Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
ARTYKUŁY
CIEKAWOSTKI
NAJNOWSZE FILMY
Badając OOBE - komentarze do artykułu
Komentarze wyświetlam w kolejności od najstarszego do najnowszego
Kliknij tutaj, aby powrócić do lektury artykułu

Komentarze do artykułu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!




Wyświetlam 50 komentarzy na jednej stronie.
Wszystkich komentarzy do tego artykułu: 23, obecna strona 1, ilość stron 1

[1]
  • kris (2008-03-22 21:57:59) #6 | RAPORT
    Jakbym umiał opuszczać swoje ciało ,to mógłbym obserwować moją żonę ,gdzie tak wieczorami wychodzi .(niby do koleżanki).Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • nefrethete (2008-03-24 08:55:40) #17 | RAPORT
    kris to jest możliwe ale nie takie proste...gdyby człowiek nie był tak uwikłany w świecie fizycznym w wszelkie bariery natury psychicznej (iluzje, wyobrażenia, przekonania) może ta zdolność byłaby bardziej dostępna...temat rzeka....

    Odpowiedz
  • gość (2008-03-28 20:58:44) #49 | RAPORT
    zależy od człowieka jeden po kilku próbach wyjdzie a niektórzy po kilka lat popróbują i nic...

    Odpowiedz
  • Parapsycholog Dawid (2008-06-25 00:14:05) #342 | RAPORT
    OOBE jest dowodem moim zdaniem na istnienie odłączenia się umysłu od mózgu. To jest bardzo logiczne: umysł , czyli między innymi myśli nie mają postaci materialnej, tak jak mózg. Nie podlegają one więc światu materialnemu, ale mózg jest dla nich najlepszym schronieniem. Gdy jednak ten jest za bardzo przemęczony i niepotrafi sobie poradzić z zasypem zadań, to może nastąpić oddzielenie się tych dwóch rzeczy. Musimy pamiętać, że OOBE to tylko podróżujący umysł, a nie całe ciało duchowe. Dusza dopiero po ustaniu funkcji życiowych ulatnia się do eteru. Dowodem jest fakt, że w czasie OOBE nie potrafimy regulować dokąd chcemy się udać. Bedziemy mogli dopiero przy połączeniu sie ciała duchowego umysłem.

    Odpowiedz
  • ceunori (2008-10-12 22:11:50) #1116 | RAPORT
    koleżanka podała mi stronę o umyśle i tam były metody medytacji i takie tam o sanach ale najbardziej nas zainteresowało to że było tam o wchodzeniu w stan jak to na stronie pisało "alfa" w którym mózg z 22 herców przechodził na 22 herce i w pierwszym momencie czuło się "szczęście" sam tego powtórzyć z strony nie potrafiłem ale koleżanka potrafiła i mówiła że jak tak w domu zrobiła to miała takie uczucie że chodziła po swoim mieszkaniu i widziała rodziców co robili a jak się z tego transu "wybudziła" to rodzice robili to samo co widziała w transie.

    Odpowiedz
  • as (2008-10-30 13:09:55) #1240 | RAPORT
    Lubię w księżycową noc wyfrunąć przez dach,jest zimno ale ja tego nie czuję.Z oddali Ziemia jest piękna,potem lecę do nieznanych planet aż zabłądzę ale to nie problem bo wiem że i tak obudzę się w swoim ciele.Uważaj może ciebie też odwiedzę???????

    Odpowiedz
  • Sylwia (2008-11-26 00:40:10) #1460 | RAPORT
    Ja miałam oobe raz przypadkowo. Próbowałam zasnąć, gdy nagle poczułam że cała drętwieje, widziałam swoje ciało leżące na łóżku, a ja fruwałam po pokoju i nie mogłam sie zatrzymać, bałam się, że rozbije się o meble i ogólnie odczuwałam jakiś dziwny przeraźliwy lęk. Gdy się ocknęłam, przez jakiś czas nie mogłam się ruszyć i kręciło mi się w głowie. Mam nadzieje że już nigdy nie przytrafi mi się to oobe, bo to jest na prawdę bardzo nieprzyjemne uczucie!!!

    Odpowiedz
  • c191 (2008-11-27 20:44:00) #1484 | RAPORT
    Wierzę w takie zjawiska, ale jednocześnie sie ich obawiam. To fascynujące i straszne. przecież dusza stanowi integralna część z ciałem, ich rozdzielenie to w pewien sposob chwilowa śmierć. Wydaje mi się, chociaż pewnie się mylę, że doświadczyłam oobe, ale nie miało to związku z żadnym wydarzeniem typu wypadek. Czekałam w kolejce po podpis do indeksu na bierzmowanie. Nagle stałam z tyłu i patrzylam jak koleżanka podaje księdzu indeks. I byłam przekonana ,że swojego podpisu nie otrzymałam, nie pamiętam żebym podchodziła do księdza, jakby wyrwa w czasie, lecz podpis był. Kiedyś przez kilka dni miałam uczucie jakby ciężkości duszy, patrzyłam, chodziłam, mówiłam, ale tak poza ciałem, właśnie rzeczywistość dookoła stała się taka ulotna.

    Odpowiedz
  • Juce (2008-12-05 22:35:57) #1542 | RAPORT
    Zastanawiam się nad jedną rzeczą... Co może miec wspólnego OOBE ze śmiercią kliniczną? Podobno OOBE możemy doswiadczyć w kryzysowych stuacjach, np. kiedy mamy wypadek samochodowy: jedziemy 150 km/h, widzimy przed nami betonowy mur, i wiemy, że zaraz zginiemy. Możemy wtedy 'uciec z ciała', ze strachu przed śmiercią.
    No i zakładając że ta teoria jest prawdziwa, wystarczy wtedy 'mieć oobe'. Nasz umysł oddzieli się od ciała, ciało umrze, a umysł pozostanie 'na zewnątrz'. Jeżeli uda nam się spowrotem wrócić do ciała, odżyjemy. Typowe zjawisko śmierci klinicznej.
    Myślicie, że jedno ma coś wspólnego z drugim?

    Odpowiedz
  • as (2008-12-08 12:20:11) #1602 | RAPORT
    Na pewno tak.Kiedyś "zasiedziałem" się po tamtej stronie gdy wróciłem ciało leżało bez oddechu,serce ledwo pikało,władzę w rękach i nogach odzyskałem po pewnym czasie.Zawsze ciało przyciąga mnie w krytycznych chwilach ale wtedy mnie zawiodło(chociaż chyba nie,bo przecież ŻYJĘ).

    Odpowiedz
  • kwadzik (2009-01-02 02:30:28) #1848 | RAPORT
    Didgeridoo a OOBE

    jedni doznaja tego sami od siebie inni po przez wyciszenie modlitwe. Ja uwazam ze grajac na didgeridoo da sie ten stan osiagnac i durzo durzo wiecej.

    Tylko prawdziwi Aborygeni maja absolutna wiedze o didgeridoo
    i zamierzam posiasc ta wiedze.


    Odpowiedz
  • gość (2009-01-07 21:12:50) #1921 | RAPORT
    Ja bym proponował Tobie zacząć zdobywanie wiedzy od wiedzy na temat ortografii ;P

    Odpowiedz
  • zmien nick (2009-02-22 08:51:18) #2393 | RAPORT
    ja probuje od wakacji... czuje te wibracje i widze refleksje sle mi sie nie udaje... jezeli ktos wie dlaczego niech pisze

    mam pytanie czy jakis podroznik moglby mnie wyciagnac z ciala???

    Odpowiedz
  • OOBE - Metdoa transowa wg Ashwalkera (2009-02-26 21:45:12) #2457 | RAPORT
    Kurs OOBE – metoda transowa wg Ashwalkera

    Materiał opublikowano na swiadomesny.com/oobe-metoda-transowa-wg-ashwalkera
    przez Ashwalker

    Wstęp
    OBE (Out of Body Experience) to świadome opuszczenie ciała. Osoba chcąca go doświadczyć musi utrzymać świadomość, kiedy jej ciało już śpi i po prostu wyjść z ciała.

    Brzmi banalnie prosto i tak rzeczywiście jest! Jednak OBE obrosło w jakieś irracjonalne mity i zostało otoczone atmosferą tajemniczości i mistycyzmu, a wbrew pozorom jest łatwe do osiągnięcia, o ile trenowało się solidnie i zrozumiało cały proces "wychodzenia". Wiedz, że jeżeli przeczytałeś książki panów Monroe'a, Bruce'a, Sugiera i innych; jeżeli wiesz, czym jest wyjście z ciała i znasz techniki temu pomocne; i wreszcie, jeżeli już kiedyś spontanicznie opuściłeś ciało to nie postawi cię to wyżej od innych.

    Fakt - książki dają wiedzę, a wiedza daje nowe możliwości, ale brakuje tutaj jednego: doświadczenia. Tylko TWOJE doświadczenie i TWOJE osiągnięcia pomogą ci zrozumieć, nie poznać, a ZROZUMIEĆ jak wyjść z ciała. Ja osiągałem wszystko krok po kroku: dużo czytałem, poznawałem i ćwiczyłem. Znałem setki super technik na "wyjście z ciała w 5 minut", ale czegoś cały czas brakowało - właśnie doświadczenia.

    Niestety zdobyć doświadczenie jest najtrudniej, ale pomaga w tym wiedza - i tak koło się zamyka... Nie oferuję tobie tutaj złotego środka na OBE, nie gwarantuję, że po przeczytaniu tego artykułu poprawią się twoje osiągi, ale za to obiecuję, że posiądziesz wiedzę i przydatne wskazówki od osób kompetentnych, jak osiągnąć doświadczenie...

    Nie będę omawiał tutaj dlaczego wychodzimy z ciała. Jedni mówią, że jest to zagłębianie się w samego siebie, a inni, że to podróżowanie po innych wymiarach - nie obchodzi mnie to i ciebie też na tę chwilę nie powinno, bo niezależnie od tego, czy będziesz poznawał lepiej samego siebie i będziesz obserwował twory swojego umysłu lub tak jak mówi inna teoria spotkasz swoje wyższe ja i odwiedzisz plan astralny, nazywać się to będzie tak samo: OBE; i to jest twój cel...

    Zanim zaczniemy jeszcze tylko jedno ostrzeżenie: artykuł ten pisany był przez kilka osób, które sukcesywnie wychodzą świadomie z ciała, ale ich metody nie koniecznie muszą być efektywne dla ciebie! Każdy jest inny i to tylko ty musisz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, żeby mieć rozeznanie w tym, co tobie pomaga, a co cię hamuje! Ostatecznie, kiedy będziesz próbował wyjść z ciała nie będzie przy tobie ani pana Sugiera, ani pana Monroe, a wtedy liczy się tylko TWOJE opanowanie i doświadczenie...

    Ogólne usystematyzowanie terminologii
    Nie będę tutaj rozważał wszystkich towarzyszących zjawisku OBE "za" i "przeciw", ponieważ skoro czytasz ten artykuł, zapewne już podjąłeś decyzję - szukasz wiedzy i chcesz wyjść z ciała!

    Generalnie, droga do świata pozacielesnego prowadzi kolejno przez: Relaksację > Hipnagogia > Odrętwienie > Paraliż > Plan Astralny

    Terminologia jest przeróżna, więc można też tę samą drogę opisać też tak: Oczyszczenie umysłu > Obrazy i dźwięki > Odrętwienie > Obszar przycielesny > Wyjście z ciała

    Lub tak:
    Medytacja > Trans > OBE
    ____

    Pamiętać należy jeszcze, że hipnagogia i wibracje nie zawsze występują!

    Wiedz, że hipnagogia to obrazy i dźwięki wytworzone przez twój umysł, są to normalne obrazy, wprowadzające cię w sen. Hipnagogii można nauczyć się ignorować do tego stopnia, że nie będzie się ich w ogóle dostrzegać.

    Wibracje natomiast, pojawiają się tylko w przypadku dużego nagromadzenia energii, którą nie wszyscy potrafią "od tak" kumulować, a co za tym idzie, nie wszyscy ich doświadczają...
    ____

    Jak widać terminologia jest odmienna, ale opisuje ciągle to samo i najprościej będzie przyjąć taką oto drogę:
    1. Relaksacja
    2. Hipnagogia
    3. Odrętwienie
    4. Paraliż
    5. OBE


    Krok pierwszy - relaksacja
    Cały trik polega na tym, że trzeba oszukać ciało i poczekać aż zaśnie zachowując świadomość tak, aby być w stanie dokładnie obserwować i pamiętać, co się będzie z tobą działo.

    Połóż się wygodnie, poświęć chwilkę na dokładne ułożenie się na łóżku - to ważne! Często początkujący "przegrywają" już tutaj, bo albo zasypiają, albo leżą na tyle niewygodnie, że nie potrafią się zrelaksować i skupiają się na tej niewygodnej pozycji. Najlepiej będzie położyć się na boku, w pozycji embrionalnej (nogi podkurczone). Niektórzy wolą leżeć na plecach, a dopiero kiedy zmęczą się tą pozycją, przewracają się na bok. W celu wyeliminowania nieprzyjemnego odczucia, które towarzyszy przy złej pozycji, możemy posłużyć się fizycznymi ćwiczeniami. Może być to zwykłe napinanie mięśni, które wymęczy ciało do tego stopnia, iż podczas relaksacji nie będzie się spinać. Do relaksacji wystarczy także sama świadomość oddechu. Wciągaj głęboko powietrze nosem, koncentrując się jak przeszywa całe ciało i wypełnia pozytywną energią, następnie wypuść ustami.
    ____

    Zamknij oczy. Czas na koncentracje - wybierz sobie przedmiot, na przykład książkę. Zobacz oczyma wyobraźni jej grubą, czerwoną okładkę. Spójrz na jej tytuł: "OBE" i otwórz ją; przewracaj kartkę po kartce odliczając głośno w myślach równo z rytmem twojego oddechu: "Strona pierwsza... Strona druga... Strona trzecia...". Jeżeli się zgubisz i pomylisz strony - nie oszukuj i zacznij od początku.

    Skup się TYLKO i WYŁACZNIE na liczeniu stron, nie zwracaj uwagi na nic innego. Coś cię swędzi? Trudno, masz liczyć dalej. Pies szczeka? Zagłusz go odliczaniem! Masz zapomnieć o swoim ciele i całym świecie i liczyć kartki książki!

    Jeżeli masz problemy z koncentracją, licz strony od tyłu, co dwa: 100, 98, 96 itd. To pomaga się skupić i rozbudzić umysł.

    Ciało w pewnym momencie zasypia bez względu na to, czy ci wygodnie czy nie, a wtedy czeka na ciebie krok drugi...

    Krok drugi - Hipnagogia
    Jesteś już na bardzo cienkiej granicy pomiędzy jawą a snem. Powinieneś już spokojnie doliczyć kartki od 100 do 0. "Zamknij" teraz książkę i "wyrzuć ją za plecy".

    Postaraj się wpatrywać w ciemność i spróbuj określić, co widzisz... Wpatruj się uważnie, a zobaczysz misterne fajerwerki, kolorowe płatki śniegu i krechy światła, które stopniowo będą się zmieniać w postacie. Te postacie zaczną się ruszać, mówić, krzyczeć i śpiewać.

    Na początku będą to tylko słabe, kolorowe punkciki i będziesz słyszeć pisk i szum. Potem możesz zobaczyć dla przykładu śpiewającego człowieka w strasznej, czarnej masce...

    Pytasz pewnie - co teraz? Po prostu czekaj! Musisz nauczyć się ignorować te obrazy i dźwięki. Będą się nasilać i coraz bardziej odwracać twoją uwagę, z czasem coraz trudniej będzie ci się myśleć i "wysłowić"; zaczną się pojawiać "leniwe", niekontrolowane myśli.

    Pamiętaj, nie możesz zostać pokonany przez nasilające się hinagogi. By do tego nie doszło musisz stać się ich świadom. Nie uczestnicz w nich, stań się obserwatorem, jakbyś oglądał telewizor. Często się zdarza, iż oglądając TV jesteś śpiący, chcąc oglądać dalej nie dopuszczasz do tego by zasnąć i na siłę trzymasz oczy otwarte, byleby tylko dotrwać do końca programu. W tym przypadku będzie identycznie. Obserwuj te obrazy, ale za żadne skarby nie bież w nich udziału! Tylko patrz! Nie wyzwalaj emocji, bo możesz zasnąć, a tego nie chcesz! Kiedy zorientujesz się, że powoli przysypiasz zacznij znowu liczyć, ale tym razem od 10 do 0 i wróć do PRZYGLĄDANIA się hipnagogom...

    Krok trzeci - odrętwienie
    W pewnym momencie zorientujesz się, że coś jest nie tak - poczujesz, że całe twoje ciało jest odrętwiałe; niektóre części ciała mogą być nienaturalnie wygięte np. ręka może wisieć nieznacznie w powietrzu. Może wystąpić uczcie zapadania się pod łóżko, unoszenia się, "pompowania" całego ciała. Poznasz też tę fazę po zrywach mioklonicznych - występują prawie zawsze, a są to nagłe, naturalne i niegroźne skurcze mięśni i drgania całego ciała, spowodowane nagłymi wyładowaniami w mózgu... A to odskoczy palec, a to przesunie się samoistnie noga - ignoruj to...

    Postaraj się zrelaksować jeszcze bardziej, uspokój wszystkie myśli plątające się po twojej głowie... Pogłębiaj ten błogi stan i skup się głównie na odczuciach płynących z twojego ciała - zauważ, że niektórych części ciała już nie czujesz, a inne powoli "zanikają". Może zrobić się tobie gorąco, albo niesłychanie chłodno; serce wali jak szalone, a oddech spłyca się, że wydaje się, jakbyś się dusił - twoje ciało już śpi, a ty jesteś gotów na następny krok...

    Krok czwarty - paraliż
    Cały czas czekaj i obserwuj... Odrętwienie musi się pogłębiać, a ty rozluźniać JESZCZE BARDZIEJ! Po pewnym czasie jest taki "myk" - na chwilkę traci się świadomość i powolutku, stopniowo się ją odzyskuje. Ma się wtedy wrażenie, jakby się przespało z półgodziny i ktoś wyrwał cię z tego snu...

    Wtedy nie wykonuj żadnych gwałtownych ruchów, nie staraj się kontrolować oddechu itp. Teraz jest najważniejsza część - wyjście! Paraliż charakteryzuje się tym, że zatraca się całkowicie, powtarzam CAŁKOWICIE czucie własnego ciała. Jest tylko jedno "ale": zyskuje się czucie ciała astralnego, a to jest niemal identyczne jak fizyczne!

    I tutaj problem: trzeba mieć nieco "nosa", dobrą intuicję, aby wyczuć moment, kiedy już ciało fizyczne "odpłynęło", a nad astralnym mamy kontrolę. Oczywiście nigdy się nie dowiemy, jeżeli nie spróbujemy - w paraliżu podnieś rękę. Po prostu... NIE wizualizuj, NIC sobie nie wyobrażaj, tylko od tak, jak gdyby nigdy nic podnieś rękę, tak jak to robisz z fizyczną. Ręka powinna być leciutka, a ruch odbywa się "powoooooli" - ruszając ręką ma się uczucie, jakby przebijać się przez wielką kostkę masła, albo przechodzić przez kisiel, czuć opór.

    Jeżeli uda ci się z ręką - wyjdź całym ciałem. W tym celu musisz oderwać wszystkie swoje kończyny. W przypadku nóg jest inaczej niż z rękami. Odrywając je, podnosząc, masz wrażenie jakby były przylepione do fizycznych gumą, bądź przylepione taśmą klejącą. Nie przejmuj się tym uczuciem, odrywaj dalej nogi. Jeżeli będziesz czuł, że nogi i ręce są poza ciałem, wtedy po prostu wstań. Tak, wstań! Jakbyś robił to najnormalniej w świecie. Poczujesz że stoisz w pokoju z zamkniętymi oczami. W tym wypadku trzeba się dostroić, a obraz przyjdzie samoistnie. Zacznij macać pobliskie przedmioty, meble, dywan, cokolwiek zechcesz. Nagle wzrok zacznie się stopniowo pojawiać, aż stanie się realny.

    Jeżeli jednak wydaje ci się, że jednak ruszasz się ręką fizyczną - opuść ją, poczekaj chwilkę, 5 minut wystarczy... I próbuj znowu - gwarantuje, że za którymś razem w końcu podniesiesz rękę astralną...

    Krok cztery i trzy czwarte - wibracje
    Jedni opisują to jako przyjemne falowanie całego ciała, inni mówią o chaotycznym ruchu i bolesnym "potrząsaniu". Cokolwiek by to nie było, rób to, co opisano w punkcie czwartym - wychodź...

    OOBE
    Gratuluje - wyszedłeś! Rozejrzyj się troszkę, na razie nie próbuj latać, ani niczego przenikać. Popatrz chwilkę w bezruchu na swoje ciało, potem wróć do niego "wchodząc" w nie. Potem znowu wyjdź z ciała - tym razem będzie to stokrotnie łatwiejsze!

    Zresztą - rób co tylko chcesz! Osiągnąłeś swój cel... Wyszedłeś! xD



    Odpowiedz
  • nawiedzona (2009-03-01 19:19:35) #2497 | RAPORT
    Też miałam raz taki przypadek...Gdy leżałam w łóżku...poczułam dziwne mrowienie i uczucie chłodu...Po chwili stanęłam obok łóżka i patrzyłam na swoje ciało leżące przykryte kocem...Nie wiem nawet w którym momencie wróciłam do swojego ciała...

    Odpowiedz
  • Wizz (2009-04-10 20:27:18) #2773 | RAPORT
    Ja się uczę wychodzić poza ciała i mam pytanie jak się koncentruje to drze cały co to jest ?

    Odpowiedz
  • fantasmagoria (2009-06-20 15:16:52) #3243 | RAPORT
    Cokolwiek to jest, zignoruj to, pewnie to te wibracje-mogą się pojawić trochę wcześniej niż się spodziewasz:)

    Odpowiedz
  • podróżnik (2009-10-25 15:16:08) #3982 | RAPORT
    A ja tam ma regularnie OOBE i juz zdążyłem się przyzwyczaić, zdazają mi sie różne historie i robię to często zupełnie świadomie, tzn mam pewną kontrole nad tym co sie wtedy dzieje.
    I jest to przyjemne uczucie a lęk..to normalna rzecz...
    Róbcie to przy zapalonym świetle, dopiero jest faza hehe...

    Odpowiedz
  • Aurelio30 (2009-10-27 20:10:31) #3986 | RAPORT
    Dołączam się do tematu. Może was to zainteresuje,ale tak się składa że któregoś dnia przed rozpoczęciem praktyki oobe powiedziałem sobie w myśli, że wyruszę do wymiaru boskiego tzn. tam gdzie może być Stwórca. I tak się składa, że jakbym później zasnął i widziałem pole i rózne postacie. W oddali miasto, które dowolnie zmieniać za pomocą myśli tudzież zamieniać noc w dzień etc. Tak się składa że to miasto wyglądało jak z epoki gotyku.

    Odpowiedz
  • fantasmagoria (2009-11-08 20:42:34) #4099 | RAPORT
    Kurcze, Parę dni temu zdarzyło mi się to jakoś tak przypadkiem i to w biały dzień. W parku. Siedziałam na ławce-tak mi się jakoś dziwnie zrobiło... Zaczęłam widzieć różnie postacie, bynajmniej nie przyjazne. Pomyślałam sobie tak mimo woli że może to są te hipnagogie. Potem zaczęłam cała drżeć, trwało to chyba minutę chociaż wydawało mi sie że całą godzinę. A potem stałam i patrzyłam się sama na siebie... Już mi się to wcześniej zdarzało więc się aż tak nie przestraszyłam. Na szczscie park był pusty (środek dnia i środek tygodnia), bo nie wiem, jak by ludzie zareagowali na mój widok w tym stanie;| O tym właśnie pomyślałam i znalazłam się z powrotem. Pierwszy raz coś takiego sdarzyło się w środku dnia.

    Odpowiedz
  • Aurelio30 (2009-11-28 20:56:48) #4223 | RAPORT
    Szkoda, że takich ankiet nie przeprowadzali na moim uniwersytecie. Żaden z moich kolegów studentów nie wiedział czym jest oobe, więc jak im to opowiadałem, to patrzeli na mnie jak na dziwaka.

    Odpowiedz
  • szakira (2010-01-10 01:59:45) #4410 | RAPORT
    o OObe, mogę tylko powiedzieć,żę jest cudowne, można przeżywać wszystko co się tylko chce, a wtedy również szare życie staje sie piękniejsze...

    Odpowiedz
  • Dawido90 (2013-05-16 23:39:50) #7804 | RAPORT | E-mail
    Oobe to niebezpieczna rzecz . Jeśli ktoś nie ma wiedzy na ten temat lepiej niech się w to nie pakuje a już napewno dajcie sobie spokój jak ktoś jest pesymistą myślenie negatywne zwabia złe duchy ja miałem nauczkę i skonczyło sie tak że cos mnie wołało nie raz po imieniu . skończyło sie tak że wylodowałem u spowiedzi i u księdza egz. Jeśli chcecie się czegoś wiecej dowiedziec piszcie na meila. Pozdrawiam DAwid

    Odpowiedz
Wyświetlam 50 komentarzy na jednej stronie.
Wszystkich komentarzy do tego artykułu: 23, obecna strona 1, ilość stron 1

[1]
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium