinowe usta.

1112
01:02:23,396 --> 01:02:26,816
Kasieńce serce zaczęło walić jak szalone.

1113
01:02:26,816 --> 01:02:30,256
Poczuła jego rękę na swej talii. Nadal nie

1114
01:02:30,256 --> 01:02:33,476
odrywał wzroku od jej ust. Nagle

1115
01:02:33,476 --> 01:02:36,916
zbliżyły się niebezpiecznie. Wargi
spotkały

1116
01:02:36,916 --> 01:02:40,036
się w delikatnym pocałunku na tle

1117
01:02:40,036 --> 01:02:43,176
spadających gwiazd. „Co ja robię? —

1118
01:02:43,176 --> 01:02:46,136
pomyślała. — Całuję się już na drugiej

1119
01:02:46,136 --> 01:02:49,316
randce. Jestem okropna. Kolacja i te

1120
01:02:49,316 --> 01:02:52,416
gwiazdy. Ech, nic nie poradzę, że jestem

1121
01:02:52,416 --> 01:02:55,756
beznadziejną romantyczką. Jednak muszę
szybko coś

1122
01:02:55,756 --> 01:02:59,216
wymyślić, żeby nie poszło to dalej. Nie
chciałabym

1123
01:02:59,216 --> 01:03:02,536
tego, ale czuję, że nie mam wystarczająco

1124
01:03:02,536 --> 01:03:06,316
siły, żeby się opierać. Napiłabym się
czegoś.

1125
01:03:06,316 --> 01:03:09,356
Pewnie nie masz niczego?” — powiedziała,
delikatnie

1126
01:03:09,356 --> 01:03:12,536
odsuwając się od niego. Faktycznie,

1127
01:03:12,536 --> 01:03:15,736
nagle poczuła suchość w gardle. Oby tam

1128
01:03:15,736 --> 01:03:18,996
niczego nie miał. „Pić ci się chce?” —
odparł

1129
01:03:18,996 --> 01:03:22,436
zdziwiony. Po chwili dodał: „Mam termos

1130
01:03:22,436 --> 01:03:25,876
z herbatą. Coś tam jeszcze powinno zostać.
Pewnie

1131
01:03:25,876 --> 01:03:29,216
zimne.” Podszedł do tylnego siedzenia i
zaczął tam

1132
01:03:29,216 --> 01:03:32,976
grzebać. „Jestem zgubiona” — pomyślała
Kasieńka.

1133
01:03:33,016 --> 01:03:36,396
Tomasz po chwili wrócił z termosem.
Odkręcił

1134
01:03:36,396 --> 01:03:39,836
go i nalał pół kubeczka. „Więcej chyba nie

1135
01:03:39,836 --> 01:03:43,146
ma” — powiedział. Wypiła całość.

1136
01:03:43,146 --> 01:03:46,376
Płyn miał przyjemny, słodki smak jakiejś
owocowej

1137
01:03:46,376 --> 01:03:49,916
herbaty z delikatną nutką goryczki.

1138
01:03:49,916 --> 01:03:53,236
Usiadł obok niej. Oddała mu kubeczek.

1139
01:03:53,236 --> 01:03:56,796
Zakręcił termos i trzymał go dalej,
wpatrując się

1140
01:03:56,796 --> 01:04:00,296
czule w dziewczynę. „Co się tak patrzysz
uparcie?” —

1141
01:04:00,296 --> 01:04:03,676
rzuciła Katarzyna. — „Coś mam na nosie?”
Parsknął

1142
01:04:03,676 --> 01:04:07,596
ze śmiechu. „Po prostu nie mogę się
napatrzeć”

1143
01:04:07,596 --> 01:04:11,116
— odpowiedział. Dziewczynie znowu zrobiło
się gorąco

1144
01:04:11,116 --> 01:04:14,616
na twarzy. Siedzieli tak jeszcze przez
chwilę, a ona

1145
01:04:14,616 --> 01:04:17,796
nie wiedziała, co powiedzieć. Zaczynała
czuć

1146
01:04:17,796 --> 01:04:21,096
zmęczenie, lekkie zawroty głowy. „Chyba za

1147
01:04:21,096 --> 01:04:24,416
dużo wrażeń jak na jeden wieczór” —
pomyślała.

1148
01:04:24,416 --> 01:04:27,936
Tomasz znowu nie spuszczał wzroku z jej
ust.

1149
01:04:27,936 --> 01:04:31,336
Zagryzł wargę i powiedział: „Żułbym twe

1150
01:04:31,336 --> 01:04:34,756
usta jak surowy boczek.” Katarzyna

1151
01:04:34,756 --> 01:04:38,256
zaniosła się śmiechem. „Tylko na tyle cię
stać” —

1152
01:04:38,256 --> 01:04:41,736
odparła. „Stać mnie na o wiele więcej” —

1153
01:04:41,736 --> 01:04:45,196
szepnął chłodnym tonem. Przestał się
uśmiechać,

1154
01:04:45,196 --> 01:04:48,756
a jego wzrok nagle stał się twardy i

1155
01:04:48,756 --> 01:04:52,116
dziki. Poczuła się słabo. Zauważyła,

1156
01:04:52,156 --> 01:04:55,296
że w jego lewej ręce coś błysnęło.

1157
01:04:55,296 --> 01:04:58,016
Odrzucił termos na ziemię. „Jak się

1158
01:04:58,016 --> 01:05:01,176
czujesz?” — zapytał z sarktycznym mrozem w

1159
01:05:01,176 --> 01:05:04,436
głosie. „Niezbyt dobrze. Kręci mi się w

1160
01:05:04,436 --> 01:05:07,556
głowie” — odparła. Wtedy złapał ją

1161
01:05:07,556 --> 01:05:10,976
prawą ręką za włosy na czubku głowy.

1162
01:05:10,976 --> 01:05:13,996
Lewą nogą pchnął ją w kolana i pociągnął

1163
01:05:13,996 --> 01:05:17,136
ręką. Straciła równowagę i grzmotnęła

1164
01:05:17,136 --> 01:05:20,396
głową o maskę samochodu. Zsunęła się na

1165
01:05:20,396 --> 01:05:24,255
ziemię. Czaszka zaczęła dudnić tępym
bólem.

1166
01:05:24,256 --> 01:05:27,875
Próbowała się podnieść. Złapał ją znowu za
włosy

1167
01:05:27,876 --> 01:05:31,176
i trzasnął o grill samochodu. Pociemniało
jej

1168
01:05:31,176 --> 01:05:34,356
przed oczami. Nie mogła zebrać myśli.

1169
01:05:34,356 --> 01:05:38,096
Złapał za jej ramiona i odciągnął kawałek
dalej.

1170
01:05:38,096 --> 01:05:41,476
Stanął nad nią w rozkroku. W ręku trzymał

1171
01:05:41,476 --> 01:05:45,015
składany nóż. Przykucnął na niej. Nóż

1172
01:05:45,016 --> 01:05:47,936
wylądował na jej ustach. Chciała go

1173
01:05:47,936 --> 01:05:51,076
powstrzymać, ale nie mogła się ruszyć.

1174
01:05:51,076 --> 01:05:54,576
Czuła, że kończyny zaczynają jej drętwieć.

1175
01:05:54,576 --> 01:05:58,136
Poczuła lekkie ukłucie, a potem odległy

1176
01:05:58,136 --> 01:06:01,856
ból dobiegający z okolic ust. Tomek

1177
01:06:01,856 --> 01:06:05,196
właśnie wycinał jej wargi. Krew

1178
01:06:05,196 --> 01:06:08,236
zaczęła spływać jej do gardła. Język

1179
01:06:08,236 --> 01:06:11,736
odmawiał posłuszeństwa. Desperacko
próbowała

1180
01:06:11,736 --> 01:06:15,296
przełykać ślinę zmieszaną z krwią. Z każdą

1181
01:06:15,296 --> 01:06:18,236
sekundą szło jej z tym coraz gorzej.

1182
01:06:18,236 --> 01:06:21,356
Napastnik natomiast przyglądał się przez
chwilę swojemu

1183
01:06:21,356 --> 01:06:24,856
trofeum, po czym wsadził je do ust i
zaczął

1184
01:06:24,856 --> 01:06:28,176
żuć. „Wspaniałe, miękkie i

1185
01:06:28,176 --> 01:06:31,436
delikatne jednocześnie” — wybełkotał z

1186
01:06:31,436 --> 01:06:34,356
pełnymi ustami. Katarzyna już

1187
01:06:34,356 --> 01:06:37,876
odpłynęła. Nie była świadoma tego, co ma
się

1188
01:06:37,876 --> 01:06:40,966
stać dalej. Tomasz żuł dalej z

1189
01:06:40,966 --> 01:06:44,106
satysfakcją wypisaną na twarzy.

1190
01:06:44,106 --> 01:06:47,496
„Ciekawe, jak będą smakować twoje

1191
01:06:47,496 --> 01:06:50,936
uszka.” — mruknął, pochylając się z

1192
01:06:50,936 --> 01:06:51,716
nożem.

1193
01:06:55,956 --> 01:06:59,416
Proszę państwa, czas teraz

1194
01:06:59,416 --> 01:07:02,896
na Filmotekarium. Jedni uważają, że ten
cykl,

1195
01:07:02,896 --> 01:07:06,116
o którym będziemy dzisiaj mówić, to jest
genialny

1196
01:07:06,116 --> 01:07:10,316
cykl. Ja tak przeczytałem w internecie,

1197
01:07:10,316 --> 01:07:13,596
czytałem opinie, czytałem recenzje. Inni

1198
01:07:13,596 --> 01:07:17,136
natomiast uważają, że im dalej w las, tym

1199
01:07:17,136 --> 01:07:19,976
gorzej. A w las pójdziemy troszeczkę, bo

1200
01:07:19,976 --> 01:07:23,756
dzisiaj omawiamy film „Krzyk

1201
01:07:23,756 --> 01:07:27,908
7”.Dzień

1202
01:07:27,908 --> 01:07:31,468
dobry wieczór Państwu. Rozpoczynamy

1203
01:07:31,468 --> 01:07:34,908
kolejny odcinek Filmotekarium. Ten

1204
01:07:34,908 --> 01:07:38,448
dzisiejszy odcinek może tak naprawdę

1205
01:07:38,448 --> 01:07:42,228
podzielić naszych słuchaczy, bo wiem,

1206
01:07:42,228 --> 01:07:46,068
że film "Krzyk" ma swoich

1207
01:07:46,068 --> 01:07:49,868
zagorzałych zwolenników i

1208
01:07:49,868 --> 01:07:52,908
równie zagorzałych przeciwników. I tak
dzieje się

1209
01:07:52,908 --> 01:07:54,368
właściwie od

1210
01:07:54,368 --> 01:07:57,888
1996 roku, kiedy

1211
01:07:57,888 --> 01:08:01,148
to pojawił się "Krzyk" numer jeden.

1212
01:08:01,148 --> 01:08:05,308
Dzisiaj opowiemy Państwu o "Krzyku" numer

1213
01:08:05,308 --> 01:08:08,748
siedem. Dzień dobry wieczór, Piotrze.

1214
01:08:08,748 --> 01:08:11,808
Dzień dobry wieczór. Dzień dobry wieczór.
W zasadzie to się powinienem teraz

1215
01:08:11,808 --> 01:08:14,928
rozedrzeć, żeby było tematycznie i

1216
01:08:14,928 --> 01:08:17,988
wprowadzić was w

1217
01:08:17,988 --> 01:08:21,528
nastrój tego filmu, czyli "Krzyk 7". Ale

1218
01:08:21,528 --> 01:08:24,448
zacznę inaczej. Drodzy Państwo, slashery,

1219
01:08:24,448 --> 01:08:28,208
slashery, slashery. Są ich fanatycy

1220
01:08:28,208 --> 01:08:30,048
i są osoby, które ich nie lubią.

1221
01:08:32,308 --> 01:08:35,608
Są tacy, którzy uznają slasher za
kwintesencję

1222
01:08:35,608 --> 01:08:39,348
horroru. Jest też całe uniwersum

1223
01:08:39,728 --> 01:08:43,228
zbudowane wokół serii "Krzyk" i tak
zwanego

1224
01:08:43,228 --> 01:08:46,548
Ghostface'a, czyli tego mordercy, w sumie
morderców w

1225
01:08:46,548 --> 01:08:49,528
masce. W zasadzie to tak naprawdę to jest
chyba

1226
01:08:49,528 --> 01:08:53,488
kostium, nie postać jedna.

1227
01:08:53,488 --> 01:08:57,468
Samych Ghostface'ów było wielu.

1228
01:08:57,468 --> 01:09:00,448
Ktoś kiedyś wyliczył, że biorąc pod uwagę
wszystkie

1229
01:09:00,448 --> 01:09:03,488
produkcje, to pod tą maską skrywało

1230
01:09:03,488 --> 01:09:07,028
się z 30 osób. Nie wiem, nie liczyłem.
Opieram się

1231
01:09:07,028 --> 01:09:10,348
tutaj na informacjach z netu. Oczywiście
Ghostface

1232
01:09:10,348 --> 01:09:13,348
jest jedną z ikon współczesnego

1233
01:09:13,348 --> 01:09:16,648
horroru, a raczej slashera obok

1234
01:09:16,648 --> 01:09:19,948
Jasona z "Piątku trzynastego", obok
Freddy'ego Kruegera na

1235
01:09:19,948 --> 01:09:23,248
przykład i kilku innych. Wiadomo

1236
01:09:23,248 --> 01:09:25,788
też, że współczesne kino kocha

1237
01:09:25,788 --> 01:09:28,188
powroty sprawdzonych bohaterów.

1238
01:09:29,708 --> 01:09:32,448
Tylko czy robienie filmu krążącego,

1239
01:09:35,228 --> 01:09:38,848
powiem wprost, krążącego wokół tak zwanej
bazy fanów

1240
01:09:38,848 --> 01:09:41,888
i tym, co się nazywa cult following po

1241
01:09:41,888 --> 01:09:45,848
angielsku, to jest dobre rozwiązanie? Ja
to zaraz wytłumaczę,

1242
01:09:45,848 --> 01:09:49,808
bo mamy do czynienia z filmem, który przez

1243
01:09:50,228 --> 01:09:53,748
znaczną część swojego trwania całuje sam
siebie w

1244
01:09:53,748 --> 01:09:57,068
zadek. Może nie sam siebie, ale

1245
01:09:57,068 --> 01:10:00,868
swoje uniwersum, swoją serię całuje w
zadek.

1246
01:10:00,868 --> 01:10:03,808
Nie wiem, czy to jest też film, mówię o
"Krzyku 7",

1247
01:10:03,808 --> 01:10:07,308
który nadawał się do kin. Wiem, że on w
kinach był, bo mi się

1248
01:10:07,308 --> 01:10:09,368
wydaje, że widziałem plakat.

1249
01:10:10,808 --> 01:10:13,968
I pytanie chyba najważniejsze: czy to jest

1250
01:10:13,968 --> 01:10:17,508
krzyk rozpaczy już związany z tym,

1251
01:10:17,508 --> 01:10:20,688
że nie da się po prostu tej i innych

1252
01:10:20,688 --> 01:10:23,848
serii dalej ciągnąć, czy jednak krzyk

1253
01:10:23,848 --> 01:10:27,268
entuzjazmu, że jednak tematy,

1254
01:10:27,268 --> 01:10:30,927
jednak, jak oni to mówią, franczyzy

1255
01:10:30,928 --> 01:10:34,207
rozpoczęte przed laty nadal żyją? Ten

1256
01:10:34,208 --> 01:10:37,588
film jest mocno specyficzny. On

1257
01:10:37,588 --> 01:10:40,968
celebruje swoje korzenie, ale w taki
sposób,

1258
01:10:40,968 --> 01:10:44,668
który chyba nie wszystkim się spodoba.
Mnie się nie spodobał.

1259
01:10:44,668 --> 01:10:47,908
Pojawiają się znane z pierwszej odsłony

1260
01:10:47,908 --> 01:10:51,168
postaci, to znaczy aktorzy, ale też mamy

1261
01:10:51,168 --> 01:10:54,648
młodszych bohaterów, którzy żyją w cieniu

1262
01:10:54,648 --> 01:10:58,328
uwielbienia pierwowzoru.

1263
01:10:58,328 --> 01:11:01,888
Tam ciągle są wspominane sceny mówiące
gdzie kto

1264
01:11:01,888 --> 01:11:05,108
zginął, co się komu stało. W pewnym
momencie się zacząłem

1265
01:11:05,108 --> 01:11:08,288
zastanawiać po co to i po co ja to w
zasadzie oglądam.

1266
01:11:09,388 --> 01:11:12,468
Mógłbym obejrzeć byle jaki film na

1267
01:11:12,468 --> 01:11:16,348
YouTubie dla fana "Krzyku"

1268
01:11:16,348 --> 01:11:19,848
i na tym zakończyć. Co się działo potem i
jak to

1269
01:11:19,848 --> 01:11:23,348
wszystko się toczyło, to też

1270
01:11:23,348 --> 01:11:25,888
Marku nie wiem, czy to opowiadać, bo
historia jest po

1271
01:11:25,888 --> 01:11:28,648
prostu w zasadzie taka jak

1272
01:11:28,648 --> 01:11:32,008
zwykle. Powiem tak: chwilami miałem

1273
01:11:32,008 --> 01:11:35,128
wrażenie, że ludzie,

1274
01:11:35,128 --> 01:11:38,608
którzy przyczynili się do powstania
"Krzyku 7", zrobili

1275
01:11:38,608 --> 01:11:41,248
wszystko, żeby został

1276
01:11:41,248 --> 01:11:44,388
nakręcony pastisz pod kolejnym

1277
01:11:44,388 --> 01:11:47,458
tytułem "Straszny film", bo wiadomo, że

1278
01:11:47,458 --> 01:11:51,608
"Straszny film" mocno bazował,
przynajmniej na początku,

1279
01:11:51,608 --> 01:11:55,608
na tej serii. No ale dobrze. Powiem tak:

1280
01:11:55,608 --> 01:11:58,908
właściwie film "Krzyk" od początku

1281
01:11:58,908 --> 01:12:01,988
podzielił publiczność. Mówiłem o tym.

1282
01:12:03,108 --> 01:12:07,128
Te dwa obozy miłośników horrorów, oba

1283
01:12:07,128 --> 01:12:10,368
obozy to miłośnicy horrorów, z tym że

1284
01:12:10,368 --> 01:12:13,828
jedni wychwalali napięcie i pewną

1285
01:12:13,828 --> 01:12:17,108
niekonwencjonalność tego filmu, mówię cały
czas o

1286
01:12:17,108 --> 01:12:20,948
jedynce, a drudzy naśmiewali się,

1287
01:12:20,948 --> 01:12:23,308
w sumie też słusznie, z naiwności

1288
01:12:23,308 --> 01:12:26,728
scenariusza i w sumie dosyć słabych

1289
01:12:26,728 --> 01:12:30,228
rozwiązań, takich technicznych rozwiązań,
które tam

1290
01:12:30,228 --> 01:12:33,728
zastosowano. Dlaczego ja tyle mówię o tej
jedynce? Bo

1291
01:12:33,728 --> 01:12:37,188
jak Państwo widzicie, ten film, który był

1292
01:12:37,188 --> 01:12:40,268
nakręcony jeszcze w ubiegłym wieku, jego
pierwsza

1293
01:12:40,268 --> 01:12:43,848
część, on od początku dzielił

1294
01:12:43,848 --> 01:12:46,888
i byli nawet tacy, którzy uważali,

1295
01:12:46,888 --> 01:12:50,268
że to nie jest prawdziwy horror. To nie
jest

1296
01:12:50,268 --> 01:12:53,228
coś, co naprawdę ma przerażać. To jest
rodzaj

1297
01:12:53,228 --> 01:12:56,688
pastiszu horroru. I ja nie, nie pomyliłem
się. Ja nie

1298
01:12:56,688 --> 01:12:59,978
mówię o "Strasznym filmie". Mówię o
"Krzyku".

1299
01:12:59,978 --> 01:13:03,068
"Krzyk" jeden uznano, przynajmniej
niektórzy

1300
01:13:03,068 --> 01:13:06,328
uznali za pastisz horroru. No i

1301
01:13:06,328 --> 01:13:10,568
teraz zróbmy podróż w czasie. Mamy rok

1302
01:13:10,568 --> 01:13:13,928
2026 i jeśli

1303
01:13:13,928 --> 01:13:17,308
przyłożymy to, co pisano o "Krzyku" jeden,
to "Krzyk

1304
01:13:17,308 --> 01:13:20,447
7" jest kilka pięter niżej,

1305
01:13:20,448 --> 01:13:24,188
właściwie pod każdym względem. No bo
owszem, jest

1306
01:13:24,188 --> 01:13:27,728
nasza ukochana postać ducha.

1307
01:13:27,728 --> 01:13:30,548
Straszy. Mamy też świetną, w

1308
01:13:30,548 --> 01:13:33,936
cudzysłówCzołówkę, gdzie wszystko

1309
01:13:33,936 --> 01:13:37,315
jest takie nieprzewidywalne. Słyszycie
państwo, że

1310
01:13:37,316 --> 01:13:40,335
kpię, bo wszystko w tym filmie jest

1311
01:13:40,336 --> 01:13:43,816
przewidywalne. Doskonale. Zarówno

1312
01:13:43,816 --> 01:13:47,156
ci, którzy już prześledzili całą

1313
01:13:47,156 --> 01:13:50,696
serię filmów, ale i ci, którzy na

1314
01:13:50,696 --> 01:13:53,396
przykład znaleźliby się tacy, którzy

1315
01:13:53,396 --> 01:13:56,796
oglądaliby „Krzyk 7” jako pierwszy

1316
01:13:56,796 --> 01:14:00,256
tego rodzaju film w swoim życiu, bardzo
szybko

1317
01:14:00,256 --> 01:14:03,696
by się zorientowali, na czym to wszystko
polega i

1318
01:14:03,696 --> 01:14:06,596
jak ten mechanizm działa. A działa tak

1319
01:14:06,596 --> 01:14:09,996
sobie. Wzdycham, bo jak sobie

1320
01:14:09,996 --> 01:14:13,476
przypominam tę jedynkę, do której ciągle
nawiązuję, to

1321
01:14:13,476 --> 01:14:16,616
tam się przynajmniej coś działo. Tam

1322
01:14:16,616 --> 01:14:20,876
były jakieś emocje. Ktoś powie: co, w
siódemce nie ma?

1323
01:14:20,876 --> 01:14:24,236
Powiem tak: bywają w tej siódemce

1324
01:14:24,236 --> 01:14:28,076
emocje, jakieś tam, nie przesadzajmy,

1325
01:14:28,076 --> 01:14:31,956
ale się pojawiają. Natomiast ja odniosłem
wrażenie,

1326
01:14:31,956 --> 01:14:34,776
że scenarzysta postanowił

1327
01:14:34,776 --> 01:14:38,216
sobie pofilozofować. Nie, żebym

1328
01:14:38,216 --> 01:14:41,576
był przeciwnikiem, powiedziałbym wręcz
przeciwnie. Też

1329
01:14:41,616 --> 01:14:44,896
lubię, ale nie wiem, czy horror,

1330
01:14:44,896 --> 01:14:48,316
czy film grozy jest do tego najlepszym
miejscem.

1331
01:14:48,316 --> 01:14:51,536
Tymczasem my tutaj otrzymujemy

1332
01:14:51,536 --> 01:14:55,076
całe wywody pseudofilozoficzne, a później

1333
01:14:55,076 --> 01:14:58,156
dostajemy w dodatku jeszcze wyjaśnienie, w

1334
01:14:58,156 --> 01:15:01,876
najgorszy możliwy sposób zrobione,
wyjaśnienie

1335
01:15:01,876 --> 01:15:05,176
tego, co się w filmie działo. Bo stają

1336
01:15:05,176 --> 01:15:08,596
pewne postaci i mówią, dlaczego coś
zrobiły i

1337
01:15:08,596 --> 01:15:11,996
że one to robiły tak i tak, i po to, i po
to.

1338
01:15:11,996 --> 01:15:15,956
A potencjalne ofiary stoją i słuchają,

1339
01:15:15,956 --> 01:15:19,476
i są zadziwione. Wow, naprawdę nam

1340
01:15:19,476 --> 01:15:22,616
to zrobiliście? Nie wiem. Dla mnie tego

1341
01:15:22,616 --> 01:15:25,576
rodzaju film, który jest już

1342
01:15:25,576 --> 01:15:29,396
pastiszem z pastiszu, w ogóle to

1343
01:15:29,396 --> 01:15:32,046
się trzyma bardzo słabo w

1344
01:15:32,046 --> 01:15:34,396
rzeczywistości. Bo tym, co

1345
01:15:34,396 --> 01:15:37,516
zaskakiwało w „Krzyku” numer jeden, może w
kilku

1346
01:15:37,516 --> 01:15:40,676
następnych, było to, że bohaterami są
takie

1347
01:15:40,676 --> 01:15:43,576
zwykłe postacie, które chodzą na

1348
01:15:43,576 --> 01:15:47,016
balangi, jakieś takie normalne rozmowy

1349
01:15:47,016 --> 01:15:50,376
prowadzą. Jest ogólnie tak cool i

1350
01:15:50,376 --> 01:15:53,196
właśnie normalnie. Kiedy sobie

1351
01:15:53,196 --> 01:15:56,656
wspomnimy „Koszmar z ulicy Wiązów”, to
przecież tak

1352
01:15:56,656 --> 01:16:00,156
jak w recenzji napisano, Freddy Krueger
nie

1353
01:16:00,156 --> 01:16:03,236
chodził na prywatki, nie

1354
01:16:03,236 --> 01:16:06,256
urządzał balang. Tu jest inaczej, było

1355
01:16:06,256 --> 01:16:09,316
inaczej. I wtedy to było,

1356
01:16:09,316 --> 01:16:12,156
powiedzmy, dosyć

1357
01:16:12,156 --> 01:16:15,656
świeże, w miarę nowe. Zwykły świat i nagle
w

1358
01:16:15,656 --> 01:16:17,956
ten świat wkracza

1359
01:16:17,956 --> 01:16:21,456
morderca. Okej, to było okej. Natomiast

1360
01:16:21,456 --> 01:16:24,956
w tej chwili mamy niby zwykły świat, ale

1361
01:16:24,956 --> 01:16:27,796
od początku wiemy, że nie jest zwykły i od

1362
01:16:27,796 --> 01:16:31,236
początku wiemy, że to

1363
01:16:31,236 --> 01:16:34,556
bycie cool, to odwiedzanie dziewczyny

1364
01:16:34,556 --> 01:16:38,096
przez okno. Jakżesz to jest zgrany motyw.

1365
01:16:38,096 --> 01:16:41,476
Odwiedzanie jej i mamusia

1366
01:16:41,476 --> 01:16:44,926
przyłapuje na tym niecnym wydarzeniu.

1367
01:16:44,926 --> 01:16:47,996
Takie fajne to jest i takie amerykańskie,
i w

1368
01:16:47,996 --> 01:16:51,376
ogóle. Tymczasem my

1369
01:16:51,376 --> 01:16:54,776
tak naprawdę czekamy, że się coś zacznie
dziać. I tam się

1370
01:16:54,776 --> 01:16:58,216
chwilami zaczyna coś dziać. Tylko ja

1371
01:16:58,216 --> 01:17:01,416
nie wiem, czy ja już jestem taki
zblazowany i taki

1372
01:17:01,416 --> 01:17:04,836
wyprany z emocji,

1373
01:17:04,836 --> 01:17:08,076
że po prostu wszystko było tak

1374
01:17:08,076 --> 01:17:10,936
przewidywalne w tym filmie, że ja byłem

1375
01:17:10,936 --> 01:17:14,416
gotowy. Na szczęście, a może na
nieszczęście,

1376
01:17:14,416 --> 01:17:17,856
bo bym może coś zarobił, oglądałem ten
film sam. Nie miałem się z

1377
01:17:17,856 --> 01:17:21,356
kim zakładać, ale w ośmiu

1378
01:17:21,356 --> 01:17:24,916
przypadkach na 10 byłem w stanie
przewidzieć, co się

1379
01:17:24,916 --> 01:17:27,236
za chwilę stanie. Dla mnie to jest

1380
01:17:27,236 --> 01:17:30,596
morderstwo. Morderstwo wykonane na

1381
01:17:30,596 --> 01:17:34,096
horrorze, na slasherze. Nie wiem, czy to
się

1382
01:17:34,096 --> 01:17:37,695
da obronić. Czy ten film można obejrzeć?

1383
01:17:37,696 --> 01:17:40,976
Można. Wiecie państwo, kroicie państwo

1384
01:17:40,976 --> 01:17:43,876
pomidorki na pizzę albo zagniatacie

1385
01:17:43,876 --> 01:17:47,116
ciasto i przy okazji film

1386
01:17:47,116 --> 01:17:50,216
gdzieś tam mruga z ekranu. To jest tego

1387
01:17:50,216 --> 01:17:53,736
rodzaju film. Przykro mi, że rozwiewam

1388
01:17:53,736 --> 01:17:57,176
złudzenia. Emocji może trochę

1389
01:17:57,176 --> 01:18:00,976
jest. Nie będę mówił, że na lekarstwo.
Trochę może jest,

1390
01:18:00,976 --> 01:18:04,896
ale to są odgrzewane kotlety. To są
emocje,

1391
01:18:04,896 --> 01:18:08,156
nawiążmy do klasyka, drugiej świeżości.

1392
01:18:09,356 --> 01:18:13,616
Wy się możecie zastanawiać, dlaczego my
tak krążymy wokół

1393
01:18:13,616 --> 01:18:16,835
tematu i nie mówimy, o czym ten film jest.
Bo po prostu

1394
01:18:16,836 --> 01:18:20,036
Ghostface powraca, żeby ukatrupić

1395
01:18:20,036 --> 01:18:23,556
Sidney Prescott, która ma dziecko, które
występuje

1396
01:18:23,556 --> 01:18:26,976
w teatrzyku szkolnym. To w ogóle, Margu,
tam już jest

1397
01:18:26,976 --> 01:18:30,336
takie to dziwne to ich przedstawienie, że
oni tam

1398
01:18:30,336 --> 01:18:34,396
powinni się zapisać na jakąś wizytę w
Choroszczy,

1399
01:18:34,396 --> 01:18:37,716
zanim zaczęli. I po prostu z tych

1400
01:18:37,716 --> 01:18:41,576
kilku zdań, które powiedziałem, możecie
sobie tą fabułę ułożyć.

1401
01:18:41,576 --> 01:18:45,056
Także my wam nie będziemy psuć zabawy, bo
jest to

1402
01:18:45,056 --> 01:18:48,396
tutaj wybitnie nieskomplikowane.
Oczywiście jest też

1403
01:18:48,396 --> 01:18:51,576
dziennikarka, którą gra Courteney Cox. Ona
się

1404
01:18:51,576 --> 01:18:55,756
pojawia w najmniej oczekiwanym momencie,
jest bardzo przebojowa.

1405
01:18:55,756 --> 01:18:59,596
Czyli to jest taki powrót do korzeni.

1406
01:18:59,596 --> 01:19:02,826
Ja nie należę do grona fanów slasherów ani
fanów

1407
01:19:02,826 --> 01:19:06,156
„Krzyku” za bardzo. W przypadku siódemki

1408
01:19:06,156 --> 01:19:09,596
mamy nie tylko czerpanie z historii tej
sagi,

1409
01:19:09,596 --> 01:19:12,696
ale też z oklepanych wzorców. Mamy to

1410
01:19:12,696 --> 01:19:16,196
podszywanie się Ghostface'a, mamy te
manipulacje

1411
01:19:16,196 --> 01:19:19,196
ludźmi. On też oczywiście jako

1412
01:19:19,196 --> 01:19:22,626
napastnik miewa ogromne szczęście, czasami

1413
01:19:22,626 --> 01:19:26,036
jednak nie jest w stanie oszukać
przeznaczenia. Niektóre

1414
01:19:26,036 --> 01:19:29,516
sceny się ciągną zbyt długo. I jest ten

1415
01:19:29,516 --> 01:19:32,756
problem, że czasami jest tak, że decyzje
bohaterów czy ich

1416
01:19:32,756 --> 01:19:35,996
zachowania wydają się dla widza co
najmniej

1417
01:19:35,996 --> 01:19:39,176
nieprzemyślane albo głupie. I tam mamy
taką sytuację, kiedy

1418
01:19:39,176 --> 01:19:42,744
PrescottI jej córka wiedząc, że ktoś jest
w

1419
01:19:42,744 --> 01:19:46,284
domu, postanawiają ten dom opuścić. Nie
pamiętam, czy ktoś jest w

1420
01:19:46,284 --> 01:19:49,204
domu, czy dom jest na celowniku

1421
01:19:49,204 --> 01:19:52,544
Ghostface'a. Postanawiają dom opuścić,
żeby być

1422
01:19:52,544 --> 01:19:54,964
bezpieczne. Matka z córką, bo ojciec jest

1423
01:19:54,964 --> 01:19:58,303
policjantem. I jak to w amerykańskich
filmach

1424
01:19:58,304 --> 01:20:00,604
bywa, gdzie się udać? Oczywiście do
motelu.

1425
01:20:01,844 --> 01:20:04,224
Ale po chwili się okazuje, że te

1426
01:20:04,224 --> 01:20:07,544
kobiety, które chciały uciec do motelu,

1427
01:20:07,544 --> 01:20:09,144
mają w domu bunkier.

1428
01:20:12,144 --> 01:20:16,324
Zatem nie zamykają się w tym bunkrze,
tylko uciekają z tego domu do motelu.

1429
01:20:16,324 --> 01:20:20,084
Ale to akurat poboczności. „Krzyk 7” to
jest

1430
01:20:20,084 --> 01:20:23,744
film dla fanów, takich

1431
01:20:23,744 --> 01:20:26,864
pijanych fanów. Może mi jako

1432
01:20:26,864 --> 01:20:30,344
profanowi nie wypada go oceniać.

1433
01:20:30,404 --> 01:20:33,944
Nie tyle on jest nie do przyjęcia dla
mnie, co jest

1434
01:20:33,944 --> 01:20:38,004
kolejnym filmem o naiwnej fabule.

1435
01:20:38,004 --> 01:20:41,524
I dodatkowo ma jeden minus. Duży minus. To
jest po części film

1436
01:20:41,524 --> 01:20:43,544
albo młodzieżowy, albo

1437
01:20:43,544 --> 01:20:47,044
opowiadający o młodzieży, ale

1438
01:20:47,044 --> 01:20:50,564
ja miałem wrażenie, że on jest po części
młodzieżowy i on jest

1439
01:20:50,564 --> 01:20:53,464
dlatego taki infantylny i głupi. Jak
widziałem, jak oni to

1440
01:20:53,464 --> 01:20:56,044
przedstawienie organizują i oni są w
klasie

1441
01:20:58,324 --> 01:21:00,224
średniej. Wszyscy ci

1442
01:21:00,224 --> 01:21:03,284
uczniowie wyglądają jak

1443
01:21:03,284 --> 01:21:06,744
40-letnie nastolatki, ale już żeśmy się
przyzwyczaili w innych

1444
01:21:06,744 --> 01:21:10,164
amerykańskich filmach, że tak jest. Nie
muszę mówić,

1445
01:21:10,164 --> 01:21:13,384
co się stanie. Wszyscy wiecie,
nieszczęścia chodzą w takich

1446
01:21:13,384 --> 01:21:17,364
filmach po ludziach kolejno.

1447
01:21:17,364 --> 01:21:20,944
W horrorach, nie tylko w slasherach

1448
01:21:20,944 --> 01:21:24,444
zapanowała nam sequeloza, opanowała

1449
01:21:24,444 --> 01:21:27,944
gatunek. Wiemy to na przykładzie
„Predatora”. Wiemy

1450
01:21:27,944 --> 01:21:31,184
to też na przykładzie filmów, które nie są
sequelami, ale

1451
01:21:31,184 --> 01:21:34,034
wykorzystują znane motywy, chociażby

1452
01:21:34,034 --> 01:21:37,364
„Obcy” w różnych nowych odsłonach. Czasami
sobie

1453
01:21:37,364 --> 01:21:40,724
jednak warto zadać pytanie: czy warto? Czy
warto

1454
01:21:40,724 --> 01:21:44,583
sięgać po pewne tradycje kinowe? Albo
inaczej.

1455
01:21:44,584 --> 01:21:48,404
To jest bardzo dobrze widać na przykładzie
„Krzyku 7”. Czy warto jest zrobić

1456
01:21:48,464 --> 01:21:51,784
taki ukłon, ale do samej ziemi w stronę
pierwowzoru i

1457
01:21:51,784 --> 01:21:55,244
jednocześnie ten pierwowzór niszczyć w
pewien sposób?

1458
01:21:55,244 --> 01:21:58,664
Dla mnie to nie była zabawa, nie był żaden
szpas, ale

1459
01:21:58,664 --> 01:22:02,144
będą tacy, którym ten film siądzie, bo on
się da

1460
01:22:02,144 --> 01:22:05,364
oglądać, jak Marek mówi. Czy siedzicie w
kuchni,

1461
01:22:05,364 --> 01:22:09,064
robicie pizzę, czy siedzicie w innym
miejscu,

1462
01:22:09,064 --> 01:22:12,584
to w warstwie rozrywkowej dla odmóżdżenia
on wcale nie

1463
01:22:12,584 --> 01:22:15,424
jest taki zły. Ale to zależy

1464
01:22:15,424 --> 01:22:18,704
wyłącznie od waszego apetytu. Żeby państwu

1465
01:22:18,704 --> 01:22:22,064
zobrazować, jak rozbieżne są oceny tego

1466
01:22:22,064 --> 01:22:25,924
filmu. Zresztą zacząłem od tego, że

1467
01:22:25,924 --> 01:22:28,904
wszyscy się podzielą dzisiaj na
zwolenników i

1468
01:22:28,904 --> 01:22:31,744
przeciwników. To ja państwu zacytuję kilka

1469
01:22:31,744 --> 01:22:35,024
recenzji ze znanego portalu. „Po średnio

1470
01:22:35,024 --> 01:22:38,484
dobrej piątce i debilnej szóstce nowa

1471
01:22:38,484 --> 01:22:41,484
odsłona to powrót na właściwe,

1472
01:22:41,484 --> 01:22:44,444
klasyczne tory. Ładny hołd dla

1473
01:22:44,444 --> 01:22:47,724
oryginału i po prostu bardzo dobry,

1474
01:22:47,724 --> 01:22:51,114
klasyczny slasher.” Czytajmy dalej.

1475
01:22:51,114 --> 01:22:54,044
„Siódma część, a twórcy nadal potrafią

1476
01:22:54,044 --> 01:22:57,484
zaskakiwać. Warto obejrzeć w kinie.”

1477
01:22:57,544 --> 01:23:00,804
Okej, dalej. „Z bólem, jako

1478
01:23:00,804 --> 01:23:03,744
ogromny fan serii muszę przyznać, że to

1479
01:23:03,744 --> 01:23:07,254
najgorsza odsłona »Krzyku«.” I dalej.

1480
01:23:07,254 --> 01:23:10,764
„Gwóźdź do trumny tej serii.” Już

1481
01:23:10,764 --> 01:23:13,824
tylko odsłony recenzji

1482
01:23:13,824 --> 01:23:16,784
pokazują, że to jest bardzo

1483
01:23:16,784 --> 01:23:20,584
niejednoznaczne. Być może tu rolę odgrywa

1484
01:23:20,584 --> 01:23:24,104
to, o czym powiedział Piotr, że może to
nie

1485
01:23:24,104 --> 01:23:26,984
jest film dla nas, Piotrze. Ludzi,

1486
01:23:26,984 --> 01:23:30,464
którzy są wyjadaczami i w ogóle

1487
01:23:30,464 --> 01:23:33,984
się już mocno zestarzeli i w ogóle nie
powinni

1488
01:23:33,984 --> 01:23:37,104
oglądać filmów. To jest film, takie mam

1489
01:23:37,104 --> 01:23:40,804
wrażenie dla młodzieży. I

1490
01:23:40,804 --> 01:23:44,304
to jest film, jeżeli ktoś się dobrze
poczuł, a nie jest

1491
01:23:44,304 --> 01:23:47,623
młodzieżą, to tym bardziej mu gratuluję.
Ale ja nie

1492
01:23:47,624 --> 01:23:51,024
rozstrzygam. Być może ja czegoś w tym
filmie po

1493
01:23:51,024 --> 01:23:54,244
prostu nie dostrzegam. Może

1494
01:23:54,244 --> 01:23:57,304
państwo wpisami pod naszą

1495
01:23:57,304 --> 01:24:01,063
oceną jakoś nam uświadomicie, że

1496
01:24:01,063 --> 01:24:04,524
warto jednak ten film obejrzeć i ja ten
film

1497
01:24:04,524 --> 01:24:07,884
załaduję po raz kolejny i obejrzę po raz

1498
01:24:07,884 --> 01:24:11,304
kolejny. Być może się mylę w tak zwanej
całej

1499
01:24:11,304 --> 01:24:14,384
rozciągłości. Być może Piotr się myli,

1500
01:24:14,384 --> 01:24:17,124
ale póki co, to

1501
01:24:17,124 --> 01:24:20,324
trudno byłoby mi powiedzieć,

1502
01:24:20,324 --> 01:24:23,844
że to nie był zmarnowany czas. Dla

1503
01:24:23,844 --> 01:24:27,384
mnie był, bo obejrzenie filmu,

1504
01:24:27,384 --> 01:24:30,724
który nie zaskakuje, tak jak powiedziałem,

1505
01:24:30,724 --> 01:24:33,764
mnie w ogóle nie zaskakiwał ten film. To
jest

1506
01:24:33,764 --> 01:24:34,264
jednak

1507
01:24:37,164 --> 01:24:40,624
szafowanie swoim czasem. Powiedziałeś,

1508
01:24:40,624 --> 01:24:44,324
Piotrze, o tym bunkrze. To jest moda w
Stanach,

1509
01:24:44,324 --> 01:24:47,124
żeby bunkier mieć. Cały film zresztą o tym

1510
01:24:47,124 --> 01:24:51,024
nakręcono. A ta ucieczka z bunkra

1511
01:24:51,024 --> 01:24:54,444
to jest rzeczywiście idiotyczne, ale jakie
sceny można

1512
01:24:54,444 --> 01:24:57,484
było nakręcić. Biedny duch

1513
01:24:57,484 --> 01:24:59,544
strzelał w tę ścianę nożem.

1514
01:24:59,544 --> 01:25:03,484
Nożował i nożował

1515
01:25:03,484 --> 01:25:07,064
i mu się nie udało. Czy ja zdradzam w tej
chwili treść?

1516
01:25:07,064 --> 01:25:10,384
Troszkę, ale to nie są istotne sceny.
Próba

1517
01:25:10,384 --> 01:25:14,444
podsumowania nie będzie próbą
podsumowania, bo tak jak powiedziałem,

1518
01:25:14,444 --> 01:25:17,764
ta rozbieżność ocen sprawia,

1519
01:25:17,764 --> 01:25:21,344
że pewno każdy pozostanie przy własnym
zdaniu.

1520
01:25:21,344 --> 01:25:24,724
Ale tak jak powiedziałem, jako człowiek
przesadnie

1521
01:25:24,724 --> 01:25:28,484
ciekawy, chorobliwie ciekawy, ja chętnie

1522
01:25:28,484 --> 01:25:32,064
posłucham, przeczytam, jakie argumenty

1523
01:25:32,064 --> 01:25:35,584
zwolennicy siódemki przytoczą. Być

1524
01:25:35,584 --> 01:25:37,824
może ja po prostu czegoś nie

1525
01:25:37,824 --> 01:25:42,948
widzę.Proszę

1526
01:25:42,948 --> 01:25:46,768
państwa, czas na polecanki z pogranicza.

1527
01:25:46,768 --> 01:25:50,788
Już teraz się niektórzy uśmiechają, bo
wiedzą, co powiem.

1528
01:25:50,788 --> 01:25:54,148
Powiem, że ta część audycji odbywa się

1529
01:25:54,148 --> 01:25:57,668
pod duchowym patronatem Księgarni Galerii
Nieznanego

1530
01:25:57,668 --> 01:26:01,108
Świata. Ta księgarnia mieści się w
Warszawie

1531
01:26:01,108 --> 01:26:04,628
na ulicy Kredytowej 2. Czynna jest od
poniedziałku

1532
01:26:04,628 --> 01:26:07,428
do piątku między 10 a 18.

1533
01:26:07,428 --> 01:26:10,868
Jeśli państwo nie odwiedzacie Warszawy, w
Warszawie nie

1534
01:26:10,868 --> 01:26:13,748
mieszkacie, to zapraszam na stronę

1535
01:26:13,748 --> 01:26:17,228
internetową nieznany.pl.

1536
01:26:17,228 --> 01:26:20,388
Tam pełen wybór książek. A teraz

1537
01:26:20,388 --> 01:26:24,118
już polecanki z pogranicza. Pierwszy
tytuł:

1538
01:26:24,118 --> 01:26:27,908
„Bioenergoterapia radiestezyjna w praktyce

1539
01:26:27,908 --> 01:26:31,288
Zbigniewa Ożarskiego”. Autor Marek

1540
01:26:31,288 --> 01:26:34,408
Kalwoda. Inspiracją do napisania
niniejszej

1541
01:26:34,408 --> 01:26:37,748
książki było zainteresowanie się przez

1542
01:26:37,748 --> 01:26:41,748
Marka Kalwodę działalnością Zbigniewa
Ożarskiego.

1543
01:26:41,748 --> 01:26:45,108
Obaj panowie poznali się podczas wspólnych
dyżurów w

1544
01:26:45,108 --> 01:26:48,648
Przychodni Medycyny Naturalnej Natura-Vera

1545
01:26:48,648 --> 01:26:52,228
w 1983 roku. Już

1546
01:26:52,228 --> 01:26:55,408
od początku zamysłem Marka Kalwody było

1547
01:26:55,408 --> 01:26:58,608
utrwalenie jej szczegółów na papierze.

1548
01:26:58,608 --> 01:27:01,628
Zbigniew Ożarski zaczął wtedy stosować
swoją

1549
01:27:01,628 --> 01:27:04,708
autorską metodę polegającą na tym, że

1550
01:27:04,708 --> 01:27:08,208
kolejnym narządom przypisywał odpowiednie
liczby.

1551
01:27:08,208 --> 01:27:10,828
Liczby te otrzymywał po badaniu

1552
01:27:10,828 --> 01:27:13,478
wahadełkiem. Ponadto odkrył, że w celach

1553
01:27:13,478 --> 01:27:16,948
terapeutycznych narządy można grupować w

1554
01:27:16,948 --> 01:27:20,388
zestawy trójkowe, czyli trójkąty.

1555
01:27:20,388 --> 01:27:23,148
Układy te są powtarzalne, działają

1556
01:27:23,148 --> 01:27:26,508
identycznie na różne osoby. Mogą je

1557
01:27:26,508 --> 01:27:29,948
stosować różni bioenergoterapeuci z

1558
01:27:29,948 --> 01:27:33,048
podobnym skutkiem. Od pierwszego spotkania
w

1559
01:27:33,048 --> 01:27:36,407
Natura-Vera obaj bioenergoterapeuci

1560
01:27:36,408 --> 01:27:39,568
ściśle współpracowali ze sobą w
równorzędnym

1561
01:27:39,568 --> 01:27:42,928
stopniu, przyczyniając się do rozwoju
metody, jej

1562
01:27:42,928 --> 01:27:46,188
weryfikacji i zastosowania w praktyce oraz

1563
01:27:46,188 --> 01:27:49,608
rozpowszechnianiu na kursach i
warsztatach.

1564
01:27:49,608 --> 01:27:53,248
Od 2012 roku Marek Kalwoda samodzielnie

1565
01:27:53,248 --> 01:27:56,268
kontynuuje i uaktualnia rozpoczętą

1566
01:27:56,268 --> 01:27:59,568
wspólnie ze Zbigniewem Ożarskim pracę,

1567
01:27:59,568 --> 01:28:02,728
czego zwieńczeniem jest książka

1568
01:28:02,728 --> 01:28:05,868
„Bioenergoterapia radiestezyjna w

1569
01:28:05,868 --> 01:28:09,748
praktyce Zbigniewa Ożarskiego”. Tak jak
powiedziałem,

1570
01:28:09,748 --> 01:28:12,968
autorem jest Marek Kalwoda. Druga

1571
01:28:12,968 --> 01:28:16,148
książka, którą chciałbym państwu polecić,
nosi

1572
01:28:16,148 --> 01:28:18,988
tytuł „ABC wahadła.

1573
01:28:18,988 --> 01:28:22,288
Radiestezyja w praktyce”. Autor znany

1574
01:28:22,468 --> 01:28:25,628
chociażby z łamów Nieznanego Świata,
Leszek

1575
01:28:25,628 --> 01:28:28,448
Matela, wydawca Studio

1576
01:28:28,448 --> 01:28:31,908
Astropsychologii. Książka „ABC wahadła” w

1577
01:28:31,908 --> 01:28:34,808
sposób klarowny i przejrzysty wprowadza

1578
01:28:34,808 --> 01:28:38,328
czytelnika w świat praktyki radiestezyjnej
z

1579
01:28:38,328 --> 01:28:40,748
wykorzystaniem wahadła. Zdolności

1580
01:28:40,748 --> 01:28:43,828
radiestezyjne posiada większość z nas.

1581
01:28:43,828 --> 01:28:46,788
Dzięki tej książce krok po kroku

1582
01:28:46,788 --> 01:28:49,968
można nauczyć się posługiwania wahadłem, a

1583
01:28:49,968 --> 01:28:52,948
później tę wiedzę zastosować w praktyce,

1584
01:28:52,948 --> 01:28:57,028
wykorzystać na użytek własny i swoich
najbliższych.

1585
01:28:57,028 --> 01:29:00,568
Również zaawansowani radiesteci mogą
znaleźć tu wiele

1586
01:29:00,568 --> 01:29:03,948
cennych informacji, między innymi o
różnego

1587
01:29:03,948 --> 01:29:07,548
rodzaju specjalistycznych wahadłach. Na
przykład

1588
01:29:07,548 --> 01:29:11,088
dokładny opis wahadła uniwersalnego i

1589
01:29:11,088 --> 01:29:13,588
ich zastosowaniu oraz nigdzie do tej pory

1590
01:29:13,588 --> 01:29:17,088
niepublikowanych, nietradycyjnych metodach
pracy z

1591
01:29:17,088 --> 01:29:20,188
wahadłem. A ja przypomnę tytuł: „ABC

1592
01:29:20,188 --> 01:29:23,648
wahadła. Radiestezyja w praktyce”. Autor

1593
01:29:23,648 --> 01:29:26,508
Leszek Matela, wydawca Studio

1594
01:29:26,508 --> 01:29:29,908
Astropsychologii. Trzecia książka, którą
chciałbym

1595
01:29:29,908 --> 01:29:33,148
państwu polecić, nosi tytuł „Fizyka

1596
01:29:33,148 --> 01:29:37,268
zjawisk radiestezyjnych. Teoria i
praktyka”.

1597
01:29:37,268 --> 01:29:40,548
Autor Włodzimierz Łazowski,

1598
01:29:40,548 --> 01:29:44,348
wydawca ponownie Studio Astropsychologii.

1599
01:29:44,348 --> 01:29:47,727
Radiestezyja zajmuje się badaniem energii,
które

1600
01:29:47,728 --> 01:29:51,008
często mają ogromny wpływ na nasze
zdrowie.

1601
01:29:51,008 --> 01:29:53,988
Powszechnie uważa się, że najważniejszym
narzędziem

1602
01:29:53,988 --> 01:29:57,248
pracy radiestety jest różdżka lub

1603
01:29:57,248 --> 01:30:00,068
wahadełko. Jednak są one tylko

1604
01:30:00,068 --> 01:30:02,888
wzmacniaczami sygnałów biegnących z

1605
01:30:02,888 --> 01:30:06,468
podświadomości osoby pracującej z energią.

1606
01:30:06,468 --> 01:30:09,567
W związku z tym najważniejszy jest sam

1607
01:30:09,568 --> 01:30:13,008
radiesteta. Niezbędne jest więc
przygotowanie

1608
01:30:13,008 --> 01:30:16,468
ciała do odbioru coraz bardziej subtelnych

1609
01:30:16,468 --> 01:30:19,567
energii oraz maksymalne

1610
01:30:19,568 --> 01:30:22,247
ułatwienie i usprawnienie kontaktu
świadomego

1611
01:30:22,248 --> 01:30:25,548
umysłu z podświadomością. Książka

1612
01:30:25,548 --> 01:30:29,508
jest uwieńczeniem 20-letnich badań

1613
01:30:29,508 --> 01:30:32,868
autora. Opisuje w niej wiele nowych
zjawisk

1614
01:30:32,868 --> 01:30:36,128
radiestezyjnych dotyczących aktywnych,
często

1615
01:30:36,128 --> 01:30:39,187
negatywnych miejsc mocy i metody ich

1616
01:30:39,188 --> 01:30:41,848
badania oraz budowę i działanie

1617
01:30:41,848 --> 01:30:45,228
neutralizatorów. W przystępny sposób
wyjaśnia

1618
01:30:45,228 --> 01:30:48,048
najważniejsze zjawiska radiestezyjne i ich

1619
01:30:48,048 --> 01:30:51,448
oddziaływanie na człowieka. Dużo uwagi

1620
01:30:51,448 --> 01:30:54,608
autor poświęca również nowym, odkrytym
przez siebie

1621
01:30:54,608 --> 01:30:58,488
aspektom fizycznym związanym z
radiestezją.

1622
01:30:58,488 --> 01:31:01,988
Łączy je z funkcjonowaniem naszej
świadomości i

1623
01:31:01,988 --> 01:31:05,208
podświadomości. Udziela wielu porad
zarówno dla

1624
01:31:05,208 --> 01:31:07,908
początkujących, jak i zaawansowanych

1625
01:31:07,908 --> 01:31:11,187
radiestetów, aby wyniki ich badań były

1626
01:31:11,188 --> 01:31:14,048
bardziej skuteczne. Podkreśla również
zasady

1627
01:31:14,048 --> 01:31:17,488
bezpieczeństwa pracy każdego radiestety. Z

1628
01:31:17,488 --> 01:31:20,687
tej publikacji nauczysz się na przykład,
jak

1629
01:31:20,688 --> 01:31:24,028
przeprowadzić badania działki budowlanej,
cieków

1630
01:31:24,028 --> 01:31:26,728
wodnych, długości fal kolorów

1631
01:31:26,728 --> 01:31:29,867
radiestezyjnych czy siły promieniowania
energii

1632
01:31:29,868 --> 01:31:33,208
życiowej. Poznasz również technologię

1633
01:31:33,208 --> 01:31:36,588
prawidłowego wykonywania narzędzi do
przeprowadzania

1634
01:31:36,588 --> 01:31:40,188
takich badań. To nowoczesna radiestezyja

1635
01:31:40,188 --> 01:31:43,548
w praktyce. Przypomnę tytuł: „Fizyka

1636
01:31:43,548 --> 01:31:47,268
zjawisk radiestezyjnych. Teoria i
praktyka”.

1637
01:31:47,268 --> 01:31:49,168
Autor Włodzimierz

1638
01:31:49,168 --> 01:31:52,116
Łazowski.Wydawca Studio

1639
01:31:52,116 --> 01:31:55,635
Astropsychologii. Proszę państwa, skoro
były polecanki

1640
01:31:55,636 --> 01:31:58,856
z pogranicza, to teraz będą

1641
01:31:58,856 --> 01:32:01,976
książki z pogranicza. A dzisiaj książka

1642
01:32:03,116 --> 01:32:06,556
ważna. Książka, którą możecie

1643
01:32:06,556 --> 01:32:09,976
Państwo między innymi odnaleźć na

1644
01:32:09,976 --> 01:32:13,496
antenie Radia Paranormalium. Ona powoli

1645
01:32:13,496 --> 01:32:16,636
wchodzi na tę antenę i do archiwum. A więc

1646
01:32:16,636 --> 01:32:20,096
dzisiaj w MAUPie będziemy rozmawiać o

1647
01:32:20,096 --> 01:32:22,856
„Pamiętniku jasnowidza”. Zapraszam.

1648
01:32:26,576 --> 01:32:30,176
Dzień dobry wieczór państwu. Czas na

1649
01:32:30,176 --> 01:32:33,716
książki z pogranicza. A zatem dzień dobry
wieczór,

1650
01:32:33,716 --> 01:32:36,916
Piotrze. Dzień dobry wieczór. Cóż to

1651
01:32:36,916 --> 01:32:40,216
dzisiaj jest za książka omawiana? To jest

1652
01:32:40,216 --> 01:32:43,696
trochę jak połączenie Grzesiuka ze
streamami

1653
01:32:43,696 --> 01:32:47,076
jasnowidza Jackowskiego. Bohaterem książki

1654
01:32:47,076 --> 01:32:50,496
jest Józef Marcinkowski, ale kiedy

1655
01:32:51,716 --> 01:32:54,795
lookamy na tytuł, to nie do

1656
01:32:54,795 --> 01:32:58,396
końca mamy takie wrażenie.

1657
01:32:58,396 --> 01:33:01,836
Myślimy, że to jest jakaś baśń wschodnia.
W

1658
01:33:01,836 --> 01:33:05,596
rzeczywistości Akara Yusuf Mustafa to jest
jego

1659
01:33:05,596 --> 01:33:09,136
okultystyczny pseudonim. Wróg,

1660
01:33:09,136 --> 01:33:12,676
mag, okultysta warszawskiej ulicy,

1661
01:33:12,676 --> 01:33:14,976
znawca życia astrologicznego,

1662
01:33:16,396 --> 01:33:19,916
wróżbiarskiego i tajemnic epoki.

1663
01:33:19,916 --> 01:33:23,216
Czy to, co nam opowiada, jest prawdą? Czy
to jest

1664
01:33:23,216 --> 01:33:26,416
wszystko podkolorowane i lekko

1665
01:33:26,416 --> 01:33:29,796
umitologizowane? Tego się możemy domyślać.
A

1666
01:33:29,796 --> 01:33:33,296
teraz Marku, trzy słowa o tym, gdzie

1667
01:33:33,296 --> 01:33:36,876
tę książkę można znaleźć także w wersji

1668
01:33:36,876 --> 01:33:39,976
audio. Właśnie, bo to jest bardzo

1669
01:33:39,976 --> 01:33:42,476
ciekawe, że oczywiście książkę można

1670
01:33:42,476 --> 01:33:45,796
znaleźć w antykwariatach albo być może

1671
01:33:45,796 --> 01:33:49,736
nawet w niektórych księgarniach. Natomiast
ciekawostką,

1672
01:33:49,736 --> 01:33:53,216
myślę, że ważną ciekawostką jest to, że

1673
01:33:53,216 --> 01:33:55,716
cały tytuł, a zatem „Pamiętnik

1674
01:33:55,716 --> 01:33:59,216
jasnowidza Akary Yusufa Mustafy”

1675
01:33:59,216 --> 01:34:02,795
można znaleźć w Radiu Paranormalium.

1676
01:34:02,796 --> 01:34:06,196
Czyli wiadomo, gdzie się udać. Kanał Radia
Paranormalium,

1677
01:34:06,196 --> 01:34:09,696
strona Radia Paranormalium. Tam państwo

1678
01:34:09,696 --> 01:34:13,436
znajdziecie wersję audiobookową.

1679
01:34:13,436 --> 01:34:16,576
Myślę, że to jest ciekawa propozycja.
Zaraz

1680
01:34:16,576 --> 01:34:19,556
państwu o tej książce opowiemy, ale

1681
01:34:19,556 --> 01:34:22,696
jeśli lubicie państwo książki audio, to

1682
01:34:22,696 --> 01:34:26,596
serdecznie zapraszam na kanał Radia
Paranormalium

1683
01:34:26,596 --> 01:34:29,636
czy też na stronę Radia Paranormalium. Tak
czy

1684
01:34:29,636 --> 01:34:33,096
tak znajdziecie państwo tę książkę. A

1685
01:34:33,096 --> 01:34:36,816
to, co za chwilę powiemy, może państwa do
tej książki

1686
01:34:36,816 --> 01:34:39,656
zachęci. Piotrze, zaczynaj.

1687
01:34:41,356 --> 01:34:44,996
Powiedziałem, że mamy do czynienia z
opowieścią

1688
01:34:44,996 --> 01:34:49,156
uliczną. Opowieścią, która

1689
01:34:49,156 --> 01:34:52,416
bez kontaktu z książką, tylko po kontakcie
z samym tytułem

1690
01:34:52,416 --> 01:34:55,536
może nas sprowadzić na zupełnie inne

1691
01:34:55,536 --> 01:34:59,156
tory. Akara Yusuf Mustafa to nie jest

1692
01:34:59,156 --> 01:35:03,276
żaden generał powstaniec, który uciekł do
Turcji.

1693
01:35:03,276 --> 01:35:06,676
To nie jest też jakiś fakir pochodzący z
Bliskiego Wschodu.

1694
01:35:06,676 --> 01:35:09,896
To jest pan Józef, taki

1695
01:35:09,896 --> 01:35:13,396
trochę okultystyczny Franek Dolas,
samozwańczy

1696
01:35:13,396 --> 01:35:16,516
mag. On nam snuje opowieść.

1697
01:35:16,516 --> 01:35:20,556
Dziwną opowieść, miejscami niesamowitą.

1698
01:35:20,556 --> 01:35:23,696
Opowieść też bardzo

1699
01:35:23,696 --> 01:35:26,896
nierówną narracyjnie. Tam nam wpadają
różne

1700
01:35:26,896 --> 01:35:30,076
anegdoty, ale to nie jest książka do

1701
01:35:30,076 --> 01:35:32,855
śmiechu. Czasami się możemy

1702
01:35:32,856 --> 01:35:36,356
zastanowić, czy to, co tam jest opisane,
to

1703
01:35:36,356 --> 01:35:39,575
jest w ogóle prawda? Czy ten pamiętnik
ukazuje

1704
01:35:41,356 --> 01:35:44,476
rzeczywiste wydarzenia? Wiecie, świat jest

1705
01:35:44,476 --> 01:35:48,026
wielki. Ludzie na tym świecie są różni,

1706
01:35:48,026 --> 01:35:51,316
miewali różne przygody, szczególnie przed
wojną. To

1707
01:35:51,316 --> 01:35:54,716
życie myślę, że było barwne, pod

1708
01:35:54,716 --> 01:35:57,476
wieloma względami barwniejsze niż obecnie.

1709
01:35:57,476 --> 01:36:01,196
Marcinkowski, autor tej książki, opowiada
nam

1710
01:36:01,196 --> 01:36:04,556
na samym początku oczywiście o swoim
dzieciństwie.

1711
01:36:04,556 --> 01:36:07,996
Mówi, skąd wyrósł, skąd się na świecie
wziął.

1712
01:36:07,996 --> 01:36:11,656
Mówi o przygodach różnych. Ale to nie są
takie przygody,

1713
01:36:11,656 --> 01:36:14,576
jakich się można spodziewać po

1714
01:36:14,576 --> 01:36:18,176
opowieściach o latach najmłodszych.
Opowiada o

1715
01:36:18,176 --> 01:36:21,596
perypetiach z pochówkiem jego ojca. Tam
się dowiadujemy,

1716
01:36:21,596 --> 01:36:24,676
możemy wyczytać z kontekstu, że on
pochodził z rodziny

1717
01:36:24,676 --> 01:36:28,056
mieszanej wyznaniowo. Potem się znalazł w
Warszawie.

1718
01:36:28,056 --> 01:36:31,516
Pochodził z Polski południowo-wschodniej.
Jest w

1719
01:36:31,516 --> 01:36:34,935
jego życiu pełno opowieści traumatycznych,
zarówno w dzieciństwie, jak

1720
01:36:34,936 --> 01:36:38,816
i później. O śmierci jego matki również
się dowiadujemy,

1721
01:36:38,816 --> 01:36:41,996
która miała miejsce w dość specyficznych
okolicznościach

1722
01:36:41,996 --> 01:36:45,656
podczas żniw. Dowiadujemy się o śmierci
jego

1723
01:36:45,656 --> 01:36:48,516
przyrodniego brata, który się upiekł w
piecu

1724
01:36:48,516 --> 01:36:52,056
chlebowym. Zatem ta książka, „Pamiętnik

1725
01:36:52,056 --> 01:36:55,456
jasnowidza” składa się z opowieści bardzo
różnych i

1726
01:36:55,456 --> 01:36:58,896
tam raz na jakiś czas między opowieściami,
historiami z

1727
01:36:58,896 --> 01:37:02,416
życia trafiają się wzmianki na temat

1728
01:37:02,416 --> 01:37:05,916
różnych niezwykłych wydarzeń, bo on nam

1729
01:37:05,916 --> 01:37:09,456
opowiada o swoim życiu dorosłym, także
życiu

1730
01:37:09,456 --> 01:37:12,716
obozowym, życiu wróża. Tak chyba można to

1731
01:37:12,716 --> 01:37:16,256
nazwać. Nie wiem, czy on jest jasnowidzem.
Niektórzy

1732
01:37:16,256 --> 01:37:19,316
mówią, że on jest medium. W

1733
01:37:19,316 --> 01:37:23,556
bardzo specyficznych okolicznościach mają
się ujawniać jego talenty,

1734
01:37:23,556 --> 01:37:26,816
ale przede wszystkim jest uczestnikiem
życia Warszawy

1735
01:37:26,816 --> 01:37:29,656
przedwojennej, takiej ulicy

1736
01:37:29,656 --> 01:37:33,036
przedwojennej. I tak jak powiedziałem,

1737
01:37:33,036 --> 01:37:36,315
raz na jakiś czas osoba zainteresowana
zjawiskami z

1738
01:37:36,316 --> 01:37:39,836
pogranicza natrafi na wzmianki. Ale to są

1739
01:37:39,836 --> 01:37:43,076
takie wzmianki niekoniecznie na poważnie.
To są takie

1740
01:37:43,076 --> 01:37:46,356
historie czasami na pograniczu

1741
01:37:46,356 --> 01:37:49,136
miejskich legend czy różnego rodzaju
opowieści

1742
01:37:49,136 --> 01:37:52,296
niesamowitych o

1743
01:37:52,296 --> 01:37:55,512
wróżbach, o spirytyzmie.O czym jeszcze? O
tym, że u

1744
01:37:55,512 --> 01:37:59,072
kogoś obraz zaczął świecić albo się
odnowił w

1745
01:37:59,072 --> 01:38:02,072
cudowny sposób w nocy. To wszystko jest
wrzucone

1746
01:38:02,072 --> 01:38:05,751
pomiędzy opowieści o przemycie, o
okupacji,

1747
01:38:05,752 --> 01:38:09,072
o ludziach różnego rodzaju, których
napotykał i wielu

1748
01:38:09,072 --> 01:38:12,552
innych sprawach. Tak, Piotrze. Ta książka
ma

1749
01:38:12,552 --> 01:38:16,092
strukturę pamiętnika, ale kiedy ją

1750
01:38:16,092 --> 01:38:19,492
czytałem, to doszedłem do wniosku, że

1751
01:38:19,492 --> 01:38:22,352
jest to utwór na swój sposób

1752
01:38:22,352 --> 01:38:25,862
wyjątkowy. Nie chciałbym oczywiście mnożyć

1753
01:38:25,862 --> 01:38:29,152
takich słów trochę na wyrost, bo można by
odnieść

1754
01:38:29,152 --> 01:38:32,412
wrażenie, że wiele książek jest
wyjątkowych, a

1755
01:38:32,412 --> 01:38:35,932
właściwie to prawie wszystkie. To nie o to
chodzi. Wyjątkowość

1756
01:38:35,932 --> 01:38:39,632
tej książki polega na tym, że to jest

1757
01:38:39,632 --> 01:38:42,372
utwór, który łączy

1758
01:38:42,372 --> 01:38:45,512
autobiografię, literaturę

1759
01:38:45,512 --> 01:38:48,932
wspomnieniową, tak jak powiedziałeś, ale

1760
01:38:48,932 --> 01:38:51,912
niejako na tym samym poziomie pojawiają
się

1761
01:38:51,912 --> 01:38:53,232
refleksje

1762
01:38:53,312 --> 01:38:56,512
egzystencjalno-filozoficzne. Właściwie to
już we

1763
01:38:56,512 --> 01:38:59,711
wstępie dostajemy takie

1764
01:38:59,711 --> 01:39:03,602
zarysowane napięcie,

1765
01:39:03,602 --> 01:39:07,432
które właściwie zaczyna nam organizować

1766
01:39:07,432 --> 01:39:10,832
całą narrację. Dowiadujemy się o tym, że

1767
01:39:10,832 --> 01:39:14,062
autor widzi wyraźny konflikt między

1768
01:39:14,062 --> 01:39:16,892
racjonalnym poznaniem

1769
01:39:16,892 --> 01:39:19,192
świata a tym jego

1770
01:39:19,192 --> 01:39:23,072
irracjonalnym, ciemnym wymiarem

1771
01:39:23,072 --> 01:39:26,532
świata, który to wymiar jest
reprezentowany

1772
01:39:26,532 --> 01:39:29,232
przez jasnowidzenie, chociażby

1773
01:39:29,232 --> 01:39:32,632
astrologię i w ogóle szeroko pojęty

1774
01:39:32,632 --> 01:39:36,031
okultyzm. Tak, książka ma

1775
01:39:36,032 --> 01:39:39,272
strukturę pamiętnika, ale mam wrażenie, że

1776
01:39:39,272 --> 01:39:42,652
jest w istocie chyba czymś więcej. To

1777
01:39:42,652 --> 01:39:45,692
jest próba autoanalizy

1778
01:39:45,692 --> 01:39:49,172
wykonanej przez człowieka, który przez

1779
01:39:49,172 --> 01:39:52,612
całe życie funkcjonował na granicy

1780
01:39:52,612 --> 01:39:56,392
dwóch porządków: wiedzy i

1781
01:39:56,392 --> 01:39:59,572
wiary, psychologii i

1782
01:39:59,572 --> 01:40:02,792
sugestii, rzeczywistości i

1783
01:40:02,792 --> 01:40:06,241
iluzji. Zatem Józef Marcinkowski,

1784
01:40:06,241 --> 01:40:09,392
który ukrył się pod pseudonimem, on nam
nie

1785
01:40:09,392 --> 01:40:12,012
przedstawia się jako prorok czy jako

1786
01:40:12,012 --> 01:40:15,892
mistyk, ale jako rzemieślnik,

1787
01:40:15,892 --> 01:40:19,152
który właściwie, tu cudzysłów postawmy,
dla

1788
01:40:19,152 --> 01:40:22,412
chleba wszedł w świat

1789
01:40:22,412 --> 01:40:25,872
wróżbiarstwa. I trochę to wygląda

1790
01:40:25,872 --> 01:40:29,152
na demistyfikację profesji,

1791
01:40:29,152 --> 01:40:32,592
którą uprawia. I to jest jeden z głównych

1792
01:40:32,592 --> 01:40:35,712
tematów książki, ale demistyfikacja nie
polega na

1793
01:40:35,712 --> 01:40:39,132
powiedzeniu: „To wszystko bzdury”.
Powiedziałbym, że

1794
01:40:39,132 --> 01:40:41,972
wręcz przeciwnie. Mamy więc

1795
01:40:41,972 --> 01:40:45,372
autobiografię, traumę dzieciństwa.

1796
01:40:45,372 --> 01:40:48,152
Mamy coś, co nazwałbym narodzinami

1797
01:40:48,152 --> 01:40:51,072
jasnowidza, narodzinami

1798
01:40:51,072 --> 01:40:53,792
zrodzonymi z okoliczności. Bo

1799
01:40:53,792 --> 01:40:56,972
przecież Mustafa nie rodzi się jako
wizjoner. On się

1800
01:40:56,972 --> 01:41:00,112
nim staje. Wreszcie mamy

1801
01:41:00,112 --> 01:41:03,552
analizę psychologii ludzkiej wiary. Wiary
i

1802
01:41:03,552 --> 01:41:06,292
lęku. Autor pokazuje

1803
01:41:06,292 --> 01:41:09,532
wielu swoich klientów jako

1804
01:41:09,532 --> 01:41:12,852
ludzi, którzy, określmy to tak, są

1805
01:41:12,852 --> 01:41:16,912
chorzy na swój los. Są zagubieni,
przestraszeni.

1806
01:41:16,912 --> 01:41:20,292
Czasami szukają po prostu sensu, a

1807
01:41:20,292 --> 01:41:24,172
czasami pocieszenia. I to właśnie
jasnowidzenie

1808
01:41:24,172 --> 01:41:27,352
staje się nie tyle praktyką magiczną

1809
01:41:27,352 --> 01:41:30,772
jakąś, ale formą terapii.

1810
01:41:30,772 --> 01:41:33,432
Choć, i tego też autor nie

1811
01:41:33,432 --> 01:41:36,732
ukrywa, ta etyka jest

1812
01:41:36,732 --> 01:41:40,072
bardzo rozciągliwa w tym wypadku. I to

1813
01:41:40,072 --> 01:41:43,232
widać, bo w książce przebija taki moralny

1814
01:41:43,232 --> 01:41:46,212
niepokój i zastanawianie się nad

1815
01:41:46,272 --> 01:41:49,552
odpowiedzialnością, nad tym motywem

1816
01:41:49,552 --> 01:41:52,692
etycznym zawodu wróża. Mustafa

1817
01:41:52,692 --> 01:41:56,192
porównuje tę swoją rolę do lekarza,

1818
01:41:56,192 --> 01:41:59,072
kiedy to jedno słowo tak naprawdę może

1819
01:41:59,072 --> 01:42:02,352
wpłynąć na czyjeś

1820
01:42:02,352 --> 01:42:05,932
życie. Ta świadomość rodzi właściwie

1821
01:42:05,932 --> 01:42:09,312
ciągłe, permanentne zwątpienie w sens

1822
01:42:09,312 --> 01:42:12,832
działalności, którą Mustafa uprawia.

1823
01:42:12,832 --> 01:42:16,472
Ale mamy też niezwykle ciekawy wątek

1824
01:42:16,472 --> 01:42:19,492
historii, która jest tłem

1825
01:42:19,492 --> 01:42:21,851
egzystencji, bo losy

1826
01:42:21,852 --> 01:42:23,952
autora splatają się z

1827
01:42:23,952 --> 01:42:27,822
niełatwą historią XX wieku.

1828
01:42:27,822 --> 01:42:31,411
Wojna, okupacja, obozy koncentracyjne

1829
01:42:31,412 --> 01:42:34,052
to są warunki ekstremalne. I

1830
01:42:34,052 --> 01:42:36,932
jasnowidzenie w takich warunkach przybiera

1831
01:42:38,312 --> 01:42:42,012
nową funkcję. Staje się

1832
01:42:42,012 --> 01:42:45,232
narzędziem podtrzymywania nadziei,

1833
01:42:45,232 --> 01:42:48,472
czasami wręcz kosztem świadomego

1834
01:42:48,472 --> 01:42:51,792
kłamstwa. I to mi się wydaje w tej książce

1835
01:42:51,792 --> 01:42:55,332
niezwykle ciekawe. Tak, ale niech nas

1836
01:42:55,332 --> 01:42:58,972
też nie zwiedzie moje

1837
01:42:58,972 --> 01:43:01,872
porównanie na samym początku, że to jest
trochę jak Grzesiuk

1838
01:43:03,192 --> 01:43:06,112
i że on, dokonując demaskacji

1839
01:43:06,112 --> 01:43:09,372
niektórych profesji związanych z tym

1840
01:43:09,372 --> 01:43:12,791
światem wróżbiarsko-ezoterycznym,

1841
01:43:12,792 --> 01:43:16,592
robi to po śmiesznemu, na śmieszno, na
wesoło.

1842
01:43:16,592 --> 01:43:20,772
Nie. To wszystko jest raczej utrzymane w
takiej

1843
01:43:20,772 --> 01:43:23,952
melancholijnej tonacji. Dodajmy, że

1844
01:43:23,952 --> 01:43:27,532
autor Marcinkowski aka Yusuf Mustafa

1845
01:43:27,532 --> 01:43:31,592
żył jeszcze w PRL-u, potem po wojnie.

1846
01:43:31,592 --> 01:43:34,992
I zastanawiam się, w jaki sposób
publikacja tej książki w

1847
01:43:34,992 --> 01:43:38,592
tamtym okresie wpłynęła na jej kształt.

1848
01:43:38,592 --> 01:43:41,952
Czy on nie mógł przyznać, że było inaczej?
Bo

1849
01:43:41,952 --> 01:43:45,392
jednak trzeba było zdemaskować te szemrane
profesje, prawda?

1850
01:43:45,392 --> 01:43:49,132
Niemniej jednak moim ulubionym wątkiem w
tej książce

1851
01:43:49,132 --> 01:43:52,731
są nawiązania do tego świata

1852
01:43:52,732 --> 01:43:56,252
wróżek, mistyków straganowych, mediów,

1853
01:43:56,252 --> 01:44:00,360
astrologów, którzy działaliW stolicy i nie
tylko.

1854
01:44:00,360 --> 01:44:03,500
Wspomina on na przykład o wróżce

1855
01:44:03,500 --> 01:44:06,900
Prymie, tak się chyba nazywała, która
urządzała w swoim

1856
01:44:06,900 --> 01:44:08,340
domu seanse

1857
01:44:08,400 --> 01:44:12,800
spirytystyczno-wróżbiarskie, ale też
libacje.

1858
01:44:12,800 --> 01:44:15,960
Podczas jednej z tych libacji miał miejsce
bardzo ciekawy

1859
01:44:15,960 --> 01:44:19,860
incydent, jaki możecie posłuchać na Radiu
Paranormalium.

1860
01:44:19,860 --> 01:44:22,980
Wspomina też o znanych astrologach
ówczesnych:

1861
01:44:22,980 --> 01:44:26,899
Szylerze Szkolniku, zwanym

1862
01:44:26,900 --> 01:44:30,620
Szkodnikiem przez złośliwych i kilku
innych cwaniakach,

1863
01:44:30,620 --> 01:44:34,100
o których dzisiaj już się nie pamięta. A
szkoda, bo oni

1864
01:44:34,100 --> 01:44:37,590
stanowili element barwnego życia
ówczesnego i występowali

1865
01:44:37,590 --> 01:44:41,000
nie tylko w stolicy, oczywiście też na
prowincji, w innych

1866
01:44:41,000 --> 01:44:44,160
miastach i tak dalej. Oczywiście wszyscy
znajdowali

1867
01:44:44,160 --> 01:44:47,480
klientów. Klientów, którzy mieli jakiś
powód, żeby do nich trafić.

1868
01:44:47,480 --> 01:44:49,800
Czasami był to powód błahy, typu

1869
01:44:49,800 --> 01:44:52,880
zawód miłosny,

1870
01:44:52,880 --> 01:44:55,820
ciekawość własnych dalszych losów, a

1871
01:44:55,820 --> 01:44:59,260
czasami kryła się w tym jakaś tragedia tak

1872
01:44:59,260 --> 01:45:02,359
naprawdę. Czy jest to książka zawadiacka,

1873
01:45:02,359 --> 01:45:05,840
przygodowa, sowizdrzalska? Nie. To nie
jest taka

1874
01:45:05,840 --> 01:45:09,160
książka, przy której nam uśmiech nie
będzie

1875
01:45:09,160 --> 01:45:11,380
schodził z twarzy. Ona też nie jest bardzo

1876
01:45:12,560 --> 01:45:15,800
błyskotliwa. Jednak, pomimo wszystko,

1877
01:45:15,800 --> 01:45:19,180
utrzymane jest to w pewnym oryginalnym
tonie.

1878
01:45:19,180 --> 01:45:22,350
Także tytuł moim zdaniem idealnie oddaje
jej

1879
01:45:22,350 --> 01:45:25,560
charakter, czyli pamiętnik. Ciekawe jest

1880
01:45:25,560 --> 01:45:29,180
to, że mamy do czynienia z jasnowidzem,

1881
01:45:29,180 --> 01:45:32,600
który, weźmy to może w cudzysłów, ale nie

1882
01:45:32,600 --> 01:45:35,360
wierzy w jasnowidzenie. To jest jeden z

1883
01:45:35,360 --> 01:45:38,720
najbardziej intrygujących aspektów tej

1884
01:45:38,720 --> 01:45:41,739
książki. Ten ambiwalentny stosunek autora

1885
01:45:41,740 --> 01:45:45,220
do własnych zdolności, bo Mustafa

1886
01:45:45,220 --> 01:45:48,620
jednocześnie wierzy i wątpi. To czyni go

1887
01:45:48,620 --> 01:45:51,700
postacią w sumie psychologicznie

1888
01:45:51,700 --> 01:45:55,160
wiarygodną, chociaż niejednoznaczną.
Bardzo

1889
01:45:55,160 --> 01:45:58,400
ciekawy jest motyw liczby siedem. Autor

1890
01:45:58,400 --> 01:46:01,960
wielokrotnie podkreśla znaczenie owej
liczby

1891
01:46:01,960 --> 01:46:05,260
w swoim życiu: daty wydarzeń, czas pobytu
w

1892
01:46:05,260 --> 01:46:08,239
obozie i tak dalej. Traktuje ją

1893
01:46:08,239 --> 01:46:12,230
jako symboliczny klucz do własnego losu.

1894
01:46:12,230 --> 01:46:14,380
I to jest ciekawy przykład

1895
01:46:14,380 --> 01:46:17,680
autointerpretacji swojego życia

1896
01:46:17,740 --> 01:46:21,620
poprzez pewne schematy numerologiczne.

1897
01:46:21,620 --> 01:46:24,920
Mamy wreszcie przedstawienie jasnowidzenia
jako

1898
01:46:24,920 --> 01:46:28,540
psychologii intuicyjnej. Trochę już o tym
mówiłem, ale

1899
01:46:28,540 --> 01:46:31,720
z lektury wynika wyraźnie, że wiele

1900
01:46:31,720 --> 01:46:34,880
przepowiedni bohatera opiera

1901
01:46:34,880 --> 01:46:38,000
się na niezwykle wyostrzonym

1902
01:46:38,000 --> 01:46:41,200
zmyśle obserwacji i intuicji.

1903
01:46:41,200 --> 01:46:44,220
Czymś, co dzisiaj nazwalibyśmy

1904
01:46:44,220 --> 01:46:47,260
inteligencją emocjonalną. Znajdujemy w

1905
01:46:47,260 --> 01:46:50,620
pamiętniku również informację o udziale

1906
01:46:50,620 --> 01:46:53,980
jasnowidza w walce podczas wojny.

1907
01:46:53,980 --> 01:46:57,660
Walkę wstawmy raczej w cudzysłów, bo
Mustafa

1908
01:46:57,660 --> 01:47:00,960
świadomie okłamywał ludzi, aby dodać im

1909
01:47:00,960 --> 01:47:04,279
nadziei i siły. Też już o tym wspominałem,

1910
01:47:04,280 --> 01:47:07,559
ale ta siła była potrzebna do przetrwania.

1911
01:47:07,560 --> 01:47:10,440
I to jest w sumie przewrotne.

1912
01:47:10,440 --> 01:47:13,700
Odwrócenie roli wróża. Zamiast

1913
01:47:13,700 --> 01:47:16,860
przepowiadać przyszłość, on tę przyszłość

1914
01:47:16,860 --> 01:47:19,520
niejako tworzy. Tworzy ją

1915
01:47:19,520 --> 01:47:22,680
poprzez sugestie. Bardzo ciekawym

1916
01:47:22,680 --> 01:47:26,120
wątkiem jest opis środowiska wróżbitów

1917
01:47:26,120 --> 01:47:29,800
przedwojennej Warszawy. W sumie mamy

1918
01:47:29,800 --> 01:47:33,040
rzadką możliwość wglądu w ten

1919
01:47:33,040 --> 01:47:34,620
półświatek wróżbiarski,

1920
01:47:35,640 --> 01:47:39,180
światek konkurencji autora

1921
01:47:39,180 --> 01:47:42,300
książki, ale poznajemy też techniki i

1922
01:47:42,300 --> 01:47:45,860
mechanizmy działania tychże ludzi.

1923
01:47:45,860 --> 01:47:49,360
Myślę, że bardzo mocną stroną tej książki
jest

1924
01:47:49,360 --> 01:47:53,460
jej autentyczność i szczerość. Tak ją
odbieram.

1925
01:47:53,460 --> 01:47:56,940
Może się mylę, ale ja ją właśnie tak
odbieram. To

1926
01:47:56,940 --> 01:48:00,180
jest właśnie szczere. Autor nie

1927
01:48:00,180 --> 01:48:04,020
buduje mitu jakiejś wyjątkowości własnej.

1928
01:48:04,020 --> 01:48:06,440
Przeciwnie, on wręcz

1929
01:48:06,440 --> 01:48:09,560
demaskuje mechanizmy swojej

1930
01:48:09,560 --> 01:48:13,220
profesji. Mamy też głębię psychologiczną.

1931
01:48:13,220 --> 01:48:15,740
Te portrety ludzi, analiza ich

1932
01:48:15,740 --> 01:48:18,700
motywacji. Uważam, że to jest

1933
01:48:18,700 --> 01:48:22,140
niezwykle interesujący materiał dla

1934
01:48:22,140 --> 01:48:25,100
każdego, kto się interesuje chociażby

1935
01:48:25,100 --> 01:48:28,680
psychologią, ale też na przykład dla
początkującego

1936
01:48:28,680 --> 01:48:32,080
autora, który pisze powieści, pisze
opowiadania.

1937
01:48:32,080 --> 01:48:35,360
Obojętnie, czy to są opowiadania
współczesne, czy

1938
01:48:35,360 --> 01:48:38,980
niewspółczesne. Człowiek w gruncie rzeczy
zmienia

1939
01:48:38,980 --> 01:48:42,460
się bardzo niewiele, jeśli chodzi o
psychologię,

1940
01:48:42,460 --> 01:48:45,920
swoje lęki, pragnienia, słabości. Ta
książka

1941
01:48:45,920 --> 01:48:49,460
ma wreszcie wartość dokumentalną, bo to
nie jest

1942
01:48:49,460 --> 01:48:52,760
tylko literatura. To jest zapis epoki,

1943
01:48:52,760 --> 01:48:55,360
tej międzywojennej biedy w

1944
01:48:55,360 --> 01:48:58,120
Polsce, ale później wojny,

1945
01:48:58,120 --> 01:49:01,320
realiów powojennych wreszcie. Mamy

1946
01:49:01,320 --> 01:49:04,620
lekki styl. Piotr o tym mówił. Często

1947
01:49:04,620 --> 01:49:07,940
ironiczny styl. To wszystko sprawia, że tę

1948
01:49:07,940 --> 01:49:11,260
książkę czyta się naprawdę dosyć

1949
01:49:11,260 --> 01:49:14,660
płynnie, lekko, pomimo że tematyka

1950
01:49:14,660 --> 01:49:16,560
wcale nie jest lekka.

1951
01:49:20,860 --> 01:49:23,580
Skoro panowie już ujawniliście, że

1952
01:49:23,580 --> 01:49:26,900
istnieje wersja pełna

1953
01:49:26,900 --> 01:49:30,280
audiobooka z książką Arkady Józefa

1954
01:49:30,280 --> 01:49:33,440
Mustafy „Pamiętnik jasnowidza”, to myślę,
że

1955
01:49:34,760 --> 01:49:38,280
to jest świetny pretekst do tego, żeby
póki

1956
01:49:38,280 --> 01:49:41,740
co tak troszkę tajniacko

1957
01:49:41,740 --> 01:49:45,240
udostępnić państwu słuchającym w

1958
01:49:45,240 --> 01:49:48,300
opisie tej audycji link do pełnego
audiobooka.

1959
01:49:48,300 --> 01:49:51,760
Książka przez jeszcze kilka najbliższych
miesięcy

1960
01:49:51,760 --> 01:49:54,740
będzie się ukazywać na kanale i na antenie
Radia

1961
01:49:54,740 --> 01:49:58,140
Paranormalium w wersji odcinkowej.

1962
01:49:58,140 --> 01:50:01,660
Natomiast jeżeli zajrzycie do opisu tej
audycji, to tam

1963
01:50:01,660 --> 01:50:04,460
znajdziecie link do wersji

1964
01:50:04,460 --> 01:50:07,940
jednoodcinkowej. Z tego, co pamiętam, to z

1965
01:50:07,940 --> 01:50:11,580
osiem godzin trwa, także warto będzie te
osiem godzin

1966
01:50:11,580 --> 01:50:15,180
sobie kiedyś pewnego dnia czy wieczoru

1967
01:50:15,180 --> 01:50:18,880
wygospodarować i poznać historię

1968
01:50:18,880 --> 01:50:21,860
Józefa Marcinkowskiego, pseudonim

1969
01:50:21,860 --> 01:50:24,924
Mustafa.I to jest, proszę państwa,

1970
01:50:24,924 --> 01:50:28,923
najlepszy dowód na to, że czasami jednak,

1971
01:50:28,924 --> 01:50:32,124
takie mam wrażenie, opłaca się

1972
01:50:32,124 --> 01:50:35,494
słuchać Akademii Wszelkiej Fikcji. A teraz
już

1973
01:50:35,494 --> 01:50:38,744
zapraszam państwa na duży,

1974
01:50:38,744 --> 01:50:41,964
solidny zastrzyk literacki.

1975
01:50:41,964 --> 01:50:46,104
Dzisiaj opowiadania w kolejności:

1976
01:50:46,104 --> 01:50:49,604
Jurjan „Amant”, Marek Tomasik

1977
01:50:49,604 --> 01:50:52,804
„Kosmiczny mecz wersja 3.0”, Tomasz

1978
01:50:52,804 --> 01:50:56,404
Fons „Cyberjockey i podbój kosmosu”

1979
01:50:56,404 --> 01:50:59,284
i jeszcze raz Marek Tomasik

1980
01:50:59,284 --> 01:51:01,964
„Krwisty konar”. Ludzi

1981
01:51:01,964 --> 01:51:03,424
wrażliwych

1982
01:51:03,424 --> 01:51:07,604
przed

1983
01:51:07,604 --> 01:51:10,764
tym ostatnim opowiadaniem nieco

1984
01:51:10,764 --> 01:51:13,944
przestrzegam, ale nie, że to jest złe

1985
01:51:13,944 --> 01:51:16,804
opowiadanie. Powiedziałbym, że wręcz
przeciwnie.

1986
01:51:16,804 --> 01:51:19,784
Natomiast tak jak powiedziałem, pewna

1987
01:51:19,784 --> 01:51:22,764
wrażliwość może zostać ukarana,

1988
01:51:22,764 --> 01:51:25,364
więc zastanówcie się państwo.

1989
01:51:25,364 --> 01:51:28,164
Zostaliście ostrzeżeni, jak to piszą

1990
01:51:28,164 --> 01:51:31,764
Amerykanie przy wejściu chociażby do
Strefy

1991
01:51:31,764 --> 01:51:34,984
51. Zapraszam na opowiadania.

1992
01:51:38,764 --> 01:51:42,064
Jurjan „Amant”. Już nie ma

1993
01:51:42,064 --> 01:51:43,044
dzikich plaż.

1994
01:51:46,884 --> 01:51:50,084
Poranki są jeszcze chłodne. Przemknęło
przez głowę

1995
01:51:50,084 --> 01:51:54,324
zajętą ustalaniem kolejnych ruchów na
planszy dnia.

1996
01:51:54,324 --> 01:51:57,684
W domu nie było ani kawałka pieczywa.

1997
01:51:57,684 --> 01:52:01,163
Unikałem jak ognia zakupów przed
śniadaniem, uważając je

1998
01:52:01,164 --> 01:52:04,764
za stratę czasu. Źle świadczyły o
planowaniu,

1999
01:52:04,764 --> 01:52:07,544
a w dzisiejszych pośpiesznych czasach to
jedna z

2000
01:52:07,544 --> 01:52:09,124
najważniejszych kwestii.

2001
01:52:10,424 --> 01:52:14,664
Wynagradzając sobie fatygę, postanowiłem
zrobić tosty.

2002
01:52:14,664 --> 01:52:18,024
W osiedlowym sklepiku nie było dużej
kolejki. Z

2003
01:52:18,024 --> 01:52:21,064
nudów przyglądałem się kasjerce. Ładna

2004
01:52:21,064 --> 01:52:24,344
dziewczyna i co nie jest regułą wśród
atrakcyjnych

2005
01:52:24,384 --> 01:52:27,904
kobiet, sympatyczna. Kiedy tylko czas na

2006
01:52:27,904 --> 01:52:31,864
to pozwalał, starałem się wymienić z nią
kilka zdań.

2007
01:52:31,864 --> 01:52:36,044
Babcia stojąca przede mną kończyła pakować
owoce.

2008
01:52:36,044 --> 01:52:40,064
„Dzień dobry. Tylko chleb?” „Tak,
dziękuję.

2009
01:52:40,064 --> 01:52:43,604
Awaryjne zakupy.” „Pięknie pachnie. Co to
za

2010
01:52:43,604 --> 01:52:46,344
woda? Zdradzi pan?” „A

2011
01:52:46,344 --> 01:52:49,774
to...” Zaskoczyła mnie jej uwaga.

2012
01:52:49,774 --> 01:52:51,944
„Moja ulubiona od niedawna.

2013
01:52:51,944 --> 01:52:55,064
Cacharel.” „Śliczny zapach.”

2014
01:52:55,064 --> 01:52:58,384
Rozmarzona uśmiechała się z zachwytem. „To

2015
01:52:58,384 --> 01:53:01,724
pewnie górna półka.” „Chyba tak.

2016
01:53:01,724 --> 01:53:05,223
Dostałem w prezencie. Też mi się podoba,
dlatego

2017
01:53:05,224 --> 01:53:08,524
używam na specjalne okazje. Dziś mam ważne

2018
01:53:08,524 --> 01:53:12,104
spotkanie.” „Dziewczyna?” „Kobieta i

2019
01:53:12,104 --> 01:53:15,563
prezes jednocześnie. Od niej zależy dalsze

2020
01:53:15,564 --> 01:53:18,994
finansowanie projektu, nad którym
pracuję.”

2021
01:53:18,994 --> 01:53:22,344
„To powodzenia.” Chwyciła mnie za rękę i
wsypała

2022
01:53:22,344 --> 01:53:25,804
monety. „Przepraszam za te drobne.” „Nic

2023
01:53:25,804 --> 01:53:28,184
nie szkodzi. To też pieniądz. Do

2024
01:53:28,184 --> 01:53:31,144
widzenia.” Szybko odwróciłem się na

2025
01:53:31,144 --> 01:53:34,604
pięcie. Chciałem, a raczej czułem, że

2026
01:53:34,604 --> 01:53:37,824
powinienem wyjść natychmiast. „Chleb,
panie

2027
01:53:37,824 --> 01:53:40,894
gapo. To musi być ważne spotkanie.”

2028
01:53:40,894 --> 01:53:44,424
„Ważne, tak, bardzo ważne.”

2029
01:53:44,424 --> 01:53:47,444
Złapany na roztargnieniu uśmiechnąłem się
nieco

2030
01:53:47,444 --> 01:53:50,624
zmieszany. Nie wiedziała, że była tego

2031
01:53:50,624 --> 01:53:54,204
przyczyną. Ciągle czułem dotknięcie jej
ręki.

2032
01:53:54,204 --> 01:53:57,124
Powtarzałem w myślach to, co mi przed
chwilą

2033
01:53:57,124 --> 01:54:00,664
powiedziała o zapachu. Wychodziłem z

2034
01:54:00,664 --> 01:54:04,164
pustego sklepu. Ani jednego klienta. To

2035
01:54:04,164 --> 01:54:07,504
okazja. Zawróciłem zdecydowanym krokiem,

2036
01:54:07,504 --> 01:54:10,924
żeby dodać sobie ikry. „Jednak

2037
01:54:10,924 --> 01:54:14,504
coś jeszcze do chleba.” Niegasnący
uśmiech, co

2038
01:54:14,504 --> 01:54:18,124
najważniejsze, skierowany tylko do mnie.

2039
01:54:18,124 --> 01:54:21,504
„Pachnie w całym sklepie. Musi pan
częściej robić u nas

2040
01:54:21,504 --> 01:54:24,644
zakupy.” „No właśnie. Faktycznie

2041
01:54:24,644 --> 01:54:28,104
zapomniałem. Zapomniałem powiedzieć, że
zapraszam

2042
01:54:28,104 --> 01:54:31,564
panią na niezobowiązującą kawę. W

2043
01:54:31,564 --> 01:54:34,904
końcu znamy się długo, a rozmawiamy tylko
o

2044
01:54:34,904 --> 01:54:38,044
przysłowiowej pogodzie. Co pani robi

2045
01:54:38,044 --> 01:54:41,544
dziś wieczorem?” Starałem się mówić z
pewną

2046
01:54:41,544 --> 01:54:44,883
nonszalancją i luzem typowym dla
hollywoodzkich

2047
01:54:44,883 --> 01:54:48,184
aktorów. Tam dziewczyna zawsze ma

2048
01:54:48,184 --> 01:54:51,324
czas wieczorem. „Nie, raczej

2049
01:54:51,324 --> 01:54:54,784
nie. Ale dziękuję za zaproszenie.”

2050
01:54:54,784 --> 01:54:58,144
Uśmiech znikł natychmiast, jakby nagle w
moich

2051
01:54:58,144 --> 01:55:01,584
perfumach wyczuła nutę dwutygodniowych
skarpet.

2052
01:55:02,724 --> 01:55:06,064
„Może warto posiedzieć gdzieś i spędzić
miło dwie

2053
01:55:06,064 --> 01:55:09,023
godzinki. Jest nowa knajpa nad brzegiem

2054
01:55:09,024 --> 01:55:12,324
jeziora. Kiedyś była tam dzika plaża.

2055
01:55:12,384 --> 01:55:16,304
Obiecuję, że będzie co najmniej ciekawie.”

2056
01:55:16,304 --> 01:55:20,203
„Dziękuję, ale muszę zdecydowanie odmówić.

2057
01:55:20,204 --> 01:55:24,304
Nawet nie mam czasu się wyspać. Studia,
praca.

2058
01:55:24,304 --> 01:55:27,864
Mam nadzieję, że pan rozumie.” „Pewnie.
Też

2059
01:55:27,864 --> 01:55:31,064
dużo pracuję i przez chroniczny brak czasu
tracę

2060
01:55:31,064 --> 01:55:34,324
przyjaciół. Niedługo... A zresztą

2061
01:55:34,324 --> 01:55:37,424
nieważne. Do widzenia.” Wymusiłem

2062
01:55:37,424 --> 01:55:40,044
uśmiech, żeby nie myślała, że mi

2063
01:55:40,044 --> 01:55:42,324
zależało.

2064
01:55:45,924 --> 01:55:49,584
Spojrzałem w lustro. Rozmazany obraz,

2065
01:55:49,584 --> 01:55:52,804
beznadzieja. Oczy, które jednocześnie były

2066
01:55:52,804 --> 01:55:55,904
przyczyną parszywego problemu i chyba dla
zdrowia

2067
01:55:55,904 --> 01:55:58,964
psychicznego nie pozwalały dojrzeć
prawdziwego

2068
01:55:58,964 --> 01:56:02,084
rozmiaru szpetoty. Strabismus

2069
01:56:02,084 --> 01:56:04,824
divergens egzotropia. Zez

2070
01:56:04,824 --> 01:56:08,184
rozbieżny. Gałki oczne rozstawione tak, że

2071
01:56:08,184 --> 01:56:11,684
wyglądałem jak pieprzony kosmita. Wada

2072
01:56:11,684 --> 01:56:14,744
nieoperacyjna, chyba że w prywatnej
klinice w

2073
01:56:14,744 --> 01:56:17,784
Stanach. 200 000 dolarów za

2074
01:56:17,784 --> 01:56:21,004
parkę. Sam za szybko nie zarobię

2075
01:56:21,004 --> 01:56:24,624
takiej kasy, a z moim wyglądem trudno było
liczyć

2076
01:56:24,624 --> 01:56:28,224
na litość mas. Moje oczy w sposób
całkowicie

2077
01:56:28,224 --> 01:56:31,224
zdrowy i wydajny mogły jedynie służyć do

2078
01:56:31,224 --> 01:56:34,634
produkcji łez.Samotność od

2079
01:56:34,634 --> 01:56:37,714
zawsze. Jako matematyk z wykształcenia i

2080
01:56:37,714 --> 01:56:41,294
mechatronik z zamiłowania wierzyłem w
naukę.

2081
01:56:41,294 --> 01:56:44,934
W końcu doczekam takiej, którą będę mógł
ozłocić

2082
01:56:44,934 --> 01:56:48,414
tylko z jednego powodu – że zaakceptuje
mnie w

2083
01:56:48,414 --> 01:56:52,194
całości. To musi się wydarzyć.

2084
01:56:52,194 --> 01:56:55,994
Tyle że już jest spóźniona o lata.

2085
01:56:55,994 --> 01:56:59,934
Usłysz mnie. Czekam. Boleśnie,

2086
01:56:59,934 --> 01:57:03,194
ale cierpliwie. W myślach krzyczałem do

2087
01:57:03,194 --> 01:57:06,594
wyobrażonego tłumu kobiet: „Wiem, że kiedy
cię

2088
01:57:06,594 --> 01:57:10,134
spotkam, zdrowymi oczami dostrzeżesz, że
mam wiele

2089
01:57:10,134 --> 01:57:13,314
zalet i że jestem…

2090
01:57:13,374 --> 01:57:17,454
tak, jestem dobrym człowiekiem”.

2091
01:57:17,454 --> 01:57:20,994
„Jak niewielka różnica dzieli powab od
ohydy —

2092
01:57:20,994 --> 01:57:24,544
myślałem, rozciągając skórę na policzkach.

2093
01:57:24,544 --> 01:57:27,674
– Często tylko kilka milimetrów. A

2094
01:57:27,674 --> 01:57:31,174
przecież wdzięk to suma wrażeń. Ważne są
nie

2095
01:57:31,174 --> 01:57:34,354
tylko rysy twarzy, ale gesty, sposób

2096
01:57:34,354 --> 01:57:37,653
poruszania się, timbr głosu i mnóstwo

2097
01:57:37,654 --> 01:57:41,494
innych. Wśród nich spojrzenie.

2098
01:57:41,494 --> 01:57:45,514
W moim przypadku oczy stanowią większość.

2099
01:57:45,514 --> 01:57:49,434
Nawet gorzej – jestem samymi oczami.

2100
01:57:49,434 --> 01:57:52,974
Przyciągają uwagę tak bardzo, że cała
reszta staje

2101
01:57:52,974 --> 01:57:56,254
się nieistotnym dodatkiem”. Już nie

2102
01:57:56,254 --> 01:57:59,694
odwiedzałem knajpek, w których blask
kolorowych błyskotek

2103
01:57:59,694 --> 01:58:03,194
maskował wygląd. Zdechłe saranki
orientowały

2104
01:58:03,194 --> 01:58:06,734
się, że było ze mną coś nie halo, jak
tylko trochę

2105
01:58:06,734 --> 01:58:09,934
przetrzeźwiały. Jeśli na twardo
zresetowały

2106
01:58:09,934 --> 01:58:13,274
pamięć na kolejnym spotkaniu, jeżeli do

2107
01:58:13,274 --> 01:58:16,674
niego w ogóle doszło. Zdarzyło się, że
było

2108
01:58:16,674 --> 01:58:20,254
jak w niebie. Zasypiając wymęczony, czułem
jej

2109
01:58:20,254 --> 01:58:23,574
oddech, ciepło ciała. Przebudziła się nad

2110
01:58:23,574 --> 01:58:26,714
ranem zupełnie trzeźwa. Dotykała mnie

2111
01:58:26,714 --> 01:58:29,813
długo i namiętnie. Nieopatrznie

2112
01:58:29,814 --> 01:58:32,954
podniosłem także powieki. Krzyk

2113
01:58:32,954 --> 01:58:36,314
przerażenia, jaki wypełnił sypialnię, był
najbardziej

2114
01:58:36,314 --> 01:58:39,654
traumatycznym przeżyciem, jakiego doznałem
w kontaktach z

2115
01:58:39,654 --> 01:58:42,554
kobietami. Od tego czasu byłem bardziej

2116
01:58:42,593 --> 01:58:45,934
ostrożny i nie ryzykowałem oczarowywania
płci

2117
01:58:45,934 --> 01:58:49,034
pięknej z zaskoczenia. Wygłodniały

2118
01:58:49,034 --> 01:58:53,094
uczuć sam zakochiwałem się jak na
zawołanie.

2119
01:58:53,094 --> 01:58:56,174
Wystarczył ciepły gest, uśmiech inny niż

2120
01:58:56,174 --> 01:58:59,454
politowania, dobre słowo. Wierzyłem

2121
01:58:59,454 --> 01:59:02,904
wtedy, że to ona. Za każdym razem

2122
01:59:02,904 --> 01:59:06,133
mocniej, kiedy tylko zaleczyłem kolejne

2123
01:59:06,134 --> 01:59:06,754
rany.

2124
01:59:08,334 --> 01:59:11,714
„Halo, proszę pani.

2125
01:59:11,714 --> 01:59:15,214
Uwaga! Szyld nad głową.” Kobieta

2126
01:59:15,214 --> 01:59:18,724
usłyszała i zatrzymała się w pół kroku.

2127
01:59:18,724 --> 01:59:22,154
„Pomogę. Chce pani przejść na drugą
stronę?”

2128
01:59:22,154 --> 01:59:25,194
„Tak. Dziękuję. Dziś mam kiepski

2129
01:59:25,194 --> 01:59:28,654
dzień. Nic nie idzie tak, jak powinno.

2130
01:59:28,654 --> 01:59:31,614
Zaczynając ode mnie samej.” „To

2131
01:59:31,614 --> 01:59:34,534
drobnostka.” Zastanawiałem się nad zdaniem

2132
01:59:34,534 --> 01:59:37,794
puentującym rozmowę, ale nic nie
przychodziło do

2133
01:59:37,794 --> 01:59:41,014
głowy. W zasadzie przychodziło, ale

2134
01:59:41,014 --> 01:59:44,994
bałem się, żeby jej nie urazić chybionym
żartem.

2135
01:59:44,994 --> 01:59:48,394
„A pan w lewo czy w prawo?” – zapytała,

2136
01:59:48,394 --> 01:59:51,574
kiedy laską wyczuła krawężnik. „Tam gdzie

2137
01:59:51,574 --> 01:59:55,094
pani. Nigdzie mi się nie śpieszy. To, co
dziś miałem do

2138
01:59:55,094 --> 01:59:58,534
zrobienia, już załatwiłem. Pozytywnie.

2139
01:59:58,534 --> 02:00:01,994
Chętnie się z panią przespaceruję.”

2140
02:00:01,994 --> 02:00:05,374
„Nie chciałabym pana rozczarować. Nie
jestem specjalnie

2141
02:00:05,374 --> 02:00:08,534
oczytana. Miewam podłe nastroje i lubię

2142
02:00:08,534 --> 02:00:11,554
samotność. To ostatnie z niechcianego

2143
02:00:11,554 --> 02:00:13,354
przyzwyczajenia. Odruch

2144
02:00:13,354 --> 02:00:16,674
obronny.” „Trudno uwierzyć, że

2145
02:00:16,674 --> 02:00:20,094
tak piękna i zgrabna kobieta może mieć w
swoim słowniku

2146
02:00:20,094 --> 02:00:23,594
słowo samotność. Zresztą zaraz obok są

2147
02:00:23,594 --> 02:00:27,034
samoświadomość i samospełnienie.” „Ale

2148
02:00:27,034 --> 02:00:28,914
też samounicestwienie i

2149
02:00:28,914 --> 02:00:31,413
samozagłada.” „I jeszcze

2150
02:00:31,414 --> 02:00:34,194
samozapylanie.” „Nie bardzo chcę o tym

2151
02:00:34,194 --> 02:00:37,694
rozmawiać. Musi panu wystarczyć, że wiem,
co

2152
02:00:37,694 --> 02:00:41,154
mówię. A, jeszcze jedno.

2153
02:00:41,154 --> 02:00:44,984
Nie miałem pojęcia, jak wyglądam w pana
rozumieniu.

2154
02:00:44,984 --> 02:00:48,214
W sumie to już jestem koło domu. Dziękuję
za

2155
02:00:48,214 --> 02:00:51,374
towarzystwo. Dalej pójdę sama. Poradzę

2156
02:00:51,374 --> 02:00:54,874
sobie.” „To z pewnością. Miło było panią

2157
02:00:54,874 --> 02:00:58,334
poznać. Nie chciałaby pani…” – zawahałem

2158
02:00:58,334 --> 02:01:01,194
się. Miałem jeszcze sekundę, żeby się

2159
02:01:01,194 --> 02:01:04,934
określić. Szalony pomysł, ale co tam.

2160
02:01:04,934 --> 02:01:08,054
I tak już zakiełkował. – „Może moglibyśmy

2161
02:01:08,054 --> 02:01:11,634
spotkać się jeszcze kiedyś?”

2162
02:01:11,634 --> 02:01:15,034
Odwróciła się całym ciałem. Jej
nieruchome,

2163
02:01:15,034 --> 02:01:18,914
bladoniebieskie oczy wpatrywały się we
mnie jałowo.

2164
02:01:18,914 --> 02:01:22,174
Dziwne, że nie nosiła ciemnych okularów.

2165
02:01:22,174 --> 02:01:25,433
Durny stereotyp. Myśl dogoniła

2166
02:01:25,434 --> 02:01:28,774
poprzednią. „To nie ma sensu.

2167
02:01:28,774 --> 02:01:32,194
Przecież nic pan o mnie nie wie.” „To nie

2168
02:01:32,194 --> 02:01:35,594
jest wada propozycji, a rzekłbym, że nawet

2169
02:01:35,594 --> 02:01:38,354
zaleta. Chętnie się wszystkiego

2170
02:01:38,354 --> 02:01:41,814
dowiem.” „Przepraszam za brutalność, jeśli

2171
02:01:41,814 --> 02:01:45,074
się mylę w pana intencjach, ale wiem, jak
to się

2172
02:01:45,074 --> 02:01:47,553
skończy. Byłam w niejednym

2173
02:01:47,554 --> 02:01:51,074
związku. Miesiąc, czasem trzy.

2174
02:01:51,074 --> 02:01:54,154
I ci, którzy zapewniali o miłości –

2175
02:01:54,154 --> 02:01:57,574
czarna pustka do kwadratu.” „To zbyt dużo
mnie

2176
02:01:57,574 --> 02:02:00,854
kosztuje. Nie może pani tak szybko
skreślać

2177
02:02:00,854 --> 02:02:04,074
ludzi. Nawet nie chodzi o mnie. No

2178
02:02:04,074 --> 02:02:07,334
dobrze, o mnie przede wszystkim. Proszę

2179
02:02:07,334 --> 02:02:10,694
spojrzeć na to jak na statystykę.
Wyciągając z

2180
02:02:10,694 --> 02:02:13,754
amfory kule, niemożliwe jest zbyt długo

2181
02:02:13,754 --> 02:02:17,214
wyciągać same czarne. Pech musi się kiedyś

2182
02:02:17,214 --> 02:02:20,694
skończyć. Kto wie, może dziś jest ten

2183
02:02:20,694 --> 02:02:24,454
dzień. Dla mnie wszystkie kule były ważne,

2184
02:02:24,454 --> 02:02:27,774
aż stały się twarde, zimne i puste w

2185
02:02:27,774 --> 02:02:31,214
środku.” „Mówiłam, że mam zły dzień

2186
02:02:31,214 --> 02:02:34,774
i oto trafiam na desperata. Miałam już z
takimi

2187
02:02:34,774 --> 02:02:38,274
jak pan do czynienia. Skoro taki namolny,
to z

2188
02:02:38,274 --> 02:02:41,174
pewnością musi pan paskudnie

2189
02:02:41,174 --> 02:02:44,824
wyglądać.”Marek

2190
02:02:44,824 --> 02:02:48,264
Tomasik, Kosmiczny mecz, wersja

2191
02:02:48,264 --> 02:02:49,464
3.0.

2192
02:02:51,244 --> 02:02:54,164
Międzygatunkowa stacja obserwacyjna Ziemi
krążyła

2193
02:02:54,164 --> 02:02:57,404
spokojnie na dalszej orbicie, ukryta przed

2194
02:02:57,404 --> 02:03:00,443
ciekawskimi oczyma, niedostrzegalna przez
ziemskie

2195
02:03:00,444 --> 02:03:03,904
przyrządy. Pojawiła się tu niedawno.
Zastąpiła

2196
02:03:03,904 --> 02:03:07,024
wysłużony już Spodek Szemraków. W skład

2197
02:03:07,024 --> 02:03:10,504
załogi wchodziło dziewięć osobistości
naukowych.

2198
02:03:10,504 --> 02:03:13,524
Przynajmniej tak się każdemu wydawało.
Pięciu

2199
02:03:13,524 --> 02:03:17,324
Szemraków, trzech Rewilionów i jeden
Okton.

2200
02:03:17,324 --> 02:03:20,883
Ich praca polegała na obserwacji i
nadzorowaniu Ziemian,

2201
02:03:20,884 --> 02:03:24,064
żeby ci nie zrobili czasem czegoś głupiego
na swojej

2202
02:03:24,064 --> 02:03:27,584
pięknej planecie. Jako że Homo sapiens
zbliżali

2203
02:03:27,584 --> 02:03:30,404
się bardzo szybko do eksploracji kosmosu
na większą

2204
02:03:30,404 --> 02:03:33,534
skalę, Kongres Galaktyczny poważnie
rozważał

2205
02:03:33,534 --> 02:03:36,684
ujawnienie swego istnienia, które zresztą
było

2206
02:03:36,684 --> 02:03:39,884
podejrzewane przez grupkę ludzi. Tymczasem
na

2207
02:03:39,884 --> 02:03:43,004
placówce naukowej przerwano dotychczasowe
prace i

2208
02:03:43,004 --> 02:03:46,204
skupiono się na innych formach obserwacji.

2209
02:03:46,204 --> 02:03:49,744
„Ale to będzie mecz. Brazylijczycy ich
rozniosą”

2210
02:03:49,744 --> 02:03:52,844
– powiedział entuzjastycznie Szemrak IX-9,

2211
02:03:52,844 --> 02:03:56,404
wpatrując się w olbrzymi wyświetlacz.
Szemraki

2212
02:03:56,404 --> 02:03:59,904
były genetycznymi klonami swoich
poprzedników z domieszką

2213
02:03:59,904 --> 02:04:03,424
obcych genów, by nie utracić całkowitej
kontroli nad

2214
02:04:03,424 --> 02:04:06,744
degeneracją genomu. Człekokształtni,

2215
02:04:06,744 --> 02:04:09,564
jakby to powiedzieli na Ziemi. Mierzą do

2216
02:04:09,564 --> 02:04:12,984
1,60 m wzrostu, mają szarą skórę

2217
02:04:12,984 --> 02:04:16,864
i dużą podłużną głowę z wielkimi czarnymi
oczami,

2218
02:04:16,864 --> 02:04:20,943
małe nozdrza i usta. Uszy natomiast w
zaniku.

2219
02:04:20,944 --> 02:04:24,424
Stanowią pierwszą zaawansowaną rasę
kosmicznych eksploratorów

2220
02:04:24,424 --> 02:04:26,904
i badaczy, którzy założyli Kongres

2221
02:04:26,904 --> 02:04:30,104
Galaktyczny. Pośród nich wywodzi się wiele

2222
02:04:30,104 --> 02:04:33,424
frakcji, które miały troszeczkę inne plany
na

2223
02:04:33,424 --> 02:04:36,704
przestrzeni tysiącleci. „Nieprawda,

2224
02:04:36,704 --> 02:04:40,124
Polacy są lepsi, oni wygrają” –

2225
02:04:40,124 --> 02:04:43,064
zaprzeczył Okton piskliwym, niemal
dziecięcym

2226
02:04:43,064 --> 02:04:46,064
głosem. Należał do rasy przedziwnych

2227
02:04:46,064 --> 02:04:49,384
wodno-lądowych organizmów przypominających
ziemskie

2228
02:04:49,384 --> 02:04:52,864
ośmiornice. Z olbrzymiego korpusu, który w
zasadzie

2229
02:04:52,864 --> 02:04:57,224
był wielką głową, wychodziło osiem macek
od nóg.

2230
02:04:57,224 --> 02:05:00,263
Cztery z nich w toku ewolucji przemieściło
się w dół

2231
02:05:00,264 --> 02:05:04,244
ciała, tworząc coś na kształt miękkich
nóg,

2232
02:05:04,244 --> 02:05:08,144
które z czasem obrosły stwardniałym
naskórkiem.

2233
02:05:08,144 --> 02:05:11,584
Cztery pozostałe macki służyły za ręce, a
kilka z

2234
02:05:11,584 --> 02:05:15,084
nich zwieńczone było czymś na kształt
dwóch, czasem

2235
02:05:15,084 --> 02:05:18,684
trzech palców. Kwestia mutacji.

2236
02:05:18,684 --> 02:05:22,144
Za sprawą braku odpowiednich organów
komunikacyjnych porozumiewał

2237
02:05:22,144 --> 02:05:26,384
się zresztą za pomocą inteligentnego
translatora.

2238
02:05:26,384 --> 02:05:29,763
Koledzy nazwali go Okto, gdyż jego
prawdziwe imię

2239
02:05:29,764 --> 02:05:33,164
jest zbyt długie i trudne do wymówienia w
każdym

2240
02:05:33,164 --> 02:05:36,504
znanym języku. „Nie znam się na tym
dobrze,

2241
02:05:36,504 --> 02:05:40,064
ale po tym, co Polacy pokazali w
poprzedniej rundzie

2242
02:05:40,064 --> 02:05:43,144
– przegrali dwa mecze – wydawało się, że
już się

2243
02:05:43,144 --> 02:05:46,284
pożegnają z turniejem. A tu proszę,

2244
02:05:46,284 --> 02:05:49,284
rozwalają wszystkich jak asteroida” –

2245
02:05:49,284 --> 02:05:52,584
skomentował temat Raito Rewilion.

2246
02:05:52,584 --> 02:05:55,244
Pochodził z gadziej rasy spokrewnionej
blisko z

2247
02:05:55,244 --> 02:05:58,724
Reptilianami. Są co najmniej o głowę wyżsi
od

2248
02:05:58,724 --> 02:06:02,164
Szemraków, a także dużo silniejsi. Od

2249
02:06:02,164 --> 02:06:05,324
swoich prymitywnych krewniaków odróżnia
ich szczątkowy

2250
02:06:05,324 --> 02:06:08,864
ogon, a także skrócony pysk. Stoją twardo

2251
02:06:08,864 --> 02:06:12,604
na dwóch nogach z podwójnym stawem
skokowym przy stopie.

2252
02:06:12,604 --> 02:06:15,624
„Masz rację, że są na fali” – przytaknął

2253
02:06:15,624 --> 02:06:18,804
IX-9. „Ale wymęczyli się w poprzednich

2254
02:06:18,804 --> 02:06:22,704
meczach, a Brazylijczycy łatwo ograli
przeciwników.

2255
02:06:22,704 --> 02:06:26,144
Wnioskuję stąd, że nie podołają
fizycznie”.

2256
02:06:26,144 --> 02:06:29,344
„Trochę już obserwujemy tych ludzi, żeby
wiedzieć, że takie

2257
02:06:29,344 --> 02:06:32,844
rzeczy mogą w ogóle nie mieć znaczenia” –
zauważył

2258
02:06:32,844 --> 02:06:36,284
Y-5, zwany żartobliwie Dolores.

2259
02:06:36,284 --> 02:06:38,784
„Masz rację, Dolores. Polacy

2260
02:06:38,784 --> 02:06:42,274
wygrają” – zawołał piskliwie Okton.

2261
02:06:42,274 --> 02:06:44,964
„Nie, nie wygrają” – zaprzeczył

2262
02:06:44,964 --> 02:06:47,184
IX-9. „Ile razy mam

2263
02:06:47,184 --> 02:06:50,504
tłumaczyć?” „A właśnie, że wygrają.

2264
02:06:50,504 --> 02:06:53,704
Polska! Biało-czerwoni!” – zapiszczał

2265
02:06:53,704 --> 02:06:57,164
głośno Okton. „Nie, nie wygrają,

2266
02:06:57,164 --> 02:07:00,244
Okto. Zobaczysz”. IX-9

2267
02:07:00,244 --> 02:07:03,763
pogroził palcem koledze i wstał z kanapy,
na której

2268
02:07:03,763 --> 02:07:07,104
siedziała połowa załogi. Druga połowa

2269
02:07:07,104 --> 02:07:10,084
siedziała obok na drugiej kanapie.

2270
02:07:10,084 --> 02:07:13,104
Szemrak poszedł gdzieś w kąt grzebać przy
jakimś

2271
02:07:13,104 --> 02:07:15,884
urządzeniu. „Panowie, nie ma co się

2272
02:07:15,884 --> 02:07:19,004
podniecać. To tylko mecz” – podjął się

2273
02:07:19,004 --> 02:07:22,734
negocjacji X-3. „Właśnie, kurwa.

2274
02:07:22,734 --> 02:07:26,104
Drzecie japy, jakbyście sami mieli coś
wygrać” –

2275
02:07:26,104 --> 02:07:30,084
burknął Saito Rewilion. „Saito,

2276
02:07:30,084 --> 02:07:33,384
język” – ostrzegł go Omega-3.

2277
02:07:33,384 --> 02:07:36,524
„Za dużo oglądasz polskiej telewizji i

2278
02:07:36,524 --> 02:07:39,584
nabywasz niepożądanych cech”. „Wal

2279
02:07:39,584 --> 02:07:42,924
się” – odpowiedział Saito, wystawiając
rozdwojony

2280
02:07:42,964 --> 02:07:45,903
jęzor w stronę Szemraka. „Jak

2281
02:07:45,904 --> 02:07:49,044
dzieci” – mruknął Delta-4, kręcąc

2282
02:07:49,044 --> 02:07:52,564
głową. Po chwili wrócił IX-9, ubrany w

2283
02:07:52,564 --> 02:07:56,004
koszulkę z brazylijskimi barwami. Na czole

2284
02:07:56,004 --> 02:07:59,783
właśnie zawiązywał opaskę z flagi tegoż
kraju.

2285
02:07:59,784 --> 02:08:03,704
Okto, widząc kolegę, postanowił nie być
gorszy.

2286
02:08:03,764 --> 02:08:07,163
„Taki jesteś?” – jęknął cicho i zsunął

2287
02:08:07,164 --> 02:08:10,744
się z kanapy. Podreptał szybko do
najbliższej drukarki

2288
02:08:10,744 --> 02:08:14,174
3D, pomagając sobie rękoma. Wklepał jakieś

2289
02:08:14,174 --> 02:08:18,144
komendy i po chwili maszyna zaczęła pracę.

2290
02:08:18,144 --> 02:08:21,624
Okton nie drukował sobie koszulki, bo
taką,

2291
02:08:21,624 --> 02:08:24,874
cóż, ciężko byłoby założyć. Wytworzył

2292
02:08:24,874 --> 02:08:28,344
natomiast biało-czerwoną opaskę na głowę i
małą

2293
02:08:28,344 --> 02:08:31,704
flagę Polski na patyku. Opaskę szybko

2294
02:08:31,704 --> 02:08:34,944
założył, flagę złapał w mackę i ruszył z

2295
02:08:34,944 --> 02:08:37,924
powrotem na kanapę. Po paru krokach jednak

2296
02:08:37,924 --> 02:08:41,424
zawrócił i dodrukował sobie drugą flagę.

2297
02:08:41,424 --> 02:08:44,868
Tak uzbrojony wrócił do kolegów.„Cicho

2298
02:08:44,868 --> 02:08:47,948
chłopaki, mecz się zaczyna” – stwierdził

2299
02:08:47,948 --> 02:08:50,928
Neito. „Będą grać hymny.”

2300
02:08:50,928 --> 02:08:53,828
Rzeczywiście rozpoczęto granie hymnu

2301
02:08:53,828 --> 02:08:57,287
Brazylii. I X9 ostentacyjnie stanął na

2302
02:08:57,288 --> 02:09:00,988
baczność, mrucząc coś pod tak zwanym
nosem.

2303
02:09:00,988 --> 02:09:04,828
Kiedy ruszył hymn Polski, Octo zrobił to
samo.

2304
02:09:04,828 --> 02:09:07,968
Uniósł się na wszystkich swoich mackach. W
tym

2305
02:09:07,968 --> 02:09:11,428
momencie był najwyższym osobnikiem na
stacji.

2306
02:09:11,428 --> 02:09:14,668
Po kanapach przeleciał zduszony śmiech.

2307
02:09:14,668 --> 02:09:18,128
„Oho, ale mży” – zauważył Raito,

2308
02:09:18,128 --> 02:09:21,408
kiedy zniekształciło obraz na dłuższą
chwilę.

2309
02:09:21,408 --> 02:09:24,868
„Pewnie jakiś satelita przeleciał koło
nas. Mógłbyś

2310
02:09:24,868 --> 02:09:27,748
coś z tym zrobić, Dolores?” „Przecież

2311
02:09:27,748 --> 02:09:31,038
zrobiłem” – obruszył się Y5.

2312
02:09:31,038 --> 02:09:33,688
„Tylko dzięki mnie możemy podejrzeć
ziemskie

2313
02:09:33,688 --> 02:09:36,968
transmisje. Chyba nie wiesz, jak ciężko
jest ustawić

2314
02:09:36,968 --> 02:09:40,048
sprzęt, żeby odbierał te antyczne fale
radiowe i

2315
02:09:40,048 --> 02:09:42,988
cyfrowe. Nikt tam nie używa splątań

2316
02:09:42,988 --> 02:09:46,468
kwantowych, kwarkowych, jakichkolwiek, na
których bazuje

2317
02:09:46,468 --> 02:09:49,868
nasz sprzęt. Ciesz się z tego, co masz.”

2318
02:09:49,868 --> 02:09:53,148
„Dobra, dobra, nic nie mówiłem.” Raito

2319
02:09:53,148 --> 02:09:56,688
próbował udobruchać kolegę. „Mamy
szczęście, że

2320
02:09:56,688 --> 02:10:00,028
mamy takiego fachowca.” Y5

2321
02:10:00,028 --> 02:10:03,507
uśmiechnął się lekko. Tymczasem mecz
ruszył

2322
02:10:03,508 --> 02:10:06,748
pełną parą. Emocje udzieliły się wszystkim

2323
02:10:06,748 --> 02:10:09,968
oglądającym, mimo że najbardziej
zaangażowani

2324
02:10:09,968 --> 02:10:13,188
byli X9 i Octo. Po pierwszym

2325
02:10:13,188 --> 02:10:16,288
secie wygranym przez Polaków wina trochę
zrzedła

2326
02:10:16,288 --> 02:10:20,168
Szemrakowi. „Mówiłem, że Polacy wygrają”

2327
02:10:20,168 --> 02:10:23,608
– zapiszczał Octo. „Walkę mają w sercu, a

2328
02:10:23,608 --> 02:10:27,048
umiejętności są zbliżone.” „Spodziewałem
się

2329
02:10:27,048 --> 02:10:29,748
takiego obrotu spraw” – odparł

2330
02:10:29,748 --> 02:10:33,288
X9. „To równorzędni przeciwnicy.

2331
02:10:33,288 --> 02:10:36,508
Drugi set będzie dla moich. Zobaczysz.

2332
02:10:36,508 --> 02:10:39,348
Giba i Lima zaraz wezmą się do

2333
02:10:39,348 --> 02:10:41,888
roboty.” „Polska!

2334
02:10:41,888 --> 02:10:45,268
Biało-czerwoni” – znów zapiszczał Octon,

2335
02:10:45,268 --> 02:10:48,608
wymachując zapamiętale chorągiewkami. Po
drugim

2336
02:10:48,608 --> 02:10:51,888
secie wygranym przez biało-czerwonych
rozmowa przebiegła w

2337
02:10:51,888 --> 02:10:55,268
podobnym tonie. „Mecz jeszcze trwa” –
rzucił

2338
02:10:55,268 --> 02:10:58,788
X9. „Popatrz, jaka zacięta partia.

2339
02:10:58,788 --> 02:11:02,308
Zmęczenie musi w końcu przyjść. Teraz
Brazylia

2340
02:11:02,308 --> 02:11:05,908
się odbije.” „Skończ pierdolić Dziewięć”

2341
02:11:05,908 --> 02:11:08,988
– burknął Saito. „Chyba tylko ty nie
widzisz, jaka

2342
02:11:08,988 --> 02:11:11,748
asteroida pędzi na Brazylijczyków.”

2343
02:11:11,748 --> 02:11:15,708
„Język, Saito” – rzucił Omega 3.

2344
02:11:15,708 --> 02:11:19,108
„Bo będę zmuszony złożyć skargę w
komisji.” „A se

2345
02:11:19,108 --> 02:11:22,528
składaj” – odburknął Rivellion. W trzecim

2346
02:11:22,528 --> 02:11:25,968
secie, przy stanie 2:0 dla Polski, X9

2347
02:11:25,968 --> 02:11:29,308
nie był już tak przekonany co do siły
Brazylijczyków.

2348
02:11:29,308 --> 02:11:32,428
Polacy pewnie szli ku zwycięstwu i obronie

2349
02:11:32,428 --> 02:11:35,708
mistrzostwa. Ku uciesze Octona. „Muszę

2350
02:11:35,708 --> 02:11:39,348
powiedzieć, że ten Kranich bije te piłki
jak w transie”

2351
02:11:39,348 --> 02:11:43,008
– stwierdził Raito. „Cała drużyna gra
znakomicie.

2352
02:11:43,088 --> 02:11:46,328
Brazylijczycy zaczęli właśnie odrabiać
straty w końcówce

2353
02:11:46,328 --> 02:11:49,788
trzeciego seta, ale widzę, że szykują się
jeszcze

2354
02:11:49,788 --> 02:11:53,408
emocje.” Brazylijczycy odrobili straty.

2355
02:11:53,408 --> 02:11:56,948
Przez moment wydawało się, że wygrają seta
i będą mieć

2356
02:11:56,948 --> 02:12:00,308
punkt zaczepienia. Jednakże błąd w
serwisie i

2357
02:12:00,308 --> 02:12:03,408
finałowy atak Bartka Kranicha dał
zwycięstwo

2358
02:12:03,408 --> 02:12:06,348
Polsce. „No i po zawodach” –

2359
02:12:06,348 --> 02:12:09,588
stwierdził Omega 3. „Polska mistrzem

2360
02:12:09,588 --> 02:12:12,528
świata.” „Chyba wszechświata” –

2361
02:12:12,748 --> 02:12:16,168
zauważył wesoło X3. „W siatkę, jak

2362
02:12:16,168 --> 02:12:19,688
i wiele innych sportów, grywa się tylko na
Ziemi.”

2363
02:12:19,688 --> 02:12:23,248
„Ha, ha.” – zaśmiał się Raito.
„Faktycznie,

2364
02:12:23,248 --> 02:12:26,808
na wszystkich znanych nam planetach nie ma
niczego podobnego.

2365
02:12:26,808 --> 02:12:29,937
Polska mistrzem galaktyki co najmniej.”

2366
02:12:29,937 --> 02:12:33,368
„Polska! Biało-czerwoni!” –

2367
02:12:33,368 --> 02:12:36,948
zawołał Octon, kręcąc zapamiętale
chorągiewkami, o

2368
02:12:36,948 --> 02:12:40,308
mało co nie wyłapiając oka Neito.

2369
02:12:40,308 --> 02:12:43,508
„Chłopaki, powiem wam, że nie wiem, co w
tym takiego

2370
02:12:43,508 --> 02:12:46,848
ciekawego” – zaczął Neito, osłaniając
głowę

2371
02:12:46,848 --> 02:12:50,108
ręką. „Jakoś mnie te męskie sporty nie

2372
02:12:50,108 --> 02:12:52,928
jarają.” „A co cię jara,

2373
02:12:52,928 --> 02:12:56,748
kolego?” – bąknął Saito. „No wiesz.

2374
02:12:56,748 --> 02:12:59,588
Fajnie, że grają. Piłka, technika,

2375
02:12:59,588 --> 02:13:03,188
fizyczność, zmęczenie, pot,

2376
02:13:03,188 --> 02:13:06,468
feromony. Męska siatka nie,

2377
02:13:06,468 --> 02:13:09,547
ale kobieca...” Neito zaczął dziwnie

2378
02:13:09,548 --> 02:13:12,828
syczeć i wystawiać język. „Kobiecą

2379
02:13:12,828 --> 02:13:16,228
bym pooglądał.” „A temu co się

2380
02:13:16,228 --> 02:13:19,768
stało?” – rzucił Delta 4. „Ech,

2381
02:13:19,768 --> 02:13:23,188
okres godowy mu się zaczął” – stwierdził
Raito.

2382
02:13:23,508 --> 02:13:27,048
„Nie zwracajcie uwagi.” „Hę?” – zaciekawił

2383
02:13:27,048 --> 02:13:30,168
się X9. „Ale tu nie ma żadnych

2384
02:13:30,168 --> 02:13:32,668
samic. Jak masz popęd, to musisz go

2385
02:13:32,668 --> 02:13:36,108
stłumić. Mogę ci dać takie tabletki.”
„Nie,

2386
02:13:36,108 --> 02:13:39,378
to niewiele da” – odezwał się Raito.

2387
02:13:39,378 --> 02:13:42,848
„Ogólnie nasza rasa nie wykazuje popędu
tak jak ludzie

2388
02:13:42,848 --> 02:13:46,068
na ten przykład. Ale raz czy dwa do roku

2389
02:13:46,068 --> 02:13:49,368
uruchamiają się procesy ewolucyjne i na
kilka dni

2390
02:13:49,368 --> 02:13:52,888
myślimy tylko o jednym. Kolega będzie

2391
02:13:52,888 --> 02:13:56,108
musiał to przetrzymać.” „Nie rozumiem.” –

2392
02:13:56,108 --> 02:13:58,968
wtrącił się Dolores. „Ogarnęliście

2393
02:13:58,968 --> 02:14:02,348
zaawansowanie technologiczne podobne do
naszego, a nadal

2394
02:14:02,348 --> 02:14:05,988
hołdujecie prehistorycznym formom
reprodukcyjnym?

2395
02:14:05,988 --> 02:14:08,988
Jeśli macie jakieś braki w genetyce, to
możecie zawsze poprosić

2396
02:14:08,988 --> 02:14:12,528
Szemraków, nas, o pomoc. Pomożemy

2397
02:14:12,528 --> 02:14:15,178
wam zmienić geny tak, by były jak
najbardziej

2398
02:14:15,178 --> 02:14:17,848
przystępne.” „I klonować się tak jak

2399
02:14:17,848 --> 02:14:20,948
wy?” – obruszył się Saito. „Taki

2400
02:14:20,948 --> 02:14:24,768
chuj.” „Język.” – zwrócił mu uwagę Omega
3,

2401
02:14:24,768 --> 02:14:27,818
a Saito znów pokazał mu język.

2402
02:14:27,818 --> 02:14:31,208
„Naprawdę napiszę na ciebie skargę.” „Ale
wy

2403
02:14:31,208 --> 02:14:34,708
dwaj nie wykazujecie póki co takich
objawów” –

2404
02:14:34,708 --> 02:14:38,208
zauważył Dolores. „My jesteśmy z innego
regionu

2405
02:14:38,208 --> 02:14:41,628
planety” – odpowiedział Raito. „Dla nas

2406
02:14:41,628 --> 02:14:44,868
okres godowy zacznie się za parę tygodni.
Mam

2407
02:14:44,868 --> 02:14:48,168
nadzieję, że dostanę przepustkę do tego
czasu.”

2408
02:14:48,168 --> 02:14:51,488
Tu Rivellion uśmiechnął się szeroko,
zeszczerzając

2409
02:14:51,488 --> 02:14:55,076
kły."Przepustka"

2410
02:14:55,076 --> 02:14:58,576
– zasyczał smutno Neito. – Ja już swoją

2411
02:14:58,576 --> 02:15:02,076
przehulałem. "Dobra chłopaki,

2412
02:15:02,076 --> 02:15:05,616
odłóżmy te głupoty na bok" – odezwał się

2413
02:15:05,616 --> 02:15:08,456
X9. – Może byśmy sami zagrali w

2414
02:15:08,456 --> 02:15:11,516
siatkówkę? "O, bardzo dobry

2415
02:15:11,516 --> 02:15:15,356
pomysł. Wreszcie powiedziałeś coś z
sensem"

2416
02:15:15,356 --> 02:15:18,316
– stwierdził Raito. "To ja przygotuję

2417
02:15:18,316 --> 02:15:21,676
boisko" – zaproponował Dolores. "Pomogę

2418
02:15:21,676 --> 02:15:25,016
ci" – zapiszczał Okton. Obaj

2419
02:15:25,016 --> 02:15:28,076
udali się do hangaru, który początkowo
służył za

2420
02:15:28,076 --> 02:15:31,456
magazyn, jednak po jakimś czasie przestał
nim

2421
02:15:31,456 --> 02:15:34,856
być. Naukowcy postanowili przekształcić go
w halowe

2422
02:15:34,856 --> 02:15:38,135
boisko, gdzie próbowali swoich sił w gałę

2423
02:15:38,136 --> 02:15:41,596
oraz w kilku innych dyscyplinach.
Pogrzebali chwilę

2424
02:15:41,596 --> 02:15:45,136
przy drukarkach, wprowadzając odpowiednie
dane.

2425
02:15:45,136 --> 02:15:48,616
Coś tam posprawdzali przy komputerach i po
paru minutach

2426
02:15:48,616 --> 02:15:51,436
mieli już gotową siatkę i słupki. W

2427
02:15:51,436 --> 02:15:55,536
międzyczasie Raito laserowo wyznaczył
boisko.

2428
02:15:55,536 --> 02:15:58,616
Specjalnymi narzędziami ukorzenili słupki,

2429
02:15:58,616 --> 02:16:01,756
rozciągnęli siatkę i ustawili na
odpowiedniej

2430
02:16:01,756 --> 02:16:05,096
wysokości. "Trochę wysoko ta siatka" –

2431
02:16:05,096 --> 02:16:08,076
zauważył Delta 4, przechodząc pod nią bez

2432
02:16:08,076 --> 02:16:11,396
schylania. "2,43

2433
02:16:11,396 --> 02:16:14,536
metra. Przepisowa wysokość" – odpowiedział

2434
02:16:14,536 --> 02:16:17,876
Dolores. "Może i przepisowa, ale trochę

2435
02:16:17,876 --> 02:16:21,636
ciężko będzie coś tu zdziałać" – wtrącił
Omega

2436
02:16:21,636 --> 02:16:25,056
3. "Przecież nie musisz nad nią fruwać" –
pisnął

2437
02:16:25,056 --> 02:16:28,216
Okto. – Ziemskie dzieci też w to grają i
nie

2438
02:16:28,216 --> 02:16:31,636
narzekają. "Dobra panowie, jakie składy

2439
02:16:31,636 --> 02:16:34,896
ustalamy?" – zapytał Raito. "Ja nie

2440
02:16:34,896 --> 02:16:37,896
gram, nie mam ochoty. Mogę wam

2441
02:16:37,896 --> 02:16:41,606
posędziować co najwyżej" – syknął Neito.

2442
02:16:41,606 --> 02:16:45,056
"Dobra, to mamy czterech na czterech" –
zaczął

2443
02:16:45,056 --> 02:16:48,776
X9. – To może ja, Raito,

2444
02:16:48,776 --> 02:16:51,986
X3 i Y5. Może być?

2445
02:16:51,986 --> 02:16:55,976
"Pasi" – powiedział Saito, podchodząc do
Oktona.

2446
02:16:55,976 --> 02:16:59,436
Ten wystawił mackę wysoko, a Revelion
przybił z

2447
02:16:59,436 --> 02:17:03,316
nim piątkę. "No to jak pasuje, to
zaczynamy.

2448
02:17:03,316 --> 02:17:06,196
A gdzie jest piłka?" – zauważył

2449
02:17:06,196 --> 02:17:10,116
X9. "Ojej, piłka!

2450
02:17:10,116 --> 02:17:13,596
Nie wydrukowaliśmy piłki" – pisnął Okto

2451
02:17:13,596 --> 02:17:16,596
i podreptał szybko do drukarki. Po paru

2452
02:17:16,596 --> 02:17:20,166
minutach wrócił do kolegów z nabitą piłką.

2453
02:17:20,166 --> 02:17:22,696
"Kto zaczyna pierwszy?" – spytał

2454
02:17:22,696 --> 02:17:25,896
X9. "To może zagramy w laser,

2455
02:17:25,896 --> 02:17:29,176
kometę, tarcze?" – zaproponował Okto.

2456
02:17:30,276 --> 02:17:33,836
"Może być" – odpowiedział Szemrak,
ustawiając się

2457
02:17:33,836 --> 02:17:37,176
przodem do Oktona. "Zaraz, Okto, ty

2458
02:17:37,176 --> 02:17:40,716
chcesz grać?" – wtrącił się Saito. Okton

2459
02:17:40,716 --> 02:17:44,196
niezdarnie kiwnął ciałem, że chce.
"Przecież potrafisz

2460
02:17:44,196 --> 02:17:47,856
pokazać palcami tylko laser. Przegrasz od
razu".

2461
02:17:47,856 --> 02:17:51,356
"Nieprawda. Kometę też pokażę" –

2462
02:17:51,356 --> 02:17:54,836
oburzył się. "Ale tarczy już nie pokażesz.

2463
02:17:54,836 --> 02:17:57,976
Daj, ja zagram". "No dobra" –

2464
02:17:57,976 --> 02:18:01,455
Okto pisnął zrezygnowany. Saito oraz

2465
02:18:01,456 --> 02:18:04,776
X9 zwinęli dłoń w pięść i potrzęsli

2466
02:18:04,776 --> 02:18:08,076
rytmicznie, na trzy pokazując znak.

2467
02:18:08,076 --> 02:18:11,236
"Ha! Laser tnie kometę. – Szemrak

2468
02:18:11,236 --> 02:18:14,276
podniósł głos triumfalnie. – My zaczynamy

2469
02:18:14,276 --> 02:18:17,496
pierwsi. Bierzemy połówkę z lewej."

2470
02:18:17,496 --> 02:18:20,736
Saito wzruszył ramionami i poszedł do
swojej części

2471
02:18:20,736 --> 02:18:24,526
boiska. "A ty zawsze pokazujesz kometę"

2472
02:18:24,526 --> 02:18:28,076
– pisnął Okto, przechodząc obok Reveliona.

2473
02:18:28,076 --> 02:18:31,576
Zawodnicy szybko ustawili się na swoich
pozycjach.

2474
02:18:31,576 --> 02:18:34,856
Sędzia stanął przy siatce i mętnym gadzim
wzrokiem

2475
02:18:34,856 --> 02:18:38,636
wodził po słupku. "To ja zagrywam
pierwszy.

2476
02:18:38,636 --> 02:18:42,096
Uwaga!" – rzucił X9, serwując piłkę w

2477
02:18:42,096 --> 02:18:45,616
czymś w rodzaju floata. Piłka zgrabnie
przeleciała nad

2478
02:18:45,616 --> 02:18:48,816
siatką i spadła na Okto. Ten odruchowo

2479
02:18:48,816 --> 02:18:51,556
sięgnął po nią jedną macką na wzór
przyjęcia

2480
02:18:51,556 --> 02:18:55,276
siatkarskiego. Przyjęcie było średnio
udane.

2481
02:18:55,276 --> 02:18:58,416
Piłkę odbił, ale poleciał gdzieś w bok.

2482
02:18:58,416 --> 02:19:02,016
Najbliżej był Saito, toteż rzucił się za
nią i mocno

2483
02:19:02,016 --> 02:19:05,376
uderzył. Niestety za mocno. Piłka

2484
02:19:05,376 --> 02:19:08,676
wyleciała na aut. "Tak jest!

2485
02:19:08,676 --> 02:19:11,736
1:0 dla nas" – X9 krzyknął z

2486
02:19:11,736 --> 02:19:15,256
radości. Poszedł po piłkę, by serwować
jeszcze

2487
02:19:15,256 --> 02:19:19,056
raz. Zastosował ten sam manewr co
poprzednio.

2488
02:19:19,056 --> 02:19:22,356
Okton jednak, pomny poprzedniej porażki,
zwinął swoje

2489
02:19:22,356 --> 02:19:25,676
macki jedna w drugą w świdereek i takim

2490
02:19:25,676 --> 02:19:28,456
zwichrowanym ramieniem przyjął piłkę
prawie

2491
02:19:28,456 --> 02:19:31,896
idealnie. Piłka poleciała prosto do Omegi

2492
02:19:31,896 --> 02:19:34,996
3, który podbił ją ładnie do góry, dając
miejsce do

2493
02:19:34,996 --> 02:19:38,556
ataku Saito. Ten wyskoczył jak z
trampoliny i z

2494
02:19:38,556 --> 02:19:42,316
całej siły zaatakował. Piłka tylko
zafurczała,

2495
02:19:42,316 --> 02:19:45,396
uderzając w miejsce, z którego zdążył
odskoczyć

2496
02:19:45,396 --> 02:19:48,896
X9. "Ej, ej, nie tak mocno" –

2497
02:19:48,896 --> 02:19:52,216
warknął niezadowolony. "Dobra, dobra,

2498
02:19:52,216 --> 02:19:56,076
będzie lżej następnym razem" – zarechotał
Saito.

2499
02:19:56,076 --> 02:19:59,556
Dolores poszedł po piłkę, żeby podać ją
Saito, a

2500
02:19:59,556 --> 02:20:03,196
ten ruszył na miejsce zagrywki. Podrzucił
ją do góry

2501
02:20:03,196 --> 02:20:06,896
i zaserwował bardzo mocno. Piłka leciała
na

2502
02:20:06,896 --> 02:20:10,116
X9, ale jakimś cudem w ostatniej chwili

2503
02:20:10,116 --> 02:20:13,556
zgarnął ją Raito. Jednak piłka i tak

2504
02:20:13,556 --> 02:20:16,416
wyszła na aut. Drużyna Saito się

2505
02:20:16,416 --> 02:20:20,056
ucieszyła. "Hej, popełniliście błąd w
ustawieniu"

2506
02:20:20,056 --> 02:20:23,436
– krzyknął X9, krzyżując ręce na piersi. –

2507
02:20:23,436 --> 02:20:26,236
Punkt dla nas. "Jaki, kurwa, błąd w

2508
02:20:26,236 --> 02:20:29,796
ustawieniu?" – syknął Saito. "To nie ty
powinieneś

2509
02:20:29,796 --> 02:20:33,396
serwować" – odpowiedział mu Szemrak. "Jak
to nie

2510
02:20:33,396 --> 02:20:36,926
ja?" "Hej, sędzia, kto powinien serwować?"

2511
02:20:36,926 --> 02:20:40,556
– zapytał Delta 4. "O żesz ty! Hej,

2512
02:20:40,556 --> 02:20:43,856
Neito, obudź się!" – wrzasnął Raito,
widząc

2513
02:20:43,856 --> 02:20:46,816
arbitra oblizującego zapamiętale słupek od

2514
02:20:46,816 --> 02:20:50,256
siatki. "Neito, weź się opanuj może,

2515
02:20:50,256 --> 02:20:53,656
co?" – syknął zrezygnowany Saito. –
Widziałeś

2516
02:20:53,656 --> 02:20:57,148
zagrywkę?„Widziałem” – odparł Rivellion,

2517
02:20:57,148 --> 02:21:00,627
odrywając się od czynności. „Chyba był
błąd,

2518
02:21:00,628 --> 02:21:04,167
ale nie jestem pewien.” „Ale

2519
02:21:04,168 --> 02:21:06,768
ja jestem” – powiedział stanowczo

2520
02:21:06,768 --> 02:21:10,248
Iks9. „Dobra dziewiątka. To nasz pierwszy

2521
02:21:10,248 --> 02:21:13,808
mecz. Daruj sobie i nam” – stwierdził
Omega

2522
02:21:13,808 --> 02:21:17,548
3. „Co darować? Popełniliście błąd.

2523
02:21:17,548 --> 02:21:20,988
2:1 dla nas.” „Oj tam, przecież się
uczymy.

2524
02:21:20,988 --> 02:21:23,708
Niech powtórzą serw” – poparł Omegę

2525
02:21:23,708 --> 02:21:27,088
Y5. „Ta, zluzuj trochę.

2526
02:21:27,088 --> 02:21:30,108
Niech się ustawią poprawnie i gramy dalej”
– syknął

2527
02:21:30,108 --> 02:21:33,868
Raito. Iks9 trochę się uspokoił.

2528
02:21:33,868 --> 02:21:37,108
Machnął ręką i powiedział: „Dobra,
powtórzcie

2529
02:21:37,108 --> 02:21:40,548
zagrywkę”. Zawodnicy z przeciwnej drużyny
zebrali się w

2530
02:21:40,548 --> 02:21:44,108
grupkę, żeby przedyskutować taktykę.
Wyszło, że

2531
02:21:44,108 --> 02:21:47,548
Omega 3 powinien serwować. Ten stanął w
miejscu

2532
02:21:47,548 --> 02:21:50,228
do zagrywki i krzyknął: „Teraz dobrze,

2533
02:21:50,228 --> 02:21:53,588
dziewiątka?” „Tak, tak powinno być” –

2534
02:21:53,588 --> 02:21:57,068
odpowiedział Iks9. Omega 3 zagrał

2535
02:21:57,068 --> 02:22:00,328
float prosto na Iks9. Ten w miarę

2536
02:22:00,328 --> 02:22:03,768
sprawnie odegrał do Raito, a Rivellion
wystawił

2537
02:22:03,768 --> 02:22:07,148
do Y5. Szemrak już miał się zbierać do

2538
02:22:07,148 --> 02:22:10,588
ataku, kiedy zauważył, że przecież nie
wyskoczy nad siatkę,

2539
02:22:10,588 --> 02:22:14,188
więc w ostatniej chwili przebił piłkę na
drugą stronę.

2540
02:22:14,188 --> 02:22:17,728
Tam już czekał Okton. Sprawnie wystawił
poskręcanymi

2541
02:22:17,728 --> 02:22:20,728
mackami piłkę do Saito, a ten przygrzmocił
po

2542
02:22:20,728 --> 02:22:23,548
prostej. Piłkę zdążył odbić rękoma

2543
02:22:23,548 --> 02:22:26,468
Iks9, ale zeszło się to z olbrzymim

2544
02:22:26,468 --> 02:22:28,888
krzykiem. „Aua,

2545
02:22:28,888 --> 02:22:32,328
aua!” – darł się Szemrak, któremu silny

2546
02:22:32,328 --> 02:22:36,108
atak połamał ręce. „Połamałeś mi ręce,

2547
02:22:36,108 --> 02:22:40,008
gadzie jeden!” „Oj sorry, nie chciałem”

2548
02:22:40,008 --> 02:22:43,668
– syknął cicho Saito, lekko się
uśmiechając.

2549
02:22:43,668 --> 02:22:46,298
Szemrak tymczasem podbiegł do przenośnego

2550
02:22:46,298 --> 02:22:49,808
ambulatorium, gwiezdnego cudu techniki.

2551
02:22:49,808 --> 02:22:52,988
Urządzenie wielkości sporej lodówki
potrafiło bardzo

2552
02:22:52,988 --> 02:22:56,248
wiele. Wsunął ręce do specjalnie
przygotowanych

2553
02:22:56,248 --> 02:22:59,668
otworów. Maszyna zeskanowała kończyny

2554
02:22:59,668 --> 02:23:03,428
i już wiedziała, co ma robić. Pojawiły się
jakieś igły,

2555
02:23:03,428 --> 02:23:06,948
żel, biała mgiełka. Po minutowym zabiegu

2556
02:23:06,948 --> 02:23:10,048
Iks9 wrócił do gry z cienkim gipsem na

2557
02:23:10,048 --> 02:23:13,308
przedramionach. „Do wieczora się zagoi” –

2558
02:23:13,308 --> 02:23:16,708
burknął. „Może nie bijcie tak mocno tej
piłki, bo nas

2559
02:23:16,708 --> 02:23:20,088
wszystkich pozabijacie”. Omega 3 znowu na

2560
02:23:20,088 --> 02:23:23,368
zagrywce. Piłeczka gładko poszybowała na

2561
02:23:23,368 --> 02:23:26,428
połowę przeciwników. Tym razem Dolores

2562
02:23:26,428 --> 02:23:29,948
przyjmował serwis. Sprawnie podał do Iks9,

2563
02:23:29,948 --> 02:23:33,048
a ten miękko wystawił piłkę Raito.

2564
02:23:33,048 --> 02:23:36,068
Rivellion wyskoczył do ataku, jednak piłka
była

2565
02:23:36,068 --> 02:23:39,648
wrzucona za blisko siatki. Na ten moment
czekał

2566
02:23:39,648 --> 02:23:42,848
Okto. Wystrzelił mackami w górę i strzelił
tak

2567
02:23:42,848 --> 02:23:45,818
zwanego gwoździa. Punkt dla niego.

2568
02:23:45,818 --> 02:23:49,228
„Polska, biało-czerwoni!” –

2569
02:23:49,228 --> 02:23:52,388
zapiszczał, drażniąc Iks9.

2570
02:23:52,388 --> 02:23:55,568
Naukowcy z międzygatunkowej stacji
obserwacyjnej Ziemi

2571
02:23:55,568 --> 02:23:58,688
zagrali jeszcze kilkanaście serwisów.
Zdobyto trochę

2572
02:23:58,688 --> 02:24:02,168
punktów po obu stronach. Zdarzyły się
nawet asy

2573
02:24:02,168 --> 02:24:05,288
serwisowe. W końcu Szemraki miały

2574
02:24:05,288 --> 02:24:08,688
dość. Pierwszy odezwał się Dolores: „Nie

2575
02:24:08,688 --> 02:24:12,188
no koledzy, tak nie może być.” „Ale o co
ci kuźwa

2576
02:24:12,188 --> 02:24:15,708
chodzi?” – syknął Saito. „O to, że ta
siatka jest za

2577
02:24:15,708 --> 02:24:19,188
wysoko. My tutaj nic nie możemy zrobić.
Trzeba ją

2578
02:24:19,188 --> 02:24:22,628
obniżyć.” „Bez przesady. Jak obniżymy, to

2579
02:24:22,628 --> 02:24:25,628
my bez problemu będziemy bić piłki” –

2580
02:24:25,628 --> 02:24:29,148
zaoponował Raito. „Jeszcze was pozabijamy

2581
02:24:29,148 --> 02:24:32,628
w najgorszym przypadku.” „Nie ma ryzyka,
nie ma

2582
02:24:32,628 --> 02:24:35,748
zabawy” – syknął cicho Saito, szturchając

2583
02:24:35,748 --> 02:24:39,048
Okto. „Ale my i tak nic nie możemy robić,
tylko

2584
02:24:39,048 --> 02:24:42,628
przyjmować i wystawiać. O ataku możemy
zapomnieć, nie

2585
02:24:42,628 --> 02:24:45,898
mówiąc już o obronie” – rzucił Iks9.

2586
02:24:45,898 --> 02:24:49,338
„Obniżymy siatkę” – wtrącił się nagle
Neito.

2587
02:24:49,338 --> 02:24:52,388
„Na 180 centymetrów. Rivellioni nie

2588
02:24:52,388 --> 02:24:55,908
atakują z wyskoku, tylko lekko machają
ręką, żeby nikt nie

2589
02:24:55,968 --> 02:24:59,068
ucierpiał. Szemraki powinny doskakiwać do

2590
02:24:59,068 --> 02:25:02,508
siatki na tej wysokości.” „No taki sędzia
to mi

2591
02:25:02,508 --> 02:25:05,488
się podoba.” Iks9 był wyraźnie

2592
02:25:05,488 --> 02:25:08,768
zadowolony. „Pasuje wszystkim?” Po sali

2593
02:25:08,768 --> 02:25:11,908
przeszedł cichy pomruk aprobaty. Obniżono

2594
02:25:11,908 --> 02:25:15,448
siatkę i zaczęto grać dalej. Po paru
serwisach

2595
02:25:15,448 --> 02:25:18,988
okazało się, że kwarta boiska, w którym
przebywał Okto,

2596
02:25:18,988 --> 02:25:22,468
jest nie do przejścia. Wyłapywał wszystkie
piłki

2597
02:25:22,468 --> 02:25:26,028
i stawiał poczwórny mur. Był nie do
przejścia.

2598
02:25:26,028 --> 02:25:29,088
Ewidentnie zaczęło to przeszkadzać
Szemrakom z przeciwnej

2599
02:25:29,088 --> 02:25:32,648
drużyny. Iks9 zasugerował kolegom

2600
02:25:32,648 --> 02:25:36,128
inną taktykę. Podczas przyjęcia piłki
podawano ją

2601
02:25:36,128 --> 02:25:39,648
do Raito stojącego przy Okto, a ten
zgrywał ją do

2602
02:25:39,648 --> 02:25:43,108
ataku na drugi koniec siatki. Tam z
wyskoku

2603
02:25:43,108 --> 02:25:46,328
zaatakował Iks9. Akcja była bardzo

2604
02:25:46,328 --> 02:25:49,128
szybka, nikomu nie udało się postawić

2605
02:25:49,128 --> 02:25:52,308
bloku. Kosmita już miał się cieszyć ze
zdobytego

2606
02:25:52,308 --> 02:25:55,468
punktu, kiedy Delta 4 krzyknął: „Dotknął

2607
02:25:55,468 --> 02:25:58,608
siatki, dotknął siatki. Punkt dla

2608
02:25:58,608 --> 02:26:01,428
nas.” „Gdzie? Ja niczego nie

2609
02:26:01,428 --> 02:26:04,818
dotykałem. Wykonałem idealny atak.”

2610
02:26:04,818 --> 02:26:07,728
„To zobacz, jak się siatka trzęsie.” „Niby

2611
02:26:07,728 --> 02:26:10,868
dlaczego?” Zawodnicy z obu drużyn
przyjrzeli się

2612
02:26:10,868 --> 02:26:14,688
uważniej. Faktycznie cała siatka drżała.

2613
02:26:14,688 --> 02:26:18,208
Raito odruchowo spojrzał w stronę
sędziego. Tenże

2614
02:26:18,208 --> 02:26:21,488
długim jęzorem owinął metalowy słupek
podtrzymujący

2615
02:26:21,488 --> 02:26:24,858
siatkę i ślinił się zapamiętale.

2616
02:26:24,858 --> 02:26:28,268
„No nie, Neito!” – Raito wrzasnął

2617
02:26:28,268 --> 02:26:31,668
na kolegę. – „Opamiętaj się, weź jakąś

2618
02:26:31,668 --> 02:26:35,088
tabletkę.” „A ten co tam wyczynia?” –
rzucił

2619
02:26:35,088 --> 02:26:38,408
Iks3. „Pewnie niedobory żelaza. To

2620
02:26:38,408 --> 02:26:41,428
częste przy okresach godowych” –
odpowiedział mu

2621
02:26:41,428 --> 02:26:44,748
Raito. „Przepraszam” –

2622
02:26:44,748 --> 02:26:47,728
syknął cicho Neito. – „Ale nie mogę się

2623
02:26:47,728 --> 02:26:50,648
powstrzymać. Ten słupek jest taki

2624
02:26:50,648 --> 02:26:54,048
dobry.” „Dobra, dokończmy już tego seta.”
–

2625
02:26:54,048 --> 02:26:56,287
Machnął ręką Raito. – „To ile

2626
02:26:56,288 --> 02:27:00,032
jest?”"20 do 10 dla nas"

2627
02:27:00,032 --> 02:27:03,752
odpowiedział mu Delta 4. "Tak, 20"

2628
02:27:03,752 --> 02:27:07,052
oburzył się X9. "Gdyby nie Octo,

2629
02:27:07,052 --> 02:27:10,572
byłoby odwrotnie". "No, Octo jest za

2630
02:27:10,572 --> 02:27:13,992
dobry do tej gry" potwierdził Dolores.
"Wszystko

2631
02:27:13,992 --> 02:27:17,172
blokuje, atakuje z każdej strony.

2632
02:27:17,172 --> 02:27:20,512
Mógłbyś zgłosić aplikację do polskiej
drużyny". "Oj

2633
02:27:20,512 --> 02:27:22,892
tam, oj tam. Polska

2634
02:27:22,892 --> 02:27:26,562
biało-czerwoni" zapiszczał wesoło Octon.

2635
02:27:26,562 --> 02:27:30,092
"Dokończymy seta i może zagramy w coś
innego, bo ta

2636
02:27:30,092 --> 02:27:33,452
gra ewidentnie nie leży wszystkim".
"Dobra,

2637
02:27:33,452 --> 02:27:37,482
grajmy dalej" powiedział X9, idąc po
piłkę.

2638
02:27:37,482 --> 02:27:40,632
"Teraz chyba nasz serwis". X9 znowu

2639
02:27:40,632 --> 02:27:43,712
serwował. Drużyna Octo przyjęła piłkę i

2640
02:27:43,712 --> 02:27:47,052
wyprowadziła atak. Ten o dziwo został

2641
02:27:47,052 --> 02:27:50,392
powstrzymany. Piłka po stronie Rajto. Ten

2642
02:27:50,392 --> 02:27:53,892
idealnie zagrywa do Dolores, a Szemrak w
pięknym ataku znad

2643
02:27:53,892 --> 02:27:57,372
siatki zdobywa punkt. Jednak uderzył w
piłkę tak

2644
02:27:57,372 --> 02:28:00,912
mocno, że aż krzyknął z bólu. "Chyba
złamałem

2645
02:28:00,912 --> 02:28:04,292
sobie kości w dłoni" powiedział Dolores,
trzymając

2646
02:28:04,292 --> 02:28:07,712
się za prawą rękę. "Zaraz wracam".

2647
02:28:07,712 --> 02:28:10,612
Kosmita podbiegł do ambulatorium, z
którego wcześniej

2648
02:28:10,612 --> 02:28:13,552
korzystał X9. Wsadził rękę do

2649
02:28:13,552 --> 02:28:16,292
środka i po minucie wrócił z zagipsowaną

2650
02:28:16,292 --> 02:28:20,452
dłonią. "No, teraz to nawet lepiej będzie
atakować"

2651
02:28:20,452 --> 02:28:23,872
powiedział, pokazując usztywnioną dłoń.
"Dobra, już

2652
02:28:23,872 --> 02:28:27,192
się nie chwal. Gramy dalej" fuknął Saito.

2653
02:28:27,192 --> 02:28:30,792
X9 zaryzykował mocniejszą zagrywkę.

2654
02:28:30,792 --> 02:28:33,992
Piłka z dużą prędkością poleciała na
Saito, ale nie

2655
02:28:33,992 --> 02:28:37,512
przyjął jej dobrze i wyszła w aut. Mocny
serwis

2656
02:28:37,512 --> 02:28:40,552
został okupiony bólem dłoni przez
Szemraka.

2657
02:28:40,552 --> 02:28:43,972
Kosmita przez chwilę badał dłoń, czy
przypadkiem nie złapał takiej

2658
02:28:43,972 --> 02:28:47,052
samej kontuzji jak kolega. Po krótkich
oględzinach

2659
02:28:47,052 --> 02:28:50,032
stwierdził, że chyba wszystko w porządku.

2660
02:28:50,032 --> 02:28:53,312
Następny serwis jednak zagrał już lekko.
Tym

2661
02:28:53,312 --> 02:28:56,712
razem drużyna Saito zdobyła punkt. Po
kolejnym

2662
02:28:56,712 --> 02:29:00,212
serwisie skład Rajto wyprowadził punktowy
atak, a

2663
02:29:00,212 --> 02:29:03,311
dokładniej Dolores, który wypróbował swoją
nową

2664
02:29:03,312 --> 02:29:06,752
rękę. Jednakże to były ostatnie punkty po

2665
02:29:06,752 --> 02:29:10,132
ich stronie. Ostatnie punkty w secie
zdobywał

2666
02:29:10,132 --> 02:29:13,452
Saito i Octo. "No i po meczu.

2667
02:29:13,452 --> 02:29:16,972
Wygraliście" machnął ręką X9, wyraźnie

2668
02:29:16,972 --> 02:29:20,482
zrezygnowany z podwójnej porażki
dzisiejszego dnia.

2669
02:29:20,482 --> 02:29:23,592
"Polska biało-czerwoni"

2670
02:29:23,592 --> 02:29:27,052
pisnął Octo. X9 spojrzał na niego z

2671
02:29:27,052 --> 02:29:29,872
wyrzutem. "A ty długo zamierzasz mnie tak

2672
02:29:29,872 --> 02:29:33,352
przedrzeźniać?" "Do końca świata i jeden

2673
02:29:33,352 --> 02:29:36,472
dzień dłużej". Z otworu gębowego Octona

2674
02:29:36,472 --> 02:29:39,532
wydobył się dziwny, bulgoczący dźwięk, a z

2675
02:29:39,532 --> 02:29:43,012
translatora stłumione: "Ha, ha, ha".

2676
02:29:43,012 --> 02:29:46,112
Szemrak tylko machnął ręką. "Powiem wam

2677
02:29:46,112 --> 02:29:49,692
panowie, że ta siatkówka strasznie
niebezpieczna jest"

2678
02:29:49,692 --> 02:29:53,072
rzucił Omega 3. "Ha, ale tylko dla

2679
02:29:53,072 --> 02:29:56,512
Szemraków" stwierdził Delta 4. "Nam się na

2680
02:29:56,512 --> 02:29:59,651
szczęście nic nie stało, ale u chłopaków
było znacznie

2681
02:29:59,652 --> 02:30:03,132
gorzej". "Takie agresywne sporty nie są
dla nas"

2682
02:30:03,132 --> 02:30:06,452
zauważył X3. "Za łatwo można zrobić sobie

2683
02:30:06,452 --> 02:30:09,652
krzywdę". "Błąd zrobiliśmy, że nie
założyliśmy

2684
02:30:09,652 --> 02:30:12,931
kombinezonów ochronnych jak do piłki
nożnej" dodał

2685
02:30:12,932 --> 02:30:15,412
Delta 4. "Dlaczego nikt o tym nie

2686
02:30:15,412 --> 02:30:18,752
pomyślał?" "W sumie masz rację" dołączył
się

2687
02:30:18,752 --> 02:30:22,132
Dolores. "Że też nie pomyśleliśmy o tym.

2688
02:30:22,132 --> 02:30:25,332
To chyba przez emocje pomeczowe. Na
ekranie ta

2689
02:30:25,332 --> 02:30:28,892
siatkówka wyglądała na bezpieczniejszą".
"Ja tam

2690
02:30:28,892 --> 02:30:32,112
się nie dziwię, że tego się u nas nie
uprawia"

2691
02:30:32,112 --> 02:30:35,152
mruknął X9. "U was

2692
02:30:35,152 --> 02:30:38,232
żadnego sportu się nie uprawia" syknął

2693
02:30:38,232 --> 02:30:41,592
Saito. "Ale to z winy atrofii mięśni i

2694
02:30:41,592 --> 02:30:44,372
klonowania" dodał Rajto. "Bo chyba każda

2695
02:30:44,372 --> 02:30:47,672
cywilizacja jakiś wymiar sportu
posiadała". "Chyba

2696
02:30:47,672 --> 02:30:50,812
tak. Chyba coś kiedyś mieliśmy w czasach

2697
02:30:50,812 --> 02:30:54,232
starożytnych" rzucił Dolores. "Teraz jest

2698
02:30:54,232 --> 02:30:57,552
tylko nauka". "Dobra, czempioni moi, może

2699
02:30:57,552 --> 02:31:01,012
teraz w piłeczkę zagramy?" zapytał X3.

2700
02:31:01,012 --> 02:31:04,502
Wśród obserwatorów przeszedł pomruk
aprobaty.

2701
02:31:04,502 --> 02:31:07,892
"No to zakładajcie kombinezony". Rajto
wskazał

2702
02:31:07,892 --> 02:31:11,112
szafki z ekwipunkiem. "Może powinniśmy
spojrzeć na

2703
02:31:11,112 --> 02:31:14,492
Ziemię, czy coś tam się nie stało?"
zaproponował

2704
02:31:14,492 --> 02:31:17,772
X9. "Trochę czasu już zmarnowaliśmy na te

2705
02:31:17,772 --> 02:31:21,112
gierki". "A tam, kurwa, tam nic

2706
02:31:21,112 --> 02:31:24,252
nigdy się nie dzieje" wysyczał Saito.

2707
02:31:24,252 --> 02:31:27,512
"Język, Saito!" Omega 3 głośno

2708
02:31:27,512 --> 02:31:30,392
wyraził swoje niezadowolenie. Revelion w

2709
02:31:30,392 --> 02:31:33,872
odpowiedzi wystawił mu właśnie język.

2710
02:31:33,872 --> 02:31:36,892
"Reprymendę masz jak w banku. Miesiąc
czyszczenia

2711
02:31:36,892 --> 02:31:40,412
szaletów może da ci do myślenia". Szemraki

2712
02:31:40,412 --> 02:31:43,372
udały się gromadnie po kombinezony
ochronne, które

2713
02:31:43,372 --> 02:31:46,932
wydrukowali sobie kiedyś, by chronić swoje
wątłe ciała podczas

2714
02:31:46,932 --> 02:31:50,012
gry w piłkę nożną. Sprawdzały się całkiem

2715
02:31:50,012 --> 02:31:53,212
dobrze. Revelioni natomiast wzięli się za
rozbiórkę

2716
02:31:53,212 --> 02:31:56,472
siatki i słupków podtrzymujących. W całym
tym

2717
02:31:56,472 --> 02:31:59,412
zamieszaniu nikt nie zauważył zduszonego
sygnału

2718
02:31:59,412 --> 02:32:02,212
alarmowego, który wydobywał się z
pomieszczenia

2719
02:32:02,212 --> 02:32:05,552
operacyjnego. Jeszcze przed finałami
siatkarskimi

2720
02:32:05,552 --> 02:32:08,772
powyłączali i wyciszyli wszelkie sygnały,
żeby móc w

2721
02:32:08,772 --> 02:32:12,152
spokoju obejrzeć zmagania. Mieli wrócić
zaraz po

2722
02:32:12,152 --> 02:32:15,552
meczu, jednak sytuacja rozwijała się tak
dynamicznie, że

2723
02:32:15,552 --> 02:32:18,852
wszyscy o tym zapomnieli. Tymczasem do
stacji

2724
02:32:18,852 --> 02:32:22,072
zbliżała się ziemska kapsuła abordażowa z

2725
02:32:22,072 --> 02:32:25,392
grupą szturmową na pokładzie. "Gramy w
tych samych

2726
02:32:25,392 --> 02:32:28,952
składach?" syknął Saito. "Mi pasuje"

2727
02:32:28,952 --> 02:32:32,412
stwierdził Rajto. "Może być, ale mamy

2728
02:32:32,412 --> 02:32:35,572
inny problem" odezwał się X9,

2729
02:32:35,572 --> 02:32:38,432
wracając w pełnym rynsztunku. "Jest nas

2730
02:32:38,432 --> 02:32:41,992
dziewięciu, więc albo gramy przewagą
jednego,

2731
02:32:41,992 --> 02:32:45,732
albo po czterech". "Po czterech to trochę
słabo"

2732
02:32:45,732 --> 02:32:49,532
stwierdził Delta 4. "Przydałoby się
jeszcze ze trzech".

2733
02:32:49,532 --> 02:32:52,412
W tym samym momencie do stacji przybiła
kapsuła

2734
02:32:52,412 --> 02:32:55,982
abordażowa. Konstrukcją lekko trząsnęło.

2735
02:32:55,982 --> 02:32:59,492
Ludzie zaczęli wycinać sobie wejście w
utworzonym hermetycznym

2736
02:32:59,492 --> 02:33:02,652
tunelu. "A co to za wstrząsy?"

2737
02:33:02,652 --> 02:33:04,812
Y5 wydawał się mocno

2738
02:33:04,812 --> 02:33:08,088
zaniepokojony.To pewnie meteory.

2739
02:33:08,088 --> 02:33:11,548
Dolores tylko machnął ręką na to. "Dobra,
jako

2740
02:33:11,548 --> 02:33:15,288
że przegraliśmy poprzednio, to Neyto
dochodzi do nas"

2741
02:33:15,288 --> 02:33:18,928
zaproponował X9. "A bierzcie sobie go.

2742
02:33:18,928 --> 02:33:22,468
Pożytku z niego niewiele" Saito
lekceważąco machnął

2743
02:33:22,468 --> 02:33:25,688
ręką. "To ja stanę na bramce"

2744
02:33:25,688 --> 02:33:28,968
zasugerował Octo. Kiedy drużyna X9

2745
02:33:28,968 --> 02:33:32,228
usłyszała to, zaczęli przekrzykiwać się
jeden przez

2746
02:33:32,228 --> 02:33:35,448
drugiego. "O nie, huknął Dolores,

2747
02:33:35,448 --> 02:33:38,828
machając rękoma. "Tylko nie na bramce.

2748
02:33:38,828 --> 02:33:41,928
Wszędzie, tylko nie na bramie. Jak
będziesz tam stał, to

2749
02:33:41,928 --> 02:33:45,878
oszustwo" dodał Rajto. "Na bramce nie
możesz".

2750
02:33:45,878 --> 02:33:49,308
"Dobra, to sobie zagram w polu". "Chodź
Saito,

2751
02:33:49,308 --> 02:33:52,628
przyciągniemy bramki" zasugerował Neyto.

2752
02:33:52,628 --> 02:33:55,728
Rivellion przytaknął. Tymczasem grupa
szturmowa

2753
02:33:55,728 --> 02:33:59,208
wypaliła już dziurę w ścianie i wtargnęła
na stację.

2754
02:33:59,208 --> 02:34:02,468
Zdziwiła ich sztuczna grawitacja zbliżona
do ziemskiej.

2755
02:34:02,468 --> 02:34:05,728
Atmosfera też przypominała ziemską. Po
wstępnych

2756
02:34:05,728 --> 02:34:08,888
oględzinach pomieszczenia, w którym się
znaleźli, postanowili

2757
02:34:08,888 --> 02:34:12,228
przebić się dalej. Niestety, okutana w
próżniowe

2758
02:34:12,228 --> 02:34:15,728
skafandry śmietanka komandosów kosmicznych
utkwiła na

2759
02:34:15,728 --> 02:34:19,128
dłużej już przy pierwszych drzwiach.
Gdzieś z boku

2760
02:34:19,128 --> 02:34:22,348
wystawał dziwny panel, który wzięto za coś
w rodzaju

2761
02:34:22,348 --> 02:34:25,488
dotykowego otwieracza. Szturmowcy
taktycznie

2762
02:34:25,488 --> 02:34:28,828
przykleili się do ściany po prawej od
wejścia, jeden za

2763
02:34:28,828 --> 02:34:32,208
drugim. Pierwszy próbował majstrować przy
urządzeniu,

2764
02:34:32,208 --> 02:34:35,108
jednak bezskutecznie. W końcu drugi w
kolejce

2765
02:34:35,108 --> 02:34:39,068
zasugerował, że zajmie pozycję po lewej
stronie drzwi.

2766
02:34:39,068 --> 02:34:42,408
Prośbę zaakceptowano. Kiedy przechodził
idealnie na

2767
02:34:42,408 --> 02:34:45,688
wprost wejścia, nagle stała się jasność.

2768
02:34:45,688 --> 02:34:48,968
Skrzydła drzwi powoli, z sykiem rozsuneły

2769
02:34:48,968 --> 02:34:52,528
się. Komandosi popatrzyli na siebie
porozumiewawczo

2770
02:34:52,528 --> 02:34:56,068
i wyskoczyli na zewnątrz z bronią w ręku.
Trafili na

2771
02:34:56,068 --> 02:34:59,388
dużą, przestronną salę, w której
znajdowała się dziewiątka

2772
02:34:59,388 --> 02:35:02,448
kosmitów. Żołnierze kosmosu na wielu

2773
02:35:02,448 --> 02:35:05,388
odprawach przed misją tylko słyszeli,
czego mogą się

2774
02:35:05,388 --> 02:35:09,048
spodziewać. Rzeczywistość była o wiele
gorsza.

2775
02:35:09,048 --> 02:35:12,788
Nie napotkali jednego gatunku, a trzy
naraz,

2776
02:35:12,788 --> 02:35:16,027
jeden brzydszy od drugiego, a najgorszy
był

2777
02:35:16,027 --> 02:35:19,408
ośmiornicowaty, mackowaty potwór. Obce

2778
02:35:19,408 --> 02:35:22,948
istoty pochłonięte były jakąś dyskusją i z
początku

2779
02:35:22,948 --> 02:35:26,368
nie zauważyli napastników. To jednak nie
trwało

2780
02:35:26,368 --> 02:35:29,888
długo. Pierwszy zwrócił uwagę na ruch w
kącie hali

2781
02:35:29,888 --> 02:35:32,908
Delta 4. "Panowie!" Huknął

2782
02:35:32,908 --> 02:35:36,187
najgłośniej, jak się dało, a umówmy się,
nie

2783
02:35:36,188 --> 02:35:39,848
było to bardzo głośno. "Mamy problem".

2784
02:35:39,848 --> 02:35:43,228
"Stać, nie ruszać się! Ręce do góry!"

2785
02:35:43,228 --> 02:35:46,688
Krzyknął dowódca ludzi. Wszyscy spojrzeli,
skąd

2786
02:35:46,688 --> 02:35:50,308
bierze się niezrozumiały krzyk. "A
mówiłem,

2787
02:35:50,308 --> 02:35:53,228
żeby sprawdzić czujniki" mruknął cicho

2788
02:35:53,228 --> 02:35:56,768
X9, lekko unosząc ręce. "Oż

2789
02:35:56,768 --> 02:36:00,228
kurwa, to ludzie" syknął Saito.

2790
02:36:00,228 --> 02:36:03,688
Omega 3 już chciał mu coś powiedzieć, ale

2791
02:36:03,688 --> 02:36:07,268
uciął się w język. "Czy ktoś rozumie, co
oni mówią

2792
02:36:07,268 --> 02:36:10,708
i kim oni są?" Syknął Neyto, słysząc
kolejną

2793
02:36:10,708 --> 02:36:13,668
falę dźwięków dochodzącą od ludzi.

2794
02:36:13,668 --> 02:36:17,728
"Szybko przełączcie translatory na
angielski. Chyba"

2795
02:36:17,728 --> 02:36:21,488
rzucił Dolores. "Ktoś wie, skąd oni są
dokładnie?"

2796
02:36:21,488 --> 02:36:24,968
"Ręce do góry i nie ruszać się, bo
będziemy strzelać!"

2797
02:36:25,048 --> 02:36:28,937
Komandosi nadal krzyczeli, nie rozumiejąc
kosmitów.

2798
02:36:28,937 --> 02:36:32,608
"Widzę znaczki Stanów Zjednoczonych na
skafandrach" zauważył

2799
02:36:32,608 --> 02:36:35,518
X3. "Chyba dwóch rdzennych Amerykanów i

2800
02:36:35,518 --> 02:36:38,627
Irlandczyk z pochodzenia. Tak mi się
wydaje". W

2801
02:36:38,628 --> 02:36:42,168
końcu X9 mentalnie przestawił translator
na

2802
02:36:42,168 --> 02:36:45,688
angielski. "Witajcie ziemianie. Przybywamy
w

2803
02:36:45,688 --> 02:36:49,127
pokoju" powiedział. Żołnierze zrozumieli

2804
02:36:49,128 --> 02:36:52,688
i wprawiło ich to w niemałą konsternację.

2805
02:36:52,688 --> 02:36:55,388
"Proszę, opuśćcie broń. Jesteśmy

2806
02:36:55,388 --> 02:36:59,188
nieuzbrojeni. Nie chcemy tutaj
niepotrzebnych strat"

2807
02:36:59,188 --> 02:37:02,528
ciągnął dalej. "Jesteście wszyscy
aresztowani za

2808
02:37:02,528 --> 02:37:05,948
naruszenie przestrzeni kosmicznej Stanów
Zjednoczonych" rzucił

2809
02:37:05,948 --> 02:37:09,288
dowódca. "Wydaje mi się, że Stany
Zjednoczone nie

2810
02:37:09,288 --> 02:37:12,748
mają jeszcze żadnej przestrzeni
kosmicznej" wtrącił

2811
02:37:12,748 --> 02:37:16,068
Rajto po angielsku. "Taa, jeszcze nie
macie

2812
02:37:16,068 --> 02:37:19,568
takiej technologii, żeby tu czymkolwiek
dzielić" dorzucił

2813
02:37:19,568 --> 02:37:23,028
Dolores. "Mało ważne. Ważne, że mierzymy
do was

2814
02:37:23,028 --> 02:37:26,028
z broni i jesteście naszymi jeńcami. Gdzie
reszta

2815
02:37:26,028 --> 02:37:29,628
załogi?" "Nie ma. Jesteśmy tylko my"

2816
02:37:29,628 --> 02:37:32,888
odpowiedział X9. "Panowie,

2817
02:37:32,888 --> 02:37:36,307
zachowajmy się jak cywilizowane istoty.
Nie

2818
02:37:36,308 --> 02:37:39,248
chcemy was skrzywdzić, wy nas też.

2819
02:37:39,248 --> 02:37:42,768
Przynajmniej taką mamy nadzieję. Jesteśmy
tu tylko, żeby

2820
02:37:42,768 --> 02:37:45,688
obserwować. Nic więcej. Porozmawiajmy

2821
02:37:45,688 --> 02:37:49,038
normalnie". "Przecież rozmawiamy"
stwierdził

2822
02:37:49,038 --> 02:37:52,628
rzeczowo dowódca. "Mamy swoje rozkazy".

2823
02:37:52,628 --> 02:37:55,788
"Panowie, atak na nas będzie równy
wypowiedzeniu

2824
02:37:55,788 --> 02:37:59,487
wojny Galaktycznemu Kongresowi" skłamał
Omega

2825
02:37:59,488 --> 02:38:02,868
3. W tym momencie chyba tylko Octo nie
miał jeszcze

2826
02:38:02,868 --> 02:38:06,248
przestawionego translatora. "Chyba nie
chcecie na Ziemię

2827
02:38:06,248 --> 02:38:09,788
sprowadzić kosmicznej wojny?" Ten argument
zamieszał

2828
02:38:09,788 --> 02:38:13,108
trochę ludziom w głowie. Lider komandosów
wyraźnie

2829
02:38:13,108 --> 02:38:17,088
opuścił broń niżej, żeby przypadkiem kogoś
nie trafić.

2830
02:38:17,088 --> 02:38:20,508
Jego ludzie zrobili to samo. Rajto widząc,

2831
02:38:20,508 --> 02:38:23,608
że emocje trochę opadły u napastników,
oparł się o

2832
02:38:23,608 --> 02:38:26,828
bramkę, przy której stał. Jeden z
żołnierzy

2833
02:38:26,828 --> 02:38:30,208
zauważył to i krzyknął: "Hej, ty tam!

2834
02:38:30,208 --> 02:38:33,618
Odsuń się natychmiast od tego metalowego
urządzenia z siatką".

2835
02:38:33,618 --> 02:38:36,948
"Co? Dobra, dobra". Rivellion odszedł o
dwa

2836
02:38:36,948 --> 02:38:40,308
kroki od urządzenia z siatką. "Kosmito, co

2837
02:38:40,308 --> 02:38:43,408
chciałeś tam zrobić?" Zapytał dowódca,
celując w

2838
02:38:43,408 --> 02:38:46,748
Rajto. "Nic, ja tylko się oparłem".

2839
02:38:46,748 --> 02:38:50,228
Rajto uniósł przezornie ręce trochę wyżej.
"Co to

2840
02:38:50,228 --> 02:38:54,008
za urządzenie?" Człowiek kontynuował
przesłuchanie.

2841
02:38:54,008 --> 02:38:57,628
"Ee, to jest bramka". "Jaka bramka?

2842
02:38:57,628 --> 02:39:00,988
Do czego?" "Ee, normalna. Do

2843
02:39:00,988 --> 02:39:04,427
gry w piłkę". "Ee, do jakiej

2844
02:39:04,428 --> 02:39:07,047
piłki?" Żołnierz wydał się lekko

2845
02:39:07,048 --> 02:39:10,548
zdezorientowany. "Do nożnej. Mieliśmy

2846
02:39:10,548 --> 02:39:13,828
właśnie pograć w futbol europejski"
doprecyzował

2847
02:39:13,828 --> 02:39:16,880
Rajto.Trzej komandosi jak jeden mąż

2848
02:39:16,880 --> 02:39:20,179
pomyśleli: „Co to za podstęp? Jakaż to

2849
02:39:20,180 --> 02:39:22,859
obca strategia? Czemu ma służyć taka

2850
02:39:22,860 --> 02:39:26,040
zagrywka?” „Oglądaliśmy wasze mistrzostwa
świata w

2851
02:39:26,040 --> 02:39:29,120
siatkówce, a potem sami zagraliśmy sobie
seta, ale

2852
02:39:29,120 --> 02:39:32,850
okazało się, że to nie dla nas” – wtrącił
Omega 3.

2853
02:39:32,850 --> 02:39:36,020
„Tak było” – syknął Nejto. – „Ten tutaj,

2854
02:39:36,020 --> 02:39:39,320
IX-9, kibicował Brazylii, a Okto

2855
02:39:39,320 --> 02:39:42,480
Polsce”. Nagle, nie wiadomo skąd, Okton

2856
02:39:42,480 --> 02:39:45,760
wyciągnął biało-czerwoną chorągiewkę.
Poradził sobie

2857
02:39:45,760 --> 02:39:48,760
wreszcie z translatorem i krzyknął cienko:

2858
02:39:48,760 --> 02:39:52,260
„Polska! Biało-czerwoni!”,

2859
02:39:52,260 --> 02:39:55,400
machając zapamiętale miniflagą.

2860
02:39:55,400 --> 02:39:58,560
Komandosi zdębieli. Nie tak to sobie

2861
02:39:58,560 --> 02:40:02,080
wyobrażali, nie taką mieli odprawę.

2862
02:40:02,080 --> 02:40:05,760
Nie na takie rzeczy byli przygotowani.
Miały być krew,

2863
02:40:05,760 --> 02:40:09,400
pot i łzy. Miał być szturm na wrogie
pozycje,

2864
02:40:09,400 --> 02:40:13,220
zdobywanie placówki pomieszczenie po
pomieszczeniu.

2865
02:40:13,220 --> 02:40:16,460
A tymczasem mamy to. A co to w ogóle,

2866
02:40:16,460 --> 02:40:19,360
kurwa, jest? „A wracając do poprzedniej

2867
02:40:19,360 --> 02:40:22,740
kwestii. Znacie panowie futbol
europejski?” –

2868
02:40:22,740 --> 02:40:25,460
zaczął IX-9. – „Jak to się u was

2869
02:40:25,460 --> 02:40:29,500
nazywa?” „Soccer” – przypomniał Dolores.

2870
02:40:29,500 --> 02:40:33,040
„Właśnie. Gracie panowie w soccer?”
Żołnierze

2871
02:40:33,040 --> 02:40:36,380
popatrzyli po sobie dłuższą chwilę. „Cóż
to za

2872
02:40:36,380 --> 02:40:39,860
kolejny fortel?” – w końcu odezwał się
dowódca.

2873
02:40:40,880 --> 02:40:43,800
„No, gramy. Trochę graliśmy w

2874
02:40:43,800 --> 02:40:47,020
college'u”. „No to się bardzo dobrze
składa, bo

2875
02:40:47,020 --> 02:40:49,660
akurat brakuje nam trzech do optymalnego

2876
02:40:49,660 --> 02:40:53,140
składu. Schowajcie broń i dawajcie,

2877
02:40:53,140 --> 02:40:56,480
pokopiemy trochę gałę. To co,

2878
02:40:56,480 --> 02:40:59,010
zagramy?”

2879
02:41:00,720 --> 02:41:03,720
Tomasz Fons, „Cyberjockey i podboje

2880
02:41:03,720 --> 02:41:07,040
kosmosu”. Noc

2881
02:41:07,040 --> 02:41:10,500
była tak szpetna, jakby ktoś rzucił na
niebo czarną,

2882
02:41:10,500 --> 02:41:13,900
niedobraną szmatę. Smugi dymu ciągnęły się

2883
02:41:13,900 --> 02:41:17,100
ulicami od niechcenia, zaś w zaułkach
ujadały

2884
02:41:17,100 --> 02:41:20,400
psy. Opustoszałe miasto było straszne i

2885
02:41:20,400 --> 02:41:23,840
straszliwe. Bałem się okropnie postawić
kolejny

2886
02:41:23,840 --> 02:41:27,720
krok, jednak musiałem. Było to konieczne.

2887
02:41:27,720 --> 02:41:30,900
Miałem poczucie, że z każdym kolejnym
krokiem śmierć

2888
02:41:30,900 --> 02:41:34,120
zagląda mi prosto w serce. Powodem, dla

2889
02:41:34,120 --> 02:41:37,540
którego wyruszyłem tego wieczora w tak
odludne i mroczne miejsce,

2890
02:41:37,540 --> 02:41:40,960
było spotkanie z człowiekiem. Człowiekiem,
który chciał się ze

2891
02:41:40,960 --> 02:41:44,340
mną podzielić jakąś tajemnicą, ale jeszcze
nie

2892
02:41:44,340 --> 02:41:47,740
wiedziałem jaką. Ta wiedza nie była mi
dana,

2893
02:41:47,740 --> 02:41:51,220
ponieważ mnie o tym nie powiadomił.
Człowiek ten

2894
02:41:51,220 --> 02:41:54,860
miał imię, a na imię mu było Stefan.

2895
02:41:54,860 --> 02:41:58,060
Schody prowadzące do piwnicy Stefana były
ciemne,

2896
02:41:58,060 --> 02:42:01,340
wysokie, strome i śliskie. Było na nich

2897
02:42:01,340 --> 02:42:04,720
ślisko. Prawie bym się poślizgnął, ale się

2898
02:42:04,720 --> 02:42:08,180
nie poślizgnąłem i jakoś zszedłem schodami
na

2899
02:42:08,180 --> 02:42:11,760
dół. Na samym dole były zamknięte drzwi.

2900
02:42:11,760 --> 02:42:15,040
Pukałem i pukałem, ale nikt nie otwierał.

2901
02:42:15,040 --> 02:42:18,320
Czekałem i czekałem, ale nadal nie.

2902
02:42:18,320 --> 02:42:21,440
Dlatego też w końcu zajrzałem przez
okienko obok

2903
02:42:21,440 --> 02:42:24,660
drzwi. W środku było ciemno.

2904
02:42:24,660 --> 02:42:27,940
Postanowiłem wyłamać drzwi. Wpadłem razem
z

2905
02:42:27,940 --> 02:42:31,200
nimi do środka z trzaskiem. Naprzeciw

2906
02:42:31,200 --> 02:42:34,660
mnie wyskoczył mroczny, podejrzany typek.
Bałem się

2907
02:42:34,660 --> 02:42:37,920
go, ale go pokonałem. Za nim było

2908
02:42:37,920 --> 02:42:41,500
przejście dalej w głąb. Dziwne przejście,

2909
02:42:41,500 --> 02:42:44,660
dziwne i tajemnicze. Długi tunel, na końcu

2910
02:42:44,660 --> 02:42:47,780
którego znajdowało się światło. „Było to

2911
02:42:47,780 --> 02:42:50,780
światło na końcu tunelu” – pomyślałem.

2912
02:42:50,780 --> 02:42:53,700
Zadziwiło mnie to. Poszedłem w stronę

2913
02:42:53,700 --> 02:42:54,480
światła.

2914
02:42:57,140 --> 02:43:00,620
Światło ciągnęło mnie ku sobie. Okazało
się

2915
02:43:00,620 --> 02:43:04,120
być maleńką czarną dziurą, która świeciła
światłem, które

2916
02:43:04,120 --> 02:43:07,080
wcześniej pochłonęła, tak jakby dostała

2917
02:43:07,080 --> 02:43:10,640
niestrawności i zaczęła rzygać tym
światłem.

2918
02:43:10,640 --> 02:43:14,320
Jak się nad tym zastanowić, to było to
odrzydliwe.

2919
02:43:14,320 --> 02:43:17,700
Zostałem obrzygany światłem.

2920
02:43:17,700 --> 02:43:19,320
Wreszcie mnie wciągnęło.

2921
02:43:22,300 --> 02:43:25,720
Kiedy wyleciałem, nic nie było już takie
samo.

2922
02:43:25,720 --> 02:43:29,060
Poczułem nagły przypływ przyspieszenia, a
nawet zrywu,

2923
02:43:29,060 --> 02:43:32,540
który jest miarą zmiany przyspieszenia w
czasie. Chociaż

2924
02:43:32,540 --> 02:43:36,279
wielu ludzi o tym nie wie. Przestraszyłem
się,

2925
02:43:36,279 --> 02:43:39,460
jakie to straszne. Dookoła mnie musiał być

2926
02:43:39,460 --> 02:43:42,780
kosmos, skoro tak sunąłem z takim
przyspieszeniem, a

2927
02:43:42,780 --> 02:43:46,060
nic nie było widać. Musiałem być w jakimś

2928
02:43:46,060 --> 02:43:49,380
pomieszczeniu zamkniętym szczelnie i
zaczynało

2929
02:43:49,380 --> 02:43:52,860
brakować powietrza. Zapaliło się
oświetlenie na

2930
02:43:52,860 --> 02:43:56,280
górze. Rzeczywiście byłem w pomieszczeniu,

2931
02:43:56,280 --> 02:43:59,700
teraz już oświetlonym, a nade mną było
światło,

2932
02:43:59,700 --> 02:44:03,359
które w ciemności świeci. Tu przerwałem,

2933
02:44:03,360 --> 02:44:06,620
żeby nie bluźnić. Zewsząd z różnych drzwi
i

2934
02:44:06,620 --> 02:44:09,800
rogów ciemnych w tym pomieszczeniu wyszli
ludzie

2935
02:44:09,800 --> 02:44:13,280
dziwni i straszni. Jak zombie, ale jednak

2936
02:44:13,280 --> 02:44:16,620
byli żywi. Patrzyli się na mnie i pytali,
czy

2937
02:44:16,620 --> 02:44:20,500
mam jakieś jedzenie. „Masz,

2938
02:44:20,500 --> 02:44:24,160
masz jedzenie?” – zapytali. „Nie,

2939
02:44:24,160 --> 02:44:28,280
nie mam jedzenia” – odpowiedziałem. „To

2940
02:44:28,280 --> 02:44:31,520
źle, bo jesteśmy na rakiecie kosmicznej,
która leci przez

2941
02:44:31,520 --> 02:44:34,620
kosmos i umiera. Wiele lat temu

2942
02:44:34,620 --> 02:44:38,359
wyleciała z Ziemi i teraz leci nie wiadomo
dokąd.

2943
02:44:38,360 --> 02:44:42,080
Nikt już nie pilotuje, a jedzenie się
skończyło.

2944
02:44:42,080 --> 02:44:45,039
Ludzkość o nas zapomniała i cierpimy z
powodu

2945
02:44:45,040 --> 02:44:48,640
niedbałości i ignorancji polityków,
których tam na Ziemi

2946
02:44:48,640 --> 02:44:52,200
pewnie już dawno nie ma. Dlatego to ważne

2947
02:44:52,200 --> 02:44:55,660
jest, żeby zawsze być odpowiedzialnym za
swoje czyny, bo

2948
02:44:55,660 --> 02:44:59,650
inaczej można źle skończyć” – powiedzieli.

2949
02:44:59,650 --> 02:45:03,700
„To prawda” – odpowiedziałem.

2950
02:45:03,760 --> 02:45:07,080
„Skoro nie masz jedzenia, to teraz

2951
02:45:08,600 --> 02:45:12,220
my ciebie zjemy, bo my jesteśmy głodni,

2952
02:45:12,220 --> 02:45:15,480
a ty obcy”. Przestraszyłem się, ponieważ

2953
02:45:15,480 --> 02:45:18,780
naprawdę chcieli mnie zjeść. Wyciągnąłem
mój pistolet

2954
02:45:18,780 --> 02:45:22,080
laserowy i strzeliłem do jednego, potem

2955
02:45:22,080 --> 02:45:25,476
drugiego i trzeciego.Oni padli, a

2956
02:45:25,476 --> 02:45:28,776
ja zacząłem uciekać. Przewróciłem za sobą
jakąś

2957
02:45:28,776 --> 02:45:32,055
rzecz, która była po drodze. Gonili mnie,
ale

2958
02:45:32,056 --> 02:45:35,536
niezgrabnie, jak prawdziwe zombie. W końcu

2959
02:45:35,536 --> 02:45:39,196
przeszedłem przez jakieś drzwi, a oni szli
za mną.

2960
02:45:39,196 --> 02:45:42,736
Dobijali się do tych drzwi. Przez
niewielkie okienko

2961
02:45:42,736 --> 02:45:46,016
zobaczyłem kosmos. Był wielki, czarny i

2962
02:45:46,016 --> 02:45:49,356
straszny. Tymczasem z drugiej strony
wyszło jeszcze

2963
02:45:49,356 --> 02:45:52,536
kilku ludzi. Nie wiedzieli, kim jestem. Na

2964
02:45:52,536 --> 02:45:55,776
wszelki wypadek ich także zastrzeliłem,

2965
02:45:55,776 --> 02:45:59,336
ale poszedłem dalej. Korytarz był długi,

2966
02:45:59,336 --> 02:46:02,716
a ja nim szedłem. Nagle poczułem, że

2967
02:46:02,716 --> 02:46:06,156
coś na mnie kapie z góry. Obróciłem się,

2968
02:46:06,156 --> 02:46:09,596
a tam na górze był jakiś potwór.

2969
02:46:09,596 --> 02:46:10,736
Skoczył na mnie.

2970
02:46:14,556 --> 02:46:15,616
Game over.

2971
02:46:18,476 --> 02:46:22,016
Szanowni państwo, pan Cyber Jockey,
specjalista w

2972
02:46:22,016 --> 02:46:25,156
zakresie cybernetyki, właśnie zakończył
testowanie gry

2973
02:46:25,156 --> 02:46:28,656
wirtualnej stworzonej przez finalistów
konkursu

2974
02:46:28,656 --> 02:46:32,236
Młody Programista. Nasz ekspert za chwilę
wyjdzie z

2975
02:46:32,236 --> 02:46:35,676
komory wirtualnej i opowie o swoich
wrażeniach.

2976
02:46:37,676 --> 02:46:41,055
Trochę jeszcze kręciło mi się w głowie.
Jakoś tak

2977
02:46:41,056 --> 02:46:44,316
miałem, że niedorobione symulacje niskiej
jakości

2978
02:46:44,316 --> 02:46:48,066
wywoływały u mnie coś w rodzaju choroby
lokomocyjnej.

2979
02:46:48,066 --> 02:46:51,746
„Cóż” — wycedziłem, kiedy podsunięto mi
mikrofon.

2980
02:46:51,746 --> 02:46:54,836
— „Nie da się ukryć, że można jeszcze
nieco dopracować

2981
02:46:54,836 --> 02:46:57,956
scenariusz oraz pewne fakty naukowe, na

2982
02:46:57,956 --> 02:47:01,496
przykład...” „No ale tak ogólnie?” Było
widać, że

2983
02:47:01,496 --> 02:47:04,836
prowadzący oczekuje pochwały. „Tak
ogólnie, to

2984
02:47:04,836 --> 02:47:08,356
oczywiście trzeba docenić, że młodzi
ludzie zadobyli się na

2985
02:47:08,356 --> 02:47:11,776
wysiłek i samodzielnie wszystko
przygotowali.”

2986
02:47:11,776 --> 02:47:15,016
Kibice zareagowali brawami. Wracając

2987
02:47:15,016 --> 02:47:18,376
późnym wieczorem do domu, refleksyjnie
zapatrzyłem się w

2988
02:47:18,376 --> 02:47:22,216
kosmos. Niezmierzony, niezbadany,

2989
02:47:22,216 --> 02:47:23,336
niezdobyty.

2990
02:47:26,496 --> 02:47:29,216
Marek Tomasik, „Krwisty konar”.

2991
02:47:31,956 --> 02:47:35,236
Lato dopiero się zaczynało, ale słońce
zdążyło

2992
02:47:35,236 --> 02:47:38,236
dać się już we znaki. Dobrze, że był już

2993
02:47:38,236 --> 02:47:41,696
wieczór i temperatura spadła do
akceptowalnego

2994
02:47:41,696 --> 02:47:45,756
poziomu. Piątek, wieczorowa pora.

2995
02:47:45,756 --> 02:47:48,815
Po frustrującym dniu w pracy postanowiłem
zarzucić

2996
02:47:48,816 --> 02:47:51,776
przynętę w ulubionym barze. Prawdę

2997
02:47:51,776 --> 02:47:54,716
powiedziawszy, to był jedyny bar, do
którego

2998
02:47:54,716 --> 02:47:57,436
chodziłem. Wziąłem prysznic, trochę

2999
02:47:57,436 --> 02:48:00,996
dezodorantu, przebrałem się i w drogę.

3000
02:48:00,996 --> 02:48:04,056
Daleko nie miałem. Trzeba było rozładować

3001
02:48:04,056 --> 02:48:07,676
napięcie albo napierdolić się chociaż.

3002
02:48:07,676 --> 02:48:11,636
Prawie na jedno wychodziło. Wszedłem do
środka.

3003
02:48:11,636 --> 02:48:14,916
Szału nie było. Spalona wypełniona była

3004
02:48:14,916 --> 02:48:18,156
gdzieś w połowie. Uśmiechnąłem się.

3005
02:48:18,156 --> 02:48:21,616
Trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie.

3006
02:48:21,616 --> 02:48:25,296
Podbiłem do kontuaru. Przywitałem się z
Kacprem,

3007
02:48:25,296 --> 02:48:28,536
studentem socjologii, który pracuje tu już
dłuższy

3008
02:48:28,536 --> 02:48:31,796
czas. Nikt tak jak on nie poleruje

3009
02:48:31,796 --> 02:48:35,276
kufli szmatką. Zamówiłem piwko.

3010
02:48:35,276 --> 02:48:38,716
Dostałem. Upiłem trochę. Rzuciłem okiem

3011
02:48:38,716 --> 02:48:42,106
na salę w poszukiwaniu zdobyczy. No,
niewiele

3012
02:48:42,106 --> 02:48:45,616
tego było. Blisko mnie jakiś typ ostro

3013
02:48:45,616 --> 02:48:49,356
zagadywał jakąś pannę, ale niewiele
widziałem.

3014
02:48:49,356 --> 02:48:53,356
Zasłaniał ją swoim nabitym tłuszczem
cielskiem.

3015
02:48:53,356 --> 02:48:56,896
Sączyłem więc dalej napój bogów. Koleś z

3016
02:48:56,896 --> 02:49:00,276
boku chyba dostał kosza, bo sobie poszedł,
mrucząc coś pod

3017
02:49:00,276 --> 02:49:03,836
nosem. Spojrzałem, do kogo tak zarywał.

3018
02:49:03,836 --> 02:49:07,156
No, no. Całkiem niezła sztuka. Panna w

3019
02:49:07,156 --> 02:49:10,476
obcisłej, krwistoczerwonej sukience
patrzyła w przeciwnym

3020
02:49:10,476 --> 02:49:13,656
kierunku. Muszę przyznać, że kształty
miała

3021
02:49:13,656 --> 02:49:16,996
niczego sobie. Długie, barwy smoły

3022
02:49:16,996 --> 02:49:20,375
włosy luźno spływały na plecy. Mój

3023
02:49:20,376 --> 02:49:23,716
wzrok powędrował niżej na długie nogi w
jakichś

3024
02:49:23,716 --> 02:49:27,196
fikuśnych pończoszkach. No, przyznaję bez

3025
02:49:27,196 --> 02:49:30,756
bicia, że zaczyna odzywać się we mnie
bestia.

3026
02:49:30,756 --> 02:49:34,176
Tylko ta skóra blada, powiedziałbym, że

3027
02:49:34,176 --> 02:49:37,656
mleczna. Czekaj, czekaj. Widziałem

3028
02:49:37,656 --> 02:49:41,016
kiedyś babkę o podobnej karnacji w jakimś
amerykańskim

3029
02:49:41,016 --> 02:49:43,876
serialu. Amerykanka, a może

3030
02:49:43,876 --> 02:49:47,216
Brytyjka? Co to był za serial?

3031
02:49:47,216 --> 02:49:51,016
Coś o jakimś rudym przygłupie, co lubił
zabijać.

3032
02:49:51,016 --> 02:49:54,676
No nieważne. Przydałoby się jej trochę
słońca.

3033
02:49:54,676 --> 02:49:57,916
Ciekawe, czy to genetyczne, czy pracuje
gdzieś w

3034
02:49:57,916 --> 02:50:01,176
jakichś podziemiach. Ucieszyłem się z

3035
02:50:01,176 --> 02:50:04,636
własnego żartu. Nagle odwróciła się w

3036
02:50:04,636 --> 02:50:08,496
moją stronę. Spojrzała mi prosto w oczy.

3037
02:50:08,496 --> 02:50:12,036
Kurwa, ależ była ładna! Te ciemne

3038
02:50:12,036 --> 02:50:15,536
oczy jak studnie. Kurwa,

3039
02:50:15,536 --> 02:50:19,416
przecież lampię się na nią jak wół w
namalowane wrota.

3040
02:50:19,416 --> 02:50:22,735
Co robić? Co robić? Uśmiechnąłem

3041
02:50:22,736 --> 02:50:25,996
się i puściłem jej oczko, po czym
odwróciłem

3042
02:50:25,996 --> 02:50:29,416
się. No ładnie, Krzychu, pięknie żeś

3043
02:50:29,416 --> 02:50:31,736
odjebał. Łowco ty jebany.

3044
02:50:32,806 --> 02:50:36,336
Teraz muszę coś wymyślić. Pierwsze koty za
płoty

3045
02:50:36,336 --> 02:50:39,516
już były. Walczyłem sam ze sobą, żeby nie

3046
02:50:39,516 --> 02:50:42,636
pogapić się jeszcze trochę. Przegrzewiłem
trochę

3047
02:50:42,636 --> 02:50:45,596
głowę, żeby ukradkiem spojrzeć.

3048
02:50:45,596 --> 02:50:49,196
Zauważyłem, że raczy się jakimś drinkiem i

3049
02:50:49,196 --> 02:50:52,656
chyba też na mnie zezuje. To ci

3050
02:50:52,656 --> 02:50:55,796
dopiero. No dalej mistrzu,

3051
02:50:55,796 --> 02:50:58,936
wymyśl coś szybko. Trzeba kuć żelazo, póki

3052
02:50:58,936 --> 02:51:02,396
gorące. Ale pustka, kurwa, nic nie

3053
02:51:02,396 --> 02:51:05,716
przychodzi do tego pustego łba. Luknąłem
jeszcze

3054
02:51:05,716 --> 02:51:08,956
raz. Wstała. O, to nie

3055
02:51:08,956 --> 02:51:12,516
wróży niczego dobrego. Idzie w moją
stronę.

3056
02:51:12,516 --> 02:51:15,976
Daleko nie ma. Udałem, że nie zwracam na
to

3057
02:51:15,976 --> 02:51:19,846
uwagi. Usiadła na hokerze obok mnie.

3058
02:51:19,846 --> 02:51:23,256
„Cześć” — zagaiła swoim niezwykle
głębokim,

3059
02:51:23,256 --> 02:51:27,376
nieco chrapliwym głosem, po którym
przeszły mnie ciarki.

3060
02:51:27,376 --> 02:51:29,826
Takie pozytywne ciary.

3061
02:51:29,826 --> 02:51:32,692
„Cześć.”Odpowiedziałem,

3062
02:51:32,692 --> 02:51:36,112
niestety łamiącym się nieco głosem. No

3063
02:51:36,112 --> 02:51:39,432
super. Pierwsze wrażenie. W zasadzie

3064
02:51:39,432 --> 02:51:42,772
drugie. Cześć, cześć, cześć. I co

3065
02:51:42,772 --> 02:51:46,512
dalej? „Pewnie nie spodziewałeś się, że
podejdę”

3066
02:51:46,512 --> 02:51:49,512
powiedziała, uśmiechając się figlarnie.

3067
02:51:49,512 --> 02:51:52,712
Ciary. Ciary. Ciary.

3068
02:51:52,712 --> 02:51:56,072
1:0 dla ciebie. „Pewnie, że nie”

3069
02:51:56,072 --> 02:51:59,992
odparłem szczerze. To ja miałem atakować,

3070
02:51:59,992 --> 02:52:03,652
ale skoro machomęt do góry, nie...

3071
02:52:03,652 --> 02:52:07,112
No dobra, ona taka szczera, to ja też

3072
02:52:07,112 --> 02:52:10,612
będę. Z reguły atrakcyjne laski omijają

3073
02:52:10,612 --> 02:52:14,782
mnie na kilometr. Zupełnie nie wiem
dlaczego.

3074
02:52:14,782 --> 02:52:18,192
„Uważasz mnie za atrakcyjną?” Zrobiła taką

3075
02:52:18,192 --> 02:52:21,612
sztuczną, zdziwioną minę. „Nie,

3076
02:52:21,612 --> 02:52:24,232
wcale. Pewnie pod tą tapetą czai się

3077
02:52:24,232 --> 02:52:26,652
potwór” rzuciłem, sam nie wiem

3078
02:52:26,652 --> 02:52:29,412
dlaczego. Zakryła usta ręką,

3079
02:52:29,412 --> 02:52:32,692
chichocząc. Chyba jest.

3080
02:52:32,692 --> 02:52:36,112
1:1. „Nawet nie masz pojęcia”

3081
02:52:36,112 --> 02:52:39,592
mruknęła tak urzekająco, że chyba nawet
włosy na dupie

3082
02:52:39,592 --> 02:52:43,012
stanęły mi dęba. Udała drapania swoją

3083
02:52:43,012 --> 02:52:46,212
ręką i dość przekonująco mruknęła jak

3084
02:52:46,212 --> 02:52:49,472
jakiś tygrys. Nie powiem, mogłaby mnie

3085
02:52:49,472 --> 02:52:52,692
podrapać. „Często tu bywasz?”

3086
02:52:52,692 --> 02:52:55,632
„Chyba raz tu byłam. A ty?” „Dosyć

3087
02:52:55,632 --> 02:52:59,112
regularnie. Nigdy cię tu nie widziałem.
Więc

3088
02:52:59,112 --> 02:53:02,612
co cię tu sprowadza?” „To chyba oczywiste”

3089
02:53:02,612 --> 02:53:06,112
wzruszyła ramionami. Pochyliła się w moją
stronę.

3090
02:53:06,112 --> 02:53:09,632
Położyła rękę na moim udzie. Jej dekolt

3091
02:53:09,632 --> 02:53:13,412
niebezpiecznie zaczął odsłaniać to, co
miał najlepsze.

3092
02:53:13,412 --> 02:53:16,452
A miał co. „Alkohol i dobre

3093
02:53:16,452 --> 02:53:20,012
towarzystwo” uśmiechnąłem się. Ten wieczór

3094
02:53:20,012 --> 02:53:23,192
zapowiada się wyśmienicie. „Alko

3095
02:53:23,192 --> 02:53:26,432
jest, ale z towarzystwem chyba jest
różnie”

3096
02:53:26,432 --> 02:53:29,712
kiwnąłem głową znacząco. „Ach,

3097
02:53:29,712 --> 02:53:33,142
ten pajac sprzed chwili” machnęła ręką.

3098
02:53:33,142 --> 02:53:36,262
„Nie rozumiał, że nie jestem niczyją
zdobyczą.”

3099
02:53:37,652 --> 02:53:40,992
„Nie lubisz być podrywana?” To jest bardzo

3100
02:53:40,992 --> 02:53:44,192
ciekawe sformułowanie. „Powiedzmy, że

3101
02:53:44,192 --> 02:53:47,672
lubię, kiedy role się odwracają” puściła
do mnie

3102
02:53:47,672 --> 02:53:51,132
oko. „Powiedz, gaworzymy sobie już chwilę,

3103
02:53:51,132 --> 02:53:54,572
a ja nadal nie wiem, jak masz na imię.”

3104
02:53:54,572 --> 02:53:58,252
„Niektórych tajemnic nie warto zdradzać
zbyt szybko”

3105
02:53:58,252 --> 02:54:01,412
odparłem. 2:1 dla mnie.

3106
02:54:01,412 --> 02:54:04,932
„Może i masz rację, ale ja lubię wiedzieć,
z kim

3107
02:54:04,932 --> 02:54:07,592
rozmawiam. Chyba że nie chcesz

3108
02:54:07,592 --> 02:54:10,632
kontynuować” powiedziała,

3109
02:54:10,632 --> 02:54:13,801
odsuwając się. Kurwa. 2:2.

3110
02:54:14,902 --> 02:54:18,832
„Jestem Krzysiek, a ty?” Dałem za wygraną.

3111
02:54:18,832 --> 02:54:21,192
„Tessa. Miło mi cię poznać,

3112
02:54:21,192 --> 02:54:24,732
Krzysztofie.” Wyciągnęła do mnie rękę,
jakbyśmy się

3113
02:54:24,732 --> 02:54:28,332
dopiero co spotkali. Uścisnąłem ją.

3114
02:54:28,332 --> 02:54:31,752
Miała zaskakująco mocny uścisk, jak na te
drobne

3115
02:54:31,752 --> 02:54:35,132
dłonie. „Wystarczy Krzysiek. Krzysztof to

3116
02:54:35,132 --> 02:54:37,792
takie oficjalne, jak na pogrzebie”

3117
02:54:37,792 --> 02:54:40,572
zażartowałem. Uśmiechnęła się,

3118
02:54:40,572 --> 02:54:43,992
przekrzywiając usta w jedną stronę. „Może
i

3119
02:54:43,992 --> 02:54:47,112
masz rację. To jak, opowiesz mi coś o

3120
02:54:47,112 --> 02:54:50,512
sobie?” zaproponowała. „Mogę, ale

3121
02:54:50,512 --> 02:54:53,812
najpierw odpowiedz, skąd to imię. Nie
brzmi na

3122
02:54:53,812 --> 02:54:57,072
polskie.” „Masz rację, nie jest.

3123
02:54:57,072 --> 02:55:00,572
Ale jestem tu już od dłuższego czasu. Mam
dar do

3124
02:55:00,572 --> 02:55:03,752
języków.” „Może ci coś postawić, skoro

3125
02:55:03,752 --> 02:55:07,472
zapowiada się na dłuższą rozmowę.” „Nie
trzeba”

3126
02:55:07,472 --> 02:55:10,572
machnęła ręką. „Wystarczy mi to, co

3127
02:55:10,572 --> 02:55:14,012
mam.” Spojrzałem na szklankę. Drinku

3128
02:55:14,012 --> 02:55:17,412
było może na dwa łyczki. Ja miałem jeszcze

3129
02:55:17,412 --> 02:55:20,932
pół kufla. Lekko wzruszyłem ramionami.

3130
02:55:20,932 --> 02:55:24,392
Chciałem zapytać, skąd pochodzi, ale
pokiwała mi palcem

3131
02:55:24,392 --> 02:55:28,271
i powiedziała, że ja pierwszy mam
opowiedzieć o sobie.

3132
02:55:28,272 --> 02:55:30,632
Więc opowiedziałem. Same

3133
02:55:30,632 --> 02:55:33,732
ogólniki. Nic szczególnego, że jestem

3134
02:55:33,732 --> 02:55:37,212
korposzczurem i nie lubię za bardzo tej
pracy, ale kasa

3135
02:55:37,212 --> 02:55:40,252
jest potrzebna. O tym, jakim burakiem jest

3136
02:55:40,252 --> 02:55:43,312
szef. Bo przecież szef zawsze musi być

3137
02:55:43,312 --> 02:55:46,282
burakiem. O swoich zainteresowaniach,

3138
02:55:46,282 --> 02:55:49,172
serialach, które lubię, filmach, piłce

3139
02:55:49,172 --> 02:55:52,551
nożnej. Rzucałem tematami i sprawdzałem

3140
02:55:52,551 --> 02:55:56,092
jej reakcję. Przy większości rzeczy
uśmiechała

3141
02:55:56,092 --> 02:55:59,592
się uroczo. To chyba dobrze, co nie? W
końcu

3142
02:55:59,592 --> 02:56:02,872
rozluźniłem się na tyle, że zacząłem
paplać, co mi ślina na

3143
02:56:02,872 --> 02:56:05,852
język przyniesie. Bzdury takie, że z

3144
02:56:05,852 --> 02:56:09,172
kumplami bałbym się poruszać. Nie
wyglądała na

3145
02:56:09,172 --> 02:56:12,392
zawiedzioną. Wręcz przeciwnie. Czasem mi

3146
02:56:12,392 --> 02:56:15,572
przerywała i wtrącała swoją opinię,

3147
02:56:15,572 --> 02:56:19,052
nierzadko równie idiotyczną jak moje
wymysły.

3148
02:56:19,052 --> 02:56:22,392
Podobało mi się to. Czułem, że nadajemy na

3149
02:56:22,392 --> 02:56:25,752
tej samej fali. Rzuciłem okiem na barowy

3150
02:56:25,752 --> 02:56:29,012
zegar. Gadałem już prawie pół godziny.

3151
02:56:29,012 --> 02:56:31,972
Wypiłem całe piwko. Chyba starczy tego

3152
02:56:31,972 --> 02:56:35,452
strzępienia ozora. Stwierdziłem, że teraz
pora

3153
02:56:35,452 --> 02:56:38,992
na jej opowieść. „Pochodzę z Bałkanów”

3154
02:56:38,992 --> 02:56:42,552
zaczęła. „Ale nie powiem ci skąd
dokładnie. To

3155
02:56:42,552 --> 02:56:45,432
będzie moja słodka tajemnica póki co.”

3156
02:56:45,692 --> 02:56:49,192
Wyszczerzyłem zęby. Cholera. 3:2 dla

3157
02:56:49,192 --> 02:56:52,372
niej. „Życie tam trochę się skomplikowało
i

3158
02:56:52,372 --> 02:56:55,412
musieliśmy gdzieś znaleźć nowy dom. No i

3159
02:56:55,412 --> 02:56:58,432
jestem.” Kurde, śmierdzi mi tu wojną w

3160
02:56:58,432 --> 02:57:01,631
Jugosławii. Ale to było 30 lat temu. Czy

3161
02:57:01,632 --> 02:57:05,192
20. Cholera, trochę się tam działo,

3162
02:57:05,192 --> 02:57:08,172
a to by znaczyło, że jest starsza niż
wygląda.

3163
02:57:08,172 --> 02:57:11,052
Albo... Albo jakie to ma teraz

3164
02:57:11,052 --> 02:57:14,452
znaczenie? „Wiesz co, mistrzu, może
wyjdziemy na

3165
02:57:14,452 --> 02:57:17,252
zaplecze i złapiemy świeżego powietrza”

3166
02:57:17,252 --> 02:57:21,532
zaproponowała nagle. To tu jest jakieś
zaplecze?

3167
02:57:21,532 --> 02:57:24,592
Znaczy jest, ale ktoś nas tam

3168
02:57:24,592 --> 02:57:28,032
wpuści? „No możemy, ale nie wiem, czy nas

3169
02:57:28,032 --> 02:57:31,212
przepuszczą” wypaliłem, zanim zrozumiałem,
jaką

3170
02:57:31,212 --> 02:57:34,412
głupotę palnąłem. Znowu rozciągnęła

3171
02:57:34,412 --> 02:57:37,656
usta w uśmiechu.Myślę, że nie będzie

3172
02:57:37,656 --> 02:57:41,175
problemu. Zsunęła się z hokera. Zrobiłem

3173
02:57:41,176 --> 02:57:44,676
to samo. Klepnęła mnie w tyłek i poszła w

3174
02:57:44,676 --> 02:57:48,136
stronę zaplecza. Wiedziałem, że coś się

3175
02:57:48,136 --> 02:57:51,636
święci. W trzech krokach ją dogoniłem i
objąłem

3176
02:57:51,636 --> 02:57:54,915
w talii. Nie protestowała. Zrobiła to

3177
02:57:54,916 --> 02:57:58,235
samo. Zauważyłem, że byłem od niej trochę

3178
02:57:58,236 --> 02:58:01,796
wyższy. Przeszliśmy przez drzwi do kuchni,
potem do

3179
02:58:01,796 --> 02:58:05,076
korytarza. Nikt nas nie zatrzymywał.

3180
02:58:05,076 --> 02:58:08,296
Czułem, że to będzie niezapomniana noc.

3181
02:58:08,296 --> 02:58:11,756
Będzie co opowiadać kumplom. Otworzyłem
drzwi

3182
02:58:11,756 --> 02:58:14,996
na zewnątrz, przepuszczając najpierw damę.

3183
02:58:14,996 --> 02:58:18,536
Nagle przyszło mi do głowy, że to wszystko
zbyt proste jak na

3184
02:58:18,536 --> 02:58:21,876
takiego prostaka jak ja. Może czeka tam
jakiś

3185
02:58:21,876 --> 02:58:25,536
alfons i wytłuką ze mnie ostatnie
pieniądze.

3186
02:58:25,536 --> 02:58:29,076
Cholera jasna! Mam nadzieję, że nie, bo
będę

3187
02:58:29,076 --> 02:58:32,276
spierdalał. Mimo wszystko jestem zbyt
piękny i

3188
02:58:32,276 --> 02:58:35,236
młody, żeby za takie rzeczy płacić.

3189
02:58:35,236 --> 02:58:38,656
Wyszedłem na powietrze, rozejrzałem się.

3190
02:58:38,656 --> 02:58:42,036
Byliśmy w wąskiej uliczce pomiędzy
budynkami.

3191
02:58:42,036 --> 02:58:45,376
Trochę tu śmierdziało śmieciami z baru,
ale nie widziałem

3192
02:58:45,376 --> 02:58:48,416
nikogo innego. Sceneria trochę jak na

3193
02:58:48,416 --> 02:58:51,796
amerykańskich filmach. Tymczasem moja
zdobycz

3194
02:58:51,796 --> 02:58:55,155
odeszła kawałek od światła, które rzucała
lampa nad

3195
02:58:55,156 --> 02:58:58,096
drzwiami. Zaprosiła mnie do siebie
skinieniem

3196
02:58:58,096 --> 02:59:01,416
paluszka. Podreptałem jak pies do swojego

3197
02:59:01,416 --> 02:59:04,396
pana. Złapała mnie za kołnierz i

3198
02:59:04,396 --> 02:59:07,716
pociągnęła kawałek dalej. Rzuciła mną o

3199
02:59:07,716 --> 02:59:11,076
ścianę, czy raczej przyparła do muru.
Nasze

3200
02:59:11,076 --> 02:59:14,636
wargi spotkały się. Z początku delikatnie,

3201
02:59:14,636 --> 02:59:18,056
by z każdą chwilą przybierać na sile. Po
chwili do

3202
02:59:18,056 --> 02:59:20,875
gry wkroczyły języki. To było

3203
02:59:20,876 --> 02:59:24,516
szaleństwo. Sięgnęła do mojego rozporka,

3204
02:59:24,516 --> 02:59:27,936
pomacała moją męskość, a tam już od
jakiegoś

3205
02:59:27,936 --> 02:59:31,076
czasu było czuć napięcie. Zaczęła

3206
02:59:31,076 --> 02:59:34,456
rozpinać spodnie. „Mam nadzieję, że nie
masz nic

3207
02:59:34,456 --> 02:59:38,016
przeciwko” — rzuciła niespodziewanie,
patrząc mi

3208
02:59:38,016 --> 02:59:41,476
w oczy. „Częstuj się” — odparłem

3209
02:59:41,476 --> 02:59:44,576
zuchwale. „Nie omieszkam” —

3210
02:59:44,576 --> 02:59:48,076
mruknęła strasznie podniecającym głosem,
po którym

3211
02:59:48,076 --> 02:59:51,536
znowu przeszły mnie ciarki. Po chwili

3212
02:59:51,536 --> 02:59:54,995
była już na dole. Spodnie opadły,

3213
02:59:54,996 --> 02:59:58,556
zrobiło się ciepło i wilgotno. Jęknąłem

3214
02:59:58,556 --> 03:00:01,976
kilkukrotnie w ekstazie. Muszę przyznać,
że

3215
03:00:01,976 --> 03:00:05,416
wiedziała, co robi, a ta świadomość była
jednocześnie

3216
03:00:05,416 --> 03:00:08,916
kojąca i niepokojąca. Przez kilkanaście

3217
03:00:08,916 --> 03:00:12,216
sekund było mi bardzo dobrze, aż poczułem

3218
03:00:12,216 --> 03:00:15,896
gwałtowny ból. Syknąłem.

3219
03:00:15,896 --> 03:00:19,276
Chyba mnie ugryzła. No nic, pewnie

3220
03:00:19,276 --> 03:00:22,516
lubi ostre zagrywki. Położyłem

3221
03:00:22,516 --> 03:00:25,776
rękę na jej głowie. Odtrąciła ją i w

3222
03:00:25,776 --> 03:00:28,716
dziwnej, mało naturalnej pozycji oparła
swoje

3223
03:00:28,716 --> 03:00:32,036
ramiona na moim torsie. Ból się

3224
03:00:32,036 --> 03:00:35,256
zmógł diametralnie. Warknąłem.

3225
03:00:35,256 --> 03:00:38,616
Powiedziałem, żeby przestała. Wgryzła się
we mnie

3226
03:00:38,616 --> 03:00:42,056
jak jakiś dziki zwierz. To już nie była

3227
03:00:42,056 --> 03:00:45,416
zabawa. Złapałem za jej ręce. Chciałem się

3228
03:00:45,416 --> 03:00:48,956
wyrwać, ale nie mogłem. Była

3229
03:00:48,956 --> 03:00:52,176
niemożliwie silna. Wręcz przydusiła mnie
do

3230
03:00:52,176 --> 03:00:55,676
ściany. Szarpałem się jak głupi,

3231
03:00:55,676 --> 03:00:58,876
ale nawet nie drgnęła. Zrobiło mi się

3232
03:00:58,876 --> 03:01:02,096
słabo. Przed oczami zacząłem widzieć
czarne

3233
03:01:02,096 --> 03:01:05,356
kropki. Kurwa mać, co tu się dzieje?

3234
03:01:06,376 --> 03:01:09,676
Nie mogłem już ustać o własnych siłach.
Chyba

3235
03:01:09,676 --> 03:01:12,916
tylko ona utrzymywała mnie w pionie.

3236
03:01:12,916 --> 03:01:16,275
Nagle puściła mnie. Runąłem jak

3237
03:01:16,276 --> 03:01:19,756
długi na siebie. Ostatnie, co zobaczyłem,

3238
03:01:19,756 --> 03:01:23,745
to jak ociera swoje zakrwawione usta ręką.

3239
03:01:23,745 --> 03:01:26,896
„Miło było cię poznać, Krzysztofie” —

3240
03:01:26,896 --> 03:01:30,316
rzekła, prawie sepleniąc. A potem

3241
03:01:30,316 --> 03:01:32,016
nie było już nic.

3242
03:01:36,496 --> 03:01:39,756
Proszę państwa! Tak. I to znowu jest ten

3243
03:01:39,756 --> 03:01:42,656
moment, kiedy audycja się kończy.

3244
03:01:42,656 --> 03:01:46,576
Akademia Wszelkiej Fikcji niniejszym

3245
03:01:46,576 --> 03:01:50,016
ogłasza zamknięcie, ale zamknięcie tylko
na

3246
03:01:50,016 --> 03:01:53,555
dzisiaj. Zapraszam serdecznie za tydzień o

3247
03:01:53,555 --> 03:01:57,036
stałej porze. Będę się meldował. Będzie
się meldował

3248
03:01:57,036 --> 03:02:00,896
również Marek Sęk „Ivellios”. Zapraszamy
zatem.

3249
03:02:00,896 --> 03:02:04,456
A teraz już życzę dobrej nocy, dobrego

3250
03:02:04,456 --> 03:02:08,206
weekendu i w ogóle wszystkiego dobrego.

3251
03:02:08,206 --> 03:02:11,536
Dobranoc. A mówił do słuchot państwa jak
zawsze gospodarz

3252
03:02:11,536 --> 03:02:14,996
AWF Marek Żelkowski. Audycję jak zawsze od
strony

3253
03:02:14,996 --> 03:02:18,896
technicznej obsługiwał Marek Sęk
„Ivellios” Radio Paranormalium,

3254
03:02:18,896 --> 03:02:22,596
UFO Historie i Wehikuł Wyobraźni. Dziękuję
za uwagę.

3255
03:02:22,596 --> 03:02:25,776
Dobranoc i do usłyszenia ponownie już za

3256
03:02:25,776 --> 03:02:28,916
tydzień. Archiwalne

3257
03:02:28,916 --> 03:02:32,276
odcinki Akademii Wszelkiej Fikcji
znajdziesz w

3258
03:02:32,276 --> 03:02:34,236
archiwum Radia Paranormalium na

3259
03:02:34,236 --> 03:02:37,836
www.paranormalium.pl oraz na naszym kanale

3260
03:02:37,836 --> 03:02:41,336
na YouTube. Koniecznie odwiedź również
kanały UFO

3261
03:02:41,336 --> 03:02:44,195
Historie i Wehikuł Wyobraźni.
