1
00:00:05,300 --> 00:00:11,568
Rozmowy poza ciałem. Dziś w Radiu
Paranormalium zapraszamy do wysłuchania
ciekawej

2
00:00:11,568 --> 00:00:13,020
rozmowy z jednym ze

3
00:00:13,100 --> 00:00:18,151
słuchaczy, który postanowił podzielić się
całą serią niezwykle ciekawych historii

4
00:00:18,151 --> 00:00:21,020
zahaczających między innymi o OOBE,
prekognicję,

5
00:00:21,040 --> 00:00:27,454
telepatię, a w niektórych przypadkach
również o abdukcje. Co ciekawe, część z
tych

6
00:00:27,454 --> 00:00:28,940
historii wydaje się

7
00:00:29,160 --> 00:00:34,405
łączyć się ze sobą. Sporo tych historii
łączy się z przekazami myślowymi, które po

8
00:00:34,405 --> 00:00:36,900
jakimś czasie się sprawdzały, zaś pewne

9
00:00:37,000 --> 00:00:41,866
swoje przypadłości zdrowotne słuchacz
wiąże z owym wyciąganiem z ciała, którego

10
00:00:41,866 --> 00:00:44,700
szczególnie często doświadczał w
dzieciństwie.

11
00:00:44,900 --> 00:00:50,420
Posłuchajmy jednak całego zapisu rozmowy.
Właśnie tutaj, właśnie teraz.

12
00:00:50,840 --> 00:00:55,425
Mam. Wie pan co? Ja mam kilka właśnie
dokładnie pięć, sześć historii do
powiedzenia

13
00:00:55,425 --> 00:00:57,580
właśnie w tym temacie, którym się Radio

14
00:00:58,180 --> 00:00:59,900
Paranormalium zajmuje.

15
00:01:00,360 --> 00:01:00,580
Mhm.

16
00:01:00,920 --> 00:01:08,160
Którego jestem właśnie słuchaczem od
dwudziestu dwóch lat. I teraz może.

17
00:01:10,020 --> 00:01:17,960
Yy. Wie pan co, rodzaj tych historii po
prostu ja mogę zacząć opowiadać,

18
00:01:18,000 --> 00:01:18,380
dobrze?

19
00:01:18,660 --> 00:01:19,360
Mhm. Dobrze.

20
00:01:20,040 --> 00:01:24,354
Czego one dotyczą? One dotyczą przede
wszystkim mojego, mojego życia. To jest
dziwne

21
00:01:24,354 --> 00:01:28,000
rzeczy, które się zdarzyły w moim życiu.
Dokładnie pięć historii, które

22
00:01:28,040 --> 00:01:35,960
w zasadzie. Co składają się w jedną
całość. I rodzaj tych

23
00:01:36,020 --> 00:01:41,313
historii to jest wie pan, to jest jakieś w
sensie jakaś siła zewnętrzna po prostu

24
00:01:41,313 --> 00:01:43,600
kieruje moim życiem, krótko mówiąc.

25
00:01:46,440 --> 00:01:51,238
I to jest tak zaczęło się to chyba jak
miałem dziewięć lat. To był sześćdziesiąty

26
00:01:51,238 --> 00:01:51,830
piąty rok.

27
00:01:52,100 --> 00:01:53,140
Który to mógł być rok?

28
00:01:54,340 --> 00:01:57,660
Sześćdziesiąty piąty dokładnie, bo jestem
pięćdziesiąty szósty rocznik.

29
00:01:57,720 --> 00:01:57,920
Mhm.

30
00:01:59,900 --> 00:02:07,900
I teraz tak te rzeczy ja po prostu
wychodziłem z ciała pięć, sześć razy. I
teraz

31
00:02:07,940 --> 00:02:12,882
tak gdyby. Wie pan co? Gdyby to się stało
dwadzieścia lat temu, piętnaście, to

32
00:02:12,882 --> 00:02:15,860
mógłbym myśleć, że to jest jakieś
autosugestie,

33
00:02:15,920 --> 00:02:18,620
bo się tymi rzeczami interesuję, się
naczytałem i tak dalej, prawda?

34
00:02:19,500 --> 00:02:20,020
Mhm.

35
00:02:20,120 --> 00:02:27,080
Ale te to już, już w sumie z pięćdziesiąt.
Dokładnie pięćdziesiąt to chyba trzy lata

36
00:02:27,180 --> 00:02:31,866
temu. To jak pan rozumie, nie, nie, nie
było internetu, nie było wszędzie radia na

37
00:02:31,866 --> 00:02:35,180
ten temat się w ogóle nie rozmawiało i tak
dalej. Także to

38
00:02:35,220 --> 00:02:36,440
po prostu mi się zdarzyło, tak?

39
00:02:36,980 --> 00:02:37,300
Mhm.

40
00:02:38,140 --> 00:02:44,844
To nie są jakieś w sensie, że coś, coś mi
się wydawało. Dziwność tej rzeczy polega

41
00:02:44,844 --> 00:02:45,989
na tym. Znaczy

42
00:02:46,100 --> 00:02:52,501
tak. Ja myślałem, że wychodziłem. Znaczy
na pewno byłem cztery, pięć razy poza

43
00:02:52,501 --> 00:02:54,060
ciałem, tak? To nie

44
00:02:54,070 --> 00:02:59,579
ulega wątpliwości. Tylko teraz tak.
Dziwność i zagadkowość tej sprawy polega
na tym,

45
00:02:59,579 --> 00:03:01,940
że ja zostałem, zanim zostałem. Aha,

46
00:03:02,080 --> 00:03:07,120
i myślałem, że wychodziłem. Nie, nie
wychodziłem. Jak, jak wie pan, jak
przemyślałem

47
00:03:07,120 --> 00:03:10,000
to wszystko. Ja po prostu przez kogoś, czy
przez

48
00:03:10,120 --> 00:03:16,400
coś moja świadomość była cało wyjmowana z
ciała. Ja to tak oceniam dzisiaj.

49
00:03:20,020 --> 00:03:27,570
I zanim to nastąpiło, to ja zostałem do
tego przygotowany, żebym się nie
wystraszył.

50
00:03:27,570 --> 00:03:27,840
Tak

51
00:03:27,980 --> 00:03:32,214
jak to dzieci, nie? To tak dosłownie się
dzieci przygotowuje. Się idzie na zastrzyk

52
00:03:32,214 --> 00:03:35,580
czy do dentysty, to się tam coś tego mówi,
nie? A to miś dostanie,

53
00:03:35,660 --> 00:03:41,016
zastrzyk, a to to. Się nie bój i tak
dalej. Ja zostałem w ten sposób
przygotowany.

54
00:03:41,016 --> 00:03:42,780
Zawsze to się działo w nocy

55
00:03:44,420 --> 00:03:49,435
i to było, się działo na przestrzeni. To
było takich nazwijmy to seanse jakieś

56
00:03:49,435 --> 00:03:52,200
jedenaście, dwanaście. To jest takie
słowo,

57
00:03:52,540 --> 00:03:57,692
wie pan, takie moje słowo, nie? I to się
działo w tym czasie. Jak myślę około pół

58
00:03:57,692 --> 00:04:00,300
roku. To było kilka miesięcy. To nie było

59
00:04:00,320 --> 00:04:06,341
jednorazowe czy jednej nocy tam w ciągu
tygodnia. I, i zaczęło się w ten sposób,
że

60
00:04:06,341 --> 00:04:08,300
w czasie snu ja wiem, że na

61
00:04:08,340 --> 00:04:13,825
pewno nie spałem, ale też nie mogę
powiedzieć, że bym po prostu taki świadomy
jak

62
00:04:13,825 --> 00:04:16,060
teraz, że nie śpię, nie? W każdym

63
00:04:16,200 --> 00:04:21,976
razie w głowie, w mojej głowie wyświetlał
się taki kilkunastosekundowy film.

64
00:04:21,976 --> 00:04:24,180
Widziałem ekran i to było tak

65
00:04:24,240 --> 00:04:32,230
wie pan, dzisiejszym językiem to bym
nazwał to, że to jest tak w technice 3D.
Tak to

66
00:04:32,320 --> 00:04:37,332
się zdaje się nazywa. Się to zakłada te
okulary, że się tam się czuje, jakby się
tam

67
00:04:37,332 --> 00:04:39,659
było w akcji, prawda? Jak się nie mylę.

68
00:04:40,460 --> 00:04:48,280
Tak. I to był taki kilkusekundowy film
kolorowy. Niemy, ale kolorowy.

69
00:04:48,580 --> 00:04:52,933
Co wtedy wie pan, już telewizory były to
człowiek telewizję widział, prawda? Ale to

70
00:04:52,933 --> 00:04:56,500
było czarno białe wszystko. To był
kolorowy film. I co przedstawiał?

71
00:04:57,560 --> 00:05:05,242
Dżunglę, polankę w dżunglę. I, i
przelatywał yy koliberek. To kilka razy
przeleciał

72
00:05:05,242 --> 00:05:05,520
tam

73
00:05:05,580 --> 00:05:10,850
z powrotem. To było wszystko w kolorze i
się kończyło. Ja wiem, że nie spałem, bo
po

74
00:05:10,850 --> 00:05:12,920
takim każdym zwiedzili to seansie

75
00:05:13,420 --> 00:05:17,864
zawsze mówiłem: "no dobrze, to teraz będę
dalej spał." Także to byłem po prostu

76
00:05:17,864 --> 00:05:21,240
świadomy. Byłem tego tak? Że to jest coś
innego. I za proszę

77
00:05:21,280 --> 00:05:29,220
pana, za powiedzmy za t. I to, i to. To
było tak z trzy, cztery razy.

78
00:05:29,780 --> 00:05:34,335
I powiedzmy za trzecim, czwartym razem ja
zacząłem to analizować jako dziecko, nie?

79
00:05:34,335 --> 00:05:36,420
Że ten koliberek, coś mi ten koliberek

80
00:05:36,430 --> 00:05:43,052
tego. Ee coś mi nie pasowało z tym
koliberkiem, ale to było. Wie pan co taki
każdy

81
00:05:43,052 --> 00:05:43,940
taki, każdy

82
00:05:44,040 --> 00:05:48,116
projekcja to było może nie chcę panu w tej
chwili powiedzieć, ale co tydzień, co

83
00:05:48,116 --> 00:05:52,040
dwa. Coś w jakimś przestrzeni czasu, bo to
było wszystkiego, wszystkiego było

84
00:05:52,060 --> 00:05:57,342
jedenaście i to zajęło tak mniej więcej
pół. To się odbywało w ciągu pół, pół
roku,

85
00:05:57,342 --> 00:05:59,760
prawda? Bo to wiem, że się tak zaczęło

86
00:05:59,800 --> 00:06:05,109
latem, a skończyło się zimą już.W bardzo
dziwny sposób zresztą. Byłem trzy razy.

87
00:06:05,109 --> 00:06:07,764
Także ja się z tym koli-koli-koliberkiem

88
00:06:08,004 --> 00:06:15,984
po-oswoiłem, prawda? I bodajże za, bodajże
to minęło wiele lat. No.

89
00:06:16,044 --> 00:06:23,364
Za czwarty i piąty raz to było tak, że
oczywiście było to samo. Koliberek. Tylko
ja

90
00:06:23,604 --> 00:06:28,816
zorientowałem się, że to nie jest koliber,
to jestem ja. Że to ja latam. Jakkolwiek

91
00:06:28,816 --> 00:06:31,014
by to nie brzmiało moja świadomość,

92
00:06:31,624 --> 00:06:38,194
wiedziałem, że to jestem ja. Ja jestem tym
koliberkiem. Czy takim wie pan, tak: „O!”

93
00:06:38,194 --> 00:06:39,524
Jakie zdziwienie.

94
00:06:39,584 --> 00:06:44,262
Nie wywołało u dziecka, ale zupełnie był
refleksyjnie. Zastanawiałem się dlaczego,

95
00:06:44,262 --> 00:06:47,514
po co, jaki cel i tak dalej. Tylko taki
był zdziwiony, że

96
00:06:47,584 --> 00:06:51,402
to przecież to ja latam. To nie jest żaden
koliber, tylko ja jestem. Ale ciągle

97
00:06:51,402 --> 00:06:55,124
widziałem tylko koliberka, tylko
wiedziałem, że to ja jestem tym
koliberkiem.

98
00:06:55,884 --> 00:07:02,639
I to może były następne dwa czy trzy tego
rodzaju projekcje, tak? Później, nie wiem,

99
00:07:02,639 --> 00:07:03,604
czy to w tym

100
00:07:03,624 --> 00:07:08,889
czasie był regularny. Tego nie jestem panu
w stanie powiedzieć, ale tak mniej

101
00:07:08,889 --> 00:07:11,624
więcej. Nie wiem, za jakieś dwa tygodnie

102
00:07:11,644 --> 00:07:15,783
coś takiego było. Ja wtedy nie zapisywałem
nawet w ogóle o tym nie myślałem. To się

103
00:07:15,783 --> 00:07:19,424
działo i ja po prostu się działo i w
porządku, tak? I teraz tak następnym

104
00:07:19,444 --> 00:07:26,684
razem to ja znalazłem się poza ciałem. To
wiem na pewno. I byłem czystą myślą.

105
00:07:27,784 --> 00:07:32,606
I pan na pewno wiele, wiele tych słyszał
relacji o samym wyjściu z ciała, prawda?

106
00:07:32,606 --> 00:07:35,464
Jak one wyglądają mniej więcej. Że tam
niektórzy

107
00:07:35,504 --> 00:07:39,603
tam są na sto, jak są bliscy śmierci, to
na stole operacyjnym, tam gdzie są w

108
00:07:39,603 --> 00:07:42,904
mieszkaniu, gdzieś tam latają nad miastem,
cokolwiek. Ja byłem

109
00:07:42,984 --> 00:07:50,424
absolutnie w czarnej, pustej przestrzeni.
Ciemna przestrzeń, nic więcej. Ciemna

110
00:07:50,484 --> 00:07:55,489
przestrzeń i ja jako myśl. I to mnie nie
wystraszyło, nie zdziwiło. Prawdopodobnie,

111
00:07:55,489 --> 00:07:58,444
prawdopodobnie dlatego, że już były te
poprzednie

112
00:07:58,544 --> 00:08:03,240
te. Ja byłem na to niejako przygotowany,
chociaż nikt nic nie tłumaczył, nic mi
nikt

113
00:08:03,240 --> 00:08:05,924
nie mówił, prawda? I tylko miałem jeden
problem.

114
00:08:07,154 --> 00:08:12,563
Mój problem polegał na tym, że ja nie
wiedziałem, ile mnie jest. Taki wtedy
miałem

115
00:08:12,563 --> 00:08:15,004
problem. Wie pan, każdy jest świadomy

116
00:08:15,024 --> 00:08:20,225
swojego ciała, prawda? Każdy wie, że ma
ciało. Ja tu nagle bym. Ja wiedziałem, że
to

117
00:08:20,225 --> 00:08:22,764
jestem ja. Tylko że nie miałem ciała. Nie

118
00:08:22,784 --> 00:08:26,917
zastanawiałem się. Takie, takie myślę,
nie? No dobrze. Mnie nie dziwiło, co ja tu

119
00:08:26,917 --> 00:08:30,744
robię. Dlaczego tak jest? To jedna rzecz.
Nadziwiło się, że, że, że nie mam

120
00:08:30,784 --> 00:08:36,622
ciała. Tylko jedna rzecz. Ale ile mnie
jest? Ja to pamiętam dokładnie, jakby dziś

121
00:08:36,622 --> 00:08:38,784
wczoraj było, prawda? Ile mnie

122
00:08:38,804 --> 00:08:46,584
gdzie jest? Ja się tego bałem. W sensie
jakby powiedzieć wystraszyłem się, że, że,

123
00:08:46,904 --> 00:08:49,804
że ja nie wiem, ile mnie jest. Tak to
wtedy odbierałem, prawda?

124
00:08:49,904 --> 00:08:55,649
W sensie, że nie miał pan pewności, jaka
część pana jest w jednym miejscu, a jaka w

125
00:08:55,649 --> 00:08:56,064
innym?

126
00:08:56,093 --> 00:09:00,378
Tak. Ile mnie jest. Dokładnie tak.
Dokładnie. Proszę, proszę, proszę mnie,
proszę

127
00:09:00,378 --> 00:09:03,764
mnie po prostu po- naczy w sensie pytać,
jeżeli pan coś niejasno

128
00:09:03,784 --> 00:09:08,102
tłumaczę, prawda? Bo staram się
wytłumaczyć jak najprostszymi słowami,
prawda? Nie,

129
00:09:08,102 --> 00:09:11,484
był taki problem. Ile mnie jest?
Do-dokładnie tak, jak się słyszy

130
00:09:11,624 --> 00:09:15,518
pytanie, nie? Zastanawiałem się, nie? Bo
każdy wie, że ile, ile go tam jest. Ma

131
00:09:15,518 --> 00:09:19,314
ręce, nogi. A tu wiedziałem, że jestem ja.
Tylko ile mnie tego jest. Nie wiem

132
00:09:19,314 --> 00:09:24,332
dlaczego, ale taki miałem problem. Wie
pan, jak go rozwiązałem ten problem? Żebym

133
00:09:24,332 --> 00:09:27,244
się nie bał. To był okres, kiedy zacząłem
łowić

134
00:09:27,384 --> 00:09:33,000
ryby. Czy pan kiedyś łowił ryby? Czy po
prostu rybę? Jak się patroszy ryby,
prawda?

135
00:09:33,000 --> 00:09:34,624
To jest pęcherz, prawda?

136
00:09:35,464 --> 00:09:39,183
No tak, kiedyś mi się zdarzyło parę razy
łowić bez-

137
00:09:39,564 --> 00:09:40,144
No. No właśnie.

138
00:09:40,174 --> 00:09:40,844
Sukcesów.

139
00:09:41,004 --> 00:09:45,683
A bez patroszenia. W każdym razie ja
łowiłem, patroszyłem ryby, nie? Jako takie

140
00:09:45,683 --> 00:09:48,704
dziecko. I nie wiem czemu. A ja panu
staram się jak

141
00:09:48,744 --> 00:09:54,321
najwierniej oddać. Nie wiem czemu
wyobraziłem sobie, że ja tak sobie
wymyśliłem, że

142
00:09:54,321 --> 00:09:56,404
jak ja się schowam w pęcherz od

143
00:09:56,444 --> 00:10:01,256
ryby, to ja będę bezpieczny. I proszę
sobie wyobrazić, że mentalnie jakoś

144
00:10:01,256 --> 00:10:04,024
stworzyłem, że, że wiedziałem, że jestem w

145
00:10:04,044 --> 00:10:09,167
pęcherzu ryby. Jakkolwiek by to nie
zabrzmiało, staram się dokładnie to
wszystko

146
00:10:09,167 --> 00:10:11,664
o-oddać, odpowiedzieć, jak było prawda?

147
00:10:14,704 --> 00:10:19,755
I teraz tak. Nie pamiętam. Nigdy nie
wiedziałem. Trwało jeszcze kilka razy.
Chyba

148
00:10:19,755 --> 00:10:22,623
cztery, pięć razy. Każdy był troszkę inny.
Nie

149
00:10:22,644 --> 00:10:29,112
wiedziałem momentu, kiedy, jak ja, ja to
nazywam. Uważam, że zostałem wyciągnięty
z,

150
00:10:29,112 --> 00:10:30,344
wy-wyciągnięty z

151
00:10:30,364 --> 00:10:35,294
ciała, ale zawsze pamiętałem, jak do niego
wracałem. Dlatego pamiętałem, że jak

152
00:10:35,294 --> 00:10:38,164
wróciłem ciałem, to tak, taki był taki
troszkę

153
00:10:38,224 --> 00:10:43,047
ulga. Okej, dobra, jestem z powrotem, mogę
dalej spać. To, to za każdym razem tak

154
00:10:43,047 --> 00:10:46,203
było i to pamiętam. I teraz tak. To nie
trwało długo.

155
00:10:46,564 --> 00:10:50,568
To trwało może wie pan ile? Może nie
więcej jak trzydzieści, dwadzieścia
sekund. To

156
00:10:50,568 --> 00:10:54,524
wszystko było krótkie. Tak finalnie, tak
to odbierałem, prawda? Tak to odbierałem.

157
00:10:54,584 --> 00:10:59,014
Ile to trwało w rzeczywistości? Nie wiem.
Tak to odbierałem. Bardzo krótko. I potem

158
00:10:59,014 --> 00:11:02,324
znowu następny przedział czasu. Panu nie
powiem. Tydzień, dwa,

159
00:11:02,484 --> 00:11:08,276
kilka dni. Nie mam pojęcia. Wychodzę,
znowu budzę. Znaczy nie, no po prostu
jestem w

160
00:11:08,276 --> 00:11:10,344
nocy poza ciałem. Jestem w tym

161
00:11:10,404 --> 00:11:17,072
pęcherzu ryby, nie? I zero refleksji co?
Dlaczego? Tylko byłem zadowolony. Okej, w

162
00:11:17,072 --> 00:11:17,804
porządku.

163
00:11:18,744 --> 00:11:23,404
Jestem bezpieczny. Nic się nie dzieje.
Mam, mam, mam po prostu na-namiastkę
jakoś.

164
00:11:23,404 --> 00:11:26,644
Mi chodziło o to. Wie pan co? Że po prostu
wiem, ile mnie

165
00:11:26,684 --> 00:11:31,511
jest. Nie, nie tyle, ile tego pęcherza
ryby. Okej. Nie wiem dlaczego, ale to był

166
00:11:31,511 --> 00:11:33,744
dziecko. Jeden, jedyny problem wtedy.

167
00:11:34,864 --> 00:11:42,544
I to się prawdopodobnie tego rodzaju
wyjścia to były trzy. I teraz tak.
Czwarte,

168
00:11:43,504 --> 00:11:51,364
przedostatnie to było takie, że też
wysiadłem. Nie wiem w jakim, tego momentu
nie

169
00:11:51,404 --> 00:11:55,951
pamiętam, tylko wiem, że jestem. Tym razem
nie byłem w żadnych. Te trzy, te trzy

170
00:11:55,951 --> 00:11:59,304
poprzednie to były absolutnie cz-czarna,
czarna przestrzeń.

171
00:11:59,884 --> 00:12:04,099
Mam wrażenie, że była jakaś ograniczona,
ale tego nie jestem pewien. Gdzie nic nie

172
00:12:04,099 --> 00:12:07,184
widziałem, nic nie słyszałem. Absolutnie
czarna przestrzeń i

173
00:12:07,244 --> 00:12:14,225
ja.Za powiedzmy raz, dwa, trzy, czwartym
razem nagle znajduję się pod sufitem w

174
00:12:14,225 --> 00:12:15,020
pokoju, w

175
00:12:15,080 --> 00:12:20,497
którym spałem. I tak o tak, no tak sobie
dziecko zdziwione. Okej, dobra, to ja

176
00:12:20,497 --> 00:12:22,720
jestem tutaj. No wiem, że jestem

177
00:12:22,780 --> 00:12:27,455
tutaj, nie? Mam siostrę bliźniaczkę, tak?
Co jest potem, co jeszcze to wyjdzie, co

178
00:12:27,455 --> 00:12:30,590
to ma pewne znaczenie. Jeszcze do tego
dojdziemy. I tak

179
00:12:30,660 --> 00:12:35,802
patrzę się, rozglądam po, po tym pokoju,
nie? No to znajomy pokój, nie? O tu, tutaj

180
00:12:35,802 --> 00:12:38,280
siostra śpi, tu to stoi, to, to. I teraz

181
00:12:38,360 --> 00:12:44,391
patrzę ja. Ja śpię, tak? Widzę moje ciało.
I wie pan, jak pomyślałem o sobie? O! Tu

182
00:12:44,391 --> 00:12:46,280
mały Krzysio śpi. Tak to o

183
00:12:46,360 --> 00:12:52,001
sobie pomyślałem. Nie wiem dlaczego. Wiem,
że spoj-spojrzałem na siebie i tak mówię:

184
00:12:52,001 --> 00:12:53,680
„O, tu mały Krzysio śpi".

185
00:12:55,640 --> 00:12:59,774
I tak, i wtedy taka mała refleksja mnie
naszła, nie? Bo to już tak było któryś
raz.

186
00:12:59,774 --> 00:13:03,460
To ja jako do tego byłem przyzwyczajony,
prawda? Tak, tak jakoś się obył z

187
00:13:03,500 --> 00:13:04,780
tym.

188
00:13:05,880 --> 00:13:09,886
Miał pan wtedy, miał pan wtedy jakby
wrażenie, że to jest pana myśl? Czy to
jest

189
00:13:09,886 --> 00:13:12,390
jakaś myśl, że tak powiem, podyktowana z
zewnątrz?

190
00:13:12,509 --> 00:13:17,901
Absolutnie moja. Nie, nie, nie, nie, nie,
nie. Bo jeszcze do tych myśli dojdziemy.

191
00:13:17,901 --> 00:13:20,400
Absolutnie to byłem ja. Absolutnie ja.

192
00:13:21,260 --> 00:13:26,359
Ja. Ja byłem. Absolutnie ja. Nic, nie,
nie, nie, nie. To co do tego, to jak to
się

193
00:13:26,359 --> 00:13:29,220
mówi, dam sobie rękę, głowę uciąć, że ja
byłem

194
00:13:29,280 --> 00:13:33,525
poza ciałem i to byłem ja. Co do tego, to
nie ma najmniejszych wątpliwości, bo

195
00:13:33,525 --> 00:13:36,300
jeszcze miałem inne, inne takie rzeczy
dziwne, nie?

196
00:13:38,880 --> 00:13:43,973
I teraz tak. Zacząłem tak wie pan co, bo
to był któryś raz. W zasadzie to się nie

197
00:13:43,973 --> 00:13:46,740
bałem tego. Jakoś przyzwyczaiłem się, bo
tak

198
00:13:46,940 --> 00:13:50,975
ja to tak odbieram teraz po latach, bo to
analizuję wtedy jako dziecko, to mówię.

199
00:13:50,975 --> 00:13:54,760
Zdarzyło się, zapomniałem. Nikomu nie
mówiłem, nie myślałem. Dopiero do tego

200
00:13:54,780 --> 00:13:58,983
wróciłem. Znaczy tak od czasu do czasu,
przez całe życie tak na tak to poważnie
tak

201
00:13:58,983 --> 00:14:02,680
zacząłem to analizować gdzieś tam ze
czterdzieści lat, nie? Bo coś minęło

202
00:14:02,760 --> 00:14:06,955
tam kupę lat. Po prostu już byłem dorosłym
człowiekiem i to mnie zaczęło intrygować.

203
00:14:06,955 --> 00:14:10,700
I dlatego właśnie zacząłem czytać na ten
temat i tak dalej się interesować,

204
00:14:10,820 --> 00:14:15,802
nie? Teraz tak pomyślałem o so, o tym
małym Krzysiu, nie? I taka refleksja: no

205
00:14:15,802 --> 00:14:18,740
dobra, ale co mnie z tym małym Krzysiem
łączy?

206
00:14:19,980 --> 00:14:25,058
W ten sposób pomyślałem, nie? I proszę
pana, i wtedy było tak. Tak jak mi się
trochę

207
00:14:25,058 --> 00:14:27,900
wie pan, jak już to człowiek się, jak
myśli, to

208
00:14:27,980 --> 00:14:33,900
człowiek się trochę skupi, prawda? Zaczął
się zastanawiać, co mnie łączy. O sobie

209
00:14:33,900 --> 00:14:35,800
pomyślałem mały Krzysio. I

210
00:14:36,040 --> 00:14:43,340
proszę pana, przez pół sekundy zobaczyłem
bardzo krótko, że między mną pod sufitem

211
00:14:44,260 --> 00:14:48,773
a tym, nazwijmy to małym Krzysiem dalej,
łączy mnie taka srebrna nitka. Przez

212
00:14:48,773 --> 00:14:51,880
sekundę. Ja się wtedy nie wiem czemu
wystraszyłem się

213
00:14:52,960 --> 00:14:58,551
i momentalnie wróciłem do ciała. I to był,
to był w zasadzie pierwszy raz, kiedy ja

214
00:14:58,551 --> 00:15:00,370
decydowałem o tym, kiedy ja

215
00:15:00,700 --> 00:15:05,283
wr-wrócę. Znaczy to po, było pod wpływem
impulsu strachu. Tak to odbieram, nie?

216
00:15:05,283 --> 00:15:08,300
Momentalnie wiem, że jak już wróciłem do
tego ciała,

217
00:15:09,440 --> 00:15:13,686
to tak: uff, o cholera! Znaczy
przepraszam, to nie było cholera, nie? To
coś w tym

218
00:15:13,686 --> 00:15:16,120
sensie, nie? Dobrze, że już jestem, śpię
dalej.

219
00:15:16,320 --> 00:15:19,660
Wiadomo, że raczej dziecko takie małe to
jeszcze takich słów nie zna.

220
00:15:19,680 --> 00:15:22,300
Nie, nie. Tak. Teraz wie pan-

221
00:15:22,330 --> 00:15:23,600
Przynajmniej teoretycznie.

222
00:15:25,160 --> 00:15:30,030
No nie, to tam się kleiło. Pewnie. Chociaż
lata temu te dzieci były grzeczniejsze.

223
00:15:30,030 --> 00:15:33,000
Tak, tak, tak uważ-uważam, nie? No trochę
żartuję.

224
00:15:33,560 --> 00:15:38,073
O co chodzi? Ja to mówię teraz
współczesnym, współczesnym językiem.
Raczej

225
00:15:38,073 --> 00:15:40,940
dzisiejszym językiem. Dzisiejszym o tym, w
jaki

226
00:15:41,540 --> 00:15:47,012
sposób ja mówię, nie? W każdym razie
wróciłem. I teraz ja jeszcze powiem jako
swego

227
00:15:47,012 --> 00:15:49,320
rodzaju ciekawostkę, że jakakolwiek

228
00:15:49,360 --> 00:15:54,955
byłaby natura tego, to wraca się do ciała
zupełnie bezkolizyjnie. Po prostu jesteś.

229
00:15:54,955 --> 00:15:57,180
Nie było tam, że to czy tamto. Po

230
00:15:57,220 --> 00:16:01,544
prostu jesteś. Nie wiem. Wiem, że jak to,
jak tak pomyślałem, co mnie łączy z tym

231
00:16:01,544 --> 00:16:03,840
małym Krzysiem, tak o sobie myślałem
wtedy.

232
00:16:05,580 --> 00:16:11,075
Zobaczyłem przez sekundę tą srebrną nitkę
jako bardzo ułotne, ale wiem, że coś, coś

233
00:16:11,075 --> 00:16:13,260
jasnego mnie. Nazywam nitkę. Coś,

234
00:16:13,420 --> 00:16:17,395
jasny promień mnie łączył z tym ciałem. Ja
nie wiem czemu się wystraszyłem i

235
00:16:17,395 --> 00:16:21,160
momentalnie wróciłem. Wiem, że tak od
satylny mówię: „dobra, w porządku,

236
00:16:21,200 --> 00:16:27,628
jestem, śpię dalej” i nie wiem kiedy
uważam. Nadal uważam, że był wyjmowany
przez,

237
00:16:27,628 --> 00:16:28,569
przez, przez

238
00:16:28,620 --> 00:16:34,802
coś. Tak na, tak całe życie raczej
zacząłem to analizować. To używam słowa
kosmici.

239
00:16:34,802 --> 00:16:36,440
Uważam, że to kosmici,

240
00:16:36,500 --> 00:16:42,010
chociaż na to nie mam żadnego dowodu,
prawda? Tak dla, dla siebie, żeby tam no
jakoś

241
00:16:42,010 --> 00:16:44,240
trzeba nazwać coś, nie? I lepszego

242
00:16:44,260 --> 00:16:49,061
słowa nie znalazłem. Z tym że zaznaczam,
że nigdy nie wi, wie pan, nigdy nie

243
00:16:49,061 --> 00:16:52,220
widziałem takich klasycznego spotkania,
jak to się

244
00:16:52,280 --> 00:16:56,327
tego, jak to się wie pan, jak to się
czyta, widzi, co to inni mają okazję
zobaczyć.

245
00:16:56,327 --> 00:16:59,740
Nigdy nie widziałem żadnego kosmity, nigdy
nie byłem na żadnym statku,

246
00:17:01,520 --> 00:17:05,623
czyli nigdy nie zostałem podd-podd-poddany
abdukcji w sensie takim, żebym coś

247
00:17:05,623 --> 00:17:09,460
wi-widział, pamiętał i tak dalej.
Absolutnie nic. Tylko to panu opisuję,

248
00:17:09,500 --> 00:17:13,972
co się naprawdę zdarzyło, prawda? I teraz
opiszę najbardziej, znaczy się najbardziej

249
00:17:13,972 --> 00:17:17,220
spektakularne rzeczy, które mnie spotkała.
To się stała w tym

250
00:17:17,280 --> 00:17:22,310
pokoju, gdzie teraz jestem dziewięć lat
temu. Do tego dojdziemy. Ale ostatni raz,

251
00:17:22,310 --> 00:17:23,800
jak zostałem, powiedzmy,

252
00:17:25,300 --> 00:17:32,088
wyjęty z mojego ciała, to było tak, że
jestem znowu w ci-cia... Aha, i wtedy tak
pod

253
00:17:32,088 --> 00:17:33,300
tym sufitem nie

254
00:17:33,340 --> 00:17:38,322
byłem w żadnej otoczce spejza ryby, tylko
byłem po prostu myślą. Byłem myślą i

255
00:17:38,322 --> 00:17:41,260
wiedziałem, że to jestem ja. To jest nasze
ja,

256
00:17:41,420 --> 00:17:46,684
nasza świadomość. Tak uważam. Ostatni raz
to było tak, że to, ale mam wrażenie, że

257
00:17:46,684 --> 00:17:49,380
to było po jakiejś dłuższej przerwie, może

258
00:17:49,440 --> 00:17:53,638
po miesiącu czy coś. Nie wiem czemu, że to
może nawet trochę dłużej. Wiem, że

259
00:17:53,638 --> 00:17:57,400
dlaczego zaraz powiem, że chyba
prawdopodobnie jakaś dłuższa przerwa,

260
00:17:57,580 --> 00:18:02,738
bo dlatego, że tak nagle znalazłem się
znowu tak jak poprzednim razem, nie pod

261
00:18:02,738 --> 00:18:04,920
sufitem, tylko w zupełnie ciemnej

262
00:18:04,980 --> 00:18:12,280
przestrzeni. Tak jest zawsze, nie? W
ciemnej przestrzeni jestem bez, bez.
Czysta

263
00:18:12,360 --> 00:18:16,729
myśl.Ja sobie pamiętam, że tak trochę się
zdziwiłem. Tak pomyślałem tak trochę jak

264
00:18:16,729 --> 00:18:20,352
taki bardziej dorosły. Nie, nie jak
dziecko, tylko jak taki dorosły.

265
00:18:21,172 --> 00:18:25,584
Ale to nie, nie minęło tam dużo, dużo
jakiś czasu, głupich czas. To było takie,
że

266
00:18:25,584 --> 00:18:28,812
mówię sobie tak: „No dobra, ale o co tu w
końcu chodzi, nie?

267
00:18:29,492 --> 00:18:33,355
Dlaczego jest tak po raz pierwszy?” Oprócz
tego, że jeszcze zastanawiałem się o, nad

268
00:18:33,355 --> 00:18:36,712
tym, nad tym, co mnie łączy z tym małym
Krzysiem, to tak pierwszy raz się

269
00:18:37,152 --> 00:18:42,168
zastanawiałem, nie? No w porządku, dobra,
ale o co tu chodzi, nie? Dlaczego tak

270
00:18:42,168 --> 00:18:45,152
jest? I zacząłem tak jakby się skupiać,
myśleć.

271
00:18:45,272 --> 00:18:49,602
Wie pan, jak się zastanawia, to człowiek
tak się, tak się skupia, nie? I wie pan,
co

272
00:18:49,602 --> 00:18:52,952
wtedy się stało? Zacząłem się jakby,
jakkolwiek by to dziwnie nie

273
00:18:52,992 --> 00:18:58,507
zabrzmiało, zacząłem się zapadać. Niby nie
miałem ciała, niby była czysta myśl, ale

274
00:18:58,507 --> 00:19:00,832
zacząłem się jakby zapadać w sobie.

275
00:19:00,872 --> 00:19:07,425
Takie jest odczucie. I nagle przeleciałem
przez cały kosmos. Leciałem przez, wie

276
00:19:07,425 --> 00:19:08,572
pan, to zajęło

277
00:19:09,372 --> 00:19:14,076
może, może dwie sekundy, może trzy. Ale
leciałem przez, proszę mi wierzyć, byłem

278
00:19:14,076 --> 00:19:17,252
normalnie. Nie byłem wzięty ani w czarnej
przestrzeni.

279
00:19:17,392 --> 00:19:22,751
Byłem w kosmosie, mijałem galaktyki i
leciałem. Tak się wtedy wystraszyłem i w
takim

280
00:19:22,751 --> 00:19:24,792
momencie, jak już byłem naprawdę

281
00:19:24,832 --> 00:19:30,701
wystraszony, to jako promień światła
wszedłem do ciała. Wiem dokładnie, że to
był

282
00:19:30,701 --> 00:19:32,512
pro, jako promień światła

283
00:19:32,572 --> 00:19:39,320
wszedłem do mego ciała. I wtedy byłem
naprawdę wystraszony. I wtedy byłem
naprawdę

284
00:19:39,320 --> 00:19:40,472
szczęśliwy, że

285
00:19:40,492 --> 00:19:46,705
jestem w ciele. Jakieś to tak chwilę mi
zajął, żebym się uspokoił. Mówię: „Dobra,
w

286
00:19:46,705 --> 00:19:48,052
porządku, nic. Idę

287
00:19:48,112 --> 00:19:54,532
spać.” I to był ostatni raz. I nigdy
więcej się nie zdarzyło. Tak.

288
00:19:56,172 --> 00:20:01,045
Jak pan pozwoli, to się podzielę
refleksją, moimi przemyśleniami, dlaczego
to się

289
00:20:01,045 --> 00:20:03,932
działo. Bo wiem na pewno, że się działo.
Bo, bo,

290
00:20:04,152 --> 00:20:10,077
bo dalsze te historie, które mi się
zdarzyły w życiu, to mnie w tym
utwierdzają. Ale

291
00:20:10,077 --> 00:20:12,052
to zostawmy na później, tak?

292
00:20:13,312 --> 00:20:18,716
Moje refleksje dlaczego? Dlaczego to się
działo? Podzielę się z panem moją

293
00:20:18,716 --> 00:20:21,272
refleksją, moimi przemyśleniami. No

294
00:20:21,472 --> 00:20:26,113
i tak, i tak, tak, takie właśnie to było
pierwsze zdarzenie, tak? No to była potem

295
00:20:26,113 --> 00:20:29,112
cała seria. Miałem wtedy dziewięć lat,
sześćdziesiąty

296
00:20:29,252 --> 00:20:35,046
piąty rok. I później, gdzieś z dwa lata
później, potem się już spokojnie i więcej

297
00:20:35,046 --> 00:20:37,192
już, więcej tego typu historii

298
00:20:37,212 --> 00:20:42,531
nie było. Na? zdarzyło się i nawet wtedy
nawet o tym nie myślałem, tylko zacząłem

299
00:20:42,531 --> 00:20:45,092
myśleć, jak mówię, już byłem dużo, dużo

300
00:20:45,152 --> 00:20:49,647
bardziej dorosły. Później jedena...,
miałem jedenaście lat. Więcej, dwa lata
więcej.

301
00:20:49,647 --> 00:20:53,072
Jedenaście, może dwanaście, może dziesięć.
Trudno mi powiedzieć,

302
00:20:54,252 --> 00:21:00,205
ale w każdym razie w tym, jeszcze w tym
wieku. Tak. Kładę się spać. Znaczy kładę
się

303
00:21:00,205 --> 00:21:01,552
na łóżko, na wznak.

304
00:21:02,762 --> 00:21:07,858
I właśnie teraz dojdziemy do tej myśli.
Kładłem się na wznak i między, między wie

305
00:21:07,858 --> 00:21:10,312
pan, położeniem się a dotknięciem głowy

306
00:21:10,412 --> 00:21:14,738
poduszki przyszła i to wtedy myśl, myśl
przyszła do mnie na zewnątrz. Wiem, że to,

307
00:21:14,738 --> 00:21:17,851
to był taki przekaz myślowy. To nie była w
ogóle moja myśl.

308
00:21:18,652 --> 00:21:23,268
Ta myśl przyszła z zewnątrz i później
jeszcze miałem, miałem ze dwie, dwa tego

309
00:21:23,268 --> 00:21:26,582
rodzaju o innej treści, nie? To wiem, że
przez zewnątrz.

310
00:21:26,652 --> 00:21:34,492
I była taka krótka: „Ty się tak, ty się
tak szybko nie ożenisz.” I proszę pana,

311
00:21:35,452 --> 00:21:40,263
jedenastoletni chłopak to sobie zdaje
sprawę, że nie myśli o takich rzeczach,

312
00:21:40,263 --> 00:21:42,512
prawda? Jak, jak się ma osiemnaście,

313
00:21:43,392 --> 00:21:47,864
dwadzieścia lat czy tam wie pan, w takim
wieku dojrzewa, to człowiek myśli o

314
00:21:47,864 --> 00:21:51,042
dziewczynach, jak to, tamto. Ja miałem
jedenaście lat,

315
00:21:51,932 --> 00:21:56,220
a ja wiedziałem, że znam siostrę
bliźniaczkę, to wiem, że takie istoty jak

316
00:21:56,220 --> 00:21:59,812
dziewczyny to, to też istnieją, ale to,
to, to nie był, to nie

317
00:21:59,852 --> 00:22:04,785
był temat moich za, przemyśleń, czy tam
wtedy zainteresowań, czy cokolwiek w ogóle

318
00:22:04,785 --> 00:22:07,732
myślenia. Nie? Bo człowiek ma inne wtedy w
głowie

319
00:22:07,832 --> 00:22:14,822
zabawy, nie? Po prostu taka krótka myśl:
„Ty się tak szybko nie ożenisz.” I, i te

320
00:22:14,822 --> 00:22:15,512
dziecko,

321
00:22:15,812 --> 00:22:20,553
jedenastoletnie dziecko, czyli ja, tak się
tym przejąłem, że poza tego kilku, jak to

322
00:22:20,553 --> 00:22:23,432
dziecięcą, dla kilkorga osób to
opowiadałem, takich

323
00:22:23,492 --> 00:22:31,052
bardziej lepszych znajomych, bo na pewno
pan mnie wierzy, jak powiem, że

324
00:22:31,412 --> 00:22:35,504
nawet państwu mam oprócz siostry
bliźniaczki, jeszcze mam trzech braci i
siostrę, to

325
00:22:35,504 --> 00:22:39,352
żaden mi nie wierzy w to, co ja mówię,
nie? No przez grzeczność ze mnie się nie

326
00:22:39,392 --> 00:22:45,697
śmieją, ale wiarę to nie dają. I teraz
tak. Tak się tym zmartwiłem, że tylko
można,

327
00:22:45,697 --> 00:22:47,292
no po prostu straszny

328
00:22:47,372 --> 00:22:51,835
smutek mnie ogarnął. To było tylko można
porównać do tego, że jakby na przykład wie

329
00:22:51,835 --> 00:22:55,222
pan, w sobotę bierzemy ślub, a w piątek
dzwoni nasz żona, mówi:

330
00:22:55,282 --> 00:23:00,132
„Słuchaj, zapomnij, nie? Ja zmieniłam
zdanie.” Rozumie pan? Taki stan ducha
chciałem

331
00:23:00,132 --> 00:23:03,192
oddać, nie? Takie dziecko, co, co, gdzie
nie, ani się

332
00:23:03,232 --> 00:23:08,032
nie zamierzałem żenić, ani wie pan, ani,
ani w ogóle nie myślałem. To nie były w

333
00:23:08,032 --> 00:23:11,092
ogóle kwestie w jakiejkolwiek chwili, nie?
W każdym

334
00:23:11,112 --> 00:23:16,544
razie taki, panie redaktorze, taki
niesamowity smutek. Położyłem się na bok i
wtedy,

335
00:23:16,544 --> 00:23:19,002
i teraz właśnie dobrze pan o tej myśli

336
00:23:19,032 --> 00:23:24,416
wspomniał. I przyszła mi druga myśl do
głowy, ale tego nie jestem pewien. Czy to
ja?

337
00:23:24,416 --> 00:23:26,852
Czy ja mam wrażenie ta myśl powstała w

338
00:23:26,912 --> 00:23:32,664
mojej głowie? Ta pierwsza to przyszła sto
procent z zewnątrz, a druga mam wrażenie,

339
00:23:32,664 --> 00:23:33,912
ale głowy nie dam.

340
00:23:35,632 --> 00:23:42,584
Ale właśnie przy, przyszła moja myśl do
głowy. Druga myśl taka: „Dobra, słuchaj,
nie

341
00:23:42,584 --> 00:23:43,412
martw się.

342
00:23:46,112 --> 00:23:50,215
Nie ożenisz się, ale jak będziesz dużo
starszy, poznasz dziewczynę.” I zobaczyłem

343
00:23:50,215 --> 00:23:53,812
obraz taki, po prostu taki w myślach. Wie
pan, jak się pan, no chce pan

344
00:23:53,832 --> 00:23:58,334
wyobrazić nie wiem, paskudny wygląda, to,
to pan jest w stanie sobie wyobrazić,

345
00:23:58,334 --> 00:24:01,412
prawda? Tego typu myśli, tego typu
wyobrażenia, nie? W

346
00:24:01,472 --> 00:24:08,932
myślach. Jest pokój przyciemniony. Gdzie,
gdzie, gdzie, gdzie? No noc, nie?

347
00:24:09,632 --> 00:24:14,744
Łóżko takie duże stoi na środku. Znaczy w
sensie nie na środku, tylko pod ścianą na

348
00:24:14,744 --> 00:24:17,392
środku pokoju, nie? Ja leżę w łóżku z
dużo,

349
00:24:17,452 --> 00:24:23,093
dużo młodszą dziewczyną, która ma ciemne
włosy.W pokoju panuje nieporządek, tak

350
00:24:23,093 --> 00:24:25,164
zwany nieład artystyczny i po

351
00:24:25,184 --> 00:24:32,371
prawej stronie stoją sztalugi z jakimś
obrazem, nie? I to mnie tak jakoś
uspokoiło,

352
00:24:32,371 --> 00:24:33,064
nie? Ee,

353
00:24:33,624 --> 00:24:39,668
okej, nie będzie źle i zasnąłem. I teraz
proszę pana, cofnijmy, znaczy wróćmy do

354
00:24:39,668 --> 00:24:41,104
dwanaście lat temu.

355
00:24:42,684 --> 00:24:47,860
Przepraszam, dwanaście lat temu poznałem
taką dziewczynę. Ja miałem pięćdziesiąt

356
00:24:47,860 --> 00:24:50,384
lat, ona dziewiętnaście, tak? Jakoś tak

357
00:24:50,404 --> 00:24:56,981
szybko nawiązaliśmy rozmowę. Mililiśmy się
telefonami. Zresztą z jej, z jej

358
00:24:56,981 --> 00:24:58,384
inicjatywy. I po

359
00:24:58,444 --> 00:25:02,364
bardzo tak jak po bardzo krótko, jakieś
tam raz, dwa żeśmy grali, graliśmy w
tenisa,

360
00:25:02,364 --> 00:25:05,864
tak? Bo tam ja sobie tak myślę co robię,
no to się umówiliśmy na tenisa. No

361
00:25:06,024 --> 00:25:10,954
zagraliśmy raz, dwa w tenisa. Potem
zaprosiłem do siebie do domu. Zaprosiłem
do

362
00:25:10,954 --> 00:25:13,824
domu. Yy, nie było nikogo. Rodziców nie
było w

363
00:25:13,834 --> 00:25:17,977
domu. Ona mieszkała z rodzicami. Mówi: "O
panie Krzysiu", bo wtedy byłem panem

364
00:25:17,977 --> 00:25:21,164
Krzysiem dla niej. "Panie Krzysiu, to, yy,
ja może mój pokój

365
00:25:21,204 --> 00:25:26,385
po-pokażę." Wie gdzie mieszkam, nie?
Wchodzę do pokoju i co ja widzę? Dokładnie
ten

366
00:25:26,385 --> 00:25:28,944
pokój, mimo że to był dzień przyciemnione

367
00:25:29,044 --> 00:25:34,284
te, przyciemnione, znaczy zawieszone te
firany, gdzie, no jak się nazywa te?

368
00:25:34,284 --> 00:25:36,284
Zasłony, tak? Że jest ciemno.

369
00:25:37,564 --> 00:25:44,044
Łóżko stoi tak jak w twoim tym. Nieład
artystyczny panuje w pokoju i po prawej

370
00:25:44,044 --> 00:25:45,124
stronie stoją

371
00:25:45,164 --> 00:25:51,437
sztalugi. Ja patrzę na dziewczynę. No tak,
dziewczę młode, piękne i ma ciemne włosy.

372
00:25:51,437 --> 00:25:52,184
Zdębiałem.

373
00:25:53,404 --> 00:25:58,636
Tak. Pan pozwoli, że nie będę tego tematu
dalej rozwijał ze względu na materię. W

374
00:25:58,636 --> 00:26:01,284
każdym bądź razie to dziewczę od dwunastu

375
00:26:01,294 --> 00:26:09,024
lat egzystuje w moim życiu. Ja, ja, ja ten
obraz

376
00:26:09,044 --> 00:26:14,219
widziałem, jak miałem jedenaście lat.
Znaczy w tym sensie odebrałem to, że
podnieś

377
00:26:14,219 --> 00:26:16,743
pozdro, że to będzie ta dziewczyna, nie?

378
00:26:19,584 --> 00:26:25,567
Jedenaście lat ona egzystuje w moim życiu
i nawet dzisiaj z nią żartowałem, że jest

379
00:26:25,567 --> 00:26:26,864
jedynym namacalnym

380
00:26:27,604 --> 00:26:30,483
dowodem tych moich historii.

381
00:26:32,004 --> 00:26:36,488
To wygląda tak, jakby ta, jakby ten, ta
myśl z tą dziewczyną i ta seria obrazów
były

382
00:26:36,488 --> 00:26:38,944
jakimiś takim prze-przebłyskami z
przyszłości.

383
00:26:40,064 --> 00:26:44,089
Tak. To, to właśnie to. I wie pan co?
Dlatego właśnie tak. To, to było takie w

384
00:26:44,089 --> 00:26:47,804
sensie, takim w sensie prekognicji czy
coś, nie? Miałem już kilka takich

385
00:26:47,864 --> 00:26:53,228
rzeczy. Ba-bardzo takich, bardzo dużo, ale
tego typu, że nie tego typu, nie takiej

386
00:26:53,228 --> 00:26:55,844
ważkości, tylko takie, że nie skręć w tą

387
00:26:55,854 --> 00:26:59,882
ulicę, bo tam coś się stanie. Skręciłem i
tam się nic nie stało wielkiego, ale tam

388
00:26:59,882 --> 00:27:03,124
była zablokowana. Tego typu nie? To często
mam takie rzeczy, że na

389
00:27:03,144 --> 00:27:07,353
przykład nie jedź tego. To są takie drobne
rzeczy, ale które czasami ułatwiają

390
00:27:07,353 --> 00:27:09,404
życie, nie? Ale to, to właśnie to tak.

391
00:27:11,304 --> 00:27:16,092
To ja myślę, że pod wpływem tego wielkiego
żalu jakieś pewnie powstała po prostu

392
00:27:16,092 --> 00:27:19,144
taka, taka myśl prekognicji. Taka czy myśl
takie po

393
00:27:19,204 --> 00:27:23,944
prostu takie, takie ten, nie? Ale to się
stało, to się stało.

394
00:27:27,844 --> 00:27:34,964
Teraz tak. No. Także to. No. To się stało
tak i teraz tak.

395
00:27:35,664 --> 00:27:41,959
Później się nic nie działo. I teraz. I
między, między szesnastym a dwudziestym.
Ja

396
00:27:41,959 --> 00:27:43,494
mówię to, co mnie po

397
00:27:43,564 --> 00:27:51,104
prostu, co w moim życiu się mi wydaje,
znaczy było dziwne, prawda? Między

398
00:27:52,024 --> 00:27:57,739
szesnastym a dwu-dwudziestym trzecim,
dwudziestym czwartym rokiem życia miałem,
wie

399
00:27:57,739 --> 00:27:59,804
pan co, z tyłu głowy po prawej

400
00:27:59,884 --> 00:28:06,947
stronie takiego guza małego. On był gdzieś
tak, yy, wielkości takiej małej pestki od

401
00:28:06,947 --> 00:28:07,704
wiśni. On

402
00:28:09,364 --> 00:28:14,964
był na czaszce pod skórą, nie? I go miałem
przez... Zorientowałem się, że jest w ten

403
00:28:14,964 --> 00:28:17,364
sposób, że przyszła mi do głowy taka

404
00:28:17,424 --> 00:28:22,620
myśl. Dotknij palcem tego miejsca.
Dotknąłem palcem tego miejsca. Patrzę,
jest guz,

405
00:28:22,620 --> 00:28:25,124
nie? Taki mały guzik, wie pan, który nie

406
00:28:25,204 --> 00:28:29,826
rósł, nie malał, nie bolał. Nie wiem, co
to było i go miałem gdzieś mniej więcej do

407
00:28:29,826 --> 00:28:32,944
dwudziestego trzeciego, czwartego roku
życia. Nikomu nie

408
00:28:32,984 --> 00:28:37,347
mówiłem. Z początku myślałem, że mamie
powiem, ale potem wie pan, się bałem, że
to.

409
00:28:37,347 --> 00:28:40,764
Miałem szesnaście lat, a tam się człowiek
wie, myśli może to rak,

410
00:28:40,884 --> 00:28:46,139
coś. Potem myślę, że zaczną mnie leczyć,
to zleci ona śmierć, nie? I tak dalej. W

411
00:28:46,139 --> 00:28:48,864
tamtym czasie nie wiem. Ja teraz myślę, że

412
00:28:48,944 --> 00:28:54,284
to mógł być implant, ale ja nie wiem. Po
prostu było coś takiego i czasami z

413
00:28:54,284 --> 00:28:56,884
początku to codziennie patrzyłem, czy

414
00:28:56,964 --> 00:29:00,455
to jest. Potem raz w tygodniu, potem co
miesiąc, potem z upływem lat to już tylko

415
00:29:00,455 --> 00:29:03,989
raz na rok czy na pół roku. I teraz miałem
dwadzieścia trzy czy dwadzieścia cztery

416
00:29:03,989 --> 00:29:04,204
lata.

417
00:29:05,354 --> 00:29:09,713
Po prostu raz dotknąłem tego miejsca i
nic. I po prostu on zniknął. A przez wiele

418
00:29:09,713 --> 00:29:12,834
lat był. To, to nie jest to, że coś się
dawało. To coś pan

419
00:29:13,224 --> 00:29:19,514
może dotknąć, nacisnąć ręką, palcem
prze-przejechać. To nie bolało, nie rosło.
Tylko

420
00:29:19,564 --> 00:29:27,534
było. Ja mówię panu o rzeczach, znaczy
rzeczach, które mi się tak zdawało. Z tym,
że

421
00:29:27,544 --> 00:29:31,884
ja nie mam na przykład nigdy w historii
nie ma takich, takiego, że missing time
czy

422
00:29:31,884 --> 00:29:35,544
coś, że tam wie pan, kosmici porwali. To
znaczy porwali w cudzysłowie,

423
00:29:35,624 --> 00:29:40,269
uprowadzili coś tam założyli. Tego
absolutnie żadnych tego rodzaju historii
mi się

424
00:29:40,269 --> 00:29:43,384
nie zdarzyły. Przynajmniej nic mi nie
wiadomo, nie? Ale

425
00:29:43,444 --> 00:29:49,144
taka rzecz była. I co to było? Nie mam
pojęcia.

426
00:29:51,644 --> 00:29:58,564
I któregoś razu po prostu zniknęła. Nie
wiem, jak to oceniać. Jakie to jest. Tak.

427
00:29:58,884 --> 00:30:02,324
Tak jakby taki klasyczny implant z tych-

428
00:30:02,444 --> 00:30:03,194
Tak, właśnie, ale to ja-

429
00:30:03,214 --> 00:30:06,504
Podobny do tych, które były omawiane
choćby w debatach ufologicznych.

430
00:30:07,804 --> 00:30:12,601
Tak. No tak, tak. No ja właśnie proszę
pana, jak pan zaczął mówić starszy, czyli
tak

431
00:30:12,601 --> 00:30:15,684
to wszystkim było dostępne. Wasze radio,
tam Nautilus,

432
00:30:15,784 --> 00:30:20,469
a czy tam, tam wie pan, na internecie jest
dużo tego. Ja po tym pomyślałem, że być

433
00:30:20,469 --> 00:30:23,612
może był to implant, ale jeżeli to się
działo, to, toTo

434
00:30:23,652 --> 00:30:30,025
absolutnie o takich rzeczach się nie
czytało. Nie interesowałem się, nie tego i
po

435
00:30:30,025 --> 00:30:31,191
prostu. Yy nooo

436
00:30:32,372 --> 00:30:35,782
nie wiedziałem co to jest, ani nikomu na
wszelki wypadek nie mówiłem, bo się bałem,

437
00:30:35,782 --> 00:30:38,986
nie? A to mamusia do lekarza zaprowadziła,
a lekarz na co leczy, to wyleczy na

438
00:30:38,986 --> 00:30:39,972
śmierć i tak dalej, nie?

439
00:30:40,572 --> 00:30:46,114
Ale co ciekawe, ale w tym, że mówię, że
nie mam absolutnie jakiegoś takiego

440
00:30:46,114 --> 00:30:48,552
doświadczenia, że coś mi tam, coś

441
00:30:48,592 --> 00:30:53,264
mnie porwał, coś nie wiem, co się ze mną
działo, coś tego i tak dalej. Tylko jest,

442
00:30:53,264 --> 00:30:56,112
jest faktem, że myśl mi przyszła do głowy.
A teraz

443
00:30:56,172 --> 00:31:01,530
dotknij tam i dotknąłem. Taki, taki impuls
w myślę, że nie wiem, czy w mojej głowie

444
00:31:01,530 --> 00:31:04,112
ci przyszło tutaj, ale po prostu powstał

445
00:31:04,122 --> 00:31:09,443
myśl dotknij, dotknij tej części głowy.
Dotknęłam. Patrzę jest guzik. Taki, no
taki

446
00:31:09,443 --> 00:31:12,072
guzik mały. Nie. Z początku to przez parę

447
00:31:12,092 --> 00:31:16,431
tygodni to się bardzo bałem. Nie
sprawdzałem, czy to nie rośnie, czy to nie
boli,

448
00:31:16,431 --> 00:31:19,752
ale absolutnie nic nie bolało. Przez te
parę lat dotykałem się

449
00:31:19,792 --> 00:31:24,368
tego. Nic nie bolało. I wie pani, to
jednak jakby to była rzecz fizyczna, którą

450
00:31:24,368 --> 00:31:27,612
można było dotknąć, prawda? A nie było to,
że coś mi się

451
00:31:27,652 --> 00:31:32,828
zdawało. I mówię między dwudzie--
szesnastym gdzieś a dwudziestym trzecim
albo

452
00:31:32,828 --> 00:31:34,952
czwartym rokiem życia dokładnie.

453
00:31:35,872 --> 00:31:40,169
I pewnego razu, właśnie ku mojemu
wielkiemu zdziwieniu i potem czasem już o
tym

454
00:31:40,169 --> 00:31:43,052
nawet nie myślałem, nie? Bo jak coś, coś
się człowiek

455
00:31:43,912 --> 00:31:48,812
przyzwyczai, to po prostu nie myśli nad
tym, prawda? Po prostu było i tyle. Nie?

456
00:31:49,832 --> 00:31:54,172
A czy ktoś jeszcze, że tak powiem, dotykał
albo widział tego guza oprócz pana?

457
00:31:54,202 --> 00:31:58,590
Nie, absolutnie nie. Absolutnie,
absolutnie nie. Ja nikomu nie mówiłem. Ani
mamie,

458
00:31:58,590 --> 00:32:01,212
ani braciom, ani siostrom. Nikomu. Właśnie
bałem.

459
00:32:02,432 --> 00:32:07,562
Ja się bałem. Powiem siostrze. Siostra
powie mamie. Mama wie pan, jak to mama.

460
00:32:07,562 --> 00:32:09,272
Synku, idziemy do lekarza.

461
00:32:09,282 --> 00:32:09,992
Wiadomo.

462
00:32:10,112 --> 00:32:14,072
A ja się bałem. A ja się bałem. Po prostu
nawet wie pan, gdyby już potem ja się

463
00:32:14,072 --> 00:32:17,932
uspokoiłem, się nie bałem, bo jakoś rok
się nic nie dzieje. Drugi rok tak co,

464
00:32:18,052 --> 00:32:21,533
co powiedzmy co, co, co tydzień czy nawet
nie tydzień to bez przesady. Później,

465
00:32:21,533 --> 00:32:25,191
później, tam raz w miesiącu to jak mi się
przypomniało dotykam. Patrzę, jest, jest.

466
00:32:25,191 --> 00:32:25,852
Boli, nie boli.

467
00:32:26,312 --> 00:32:30,591
Mniejsze jest, bo tak chodziło mnie to
tak. Tak. Jest mniejsze, większe. No to
co?

468
00:32:30,591 --> 00:32:34,192
No w porządku, niech sobie jest. Niech
sobie się nic nie dokucza, nie

469
00:32:34,212 --> 00:32:39,500
boli. Nawet wie pan, czego się bałem? Jak
szłem do fryzjera, że fryzjer jak będzie,

470
00:32:39,500 --> 00:32:42,112
niech będzie, wie, strzyk, to tam wie pan

471
00:32:42,152 --> 00:32:46,264
nożyczkami maszynką coś zahaczy. Nie, że
coś zrobi, tylko że on zobaczy coś, coś

472
00:32:46,264 --> 00:32:48,372
będzie właśnie mówić. Nie? Tego się nawet

473
00:32:48,392 --> 00:32:54,323
bałem. Tylko że nic. Nawet się
zastanawiałem się. Ciekawe, czy mi coś
powie. Synku,

474
00:32:54,323 --> 00:32:56,252
ty masz czy tam chłopak, ty

475
00:32:56,292 --> 00:33:01,533
masz tutaj coś guza? Absolutnie nic. Ale
było, bo to wyczuwalne było. No to była

476
00:33:01,533 --> 00:33:03,892
pestka wiśni taka mała, nie? To było

477
00:33:03,972 --> 00:33:11,232
tyle. No. I teraz tak. No to się nic
więcej nie działo, nie?

478
00:33:14,812 --> 00:33:20,731
I teraz jeszcze kilka słów o mnie panu
powiem tak. Ja pracowałem na lotnisku w

479
00:33:20,731 --> 00:33:22,552
Gdańsku jako mechanik na

480
00:33:22,572 --> 00:33:30,512
śmigłowcach Mi-8 przez pięć lat. Także i w
wojsku byłem dwa lata. Także dużo.

481
00:33:31,012 --> 00:33:35,983
No tak, taka dygresja, że dużo wie pan. No
też jako mechanik, ale dużo też latałem

482
00:33:35,983 --> 00:33:38,772
jako pasażer. Nie tymi śmigłowcami,
samolotami

483
00:33:39,412 --> 00:33:44,395
i po prostu jednym słowem miałem okazję
obserwować niebo i tak dalej. Nocne loty i

484
00:33:44,395 --> 00:33:47,372
tego. I mówię żadnego UFO nic nie
widziałem, nie?

485
00:33:48,552 --> 00:33:54,037
Ale o co? O co? Znaczy dlaczego to
wspominam? Zostałem wyrzucony z pracy w

486
00:33:54,037 --> 00:33:56,112
osiemdziesiątym piątym roku.

487
00:33:58,652 --> 00:34:03,185
Yy bo przepraszam, a który pan jest
rocznik? Pan pamięta te czasy, te czasy
czy

488
00:34:03,185 --> 00:34:03,472
inne?

489
00:34:03,952 --> 00:34:08,558
No ja jestem z końcówki. Akurat urodziłem
się akurat jak komunizm upadał.

490
00:34:08,558 --> 00:34:10,072
Osiemdziesiąty ósmy rok.

491
00:34:10,392 --> 00:34:15,303
Ooo! Osiemdziesiąty ósmy rok to ja okej.
To ja w osiemdziesiątym ósmym roku to do

492
00:34:15,303 --> 00:34:18,152
Stanów wyjechałem. I to jest też cała
historia.

493
00:34:19,272 --> 00:34:24,982
Dobrze, w każdym razie no pewne rzeczy to
trzeba widzieć w pewnym kontekście,

494
00:34:24,982 --> 00:34:27,132
prawda? Czyli tak. Czyli tak.

495
00:34:27,472 --> 00:34:31,804
Zostałem wyrzucony z pracy, bo byłem
podejrzany, że mogę porwać śmigłowiec, bo
wtedy

496
00:34:31,804 --> 00:34:35,362
porywali samoloty. Nie wiem, czy pan. Na
pewno pan słyszał coś też od

497
00:34:35,372 --> 00:34:35,752
rodziców.

498
00:34:35,912 --> 00:34:38,272
No to wiem, że było takie sporo historii.

499
00:34:38,312 --> 00:34:45,376
Było takie, były. No wyrzucili mnie z
pracy, nie? I zatrudniłem się, proszę
pana, w

500
00:34:45,376 --> 00:34:46,142
Gdańsku w

501
00:34:46,152 --> 00:34:51,866
Spółdzielni Pracy Świetlik, czyli Gdańsk
później, w którym nasz premier Domek

502
00:34:51,866 --> 00:34:54,092
pracował, nie? To pan, pan się

503
00:34:54,132 --> 00:34:58,902
trochę polityką interesuje? No premiera to
pan zna.

504
00:34:58,912 --> 00:35:01,052
Premierów, premierów to kojarzę akurat.

505
00:35:01,912 --> 00:35:06,368
No nie, nie tak. Ale to pan też słyszał,
że pracował jako fizycznie, nie? Takich

506
00:35:06,368 --> 00:35:09,432
tych. No to były takie wie pan, takie były
czasy wtedy.

507
00:35:09,892 --> 00:35:13,032
Maciek Płażyński był prezesem. Wie pan
który?

508
00:35:13,452 --> 00:35:14,062
Tak, wiem, wiem.

509
00:35:14,062 --> 00:35:18,932
Był marszałkiem. Co? Co? Tego tam pod
Smoleńskiem wysadzili w powietrze, nie?

510
00:35:19,272 --> 00:35:19,592
Mhm.

511
00:35:20,132 --> 00:35:27,952
I tak dalej. W każdym razie pracowałem w
tej spółdzielni, bawiłem się w opozycję.
Co

512
00:35:27,992 --> 00:35:33,108
zresztą teraz, jak byłem w Polsce, to jako
były działacz Solidarności otrzymałem

513
00:35:33,108 --> 00:35:35,602
nawet status kombatanta, z czego jestem

514
00:35:35,992 --> 00:35:41,260
taki dumny, sowiecki, nie? I dlaczego ja
wspominam o tej spółdzielni? Dlatego, że

515
00:35:41,260 --> 00:35:43,862
wtedy to był najpiękniejszy okres mojego

516
00:35:44,252 --> 00:35:49,345
życia. Myśmy tam konspirowali.
Zarabialiśmy przede wszystkim niesamowite
pieniądze,

517
00:35:49,345 --> 00:35:51,492
bo to była tak coś. Komuna upadała,

518
00:35:53,132 --> 00:35:57,521
firmy były państwowe czy niczyje. Robiło
się prace na wysokości i tak dalej, za

519
00:35:57,521 --> 00:36:01,132
które bardzo dobrze płacili, nie? I to był
taki najlepszy okres w

520
00:36:01,172 --> 00:36:06,819
moim życiu. Ja za półtora roku pracy
kupiłem sobie mieszkanie. Tak. Ja wtedy
byłem

521
00:36:06,819 --> 00:36:09,092
bardzo szczęśliwy tym, co robię z

522
00:36:09,492 --> 00:36:17,172
towarzystwem i tak dalej. Nie? A przede
wszystkim jeszcze. W tym środowisku to

523
00:36:17,472 --> 00:36:22,906
było bardzo źle. Znaczy niemodne to jest
mało powiedziane. Emigracja była nieee

524
00:36:22,906 --> 00:36:25,382
jakby to powiedzieć, nie wchodziła w

525
00:36:25,432 --> 00:36:31,099
rachubę, prawda? Wyjazd z kraju.Bo
obracałem się w tego typu środowisku, że
migracja

526
00:36:31,099 --> 00:36:32,044
nie wchodziła,

527
00:36:33,244 --> 00:36:41,144
nie wchodziła w rachubę, nie? I teraz tak.
Ja kupi- moja sytuacja materialna

528
00:36:41,164 --> 00:36:45,858
była bardzo dobra. Miałem bardzo dobrych
kolegów, robiłem rzeczy, które lubię i tak

529
00:36:45,858 --> 00:36:48,064
dalej. Kupiłem sobie świeże mieszkanie.

530
00:36:49,224 --> 00:36:56,824
I teraz tak. Ja mieszkanie w Gdańsku, bo
wtedy w Gdańsku przebywałem, tak? Ee,

531
00:36:57,044 --> 00:37:01,709
mieszkanie w Oliwie kupiłem niedaleko
kolejki wodnej. To taki do tej pory jest
taki

532
00:37:01,709 --> 00:37:03,564
popularny środek transportu, nie?

533
00:37:05,244 --> 00:37:11,180
I to było, nie pamiętam, trzy, cztery dni
przed świętami Bożego Narodzenia. I to

534
00:37:11,180 --> 00:37:13,184
było gdzieś tak wie pan co,

535
00:37:13,224 --> 00:37:18,871
tak o czwartej, tak że jeszcze nie było,
jeszcze z prostu, jeszcze nie było ciemno,

536
00:37:18,871 --> 00:37:21,184
ale już taka szarówka, nie? Ja się

537
00:37:21,194 --> 00:37:26,830
umówiłem z taką moją wczesną koleżanką w
Sopocie. Ja szedłem na tą kolejkę. I
proszę

538
00:37:26,830 --> 00:37:29,044
pana, gdzieś tak w połowie drogi,

539
00:37:30,704 --> 00:37:36,633
w połowie drogi nagle dostałem przekaz i
to był taki po prostu przekaz do głowy

540
00:37:36,633 --> 00:37:38,584
krótki, tak jak wtedy było

541
00:37:38,644 --> 00:37:44,558
ty się tak szybko nie ożenisz. Tak było
krótko. Ty musisz wyjechać. Ja stanąłem
jak

542
00:37:44,558 --> 00:37:46,624
wryty i ten przekaz ty musisz

543
00:37:46,664 --> 00:37:52,575
wyjechać z Polski. To wtedy, to proszę
pana, ja bym mógł dokładnie punkt na
niebie

544
00:37:52,575 --> 00:37:54,594
wskazać, z którego punktu on

545
00:37:54,644 --> 00:38:00,090
przyszedł do mnie. Takie miałem poczucie,
że dokładnie z tego jakiegoś tam wie pan,

546
00:38:00,090 --> 00:38:02,584
wtedy mógłbym panu dokładnie przekazać

547
00:38:02,604 --> 00:38:07,606
ten, ten, ten, ten punkt pokazać, z
którego ta myśl przyszła do mojej głowy.
Chociaż

548
00:38:07,606 --> 00:38:10,584
jest niematerialna, prawda? Takie miałem
poczucie,

549
00:38:10,684 --> 00:38:16,011
że właśnie z tego punktu ty musisz
wyjechać z Polski. Ja stanąłem jak wryty i

550
00:38:16,011 --> 00:38:17,464
spojrzałem w te niebo

551
00:38:18,824 --> 00:38:23,411
i oczekiwałem wyjaśnień. Mówię, jak muszę
wyjechać? Proszę mi wierzyć, że przez

552
00:38:23,411 --> 00:38:26,604
kilkanaście sekund był-byłem prawie
święcie przekonany,

553
00:38:27,104 --> 00:38:31,448
że otrzymam, że nie wiem, niebo się
otworzy czy cokolwiek i ktoś mi powie:
"Słuchaj

554
00:38:31,448 --> 00:38:34,484
Chris, ty musisz wyjechać dlatego, że bla,
bla, bla, bla".

555
00:38:35,624 --> 00:38:40,244
Bo to był okres najlepszego okresu mojego
życia. Kupiłem właśnie mieszkanie i mi

556
00:38:40,244 --> 00:38:43,304
wszystko było w głowie, tylko, tylko nie,
nie wyjazd,

557
00:38:43,404 --> 00:38:51,224
prawda? Ja, ja wie pan co? Wszystkiego, ja
przecie bym gotów wszystko zrobić

558
00:38:51,264 --> 00:38:55,973
wtedy, znaczy wszystko w tym sensie. Być
spodziewał się wszystkiego, tylko że nie

559
00:38:55,973 --> 00:38:58,764
tego, że ja mam wyjechać. To rozumie się.
Kupuje

560
00:38:58,804 --> 00:39:03,793
mieszkanie, się ma bardzo dobrą wtedy
pracę, ma się fajnych kolegów, robi się
to, co

561
00:39:03,793 --> 00:39:06,644
lubi, to człowiek nie myśli o wyjeździe,
prawda?

562
00:39:07,864 --> 00:39:13,564
A i ten przekaz to przyszedł z zewnątrz, z
tego miejsca i w każdym razie to był tak

563
00:39:13,564 --> 00:39:15,624
silny. To był tak silny, jakby

564
00:39:16,384 --> 00:39:20,923
w takim sensie takiej kategorii, że nie,
no jak wyjechać, jak wyjechać? Spotkałem

565
00:39:20,923 --> 00:39:23,164
się z tą moją koleżanką w tym, w Sopocie

566
00:39:25,144 --> 00:39:29,293
i oczywiście jej tego nie mówiłem.
Absolutnie. Coś tak, tak, tak tego tak

567
00:39:29,293 --> 00:39:33,044
wspomniałem. Gościa. Słuchaj, ja tak sobie
myślę, że może z Polski

568
00:39:33,084 --> 00:39:37,152
wyjadę. Nie? Tak ogólnie, nie? Mówi: "Coś
ty Chris od mówiłeś, oszalałeś?" — mówi.

569
00:39:37,152 --> 00:39:40,724
Mówi. A ja się wybierałem wtedy na święta
do mojej mamy, która na wsi za

570
00:39:40,744 --> 00:39:45,727
Gdańskiem mieszkała, nie? Mówi: "Chris,
jedź do mamy na święta. Bo powiedziała, że

571
00:39:45,727 --> 00:39:48,704
jadę — mówi i po-po mówi — to ci
przejdzie, nie?"

572
00:39:49,184 --> 00:39:53,394
Coś w tym sensie. Pojechałem na te święta
do mamy. Mamy też tak wyjeżdżałem. Tak

573
00:39:53,394 --> 00:39:56,394
mówię: "Wiesz co mamo, ja tak myślę, że z
Polski wyjadę".

574
00:39:56,624 --> 00:40:01,902
Co ty opowiadasz mi? Przecież kupiłeś
mieszkanie, to, tamto, tamto. I proszę
pana,

575
00:40:01,902 --> 00:40:04,284
to było przed Bożym Narodzeniem, nie?

576
00:40:06,404 --> 00:40:12,947
To było tak silne, że wyjazd ten z Polski
to nie był taki łatwy, nie? A w zasadzie

577
00:40:12,947 --> 00:40:13,984
no niemożliwy

578
00:40:14,024 --> 00:40:21,944
nawet. I tak, tak się wszystko poukładało.
Zacząłem się, zacząłem

579
00:40:21,984 --> 00:40:28,064
o tym rozmawiać, jak to sobie zorganizować
ten wyjazd, bo po prostu postanowiłem

580
00:40:28,064 --> 00:40:29,964
wyjechać. Chociaż znajomi

581
00:40:30,004 --> 00:40:34,654
to, to, to oni myśleli, że jadę sobie,
chcę wyjechać za granicę na jakieś, no nie

582
00:40:34,654 --> 00:40:37,984
wiem, na wakacje, na tydzień, na dwa, na
miesiąc. I tak to

583
00:40:38,024 --> 00:40:44,549
sobie, tak to sobie zorganizowałem, bo
wtedy miałem kilku takich znajomych
również.

584
00:40:44,549 --> 00:40:45,964
Że dokładnie, żeby

585
00:40:45,983 --> 00:40:51,908
na koniec, chyba dwudziestego marca
znalazłem się w Paryżu. I tam, tam w
Pa-Paryżu,

586
00:40:51,908 --> 00:40:53,764
w ambasadzie amerykańskiej

587
00:40:53,784 --> 00:40:58,390
otrzymałem azyl polityczny. To trzeba
sobie to zorganizować, to z kimś
porozmawiać,

588
00:40:58,390 --> 00:41:01,664
to, to, tamto, siamto. Nie, nie, nie ma
potrzeby opowiadać,

589
00:41:02,484 --> 00:41:07,260
ale w każdym razie to tak wszystko mi
poszło jak, jak po maśle, nie? I tym
sposobem

590
00:41:07,260 --> 00:41:10,424
znalazłem się w Stanach. Ja nie
wiedziałem, dlaczego to

591
00:41:10,444 --> 00:41:16,009
robię. To tak, jakbym musiał to zrobić. Po
prostu musisz to zrobić. I tak się

592
00:41:16,009 --> 00:41:18,394
wszystko poukładało, że to tak po

593
00:41:18,464 --> 00:41:23,661
prostu zajęło mi to powiedzmy to był
koniec, styczeń, luty, marzec. Zajęło mi
to

594
00:41:23,661 --> 00:41:26,324
niecałe trzy miesiące. A wtedy to pan nie

595
00:41:26,364 --> 00:41:31,282
pamięta tych czasów oczywiście. To nie
było z Polski wyjechać za granicę to nie
było

596
00:41:31,282 --> 00:41:32,804
takie hop hop. W zasadzie-

597
00:41:32,854 --> 00:41:38,113
Znaczy po tym, po tym, po tym, jakby po
tej myśli w jakiś czas później zdarzyło
się

598
00:41:38,113 --> 00:41:40,584
jakieś wydarzenie, które mogłoby jakoby

599
00:41:40,964 --> 00:41:43,004
u-usprawiedliwiać taki wyjazd?

600
00:41:45,044 --> 00:41:51,493
Do tego by... Tak, tak. Raczej wszystko
spo-- raczej wie pan co? Ja do tej pory

601
00:41:51,493 --> 00:41:53,044
tylko się domyślam,

602
00:41:53,144 --> 00:41:57,744
ale nie wiem. A-ale to się nie kończy. To
tak, do tego dojdziemy, dobrze? Nie, nic

603
00:41:57,744 --> 00:42:01,054
takiego się nie wydarzyło, że ja bym był
pewny, dlaczego ja

604
00:42:01,064 --> 00:42:06,576
wyjechałem. Nic się nie wydarzyło. To, to,
to mogę panu powiedzieć. Po prostu

605
00:42:06,576 --> 00:42:08,724
musia-- miałem wyjechać. Ja to

606
00:42:08,744 --> 00:42:13,265
zrobiłem, bo był taki silna, po prostu tak
jakby. To tylko raz. A to było takie

607
00:42:13,265 --> 00:42:16,184
silne, że ja po prostu podjąłem decyzję,
że wyjadę.

608
00:42:16,224 --> 00:42:19,304
Pan czuł jakby taki bardzo silny
imperatyw, żeby to zrobić.

609
00:42:20,124 --> 00:42:24,311
Bardzo silny, bardzo silny, bo ja dlatego
mówię wie pan, o tej pracy, o tej pracy w

610
00:42:24,311 --> 00:42:28,094
spółdzielni, o tym mieszkaniu. Tego mówię,
bo to w tym kontekście to widać,

611
00:42:28,164 --> 00:42:32,556
że to nie było tak, że ja-Walę sałem się,
nie miałem co jeść, wie pan komuna, no

612
00:42:32,556 --> 00:42:36,124
future, nie ma przyszłości, nie ma tego,
nie ma pieniędzy, nie ma

613
00:42:36,164 --> 00:42:40,736
pracy, nie ma mieszkania i-i tego. I co z
sobą zrobić? No tylko wyjechać, prawda?

614
00:42:40,736 --> 00:42:43,784
Nie. Moja sytuacja była absolutnie
odwrotnie wszystko.

615
00:42:44,784 --> 00:42:50,145
Absolutnie odwrotnie. Kupiłem se sobie
mieszkanie. Wie pan, nawet teraz
ku-kupienie

616
00:42:50,145 --> 00:42:52,664
mieszkania to jest duży ten, duży, duża

617
00:42:52,704 --> 00:42:57,920
rzecz, prawda? No duży wydatek. A za
komuny Spora inwestycja, szczególnie w
Polsce,

618
00:42:57,920 --> 00:43:00,434
szczególnie w dużych miastach. Tak, tak,

619
00:43:00,504 --> 00:43:07,306
ale za, tak, ale proszę pana, za komuny to
było jeszcze trudniej. Jeszcze trudniej.

620
00:43:07,306 --> 00:43:08,453
Ja nawet teraz

621
00:43:08,524 --> 00:43:12,636
mówię, no wie pan, jak pan czy jakiś pana
kolega kupił. Ja to kupiłem za gotówkę,

622
00:43:12,636 --> 00:43:16,444
tyle zarabiałem pieniędzy. Ja to kupiłem
za półtora roku pracy. Bo tam trzy

623
00:43:16,504 --> 00:43:21,332
lata pracowałem. Bo myśmy zrobili sobie
kurs na politechnice, zrobiliśmy kurs i

624
00:43:21,332 --> 00:43:24,204
zrobiliśmy, wie pan co, badania
ultradźwiękowe,

625
00:43:25,264 --> 00:43:31,167
to se tam mierzy się ten grubość rur w
rafinerii na przykład coś takiego.

626
00:43:31,167 --> 00:43:32,784
Zbiorników, nie? Tak

627
00:43:32,824 --> 00:43:37,308
bezinwazyjnie mierzy się grubość metalu. I
myśmy na tym zarabiali straszne pieniądze

628
00:43:37,308 --> 00:43:40,564
po prostu, bo to po prostu jakby to
powiedzieć, to już komuna

629
00:43:40,584 --> 00:43:45,121
tak się chwiała, to było wszystko
bezpłowe, nikomu nie zależało na
pieniądzach. No

630
00:43:45,121 --> 00:43:48,164
nie będę tematu drążył. W każdym razie ja
te mieszkanie

631
00:43:48,184 --> 00:43:51,905
kupiłem. No niech pan sobie wyobrazi pan
czy tam pana kolega se pan pomyśli: kolega

632
00:43:51,905 --> 00:43:55,492
kupił mieszkanie, no bo ja jestem ciekawy,
wziął za gotówkę i mówi: „Słuchaj, ja

633
00:43:55,492 --> 00:43:56,164
wyjeżdżam, nie?

634
00:43:57,004 --> 00:44:02,030
Z Polski”. No to przecież to nie ma tego,
jak to się mówi, nie ma sensu, nie? To nie

635
00:44:02,030 --> 00:44:04,364
ma sensu, że raczej sensu. No po prostu

636
00:44:04,384 --> 00:44:08,496
no wszyscy moi znajomi to mi nie wierzyli.
Mówi: Krys! Oni wszyscy, jak ja

637
00:44:08,496 --> 00:44:12,164
powiedziałem niektórym takim najbardziej
tego, no jak to się mówi,

638
00:44:12,224 --> 00:44:16,688
najbardziej takim na-najlepszych kolegów,
powiedziałem: „Słuchaj, ja wyjeżdżam, nie

639
00:44:16,688 --> 00:44:20,184
wrócę. Krystof tutaj mówi”. Nie, że mówię,
po prostu nie wierzyli

640
00:44:20,244 --> 00:44:23,956
mi. Myśleli, że Krys tutaj jaja robi, za
co miesiąc będzie z powrotem, nie? A już

641
00:44:23,956 --> 00:44:27,164
nie wróciłem. Znaczy ja co jest co roku
jestem w Polsce, nie, ale nie,

642
00:44:28,344 --> 00:44:32,913
nie do Polski nigdy, znaczy ja się
wróciłem na siedem lat kiedyś. O tym też

643
00:44:32,913 --> 00:44:36,324
porozmawiamy, bo to też ma związek
wszystko. I teraz co?

644
00:44:37,244 --> 00:44:41,924
Wyjechałem tak i mi się tak wszystko
pokładało. Dostałem azyl polityczny w tym,
w

645
00:44:41,924 --> 00:44:45,044
Paryżu, w ambasadzie amerykańskiej, nie?
Znaczy w tym,

646
00:44:45,444 --> 00:44:49,473
że tak ja się oznacze, że było tak: masz
wyjechać z Polski, a nie było powiedziane

647
00:44:49,473 --> 00:44:53,404
ty Krys jedź do Ameryki, czy jedź tam, czy
siam, czy do Nowego Jorku. Nie. Tylko

648
00:44:53,444 --> 00:44:56,986
możesz opuścić Polskę. A do Nowego Jorku
wyjechałem dlatego, że to było tak

649
00:44:56,986 --> 00:45:00,906
najłatwiej. Tak się złożyło, nie? Tam
jeśli chodzi o azyl, o to, to wszystko to,
co

650
00:45:00,906 --> 00:45:01,284
nie będę

651
00:45:01,304 --> 00:45:05,674
tłumaczył, to nie jest ważne. A jestem tak
po prostu, no można powiedzieć, że przez

652
00:45:05,674 --> 00:45:09,044
przypadek. I teraz tak jak ja dostałem ten
azyl, nie? Polityczny

653
00:45:09,084 --> 00:45:13,184
bardzo szybko dostałem. To był taki
Krzysiek Chojecki, to mogę powiedzieć
nazwisko

654
00:45:13,184 --> 00:45:16,984
teraz to już jest wszystko jedno, taki mi
pomógł tam w Paryżu załatwić, nie?

655
00:45:19,724 --> 00:45:27,644
Ee i-i-i-i-i-i-i tym się zajmowały takie
organizacje emigracyjne, nie? To był

656
00:45:27,664 --> 00:46:30,854
Szybko.

657
00:46:31,824 --> 00:46:39,684
Czyli bardzo szybko. Czyli dzisiaj mamy

658
00:46:39,704 --> 00:46:44,431
dokładnie trzydziestą rocznicę jak jestem
w Stanach Zjednoczonych. Tak się akurat

659
00:46:44,431 --> 00:46:47,524
złożyło. Ta pani po prostu wie pan, że ta,
wie pan od

660
00:46:47,564 --> 00:46:51,210
razu mi odchodziła, że nie dawała wiarę,
mówi: „Wie pan co?” — mówi — „Nie wiem, co

661
00:46:51,210 --> 00:46:54,769
się stało, ale pan ma niesamowite
szczęście” — mówi — „Jakby wtedy” — mówi —
„coś

662
00:46:54,769 --> 00:46:55,164
się wtedy

663
00:46:55,184 --> 00:47:03,064
zdarzyło”. Wyjechałem. I teraz, proszę
pana, i teraz w tych Stanach to tak

664
00:47:03,104 --> 00:47:09,297
mieszkam trzydzieści lat, nie? W zasadzie
to nie wiem dlaczego. W sensie, że nikt mi

665
00:47:09,297 --> 00:47:10,403
nie powiedział.

666
00:47:11,904 --> 00:47:16,748
Mieszkam bo mieszkam. On miał taki
imperatyw. Tutaj pracowałem, nie? Znaczy

667
00:47:16,748 --> 00:47:19,784
pracowałem. Pracuję cały czas. Tylko teraz
tak.

668
00:47:22,144 --> 00:47:28,837
Zacząłem chorować. Znaczy zacząłem
chorować jeszcze w Polsce właśnie na
dziwną

669
00:47:28,837 --> 00:47:29,524
chorobę.

670
00:47:31,884 --> 00:47:39,224
Czyli moja dziwna choroba polega na tym,
że wytłumaczyła to moja ciotka lekarka,

671
00:47:40,344 --> 00:47:44,930
że ja po prostu często się przeziębiam.
Teraz już pan też taki głos mam dlatego

672
00:47:44,930 --> 00:47:48,064
zachrypnięty chyba, nie? Po prostu
człowiek ma właśnie

673
00:47:48,604 --> 00:47:54,056
ma recept-recept na receptory, prawda,
które automatycznie reguluje przepływ
ciepła

674
00:47:54,056 --> 00:47:55,304
między zewnętrznym,

675
00:47:56,504 --> 00:48:02,224
no wnętrzem i po prostu zewnętrzną, a
ciałem człowieka, prawda? Dlatego my nie

676
00:48:02,224 --> 00:48:04,424
odczuwamy tak szybko zimno. To

677
00:48:04,504 --> 00:48:09,523
one po prostu regulują ten przepływ, nie?
I ja mam zachwiane je i dlatego często mi

678
00:48:09,523 --> 00:48:12,244
jest zimno, przeziębiam się i tak dalej,
nie?

679
00:48:13,684 --> 00:48:19,760
I teraz tak moja siostra na przykład
bliźniaczka tego nie ma i nikt z mojej
rodziny,

680
00:48:19,760 --> 00:48:21,424
nie? Ja to proszę pana,

681
00:48:21,824 --> 00:48:28,514
tą chorobę wiążę właśnie z tymi, z tymi
moimi wyciąganymi z ciała. Ja nie wiem,
czy

682
00:48:28,514 --> 00:48:29,804
słusznie. Ja nie

683
00:48:29,824 --> 00:48:34,507
wiem, czy słusznie.Co panu pierwsze
opowiadałem w tym wieku dziewięciu lat,
że, że

684
00:48:34,507 --> 00:48:37,820
wie pan byłem poza ciałem i co po czym
byłem. Ja teraz tam

685
00:48:38,020 --> 00:48:44,418
parę lat temu zacząłem pewne fakty
kojarzyć i doszedłem do wniosku, że to ma
związek

686
00:48:44,418 --> 00:48:45,180
z tego, że

687
00:48:46,260 --> 00:48:51,153
nazwijmy to kosmitami. Ja nie wiem kto.
Kosmici. Raczej byłem wyciągany z ciała.
Oni

688
00:48:51,153 --> 00:48:54,240
się wtedy moim ciałem zajmowali. Coś tam
eksplorowali

689
00:48:54,280 --> 00:48:57,978
przy moim ciele. Ja tak to wiążę. Ja nie,
nie twierdzę, że to sprawa, że to jest.

690
00:48:57,978 --> 00:49:00,900
Wie pan, że ja mam rację, bo na to żadnych
dowodów nie mam, nie?

691
00:49:05,280 --> 00:49:08,981
I tak z tym wiążę ja po prostu całe
trzydzieści lat. Znaczy nie, tak zaczęło
się

692
00:49:08,981 --> 00:49:12,080
prawie, prawie w dzieciństwie. Tylko że to
wie pan z wiekiem to się

693
00:49:12,180 --> 00:49:17,500
po-pogłę-pogłębiało, nie? Ale to nie jest
nic, nic. Jak to się mówi nie ma nic

694
00:49:17,500 --> 00:49:20,160
złego, co by na dobre nie wyszło. Bo to

695
00:49:20,180 --> 00:49:27,473
wszystko ma związek, tak? I teraz tak.
Jeszcze następna rzecz, troszkę dziwna,
nie?

696
00:49:27,473 --> 00:49:28,000
Znaczy

697
00:49:28,040 --> 00:49:33,508
dziwna na pewno. To była taka, że jak tu
mieszkałem dwa, trzy, cztery lata. Coś

698
00:49:33,508 --> 00:49:36,000
takiego, nie? Ja grałem w totolotka.

699
00:49:37,160 --> 00:49:43,285
I, i wie pan co? I tak raz wstałem przed
kolekturą, tam puściłem totolotka. Nic nie

700
00:49:43,285 --> 00:49:45,130
wygrałem, nie? I wtedy mi

701
00:49:45,140 --> 00:49:52,152
przyszła taka myśl do głowy, że wygrasz,
jak będziesz miał siwe włosy na skronie,
na

702
00:49:52,152 --> 00:49:52,820
skroni i

703
00:49:53,440 --> 00:50:00,060
wy-wyzdrowiejesz. To był taki następny,
taki dziwny, taki przekaz,

704
00:50:01,660 --> 00:50:05,281
że wygrasz, jak będziesz miał siwe włosy
na skroni i wyzdrowiejesz, nie? To było

705
00:50:05,281 --> 00:50:06,910
gdzieś z dwadzieścia sześć lat temu.

706
00:50:10,320 --> 00:50:16,851
A teraz najdziw-najdziwniejszy rzecz. Aha,
i po prostu wie pan. Nie to, ja mówię,

707
00:50:16,851 --> 00:50:17,980
żebym ja tutaj

708
00:50:18,120 --> 00:50:22,337
płakał nad sobą. Bo ja cały czas ja
powiem, ja po prostu ja pracuję, nie? Ja
sobie

709
00:50:22,337 --> 00:50:26,040
daję radę. Tylko tyle, że mówię. Zmagam
się z taką chorobą dziwną. To ja

710
00:50:26,120 --> 00:50:31,115
chodziłem do lekarzy, to lekarze, lekarze
mówili, że tak, oczywiście, że oni biorą

711
00:50:31,115 --> 00:50:34,100
tacy. Przyjmą do wiadomości, że taka
choroba może

712
00:50:34,140 --> 00:50:39,723
istnieć, ale nie, na to nie mają
lekarstwa. Ja to się tam swoimi sposobami
leczę.

713
00:50:39,723 --> 00:50:41,860
Kiedyś butami, nie butami i tak

714
00:50:41,940 --> 00:50:48,895
dalej. Akupunkturą. I teraz tak. W każdym
razie no swego czasu to byłem już na tyle

715
00:50:48,895 --> 00:50:49,900
chory, że na

716
00:50:49,920 --> 00:50:54,492
siedem lat wyjechałem do Polski. I w
Polsce mieszkałem. Tam miałem z bratem
taką

717
00:50:54,492 --> 00:50:57,750
firmę, a później po prostu szesnaście lat
temu wróciłem z

718
00:50:57,820 --> 00:51:05,420
powrotem tutaj, nie? Yy pracuję w szkole
nauki jazdy. Pracujemy dla miasta. Ja uczę

719
00:51:05,460 --> 00:51:12,306
jeździć autobusami jakichś ludzi. Tak.
Miasto nam przysyła ludzi, którzy nie mają

720
00:51:12,306 --> 00:51:13,320
pracy, są na

721
00:51:13,340 --> 00:51:19,907
zasiłkach, żeby to zrobić i tak dalej,
tak? Także ja normalnie egzystuję i uczę
też

722
00:51:19,907 --> 00:51:20,540
tych no.

723
00:51:21,020 --> 00:51:28,411
Uczę no kursy przygotowawcze u nas w
szkole pra-prowadzę na, na, na tych, tych

724
00:51:28,411 --> 00:51:28,980
nowych

725
00:51:29,000 --> 00:51:34,576
kierowców, co są zdać i tak dalej. Także
ja po prostu no mimo tej choroby sobie
daję

726
00:51:34,576 --> 00:51:35,240
radę, nie?

727
00:51:37,020 --> 00:51:44,284
Tylko tak teraz. Był ten przekaz, że
wygrasz, jak będziesz miał siwe włosy na
skroni

728
00:51:44,284 --> 00:51:44,370
i

729
00:51:44,600 --> 00:51:49,487
wyzdrowiejesz. Ale najdziwnie... Ja to
wszystko łączę z sobą. Tą chorobę, ten

730
00:51:49,487 --> 00:51:50,820
przekaz, to wszystko.

731
00:51:52,540 --> 00:51:58,098
I teraz tak. Najdziwniejsza rzecz, która
się stała się dziewięć lat temu minie
teraz

732
00:51:58,098 --> 00:52:00,480
w Boże Narodzenia. Tu, w tym pokoju,

733
00:52:02,180 --> 00:52:08,400
gdzie teraz w moim mieszkaniu, gdzie teraz
rozmawiamy. Za, za ten, za.

734
00:52:09,240 --> 00:52:16,203
Yy wtedy tak mnie trochę ścięło.
Zachorowałem. Nie mogłem pójść na Wigilię
i na

735
00:52:16,203 --> 00:52:16,820
święta.

736
00:52:17,220 --> 00:52:21,328
I właśnie nigdzie. Siedziałem w domu, się
kurowałem. I to było. Wie pan co? Nie

737
00:52:21,328 --> 00:52:24,760
powiem, ale podejrzewam, że to było
wieczorem drugiego dnia świąt.

738
00:52:27,060 --> 00:52:31,651
I to jest ta bardzo spektakularna rzecz,
która mi się w życiu zdarzyła. A to było

739
00:52:31,651 --> 00:52:34,939
wszy-wszystko ze sobą powiązane. Niech pan
teraz posłucha.

740
00:52:35,800 --> 00:52:40,919
I to się na pewno zdarzyło. Nic nie
wymyślam. Poszedłem. Siedziałem przy
komputerze.

741
00:52:40,919 --> 00:52:43,600
No wieczorem już wtedy, już no
zachorowałem.

742
00:52:44,060 --> 00:52:47,882
Wie pan co? Bo to moja choroba jest taka
dziwna, że jak ja po prostu się
przeziębię,

743
00:52:47,882 --> 00:52:51,340
jest mi zimno, jak chodzę do-- i do tej
pory co, co wieczór kończę w wannie.

744
00:52:52,100 --> 00:52:56,752
Wygrzeję się i rano jest okej. Znaczy tak,
że tak nie choruję właśnie, bo powiem, że

745
00:52:56,752 --> 00:53:00,020
do, do zdrowia wracam teraz, nie? Ale
wtedy to tam leczyłem

746
00:53:00,060 --> 00:53:04,470
się tylko wie pan, aspiryną jakieś.
Żadnych antybiotyków, takie, to takie,
takie wie

747
00:53:04,470 --> 00:53:08,040
pan. Dlatego mówię. To wiążę z tymi moimi
wyciąganiem z ciała, bo to

748
00:53:08,120 --> 00:53:14,454
jest bardzo dziwne wszystko. Wie pan, ja
noszę sobie w torbie kilka ubrań różnego

749
00:53:14,454 --> 00:53:15,940
ten, bo przy każdym

750
00:53:15,980 --> 00:53:19,950
stopniu, przy każdym wie pan spadku
temperatury, czy wzroście muszę się
przebierać,

751
00:53:19,950 --> 00:53:23,920
żeby nie zachorować i tak dalej, nie? Z
tym się da żyć. Kłopotliwe, ale się da
żyć.

752
00:53:25,100 --> 00:53:30,795
I teraz tak. Nie byłem nigdy na święta.
Właśnie miałem iść do, do, do rodziców do

753
00:53:30,795 --> 00:53:32,060
Oli na święta. Nie

754
00:53:32,100 --> 00:53:36,617
poszedłem, bo byłem, się dość czułem, że
jestem chory. Byłem w bardzo dobrym stanie

755
00:53:36,617 --> 00:53:40,100
psychicznym, bo to myślę, myślę, że to ma
związek. Nie byłem, że

756
00:53:40,120 --> 00:53:44,844
siedziałem sam. Chociaż wie pan, już tyle
lat poza domem, że jestem przyzwyczajony

757
00:53:44,844 --> 00:53:48,070
do tego, że święta nie muszą być, nie
muszą być wie pan,

758
00:53:48,420 --> 00:53:54,055
z rodziną, nie? Siedziałem przy
komputerze. Już, już wtedy, już był w
zasadzie ta

759
00:53:54,055 --> 00:53:54,959
moja choroba.

760
00:53:55,720 --> 00:54:00,005
Poszedłem bardzo dobrze się czułem.
Poszedłem do kuchni zrobić herbatę. Wracam
z

761
00:54:00,005 --> 00:54:03,700
herbatą. To było gdzieś tak. Pamiętam, to
było gdzieś tak dwadzieścia

762
00:54:03,800 --> 00:54:08,760
pół seconde wieczorem. Wczoraj. Wchodzę do
jednego pokoju.

763
00:54:12,540 --> 00:54:18,003
I teraz tak. Po prostu w mojej głowie
został, w mojej głowie został zrobiony

764
00:54:18,003 --> 00:54:20,160
telewizor. W sensie dosłownie.

765
00:54:21,380 --> 00:54:28,810
W sensie dosłownie. I panu powiem zaraz
jak. Aha, i w tym telewizorze został

766
00:54:29,100 --> 00:54:35,760
dla mnie wyświetlona kreskówka bardzo
dobrze zrobiona graficznie,

767
00:54:36,820 --> 00:54:44,044
któraTrwała trzy, cztery, trzy, cztery
sekundy i został mi przekazany przekaz.
Yy, w

768
00:54:44,044 --> 00:54:44,560
sposób

769
00:54:44,640 --> 00:54:50,288
symboliczny. Ja po, ja, ja, ja, ja powiem
jaki. Ja, ja panu, jak ja to zrozumiałem,

770
00:54:50,288 --> 00:54:50,560
nie?

771
00:54:53,020 --> 00:54:58,387
Po prostu były takie. Wie pan, ktokolwiek
to był Bóg, kosmici czy diabeł, to jednak

772
00:54:58,387 --> 00:55:00,780
oni potrzebują trochę czasu, żeby za,

773
00:55:01,040 --> 00:55:07,093
żeby w swojej głowie zrobić komputer, tak?
Przepraszam, w swojej głowie zrobić

774
00:55:07,093 --> 00:55:08,800
telewizor. No wie pan,

775
00:55:10,020 --> 00:55:14,033
jako wprowadzenia, jak pan odpala
komputer, prawda, to nie jest od razu, że
jest

776
00:55:14,033 --> 00:55:16,390
obraz, prawda? Tylko to tam, to tam, to
prawda.

777
00:55:16,390 --> 00:55:17,040
Troszeczkę się ładuje.

778
00:55:18,520 --> 00:55:23,046
No właśnie. No właśnie. To troszkę się
ładuje. To są takie pewne etapy. U mnie
zanim

779
00:55:23,046 --> 00:55:25,040
się pojawił obraz, to były dwa etapy.

780
00:55:28,440 --> 00:55:33,474
I było tak. W pierwszej nagle w głowie
zobaczyłem chmury, tak jakbym był w
chmurach,

781
00:55:33,474 --> 00:55:36,290
ale oczywiście cały czas stałem. Wie pan
co, ja

782
00:55:36,320 --> 00:55:44,200
przez ten cały czas nawet, nawet kubka z
herbatą nie rozlałem. Ja tylko po prostu

783
00:55:44,400 --> 00:55:48,549
post-postaram się wytłumaczyć to naj, jak
najbardziej tak, no nie wiem, jak

784
00:55:48,549 --> 00:55:50,540
najbardziej dostępnie, czyli jak to.

785
00:55:53,520 --> 00:55:58,376
W głowie powstał mi obraz tak, jakbym był
w chmurach, tak? Obraz tak, jakbym był w

786
00:55:58,376 --> 00:55:59,560
chmurach. Po prostu.

787
00:56:01,500 --> 00:56:04,964
Tylko, tylko i wyłącznie w mojej głowie,
bo ja wiedziałem, że stoję w pokoju. To
ani

788
00:56:04,964 --> 00:56:08,305
światło nie zgasło, ani się nic nie działo
fizycznie. Tylko wszystko było w mojej

789
00:56:08,305 --> 00:56:08,800
głowie, tak?

790
00:56:09,270 --> 00:56:16,820
Chmury, pełne chmur. To trwało może dwie,
trzy sekundy. Później ja się poczułem tak,

791
00:56:17,740 --> 00:56:21,734
ja panu, wie pan, jak się poczułem? Tak
jakby pan leciał w samolocie, nie? Na

792
00:56:21,734 --> 00:56:25,520
przykład, tak? Jakbym był w chmurach. Ale,
ale gdzieś, gdzieś w chmurach,

793
00:56:25,980 --> 00:56:30,637
gdzieś zawieszony w przestrzeni. To jest
takie magiczne, ten, nie? Pan leci, jest.

794
00:56:30,637 --> 00:56:33,590
Pamięta, że jestem. Jest pan w samolocie.
Jest pan w

795
00:56:33,660 --> 00:56:38,189
samolocie i w chmurach. Pan nic nie widzi
i nagle wszystko znika i pozostaje sam,

796
00:56:38,189 --> 00:56:41,600
sam w tym, w tych chmurach, prawda? Takie
uczucie. I wtedy po

797
00:56:41,660 --> 00:56:44,921
prostu się wystraszyłem, nie? Po prostu
było takie uczucie, jakby się pan nagle

798
00:56:44,921 --> 00:56:47,935
zna-- to wszystko było w swojej głowie. Ja
cały czas stałem fizycznie. Ja

799
00:56:47,935 --> 00:56:49,380
wiedziałem, że jestem w tym pokoju.

800
00:56:50,060 --> 00:56:55,775
Absolutnie. To się wszystko w mojej głowie
działo tylko. I po prostu wtedy się

801
00:56:55,775 --> 00:56:57,900
wystraszyłem, kurczę. Jeszcze

802
00:56:57,920 --> 00:57:04,047
nawet chyba coś krzyknąłem sobie, ale
mówię, nie na tyle, że tak do tej pory

803
00:57:04,047 --> 00:57:05,660
pamiętam, że nie tej

804
00:57:05,680 --> 00:57:09,671
herbaty nie rozlałem czy kubka nie
rzuciłem, nie zacząłem uciekać czy jakieś,

805
00:57:09,671 --> 00:57:13,610
jakieś, wie pan, jakieś takie dziwne
reakcje, nie? Raczej niespokojnie. Nie,

806
00:57:13,660 --> 00:57:17,405
absolutnie. Ja się poczułem przez chwilę,
jakbym był nagle w przestrzeni, w

807
00:57:17,405 --> 00:57:21,350
chmurach, w przestrzeni, gdzie nic nie
widzisz, nie? I wtedy jako takim apogeum

808
00:57:21,350 --> 00:57:21,600
tego,

809
00:57:21,740 --> 00:57:26,386
to, to, to sekundy, to może dwie, trzy
sekundy. Niemal długo. Takie apogeum tego

810
00:57:26,386 --> 00:57:29,580
strachu. Nagle mi się w głowie wyświetlił
obraz, ale to

811
00:57:29,620 --> 00:57:36,018
był no obraz taki w sensie z innego. Tak
jak pan, niech pan ma w głowie telewizor i

812
00:57:36,018 --> 00:57:36,480
pan o,

813
00:57:37,640 --> 00:57:43,282
i pan to wszystko widzi we własnej głowie.
Ale, ale w telewizorze tak? Wie pan, to

814
00:57:43,282 --> 00:57:45,140
było tak, że jakiś przekrój

815
00:57:45,560 --> 00:57:50,917
czaszki, jakiś, no nie wiem, ta góra jest
ścięta, że tak, że pan może zajrzeć do

816
00:57:50,917 --> 00:57:53,060
środka, do głowy, prawda? To tak

817
00:57:53,100 --> 00:57:59,904
widziałem. To była kreskówka. Kilka, kilka
sekund kreskówka. I teraz tak. I teraz

818
00:57:59,904 --> 00:58:01,080
zamiast mózgu,

819
00:58:01,240 --> 00:58:06,783
tak jakby pan, wie pan, ogląda pan
kreskówkę, że jest tam przekrój głowy i
pan może

820
00:58:06,783 --> 00:58:09,120
zajrzeć do środka. Zamiast mózgu to

821
00:58:09,140 --> 00:58:15,704
było, wie pan, jak się rysuje na przykład
fale, morze czy tam jezioro też takimi,

822
00:58:15,704 --> 00:58:16,190
takimi

823
00:58:16,190 --> 00:58:22,256
kreskami rysuje w kreskówkach, prawda? Się
oznacza, że to jest jakaś woda, prawda?

824
00:58:22,256 --> 00:58:23,440
Jezioro czy coś.

825
00:58:25,400 --> 00:58:32,966
To jest takie, takie jezioro zamiast tego
mózgu. Małe, takie, nie? I pojawiła się

826
00:58:32,966 --> 00:58:33,340
taka

827
00:58:33,360 --> 00:58:39,023
czarna pałeczka, jaką mają, no to
naj-najłatwiejsze skojarzenia jak mają

828
00:58:39,023 --> 00:58:40,360
iluzjoniści, nie?

829
00:58:42,460 --> 00:58:48,129
W poprzek mojej głowy pojawiła się ręka.
Tak pięknie, graficznie zrobiona tak do

830
00:58:48,129 --> 00:58:49,900
teraz, jakby tylko ucięta

831
00:58:50,140 --> 00:58:54,981
za, za dłonie tak troszeczkę. Tak to było
wszystko pięknie, graficznie zrobione. Ta

832
00:58:54,981 --> 00:58:58,130
ręka wzięła pałeczkę, odwróciła ją o sto
osiemdziesiąt

833
00:58:58,200 --> 00:59:04,628
stopni. Ja wtedy się zaciekawiłem tak. O
kurde, co będzie dalej? Wszystko zniknęło,

834
00:59:04,628 --> 00:59:06,100
wszystko wróciło do

835
00:59:06,140 --> 00:59:11,119
normy. Ja sobie spokojnie. Ja wtedy. Wie
pan, dlaczego ja się bardziej nie

836
00:59:11,119 --> 00:59:13,810
wystraszyłem i nie, nie spanikowałem? Bo

837
00:59:14,120 --> 00:59:18,145
pomyślałem właśnie o tych pierwszych
zdarzeniach, co pięćdziesiąt lat
wychodziłem z

838
00:59:18,145 --> 00:59:21,830
ciała. Że to ma z tym związek. Więc pewnie
tak jakoś po prostu nie wpadłem w

839
00:59:21,880 --> 00:59:26,345
panikę. Nie byłem zdziwiony. Już tak jakoś
człowiek się z czasami się nie zdziwi,

840
00:59:26,345 --> 00:59:28,660
nie? I siedzę sobie w komputerze i tego. I

841
00:59:29,760 --> 00:59:34,956
pan mi wierzy. Spokojnie zacząłem tego.
Tam dalej tego tak sobie pomyślałem.
Przekaz

842
00:59:34,956 --> 00:59:37,740
dla mnie był taki, nie? Że odmienili mój
los,

843
00:59:37,840 --> 00:59:42,615
że mój los się zmieni. To wie pan, ta
pałeczka o sto osiemdziesiąt stopni. To
było

844
00:59:42,615 --> 00:59:45,760
dziewięć. Dokładnie będzie dziewięć lat
temu, na teraz

845
00:59:45,800 --> 00:59:50,991
na Boże Narodzenie. I to w zasadzie
wszystko, co mi się takich, takich
dziwnych

846
00:59:50,991 --> 00:59:51,780
rzeczy, tego

847
00:59:53,500 --> 01:00:00,774
wydarzyło. Ja to, ja staram się to tak,
wie pan, na swój użytek połączyć jedno z

848
01:00:00,774 --> 01:00:01,320
drugim

849
01:00:01,360 --> 01:00:09,340
wszystko i tak skojarzyć i, i tak do końca
tego nie wiem, nie? W każdym bądź

850
01:00:09,380 --> 01:00:14,145
razie to, to, co panu powiedziałem, to się
na sto procent za-zdarzyło. To nie jest

851
01:00:14,145 --> 01:00:16,760
jakiś mój wymysł, bo nie mam takiej
potrzeby,

852
01:00:16,800 --> 01:00:24,180
żeby wymyślać, czy, czy, czy to sobie
dodawać sobie czegoś tam, czy... No.

853
01:00:25,840 --> 01:00:31,076
I tak postanowiłem właśnie podzielić się z
wami. Może to coś wniesie do tych

854
01:00:31,076 --> 01:00:32,660
historii ufologicznych.

855
01:00:33,920 --> 01:00:39,340
Może. Może. Może pan coś ma mi do, w
sensie jak pan to widzi coś do
powiedzenia?

856
01:00:39,788 --> 01:00:44,673
No tutaj niekoniecznie muszą być, że tak
powiem, yy, historie ufologiczne. Także,

857
01:00:44,673 --> 01:00:47,628
yy, mog-mogą być na przykład jakieś
predyspozycje

858
01:00:47,688 --> 01:00:52,164
do one osobiste, takie własne, wrodzone,
że tak powiem, do przeżywania, do

859
01:00:52,164 --> 01:00:55,068
doświadczania pewnych rzeczy, na przykład
do OOBE.

860
01:00:56,988 --> 01:00:57,468
No.

861
01:00:57,508 --> 01:01:02,075
Bo ja na przykład w dzieciństwie też
miałem sporo takich przypadków, że nagle
gdzieś

862
01:01:02,075 --> 01:01:05,338
przebywałem w jakiejś ciemnej przestrzeni
i nagle spadałem z

863
01:01:05,408 --> 01:01:10,248
impetem i lądowałem we własnym łóżku.
Także coś takiego też było.

864
01:01:11,308 --> 01:01:16,935
Aha, no, no, no ja tego, tego typu też
miałem. W sensie, ale był pan, ale, ale
tak

865
01:01:16,935 --> 01:01:19,268
jak był pan w przestrzeni, prawda?

866
01:01:19,938 --> 01:01:22,088
Ale miał pan poczucie, że pan jest poza
ciałem?

867
01:01:23,468 --> 01:01:27,848
Yy, po prostu miałem poczucie, że, że
przebywam w jakimś takie, w jakiejś takiej

868
01:01:27,848 --> 01:01:30,148
ciemnej pustce. Nie wiem, jak to określić.

869
01:01:30,648 --> 01:01:37,368
Tak. Do-dokładnie w ciemnej pustce. No to
identycznie było. Ciemna pustka.

870
01:01:40,888 --> 01:01:45,021
I potem wracałem do ciała z tym, że
wracałem do ciała. No to nie wiem, jak to
pan

871
01:01:45,021 --> 01:01:48,848
odczuwał, ale zupełnie tak bezinwazyjnie,
tak zupełnie haniu i jestem, nie?

872
01:01:49,388 --> 01:01:54,747
No to jest zupełnie, zupełnie inwazyjnie,
że tak powiem. Po prostu spadam, ląduję,

873
01:01:54,747 --> 01:01:56,708
budzę się przerażony i tak się

874
01:01:56,748 --> 01:01:57,608
kończy.

875
01:01:57,708 --> 01:02:02,358
Aha. Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,
nie, nie. Absolutnie nie był. A-ani razu
nie

876
01:02:02,358 --> 01:02:05,568
był. Nie miałem poczucia, że spadam.
Oprócz tego raz, tego

877
01:02:05,588 --> 01:02:10,889
ostatniego razu, że, że, że tak wie pan,
no wydawało mi się, wydawało mi się, że co

878
01:02:10,889 --> 01:02:13,508
leciałem przez ten cały kosmos galaktyki,

879
01:02:13,548 --> 01:02:18,614
żeby jako promień wejść do ciała, prawda?
Ale to też wszedłem bez, bez tego, bez. No

880
01:02:18,614 --> 01:02:21,328
po prostu wylądowałem w ciele. Wiedziałem,
że

881
01:02:21,388 --> 01:02:25,940
okej, jestem już w ciele i tego i, i. No
wtedy byłem wystraszony, nie? Ale nie

882
01:02:25,940 --> 01:02:29,208
budziłem się. Absolutnie nie budziłem się.
Tylko to jako

883
01:02:29,268 --> 01:02:34,450
fakt odnotowałem, że okej, jestem już z
powrotem i będę spał dalej. W ten, to ja
to

884
01:02:34,450 --> 01:02:36,948
tak w ten, w ten sposób odbierałem, nie?

885
01:02:38,128 --> 01:02:44,914
No ja, ja nie wiem. Wie pan, ja, jak to,
jak to panu powiedzieć. No i każdy

886
01:02:44,914 --> 01:02:45,728
tłumaczy,

887
01:02:45,928 --> 01:02:52,044
jak wie pan, na ile doświadczenia staje
czy wiedzy i tak dalej, prawda? Ja tak to,

888
01:02:52,044 --> 01:02:53,908
ja tak to, tak to, tak to

889
01:02:54,408 --> 01:02:58,740
sobie tłumaczę, nie? Bo na pewno dostałem
przekaz, że mam tu wyjechać, kiedy mi się

890
01:02:58,740 --> 01:03:01,768
bardzo dobrze powodziło i nie, nie miałem
żadnego wymiaru.

891
01:03:02,468 --> 01:03:08,140
I te kilka rzeczy jeszcze i no i, i tyle,
no. I, i nikt mi wie pan, nikt mi nie

892
01:03:08,140 --> 01:03:10,437
wytłumaczył, nie w sensie takim:

893
01:03:10,437 --> 01:03:17,988
„Słuchaj, musisz wyjechać, bo to, to, to,
tamto, prawda?” Czyli to zero, nie?

894
01:03:20,408 --> 01:03:25,923
Tylko tak to się wszystko, tak to się
wszystko poukładało, nie? Dla mnie to się

895
01:03:25,923 --> 01:03:27,668
układa w wie pan w pewną,

896
01:03:28,448 --> 01:03:34,624
w pewną, w pewną taką, taką, taką całość.
Bo ja, ja po prostu znam swoje życie, nie?

897
01:03:34,624 --> 01:03:36,388
A to, że ten obraz i to,

898
01:03:36,448 --> 01:03:42,757
to, to wie pan, to nie wiem kto, ale
ostatnio właśnie te dziewięć lat temu to
był po

899
01:03:42,757 --> 01:03:43,208
prostu

900
01:03:44,968 --> 01:03:48,665
to sto procent. Znaczy ja to odbieram jako
ingerencja w moją w ten, w moją głowę,

901
01:03:48,665 --> 01:03:48,848
nie?

902
01:03:49,768 --> 01:03:50,008
Mhm.

903
01:03:50,428 --> 01:03:54,827
No to na pewno powstał obraz. Ja nie wiem,
czy to, czy może ja samemu wywołałem. Nie

904
01:03:54,827 --> 01:03:58,388
wiem, naprawdę nie wiem. Jak mówię, każdy
tłumaczy to jak tego, jak,

905
01:03:58,528 --> 01:03:59,588
jak, jak umie, nie?

906
01:04:00,968 --> 01:04:07,537
No tak. No ciężko, ciężko to na pewno
wytłumaczyć osobie, której, która pierwszy
raz

907
01:04:07,537 --> 01:04:08,788
coś takiego, yy,

908
01:04:08,868 --> 01:04:12,984
doświadcza. No tutaj też w tych pana
relacjach jest sporo takich elementów

909
01:04:12,984 --> 01:04:15,988
prekognicyjnych. Też mógłbym z własnego
życia również.

910
01:04:16,008 --> 01:04:20,379
Tak, tak niektóre tak, oczywiście.
Oczywiście ja, ja się nie upieram, że to
kosmici

911
01:04:20,379 --> 01:04:23,328
wszystko, czy coś. Ja sobie zdaję z tego
sprawy i to, to

912
01:04:23,548 --> 01:04:30,142
jakiej, jak to powiedzieć, jakiej one by
natury nie były, to jest po prostu no coś

913
01:04:30,142 --> 01:04:31,348
takiego, co, co

914
01:04:31,408 --> 01:04:38,219
człowiek się z-no zaskakuje i, i, i na to
nie jest przygotowany. Czyli, czyli to nie

915
01:04:38,219 --> 01:04:38,868
jest to,

916
01:04:39,288 --> 01:04:44,852
co, co, co, co na co dzień się z tym
spotyka, prawda? No. No właśnie tak
chciałem

917
01:04:44,852 --> 01:04:47,188
się z tym podzielić. Nie wiem, czy

918
01:04:47,208 --> 01:04:52,248
wam to się przyda do czegoś, czy, czy, czy
tego tak. No tak w każdym razie.

919
01:04:54,328 --> 01:04:58,549
No na pewno każda taka relacja, jakby nie
patrzeć, troszkę nas przybliża do poznania

920
01:04:58,549 --> 01:05:00,408
jakby natury tych wszystkich zjawisk.

921
01:05:01,828 --> 01:05:08,288
No tak myślę, tak, tak. Także tego. Także,
także po prostu jakby to powiedzieć no

922
01:05:09,768 --> 01:05:13,955
ja muszę z tym żyć, nie? A natury tego,
tego nie wiem. Tak staram się czytać w

923
01:05:13,955 --> 01:05:17,068
internecie, znaczy staram się, to mnie to
interesuje, nie?

924
01:05:17,488 --> 01:05:24,122
Czytam i tak dalej. Ale, ale, ale, ale jak
mówię, to, co się zdarzyło, to się

925
01:05:24,122 --> 01:05:25,328
zdarzyło. Zero

926
01:05:25,448 --> 01:05:32,608
tych, jak to się mówi zero od wyjaśnień.
Zero. Żeby ktoś mi wie pan w sensie

927
01:05:34,388 --> 01:05:38,826
powiedział: „Po co ja, dlaczego, dlaczego
tu akurat przyjechałem?” Się myślałem,

928
01:05:38,826 --> 01:05:41,988
dlaczego nie z Polski czy, czy dlaczego to
się stało, czy

929
01:05:42,068 --> 01:05:47,556
tamto. Ja to wiążę z moją chorobą dziwną,
z tym, co panu powiedziałem. Ale to nie

930
01:05:47,556 --> 01:05:49,928
musi tak być. Absolutnie nie. Tylko

931
01:05:50,188 --> 01:05:56,190
jest jeszcze taka sprawa, że, yy, wie pan
skoro choroby skądś się biorą, nie? Ale ja

932
01:05:56,190 --> 01:05:58,048
nic takiego nie przeżyłem,

933
01:05:58,068 --> 01:06:02,995
żeby. Znaczy nie wiem, skąd ta choroba by
się wzięła, bo w sensie nie, tam nie, nie

934
01:06:02,995 --> 01:06:05,488
przechorowałem gdzieś. Nie, nie, nie, nie,

935
01:06:06,248 --> 01:06:11,736
nie. Mi się to kiedyś wydawało wie pan, co
bym sobie wytłumaczyć, że akurat tą

936
01:06:11,736 --> 01:06:14,128
chorobę mam, nie? Ale to nie musi.

937
01:06:14,588 --> 01:06:22,048
Ja mówię, tłumaczę tak, jak, jak, jak, jak
wiem, nie? Znaczy jak, jak mi się wydaje.

938
01:06:23,568 --> 01:06:27,717
W sensie takim, że nie było takiego jakby,
jakby, yy, realnego, nazwijmy to

939
01:06:27,717 --> 01:06:31,368
zdarzenia, które doprowadziłoby do
powstania takiego z, yy, takiej

940
01:06:31,648 --> 01:06:32,778
kondycji medycznej.

941
01:06:32,778 --> 01:06:33,248
Nie, nie było choroby.

942
01:06:34,048 --> 01:06:34,527
Tak.

943
01:06:34,768 --> 01:06:39,663
Nie, nie, nie było nie, nie było. W tym
sensie nie było żadnego zdarzenia takiego.

944
01:06:39,663 --> 01:06:42,468
Mówię, nie przechorowałem. Zresztą wie
pan, nie

945
01:06:42,488 --> 01:06:47,620
musiałem w zimie na dworzu nocować czy
przebywać, czy tak. Nie miałem takiej
pracy

946
01:06:47,620 --> 01:06:50,248
na przykład jak niekiedy rybacy mają, nie?

947
01:06:51,068 --> 01:06:55,503
Na, na kutrach często potem ich tam kręci
czy coś. A to, to dostają reumatyzmu, nie?

948
01:06:55,503 --> 01:06:58,988
W sensie nic nie wykonywałem takiego nigdy
jakiejś czy zawodu, czy

949
01:06:59,048 --> 01:07:03,943
wie pan, czy, czy no coś takiego no, no,
no. No nie wiem skąd ona się wzięła. To z

950
01:07:03,943 --> 01:07:06,748
braku czegoś lepszego, to tak to sobie
tłumaczę

951
01:07:07,028 --> 01:07:12,728
tym, nie? Ale mówię absolutnie nie, nie.
Nie wiem, nie wiem.

952
01:07:14,728 --> 01:07:21,668
No. No tak, no tak. Właściwie to jest
wszystko, co, co tu chciałem powiedzieć.

953
01:07:22,768 --> 01:07:28,151
W Radiu Paranormalium wysłuchaliście
Państwo rozmowy z jednym z naszych
słuchaczy,

954
01:07:28,151 --> 01:07:30,448
panem Krzysztofem, który postanowił

955
01:07:30,468 --> 01:07:36,348
podzielić się z Radiem Paranormalium
wieloma swoimi historiami zahaczającymi o
OOBE,

956
01:07:36,348 --> 01:07:38,428
prekognicję, być może również

957
01:07:38,448 --> 01:07:44,041
o abdukcje, a także inne niewyjaśnione
zjawiska. Jeżeli macie Państwo jakieś
swoje

958
01:07:44,041 --> 01:07:46,428
historie, którymi chcielibyście się

959
01:07:46,438 --> 01:07:54,208
z nami podzielić, zapraszamy do kontaktu.
Nasz adres e-mail radio@paranormalium.pl

960
01:07:54,268 --> 01:08:01,468
radio@paranormalium.pl. Na życzenie
słuchacza zapewniamy pełną anonimowość.

961
01:08:05,988 --> 01:08:12,348
Produkcja i realizacja Radio
Paranormalium. www.paranormalium.pl.
