1 The Monroe Institute Polska - spotkania online Za sterami transmisji w Radiu Paranormalium Marek Sęk "Ivellios" a spotkanie poprowadzą gospodarze TMI Polska, Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki. Witamy Was wszystkich, miło Was widzieć.
Na naszym comiesięcznym spotkaniu Polskiej Społeczności Instytutu Monroe poprowadzimy dzisiaj spotkanie dotyczące eksploracji świata życia po życiu z perspektywy Instytutu Monroe. Nasza społeczność jest grupą osób, które... gdzie popularyzujemy idee związane z Instytutem Monroe oraz porozmawiamy na różne tematy, związane ze świadomością.
Mamy te nasze spotkania, są spotkaniami typu otwarty mikrofon, w związku z czym każdy z Was może zabrać głos. Bo jest to taka bezpieczna przestrzeń do dyskutowania o tego typu tematach, Bo zazwyczaj nie ma z Kim porozmawiać, a my dajemy właśnie taką szansę.
Zachęcamy generalnie do dyskusji, ale zanim przejdziemy dzisiaj do tej dyskusji, to tradycyjnie zaczynamy od medytacji i na dzisiejsze spotkanie... Na dzisiejsze spotkanie wybraliśmy medytację zatytułowaną Zdrowie i dobrostan, gdzie popracujemy troszeczkę, czy podziałamy w kierunku podniesienia globalnej świadomości.
I tradycyjnie zachęcam do założenia słuchawek, Bo to jest technologia, która najlepiej działa. Przez słuchawki, technologia z Instytutu Monroe, technologia dźwiękowa Monroe Sound Science. Dominik za chwileczkę puści test stereo, żebyśmy mogli się upewnić, czy działa.
Dobrze, dawaj. Może jeszcze zaczekamy sekundkę, żeby wszyscy założyli słuchawki. Może ktoś poszedł, to tak pół minutki. Ja coś w międzyczasie zaśpiewam. Dobra, puszczam. Kanał lewy, kanał prawy. Stereo jest.
Wszystko gra i buczy. Jeśli ktoś nie ma stereo... Lewy. Tak, działa. Tego nie powiedzieliśmy. Na zoomie stereo nie działa. Działa tylko na komputerach. Już wklejam tą regułkę. Działa tylko na komputerach, więc jeśli ktoś jest z nami na urządzeniu mobilnym typu telefon lub tablet, to zaraz otrzymacie link do SoundClouda i tam... Do YouTube.
Do SoundClouda na zamkniętych. Tak, do YouTube. No, żeby skorzystać po prostu. z dobrodziejstw tej techniki w pełnym stereo. Okej, to co? Jesteśmy gotowi? Oczywiście. Zamykamy jedno oczko, drugie oczko i odpływamy.
Spotykamy się teraz razem niezależnie od miejsca i czasu. Aby powitać i połączyć się z naszą wyższą jaźnią i uzdrawiającą energią. Ustanawiamy naszą indywidualną i grupową intencję poprzez zjednoczenie się z najwyższym źródłem, a robiąc to decydujemy się na asystowanie w promocji zdrowia oraz dobrego samopoczucia dla naszej grupy i całego świata.
Przygotujmy teraz Twoje ciało fizyczne. Ułóż się w wygodnej pozycji. Pozwól fizycznej rzeczywistości na to, żeby wspierała Twoje ciało fizyczne, kiedy będziesz stawać się coraz bardziej zrelaksowany. Czujesz się już głęboko i przyjemnie odprężony.
Przygotujemy teraz Twoje ciało energetyczne. Jesteś zrelaksowany i oddychasz spokojnie. Skup się w swoim sercu. Odczuwając miłość, która tam się znajduje, wypromieniuj ją poprzez swoją fizyczną i energetyczną istotę.
Odpręż się i poczuj, jak jesteś natchniony i otoczony przez lśniącą, łączącą energię. Wiedz, że jesteś chroniony przed jakimkolwiek wpływem lub źródłem, które mogłoby przeszkodzić Ci w realizacji wyrażonych pragnień.
Wyślijmy naszą intencję uzdrawiania. Jesteś bezpieczny, zrelaksowany i spokojny. Wyślij swoją energię serca do tych, którzy uczestniczą w tej medytacji. Połącz się Będąc w tym głęboko poszerzonym stanie, wzmocnij połączenie swoje i grupy poprzez pełne otwarcie na uzdrawiającą energię.
Jesteś w stanie większego dostrojenia do najwyższego celu tej grupy. Wiedząc, że masz wsparcie, wygłoś intencję, powtarzając za mną. Ustanawiamy naszą wspólną intencję promowania zdrowia i dobrego samopoczucia dla nas, dla grupy i całego świata.
Skup się jeszcze raz na wibrującej, uzdrawiającej energii swojego serca. Skup się na miłości, która rozszerza twoją energię tak, aby objęła całego ciebie, grupę i cały świat. A teraz z każdym wdechem wciągaj tę uzdrawiającą energię w swoje ciało.
I z każdym wydechem wysyłaj energię miłości w świat i do tych, którzy jej potrzebują. Powtarzaj tę uzdrawiającą wymianę. Podczas wdechu wciągaj uzdrawiającą energię. Podczas wydechu wysyłaj ją do naszej grupy i całego świata.
Powtarzaj ten proces nieustannie. Dam ci na to czas. Dołączę do ciebie, kiedy będzie trzeba powrócić. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości wyraź wdzięczność i uznanie wszystkich pozostałych.
Dla swojej pracy, dzięki której transformujesz życie. Dla ludzi na świecie, których obecność wznosi nas. I dla nieskończonego pola świadomości, które wszyscy współdzielimy. Afirmujemy głębokie pragnienie uzyskania najlepszego efektu naszych intencji.
I wierzymy, że na najgłębszym poziomie już się spełniły. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości. Odliczając od 10 do 1. Kiedy doliczysz do 1, będziesz w pełni rozbudzony i odświeżony.
10 9 8 7 6 5 4 3 3 4 3 1 1 1 Jesteś już w pełni rozbudzony. Całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech. Koniec tej medytacji. Mam nadzieję, że napełniła Was energia.
Po uśmiechach widzę, że chyba tak się stało. Ja mam nadzieję, że napełniła energię słuchaczy Radia Paranormalium i zachęci ich tym samym do przesyłania pytań na czatach. No tak, tak, tak. Oczywiście, jak najbardziej.
Bo mamy tutaj słuchaczy Radia Paranormalium. Bo się transmitujemy nie tylko na YouTube, ale właśnie dzięki Markowi na falach Radia Paranormalium. I zgodnie z zapowiedzią dzisiaj mamy temat kontaktów ze zmarłymi z perspektywy Instytutu Monroe'a.
Temat do jest dość ciekawy, który jest w Instytucie też traktowany z taką specjalnym zainteresowaniem powiedziałbym. Właściwie tutaj można powiedzieć, że historia zaczęła się od osobistego zaangażowania Roberta Monroe'a, Bo może to nie był taki rzeczywisty początek, ale program, który powstał w związku z potrzebą Roberta Monroe'a kontaktów z jego zmarłą żoną.
Chciał bardzo po jej śmierci utrzymywać kontakt, szukał sposobu na to, jak to zrobić i efektem tego jest jeden z programów takich powiedziałbym sztandarowych, który nazywa się Lifeline, po naszemu linia życia.
Program, który pozwala eksplorować właśnie obszar, który nazywamy życiem po życiu. I zgodnie z tym, co Robert Monroe stworzył, jeśli chodzi o model tej rzeczywistości, posługujemy się takim modelem, który pokazuje, że obszary zamieszkiwane, nazwijmy to, zamieszkiwane przez osoby, które odeszły z tej rzeczywistości, zaczynają się zaraz za miejscem, gdzie kończy się świadomość ludzka, fizyczna i dzielą się na kilka takich stref.
Pierwsza strefa to jest strefa świeżo odeszłych, czy też świeżo przybyłych do życia po śmierci, czyli osób takich, które zmarły dopiero co. I to jest o tyle ciekawy obszar, że tam głównie gromadzą się osoby, które nie bardzo zdają sobie świadomość z tego, że nie zdają sobie sprawy z tego, że zmarły.
To jest jedna z przyczyn. Druga z przyczyn jest taka, że mogą być po prostu bardzo silnie przywiązane do życia fizycznego i są cały czas pomimo utraty ciała fizycznego, mocno skupione na świecie fizycznym.
Mogą nie zauważyć też, tak? Mogą też nie zauważyć. Mogą być właśnie kombinacje. Jednego z tych. Drugim też. I myślę, że takim świetnym przedstawieniem tego, jak ten obszar może wyglądać, co tam się w nim dzieje, są dwa filmy, które być może znacie.
Bo to jednak chyba są najbardziej takie ikoniczne przedstawienia obszaru życia po śmierci. Właśnie tego, gdzie zaraz po śmierci trafiają ludzie. To jest Uwierz w ducha z Patrickem Swayze i Whoopi Goldberg.
Tam mamy do czynienia z sytuacją, kiedy główny bohater ma do załatwienia sprawę rozwiązania zagadki swojej śmierci. I zostaje tutaj w tym obszarze blisko żywych, poruszając się między nimi. A drugim filmem jest Szósty zmysł.
Gdzie główny bohater przez długi czas nie wie, że nie żyje. Prowadzi życie tak jakby nadal żył. Dopiero po jakimś czasie okazuje się, że odkrywa, że jest zmarłym. Także jeśli nie znacie to polecam, Bo bardzo dobrze te filmy przedstawiają sytuację tych osób, które mogą właśnie utknąć w tym obszarze blisko życia fizycznego.
Jest jeszcze jeden kurs, nie instytutowy, tylko od Bruce'a Moena, który... on troszkę... no inny jest w sensie bez technologii dźwiękowej, ale warto wiedzieć, tak? O tym, że istnieje coś takiego. A Bruce Moen to jest kolega Monroe'a, który tu po prostu po Lifeline stworzył swą wersję.
Po prostu można powiedzieć nie on jeden zresztą był taką osobą, która po ukończeniu tego programu poczuła misję pomagania zmarłym, odprowadzania ich do miejsca, gdzie powinni się znaleźć. Zaraz o tym powiemy.
Jest to o tyle istotne, że patrząc z perspektywy energii, taka energia, która jest skoncentrowana na życiu tutaj fizycznym, a już nie ma tej formy fizycznej, jest w pewnym sensie energią zablokowaną, która nie może dalej ewoluować.
Stąd też w naszym interesie jest, żeby taką energię uwolnić, Bo ona jest z nami powiązana w określony sposób, choć może się to wydawać takie abstrakcyjne na ten moment. Może być bardzo ściśle z nami powiązana, Bo może to być część naszej własnej energii, a może być to taka relacja, powiedziałbym, luźniejsza z naszej perspektywy, ale to tylko tak się wydaje z perspektywy indywidualności, takiego oddzielenia, odseparowania od innych ludzi, tak jak to odczuwamy tutaj w życiu fizycznym.
Tak więc nie powinno, tak mi się wydaje, dziwić, że niektórzy czują taką misję właśnie pomagania tym istotom, które zamiast przejść do kolejnego etapu swojego rozwoju są uwięzieni w swoich przekonaniach, w swoich emocjach i żyją, poruszając się niejako pomiędzy żywymi.
To jest też taki bardzo ciekawy aspekt, który czy też informacja, która, która może być dla nas bardzo pomocna. Otóż skoro takie osoby, które zmarły, są nadal skupione na życiu fizycznym, na świecie fizycznym, to naszą przewagą w tym momencie jest to, że my możemy się z takimi osobami skomunikować, skontaktować, Bo one nas po prostu mogą zobaczyć.
Bo wibracje mamy niższe. To jest jeden aspekt, ale też i uwagę mają skupioną po prostu na tym świecie. Na częstotliwościach przy ziemi, okej. Łatwiej im jest to... No tak, a te istoty, które przychodzą, nie zajdą na te częstotliwości, Bo nie mają ciała.
Więc wyobraźmy sobie taką sytuację, że ktoś umiera i umiera w takim poczuciu niedokończonych spraw. Chce na przykład, nie wiem już, majątek podzielić albo... No różne rzeczy mogą się zadziać. Umiera, nie zdaje sobie sprawy z tego.
I nadal próbuje dokonać tych wszystkich fizycznych czynności, mimo że już nie może tego zrobić. Tak więc uwaga takiej osoby jest skierowana na nasz świat fizyczny i każdy, kto z tego świata fizycznego się pojawi, będzie jakby naturalną emanacją tego świata.
To ma takie znaczenie, że w momencie, kiedy taka fizyczna osoba z poszerzoną percepcją będzie w stanie nawiązać kontakt z takim zmarłym, to może mu pomóc uwolnić się z tego obszaru, w którym jest w danym momencie zablokowany i pozwolić mu przejść do takich przestrzeni, gdzie może się dalej rozwijać, gdzie może dalej planować swój rozwój, swoje kolejne inkarnacje.
No i oczywiście inkarnować kolejny raz. Także bardzo ciekawe właśnie jest to, że my jako osoby żyjące fizycznie mamy tutaj taką rolę do spełnienia, taką też przewagę nad bytami, o wyższych energiach, Bo tak jak Dominik powiedział, ktoś, kto skupiony jest na swoim poziomie, bądź poziomie niższym, nie zauważy tych istot, które są na poziomie wyższym.
To będzie troszeczkę tak, jak niektóre osoby wrażliwe mają zdolność zauważania czegoś, co fizycznie jest niewidoczne, na przykład duchu, więc dla takiego zmarłego taka istota anielska może się po prostu wydawać kimś w rodzaju ducha.
No a wiadomo, jak ludzie reagują na duchy. Generalnie jest to temat tabu i w związku z tym te reakcje są różne. Często są to reakcje lękowe albo reakcje, które powodują różnego rodzaju projekcje naszych przekonań.
Stąd też później są odniesienia do obserwacji bytów znanych z religii, na przykład. Bo widzimy świetlistą postać, to od razu ją klasyfikujemy, że to musi być jakiś przedstawiciel religii, która jest przez nas wyznawana.
Więc warto o tym też wiedzieć, warto pamiętać, że istoty, które umierają, osoby, które umierają, one również przenoszą z tego świata fizycznego do tej niematerialnej rzeczywistości. Przynajmniej na tym etapie, o którym tutaj mówimy.
Swoje zdania, swoje nawyki, swoje lęki. I dlatego też zachowują się w taki sposób, jak było to tutaj za ich życia fizycznego. Czasem jest tak, że ludzie żyjący tutaj na ziemi, są owładnięci jakimś przekonaniem, jakimś wyobrażeniem, które dominuje.
I to powoduje, że są też przyciągani do określonych miejsc w tej rzeczywistości niefizycznej. I na przykład zamiast być zamiast być w tym obszarze, o którym przed chwilą mówiliśmy, są przyciągani przez takie energie, czy też przestrzenie, w których dominuje ta wibracja, która przenika te osoby, która jest dominująca u tych osób.
Na przykład to jest fajnie zobrazowane w książce Roberta Monroe'a, kiedy on właśnie przemierzał te przestrzenie pomiędzy życiem a śmiercią i trafił na przykład na stos seksualny. Bardzo ciekawy opis. To jest bardzo silna energia, która w nas jest i może ona bardzo na nas silnie działać.
I nawet jeśli nasz intelekt mówi, że nie, nie, nie, nie, to jednak, jeżeli jesteśmy przesiąknięci, to nas to po prostu przyciągnie jak magnes. I te istoty, które w tym stosie się tam znajdują, to jest oddają się seksowi, ale nigdy nie mogą się zaspokoić ze względu na to, że nie mają ciała.
Byłem i widziałem. To w ogóle nie do końca tak przynajmniej z mojej perspektywy wyglądało jakby ten seks był. Tylko takie wszyscy razem się tak jakoś... I jest pomnik gdzieś w Norwegii właśnie tego. Także to jest jeden z przykładów, a dobrymi przykładami też są wszelkiego rodzaju takie przekonania związane z wyznaniem.
One grupują ludzi, którzy wierzą w pewne rzeczy, że na przykład po śmierci idziemy do nieba, bądź do piekła, więc takie obszary odpowiadające tym wyobrażeniom też istnieją. Ktoś, kto się mocno boi, to czy też uważa się niegodny może właśnie do takiego piekła trafić.
Jest jeden taki przypadek dość zabawny. To akurat wspomniany Bruce Moe o tym kiedyś opowiadał, że... Może to nie Bruce był, ale dobrze, niech będzie, że Bruce. Że trafił na osobę, która przebywała w tym świecie blisko Ziemi, właśnie po śmierci.
Zorientował się, że nie żyje, ale też miał ogromny lęk, żeby gdziekolwiek dalej się udać, Bo za życia był po prostu gangsterem. Wiele złego zrobił i kiedy umarł i zorientował się, że życie nadal trwa, że pomimo utraty ciała fizycznego nadal funkcjonuje.
Bardzo go to przeraziło, no Bo wtedy zdał sobie sprawę, że będzie musiał odpowiedzieć za te wszystkie zbrodnie, których dokonał. I w żaden sposób nie chciał się nigdzie dalej ruszyć, Bo spodziewał się, że po prostu trafi do piekła, a tego bardzo nie chciał.
Ja właśnie znalazłem to. Rzeczywiście był Bruce Moe, a ten chłopak nazywał się Max. Okej. A to mówisz o piekle Maxa? Nie. Tak, tak. To jest rozdział u Uomoena w podróży po zaczniecie wątpliwości. No, także z tymi historiami ciekawymi dość często też się spotykam na warsztatach.
Swoje mam, ale miło jest też słuchać, opowieści innych uczestników, którzy dostarczają bardzo ciekawych, wręcz nieprawdopodobnych zdarzeń. Życie pisze chyba najlepsze scenariusze w takich sytuacjach. Tego się...
To by było ciężko po prostu tak sobie wymyśleć tę motywację, jak chociażby właśnie z tym gangsterem. Z jednej strony teoretycznie według wszelkich prawideł nie powinien się znajdować w tym obszarze blisko życia fizycznego ze względu na to, że się już zorientował, że żyje nadal, że umarł i nadal żyje, a z drugiej strony właśnie to przekonanie o nieuchronności kary trzymało go przed...
nie pozwalało mu przejść dalej. Ten obszar, Bo tutaj jeszcze nazwa nie padła, nazywany jest umownie w Instytucie Monroe 'a Focusem 23. Generalnie Instytut Monroe'a wprowadził, Sam Robert Monroe wprowadził takie specyficzne nazewnictwo, aby nie kojarzyło się z żadnymi doktrynami, żadnymi innymi praktykami, żeby to było też łatwe do użycia i to są tak zwane stany skupienia, po angielsku focus levels, czyli poziomy focus czy stany skupienia i opisy tych stanów można znaleźć w wielu miejscach, czy to w książkach, czy też w Internecie, my też o tym wielokrotnie mówiliśmy na naszych spotkaniach.
Takim podstawowym stanem, który pozwala na jakiekolwiek doświadczenia, jest taką bramą wejściową do, taką przepustką do osiągnięcia właśnie chociażby kontaktu ze zmarłymi i jest Stan focus 10, Stan śpiącego ciała i rozbudzonego umysłu.
Potem jest bardzo ciekawy Stan, który możemy wykorzystywać także do kontaktów ze zmarłymi, czy też do kontaktów z naszymi opiekunami, przewodnikami, aniołami, stróżami, czy jak kto tam woli nazywać. To jest focus 12.
I to jest Stan poszerzonej świadomości, gdzie świadomość wykracza daleko poza granice fizycznej rzeczywistości. Ciekawe rzeczy zaczynają się dalej i tak jak na początku, prawie na początku tego dzisiejszej, tego dzisiejszego spotkania mówiłem o granicy pomiędzy rzeczywistością fizyczną, a nie fizyczną, to jest to Stan focus 21, oznaczony jako focus 21.
A ta przestrzeń, w której znajdują się niedawno zmarli, nazywa się focusem 23. Ciekawsze, ciekawe też są terytoria systemów przekonań. Rzuciłem opisy wszystkich focusów blinka, jakby ktoś chciał do naszej strony.
Super, świetnie. Dzięki. Ciekawym obszarem, w którym chociażby znajduje się ten stos seksualny, o którym wspominałem, są terytoria systemów przekonań, gdzie energia tych miejsc po prostu przyciąga zmarłych, którzy zakończyli swoje życie.
O tym warto, myślę, pamiętać, jak to działa, Bo na warsztatach obecnie uczymy się wykorzystywania obecności pomocników. Istot doświadczonych, istot przeszkolonych w przeprowadzaniu tych zmarłych do tak zwanego parku, do focusa 27, czyli przestrzeni, gdzie mogą się dalej rozwijać, mogą planować kolejne wcielenie.
I czemu to jest istotne? Robert Monroe w swoich doświadczeniach wspomina o tym, że kiedy odkrył ten mechanizm, jak to wszystko funkcjonuje, próbował samodzielnie przeprowadzać istoty z focusa 23 do focusa 27, czyli do tego parku.
I w momencie, kiedy znajdowali się w pobliżu terytorium systemów przekonań, często tracił te osoby. One po prostu zostały przyciągane, czy przyciągnięte przez tamte energie. I w ten sposób niektórzy mogą uważać, że wyświadczył taką trochę niedźwiedzią przysługę, Bo z jednego miejsca, gdzie te istoty były utknięte, przeniósł je do innych miejsc, gdzie czasem jest dosyć trudno wydobyć takie istoty.
Natomiast ci, którzy przybywają, ci pomocnicy, którzy przybywają nam pomóc, oni są przeszkoleni w tym, żeby tych odprowadzanych nie tracić, przebywając w pobliżu terytorium systemów przekonań. Także nasza rola, naszą rolą jest tutaj zwrócenie uwagi na siebie, natomiast przeprowadzenie powinniśmy oddać fachowcom.
Teraz się mówi ekspertom. I... Czy to jest jasne w ogóle? Bo tak... Chcę to w miarę sprawnie opowiedzieć, żeby za bardzo też nie wnikać w szczegóły techniczne, żeby też obrazu nie zaciemnić. Może macie jakieś pytania?
Albo doświadczenia? Śmiało. Można włączyć mikrofon i coś powiedzieć, zapytać. Jaki był ulubiony kolor Roberta Monroe? A tego nie wiem. No dobrze. To skoro już dotarliśmy tu, zakładam, że jest to rozumiałe i wiadomo o co chodzi.
I... wspomniałem o tym, że Robert Monroe stworzył program Lifeline i ta eksploracja tych światów życia po życiu jest... Instytut poświęca sporo uwagi na to, żeby to zbadać, zeksplorować. Ona jest obecna zarówno w programie Lifeline, jak i można, mając doświadczenia z podstawowych kursów, takich jak Gateway Experience, który jest dostępny jako nagrania w formie czy to plików MP3, czy CD.
Możemy samodzielnie zakładować wszystkie te obszary, o których mówiłem. Tam jest dostęp do Focusa 27, ale żeby do niego dotrzeć, to przemierzamy przez te terytoria Focusa 23 i terytoria systemów przekonań.
To jest jeden sposób na podejście do tego zagadnienia. Jest też taki program, który nazywa, mówię program, chociaż to jest zestaw nagrań, który się nazywa Going Home. To jest też bardzo ciekawe spojrzenie na zagadnienie śmierci, Bo składa się ono z dwóch części.
Jedna część poświęcona jest temu, żeby osoba, która odchodzi mogła zdobyć wiedzę, informacje, doświadczenie, spokój przed odejściem, że życie się nie kończy, że to jest tylko opuszczenie tej materialnej rzeczywistości.
A druga część to jest poświęcona, czy ma pomóc osobom, które towarzyszą tej umierającej osobie, bliskim tej osoby, po to, żeby też uświadomić im, że ten kontakt ze zmarłym, przyszłym zmarłym, będzie nadal możliwy, że są do tego narzędzia, że taka emocjonalna postawa, skupianie się na żalu, na jakichś pretensjach, nie służy ani tym ludziom, którzy tracą tego zmarłego, ani samemu zmarłemu, Bo pamiętajmy, mówimy tutaj o energiach, mówimy tutaj o wibracjach, to podlega wszystko uniwersalnemu prawu rezonansu, więc po prostu może być tak, że zarówno przeszkadzamy sobie, jak i tej osobie, zmarłej.
Co ma największy wpływ, co nam utrudnia w ogóle te kontakty? Emocje? No zdecydowanie. Zdecydowanie emocje. Z jednej strony mamy tutaj w tej rzeczywistości doświadczać właśnie emocji, ale z drugiej strony warto by było, żebyśmy to robili w sposób świadomy, żebyśmy się nie dawali tym emocjom całkowicie opanować, tak żeby tracić kontrolę nad całym procesem życiowym.
A w momencie takim poważnym, kiedy tracimy bliskich, teraz jest łatwo mówić, z perspektywy takiej intelektualnej, natomiast kiedy tracimy bliską osobę, te emocje są tak silne, że to nam zupełnie zaciemnia, Bo to jest obraz.
Niemniej można się do takiej sytuacji przygotować i właśnie program Going Home, powrót do domu może w tym pomóc. Co tu jeszcze można by było ciekawego powiedzieć? Mówiłem o tym, że Instytut Monroe sporo swojej uwagi poświęcił na eksplorowanie tego obszaru i oprócz takiego kultowego programu Gateway Voyage i jego domowej wersji Gateway Experience, czyli doświadczenia otwarcia wrót, są inne kursy, które można wykorzystać do tego, żeby lepiej poznać obszar, w którym przebywają zmarli, nawiązać z nimi kontakt, nauczyć się, czegoś dowiedzieć się, czegoś, Bo to nie jest tylko tak, że skupiamy się na nich po to, żeby ich odprowadzić.
Można zdobyć wiele ciekawych informacji, Bo te narzędzia, które wykorzystujemy do tych kontaktów, one służą także do zdobywania różnorakich informacji, często przydatnych w fizycznym życiu. Także to jest też bardzo takie praktyczne dla nas.
I mamy tutaj program, który się nazywa Guidelines. Mieliśmy okazję z Dominikiem brać udział w tym programie. Program Przewodnictwo, gdzie właśnie się eksploruje też te obszary pomiędzy Focusem 21 a Focusem 2.
Co prawda tam nie ma takiego bezpośredniego skupienia się na zmarłych, ale ten program po prostu daje narzędzia do eksploracji tych obszarów, a tym samym też możliwości kontaktów ze zmarłymi. Jest taki program Lifting the Veil, czyli usuwanie zasłony, czy podnoszenie zasłony, który jest inspirowany kursem Lifeline.
To jest wersja taka programu online'owa. Także niekoniecznie trzeba jechać do instytutu, czy fizycznie brać udział w takim programie. Można właśnie wziąć udział w programie w kursie online. Wcześniej już przygotowanym.
I mamy też eksplorację Focusa 27. To jest z kolei takie zwiętrzenie tych wysiłków, które są wkładane w eksplorację życia po życiu, Bo eksploracja Focusa 27 to poznawanie miejsca, gdzie każdy z nas po zakończeniu życia fizycznego powinien się... powinien trafić.
Jak już wiecie, nie zawsze się tak dzieje. I to jest miejsce nazywane parkiem. Tam są różnego rodzaju centra. I tam też się znajdują istoty, które tak jakby zarządzają tym, co się tu dzieje, tak? Te, które do nas przychodzą.
Jest pytanie, czym jest park 27? 27 to jest numer Focusa, czyli Stan. A park to jest miejsce, które zazwyczaj osoby, które odwiedzają ten Stan skupienia, widzą. Można powiedzieć, że to jest takie centrum przyjęć.
W ten sposób jest ono odbierane. Bo warto też wspomnieć o tym, że każdy z nas indywidualnie odbiera tę energię. Także te opisy mają wiele cech wspólnych, ale mogą się też różnić w wielu szczegółach. Czyli różną percepcję trochę możemy mieć też.
Tak, tak. Do tego stopnia, że niektórzy nie widzą, tylko czują. I jeszcze to samo osoba zapyta, czy są inne focusy. Są, wrzucałem link. Dokładnie. I tutaj z kolei odwołam się do innego filmu, który pokazuje właśnie strukturę Focusa 27.
Jest w dużej mierze zgodny z naszymi doświadczeniami, z doświadczeniami wielu osób z Instytutu Monroe'a, trenerów, uczestników. Mianowicie film się nazywa Nasz Dom. I tamten park rzeczywiście też występuje.
Może nie nazywa się w ten sposób jako Centrum Przyjęć, ale tutaj właśnie ta nazwa Park albo Centrum Przyjęć, te nazwy można stosować wymiennie. To jest po prostu takie miejsce, w którym niejako lądujemy, trafiając do Focusa 27.
I jak wspomniałem, tam jest wiele różnych innych nazwijmy to miejsc, które się nazywają centrami. Jest taki na przykład... Tak jak w telobudynku, no. Jest coś takiego na przykład jak Centrum Uzdrawiania i Odnowy.
Ważna rzecz, ważne miejsce, Bo po zakończeniu życia tam część osób też trafia do tego centrum. Ze względu na swego rodzaju nie wiem jak to nazwać, uszkodzenia, czy też deformacje energii. Na przykład po raku.
No na przykład po ciężkiej, długiej chorobie nowotworowej, czy po jakimś bardzo, bardzo traumatycznym doświadczeniu tutaj w życiu. No na przykład PTSD też by się tam pewnie kwalifikowało, żeby odnowić tę energię i spojrzenie na rzeczywistość.
Żeby uwolnić taką osobę od pewnych schematów, w których przebywa. Możemy... Pytanie tu się pojawiło. Tak trochę się wtrącę, Bo tych pytań sporo. Podobno powyżej fokusa 27 to inny level. Inaczej się podróżuje powyżej fokusa 27.
Tak. Aczkolwiek myślę, że to bardziej jest związane z poziomem wejścia. W sensie takim, kiedy to pierwszy raz robimy. Bo na przykład w programie eksploracji fokus 27 tam odwiedzamy wyższe te fokusy. Znowu powiedziałem wyższe, chociaż powinienem powiedzieć inne, żeby tutaj nie wprowadzać takiego... Wyższe nie ma żadnego znaczenia poza tym, że wyższa wartość.
Tak, tak. Wyższa wartość tylko. Te numery, one nie mają żadnego znaczenia takiego ani magicznego... Liniowego. Ani liniowego. Ani numerylogicznego. Po prostu to są oznaczenia służące rozróżnieniu poszczególnych stanów świadomości.
No i do tego, żeby sięgnąć tam z fokusa 34-35. Bo z fokusa 27 właśnie tam się startuje. To się używa takiej metody procy. Troszeczkę trzeba się rozpędzić. Troszeczkę tak jakby naciągać proce po to, żeby wystrzelić się z odpowiednią energią i sięgnąć do tamtego stanu.
Ale to jest początek, Bo w momencie kiedy już ten Stan osiągniemy, kiedy już wiemy jak się tam dostać to wystarczy tylko intencja. Żeby to zrezygnować. Także... Z jednej strony można używać takich technik, które się wcześniej nauczyliśmy na kursach czy też w tych używających domowych wersji programów.
A z drugiej strony może być potrzeba jakiejś specjalnej techniki, żeby po raz pierwszy dotrzeć do takiego obszaru. Ale... Zatrzymamy się na fokusie 27, ze względu na to, że to jest ostatni Stan ludzkiej świadomości.
Czyli ten, w którym my tutaj funkcjonujemy, będąc istotami biorącymi udział w doświadczeniu ziemskiej szkoły życia. A żeby powyżej iść, to trochę kursików trzeba porobić. Także to wygląda w taki sposób.
I... Jakie to daje możliwości? Mówimy o tych... o kontaktach ze zmarłymi. I... Te kontakty ze zmarłymi, raz, że pomagają nam samym również w tym, żeby zbudować w nas takie poczucie umiejętności komunikacji z energiami niefizycznymi, będąc nadal istotami fizycznymi.
To nam otwiera percepcję na wiele różnych rzeczy, które mogą być przydatne, na przykład na pobieranie informacji z niefizycznych źródeł, ze źródeł pozazmysłowych, na uzyskiwanie chociażby przewodnictwa, prowadzenia w naszym życiu, zaufaniu temu przewodnictwu, a także, co jest chyba taką myślę najważniejszą rzeczą, to jest redukcja lęku przed śmiercią.
Bo wtedy dowiadujemy się, doświadczamy tego na własnej skórze, że jednak to życie jest kontynuowane, pomimo śmierci ciała fizycznego. Inaczej, jeśli później żyjemy i decyzje podejmujemy inne, tak jakby właśnie mając zredukowany lęk i jakieś takie zrozumienia, tak?
No to często też się można spotkać z takim zmianą podejścia, zmianą perspektywy u osób, które przeżyły śmierć kliniczną, czy właściwie tych stanów, o których tutaj mówiliśmy. W sposób taki bardzo wyraźny, w sposób powiedziałbym dobitny.
Dzięki temu właśnie zyskują nową perspektywę i często żyją w sposób pełniejszy, z większą świadomością. Z czego wyjścia z ciała z czasem słabną, tak jakby zapominamy, no latują. A co ciekawe śmierć kliniczna w naszej pamięci coraz bardziej wyraźne, coraz mocniej pamiętamy razem z uporem czasu.
Tak jakby, no jest jakieś takie zjawisko. Ale to wiesz, to co też akurat tutaj tak mnie troszkę naprowadziłeś na kurs, o którym w którym Sam brałeś udział, o timelinie, który odbywa się w przestrzeni bez czasu, w fokusie 15.
I pozwala on na przykład właśnie zeksplorować poprzednie inkarnacje, zobaczyć, między innymi, skąd się biorą traumy związane chociażby właśnie z utratą życia w jakichś tam określonych sytuacjach, które tam miały w przeszłości miejsce.
Także... Nie tylko, inne systemy życia też. Oczywiście, tak, tylko nawiązując tutaj do tego, o czym dzisiaj mówimy, to na tym się skupiłem, Bo post 15 daje naprawdę nieprawdopodobne możliwości eksploracji.
Tak jak mówisz, inne systemy życia, zdobywanie informacji w sposób, który właściwie wymyka się wszelkim definicjom i jedynym sposobem, żeby to w jakiś sposób zrozumieć... Oswoić. Oswoić. To jest po prostu przeżycie tego pokus etywności, co jest nieporównywalne do niczego, co znamy tutaj z tej rzeczywistości.
Na timelinie najcenniejsze, tak wydaje mi się, że najcenniejsze to jest to, jak zwizualizować to wszystko, żeby działało. No to później to już tylko pach i tak jakby intencja i się robi. Ale... Ale ciekawe, ciekawe, tak.
I trzeba uważać, czego się życzy. Trzeba... takie jakby zawsze są ostrzeżenia. Co ciekawe, żeby sobie na przykład nie wyrażać intencji najstraszniejszej śmierci przeżycia, Bo były przypadki, że ktoś ciężko to przeszedł.
Za nami czasy średniowiecza. No ktoś doświadczył tego po prostu, jak to jest. Więc to też tak ostrożnie z intencjami różnymi. Bo można doświadczyć tego, tak? Na przykład też nie każde życie w innym systemie może być...
No niektórych może zaskoczyć i może być niefajne doświadczenie, tak? Więc no warto tak jakby uczyć się siebie i nie przesadzać. Mhm. Bo, Bo... jeszcze jedna rzecz. Jak przestrzelimy, czyli tak jakby...
Nie wiem. Spotkałem się na przykład z taką sytuacją, że ktoś wziął zaawansowane nagranie i się wystraszył, że zaczyna go wyciągać z ciała. Nie było traumy, ale czasami w takich sytuacjach może się później powstać jakaś trauma, która będzie ograniczała hmm...
rozwoju tej umiejętności na przykład. Warto też wspomnieć, że do takich eksploracji, do pomocy zmarłym doświadczenie poza ciałem nie jest konieczne. Żeby to też tutaj wybrzmiało, warto o tym powiedzieć, że taka umiejętność nie jest niezbędna, Bo możemy to zrobić na inne sposoby i większość osób robi to właśnie w taki sposób, że odbywa się to bez bez tego klasycznego wyjścia poza ciało.
Aczkolwiek jak najbardziej to narzędzie, jakim jest doświadczenie OB można wykorzystać w tych praktykach. W ogóle warto pamiętać, że jesteśmy tu, żeby być tu. Niektórzy wpadają w takie różne pułapki właśnie przesadnego bycia tam.
Przesadnego medytowania i tak dalej. My jesteśmy tu, żeby być tu. A ta cała reszta to dodatek. Na przykład wyginanie łyżeczek jest po to, żebyśmy my doświadczyli, że możemy zgiąć łyżeczkę, a nie żeby komuś pokazać.
To są ciekawe zagadnienia. Do tego stopnia, że nawet osoby, które mają jakieś tam predyspozycje do leczenia innych, to też jest tam zjawisko spełnienia. Tak jakby sami doświadczają też tego i tam też tak to jest skonstruowane.
Nie pamiętam dokładnie, ale to też zaskoczyło mnie, jak to usłyszałem. No tutaj wchodzimy już w taki obszar rozumienia czy odczuwania energii. Trochę pytanek byśmy porobili, co? Bo jest ich sporo. Dobra.
Pozwoliłam odejść mojej suni w mojej sypialni, zasnęłam przy nim. No, przekonam. No właśnie. Czy jak się strasznie opłakuje, to nie pomaga w odejściu? Można można kogoś trzymać przy właśnie tak jakby przy tej no najniższych częstotliwościach przy Ziemi.
No tak jakby ta ta świadomość, ta dusza przez na przykład lament może sama tak jakby nie zastanawiając się po prostu próbować być przy tej osobie, która te emocje ma. Pocieszyć. Czyli przyblokowujemy taką duszę zamiast iść dalej tak jakby jest tutaj, się kręci w okolicy.
Druga kwestia emocje tworzą jakąś taką barierę, że ta dusza ma trudności z dotarciem do nas. I trzecia kwestia warto się zastanowić czy to jest strata prawda Bo to tutaj trzeba przy tym pomajstrować, jak to jest tą stratą.
No i tu się wpisuje bardzo ładnie metodologia z instytutu przyjeżdżamy do instytutu pierwsza rzecz nic nam nie wiesz wszystko sprawdź. Więc jak już trochę doświadczymy no to zaczyna się właśnie taki proces wtedy wtedy możemy pomajstrować przy tym jak to jest tą stratą.
Tak jakby zmniejszyć w ten sposób trochę być może te emocje każdy jest inny więc ciężko jest to zrealizować. No to jest temat rzeka bym powiedział tak o takie żale o takie elementy Bo tak jak Dominik powiedział nie ułatwiamy tej istocie która zmarła.
Wiążemy ją energią silną energią emocji które... No Bo ona jeszcze się nie utrząsnęła promieniujemy w tamtą stronę i z warsztatów Bruce'a Moena które prowadzę mieliśmy takie przypadki gdzie właśnie osoba zmarła była mocno zablokowana przez taki ciągły żal ciągłą rozpacz wieloletnią żałobę i dawała to znać właśnie uczestnikom innym żeby przekazać tą osobie która ten żal w sobie nosiła Bo przez ten żal zmarły i nie mógł się też Ktoś napisał, należy nie wspominać.
Z naszej perspektywy manuałowej, tu nie ma żadnych zasad takich. Generalnie, w dużym telegraficznym skrócie, zazwyczaj, bodaj nie zawsze, ale zazwyczaj, zazwyczaj to przebiega w taki sposób. Jakoś tak, że jest jakieś czyszczenie, tak?
No i ta dusza już zyskuje inną perspektywę, więc... No, z pewnością... Różnie to bywa. Umiejętność kontaktu, Bo to też obserwuję na... podczas prowadzenia warsztatów, umiejętność skontaktowania się z marłym i uzyskania takiego zapewnienia, że jest wszystko dobrze, że są, że czuje się ta zmarła osoba dobrze.
Ona często, często, zawsze ma przesłanie takie bardzo optymistyczne dla tych bliskich, którzy tutaj pozostali. Daje duży spokój i taką pewność, że żalę, czy... ten Stan, w którym, w którym się pogrążamy, nie są czymś konstruktywnym dla nas.
Dobra. A co z obcymi w tej przestrzeni? W tej przestrzeni, jak się pojawiają obcy, to zazwyczaj zabłąkani. Albo coś robią, tak jakby teraz, tak jakby przy tych przemianach mamy z tym do czynienia, ale to też nie wszędzie.
I tak jakby... Raczej jest zasada nieprzeszkadzania, tak? Więc tutaj się tak raczej nikt nie kręci za bardzo. To jakimi wyjątkami? Tam trickstery, tricksterzy się chyba coś pojawiają? Coś tam, no ale...
Jeszcze, jeśli chodzi o obcych, o demony, o jakieś takie rzeczy, to już uprzedzam pewnie pytania, to w większości przypadków, to są projekcje naszych lęków i przekonań. To jest bardzo dziwne. To jest bardzo ciekawa rzecz, bardzo ciekawe doświadczenie.
Warto o tym wiedzieć, żeby temu stawić czoła, że się tak by radził. Tak. William Bulman opowiadał w książce Trener od wychodzenia z ciała, że go jakiś taki. .. jakiś stwór go za nim chodził i on się go bał i w którymś momencie tak jakby się zatrzymał i ten stwór do niego szedł i się rozpłynął.
Właśnie projekcja była. Generalnie jak wychodzimy z ciała, to na początku zazwyczaj się przyjmuje, że większość, więcej niż połowa tego, co spotykamy, to są nasze projekcje, tak? Na samym początku. No my w ogóle przy okazji tych warsztatów uczymy się takich narzędzi, które redukują możliwości wystąpienia tych... ...wystąpienia tych...
...zakłóceń. Nazwijmy to zakłócenia, tak? Interakcje jakieś przeszkadzające. Tak, przeszkadzających interakcji. Jedną z takich... jednym z takich narzędzi jest energia czystej, bezwarunkowej miłości, wysokowibracyjna, która, no, wiele zmienia.
Nie Radzik opisywał w książce, że jakiś ten kosmitów widział na korytarzu na końcu, nie wiedział o co chodzi, wysłał im ten... energię miłości, tylko jak w pierwszej książce. Tak. O twoich warsztatach opisywał, że był... i wysłał im energię miłości i w kosmos wyrzuciło.
No i tyle. To jest... co ważne. A propos wychodzenia z ciała. William Buhlmann fajnie... tak jakby takie ciekawe zdanie powiedział. On powiedział... ...ja nigdy nie mówiłem, że nie ma złych istot. Natomiast... tak jakby... tak jakby...
natomiast ja nigdy nie spotkałem żadnych. I tu warto właśnie zwrócić uwagę na to... to jest właśnie Monroe Institute. My się uczymy granularnych podstaw, wyrażanie intencji. Jak wyrażamy intencje, to ta intencja to jest mechanizm, który jest powiązany z tym, jak działa ta rzeczywistość.
Mhm. I załatwiamy tak jakby w tym momencie bardzo dużo w tym... no, tak, tego typu historii. Mmm... No. A jak ktoś już tak jakby ma takie jakieś hardkorowe doświadczenia, że coś tam spotyka, to to jeszcze jest taki... jest jeden trik.
Zawsze można powiedzieć, pokaż mi swoje prawdziwe oblicze. I to się zawsze zadzieje. Myślę, że warto tutaj wspomnieć, że to już padło w zasadzie. O tym, że ta fizyka tej rzeczywistości opiera się o rezonans.
I to, czym my emanujemy, rezonuje z tymi energiami, które potem spotykamy. Czyli powiedzmy, jeżeli naszą intencją, nawet nieświadomą, jest to, że spotkamy jakieś ciemne energie. Nie tworzymy tarczy, tylko wyrażamy intencje czego chcemy, czyli tak jakby naszą intencją jest, żeby spotykać w tej formule instytutowej istoty na równi albo na wyższym poziomie rozwoju z pozytywnym nastawieniem do nas, tak?
No i już. I teraz wszyscy jesteśmy na równi i dlatego takie rzeczy działają i to wszystko ma prawo bytu, tak? Tylko, no właśnie gorzej jest jak nie wyrażamy intencji i ten... Ale pracując w ogóle z nagraniami i tak dalej, to i tak ponosimy częstotliwość naszą.
Tak więc... Po prostu warto skupiać się na wyższych energiach, niż na lękach i obawach, które są energiami niskimi. Po prostu, rezonans. Warto o tym pamiętać. Dobra, tutaj patrzę jakichś fibonacci, to nie będziemy tego podejmować.
Tutaj jest w ogóle taka dyskusja, gdzie te odpowiedzi, które się pojawiają, właściwie wyjaśniają te tematy. To nie wiem, czy to my będziemy podnosić. Wystarczy się... O, jak coś się podszywa. Jest pytanie, co zrobić.
Jak mamy takie podejrzenie, to... Znaczy, to musielibyśmy w ogóle... Tylko to mówię podczas OB, tak? Jeśli byśmy wyszli z ciała, spotykamy i coś dziwnego, to zawsze można pokaż mi swoje oblicze prawdziwe.
Rzadko to się raczej przyda, ale słyszałem o przypadku, że nie przydało. Jedna rzecz. Druga, zawsze mamy pod ręką energię czystej. Bezwarunkowej miłości, której... którą możemy też użyć. Więc to jest taka energia, która również pomaga zrzucić te maski.
Yyy. Tem, yyyyy... Dobra. Demony to wynalazek, yyy... religii wymyślony tylko, tak? Yyy. No właśnie, nikt nie widział demonów. Tak jakby w sensie w tych przestrzeniach i... i tak vidare. Tak tutaj robimy.
Na maze, w lewo, tak, tak... I i tak dalej... To jest bardzo ahora, bardzo... I i tak w Physics Machine. Chodzi o... I i tak dalej... By... C location to? Osoby wierzące twierdzą tak, ale to generalnie z naszej wiedzy nie ma demonów.
Nikt nie spotkał w Instytucie. Powiem tak, są różne NRG o różnych częstotliwościach, natomiast ze względu na to, że tak jak Dominik powiedział, wyrażamy intencje na początku każdej eksploracji, żeby spotykać istoty równe nam albo na wyższym poziomie, to też nie ma takich udokumentowanych doświadczeń spotkań z istotami naprawdę niskowibracyjnymi.
Jest pytanie na temat paraliżu sennego. Tak, to jest podstawowy Stan do tego na przykład, żeby wejść w świat wiadomośnienia albo poza ciało. Wiele osób rozwiązuje problem... Z wychodzeniem z ciała bezpośrednio, przez nauczenie się świadomego śnienia i wtedy ze świadomego snu można się wyrwać.
Do OB. Aczkolwiek ten trener William Bulman zawsze powtarzał, że on gwarantuje, że jeśli przez 30 dni będziemy codziennie robili tę metodę, że śpimy 4 godziny, wstajemy i robimy medytację. Znaczy medy... no tak.
To jest jakby ćwiczenie do wyjścia z ciała. To, że za któryś razy trafimy w odpowiedni Stan. Tylko właśnie cała akcja polega na tym, że mało kto w ogóle tą ścieżką przeszedł. Ja byłem w grupie australianów, gdzie nawet Rafał Kradzik też... Rafał chyba też uprzedza przed swoimi kursami, że raczej po takich kursach nie wraca się wypoczątym, prawda?
Tak, tak, tak. No ale to też jest właśnie taki element, że czasami zmęczenie nas wrzuca w inny Stan, tak? Fajnie Robert Peterson bodajże, on zrobił przegląd bardzo dużej ilości materiału, też był w instytucie, informatyk, Red Hata bodajże, w Red Hacie pracuje.
I on właśnie tak jakby... to jak ktoś tak jakby się oby interesuje, to polecam. Tam robi przegląd bardzo różnych rzeczy i na przykład on mówi, że czasami ma jedną metodę z kieliszkiem wina. Ale to on sobie wybadał, tak jakby.
Więc idąc tym tropem, no, 30 dni, za którymś razem trafimy we właściwy Stan, tak jakby... Niekoniecznie zmęczenie też będzie przeszkadzać. Niekoniecznie zmęczenie też będzie przeszkadzać. Mhm. Ale to znowu, tak jakby każdy jest trochę inny, więc...
No to jest właśnie też kolejny aspekt, który warto podkreślić, że pomimo wypracowania pewnej metodyki, pewnej systematyki, która jest w Instytucie Monroe 'a, określenia pewnych stanów świadomości, te fokusy, to każde doświadczenie jest doświadczeniem indywidualnym.
I to, co działa u jednej osoby, niekoniecznie musi działać u innej w taki Sam sposób. Warto mieć... Ktoś tu pyta coś o Chrystusa. Nie, z Chrystusem nic nie mamy wspólnego. Jest w sobie taka istota, która się nazywa Chrystus i była na ziemi.
No. I generalnie tak. Ale to nie będziemy może w to wchodzić. Jeżeli ja powiem tylko tak, ponieważ tutaj też nie będziemy żadnych tam właśnie tematów rozwijać takich, powiedziałbym, które mogą zmieniać światopogląd, powiem tylko w taki sposób, że jeżeli to działa, jeżeli pomaga, to warto tego używać.
Zgadza się, dokładnie. Czyli... Też pełnią swoją rolę. Więc to... Powiem szczerze, ja się uczyłem tego na początku, Bo ja też tak jakby zgrzytałem zębami na początku... No tak. Natomiast w instytucie jest taki system wartości, że nieważne z jakim systemem przekonań ktoś przyjeżdża, jest dla niego miejsce.
I to jest bardzo ważne, żeby zrozumieć, że systemy przekonań... No okej. Że utkną, tak? Że za bardzo się wkręcą. Ale są też takie osoby, które niekoniecznie są tak bardzo mocno wkręcone, a po prostu im to daje taką bezpieczną przestrzeń, żeby pracować z innymi tematami.
Religia odpowiada na pewne pytania. Więc warto w ogóle nie wchodzić w to. No. W każdym razie warto... Na sobie się skupić. Tak. Pamiętać o tym... No taką sugestię, pod którą się podpisuje obiema rękami i nogami.
Sugestia Roberta Monroe'a. Jeśli coś działa, to używaj tego. Po prostu. A zakończamy do sprawdzania, tak? W sensie... No. Tak jakby zawsze można... Właśnie to ważne jest. Bo to odróżnia od wielu innych miejsc, technik, instytut.
Tu nie ma takiego budowania... Ty nam uwierz. Tylko sprawdź. I są przypadki, że ludzie tak jakby nie bardzo są jeszcze gotowi na to i w ogóle wjeżdżają. Nie mają doświadczeń. Spotkałem taki przypadek, że ktoś jechał i miał tyle przekonań i w ogóle tak chciał tego użyć, że tak naprawdę nic mu to nie dało.
Tak chciał tego użyć, że tak naprawdę nic mu to nie dało. No. Więc... No. Okej. Dobrze. Tutaj z osób na wizji. Ktoś by chciał zabrać głos w dyskusji? Coś powiedzieć? Podzielić się swoim doświadczeniem, swoim przemyśleniem?
Można mówić. Spokojnie. Dobra. To może zadam pytanie. Czy ten dzisiejszy temat był przedstawiony w sposób interesujący? Odpowiedzieliśmy na pytania, które mogły się wam zrobić. Pomachajcie rączką albo dajcie łapkę gdzieś tam.
Okej. Super. Świetnie. Będziemy powolutku już zmierzać ku końcowi. Także jeśli nie ma żadnych pytań, to To będziemy się żegnać. Pojawiło się jakieś pytanie na czacie, raczej komentarz. Bardzo często właśnie w paraliżu wchodziłem w świadomyślenie, bardzo często spotykałem tam postacie, które testowałem je na poziomie moralności społecznej.
Ok, dzięki za podzielenie się swoim doświadczeniem. Marcin pisze, ale tam te rzeczywistości są bardzo, bardzo elastyczne i na pewno niosą dużo zagrożeń, jeżeli się ich nie zna. To już sobie tę sprawę wyjaśniliśmy.
Intencja jest bardzo potrzebna. To jest bardzo potężnym narzędziem. Jeśli wchodzimy w eksplorację z przekonaniem, że będą zagrożenia, to te zagrożenia będą. To lepiej nie wychodzić z ciała. Popracować nad wyczyszczeniem tego.
Marcin na czacie naszym youtubowym pyta, gdzie się włącza mikrofon. No, na YouTubie raczej nie włączasz mikrofonu, ponieważ spotkania odbywają się na czacie. W sumie polecam uwadze chcących dołączyć głosowo.
No, po prostu link do zapisów na spotkania, które zawsze wstawiam w zapowiedziach tych spotkań. No dobrze, to na dzisiaj będzie już wszystko. Bardzo wam dziękujemy za wasz czas, za to, że mogliśmy się z wami spotkać.
Mamy nadzieję, że odpowiedzieliśmy na wasze pytania, na waszą ciekawość, jak to wygląda. Zachęcam do zgłębiania tego we własnym zakresie, Bo niezależnie od tego, co byśmy mówili i ile byśmy opowiadali, to i tak są tylko to nasze informacje, pochodzące od nas.
Nie jest to wasze doświadczenie. Nie jest to wasza wiedza. A najlepiej właśnie to poznać na własnej skórze. Dlatego też warto skorzystać z warsztatów, gdzie będzie można tego doświadczyć na sobie. Gdzie warsztaty to jest już wartościowo są ludzie.
To znowu też zaznaczam. I jeszcze coś chciałem powiedzieć. Kurczę, jak mi umknęło. Ja powinienem jeszcze zesłać do doświadczenia, że takie kontynuacje, kontakt ze światami, z Kim się zmarłem, taki zweryfikowany kontakt potrafi dosyć dużo zmienić w sposobie postrzegania świata i myślenia.
Nawet u osoby, która jest bardzo mocno, tak jak ja, przekonana o istnieniu czegoś jeszcze poza tym fizycznym światem. Zdecydowanie. Tutaj jak najbardziej. Bo to jest to, o czym przed chwilą powiedziałem.
Możemy mieć przekonanie, możemy mieć wyobrażenie na temat tego, jak to wszystko funkcjonuje. Ale w momencie, kiedy sami doświadczymy na własnej skórze w sposób taki, który... Nie ma żadnych wątpliwości, że to było tego rodzaju doświadczenie.
To rzeczywiście zmienia całkowicie perspektywę. Nadaje głębie tym wcześniejszym przekonaniom. Marcin pyta na YouTube, czy o zagrożeniach więcej moglibyście powiedzieć na przyszłych transmisjach? A, wiem, co chciałem powiedzieć.
Naszym celem tu jest przybliżenie tematów, zainspirowanie, stworzenie takiej przestrzeni do rozmowy. To nie są warsztaty. Nie będziemy kompletnych robić takich opracowań tematów. Od tego są warsztaty. Tak jakby tutaj w ogóle my tylko dotykamy, jaką strukturę pokazujemy, tak?
To ważne. Tak. A odpowiadając na pytanie Marcina o zagrożeniach, nie wiem, czy to jest... czy istnieje potrzeba poświęcenia całego spotkania na rozmawianie... Ale w Instytucie o Zagrożeniach rozmawiamy przez takie jakby...
jak to zrobić, żeby nie było zagrożeń. Żeby nie było zagrożeń, dokładnie. Myśmy już ten temat, mam wrażenie, wyjaśnili tutaj nawet na dzisiejszym spotkaniu, skąd się te zagrożenia mogą brać i jak tego uniknąć.
No dobrze, to co? Będziemy powolutku machać rączką. Chciałbym podziękować od siebie bardzo za poświęcony czas. Bardzo dziękuję. Dzięki za obecność, cieszymy się. Dzięki. Żyjcie dłużej szczęścia. To to ja, a dobra.
Dobra, to do zobaczenia. Do zobaczenia. Kiedy następny jest spotkanie? Właśnie, właśnie, właśnie. Czwarty listopada. Taki zwyczaj jest, że Paweł zawsze podaje datę. No właśnie. Czwarty listopada, godzina dziewiętnasta.
Pod tym samym linkiem dostaniecie osoby, które są zapisane na listę na stronie tmipolska.pl. Właśnie, jak ktoś szuka do nas linka, to oprócz tego, że Marek, to jeszcze jest strona tmipolska.pl. Tmipolska.pl.
Do której linkuję zawsze pod audycją. Tak, ale chodzi mi o to, że podaje, Bo może ktoś tam, nie wiem, nie widzi tych relacji, czy coś tam. Także można się zapisać, wtedy będzie jeszcze dodatkowy mail, przypomnienie o kolejnym spotkaniu.
Na tydzień przed. Tak, żeby sobie już móc zaplanować czas na to, żeby się z nami spotkać. A my na dzisiaj mówimy już dobranoc. Żegnają was Paweł Byczuk. Emil Jan Kocieński. I... I patrzący właśnie na licznik słuchaczy Marek Sęk "Ivellios".
Dzisiaj było nas w szczytowym momencie około 85 osób. Dzięki, że jesteście. Bądźcie z nami następnym razem. Do zobaczenia. Do zobaczenia. Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska.
Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl