Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
NAJNOWSZE FILMY
Życie pomiędzy życiami - komentarze do artykułu
Komentarze wyświetlam w kolejności od najstarszego do najnowszego
Kliknij tutaj, aby powrócić do lektury artykułu

Komentarze do artykułu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!




Wyświetlam 50 komentarzy na jednej stronie.
Wszystkich komentarzy do tego artykułu: 16, obecna strona 1, ilość stron 1

[1]
  • Iseii (2008-07-09 15:43:46) #461 | RAPORT
    Hmmm, brzmi ciekawie, tylko na ile to wszystko jest prawdą? No a jeśli już jest prawdą, i nieustannie podróżujemy, po śmierci, do następnego ciała itd, to czy to się nie powinno kiedyś skończyć???

    Odpowiedz
  • lukasz92 (2008-07-10 11:55:07) #486 | RAPORT
    To jest ciekawe tylko nie rozumiem jaki jest w tym cel że podróżujemy z ciała do ciała nie pamiętając poprzedniego wcielenia bo ja tego nie rozumiem

    Odpowiedz
  • mason (2008-08-24 10:38:21) #693 | RAPORT
    Ja pamiętam, że w poprzednim wcieleniu byłem kotem. Polecam to wcielenie, bo, jak się poszczęści, możesz mieć całe 12 lat na spanie. Takie wakacje. Co do Iseii, to się nie kończy i nie zaczyna, według buddyjskiej filozofii.

    Odpowiedz
  • Dolly;) (2008-12-14 14:33:23) #1652 | RAPORT
    Ja z tego nic nie rozumiem i wydaje mi sie, ze takie rzeczy to klamstwo. Lepiej nie igrac z magia, to niezgodne z religia, a w swoim czasie wszyscy dowiemy sie co nas czeka;) Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • June (2009-04-14 21:43:15) #2811 | RAPORT
    Heh, kolejny artykuł na potwierdzenie moich domysłów na temat wędrówek dusz. A czy w Polsce można gdzieś zasięgnąć porady specjalisty, zapisać się na sesję? Bo podobno można to osiągnąć poprzez autohipnozę, ale na tę jestem wyjątkowo mało podatna.

    Odpowiedz
  • Viola (2009-07-18 23:55:09) #3525 | RAPORT
    Moi Drodzy! mam 42 lata i zdarzylo mi sie w moim zyciu spotkac sie z dziwnymi zjawiskami nie z tego swiata. pierwszym byl chodzacy talerz na stole - powtorzyl to na moja prosbe, drugim byl duch mojej ´zmarlej siostry ,ktora nie chciala opuscic tego swiata (zostawila 12-letnia corke). Mam na kkoncie /bylo to jakies 10 lat temu/ podroz pota moje cialo. pamietam ,ze nie chcialam wracac i bylam oburzona po powrocie do mojego ciala. Odczuwalam jakies uciski w glowie. Wiele jeszcze nazwijmy to ;drobnostek; i wiem ,ze to zycie duchowe gdzies tam istnieje i ze mamy aniolow strozow. pa. Viola

    Odpowiedz
  • K (2009-08-28 22:47:46) #3726 | RAPORT
    Większość będzie się napewno śmiała jak wiem, poza tym nie lubię do tego wracać ale cóż zrobię wyjątek.
    Kilka lat temu byłem na regresingu w Holandii i całą sesja była nagrana, ja prawie nic nie pamiętam z tego. Powtarzam mniej więcej co co mi koleś mówił. Ja w "obecnym życiu" urodziłem się pod koniec lat 70-tych XX wieku. Od zawsze pomimo dostatku materialnego i spokoju o dobrobyt miałem problemy z tymi no "sprawami sercowymi" zawsze dostawałem kopa od życia pomimo starań co stało się moim kompleksem i problemem. Jeżeli reinkarnacja istnieje to ten regreser ma rację, że w poprzednim życiu byłem dość bogatym prawnikiem w Zachodnich Niemczech mającym córkę i kochającą żonę. Jednak ja byłem kolesiem z dużym powodzeniem u kobiet i rozbijałem małżeństwa doprowadzałem do samobójstw inne a nawet własną żonę a moja córka zaćpała się na śmierć a ja zginąłem w połowie lat 70-tych w wypadku samochodowym gdzieś w Zachodniej Europie , no cóż wierzyć nie wierzyć ale zawsze z tym lepiej i lżej, że można usprawiedliwić swoje nieszczęście życiowe jakimiś czynami z "przeszłości" pozdrawiam!!!

    Odpowiedz
  • :) (2009-09-06 22:50:13) #3792 | RAPORT
    wszyscy stanowimy jedność, poczatku i konca nie ma. Przygoda, doswiadczania,kreowanie czy pojmujesz?
    Ja w poprzednium wcieleniu człowiekiem nie byłem na 100% nie jestem pewien czy bylem istota fizyczna. Tak czy inaczej ludzkie życie to zabawa, z tej perspektywy tak to juz odbieram po wielu latach szukania i pytania.
    Wiem że nic nie wiem, no bo jak wiedzieć ostatnia liczbę nieskończości? ;p

    Odpowiedz
  • Esial (2009-09-16 22:21:04) #3834 | RAPORT
    Jak dla mnie to potwierdzenie prawdziwości religii wschodu. Reinkarnacja aż do osiągnięcia zupełnej czystości umysłu, a później... spokój.

    Odpowiedz
  • monika (2010-02-08 11:06:32) #4548 | RAPORT
    to może być prawdą bo ja mam bardzo często takie coś jak jakaś zwykła codzienna sytuacja a ja mam wrażenie że skądś to znam a nie wiem skąd

    Odpowiedz
  • krtol (2010-02-27 21:08:01) #4622 | RAPORT
    W pełni sie z tym zgadzam, wędrówka przez kolejne życia pozwala nam doświadczyć nas samych, wyzwolic od cierpienia. Obecne badania naukowe tym polu znakomicie uzupełniaja nauki wschodu.

    Odpowiedz
  • a (2010-04-24 15:36:16) #4841 | RAPORT
    Aby dokładnie zrozumieć wszystkie te "zawiłości" proponuję poczytać coś fachowego z buddyzmu, np: Tybetańska Księga Umarłych albo Osiem Podstaw Buddyzmu Zen itd itp. Buddyzm to dziedzina życia która najszerzej i najdokładniej od 2500 lat traktuje o reinkarnacji, świadomości, karmie, umyśle, celu życia. Przez 10 ostatnich lat mego życia nie znalazłem żadnej dziedziny nauki, religii czy filozofii która by w sposób tak kompleksowy i całościowy traktowała o wszystkich aspektach życia jednocześnie. Mało tego, daje dokładne wskazówki jak uniknąć kolejnych narodzin, wcieleń, cierpienia. Buddyzm jest drogą która pozwala dotrzeć do sedna naszego umysłu, uczy samodzielnie myśleć. Uczy zrozumienia świata i ostatecznego celu życia.
    Jeśli przyjmiemy że reinkarnacja istnieje, musimy pójść krok dalej. Musimy odrzucić "ja". "Ja" jest specyficzną sztuczną barierą pomiędzy rzeczywistością a pierwotnym umysłem. Gdzieś bardzo głęboko wszyscy jesteśmy tacy sami, wszyscy posiadamy identyczną pierwotną naturę która w buddyzmie nazywa się - naturą buddy. Nie dlatego, że stworzył ja pan Budda, tylko dlatego że ona ciągle istnieje tu i teraz, niezależnie co o niej sobie mniemamy, czy w nią wierzymy czy nie. Na przeszkodzie w poznaniu jej stoi wiele "czynników" związanych ściśle z "ja" takich jak: pragnienia, pożądanie, głupota, ignorancja, strach, niewiedza. Wszystkie te ułomności powodują że pomiędzy jednym wcieleniem a drugim (bar-do) za wszelką cenę pragniemy się na nowo odrodzić niźli krążyć "bez sensu" w zawieszeniu i powodowani przerażeniem przywdziewamy nowe ciało. Przerażenie wywołane jest niewiedzą, niewiedzą o tym co widzimy i co odczuwamy po śmierci ciała. To ciało umiera, nie świadomość! Wszystkie "czynniki" funkcjonują za życia ciała jak i po jego śmierci, jednakże po śmierci wszelkie odczuwanie dobre i złe zwiększa się około siedmiokrotnie! Tym bardziej są więc dokuczliwe, jeśli w ogóle do zniesienia. Wejście w nowe ciało to nowe cierpienia. Nowe narodziny, nowe choroby, nowe złe (i dobre) emocje i rozterki, starość i ponowna śmierć.
    Buddyzm naucza że ze zrozumieniem (całościowym) przyjdzie wyzwolenie (ostateczne). I ja głęboko w to wierzę.
    Pomimo tego całego "pesymizmu", a może właśnie dlatego, wszyscy prawdziwi buddyści są pogodnymi ludźmi i pokojowo nastawionymi do wszelkiego robactwa na tej (i nie tylko) Ziemi.

    Odpowiedz
  • a (2010-04-24 15:02:22) #4844 | RAPORT
    Aby dokładnie zrozumieć wszystkie te "zawiłości" proponuję poczytać coś fachowego z buddyzmu, np: Tybetańska Księga Umarłych albo Osiem Podstaw Buddyzmu Zen itd itp. Buddyzm to dziedzina życia która najszerzej i najdokładniej od 2500 lat traktuje o reinkarnacji, świadomości, karmie, umyśle, celu życia. Przez 10 ostatnich lat mego życia nie znalazłem żadnej dziedziny nauki, religii czy filozofii która by w sposób tak kompleksowy i całościowy traktowała o wszystkich aspektach życia jednocześnie. Mało tego, daje dokładne wskazówki jak uniknąć kolejnych narodzin, wcieleń, cierpienia. Buddyzm jest drogą która pozwala dotrzeć do sedna naszego umysłu, uczy samodzielnie myśleć. Uczy zrozumienia świata i ostatecznego celu życia.
    Jeśli przyjmiemy że reinkarnacja istnieje, musimy pójść krok dalej. Musimy odrzucić "ja". "Ja" jest specyficzną sztuczną barierą pomiędzy rzeczywistością a pierwotnym umysłem. Gdzieś bardzo głęboko wszyscy jesteśmy tacy sami, wszyscy posiadamy identyczną pierwotną naturę która w buddyzmie nazywa się - naturą buddy. Nie dlatego, że stworzył ja pan Budda, tylko dlatego że ona ciągle istnieje tu i teraz, niezależnie co o niej sobie mniemamy, czy w nią wierzymy czy nie. Na przeszkodzie w poznaniu jej stoi wiele "czynników" związanych ściśle z "ja" takich jak: pragnienia, pożądanie, głupota, ignorancja, strach, niewiedza. Wszystkie te ułomności powodują że pomiędzy jednym wcieleniem a drugim (bar-do) za wszelką cenę pragniemy się na nowo odrodzić niźli krążyć "bez sensu" w zawieszeniu i powodowani przerażeniem przywdziewamy nowe ciało. Przerażenie wywołane jest niewiedzą, niewiedzą o tym co widzimy i co odczuwamy po śmierci ciała. To ciało umiera, nie świadomość! Wszystkie "czynniki" funkcjonują za życia ciała jak i po jego śmierci, jednakże po śmierci wszelkie odczuwanie dobre i złe zwiększa się około siedmiokrotnie! Tym bardziej są więc dokuczliwe, jeśli w ogóle do zniesienia. Wejście w nowe ciało to nowe cierpienia. Nowe narodziny, nowe choroby, nowe złe (i dobre) emocje i rozterki, starość i ponowna śmierć.
    Buddyzm naucza że ze zrozumieniem (całościowym) przyjdzie wyzwolenie (ostateczne). I ja głęboko w to wierzę.
    Pomimo tego całego "pesymizmu", a może właśnie dlatego, wszyscy prawdziwi buddyści są pogodnymi ludźmi i pokojowo nastawionymi do wszelkiego robactwa na tej (i nie tylko) Ziemi.

    Odpowiedz
  • luth (2010-05-09 19:36:27) #4931 | RAPORT
    LOL

    "takie rzeczy to klamstwo. Lepiej nie igrac z magia, to niezgodne z religia"

    religia, Bóg, aniołowie - prawda
    magia, mikstury, czarownice - prawda
    niezbadane moce umysłu, dusza, regresja - kłamstwo?

    ludzie ;) myślcie i nie pozwalajcie sie dogmatyzować przez religie i "zatwierdzoną naukę"

    pozdro. przygotowuje sie do regresji powoli zobaczymy co tam zobacze

    Odpowiedz
  • NATARE (2010-09-04 21:49:58) #5572 | RAPORT
    Witam. Musze wam napisac iz ja znam swoje 3 ostatnie wcielenia i to bylo tylko potwierdzeniem tego co czulam i wiedzialam. Potrzebowalam tylko znalezc dobrego numerologa aby to potwierdzil. POLECAM

    Odpowiedz
  • mitpio (2018-03-09 19:08:39) #38105 | PW | RAPORT | E-mail
    Ok czy jest ktos do kogo moglbym zwrocic sie o przeprowadzenie regresji szukam szukam i nie moge znalezdz.

    Odpowiedz
Wyświetlam 50 komentarzy na jednej stronie.
Wszystkich komentarzy do tego artykułu: 16, obecna strona 1, ilość stron 1

[1]
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium