Uwaga: miej na względzie, że jest to transkrypcja automatyczna, zatem może ona zawierać błędy. Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
pobrać z naszego serwera.
1
00:00:00,200 --> 00:00:06,880
[muzyka w tle] Autentyczne historie
osób, które przeżyły spotkanie z nieznanym.
2
00:00:07,780 --> 00:00:11,620
Zacząłem widzieć różne światła,
różnokolorowe, w grupach po dwa, trzy i
3
00:00:11,700 --> 00:00:16,400
cztery, w sporej odległości wydawały
się być ode mnie. Zagadkowe obiekty.
4
00:00:16,480 --> 00:00:19,940
Strasznie intensywne, potężne niebieskie
światło. To się wydawało tak, jakby to
5
00:00:19,960 --> 00:00:24,280
było nad chmurami, było jakieś ognisko
tego światła, które przebijało się przez
6
00:00:24,380 --> 00:00:26,760
okno. Do tej pory jestem w szoku, bo to
7
00:00:26,780 --> 00:00:30,560
się nie zdarza często takie
coś zobaczyć. Tajemnicze istoty.
8
00:00:30,580 --> 00:00:35,060
Przyszedł do naszego mieszkania taki
obrzydliwy, brązowy szarak obleśny. Jezus
9
00:00:35,080 --> 00:00:36,340
Chrystus, aż mnie na wymioty zbiera, jak o
10
00:00:36,420 --> 00:00:37,960
tym myślę. Ja w tym śnie się schowałam
11
00:00:38,000 --> 00:00:40,240
tak jakby pod stół. Niby byłam pod stołem,
12
00:00:40,260 --> 00:00:43,780
a nagle byłam na jakimś stole
i ktoś mi wbijał igłę w plecy.
13
00:00:43,860 --> 00:00:48,589
Mrożące krew w żyłach
przeżycia na granicy światów.
14
00:00:48,620 --> 00:00:54,100
Budzi mnie skrzypienie drzwi. Znów widzę
to światło. Wstaję z łóżka, idę uchylić
15
00:00:54,180 --> 00:00:59,680
mocniej te drzwi, zobaczyć co tam jest.
I widzę postacie. Ale czuję jakąś grozę
16
00:00:59,740 --> 00:01:04,650
sytuacji. Jestem przerażona. Po
prostu biegnę i krzyczę do męża: Strzelaj!
17
00:01:05,900 --> 00:01:12,100
Mówią świadkowie w Radiu Paranormalium.
Witam bardzo gorąco i serdecznie
18
00:01:12,140 --> 00:01:16,540
wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium
i zapraszam do spędzenia najbliższej
19
00:01:16,580 --> 00:01:20,800
godziny z kolejnym odcinkiem najbardziej
paranormalnego podcastu w polskim
20
00:01:20,860 --> 00:01:26,840
internecie. Przy mikrofonie Marek Sęk
Ivellios. Cały czas oczywiście czekam na
21
00:01:26,860 --> 00:01:30,940
Państwa relacje. Wszystkie kontakty do
Radia Paranormalium znajdziecie w opisie
22
00:01:30,980 --> 00:01:36,320
dzisiejszej audycji oraz na naszej stronie
internetowej www.paranormalium.pl w
23
00:01:36,400 --> 00:01:41,460
zakładce Kontakt. A w dzisiejszym odcinku
podcastu Mówią świadkowie wysłuchamy
24
00:01:41,560 --> 00:01:45,940
kolejnej paranormalnej spowiedzi, która
tym razem będzie się koncentrowała na
25
00:01:45,960 --> 00:01:50,060
wydarzeniach rozgrywających się w
miejscowości Kucoby w województwie
26
00:01:50,140 --> 00:01:55,860
opolskim. Proszę Państwa, kręgi zbożowe,
obserwacje dziwnych obiektów, budzące
27
00:01:55,900 --> 00:01:58,040
dreszcz odgłosy niewiadomego pochodzenia
28
00:01:58,380 --> 00:02:01,020
oraz spotkania z bliżej niezidentyfikowaną
29
00:02:01,140 --> 00:02:03,860
istotą wielkości dorosłego człowieka to
30
00:02:03,920 --> 00:02:10,020
tylko część dziwnych zdarzeń, jakich
opisy dzisiaj usłyszymy. Zapraszam zatem do
31
00:02:10,060 --> 00:02:17,560
słuchania. Musiałem się skontaktować,
bo, bo czas leci. Pamięć też już nie ta
32
00:02:18,260 --> 00:02:22,540
i to po prostu ucieknie
gdzieś w eter i nie będzie. No
33
00:02:23,200 --> 00:02:27,720
mam nadzieję, że po prostu ktoś się
tym zainteresuje. I ja oczywiście tą moją
34
00:02:27,740 --> 00:02:31,660
relację, którą chciałbym Panu przekazać,
nie wiem, czy mamy czasu w ogóle.
35
00:02:31,680 --> 00:02:35,480
Ja mam dzisiaj czas do trzeciej
w nocy, także możemy zaszaleć.
36
00:02:35,680 --> 00:02:40,320
Świetnie, świetnie, bo ja mam nie tylko
jedną, jedną relację, ale wiele i to one
37
00:02:40,400 --> 00:02:42,800
się, one się kompilują według mnie, ale to
38
00:02:42,840 --> 00:02:45,120
już nie mnie oceniać i musiałem, musiałem
39
00:02:45,220 --> 00:02:49,269
to po prostu przekazać. Chciałbym,
żeby ta relacja była po prostu z moich ust
40
00:02:49,960 --> 00:02:52,840
jako, jako pierwsza ręka.
To nie jest żadna tam jakaś
41
00:02:53,720 --> 00:02:57,570
informacja od kogoś, że tam ktoś mi
opowiadał. Nie, nie, to są wszystko moje,
42
00:02:57,600 --> 00:03:02,070
moje rzeczy, więc nie wiem, czy mam
zaczynać coś mówić, czy mam pan jakieś
43
00:03:02,140 --> 00:03:05,040
pytania? Może pan, może
pan zacząć? Możemy pojechać
44
00:03:05,540 --> 00:03:08,310
kolejnością chronologiczną,
jeżeli pan chce.
45
00:03:08,360 --> 00:03:11,600
Właśnie tak, tak mi na tym zależy.
To w takim układzie zaczynamy.
46
00:03:12,320 --> 00:03:17,570
Mam trochę stresu [śmiech]
Nigdy nie miałem, nie byłem w
47
00:03:17,620 --> 00:03:22,660
takiej sytuacji, żebym. Podejrzewam,
że to pójdzie na ogólnopolską. Tak, mam
48
00:03:22,700 --> 00:03:26,170
nadzieję, że ktoś to przedstawi, żeby to
49
00:03:26,280 --> 00:03:29,510
ludzie się o tym dowiedzieli w sumie,
żeby to, żeby świat się o tym dowiedział w
50
00:03:29,540 --> 00:03:34,230
jakiś sposób, tak samo. Chciałem się
dołączyć do wielu pewnie relacji, które,
51
00:03:34,260 --> 00:03:38,960
które pewnie na waszej antenie, które są
zgłaszane do was, ja między innymi jako
52
00:03:39,040 --> 00:03:47,000
tam taki malutki, jakiś tam, jakiś, jakieś
tam no dlatego do tego domina, żeby
53
00:03:47,020 --> 00:03:51,100
się dołożyć. Jestem
mieszkańcem Katowic od urodzenia.
54
00:03:51,120 --> 00:03:54,080
Kupiliśmy w dwutysięcznym roku działkę, na
55
00:03:54,100 --> 00:03:56,840
której wybudowaliśmy sobie domek. Działka
56
00:03:56,860 --> 00:04:01,600
wybudowana jest w miejscowości Kucoby.
To jest województwo opolskie, między
57
00:04:01,620 --> 00:04:04,060
Lublińcem a Olesnem. Natomiast to jest tak
58
00:04:04,100 --> 00:04:06,820
bardziej na granicy, jak jeszcze Zaborze.
59
00:04:06,880 --> 00:04:11,960
Zaborze to był tak, to był, to był to
był niemiecki. Kawałek dalej jest rzeka
60
00:04:12,000 --> 00:04:17,940
Liswata i to jest już, to już jest Polska,
taka na marginesie. No i tam, jak ten
61
00:04:17,959 --> 00:04:22,280
projekt powstał, miałos obiesić sobie,
jeździłem tam bla, bla, bla i takie tam
62
00:04:22,300 --> 00:04:26,430
różne. Ja to może dziwnie tak mówię,
opowiadam specyficznie, ale proszę się tym
63
00:04:26,460 --> 00:04:31,620
nie przejmować. Tam zamieszkali moi
rodzice. Tak im się spodobało, że tam się
64
00:04:31,660 --> 00:04:37,600
tak się ostali. No i ja już nie miałem
jakby takiego, takiego, takiej swobody
65
00:04:37,640 --> 00:04:41,420
działania. Ale, ale nadal,
nadal tam jeżdżę do tej pory
66
00:04:42,040 --> 00:04:47,480
z moją, z moją partnerką. No i tak do
rzeczy, żeby już nie, nie przedłużać. Był
67
00:04:47,560 --> 00:04:56,000
rok, to ciężko mi teraz 2019,
2019. Poraa letnia. To był bodajże
68
00:04:56,780 --> 00:05:00,520
sierpień. Pierwsza połowa sierpnia,
jeszcze jak zboże jest wysokie, kiedy
69
00:05:00,540 --> 00:05:02,980
zboże jeszcze jest wysokie, nieskoszone.
70
00:05:03,040 --> 00:05:06,600
No i, no wybraliśmy się do moich rodziców
71
00:05:06,640 --> 00:05:09,860
na weekend. Przyjeżdżam
do domu, otwieram drzwi.
72
00:05:10,760 --> 00:05:13,160
Rodzice oczywiście siedzieli sobie tam na
73
00:05:13,240 --> 00:05:17,720
kanapie i patrzyli w telewizor. No
akurat w telewizji wyświetlany był film pod
74
00:05:17,730 --> 00:05:20,130
tytułem Znaki. No tak, tak sobie patrzę,
75
00:05:20,200 --> 00:05:22,320
no mówię, no ale fajny film. Mówię - Tata,
76
00:05:22,340 --> 00:05:23,960
na co ty to patrzysz? No przecież ty nie
77
00:05:23,980 --> 00:05:26,420
lubisz takich filmów? No ale co tam, nie
78
00:05:26,440 --> 00:05:28,280
odpowiedział nic. Mówię fajny film tam o
79
00:05:28,340 --> 00:05:31,720
tych kręgach w zbożu i tak
dalej. I on do mnie, on do mnie
80
00:05:32,680 --> 00:05:37,160
mówi: Słuchaj, jak pojedziesz
na, na Bohdanowice, tam
81
00:05:37,860 --> 00:05:41,280
tą drogą, tam są takie pola i tak dalej.
To mówię tak od siebie, już mu tego nie
82
00:05:41,300 --> 00:05:45,480
powiedział i to tam jest tego pełno,
Możesz se zobaczyć. Mówię - no ojciec, no
83
00:05:45,520 --> 00:05:52,468
ale ty chyba sobie za nich kpisz,
nie? Bo, tata no jak to tak?No nie mówi,
84
00:05:53,068 --> 00:05:57,268
poważnie mówię. Jest tam, tam są
takie, takie, takie jest koło duże mówi
85
00:05:57,968 --> 00:06:01,528
i mam sobie jechać zobaczyć? I jeszcze raz
86
00:06:01,538 --> 00:06:04,988
do niego po raz kolejny mówię tata,
no ale nie rób ze mnie, ze mnie, ze mnie
87
00:06:05,028 --> 00:06:07,588
jakiegoś tam wariata, bo nie pojadę tam
88
00:06:07,688 --> 00:06:10,658
specjalnie na rowerze. To jest czterysta,
to jest niedaleko, bo to jest tam
89
00:06:10,728 --> 00:06:12,408
czterysta, pięćset metrów. No, ale on po
90
00:06:12,428 --> 00:06:14,988
raz kolejny uparcie twierdzi,
że tam jest takie koło.
91
00:06:15,908 --> 00:06:18,908
No to zostawiłem swoją partnerkę, wsiadłem
92
00:06:18,948 --> 00:06:23,068
na rower, no i jadę. Oczywiście tu,
tak jak mówię, to było około czterystu
93
00:06:23,168 --> 00:06:28,008
pięćdziesięciu metrów, pół kilometra
gdzieś coś koło tego. Zanim się dostałem w
94
00:06:28,048 --> 00:06:33,508
to miejsce, to była taka droga asfaltowa
ode mnie z działki przez las. Ta droga
95
00:06:33,528 --> 00:06:38,768
była bardzo wąska na tak, żeby mniej
więcej wyobrazić sobie. Ona była na
96
00:06:38,788 --> 00:06:41,208
szerokość jednego samochodu i co ileś tam
97
00:06:41,218 --> 00:06:47,528
metrów była taka przecinka, taka mijanka,
że jeden drugiemu ustępował miejsca na
98
00:06:47,588 --> 00:06:51,948
drodze. No, wyjeżdżam z tego
lasu i tam jest taka przepiękna, wielo,
99
00:06:51,968 --> 00:06:57,808
wielohektarowa przestrzeń. No, coś
pięknego do zawsze jak tam przejeżdżam, to
100
00:06:57,908 --> 00:07:02,908
jest taka przestrzeń. No nic, nic, po
prostu tylko kupić teleskop i oglądać
101
00:07:02,918 --> 00:07:06,588
niebo i lornetkę i to jest coś
wspaniałego. To był teren,
102
00:07:07,348 --> 00:07:12,588
tam były same pola, tam, tam, tam, tam
autochtoni, sobie tam ci, ci mieszkańcy
103
00:07:13,208 --> 00:07:15,468
siali tam jakieś różne, co roku jakieś tam
104
00:07:16,248 --> 00:07:20,218
szynki, czy tam nie wiem. W tym momencie
to było, to było, to było zboże. No i
105
00:07:20,308 --> 00:07:25,448
rzeczywiście ja jadę na tym rowerze,
jadę, jadę rowerem, patrzę, sobie po lewej
106
00:07:25,488 --> 00:07:30,288
stronie jest okrąg. Kurczę,
rzeczywiście jest. Nie? No
107
00:07:31,028 --> 00:07:34,028
i tak niedowierzaniem. Tak mówię, Kucobach
108
00:07:34,068 --> 00:07:40,148
to była droga, to była droga wąska
między Kucobami. Dojazd do ulicy Głównej z
109
00:07:40,168 --> 00:07:42,688
Częstochowy do Olesna. Nie wiem, jak się
110
00:07:42,708 --> 00:07:46,818
ta droga nazywa, jaki to jest
numer drogi na, w pobliżu,
111
00:07:47,868 --> 00:07:50,788
do miejscowości Bodzanowice, czyli z Kucob
112
00:07:50,828 --> 00:07:55,908
do Bodzanowic. I rzeczywiście zobaczyłem
sobie ten okrąg. Mówię kurczę, no jest,
113
00:07:55,968 --> 00:07:59,548
nie, no rower na bok. No
i tam wszedłem sobie do
114
00:07:59,608 --> 00:08:04,707
tego kręgu. On bardzo ładny był taki
dziesięciometrowy, pi razy drzwi, no bo
115
00:08:05,048 --> 00:08:09,028
tak sobie teraz kojarzę, bo to trochę
czasu minęło, ale. No ale to dobra, dalej
116
00:08:09,048 --> 00:08:13,088
nie szedłem. Zobaczyłem, że jest.
Szybko wsiadłem z powrotem na rower, żeby
117
00:08:13,128 --> 00:08:17,457
pojechać po moją partnerkę. Mówię:
Słuchaj, wsiadaj na drugi rower. Jedziemy.
118
00:08:17,488 --> 00:08:21,588
Musisz to zobaczyć. No i tak,
rzeczywiście, ona tak nie chciała. Jeszcze
119
00:08:21,648 --> 00:08:26,828
ledwo namówiłem, żeby w ogóle się tym
zainteresowała, bo ona to miała głęboko w
120
00:08:26,868 --> 00:08:31,788
d-- no. No, ale pojechała ze mną,
taka sceptycznie nastawiona do tego
121
00:08:31,828 --> 00:08:35,648
wszystkiego. Myślała, że to był jakieś
legi. Też tak myślałem na początku. No i
122
00:08:35,668 --> 00:08:39,048
rzeczywiście, ten okrąg był po mojej lewej
123
00:08:39,087 --> 00:08:43,607
stronie. Jadąc drogą po lewej stronie,
zaraz przy drodze. Gdyby on był dalej,
124
00:08:43,648 --> 00:08:45,388
podejrzewam, że by był niewidoczny, byłby
125
00:08:45,768 --> 00:08:49,867
i nikt by na to nie zwrócił uwagi. No i
no, no co? Pierwsze, co mi przyszło do
126
00:08:49,908 --> 00:08:52,068
głowy, no to mówię kurczę, no dlaczego to
127
00:08:52,108 --> 00:08:55,668
nikogo nie ma? Dlaczego nikt na
policję nie dzwoni? Przecież to chłopowi,
128
00:08:56,928 --> 00:08:59,258
temu facetowi po prostu rozwalili pole.
129
00:08:59,288 --> 00:09:02,168
No, on tego nie skosi. No
pierwsze, co mi przyszło do głowy. No
130
00:09:02,867 --> 00:09:08,068
nawet nie skojarzyłem, że to
tak, po prostu. No i zwróciliśmy te
131
00:09:08,108 --> 00:09:13,288
rowery, weszliśmy do tego okręgu. No
bardzo fajnie, świetnie, super. Ale to na
132
00:09:13,328 --> 00:09:17,968
tym nie koniec, bo od tego
okręgu był taki, nie wiem, jak to
133
00:09:17,988 --> 00:09:22,218
wytłumaczyć. Był taki pas o
długości około stu metrów. Tak, mówię,
134
00:09:22,308 --> 00:09:24,008
około stu metrów, o długości stu metrów,
135
00:09:24,028 --> 00:09:29,788
bo ja się interesuję okrętami. Jak byłem
na Błyskawicy w Gdyni, ona ma właśnie
136
00:09:29,808 --> 00:09:33,668
około. Ona ma tam sto dziesięć metrów
długości i jak się siedzi na rufie, to
137
00:09:33,708 --> 00:09:37,008
jest na rufie pasów do
dziobu. To mniej więcej,
138
00:09:37,908 --> 00:09:42,828
nie wiem, spacerkiem można przejść przez
kilkadziesiąt sekund od rufy do dziobu.
139
00:09:42,848 --> 00:09:46,768
Więc coś takiego samego było
w zamkniętym miejscu i on był.
140
00:09:47,648 --> 00:09:52,948
To było szerokie. To był taki pas
szerokości od tego okręgu oczywiście, pas
141
00:09:53,008 --> 00:09:58,948
na szerokości gdzieś około. I tak jak
ten mały okrąg. Może, może, może, może
142
00:09:59,048 --> 00:10:04,428
mniejszy, Nie pamiętam. Dziewięć
metrów, osiem metrów, długi właśnie na te
143
00:10:04,668 --> 00:10:09,028
osiemdziesiąt, sto metrów, dokładnie
nie pamiętam, nie wiem. No i mówię do tej
144
00:10:09,048 --> 00:10:10,408
mojej-- mówię: słuchaj, to chodźmy, tam
145
00:10:10,428 --> 00:10:12,307
jedziemy do końca, zobaczymy, co tam jest
146
00:10:12,348 --> 00:10:16,838
na końcu. Ona oczywiście nie, bo nie
chce iść tak daleko chodzić. To jest kawał
147
00:10:16,888 --> 00:10:22,867
drogi, a to jest, a to, to zboże było tak
położone jak dywanik, że można było
148
00:10:23,168 --> 00:10:28,488
pomiędzy glebą a tym, a tym
położonym, położonym tym, tym
149
00:10:28,548 --> 00:10:33,568
zbożem równoległym do, do ziemi,
była taka przestrzeń kilkucentymetrowa.
150
00:10:33,588 --> 00:10:37,968
Także można było butem
normalnie się tam gdzieś no zatopić.
151
00:10:38,008 --> 00:10:42,048
To było tak, jakoby idealnie płasko
położone. Tam nie było żadnych jakichś
152
00:10:42,068 --> 00:10:45,388
śladów deptania czy czegoś? Nie,
nie było. Właśnie to, właśnie to było
153
00:10:45,408 --> 00:10:48,808
dziwne. I to było niewygodne dla niej,
154
00:10:48,828 --> 00:10:51,367
ponieważ mówi: ja tam nie idę, bo to takie
155
00:10:51,408 --> 00:10:57,478
jest niewygodne, no takie niekomfortowe
do chodzenia, nie? No i mówię: chodź, no
156
00:10:57,488 --> 00:11:00,988
proszę cię, no to chodźmy. Ja została w
tym miejscu, ja poszedłem sam. Mówię:
157
00:11:01,028 --> 00:11:04,968
dobra, siedź tam i ja sobie poszedłem.
I ku mojemu zdumieniu, jak już byłem
158
00:11:05,867 --> 00:11:09,808
sto metrów, czy te osiemdziesiąt metrów,
bo to tak pi razy drzwi, te dziesięć,
159
00:11:09,848 --> 00:11:16,588
piętnaście metrów, wte we wte. Na samym
końcu nagle zobaczyłem ogromny, ogromny,
160
00:11:16,848 --> 00:11:20,196
wielki okrąg.Zrobiłem sobie zdjęcie, bo
on był chyba 2 razy większy albo nawet 3
161
00:11:20,216 --> 00:11:23,336
razy większy niż ten, który był przy
drodze. I macham jej tam, mówię: "Chodź
162
00:11:23,416 --> 00:11:26,806
tutaj szybko, bo tu jest coś fajnego,
chodź, nie pożałujesz" mówię jej to w
163
00:11:26,896 --> 00:11:29,756
dresie, bo to tam jednak
nieładnie powiedziałem w tej
164
00:11:29,766 --> 00:11:31,616
chwili. Darłem się tam, bo to trzeba, bo
165
00:11:31,636 --> 00:11:35,296
to jednak kawał drogi. Nie wiem, czy
był wtedy wiatr, czy nie, ale pogoda była
166
00:11:35,336 --> 00:11:38,326
idealna. To było lato, sierpień. Nie wiem,
167
00:11:38,336 --> 00:11:40,376
czy mówiłem jeszcze przed skoszeniem, bo
168
00:11:40,416 --> 00:11:42,326
tam są potem te. To było przed dożynkami,
169
00:11:42,336 --> 00:11:44,626
a to zboże było bardzo wysokie. No i jej
170
00:11:44,656 --> 00:11:49,056
się nie chciało tam chodzić. Ale jakoś
ją tam namówiłem. Ona taka fajna, dobra
171
00:11:49,076 --> 00:11:50,636
dziewczyna. Mówi: No to dobra, to idę. No
172
00:11:50,716 --> 00:11:52,616
to przyszła. Przylazła i jak zobaczyła ten
173
00:11:52,676 --> 00:11:56,996
okręt, po prostu też była w szoku.
Mówię: Widzisz, opowiadałem ci, zobacz, jak
174
00:11:57,056 --> 00:12:01,396
facetowi zniszczono pole. Ja mówię,
dlaczego tu nie ma policji? Dlaczego tutaj
175
00:12:01,436 --> 00:12:04,416
nikt się tym nie interesuje? Mówię,
przecież to jest niemożliwe, to jest
176
00:12:04,436 --> 00:12:08,356
niemożliwe. To mi przyszło od razu do
głowy. Tylko tym się tym przejmowałem. Żal
177
00:12:08,376 --> 00:12:11,916
mi było tego człowieka, który tego
właściciela, tego pola. Oczywiście wziąłem
178
00:12:11,976 --> 00:12:15,026
sobie tam jeszcze, bo wtedy nie
było dronów. Znaczy może były,
179
00:12:15,076 --> 00:12:18,316
ale ja nie miałem. Ja też do tej pory nie
mam. Chciałem to zobaczyć. Jak to musi
180
00:12:18,416 --> 00:12:21,846
fajnie wyglądać z góry, Przecież to
jest niesamowite. Mówię, a najbardziej
181
00:12:21,856 --> 00:12:23,476
niesamowite jest to, że nikt się tym nie
182
00:12:23,496 --> 00:12:26,996
interesuje. Nikt tam nikogo nie było.
Może sobie pan wyobrazić, że ludzie
183
00:12:27,056 --> 00:12:28,956
przychodzili i przyjeżdżali samochodami?
184
00:12:29,056 --> 00:12:33,036
Nic. Kompletnie. Mówię, patrz, gdyby
ktoś chciał to zrobić celowo, załóżmy
185
00:12:33,316 --> 00:12:39,136
hipotetycznie, że ja przychodzę i
wysiłkiem pełnym robię coś takiego, nie?
186
00:12:39,436 --> 00:12:43,336
Nieważne, w jaki sposób udaje mi się
to zrobić, no to chcę, żeby to gdzieś tam
187
00:12:43,376 --> 00:12:48,856
było, nie? Żeby ktoś zobaczył to, co
zrobiłem, żeby nagłośnić to w jakiejś tam
188
00:12:48,896 --> 00:12:51,276
internecie, lokalnej prasie, gdziekolwiek.
189
00:12:51,296 --> 00:12:53,696
No przynajmniej, co conajmniej właściciel
190
00:12:53,716 --> 00:12:57,116
pola, gdyby to zauważył, to
mógłby narobić rabanu, prawda?
191
00:12:57,156 --> 00:12:59,416
No dokładnie, Ale ja tego właściciela pola
192
00:12:59,476 --> 00:13:03,036
nie znał. Nie znałem. Nie wiem, kto to
jest. Ja mówię, no kicham, to nie moja
193
00:13:03,056 --> 00:13:09,356
sprawa. No, no, no, no jest jak jest.
Rolnicy potrafią robić niezłą aferę już za
194
00:13:09,456 --> 00:13:13,526
sam fakt, że ktoś im po tym polu
chodzi, a co dopiero jakieś kręgi wgniata.
195
00:13:13,526 --> 00:13:19,356
Tak, tak. Ja na przykład tam stałem, na
tym, w środku tego czegoś. Czy to było w
196
00:13:19,396 --> 00:13:24,816
kręgu, czy tam w tym w tym pasie, który
jest taki prostokątny, był bardzo i na
197
00:13:24,836 --> 00:13:28,096
samym końcu no to przecież machałem
rękami, ludzie przejeżdżali samochodami,
198
00:13:28,176 --> 00:13:32,146
nic, kompletnie zero, nic, jakby tak,
jakby się nic nie stało. To jest jakieś w
199
00:13:32,196 --> 00:13:34,356
ogóle dziwne, nie do wiary. No ale dobra,
200
00:13:34,376 --> 00:13:38,956
pomijam fakt. Spędziłem tam trochę czasu,
no bo ja byłem zafascynowany. Jeszcze
201
00:13:39,016 --> 00:13:44,256
pamiętam, były programy na, w telewizji.
Kurczę, jak ten pan już nie żyje.
202
00:13:44,296 --> 00:13:47,606
Pan Trojanowski, nie do wiary.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,
203
00:13:47,606 --> 00:13:50,186
nie, nie to, to nie w telewizji,
o telewizji mówię, o internecie.
204
00:13:50,196 --> 00:13:54,876
Przepraszam, przejęzyczyłem się.
Taki łysy, starszy pan on chorował. On był-
205
00:13:55,236 --> 00:13:59,556
Chyba kojarzę, pan Barski, Barski. O
dokładnie, Barski, Barski. Ja tam sobie
206
00:13:59,596 --> 00:14:01,596
kiedyś obserwowałem, tam sobie oglądałem,
207
00:14:01,616 --> 00:14:06,776
lubiłem te jego opowieści. No i tak jak
mówię, zabawię się w takiego, kurczę,
208
00:14:07,915 --> 00:14:13,676
w takiego eksperta, powiedzmy.
Przykucnąłem, doszedłem tam dotykać te,
209
00:14:13,686 --> 00:14:17,106
te, te, te, te, te, te,
te kłosy, wszystkie te,
210
00:14:17,936 --> 00:14:21,756
te słomę całą, nie? No i co z tego, jak
ja się na tym nie znam? No, no tak mi
211
00:14:21,816 --> 00:14:22,856
tworzył telewizor, tak jak telewizor bym
212
00:14:23,896 --> 00:14:27,356
otworzył i też bym zobaczył kondensator,
no i nie wiem, co z nim zrobić. No tak
213
00:14:27,376 --> 00:14:30,856
samo wyglądałem jak idiota
po prostu z tym, nie? No, no i-
214
00:14:30,936 --> 00:14:36,276
Ale tam nie zauważył pan żadnych jakby
uszkodzeń tych kłosów, prawda? Żadnych
215
00:14:36,316 --> 00:14:41,436
jakichś złamań, czegoś? Już panu
mówię, nie pamiętam końcówek
216
00:14:41,556 --> 00:14:43,516
tego, ale to chyba, no nie pamiętam, bo to
217
00:14:43,536 --> 00:14:45,316
już teraz trzeba zrobić swoje. Ale wiem,
218
00:14:45,336 --> 00:14:47,756
że zwróciłem uwagę, że one były złamane,
219
00:14:47,796 --> 00:14:52,236
one nie były ugniecione, to, to wiem,
to po prostu daję sobie głowę uciąć. One
220
00:14:52,296 --> 00:14:55,456
były, były tylko tak, tak, tak przechylone
221
00:14:55,496 --> 00:14:58,896
jakby, że to, że to, no tak, jakby ktoś,
222
00:14:59,136 --> 00:15:04,456
nie wiem, no, no, przechylone. One
były, tak jak mówię, od ziemi do, do tego
223
00:15:04,576 --> 00:15:09,056
poziomego, do tej podłogi takiego, tego
dywaniku, to one, to było, to było kilka
224
00:15:09,066 --> 00:15:11,116
centymetrów. One były połamane, one były
225
00:15:11,156 --> 00:15:13,696
złamane, one nie były tylko położone. I to
226
00:15:13,716 --> 00:15:15,415
mnie tak mówię, kurczę, tak, dlatego tak
227
00:15:15,436 --> 00:15:17,415
się niewygodnie chodziło po tym, bo gdyby
228
00:15:17,476 --> 00:15:19,576
to było, gdyby to było, gdyby to leżało,
229
00:15:19,616 --> 00:15:21,016
no to wiadomo, że się idzie tak, jak się
230
00:15:21,056 --> 00:15:22,956
idzie, no, to jest położone fajnie, ale ta
231
00:15:23,016 --> 00:15:26,436
noga się normalnie tam do tego środka,
gdzieś tam, gdzieś tam wpychała. Musiałem
232
00:15:26,936 --> 00:15:29,236
tak chodzić, tak bokiem, no jakby jak na
233
00:15:29,246 --> 00:15:33,706
nartach się chodzi o, pod górę.
Nie, no to tak lekko tymi, tymi stopami.
234
00:15:34,556 --> 00:15:38,276
Miała takie buty, takie, takie, takie
tenisówki czy coś tam, to, to w ogóle tam,
235
00:15:38,295 --> 00:15:42,896
dlatego nie chciała tam iść, nie? No, no
i wracając do tematu. Mówię to słuchaj,
236
00:15:43,216 --> 00:15:45,746
chciałbym jakieś zdjęcie
zrobić, no bo to trzeba, wiesz,
237
00:15:46,396 --> 00:15:49,675
to trzeba ludziom pokazać, no bo przecież
jak to takie coś, nie? To się, to się
238
00:15:49,716 --> 00:15:52,006
zdarza, to, to jest rozkirok komukolwiek w
239
00:15:52,036 --> 00:15:55,776
ogóle. No mamy chore nieszczęście. I
sama stwierdziła, że rzeczywiście to jest
240
00:15:55,796 --> 00:16:00,266
niemożliwe, żeby ktoś, żeby ktoś to
po prostu zrobił. No to, to było nie do
241
00:16:00,296 --> 00:16:03,976
pomyślenia. Aha, i jeszcze jedna
rzecz. Myślałem sobie, że tam gdzieś
242
00:16:04,836 --> 00:16:08,056
w dalszych częściach tego, tego pola może
243
00:16:08,136 --> 00:16:10,116
są jakieś mniejsze, takie gdzieś te ślady,
244
00:16:10,156 --> 00:16:13,886
nie? No i tak, ja mam metr osiemdziesiąt,
to już na palcach, to, to pięć
245
00:16:13,936 --> 00:16:16,016
centymetrów zyskałem, może więcej, nie? No
246
00:16:16,056 --> 00:16:17,896
i były takie, ale to ja nie wiem, czy to
247
00:16:17,996 --> 00:16:22,126
nie było Legii, punkt daję głowę, ale
były takie, takie malutkie, takie, takie,
248
00:16:22,175 --> 00:16:25,876
takie jakby otoczka takich, takich,
takich, jakby to było jakieś. To były
249
00:16:25,896 --> 00:16:31,196
takie no dwa metry, na przykład na półtora
metra, takie kwadraciki, takie, takie
250
00:16:31,236 --> 00:16:33,236
dziwne. Ale to ja mówię to, to ja tego już
251
00:16:33,256 --> 00:16:37,796
nie widziałem, bo musiałbym, musiałbym
skoczyć przynajmniej na wysokość
252
00:16:37,816 --> 00:16:40,936
dziesięciu metrów, żeby móc określić,
czy to było równe, czy to było, czy to był
253
00:16:40,996 --> 00:16:45,496
lek, czy to był, czy to, czy to wiatr
zrobił. Tego nie wiem, tego nie wiem. No
254
00:16:45,716 --> 00:16:47,796
miałem taki aparat telefoniczny, ponieważ
255
00:16:47,816 --> 00:16:51,436
ja nie jestem, ja jestem starej daty i
nie lubiłem tych smartfonów. Nigdy do tej
256
00:16:51,476 --> 00:16:56,756
pory zresztą miałem taką starą Nokię,
taką, ale można było aparat. To nie była
257
00:16:56,776 --> 00:16:58,246
ta trzydzieści czy coś tam, tylko to już
258
00:16:58,276 --> 00:17:01,796
była taka, że taka cieniutka, na knefle,
259
00:17:01,876 --> 00:17:06,099
przepraszam, na przyciski.Yyy, no i mówię
260
00:17:06,110 --> 00:17:07,800
no to stań sobie o tam w tym kręgu, ja ci
261
00:17:07,839 --> 00:17:09,839
zrobię zdjęcie. Będę ci robił zdjęcia. No
262
00:17:09,900 --> 00:17:14,880
i dobra, i to w ten moment tak
zdziwiony, zdziwiony byłem czymś takim, że
263
00:17:15,579 --> 00:17:18,720
kiedy naciskam na ten, na ten przycisk, on
264
00:17:18,780 --> 00:17:20,960
reagował z opóźnieniem. Wtedy trzeba było
265
00:17:21,000 --> 00:17:24,140
wejść w telefon do menu, z menu potem do
266
00:17:24,800 --> 00:17:28,960
funkcji telefonu, wybierz aparat, no
i tak dalej, i tak dalej. To, to nie było
267
00:17:28,980 --> 00:17:31,500
teraz, że ja to miałem na ekranie,
nacisnąłem na smartfonie i już mam
268
00:17:31,520 --> 00:17:37,260
zdjęcie, nie? No i sam ten przebieg
tego, yyy, ja zrobiłem te zdjęcia, bo
269
00:17:37,880 --> 00:17:41,120
tylko ja skojarzyłem, że to mogło być
coś, coś, no nie wiem, może to jest mój
270
00:17:41,140 --> 00:17:45,880
wymysł, nie mam pojęcia, ale on, ten
telefon nigdy nie reagował. Naciskałem
271
00:17:45,900 --> 00:17:50,060
jeden przycisk, zanim zareagował, moja
niecierpliwość, Bo ja jestem bardzo taki
272
00:17:50,080 --> 00:17:54,270
niecierpliwy i mówię kurczę, to jak to?
Co ja robię? Nacisnę na inny, to zanim
273
00:17:54,280 --> 00:17:56,080
nacisnę na ten inny,
to już ta wcześniejsza
274
00:17:56,780 --> 00:18:00,120
komenda mi się dopiero wyświetliła.
Także nie mogłem, nie mogłem, musiałem być
275
00:18:00,220 --> 00:18:05,100
bardzo cierpliwy i czekać, aż się to
załączy. No udało mi się zrobić zdjęcia
276
00:18:05,400 --> 00:18:07,040
[pikanie], tam była. Mówiłem, będę miał
277
00:18:07,100 --> 00:18:09,840
dowód, mam świadka. Moi rodzice, mój tata,
278
00:18:09,860 --> 00:18:12,500
bo mama to nie wiem. Mój tata potwierdzi,
279
00:18:12,520 --> 00:18:15,060
no bo on mnie wysłał tam na tym, nie? No
280
00:18:15,080 --> 00:18:18,840
i tak sobie historia tak naprawdę została
zapomniana. Ja się zacząłem chwalić
281
00:18:19,040 --> 00:18:21,110
znajomym tam o wszystkim.
Wysyłać do kółka...
282
00:18:21,140 --> 00:18:24,900
A jak się ten telefon zachowywał,
jak już wyszliście z tego kręgu?
283
00:18:24,940 --> 00:18:28,340
Nie pamiętam, nie pamiętam,
Nie zwracałem na to uwagi.
284
00:18:28,400 --> 00:18:31,630
Ale potem jakoś wrócił do
normalnego działania, prawda?
285
00:18:31,660 --> 00:18:35,940
Tak, normalnie tak. Normalnie wszystko
działało. Tylko że ja, mnie bardzo zategu
286
00:18:35,960 --> 00:18:38,340
stanowiła ta opieszałość tego telefonu.
287
00:18:38,420 --> 00:18:40,460
Nie że on głupio, bo on nie głupio, on, on
288
00:18:40,500 --> 00:18:44,660
się zachowywał normalnie. Tylko że
bardzo długo trzeba było czekać na komendę,
289
00:18:44,700 --> 00:18:49,300
którą mu tam zakładałem. Poprzez
te przyciski, nie? No i musiałem. Ale
290
00:18:49,340 --> 00:18:53,780
dopiero, dopiero po jakiś tam dwóch
minutach zorientowałem, że trzeba długo,
291
00:18:53,800 --> 00:18:55,130
długo czekać. Bo na początku byłem bardzo
292
00:18:55,200 --> 00:18:57,700
cierpliwy i zacząłem, zacząłem tam mieszać
293
00:18:57,720 --> 00:19:02,390
na telefonie i cuda wianki. Zresztą
jasno było bardzo, bo to był, to był bardzo
294
00:19:02,440 --> 00:19:05,560
słoneczny dzień i trzeba
było na tym wyświetlaczu też
295
00:19:05,800 --> 00:19:08,000
guzik widziałem i to było bardzo takie, no
296
00:19:08,020 --> 00:19:12,440
niekomfortowe, nie? Niemniej jednak
taka sytuacja nastąpiła. Dopiero później
297
00:19:12,500 --> 00:19:18,260
skojarzyłem, że to mogło być coś tam z
tym, tym, jakieś pozostałości jakieś tam
298
00:19:18,300 --> 00:19:19,960
elektromagnetyczne, ale nie znam się na
299
00:19:20,000 --> 00:19:22,580
tym. Ale to już było później, taka moja--
300
00:19:22,600 --> 00:19:27,320
no i teraz, teraz dobra. No ja zrobiłem
te zdjęcia. Oczywiście jeździłem tam do
301
00:19:27,360 --> 00:19:32,170
tego, do tego miejsca wielokrotnie w
tym samym dniu, no ale nic się nie działo.
302
00:19:32,170 --> 00:19:33,960
Obserwowałem niebo. No tak jak mówię, no
303
00:19:34,280 --> 00:19:37,720
szkoda, że nie miałem lepszego
telefonu. Podzieliłem się tą informacją ze
304
00:19:37,760 --> 00:19:41,960
wszystkimi, z którymi miałem kontakt
na wsi. Tak, oczywiście na fajnie. Tyś jest
305
00:19:41,980 --> 00:19:44,700
taki sraki i ty jesteś, ty jesteś chyba
306
00:19:44,760 --> 00:19:47,480
niepoważny. A takie, to co ty tam to wiatr
307
00:19:47,520 --> 00:19:49,760
zrobił to... I pokazuje to zdjęcie. Mówię
308
00:19:49,780 --> 00:19:52,580
nie chce wam przyjechać. Może sobie
pan wyobrazić, że tym ludziom nawet się nie
309
00:19:52,600 --> 00:19:57,020
chciało tam jechać, zobaczyć tego czegoś?
No to po prostu to było chore. Mówię
310
00:19:57,060 --> 00:19:59,840
ludziom słuchajcie, to jest
ważniejsze kurde niż, niż nie wiem,
311
00:20:00,580 --> 00:20:04,460
postawienie tuji na działce. No jedźcie,
to zobaczcie, jedźcie, macie trzysta
312
00:20:04,500 --> 00:20:07,520
metrów. No dobra, pojedziemy, no i tyle.
313
00:20:07,560 --> 00:20:12,140
No i taka była reakcja wszystkich ludzi.
Pojechałem, ponieważ na ?Kucowach? Jest
314
00:20:12,720 --> 00:20:15,660
jedna oberża, o tak staromodnie. Tam można
315
00:20:15,680 --> 00:20:18,010
sobie zjeść, można sobie
napić się piwka i tak dalej.
316
00:20:18,720 --> 00:20:22,520
A to sobie pojechałem tam, ponieważ
na pewno tam coś wiedzą, jak to w każdej
317
00:20:22,560 --> 00:20:26,320
takiej na wsi. Tam wszyscy o wszystkim
wiedzą. To mówię, to pojechałem tam,
318
00:20:26,340 --> 00:20:31,340
mówię, no i pytam się tej, tej pani,
tej właścicielki. Mówię, że coś takiego
319
00:20:31,380 --> 00:20:36,680
zaistniało i ten, a ona co ty, to ty nie
masz pojęcia, co wiatr potrafi zrobić z
320
00:20:36,740 --> 00:20:44,620
tymi, z-z-bożem, nie? Ale to
ona mówi to legi są. Ja mówię, no
321
00:20:44,640 --> 00:20:46,140
dziewczyno, to jedź, ale ty widziałaś to w
322
00:20:46,160 --> 00:20:47,800
ogóle? Codziennie tam przyjeżdża, bo do
323
00:20:47,840 --> 00:20:50,040
sklepu jeżdżą ludzie tamtą drogą, tam Dino
324
00:20:50,080 --> 00:20:51,900
jest, no to tam jeżdżą sobie do sklepu.
325
00:20:51,940 --> 00:20:53,660
No ale to widziałaś to? No nie widziałem,
326
00:20:53,700 --> 00:20:57,860
ale to na pewno nie jest to. To na pewno
nic takiego. No i jak ktoś mówił, ktoś
327
00:20:57,880 --> 00:21:01,360
tutaj przychodził z miejscowych
na piwo czy coś tam, nie wiem, no to
328
00:21:02,000 --> 00:21:06,380
nikt nic nie zauważył? Nie, nikt nie
zauważył w ogóle. No i dałem sobie spokój.
329
00:21:06,420 --> 00:21:11,160
No i to była historia, którą zakończymy
teraz, bo to nie ma sensu dalej o tym
330
00:21:11,260 --> 00:21:14,660
opowiadać, bo nic takiego nie wiem, co.
Chyba że ma pan jakieś pytania do mnie.
331
00:21:14,680 --> 00:21:17,480
Myślę, że to jest-- zostawiłem temat, no
332
00:21:17,540 --> 00:21:18,980
bo nie było sensu nawet z kim rozmawiać.
333
00:21:19,000 --> 00:21:24,340
No, przyjechałem do Katowic, pokazywałem
zdjęcia swoim znajomym, szefowi, no tam
334
00:21:24,379 --> 00:21:27,780
wszystkim, z którymi miałem
kontakt. I zawsze reakcja taka sama.
335
00:21:27,860 --> 00:21:30,840
Yyy, no to, to, nie, to, co to jest? No to
336
00:21:30,900 --> 00:21:35,680
takie tam, takie tam coś, no. No, no i
gadaj z ludźmi, no, na ten temat. No nie
337
00:21:35,720 --> 00:21:37,520
da się, po prostu się nie da. Mówię, że to
338
00:21:37,560 --> 00:21:42,240
jest czytam to, to, to wiatr zrobił coś
tam. Ale zobacz to masz, to ewidentnie
339
00:21:42,300 --> 00:21:45,040
jest. Zobacz, jaki tu jest fajny
okrąg, zobacz, jakie to jest wszystko.
340
00:21:45,050 --> 00:21:48,800
No to musiałby być bardzo
precyzyjnie wiejący wiatr, żeby to tak
341
00:21:49,580 --> 00:21:53,360
jakby oddzielić ten krąg,
żeby taką, taką jakby
342
00:21:54,220 --> 00:21:59,139
precyzyjnie to wszystko położyć,
żeby nie położyć obok tych, tych źdźbeł.
343
00:21:59,260 --> 00:22:01,020
Zgadza czy ma Pan rację? Ja to oczywiście
344
00:22:01,040 --> 00:22:04,820
wszystkim mówiłem to sama. Ta sama
była reakcja jak pan do mnie. Tak samo ja
345
00:22:04,840 --> 00:22:06,560
powiedziałem tym wszystkim znajomym o tym.
346
00:22:07,280 --> 00:22:12,620
Ale mówię tak, słuchajcie, dobra, niech
to zrobił wiatr, ten okrąg, ale co z tym
347
00:22:12,660 --> 00:22:16,620
prostokątem? Co z tym prostokątem, tym
stumetrowym na dziesięciu metrów szerokim
348
00:22:16,680 --> 00:22:19,200
prostokątem, idealnie równym? Oczywiście
349
00:22:19,220 --> 00:22:20,880
nie wziąłem miarki, nie mierzyłem tego, no
350
00:22:20,920 --> 00:22:23,840
bo to musiałbym mieć już coś z głową.
No ja chętnie bym to zrobił, ale nawet nie
351
00:22:23,880 --> 00:22:27,440
miałem takiej długiej miarki. No ale
to widać było, że to było równiutkie, no
352
00:22:27,460 --> 00:22:29,700
idealnie prosto, ściany prostopadłe. Mówię
353
00:22:29,740 --> 00:22:31,840
no i co na to powiecie? A ch*j, no, no,
354
00:22:32,100 --> 00:22:36,020
no i gadaj z Google'm, no. No dobra. Było,
355
00:22:36,040 --> 00:22:38,829
minęło. Minął-- nie wiem, czy to było w
356
00:22:38,860 --> 00:22:40,920
tym samym roku, czy w następnym. Ciężko mi
357
00:22:41,000 --> 00:22:45,668
teraz powiedzieć, bo po prostu nie wiem.
Jechałem sobie tą samą drogą.Wiesz, te
358
00:22:45,687 --> 00:22:49,348
kręgi? Oczywiście już ich nie było.
Tam było skoszone wszystko. Te cho-- ten
359
00:22:49,428 --> 00:22:51,027
właściciel, ja go nawet nie poznałem, bo
360
00:22:51,108 --> 00:22:54,668
tam nie-nie-nawet nie miałem okazji z
nim rozmawiać, bo ja nie wiem, czy oni tam
361
00:22:54,747 --> 00:22:58,868
koszą, czy nie. Nie mam pojęcia. Olałem
sprawę w każdym razie. Zostawiłem to na
362
00:22:58,908 --> 00:23:02,217
boku. Jadę sobie pewnego dnia. Tylko nie
pamiętam, czy to było w tym samym roku,
363
00:23:02,227 --> 00:23:04,668
czy w następnym. No i na tej samej drodze,
364
00:23:04,727 --> 00:23:08,578
jadąc w kierunku mojej działki rowerem...
365
00:23:08,578 --> 00:23:09,798
Właśnie nie pamiętam, że wtedy miałem już
366
00:23:09,868 --> 00:23:11,628
tą hulajnogę, bo to jest bardzo istotne
367
00:23:11,687 --> 00:23:15,178
dla mnie, ponieważ to jest taki wyznacznik
czasowy. Ja kupiłem taką hulajnogę,
368
00:23:15,187 --> 00:23:20,098
jaktoś nad morzem jeździć, taką, taką
dwumiejscową, z takimi grubymi oponami,
369
00:23:20,128 --> 00:23:24,068
żeby do lasu, żeby tam nie puszczać
zwierząt, ażeby nie motorek, tylko po
370
00:23:24,108 --> 00:23:25,788
prostu, żeby to było cichutkie. Ja bardzo
371
00:23:25,808 --> 00:23:28,987
lubiłem po lesie sobie jeździć, znaczy
się po lesie, w sensie takim po drogach
372
00:23:29,027 --> 00:23:33,588
leśnych, a nie tam po lesie. No i teraz
wiem, że ja ją kupiłem chyba cztery lata
373
00:23:33,648 --> 00:23:35,908
temu i to jest taki mój odnośnik czasowy,
374
00:23:35,947 --> 00:23:39,418
bo nie mam takiej pamięci dobrej.
Chyba miałem wtedy jeszcze rower. Tak,
375
00:23:39,447 --> 00:23:41,737
jechałem-- no to jest nieistotne. Dobra,
376
00:23:41,767 --> 00:23:45,048
jechałem sobie czy na rowerze, czy na
tej hulajnodze? Nie mam pojęcia. Po prawej
377
00:23:45,108 --> 00:23:48,727
stronie, dwieście metrów od tego miejsca,
378
00:23:48,747 --> 00:23:52,527
które było tam z tymi kręgami. Przy drodze
379
00:23:52,588 --> 00:23:57,027
asfaltowej, po prawej stronie, jadąc
ku mojej działce, leżała sobie świnia.
380
00:23:57,068 --> 00:24:01,798
Normalnie świnia, tak jakby świnia
sobie leży przy drodze. Tu był las. Mówię,
381
00:24:01,848 --> 00:24:04,447
kurczę, no to jest widok niefajny. Jakim,
382
00:24:04,467 --> 00:24:06,187
jakim trzeba być skurczybykiem, żeby takie
383
00:24:06,247 --> 00:24:08,348
coś zrobić, żeby to wyrzucić? Świnię na
384
00:24:08,408 --> 00:24:09,888
drodze? Przy drodze, znaczy przy asfalcie
385
00:24:09,928 --> 00:24:11,977
leżała, przy tej wąskiej drodze właśnie,
386
00:24:12,027 --> 00:24:17,128
którą tutaj mówiłem poprzednio. Mówię,
no świnia leży, ale tylko, że co mnie, co
387
00:24:17,187 --> 00:24:21,788
mnie w tym wszystkim uderzyło to tak,
jakby ją ktoś umył. Ona była czyściutka,
388
00:24:22,027 --> 00:24:27,368
była-- ta skóra nie była brudna, nie
była, nie była jakby-- normalnie była
389
00:24:27,388 --> 00:24:32,608
czyściutka. Nic jej nie brakowało. Ja
długo na nią nie spoglądałem, bo nie lubię
390
00:24:32,648 --> 00:24:36,168
tego widoku. To nie było przyjemne. No i
podjechałem do domu, mówię tacie, mówię
391
00:24:36,187 --> 00:24:40,967
tato, słuchaj, tam ktoś świnie porzucił,
nie? A bo tu chodzą takie różne dziwne,
392
00:24:41,007 --> 00:24:44,487
może tam ktoś ją porzucił i w ogóle, i
coś tam. Ja mówię, no ale to ona była
393
00:24:44,548 --> 00:24:48,558
czyściutka, zobacz sobie. I ta świnia
leżała dwa dni, dwa trzy dni, zanim ktoś
394
00:24:48,588 --> 00:24:52,628
ją usunął. Czyli ludzie-- tam ludzie
często przyjeżdżają ze wsi do tego, do
395
00:24:52,668 --> 00:24:57,158
tego sklepu i to musieli widzieć, no.
Oczywiście znowu poszedłem do tak zwanej w
396
00:24:57,187 --> 00:25:01,128
cudzysłowie oberży i mówię
tej pani znowu za ladą tej
397
00:25:01,168 --> 00:25:03,487
właścicielce, że tam leży świnia. Tak, a
398
00:25:03,547 --> 00:25:07,328
to ktoś ją porzucił, bo coś tam na pewno
nie, nie wie. Ona nie wie, nikt nic nie
399
00:25:07,348 --> 00:25:11,368
wie. Mówię no kurczę, no dziwne to
wszystko, nie? No dobra, a dlaczego o tym
400
00:25:11,408 --> 00:25:15,628
mówię, o tej świni? Bo to, bo to jest
według mnie jakiś kontekst, do którego
401
00:25:15,648 --> 00:25:19,247
zmierzam. Czyli nikt do tej świni
się, że tak powiem, nie przyznał, tak?
402
00:25:19,328 --> 00:25:21,088
Nikt, nikt się do niej nie przyznał, nikt
403
00:25:21,108 --> 00:25:25,227
nic nie wiedział. No, ja nie wiem, czy ja
jestem jakiś kopnięty, że ja widzę wam
404
00:25:25,268 --> 00:25:30,388
takie-- świnie widzę, a inni nie widzą.
No nie wiem, bo ja pijany nie byłem. No
405
00:25:30,428 --> 00:25:36,408
sorry, no ja rany też nie byłam, no to
Boże, no, ja nie używam. Ale teraz tak.
406
00:25:36,428 --> 00:25:39,848
Druga sprawa. Minął rok, minął rok. Jadę
407
00:25:39,908 --> 00:25:44,507
sobie już wtedy na tej hulajnodze, którą
kupiłem sobie tam, tam, żeby se wieźć.
408
00:25:44,527 --> 00:25:48,388
A że tak jeszcze wrócę do tej
świni. Czy poza jej czystością
409
00:25:49,368 --> 00:25:52,527
nie było niczego takiego, co
przykuło jakby pana uwagę?
410
00:25:52,727 --> 00:25:56,527
Nie, ponieważ ja nie lubię tego typu
widoku i nie przywiązywałem-- nie chciałem
411
00:25:56,568 --> 00:26:00,828
długo na to patrzeć. Po prostu spojrzałem
na to, stanąłem przy niej i tylko mnie
412
00:26:00,848 --> 00:26:05,818
zaskoczyła ta czystość jej, tak? Tak
jakby, no tak jak mówię, to jakby ktoś
413
00:26:05,828 --> 00:26:11,047
ją, ktoś ją umył, no. No nie no, gdyby
ona się tam-- nie chcę za dużo gadać, bo
414
00:26:11,168 --> 00:26:13,888
teraz, bo pewnie nie do tego zmierzam w
415
00:26:13,928 --> 00:26:18,168
ogóle, ale powiedzmy pomijam temat teraz,
no i jedziemy dalej. Ktoś ją potem tam
416
00:26:18,207 --> 00:26:20,227
usunął i tam już jej nie było. Nie wiem,
417
00:26:20,247 --> 00:26:22,558
może leśniczy tam podejrzewam. Minął rok,
418
00:26:23,068 --> 00:26:27,428
znowu tam jestem, znaczy ja tam cały
czas jestem. W zimę, nie w zimę. No ale to
419
00:26:27,447 --> 00:26:31,047
minął, minął chyba rok. Po zimie już taki
420
00:26:31,148 --> 00:26:36,007
ten już był chyba też lipiec, sierpień,
coś takiego. Jadę sobie tą samą drogą,
421
00:26:36,027 --> 00:26:40,027
tylko że w kierunku tak, tak, bom w
kierunku jechał od działki znowu do tych
422
00:26:40,148 --> 00:26:41,768
kręgów, których tam. Ja mówię do kosmitów,
423
00:26:41,788 --> 00:26:44,447
bo ja zawsze jeżdżę, żeby zobaczyć, czy
424
00:26:44,487 --> 00:26:48,908
są kosmici. Się uśmiejemy z tego miejsca.
I nagle, niech pan mi wierzy, przy tej
425
00:26:48,947 --> 00:26:53,227
samej drodze, jakieś sto metrów od tam,
gdzie była ta świnia, tylko że po prawej
426
00:26:53,236 --> 00:26:57,348
stronie teraz, leżała sarna. [śmiech]
Kurczę, co tu się dzieje? Co tu się
427
00:26:57,368 --> 00:27:02,408
wyprawia? W zeszłym roku świnia, a w
tym roku, w następnym roku sarna. I co, co
428
00:27:02,568 --> 00:27:07,967
było dziwnego w tej sarnie? Ona leżała
sobie bokiem, nogami, nogami, którymi tam
429
00:27:08,007 --> 00:27:11,288
macicami, co tam, co tam
maniał, to, to, to zwierzę,
430
00:27:11,947 --> 00:27:17,328
w kierunku równoległe, równolegle do
drogi, w kierunku drogi tej asfaltowej, a
431
00:27:17,447 --> 00:27:23,027
na końcu szyi nie było głowy. Głowa była
oddalona od tej szyi jakieś trzydzieści
432
00:27:23,038 --> 00:27:26,868
centymetrów. Przystanąłem
tam zdziwiony. Mówię kurczę, to
433
00:27:27,888 --> 00:27:29,957
nie ma-- była tak jakby ucięta, nie było
434
00:27:29,987 --> 00:27:34,247
żadnej krwi, nie było nic. Widok nie był
przyjemny. Taka malutka główka, jakaś
435
00:27:34,288 --> 00:27:35,928
młoda była, młodziutka. Nie wiem, taka w
436
00:27:35,967 --> 00:27:38,487
ogóle. Ja bardzo lubię te zwierzęta i żal
437
00:27:38,527 --> 00:27:41,588
mi się zrobiło. I tylko zastanowiłem się
dlaczego? Bo myślałem sobie, że ktoś
438
00:27:41,648 --> 00:27:46,007
pewnie samochodem jechał i tam często
tam dużo, bardzo dużo jest tych sarenek
439
00:27:46,047 --> 00:27:47,868
różnych. Ludzie jeżdżą samochodami. Mówię
440
00:27:47,908 --> 00:27:52,308
to może ktoś ją potrącił i odpadła jej
ta główka, nie? No ale przecież tak se
441
00:27:52,328 --> 00:27:54,987
pomyślałem, przecież jakby odpadała
główka, to by leżała kawałek dużo dalej,
442
00:27:55,027 --> 00:27:58,207
nie? To raz, a po drugie- No i nie
byłoby takiego odcięcia, prawda?
443
00:27:58,247 --> 00:28:02,308
Nie byłoby tego odcięcia. Zawsze jest
ten taki, ten taki, taki wtłaczały, taki,
444
00:28:02,318 --> 00:28:08,098
taki, taki, no coś tam- Ślady,
prawda, widać wyraźnie byłoby,
445
00:28:08,168 --> 00:28:10,947
żeby, że to było urwane,
a nie odcięte, tak?
446
00:28:10,987 --> 00:28:15,007
Tak. I teraz pomyślałem sobie, że tak.
No wilków tu nie ma, to pomyślałem, bo ta
447
00:28:15,068 --> 00:28:16,727
głowa była ucięta przy samej głowie, przy
448
00:28:16,788 --> 00:28:19,388
samej-- ta szyja była jakby, szyja była
449
00:28:19,408 --> 00:28:21,227
bez głowy, ale przy tym nie była w połowie
450
00:28:21,308 --> 00:28:23,908
ucięta ta głowa z tą szyją z kawałkiem
451
00:28:23,987 --> 00:28:26,168
szyi. Tylko ona tak jakby była jakieś może
452
00:28:26,207 --> 00:28:30,088
trzy centymetry szyi i tak jakby sobie
leżała trzydzieści centymetrów. Ta kartka
453
00:28:30,128 --> 00:28:33,668
papieru ma trzydzieści centymetrów.
Tak sobie porównuję. Tak leżała sobie przy
454
00:28:33,678 --> 00:28:35,527
tym. No to przecież, gdyby samochód jechał
455
00:28:35,588 --> 00:28:38,207
i urwałby jej tą głowę, no to przecież to
456
00:28:38,247 --> 00:28:39,967
by było, furgała by tam, nie wiem, na dwa
457
00:28:40,027 --> 00:28:42,348
kilometry, a ta, ona by nie leżała obok.
458
00:28:42,368 --> 00:28:44,527
No i to, to mnie zdziwiło. I teraz znowu
459
00:28:44,588 --> 00:28:46,768
do tego zmierzam. Skojarzyłem to z jednym
460
00:28:46,828 --> 00:28:49,588
faktem takim. Znowu minął-- nie wiem, czy
461
00:28:49,608 --> 00:28:51,538
to było w tym samym roku. To musiało być,
462
00:28:51,538 --> 00:28:52,848
już miałem tą hulajnogę, to już by musiało
463
00:28:52,888 --> 00:28:57,148
być dwa tysiące chyba dwudziesty trzeci
już tak, no. Godzina dwudziesta trzecia.
464
00:28:57,247 --> 00:29:01,727
Moi domownicy, czyli rodzice i moja
[pikanie] już poszli sobie spać, pogasili
465
00:29:01,747 --> 00:29:03,868
światła, a ja tak sobie zawsze siedziałem
466
00:29:04,108 --> 00:29:07,808
wieczorkami. Lubiłem patrzeć na niebo,
bo tam bardzo ładne niebo jest. Mimo że
467
00:29:07,848 --> 00:29:11,947
postawili mi lampę taką z Urzędu
Miasta, taką, że mi trochę tam
468
00:29:12,068 --> 00:29:15,358
przeszkadza, no ale to niebo jednak
jest bardzo ładne. No i papierosa sobie
469
00:29:15,388 --> 00:29:19,947
paliłem. I teraz sobie pan wyobrazi
coś takiego. Stoję sobie. Cisza, tak jak na
470
00:29:19,987 --> 00:29:26,187
wsi. Nic tam się nie dzieje. Stoję tyłem
do, do mojego domu, do wejścia. Na
471
00:29:26,227 --> 00:29:31,676
tarasie. Po lewej mojej stronie, w
odległości tego domu, jakieś...W siedem
472
00:29:31,716 --> 00:29:37,276
metrów jest płot, siatka ogrodzeniowa,
zwykła taka chamska, za komuny, co była
473
00:29:37,896 --> 00:29:43,146
taka drobna, zielona. Za tą siatką jest
droga szutrowa, za drogą szutrową jest
474
00:29:43,216 --> 00:29:48,376
pole i za tą siatką była tak jak
mówię, postawili nam jakiś czas
475
00:29:48,436 --> 00:29:52,055
temu latarnię taką wysoką, ledową. Także
476
00:29:52,256 --> 00:29:54,696
ja tylko miałem wgląd na tą drogę szutrową
477
00:29:54,956 --> 00:29:57,096
i troszeczkę tego, troszeczkę było widać
478
00:29:57,136 --> 00:30:01,836
tego, tego pola tam dalej to tam nie
było nic zasiane to było tak, bo tam jest
479
00:30:02,156 --> 00:30:06,196
ziemia klasy szóstej, te najgorsze,
tam-tam nic nie rośnie, tam nawet grzyby
480
00:30:06,235 --> 00:30:10,656
nie chcą rosnąć, nawet-dawet dżdżownice
nie łażą. Po prostu to jest dziadostwo.
481
00:30:10,796 --> 00:30:14,885
Tam nie było żadnych, żadnych chaszczy,
nic takiego, tylko taki, taki worek.
482
00:30:14,896 --> 00:30:18,036
Taki nieużytek. On był taki płasiutki. No
483
00:30:18,076 --> 00:30:20,026
ja sobie tak palę tego papierosa i niech
484
00:30:20,026 --> 00:30:23,876
se pan wyobrazi kątem oka nie widzę
tego, bo to było tak szybko, że nie-nie-nie
485
00:30:24,056 --> 00:30:29,196
byłem w stanie tego-tego zidentyfikować.
Spadło coś z góry, oświetliło trochę ta
486
00:30:29,235 --> 00:30:32,016
lampa, oświetliło to coś. Ja nie wiem, czy
487
00:30:32,036 --> 00:30:34,816
to jakieś zwierzę. Nie mam pojęcia. Było
488
00:30:34,876 --> 00:30:37,196
to jasne. Jak to oświetliła ta lampa? Był
489
00:30:37,276 --> 00:30:39,496
taki... Takie uderzenie w ziemię. Takie
490
00:30:39,556 --> 00:30:43,896
jakby takie głuche, takie takie, takie nic
nieznaczące, takie zwykłe uderzenie w
491
00:30:43,936 --> 00:30:46,036
ziemię. Mówię, kurczę, co to jest? Co to
492
00:30:46,096 --> 00:30:49,235
było teraz? I nie minęło kilka sekund, jak
493
00:30:49,256 --> 00:30:54,496
wydało to z siebie taki odgłos oddechu.
Trzykrotny. I to jest właśnie ten cały
494
00:30:54,536 --> 00:31:00,256
kurs, bajer, do którego zmierzam. To
coś spadło jakby z góry padło. Nie wiem.
495
00:31:00,916 --> 00:31:06,356
Zleciało? Nie wiem. Nie mam pojęcia.
Było to cienkie, bo to kątem oka tego nie
496
00:31:06,396 --> 00:31:08,536
widziałem, bo mój wzrok był tak, jakby pan
497
00:31:08,616 --> 00:31:12,176
patrzył na wprost. Widzi pan obiekt?
Tak? W samochodzie pan jedzie, a po lewej
498
00:31:12,196 --> 00:31:15,756
stronie ma pan słupek z tego
samochodu. Czyli widzi pan ten słupek, ale
499
00:31:16,116 --> 00:31:18,536
niedokładnie, bo ma pan wskierowane na
500
00:31:18,576 --> 00:31:21,776
drogę. To samo miałem właśnie
wtedy. Tylko zamiast tego słupka
501
00:31:22,436 --> 00:31:24,896
coś mi zleciało z góry. Jak to uderzyło w
502
00:31:24,956 --> 00:31:27,076
ziemię? Taki głuchy odgłos w ziemi, jakby
503
00:31:27,096 --> 00:31:31,556
ktoś do piaskownicy coś
wrzucił. Tak, tak, tak. No i po tym
504
00:31:32,235 --> 00:31:33,776
krzyk, oddechy. I teraz niech sobie pan
505
00:31:33,816 --> 00:31:37,336
wyobrazi. Oddech był tak ogromnie basowy,
506
00:31:37,396 --> 00:31:43,856
jakby mi ktoś włączył kino domowe
w kinie i, i taki basowy chamski.
507
00:31:44,456 --> 00:31:47,776
Ja po prostu stonąłem jak żerty i tego
już nie widziałem, bo ta lampa to było
508
00:31:47,816 --> 00:31:52,566
poza obrysem tego światła, z tej lampy
tego już nie widziałem. Mało tego, nie
509
00:31:52,596 --> 00:31:54,896
mogłem widzieć, ponieważ mam choinki po
510
00:31:54,936 --> 00:31:57,406
lewej stronie i to mi zakrywało ten widok.
511
00:31:57,496 --> 00:31:58,916
A to gdyby tych choinek nie było, pewnie
512
00:31:58,956 --> 00:32:02,116
bym to zobaczył. To coś. Ja bym to chętnie
513
00:32:02,176 --> 00:32:08,076
panu teraz przedstawił głosowo, ale
ma pan słuchawki na uszach pewnie
514
00:32:09,755 --> 00:32:12,176
i mógłby się pan lekka przestraszyć. To
515
00:32:12,255 --> 00:32:18,196
był bas, no coś niesamowitego. No to ja
w życiu, ja słyszałem tam zwierzęta jak,
516
00:32:18,216 --> 00:32:23,376
jak, jak tam żyją, jak tamte sadne i te
wszystkie inne rzeczy. No to, to, to w
517
00:32:23,416 --> 00:32:25,466
ogóle, no to jest nie
do opisania. No to jest.
518
00:32:25,466 --> 00:32:28,436
To był taki głęboki, chrapliwy
odgłos, taki [odchrząkuje]
519
00:32:28,456 --> 00:32:33,056
Tak, oddechu. [odchrząkuje] O tak,
dokładnie. Oddech, oddech, ale taki
520
00:32:33,096 --> 00:32:37,936
basowy, jakby ktoś się zmęczył. Jakby
ktoś był bardzo zmęczony, jakieś bardzo
521
00:32:37,976 --> 00:32:44,036
zmęczone zwierzę po wysiłku fizycznym
trzykrotnym. I teraz już nie pamiętam, czy
522
00:32:44,076 --> 00:32:48,416
to teraz już nie wiem, czy to leciało do
góry, czy nie. Nie pamiętam, bo mógłbym
523
00:32:48,616 --> 00:32:52,876
zmyślać. Nie wiem. Wtedy byłem pewny.
Teraz już nie. Teraz już nie wiem. Po
524
00:32:52,916 --> 00:32:55,696
prostu rozmydliło mi się to pierwsze, co
525
00:32:55,755 --> 00:32:58,255
zrobiłem. Obudziłem wszystkich domowników.
526
00:32:58,276 --> 00:33:00,735
Wszystkich. Jak leci matkę, ojca. Mówię
527
00:33:00,776 --> 00:33:02,596
Chodźcie, słuchajcie, coś tutaj jest, coś
528
00:33:02,636 --> 00:33:07,716
tu się dzieje, bo mówię Wstawajcie,
kurde, chodźcie. Oni pobudzeni. Ja mówię
529
00:33:07,755 --> 00:33:11,516
Słuchajcie, podszedłem już pod tym,
jak już byłem z nimi, no to już byłem taki
530
00:33:11,536 --> 00:33:16,156
bardziej pewny i większy,
większym chorliwym byłem.
531
00:33:16,976 --> 00:33:18,846
Już tak, że miałem kogoś tam za sobą, za
532
00:33:18,896 --> 00:33:22,296
plecami, żeby to się stało.
No to tu mamy świadków i
533
00:33:23,136 --> 00:33:27,755
ktoś mnie tam. No i nie było nic.
Przychodzę, patrzę, to puste pole, nie ma
534
00:33:27,796 --> 00:33:31,626
nic. Ja mówię Tata, kurczę, no uwierzcie
mi, no to było niesamowite. Z góry coś
535
00:33:31,696 --> 00:33:34,716
spadło, no z góry, ewidentnie z góry. Nie,
536
00:33:34,776 --> 00:33:37,876
nie to leciało coś na pewno znowu się coś
537
00:33:37,896 --> 00:33:44,216
wydawało. Ja wam udowodnię. I teraz
tak. Wstajemy rano, oczywiście śniadanie i
538
00:33:44,336 --> 00:33:49,346
wszyscy razem przy jednym stole.
Śniadanie. Facet idzie z psem tam z tyłu,
539
00:33:49,416 --> 00:33:55,676
bo tam okno. Miałem takie duże okno,
takie dwumetrowe. No i mówię: "zobacz, tam
540
00:33:55,696 --> 00:33:58,716
idzie pan z takim białym psem". A ty
mówisz to jest jasne. Coś takie białe
541
00:33:58,776 --> 00:34:01,726
było. No to jest ten pies. Widzisz? Mówi:
542
00:34:01,726 --> 00:34:04,516
"No nie rób ze mnie. Sam
mi pokazywałeś te, te, te, te
543
00:34:05,276 --> 00:34:07,456
kręgi w zbożu, a teraz mi nie wierzysz, że
544
00:34:07,476 --> 00:34:11,355
ja coś widziałem". No, ja ci udowodnię.
Wstałem z tego miejsca, przerwałem to
545
00:34:11,416 --> 00:34:14,496
śniadanie, bo już nie dawała mi to
spokoju. Mówię Tata, idę zobaczyć to
546
00:34:14,536 --> 00:34:19,716
miejsce. Tam muszą być jakieś ślady.
Oni sobie dalej konsumowali ten posiłek. Ja
547
00:34:19,775 --> 00:34:25,176
już taki zniecierpliwiony poleciałem
szybko ubrałem się i stałem sobie tak pod
548
00:34:25,216 --> 00:34:30,036
tym kątem, jak stałem. Tam
właśnie ten mój widok, który był. No i
549
00:34:30,056 --> 00:34:31,895
rzeczywiście patrzę, były trzy ślady. Może
550
00:34:31,956 --> 00:34:36,996
sobie pan wyobrazić trzy ślady? Tylko
te ślady były tylko trzy były. I to nie
551
00:34:37,036 --> 00:34:41,235
były-- to były ślady, jakby doszliście
ktoś z góry, bo one były wbite tak jakby
552
00:34:41,516 --> 00:34:47,355
jak kopyto o twardzie, kopyta, kopyto.
Tylko że kopyto jest płaskie takie. A to
553
00:34:47,395 --> 00:34:52,895
było tak wbite jeden. Jedno kopyto od
drugiego było w kształcie trójkąta. Znaczy
554
00:34:53,536 --> 00:34:56,196
więcej nic nie znalazłem tych śladów i one
555
00:34:56,216 --> 00:35:01,656
były wbite w ziemię i. Bo tak aha, już
mówię, ta ziemia, która tam była, to ona
556
00:35:01,696 --> 00:35:04,916
nie była porośnięta żadnymi. To była
łaziska, bo jeszcze było, bo jeszcze było
557
00:35:04,976 --> 00:35:08,276
wilgotno i po deszczu jakimś też nie
deszcz. To nie był deszcz, to była taka
558
00:35:09,096 --> 00:35:11,276
wilgotno i ta ziemia.
Taka mżawka, prawda?
559
00:35:11,296 --> 00:35:13,936
Tak, coś takiego. Ale, ale to nie było na
560
00:35:13,956 --> 00:35:16,316
tyle mocne, żeby to w ogóle miało wpływ na
561
00:35:16,956 --> 00:35:21,085
to, żeby to zmyć te ślady albo cokolwiek.
To było taka wilgoć i nie było to, a
562
00:35:21,116 --> 00:35:22,856
ziemia nie była porośnięta niczym. I mówię
563
00:35:22,895 --> 00:35:26,616
Tata, mówię Tata, chodź, mam te
ślady, musisz zobaczyć, musisz, musisz to
564
00:35:26,656 --> 00:35:28,996
zobaczyć. No bo musisz to zobaczyć. No i
565
00:35:29,116 --> 00:35:31,796
oczywiście, no musiał
przerwać, no bo ten posiłek
566
00:35:32,716 --> 00:35:37,496
poszedł ze mną tam. Reszta, reszta
domowników dalej spożywała, delektowała
567
00:35:37,556 --> 00:35:41,687
się tym jedzonkiem. No ale tata przerwał
to, poszliśmy tam za bramę. [śmiech]
568
00:35:41,698 --> 00:35:43,948
No i patrzę, mówię no widzisz, zobacz. I
569
00:35:43,988 --> 00:35:46,498
tak jak tak stoję teraz na przykład teraz,
570
00:35:46,567 --> 00:35:50,488
akurat jak z panem rozmawiam, to ja
stoję i trochę się tym podniecam za bardzo.
571
00:35:50,708 --> 00:35:54,167
Także niech się pan tam na mnie nie
gniewa, że ja tak. No i to tak był jeden
572
00:35:54,228 --> 00:36:00,728
ślad wbity kopyto. Znaczy ja to tak
porównuję, ale na samym środku był taki
573
00:36:00,748 --> 00:36:05,147
jakby taki pazurek, pazurek
taki, taki, taki, taki, takie jakby
574
00:36:06,208 --> 00:36:09,988
n-n-no widać było, że tam, że to jakby
miało jeszcze jakąś odnóżka taką malutką
575
00:36:10,127 --> 00:36:12,848
i, i pomiędzy jednym a drugim to tworzyło
576
00:36:12,908 --> 00:36:16,988
taki trójkąt, może nie równoboczny, ale
pomiędzy jednym a drugim było śladem
577
00:36:17,067 --> 00:36:21,098
około-- co mnie bardzo zdziwiło około
dwóch metrów. Że to nie były ślady takie,
578
00:36:21,147 --> 00:36:23,308
takie, takie tak jak się idzie na przykład
579
00:36:23,868 --> 00:36:28,288
jakaś postać dwunożna czy tam nie wiem
jednożna i te ślady są obok siebie. Nie,
580
00:36:28,328 --> 00:36:33,147
to był jeden ślad wbity. Potem był
następny bok tego trójkąta ten wierzchołek
581
00:36:33,187 --> 00:36:34,908
to, to było jakieś dwa i pół metra. Może
582
00:36:34,968 --> 00:36:36,658
nawet. No ja musiałem słuchać tych śladów,
583
00:36:36,687 --> 00:36:38,288
bo to, to mówię kurczę, to jak to jest?
584
00:36:38,308 --> 00:36:42,948
Mój ojciec mówi do mnie znowu no słuchaj,
przecież jak zwierzę biegnie, no to
585
00:36:42,988 --> 00:36:46,417
przecież jak to, to ono tam, to ono tam w
586
00:36:46,627 --> 00:36:48,808
galopie, no to, to przecież to nawet może
587
00:36:48,848 --> 00:36:50,948
zrobić ślady, nie wiem, pięciometrowe nie
588
00:36:50,968 --> 00:36:55,607
że tak mówię, tata, ale zwierzę ma cztery
nogi, a co to jest? Mówię: no mało ci
589
00:36:55,687 --> 00:36:59,127
dowodów, czy kłamię cię? Mówię chłopie,
no przecież, no przecież ci nie robię w
590
00:36:59,187 --> 00:37:02,788
konia. To ja bym was wszystkich budził
i to jest dowód na to, że coś tu było i
591
00:37:02,828 --> 00:37:07,138
teraz to jest. Kojarzyłem później te
zwierzęta, które, które były przy tej
592
00:37:07,187 --> 00:37:09,667
drodze. Ja nie wiem, czy to jest mój. Moja
593
00:37:09,708 --> 00:37:12,167
hipoteza tak sobie to kojarzyłem. Mówię,
594
00:37:12,228 --> 00:37:18,288
kurczę, może to, może to, to zwierzę
było może miało, może to co, to co spadło z
595
00:37:18,348 --> 00:37:21,817
tego, bo to było ciemno, to była
dwudziesta trzecia w tamtym roku,
596
00:37:21,828 --> 00:37:25,488
dwudziesta druga. To co spadło, to
może to, to miało coś wspólnego z tymi
597
00:37:25,528 --> 00:37:28,048
zwierzętami, które ja widziałem martwe na
598
00:37:28,107 --> 00:37:30,208
tej drodze? Opowiedziałem to natychmiast
599
00:37:30,278 --> 00:37:35,067
takiemu znajomemu. Też tam ma działkę.
No on tam. No możliwe. Oczywiście tam. No
600
00:37:35,208 --> 00:37:37,187
fajnie, fajnie, nie? No super, super. I w
601
00:37:37,228 --> 00:37:42,708
tym samym dniu on wyjeżdżał, wyjeżdżał
z tej działki, pozamykał wszystko i nagle
602
00:37:42,768 --> 00:37:46,388
telefon do mnie dzwoni. Dzwoni do mnie
ten, ten człowiek. No załóżmy, że to jest
603
00:37:46,428 --> 00:37:51,188
pan, pan, pan Michał, pan Michał. No
nie będę mówił tam jego imienia. No i ten
604
00:37:51,368 --> 00:37:52,948
człowiek mówi do mnie Słuchaj, jadę teraz
605
00:37:52,957 --> 00:37:57,127
z dziewczyną, wjeżdżam z działki i
patrzę, kurczę, stoi coś na drodze. I to
606
00:37:57,167 --> 00:37:58,988
poleciało do góry. Mówi: To było wielkości
607
00:37:59,028 --> 00:38:01,768
człowieka. Ja mówię ja, Michał chciałem
608
00:38:01,788 --> 00:38:05,228
powiedzieć. Mówię Michał,
słuchaj, ty mnie w konia robisz.
609
00:38:05,868 --> 00:38:10,308
Dobrze wiesz. No to moje opowieści twoje,
to ja nie wiem, jaką ty masz wybuchową
610
00:38:10,348 --> 00:38:12,567
fantazję, ale mówię kurczę, no nie wierzę
611
00:38:12,607 --> 00:38:15,788
ci, nie? Jakby, jakby teraz na opak, nie
612
00:38:16,127 --> 00:38:19,567
na odwrót. No to idealny rozsąd. Ja mu
nie wierzę. No ja opowiadałem, on mi nie
613
00:38:19,587 --> 00:38:22,607
wierzył, a teraz on mi odpowiada. Ja
mu nie wierzę. Nie, ale to tylko z tego
614
00:38:22,647 --> 00:38:27,107
powodu, że, że, że oni. Myślałem, że on
sobie ze mnie żartuje. Ja mówię Słuchaj,
615
00:38:27,127 --> 00:38:31,607
powiedz mi, o co tu chodzi? Postać to
było jakieś to było na drodze szutrowej,
616
00:38:31,647 --> 00:38:35,647
takiej między, międzyleśnej, bo tam
ma tą działkę. I ta postać była wielkości
617
00:38:35,688 --> 00:38:39,908
człowieka. No mówię słuchaj,
ale to jest. No i ja mówię
618
00:38:39,948 --> 00:38:41,448
no to było. Myślę, że to powiem, bo nagle
619
00:38:41,488 --> 00:38:43,228
się wzbiło do góry i poleciało. I on mówi
620
00:38:43,248 --> 00:38:45,298
do tej swojej koleżanki, z którą tam był.
621
00:38:45,508 --> 00:38:49,127
Dziewczyny, mówi: Słuchaj, patrz,
zobacz, jakie, co to jest, nie? Ale ona tam
622
00:38:49,147 --> 00:38:51,567
oczywiście patrzyła jakieś tam, nie wiem,
623
00:38:51,667 --> 00:38:54,667
obrazy. No, no to, to i koniec. No i tego
624
00:38:54,707 --> 00:38:57,317
już nie było. No do tej pory się go pytam,
625
00:38:57,627 --> 00:39:03,528
Zanim do pana zadzwoniłem, mówię ja
mówię słuchaj, ja będę dzisiaj rozmawiał z
626
00:39:03,548 --> 00:39:06,308
kimś, kto się tym zajmuje. Mówię I to była
627
00:39:06,328 --> 00:39:07,948
prawda. Powiedz mi, potwierdź mi to, bo
628
00:39:07,968 --> 00:39:09,728
nie chcę z ciebie zrobić wariata. On mówi
629
00:39:09,768 --> 00:39:14,968
Nie, naprawdę to widziałem. I było. Już
panu mówię następną rzecz. Ja dzisiaj
630
00:39:14,988 --> 00:39:19,607
wróciłem właśnie z kuco z działki. Czy
udało mu się zauważyć jakieś szczegóły
631
00:39:19,618 --> 00:39:23,868
wyglądu tej postaci? Czy po prostu? To
było sto metrów od niego? Gdzieś jakieś
632
00:39:23,888 --> 00:39:27,828
to było sto metrów, to to było
sto metrów, osiemdziesiąt metrów
633
00:39:28,768 --> 00:39:32,468
od niego. Ale to było, on nawet nie
wiedział, co to jest, bo myślał, że tam
634
00:39:32,508 --> 00:39:34,388
coś stoi. Ale to myślał, że jakiś taki.
635
00:39:34,428 --> 00:39:38,368
Nawet nie skojarzył, że to może być
jakieś stworzenie. To się zaczęło ruszać do
636
00:39:38,408 --> 00:39:41,107
góry. Poleciało ze skrzydłami. To było.
637
00:39:41,147 --> 00:39:44,167
I to było jakby to było jakoś rozmiaru, z
638
00:39:44,207 --> 00:39:46,448
tego, co pan mówi,
dorosłego człowieka, tak?
639
00:39:46,468 --> 00:39:48,978
Tak, dorosłego człowieka. Dlatego
ja mówiłem [zmiana głosu] "wiesz, jest
640
00:39:48,978 --> 00:39:53,428
duuugie".A ja też, Ja też. To,
co ja widziałem kątem oka, to
641
00:39:53,488 --> 00:39:57,788
też było takie duże i to było szczupłe
i troszeczkę to oświeciło. Tak mi się
642
00:39:57,808 --> 00:40:02,417
wydawało, że to było szczupłe, że to
nie było masywne, to coś było szczupłe,
643
00:40:02,466 --> 00:40:05,728
długie, ale ja nie widziałem kątem
oka nawet tych, tych, tych, bo tam było za
644
00:40:05,788 --> 00:40:07,968
ciemno. Nie widziałem
skrzydeł, nie widziałem,
645
00:40:08,948 --> 00:40:13,268
nie mam pojęcia. I to było jasne.
Tutaj też. Tutaj też bardzo mocno zwraca
646
00:40:13,348 --> 00:40:19,067
uwagę siła tego głosu, który
pan opisywał. To ten, ten taki.
647
00:40:19,288 --> 00:40:24,868
Basowy, dokładnie oddech basowy,
oddech taki jakby. Jakby, jakby jego struny
648
00:40:24,968 --> 00:40:29,768
głosowe były, nie wiem, dziesięcio,
pięćdziesięcio, stukrotnie większe,
649
00:40:29,808 --> 00:40:35,188
dłuższe, grubsze niż, niż. No tak. No
nie wiem. No nie chcę tam tak mówię, no
650
00:40:36,328 --> 00:40:40,567
n-n-nego naśladować, bo się mogą
ludzie przez słuchawki wystraszyć.
651
00:40:41,067 --> 00:40:44,868
No już, już mniej więcej po tym, co
usłyszeli z mojej strony, to będą już
652
00:40:44,908 --> 00:40:47,288
wiedzieć, czego się
spodziewać w takich sytuacjach.
653
00:40:48,348 --> 00:40:53,368
Jakie to musiało być. Jaki to musiał
być potężny dźwięk, prawda? Bo mnie tak
654
00:40:53,448 --> 00:40:58,788
słychać, bo ja jestem jakby napędzany
przez mikrofon. A skoro pan słyszał to tak
655
00:40:58,828 --> 00:41:03,508
głośno, z taką siłą, z takiej dużej
odległości, to jednak musiało to być coś
656
00:41:03,848 --> 00:41:07,587
dużego. Samo zjawisko,
samo zjawisko tego widzenia
657
00:41:07,627 --> 00:41:13,688
kątem oczu wpadło z góry na dół.
Mnie tak nie, nie podnieciło jak to, co się
658
00:41:13,707 --> 00:41:18,248
później stało. Właśnie z tym głosem.
To potwierdziło to, że to, że to po prostu
659
00:41:18,268 --> 00:41:22,528
spadło. Oczywiście, że to mi się nie
zdawało. Relacja tego człowieka. I teraz
660
00:41:22,548 --> 00:41:25,468
mówię jeszcze byłem tydzień temu, również
661
00:41:25,508 --> 00:41:31,124
ja tam jeżdżę co tydzień i tata mówi do
mnie: "wiesz co?"Bo on czasami spać nie
662
00:41:31,184 --> 00:41:33,854
może. To jest człowiek
siedemdziesięcioparoletni, trochę
663
00:41:33,944 --> 00:41:38,664
schorowany. No i budzi się po nocami.
W nocy nie śpi tam i tak dalej. No i
664
00:41:39,304 --> 00:41:45,444
to mój człowiek wieszczał. Wstaję,
kurczę, w nocy i patrzę przez okno
665
00:41:45,704 --> 00:41:47,964
i coś przeleciało takiego ogromnego. Mówi
666
00:41:47,974 --> 00:41:53,014
To było tak ogromne. Mówi, że szok.
Mówi Tata, widziałeś jakieś szczegóły? Coś,
667
00:41:53,044 --> 00:41:56,834
coś. Ja mówię Widzisz, Śmiałeś się
ze mnie. Jednak coś tu coś, kurde, jest w
668
00:41:57,104 --> 00:41:59,364
tych kłócach. No
przepraszam, że tak, ale tak nie
669
00:42:00,244 --> 00:42:04,214
powinienem. Przepraszam. Mówię coś
tu kurczę, coś tu, coś tu jest na rzeczy.
670
00:42:04,244 --> 00:42:06,014
Mówię Tata, widzisz? Śmiałeś się ze mnie.
671
00:42:06,024 --> 00:42:09,204
On mówi No widział coś, ale z nim się
nie da długo rozmawiać, bo on się potem
672
00:42:09,224 --> 00:42:13,304
denerwuje. Ja tam próbuję
czasami z nim o czymś. On tam
673
00:42:13,344 --> 00:42:14,904
czasami widzi jakieś postaci w ogóle w tym
674
00:42:14,944 --> 00:42:17,724
pokoju swoim to jest w ogóle inna bajka.
675
00:42:17,804 --> 00:42:20,084
Ten człowiek jest taki trochę... On jest
676
00:42:20,104 --> 00:42:22,544
poważny, on, on, on jak coś rzeczywiście
677
00:42:22,604 --> 00:42:27,094
widzi takie rzeczy, no to już jest
potem, jak to 20 lat też takiego. Ja mówię.
678
00:42:28,724 --> 00:42:33,184
Bedroom visits ors. Bedroom.
No dokładnie tak. On też, ale to
679
00:42:33,204 --> 00:42:35,704
już jest inna działka. Ja mówię o tych-- i
680
00:42:35,724 --> 00:42:39,624
tak sobie skojarzyłem z tymi właśnie,
no właśnie, to, co się potem wydarzyło po
681
00:42:39,684 --> 00:42:42,224
tych kręgach, ja sobie skojarzyłem, że to
682
00:42:42,264 --> 00:42:43,824
był jakby początek, bo przed kręgami nic
683
00:42:43,864 --> 00:42:48,424
się nie działo, nic kompletnie, jakby.
Ja patrzyłem sobie, nawet sobie kupiłem
684
00:42:48,524 --> 00:42:53,504
lornetkę, taką siedemdziesiątkę, żeby
sobie oglądać samoloty, niebo, tam jakieś
685
00:42:53,524 --> 00:42:57,684
gwiazdy, tam, te, te, te, tam można
było zobaczyć te księżyce Mowisza, takie
686
00:42:57,724 --> 00:43:02,124
maciupeńkie, ale było widać. Kupiłem
sobie potem teleskop. No bo rzeczywiście
687
00:43:02,144 --> 00:43:06,004
warunki tam są świetne do oglądania,
ale nic nie było, nic się nie wydarzyło. I
688
00:43:06,024 --> 00:43:10,304
jeszcze jakby druga rzecz
osobna, nie wiem, jak to
689
00:43:10,324 --> 00:43:12,704
wszystko ująć w jedno słowo, bo to jednak
690
00:43:12,864 --> 00:43:15,924
przestrzeń, przestrzeni lat, to, to
też robi to, że nie da się tego tak
691
00:43:15,964 --> 00:43:18,014
opowiedzieć, bo da się
opowiedzieć. A taki [Śmiech]
692
00:43:18,014 --> 00:43:22,284
Efepty to nie jest w ciągu pięciu minut.
Druga rzecz bardzo ważna. Kupiliśmy
693
00:43:22,304 --> 00:43:25,824
działkę obok z moją partnerką. No i tam
694
00:43:26,104 --> 00:43:30,984
postawiliśmy sobie taki domek holenderski.
No i tam, ponieważ ja mam dużo czasu,
695
00:43:31,004 --> 00:43:33,224
właśnie mam więcej czasu wolnego niż ona.
696
00:43:33,344 --> 00:43:35,664
Ja czasami tam sobie sam przyjeżdżam i coś
697
00:43:35,684 --> 00:43:39,324
tam sobie robię, majsterkuję i takie
tam różne. Kupiliśmy sobie takie jacuzzi
698
00:43:39,363 --> 00:43:42,844
dmuchane, taka moda teraz.
Mówię, trochę carringtonów za, za, za
699
00:43:43,784 --> 00:43:46,014
dwa złote można, można sobie użyć [śmiech]
700
00:43:46,024 --> 00:43:51,064
takiego życia. No i ponieważ to było
w zeszłym miesiącu, to pierwszy raz
701
00:43:51,084 --> 00:43:55,364
widziałem coś takiego w ogóle
w zeszłym miesiącu. Wiesz, to był
702
00:43:56,184 --> 00:44:00,244
wrzesień. We wrześniu już
były takie te, te, te, te, te pora
703
00:44:00,904 --> 00:44:03,484
o dziewiętnastej już była taka dosyć. Tam
704
00:44:03,504 --> 00:44:05,704
jest taki wygwizdów u mnie na tej działce,
705
00:44:05,724 --> 00:44:07,304
na drugiej, to jest dosłownie dwieście
706
00:44:07,384 --> 00:44:11,044
metrów od mojego domu. Tam przy tej
drodze właśnie, co się jeździ, to te UFO
707
00:44:11,064 --> 00:44:13,804
widziałem przy tej drodze,
tylko że tam taka długa. No i teraz
708
00:44:14,784 --> 00:44:16,444
godzina. Czekałem na dziewiętnastą, bo tam
709
00:44:16,464 --> 00:44:20,244
jest taki wygwizdów, że w ciągu dnia
przy takiej temperaturze we wrześniu jest
710
00:44:20,284 --> 00:44:22,924
zimno. Ale włączyłem, załączyłem sobie to
711
00:44:22,944 --> 00:44:26,544
jacuzzi na zewnątrz, żeby sobie, żeby
się wykąpać. Zawsze czekałem na godzinę
712
00:44:26,584 --> 00:44:28,153
dziewiętnastą, bo nie wiem dlaczego, ale o
713
00:44:28,164 --> 00:44:31,944
dziewiętnastej przestaje wiać wiatr.
Po prostu jest cisza, flauta. Bardzo fajnie
714
00:44:31,984 --> 00:44:34,824
się wtedy siedzi tej temperatury tak
się nie odczuwa, jak się wyjdzie z tego
715
00:44:34,844 --> 00:44:38,484
jacuzzi na zewnątrz, zanim się
tam do tego domku się nie wejdzie z
716
00:44:39,364 --> 00:44:42,364
powrotem. No i była dziewiętnasta godzina,
717
00:44:42,404 --> 00:44:44,204
niech se pan wyobrazi, siedzę sobie tam w
718
00:44:44,244 --> 00:44:49,184
tym jacuzzi, te bąbelki sobie tam gdzieś
bujają, piękne niebo, cudowne niebo,
719
00:44:49,224 --> 00:44:52,124
czyściutkie gwiazdy, samoloty. Świetnie.
720
00:44:52,164 --> 00:44:55,683
Nagle patrzę, ukazał
się rząd świateł. Po prostu
721
00:44:56,864 --> 00:45:01,884
rząd świateł przede mną od strony
północnej. I to nie było nade mną, tylko
722
00:45:01,924 --> 00:45:05,414
to było gdzieś tam w sąsiedniej wsi. I ten
723
00:45:05,464 --> 00:45:08,743
rząd świateł. On był oddalony. Ich było,
724
00:45:08,824 --> 00:45:11,764
ich było. Teraz nie wiem, czy one ukazały
725
00:45:11,784 --> 00:45:13,864
się wszystkie razem, czy po kolei, tego
726
00:45:13,904 --> 00:45:15,544
już nie pamiętam. Nie wiem, dlaczego jakoś
727
00:45:15,564 --> 00:45:18,704
tak nie kojarzę. I te światła? One były.
728
00:45:18,754 --> 00:45:22,764
Było ich około. Liczyłem sześć na
pewno. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć.
729
00:45:22,804 --> 00:45:27,524
Dokładnie. I one zajmowały dosyć duży,
duży nieboskłon. Nie wiem, jak określić
730
00:45:27,764 --> 00:45:32,264
tak w centymetrach. Nie
wiem jak. No może one
731
00:45:32,304 --> 00:45:38,104
były żółte? Nie były białe? Były żółte
i nie były to gwiazdy, ponieważ było to
732
00:45:38,204 --> 00:45:41,524
światło bardzo takie i tak. Led ono nie
733
00:45:41,534 --> 00:45:46,064
emanowało wokół siebie czymś, tylko u
nas tam było i stało to w miejscu, po czym
734
00:45:46,384 --> 00:45:49,004
stało. W miejscu i się
nie przesuwało, tak?
735
00:45:49,084 --> 00:45:51,264
Nie, w ogóle nic. Kompletnie. Stało sobie
736
00:45:51,284 --> 00:45:57,184
to w miejscu. Te sześć świateł. One
były. One były bardzo jasne. Bardzo. I
737
00:45:57,204 --> 00:45:58,964
pomyślałem sobie na początku, że to mogą
738
00:45:59,004 --> 00:46:04,184
być flary, bo czasami jest tak, że tam
co czwartek są manewry, tam gdzieś
739
00:46:05,064 --> 00:46:10,284
te samoloty wojskowe latają, były
świadkiem flarów, tam flary jakieś tam za
740
00:46:10,304 --> 00:46:13,844
samolotem, symulacja, tam też nie
było jakaś tam wojskowa, jakieś bitwy, coś
741
00:46:13,864 --> 00:46:16,883
takiego. To bardzo fajnie wyglądało.
Tylko, że te flary to były takie, że one
742
00:46:16,964 --> 00:46:19,244
się te światło się po prostu. Ono było tak
743
00:46:19,264 --> 00:46:21,164
pyk, pyk, pyk, pyk, pyk, pyk, pyk. Jeden
744
00:46:21,204 --> 00:46:23,404
za drugim. Oczywiście nie w linii prostej,
745
00:46:23,424 --> 00:46:28,264
bo ten samolot manewrował, robił uniki,
bo to też nie była jakaś tam symulacja
746
00:46:28,284 --> 00:46:31,784
bitwy. I oczywiście było bardzo głośno i
747
00:46:31,924 --> 00:46:33,984
to nawet nie wspomnę. No i te flary, one
748
00:46:34,064 --> 00:46:36,224
jak, jak samolot wypuszcza za sobą, to one
749
00:46:36,244 --> 00:46:39,044
nie są jednolite światełko,
tylko one się po prostu roz, roz,
750
00:46:40,164 --> 00:46:43,304
na poszczególne mniejsze, bo to chodzi
o temperaturę najprawdopodobniej, nie?
751
00:46:43,964 --> 00:46:48,144
No i one. I żeby to się rozpraszało.
I to natychmiast znikało. Także to
752
00:46:48,844 --> 00:46:50,644
można zapomnieć o czymś takim w ogóle. I
753
00:46:50,684 --> 00:46:54,904
one się bardzo długo utrzymywały w jednym
miejscu. Minęła minuta, dalej są dwie
754
00:46:54,944 --> 00:46:58,334
minuty. Mówię kurczę, no a ja mówię no,
755
00:46:58,344 --> 00:47:00,444
aparat wziąć albo cokolwiek, ja się siedzę
756
00:47:00,464 --> 00:47:02,604
w tej wodzie, na zewnątrz było tam około
757
00:47:02,624 --> 00:47:04,614
dwunastu, trzynastu stopni. Mówię kurczę,
758
00:47:04,684 --> 00:47:06,984
no nie wylezę z tego. I mało tego, mówię
759
00:47:07,504 --> 00:47:12,224
te bąbelki se wyłączyłem, żeby, żeby
może jakieś odgłosy będą. Dalej stało w
760
00:47:12,264 --> 00:47:15,324
miejscu. Cisza. Nic się nie działo. Ja już
761
00:47:15,364 --> 00:47:18,764
mówię kicham. To nie, nie robię
żadnych zdjęć, bo i tak to pokażę komuś. To
762
00:47:19,144 --> 00:47:23,224
powiedzą mi, że takie światełka są. A
to tym bardziej, że jak w telefonie to nie
763
00:47:23,264 --> 00:47:27,564
wychodzi. No, coś takiego to mówię kicham,
olewam to i czekam, kiedy to się tym
764
00:47:27,604 --> 00:47:30,244
stanie. One zaczęły pomalutku od prawej
765
00:47:30,304 --> 00:47:32,544
strony przygasać. Nie, że wszystkie razem,
766
00:47:32,584 --> 00:47:34,464
tylko pomalutku sobie przygasło. To one
767
00:47:34,504 --> 00:47:38,524
zniknęły. I koniec tematu. Na drugi
dzień ta sama sytuacja. Tylko, że
768
00:47:39,544 --> 00:47:41,394
ja mówię tak. To znowu o tej samej porze.
769
00:47:41,404 --> 00:47:45,084
Siedziałem między 19 a 20, żeby ten wiatr
770
00:47:45,184 --> 00:47:49,014
przycichł trochę, żebym sobie znowu
mógł, bo to już był październik, wrzesień.
771
00:47:49,014 --> 00:47:51,954
Przepraszam - mówię kurczę, to już
będę musiał złożyć te jacuzzi, a tak mi się
772
00:47:52,004 --> 00:47:55,584
fajnie tam siedziało. Mówię jeszcze na
siłę, na siłę tam wlazłem na siłę. Mówię
773
00:47:55,644 --> 00:47:59,964
Dobra, to idę. No i siedziałem znowu
w tym jacuzzi. Niech se pan wyobrazi
774
00:48:00,624 --> 00:48:02,844
w tym samym kierunku, w tym samym miejscu
775
00:48:03,164 --> 00:48:09,052
oświeciło się światło, jakby ktoś
ogień zapalił, zapałkę i zgasło.Że
776
00:48:09,692 --> 00:48:11,792
to było jakby normalnie. Tylko że zapałkę
777
00:48:11,832 --> 00:48:14,272
tak. Nie wiem, co jest. I to było... To
778
00:48:14,292 --> 00:48:16,552
nie było punktowe. Dlatego mówię o tym, o
779
00:48:16,632 --> 00:48:19,252
tym, o tym ogniu takim, który po prostu
780
00:48:19,712 --> 00:48:25,572
jakby, no, stał się taki podłużny trochę.
Jak ogień to wyglądało. Zgasło i potem
781
00:48:25,652 --> 00:48:27,632
patrzę znowu te światła. Ja mówię kurczaki
782
00:48:27,642 --> 00:48:30,792
i się wkurzyłem. Wylazłem z tego jacuzzi
i mówię cholera, telefonu nie miałem,
783
00:48:30,812 --> 00:48:34,782
miałem mokre ręce. Wziąłem latarkę,
zacząłem migać latarką do tego [śmiech]
784
00:48:34,852 --> 00:48:39,132
mówię kurczę, no, ale jakby ktoś mnie
zobaczył, to jakby ktoś mnie zobaczył, to,
785
00:48:39,152 --> 00:48:42,752
to jakiś idiota w ogóle, co ty robisz?
Ale na szczęście to było za dupie i tam
786
00:48:42,772 --> 00:48:47,172
nikogo nie ma, nie? Ja byłem sam tam
[śmiech] i to się całe to utrzymywało. Ja
787
00:48:47,212 --> 00:48:48,991
mówię kurcze, no. I sobie myślę, mówię no
788
00:48:49,032 --> 00:48:54,491
nie no, zróbcie coś, ja, nie wiem, to
się przybliżyło, nie? Dobra, ok, zgasło.
789
00:48:54,512 --> 00:48:58,872
Zgasło i po chwili już
panu mówię, po chwili
790
00:48:58,991 --> 00:49:01,292
nagle był taki, bo w ogóle też było piękne
791
00:49:01,312 --> 00:49:05,270
niebo, kopnięty kwadrat, taki romb,
jakby ktoś go kopał tak jak ten napis
792
00:49:05,552 --> 00:49:06,772
samochodów Hyundai, nie? To jest takie
793
00:49:06,792 --> 00:49:11,252
kopnięte H jest, nie? No to coś takiego.
I cztery światła, ale to już były takie
794
00:49:11,332 --> 00:49:13,131
malutkie, to już nie były tam takie, takie
795
00:49:13,232 --> 00:49:16,872
ostre jakieś czy coś, to, to już nie
było jakichś cudów. I one sobie leciały, te
796
00:49:16,912 --> 00:49:21,942
światła, mówię kurcze, cztery światła
dosyć takie miały, miały taki dosyć, taki,
797
00:49:21,971 --> 00:49:26,632
no to było w takim dużej odległości było,
one nie były takie malutkie, taka mała
798
00:49:26,642 --> 00:49:30,142
odległość tego i to
sobie leci cały czas i te i, i
799
00:49:30,772 --> 00:49:36,612
od północy, od północy do na południe,
na południowy, na południowy wschód. I to
800
00:49:36,652 --> 00:49:42,212
leciało sobie cały czas tak samo,
że każdy, każdy, każdy kąt tego, tego
801
00:49:42,232 --> 00:49:47,652
prostokątu czy prostokąta, nie
wiem, czasami się gubię [śmiech]. On,
802
00:49:48,432 --> 00:49:51,252
on trzymał, trzymał rozmiar. I to mnie
803
00:49:51,272 --> 00:49:54,132
dziwiło. To, to było jedno. Na drugi dzień
804
00:49:54,192 --> 00:49:56,182
ja mówię panu to, coś, coś, coś chyba. Ja
805
00:49:56,252 --> 00:49:58,892
mówię kurczę, tak jak nigdy w życiu
nie widziałem takich świateł na niebie. Tak
806
00:49:58,991 --> 00:50:00,971
nagle teraz widziałem, widziałem podobne.
807
00:50:01,012 --> 00:50:02,662
Potem czekałem na drugi dzień też byłem.
808
00:50:02,692 --> 00:50:05,292
Nic nie było. Przyjechała moja
[pikanie] mówi: "Słuchaj, chodź, idziemy o
809
00:50:05,332 --> 00:50:07,932
dziewiętnastej, może coś będzie,
może to się powtórzy". No ale
810
00:50:08,552 --> 00:50:12,092
nic takiego się nie stało. Ona potem
pojechała do domu. Na drugi dzień znowu ja
811
00:50:12,112 --> 00:50:16,012
tam sobie siedzę. Nie chcę panu
wyobrazić, bo teraz była taka, teraz
812
00:50:16,032 --> 00:50:18,812
często, często ten, ten, ten, ten, można
813
00:50:18,832 --> 00:50:20,892
widać, można oglądać na polskim niebie te
814
00:50:21,112 --> 00:50:23,122
sterlinki, nie? No już mi się to znudziło.
815
00:50:23,152 --> 00:50:24,511
Mówię kurczę, nie będę tego oglądał, bo
816
00:50:24,532 --> 00:50:29,352
to tylko zaśmieca tamten cały nieboskłon.
No i siedzę sobie znowu w tym jacuzzi
817
00:50:29,712 --> 00:50:32,672
[śmiech] i mówię panu
to ktoś może pomyśli, że
818
00:50:33,292 --> 00:50:35,232
zmyślam. No nie mam pojęcia. Nigdy nic nie
819
00:50:35,252 --> 00:50:37,852
widziałem. Nagle... Też to była podobna
820
00:50:37,872 --> 00:50:43,852
godzina. Były te same światła, ale to
było bardzo daleko, a bardzo to było
821
00:50:45,052 --> 00:50:50,052
kurczę, nad drzewami to już nie było,
tylko zgasły też tak? No i olałem sprawę,
822
00:50:50,092 --> 00:50:55,632
nie? No i tak, tak leżę sobie w tym
jacuzzi i patrzę, o, starlinki lecą bardzo
823
00:50:55,672 --> 00:51:01,072
takie światełka, takie znikome, ledwo
widoczne, takie. No ale na tym, na tym
824
00:51:01,112 --> 00:51:03,942
było tak piękne niebo, że to
było widać, nie? I one były- No,
825
00:51:04,712 --> 00:51:08,652
wyraźnie widoczny jest ten ruch
w przypadku Sterlingów, prawda?
826
00:51:08,692 --> 00:51:14,011
No tak, tylko że ja to porównuję z
jasnością. Z jasnością do, do, do gwiazd i
827
00:51:14,052 --> 00:51:16,152
do sterlinków, bo tak, bo to gwiazdy nie
828
00:51:16,192 --> 00:51:19,932
było. To nie było tak mocne gwiazdy,
tylko te słabsze. Bo sterlinki też tak nie
829
00:51:19,952 --> 00:51:23,872
świecą idealnie, nie? Też tak nie są.
Tym bardziej, że one się rozdzielają. One
830
00:51:24,072 --> 00:51:28,182
kiedyś jak były, kiedyś, jak one były
obok siebie, no to wtedy było to widać,
831
00:51:28,252 --> 00:51:31,532
oczywiście. Natomiast jak one widać teraz,
832
00:51:31,552 --> 00:51:34,352
potem się rozdzielają, są coraz dalej,
ale dalej ten pociąg sobie gdzieś tam
833
00:51:35,011 --> 00:51:40,372
dociska po niebie. Znowu
powiedziałem śmiesznie. Dobra. No i
834
00:51:40,452 --> 00:51:44,152
teraz tak po prawej stronie leciał
samolot. Ja cały czas siedzę znowu w tym
835
00:51:44,192 --> 00:51:47,932
jacuzzi, bo ja tak regularnie, bo tam
mam dużo pracy i ja bardzo lubię sobie
836
00:51:48,032 --> 00:51:51,511
wieczorem się wymoczyć troszkę. Oczywiście
to wszystko na dworze, bo tam nie
837
00:51:51,632 --> 00:51:54,402
wspomniałem, że tam na dworze jest
wszystko. Po prawej stronie się samolot
838
00:51:54,492 --> 00:51:58,992
tam miga tymi światełkami, tam
bla, bla, bla. Mówię, fajnie se leci, a
839
00:51:59,712 --> 00:52:03,812
on leciał ze wschodu na
zachód, a z zachodu na
840
00:52:03,822 --> 00:52:06,192
wschód proste sterlinki lecą. Jeden sobie
841
00:52:06,252 --> 00:52:08,612
leci, mówię, a za nim następny, ale to nie
842
00:52:08,652 --> 00:52:10,511
był, ale to była taka
odległość bardzo taka
843
00:52:11,172 --> 00:52:13,352
nie wąsko, tylko tak szeroko, tak, bo one
844
00:52:13,392 --> 00:52:15,672
się tam rozdzieliły, nie? No dobra, drugi
845
00:52:15,712 --> 00:52:19,382
jest czwarty, piąty nie ma. Mówię
kurczę, no to tak sterlingi to może jakieś
846
00:52:19,412 --> 00:52:23,952
zagubione, nie wiem, jakieś satelity
mówię, nie wiem, co to jest, nie? No i
847
00:52:24,011 --> 00:52:26,702
nagle ta jedna zmieniła kolor na czerwony.
848
00:52:26,711 --> 00:52:30,752
Ta druga, ta pierwsza przyleciała.
Ten samolot, który leciał z prawej strony,
849
00:52:30,770 --> 00:52:34,072
czyli ze wschodu na zachód. Już był, już
850
00:52:34,132 --> 00:52:41,072
dotarł na moje, na moje oczodoły, na
moje, na wysokość mojego nosa, a po lewej
851
00:52:41,112 --> 00:52:43,352
stronie ten, aha ten pierwszy przeleciał w
852
00:52:43,412 --> 00:52:45,272
ogóle tam gdzieś już potem zniknął i oczu
853
00:52:45,312 --> 00:52:50,612
nie widziałem, a ten drugi zmienił kolor
na czerwony. Dalej leciał i tak mi się
854
00:52:50,632 --> 00:52:53,172
kurczę tak dziwnie, nie? Zatrzymał się w
855
00:52:53,232 --> 00:52:56,971
miejscu i ciach do tyłu [śmiech] Wszystko
856
00:52:56,992 --> 00:52:59,502
na temat. Więcej już więcej opowieści już
857
00:52:59,532 --> 00:53:02,172
nie mam. I to było dwa tygodnie temu. Dwa,
858
00:53:02,192 --> 00:53:04,692
trzy dni. Dwa dni pod rząd, dzień przerwy
859
00:53:05,011 --> 00:53:09,432
i następny dzień i następny dzień. I na
to świadków już nie mam. Na to już nie
860
00:53:09,452 --> 00:53:12,272
mam, bo byłem sam. No i przy okazji
tam jeszcze muszę powiedzieć, że w
861
00:53:12,292 --> 00:53:17,672
międzyczasie jak był ten kęs zbożu do
tego, od tego czasu, do tego, do momentu,
862
00:53:17,712 --> 00:53:21,032
kiedy tam do dzisiaj, do dzisiaj załóżmy,
863
00:53:21,212 --> 00:53:23,072
to moja mama widziała przez dwa dni o tej
864
00:53:23,092 --> 00:53:26,852
samej porze o godzinie chyba tam piątej
nad ranem, bo mamy kota takiego, bo go
865
00:53:26,932 --> 00:53:31,032
wypuszczamy o piątej nad ranem na
zewnątrz, żeby sam zrobił sobie swoje. No
866
00:53:31,042 --> 00:53:33,212
i ona widziała kule takie. Mówi, mówi:
867
00:53:33,221 --> 00:53:35,812
"Widziałam takie kule". Ona mówi "to stało
868
00:53:35,852 --> 00:53:37,662
w miejscu". "W jakiej odległości?" - bo
869
00:53:37,672 --> 00:53:40,259
pytam się jej.No i gdzieś nad drzewami tak
870
00:53:40,280 --> 00:53:42,409
to było, może jakieś 100 metrów od, od,
871
00:53:42,440 --> 00:53:45,780
od śro-- od, od, od domu, nie? Jakieś może
872
00:53:45,900 --> 00:53:48,070
50 metrów? Nie wiem, nie wiem. Bo to--
873
00:53:48,100 --> 00:53:52,660
ona tak mówię, też ma już swoje lata
i ona stoi, stoi, ta kula tam stoi i tam w
874
00:53:52,680 --> 00:53:55,720
powietrzu wisi i myślała, że to jest
gwiazda, bo myślała, że to jest, że to
875
00:53:55,780 --> 00:53:59,840
jest ten, ta lampa, którą tam mamy. Ten,
ten ciąg lamp, o których panu wcześniej
876
00:53:59,850 --> 00:54:02,460
wspomniałem, nam gmina postawiła. No ale
877
00:54:02,500 --> 00:54:06,920
to stoi i stoi, i to, to im dawało to tak
stoi, stoi. Mama zaczęła nudzić się i
878
00:54:07,000 --> 00:54:11,820
kurczę, no to machała do tego, mówię,
no to było wiesz, nie wiedziałem nawet.
879
00:54:12,000 --> 00:54:16,160
Pomachała, mówi ja tu idę spać. I dnia
8 o tej samej, o tej samej porze też tego
880
00:54:16,259 --> 00:54:20,080
kota wypuszczała. Znaczy o tej samej
porze. Otwiera drzwi, tam może godzina wte
881
00:54:20,100 --> 00:54:24,710
czy wertę. Też zobaczyła te, te
światło, nie? No ale nie potrafią-
882
00:54:24,720 --> 00:54:27,000
Ale później już nie było
ona widoczna, prawda?
883
00:54:27,080 --> 00:54:28,920
Ono było cały czas, tylko małym mi się to
884
00:54:28,980 --> 00:54:31,800
znudziło. Znudziło się
oglądanie tego, bo po prostu-
885
00:54:31,840 --> 00:54:37,020
Ale nie udało się ustalić, co to może
być? Nie. Próbowałem na wszelkie sposoby
886
00:54:37,380 --> 00:54:41,480
wykrztusić z niej jakieś informacje.
Ona mówiła, że to jest takie, no taka kulka
887
00:54:41,520 --> 00:54:43,480
świetlna po prostu stała se w miejscu. To
888
00:54:43,500 --> 00:54:45,980
było dwadzieścia metrów od domu, no. No i
889
00:54:46,020 --> 00:54:50,200
w nocy, nie? Wieczorem nad ranem o piątej
nie. No i tyle, co no tyle, co, co, co
890
00:54:50,280 --> 00:54:52,640
mogłem od niej, od niej wydusić, no bo ona
891
00:54:52,680 --> 00:54:55,259
też tak nie wiedziała, ale też tak jakby
892
00:54:55,680 --> 00:54:58,040
w ogóle ci ludzie tak jakby
w ogóle mieli to gdzieś, nie?
893
00:54:58,060 --> 00:55:00,840
No tak, nie przywiązują
wagi, prawda do takich.
894
00:55:00,880 --> 00:55:03,220
Ale widać, że jest coś, co, co, co no stoi
895
00:55:03,500 --> 00:55:05,180
przy panu na przykład kurcze dwadzieścia
896
00:55:05,280 --> 00:55:08,320
metrów jest kulka jakaś świecąca i co? I
897
00:55:08,560 --> 00:55:13,300
mają to gdzieś? [śmiech] No mówię,
to dron to nie był. No przecież no dron to
898
00:55:13,360 --> 00:55:17,330
niemożliwe. No bo ja no to nikt o tej
porze na wsi dronów nie puszcza. Tym
899
00:55:17,380 --> 00:55:18,990
bardziej u nas, na terenie naszej działki.
900
00:55:19,620 --> 00:55:25,040
I jeszcze, i jeszcze obok, jeszcze obok
mamy sąsiadkę taką właśnie też. I, i tak
901
00:55:25,080 --> 00:55:28,100
coś nam się rozmowa... To było rok temu,
902
00:55:28,120 --> 00:55:30,150
rok temu dokładnie. Bardzo fajna kobieta,
903
00:55:30,200 --> 00:55:32,700
taka starsza i tak rozmawialiśmy na takie
904
00:55:32,720 --> 00:55:34,920
tematy różne dziwne. I ona właśnie mówiła,
905
00:55:34,940 --> 00:55:37,120
że widziała kulę na jej działce i ta kula
906
00:55:37,200 --> 00:55:41,280
stała w miejscu i ona tak jakby do
góry, ciach, pyk i nie ma. Do góry,
907
00:55:42,220 --> 00:55:46,540
moment i nie ma. Także nie, ona nie
zniknęła, nie znikła. Tak nagle odleciała.
908
00:55:46,580 --> 00:55:50,720
Tak, odleciała sobie do góry. I zawołała
swojego męża, ale mąż to wyśmiał i
909
00:55:50,760 --> 00:55:54,800
powiedział, że ma coś z głową, że
niewyspana jest i ona musi iść teraz się
910
00:55:54,840 --> 00:55:57,930
wyspać, bo. No bo lepiej, żeby, no bo już,
911
00:55:57,940 --> 00:56:03,040
bo i wiek chyba coś doskwiera,
to jest chaos. [Śmiech] Seriozo?
912
00:56:03,980 --> 00:56:07,580
No także, także tak jak mówię, ludzie
mają w ogóle, w ogóle takie rzeczy. Ja to
913
00:56:07,620 --> 00:56:12,540
skojarzyłem, ja, ja tak, do czego
zmierzałem? Że te kręgi w zborzu jakby,
914
00:56:12,550 --> 00:56:15,640
które tam były, ale to było na pewno,
na sto procent, to w ogóle nie ma o czym
915
00:56:15,650 --> 00:56:17,160
mówić. Ja-- ktoś mi będzie mówił, że to mi
916
00:56:17,180 --> 00:56:21,020
się zdawało cokolwiek. Nie, ja przy
swoim stoję i koniec. To od tego czasu
917
00:56:21,460 --> 00:56:26,960
widziałem te zwierzęta, potem to co tam,
to coś, co spadło z góry, tam nie wiem.
918
00:56:27,000 --> 00:56:28,940
Potem tu mój kolega też to zobaczył. Ja to
919
00:56:28,980 --> 00:56:32,700
skojarzyłem, że te zwierzęta i jeszcze
mój ojciec zobaczył też jakieś, jakieś
920
00:56:32,820 --> 00:56:35,960
cudo dziwne, bo to bardzo szybko
przeleciało przez ten. To było bardzo
921
00:56:36,000 --> 00:56:40,460
duże, więc skojarzyłem, że to coś
mogło spowodować śmierć albo, albo tych
922
00:56:40,500 --> 00:56:42,520
zwierząt, albo-- no bo nie innego, innego
923
00:56:42,580 --> 00:56:45,020
wyjścia. No nie wiem, no nie mam, nie mam.
924
00:56:45,040 --> 00:56:46,980
Musiałem się z kimś podzielić. Już sobie
925
00:56:47,040 --> 00:56:50,210
użyłem, bo, bo, yy, bo nikt mi nie chciał
926
00:56:50,220 --> 00:56:52,580
wierzyć, no. Ja się tego nie wstydzę. Ja
927
00:56:52,620 --> 00:56:56,440
to widziałem, a ludzie, którzy mnie
znają, wiedzą, czego się mogą ode mnie
928
00:56:56,480 --> 00:57:00,740
spodziewać. Więc ja nie mam
problemu z tym, że wykonuję.
929
00:57:00,760 --> 00:57:05,100
Nie mam takiego zawodu, który by
kompromitował mnie, znaczy nie zawód,
930
00:57:05,140 --> 00:57:08,279
tylko to, o czym mówię w środowisku
moim tam, gdzie się obracam.
931
00:57:08,340 --> 00:57:12,340
A jeszcze takie mam pytanie, czy ma
pan może możliwość wysłać te zdjęcia tych
932
00:57:12,360 --> 00:57:16,100
kręgów? Bo to by mogło być też. No
właśnie, właśnie tego nie powiedziałem,
933
00:57:16,140 --> 00:57:20,000
ponieważ, już mówię, ponieważ ten
telefon, który, ponieważ w ogóle nikt się
934
00:57:20,020 --> 00:57:22,190
tym nie zainteresował, to Nokia. Nokia,
935
00:57:22,200 --> 00:57:24,380
która tam miałem, to ona dawno wylądowała
936
00:57:24,420 --> 00:57:27,200
w śmietniku. Po prostu dostałem telefon od
937
00:57:27,240 --> 00:57:29,800
mojej partnerki, z
którą się skończyła tam
938
00:57:30,620 --> 00:57:34,080
ta umowa. To mówię, to daj mi to
będę miał. A chodziło mi głównie tylko i
939
00:57:34,120 --> 00:57:38,440
wyłącznie o GPS, bo ja nie lubię
telefonów. Dla mnie telefon służy tylko do
940
00:57:38,460 --> 00:57:40,380
dzwonienia, a nie do, nie do tam jakichś
941
00:57:40,680 --> 00:57:44,230
bajerów, pierdół różnych i tak dalej. Ja
tego nie cierpię, ale byłem zmuszony w
942
00:57:44,300 --> 00:57:46,060
końcu już rezygnować z tego telefonu na
943
00:57:46,160 --> 00:57:48,279
poczet właśnie smartfonu ze względu na ten
944
00:57:48,300 --> 00:57:52,970
GPS, bo to jest jednak wygodne, nie?
No i tamten telefon wylądował w śmietniku.
945
00:57:53,000 --> 00:57:54,800
Jego nie ma. Wszyscy, co mieli widzieć, to
946
00:57:54,820 --> 00:57:58,020
widzieli. Ja już, ja mówię, jak ja byłem
947
00:57:58,060 --> 00:57:59,360
w tych kręgach i pierwsze, co mi przyszło
948
00:57:59,380 --> 00:58:01,220
do głowy, to mówię, muszę się skontaktować
949
00:58:01,240 --> 00:58:06,020
z panem Bernatowiczem, bo, no bo tylko
jego wtedy znałem, w sensie z audycji,
950
00:58:06,029 --> 00:58:10,080
nie? A jeszcze wtedy tak nie miałem z
panami, nawet nie wiedziałem, że pan
951
00:58:10,100 --> 00:58:13,760
Celebia, że tam w ogóle, że jesteście. No,
952
00:58:13,770 --> 00:58:18,380
no tak, tak było to Radio Paranormalium,
Paranormalium, tam obserwowałem,
953
00:58:18,400 --> 00:58:24,020
słuchałem, ale jakoś tak nie
miałem. No ciekawiło mnie to, ale tak
954
00:58:24,040 --> 00:58:27,480
jakoś. No to mówię. No olałem sprawę.
No ale to był jeden człowiek, który tam
955
00:58:27,500 --> 00:58:29,340
jeszcze kontakt jakiś był przez Nautilusa
956
00:58:29,360 --> 00:58:32,180
i tak dalej. To mówię szybko pójdę tam do
957
00:58:32,220 --> 00:58:34,880
tego, wsiądę w komputer, znajdę Nautilus,
958
00:58:34,900 --> 00:58:38,440
jakiś kontakt z panem Bernatowiczem.
No ale mówię, co ja będę z siebie wariata
959
00:58:38,480 --> 00:58:41,700
robił? Potem przyjedzie albo nie
przyjedzie, albo kogoś wyśle, albo coś. No
960
00:58:41,740 --> 00:58:45,660
i zrobię z siebie-- potem powiedzą, że
to jest coś... Nie wiem. No nie miałem
961
00:58:45,680 --> 00:58:50,340
odwagi po prostu. No, Bernatowicz
jest dosyć taki medialny. No ale no-
962
00:58:50,360 --> 00:58:53,340
Tak, tak, tak, tak. Jego
podejście do świadków i do wielu
963
00:58:53,400 --> 00:58:57,050
relacji jest dosyć
dyskusyjne. Tak to ujmę.
964
00:58:57,120 --> 00:59:02,900
Zgadzam się, zgadzam się. Dlatego bałem
się. Bałem się, bo, bo, bo mówię kurczę,
965
00:59:02,940 --> 00:59:05,060
no zrobię z siebie wariata, a on może tam
966
00:59:05,100 --> 00:59:08,040
ma jakieś ważniejsze sprawy i tak
dalej. Tym bardziej że on jest tam trochę
967
00:59:08,120 --> 00:59:13,440
zafrapowany jeszcze politycznie i w
ogóle mówię no to dałem sobie spokój, nie?
968
00:59:13,660 --> 00:59:16,080
Miałem kontakt przez internet, no ja was
969
00:59:16,100 --> 00:59:17,640
też słuchałem. To bardzo ciekawe to, co wy
970
00:59:17,660 --> 00:59:21,340
się tam. Zresztą bardzo mi się podobało,
że te wasze audycje były długie, a
971
00:59:21,400 --> 00:59:25,876
najlepsze było to, że [śmiech]Że dla
was mimo że nie najlepsze, ale one były tak
972
00:59:25,896 --> 00:59:28,036
długie, że ja sobie puszczałem i potem się
973
00:59:28,076 --> 00:59:32,636
wypałem. [śmiech] Ale ja nie wyobrażam
sobie po prostu nie mogę zamknąć oczu i
974
00:59:32,696 --> 00:59:36,896
zamknąć światła i spać, bo nie potrafię.
Muszę, muszę mieć jakiś taki. Muszę-
975
00:59:36,916 --> 00:59:40,196
Musi coś gadać. Musisz coś
gadać. Dokładnie. I tak sobie.
976
00:59:40,216 --> 00:59:43,176
I tam byłam, bo to były dwugodzinne
audycje, zresztą pamiętam.
977
00:59:43,276 --> 00:59:47,536
Zdarzały się nawet czterogodzinne,
pięciogodzinne, sześciogodzinna.
978
00:59:47,716 --> 00:59:52,136
Nigdy nie zostałem, bo
już po prostu [śmiech] tak
979
00:59:53,076 --> 00:59:57,496
były fajne rzeczy. No, no w każdym razie
mam już święty spokój, nie muszę już do
980
00:59:57,516 --> 01:00:02,016
nikogo dzwonić. Naprawdę dawało mi
to spokoju, a martwiłem się tylko, że czas,
981
01:00:02,056 --> 01:00:06,596
czas mi po prostu zabierze tą pamięć.
I tak na przykład nie potrafiłem panu
982
01:00:06,676 --> 01:00:09,226
powiedzieć, czy to, co spadło na dół, czy
983
01:00:09,236 --> 01:00:11,176
to po prostu potem, czy to w górę tak samo
984
01:00:11,236 --> 01:00:14,816
się uniosło. Podejrzewam, że właśnie
coś takiego było, ale nie chcę o tym mówić,
985
01:00:14,856 --> 01:00:17,616
bo, bo nie mam pewności, bo już ten czas
986
01:00:17,656 --> 01:00:22,526
właśnie już zrobił, zrobił ze mnie te,
z mózgu tam jakąś już, no niestety,
987
01:00:23,136 --> 01:00:27,816
ja już mam pięćdziesiąt jeden lat, a
ta pamięć już nie jest taka chociaż,
988
01:00:27,836 --> 01:00:31,896
chociaż jeszcze się czuję
młodo. No wiadomo upływ czasu.
989
01:00:31,906 --> 01:00:36,756
Upływ czasu na wspomnienia działa raczej
zwykle negatywniej niż pozytywnie. Tak.
990
01:00:36,856 --> 01:00:39,016
Dokładnie, dokładnie. Natomiast powiem
991
01:00:39,156 --> 01:00:42,096
szczerze, że, że dziwne jest to, że rzeczy
992
01:00:42,136 --> 01:00:44,956
ważniejsze w życiu mniej się pamięta, niż
993
01:00:45,036 --> 01:00:47,596
te spotkania moje z rzekomym UFO, jak ja
994
01:00:47,656 --> 01:00:51,406
to nazywam. [śmiech] Jakoś tak bardzo...
995
01:00:51,416 --> 01:00:57,536
To jest zwykle coś, co wykracza w
jakimś stopniu poza nasz jakby zakres
996
01:00:57,596 --> 01:00:59,916
postrzegania. Nie pasuje do tego, co mamy
997
01:00:59,976 --> 01:01:03,976
zapisane w pamięci. W ten
sposób to ujmę. No, być może,
998
01:01:04,696 --> 01:01:08,696
albo nawet na pewno, że tak jest.
Także absolutnie. Generalnie w sumie
999
01:01:09,316 --> 01:01:13,656
tak wszystkim mówię znajomym
i sobie to tłumaczę, że, że
1000
01:01:14,556 --> 01:01:18,936
nasi naukowcy, jako ludzie, nasi w sensie
tacy, czy to są, nie wiem, Amerykanie,
1001
01:01:18,956 --> 01:01:23,816
Japończycy, Chińczycy. My jako ludzie
posługujemy się narzędziami, które sami
1002
01:01:23,836 --> 01:01:28,056
sobie stworzyliśmy i typu na
przykład mikroskop. Tak, podaję
1003
01:01:28,096 --> 01:01:32,476
tylko takie tam pierdo pierdo. I tymi
narzędziami-- te narzędzia nam pozwalają
1004
01:01:32,516 --> 01:01:36,376
na przykład drążyć tematy,
które normalnie byłyby dla
1005
01:01:36,416 --> 01:01:39,216
nas nie-nie-nie-nieznane i tak dalej. Ale
1006
01:01:39,256 --> 01:01:42,846
to są, to są narzędzia, które są
naszym, naszym produktem, aaa
1007
01:01:43,816 --> 01:01:48,676
istoty na pewno, które tam gdzieś się
znajdują, w jakimś tam, nie wiem, czy,
1008
01:01:48,696 --> 01:01:51,856
czy, czy wymiarze, czy gdziekolwiek.
Po prostu tego nie ma. Nie mamy takich
1009
01:01:51,876 --> 01:01:57,696
instrumentów, żeby to zbadać. A nasze
mózgi i percepcja jest na etapie po prostu
1010
01:01:57,756 --> 01:02:00,256
no nie wiem, bardzo słabym, no. Niektóre
1011
01:02:00,296 --> 01:02:02,836
zwierzęta przecież mają zmysły. Tak, tak.
1012
01:02:02,856 --> 01:02:06,616
Tylko że nastawione tylko na jeden
zmysł. Bo tak. Tylko że zwierzęta są
1013
01:02:06,636 --> 01:02:10,346
nieproduktywne. My potrafimy coś
wyprodukować, zrobić coś, coś. Zwierzęta
1014
01:02:10,346 --> 01:02:14,685
tego nie robią. Nie? To jest też takie
trochę dziwne. No ale niektórzy na
1015
01:02:14,716 --> 01:02:19,676
przykład zwierzęta mają tak wyostrzone
percepcję w jednym kierunku, że na
1016
01:02:19,716 --> 01:02:25,136
przykład taki nietoperz. No co, ktoś,
ktoś, ktoś tam ultra dźwiękami czy jakimiś
1017
01:02:25,146 --> 01:02:29,636
tam się kierują, a my tego nie słyszymy.
No to jest dziwne dla mnie. Ale one są
1018
01:02:29,656 --> 01:02:31,296
ukierunkowane na to. Mamy jeszcze więcej
1019
01:02:31,356 --> 01:02:33,826
tych zmysłów, jakby mniejszych, ale ten,
1020
01:02:33,876 --> 01:02:36,396
no nie wiem, co mówię,
to jest głupota, to może coś
1021
01:02:37,216 --> 01:02:41,496
zacząłem, zacząłem dywagacje
jakieś tam. No, w każdym razie-
1022
01:02:41,536 --> 01:02:45,096
Nie no, to się pokrywa z tym, że z tym, że
1023
01:02:45,256 --> 01:02:48,956
gdy coś widzimy, doświadczamy czegoś,
to nasza świadomość próbuje to jakby
1024
01:02:48,996 --> 01:02:53,396
dopasować do tego, co mamy w pamięci,
tak? Jeżeli czegoś nie, nie jest w stanie
1025
01:02:53,436 --> 01:02:58,416
dopasować, to czasami skutkuje
to nawet szokiem dosyć ciężkim.
1026
01:02:58,576 --> 01:03:01,406
No tak, no bo jesteśmy na
tyle, na tyle prostym organizmem.
1027
01:03:01,416 --> 01:03:04,156
Skutkuje szokiem albo
zniekształceniem wspomnienia.
1028
01:03:04,216 --> 01:03:06,076
Zgadza się, zgadza się. Tylko kto ma, kto
1029
01:03:06,116 --> 01:03:07,656
ma to określić, kto jest zniekształcony?
1030
01:03:07,676 --> 01:03:11,136
Kto my sami? Pan, Ja? Kto? No przecież jak
1031
01:03:11,156 --> 01:03:13,916
coś nam się wydarzy, to jak ja teraz panu
1032
01:03:13,956 --> 01:03:17,456
powiedziałem na przykład to, co, to
co mi się przydarzyło, nie? To kto ma to
1033
01:03:17,496 --> 01:03:22,456
określić? Ja sam, pan prezydent?
Nie wiem [śmiech] ksiądz,
1034
01:03:23,196 --> 01:03:29,096
kucharz? No można zbierać, nie
wiemy, po prostu tego nie wiemy. Ja,
1035
01:03:29,116 --> 01:03:32,916
ja, ja, ja nie wierzę właśnie. Nie mam
pojęcia, do czego to wszystko zmierza. No
1036
01:03:32,996 --> 01:03:35,656
nie wiem, nie mam pojęcia. Nie, nie wiem,
1037
01:03:35,696 --> 01:03:42,236
nie wiem. Czytam też teraz te książki,
też wszystkie tam jeszcze z okresu
1038
01:03:42,245 --> 01:03:46,216
ładowałem teraz te wszystkie te, te, te.
Kiedyś było takie wydawnictwo No Press,
1039
01:03:46,236 --> 01:03:52,226
dorwałem teraz te wszystkie lektury. No
tam, tam się interesuję szydrugowaniem
1040
01:03:52,236 --> 01:03:54,536
światową, takimi różnymi okrętami, takimi
1041
01:03:54,556 --> 01:03:57,596
różnymi rzeczami. Także mam sporo, sporo
1042
01:03:58,876 --> 01:04:04,836
jakby, jakby zainteresowań takich,
takich intelektualnych. No ale, ale
1043
01:04:06,096 --> 01:04:09,036
raz miałem taką-hm,
raz miałem przyjemność.
1044
01:04:10,836 --> 01:04:14,356
Nie wiem, jak to powiedzieć. Miałem,
miałem przyjemność, ponieważ zachorowałem
1045
01:04:14,436 --> 01:04:19,476
sobie tam miałem zarzuty głowy,
jakieś takie rzeczy. No nikt mi tego nie
1046
01:04:19,516 --> 01:04:21,596
zdiagnozował normalnie. No i postanowiłem
1047
01:04:21,616 --> 01:04:26,916
sobie podjechać do pani,
która, która jest taka trochę,
1048
01:04:27,676 --> 01:04:31,176
nie wiem, jak to powiedzieć.
Taką szeptunką jakby?
1049
01:04:31,676 --> 01:04:35,546
Nie, nie szeptanka to jest bardziej
to takie jest, takie jest bardzo proste.
1050
01:04:35,556 --> 01:04:38,356
Szeptunka to tam bardziej tam taka. Mówię
1051
01:04:38,476 --> 01:04:43,596
o zdolnościach takich jasnowidczych,
jak i również- Ekstrasenska.
1052
01:04:43,616 --> 01:04:47,296
Coś takiego. O dokładnie,
dokładnie, dokładnie.
1053
01:04:48,056 --> 01:04:51,096
Pojechałem tam, opowiedziałem jej. W ogóle
1054
01:04:51,156 --> 01:04:54,656
to, w ogóle to ciekawa historia, bo, bo,
1055
01:04:54,676 --> 01:04:56,476
bo ona mi powiedziała takie rzeczy przez
1056
01:04:56,516 --> 01:04:59,356
telefon, przez telefon,
nie znając mnie w ogóle.
1057
01:05:00,896 --> 01:05:02,256
Mało tego, ojcu mi powiedziała, że u mnie
1058
01:05:02,296 --> 01:05:05,296
schodzi, że mam jakieś nogi i tak dalej,
że ma chore nogi i tak dalej. Ja mówię
1059
01:05:05,356 --> 01:05:09,746
Pani no jak to tam? No i ja do niej
tam się udałem do Łodzi, ona z Łodzia
1060
01:05:09,816 --> 01:05:14,336
pochodzi, żeby mi coś mówię kurczę, no tak
1061
01:05:14,356 --> 01:05:19,496
mi się kręci w głowie, że, że bałem się
wyjść z domu czasami nie? To mi przeszło
1062
01:05:19,516 --> 01:05:25,236
już nie, ale ja i to już nie będę wnikał w
temat mojego zdrowia. Ale ona mówi do
1063
01:05:25,276 --> 01:05:30,670
mnie tak: Niech pan już przestanie
czytać te książki o UFO.Że to wszystko jest
1064
01:05:30,700 --> 01:05:33,560
kłamstwem. Może sobie pan
wyobrazić? Skąd ona miała to wiedzieć?
1065
01:05:33,640 --> 01:05:39,680
Jak ja to usłyszałem? Yyy, to ja
zwymiałem. No bo mówię, ale dlaczego
1066
01:05:39,700 --> 01:05:43,270
mam przestać? Dlaczego mam przestać?
Przecież to jest tak fascynujący temat,
1067
01:05:43,300 --> 01:05:47,020
że, że to jest ważniejsze niż kurczę
wszystko, co jest na świecie w ogóle.
1068
01:05:47,060 --> 01:05:52,200
Mówię no to, to, to przecież to jak mam,
nie? Mówi niech pan przestanie, to pan
1069
01:05:52,240 --> 01:05:57,120
zgłupiejesz. No i tyle. I rzeczywiście
było tak, że jak zacząłem czytać, to już
1070
01:05:57,180 --> 01:06:00,650
mnie łeb bolał od tego i
przerwałem sobie. To, to tak na
1071
01:06:00,720 --> 01:06:06,840
marginesie taki, taki wątek, taki komiczny
trochę, ale polecam tą panią. Bardzo
1072
01:06:06,880 --> 01:06:11,259
fajna kobita, starsza
też po przeżyciach i
1073
01:06:11,900 --> 01:06:16,660
no, no, no i powiem Panu, że, że odczułem
1074
01:06:16,720 --> 01:06:19,700
różnicę takiej energii jakiejś
tam, jak się z nią tam gdzieś
1075
01:06:21,120 --> 01:06:25,100
zbliży się do niej, czy cokolwiek. Tak
się czułem dziwnie w ogóle. No i tyle. To
1076
01:06:25,480 --> 01:06:29,920
chciałem panu powiedzieć. Cieszę
się. Uliżyło mi bardzo mocno, że już tego
1077
01:06:29,960 --> 01:06:34,340
tematu nie będę z nikim podejmował, że
już nie muszę o tym mówić, że wyplułem z
1078
01:06:34,380 --> 01:06:37,800
siebie to, co miałem. Ja się tego nie
wstydzę, a mnie to tam cicho, że tam ktoś
1079
01:06:37,820 --> 01:06:42,380
usłyszy mnie na ogólnopolskiej czy
gdziekolwiek to ja bym kłamał. Ja to mówię
1080
01:06:42,540 --> 01:06:47,680
szczerze prawdę. To, co widziałem, to,
czego doświadczyłem i nie mam z tym
1081
01:06:47,720 --> 01:06:54,240
problemu, żeby opowiadać na forum.
I to tyle, jeśli chodzi o zdarzenia z
1082
01:06:54,259 --> 01:06:59,360
miejscowości Gocoby w województwie
opolskim. Być może dla jakiejś części
1083
01:06:59,440 --> 01:07:01,460
zaprezentowanych dziś zdarzeń znajdzie się
1084
01:07:01,520 --> 01:07:04,100
jakieś racjonalne wytłumaczenie, niemniej
1085
01:07:04,120 --> 01:07:08,520
jednak przyznacie Państwo, że budzą
one pewien dreszcz, a podczas ich
1086
01:07:08,560 --> 01:07:14,420
relacjonowania mojemu rozmówcy nie
bez powodu towarzyszyły silne emocje. Jeśli
1087
01:07:14,480 --> 01:07:18,940
macie Państwo swoje historie, którymi
chcielibyście się podzielić, zapraszam do
1088
01:07:18,960 --> 01:07:24,680
kontaktu. Polecam również Państwa
uwadze miesięcznik Nieznany Świat, w którym
1089
01:07:24,759 --> 01:07:27,220
oprócz pasjonujących artykułów o tematyce
1090
01:07:27,240 --> 01:07:29,740
paranormalnej i ezoterycznej znajdziecie
1091
01:07:29,780 --> 01:07:35,320
również rubryki Dotknięcie nieznanego
oraz Kontakt nie telepatyczne, w których
1092
01:07:35,360 --> 01:07:39,440
ludzie tacy jak wy dzielą się z
redakcją czasopisma swoimi trudnymi do
1093
01:07:39,499 --> 01:07:44,300
wytłumaczenia przeżyciami oraz
spostrzeżeniami na tematy poruszone na
1094
01:07:44,340 --> 01:07:49,320
łamach periodyku. Wydanie papierowe
Nieznanego Świata dostępne jest w punktach
1095
01:07:49,360 --> 01:07:54,480
prasowych oraz w sklepach sieciowych
na terenie całej Polski. Dostępne jest
1096
01:07:54,540 --> 01:08:00,140
również wygodne wydanie elektroniczne.
Zapraszam również do odwiedzenia kanału
1097
01:08:00,200 --> 01:08:05,080
Nieznanego Świata na YouTube, na
którym oprócz zapisów ciekawych spotkań
1098
01:08:05,200 --> 01:08:10,040
znajdziecie również wybrane archiwalne
relacje z dotknięcia Nieznanego w wersji
1099
01:08:10,140 --> 01:08:15,710
dźwiękowej. Mówił do Państwa Marek
Sęk Ivellios. Radio Paranormalium -
1100
01:08:15,740 --> 01:08:21,460
paranormalny głos w Twoim domu. Dziękuję
za uwagę i dobranoc i do usłyszenia w
1101
01:08:21,520 --> 01:08:28,120
kolejnych naszych audycjach. Śledźcie
zapowiedzi na www.paranormalium.pl oraz na
1102
01:08:28,180 --> 01:08:33,300
naszych profilach społecznościowych.
Tych z Państwa, którzy przeżyli coś
1103
01:08:33,340 --> 01:08:37,700
nietypowego i chcieliby nam o tym
opowiedzieć, zapraszamy do kontaktu. Oto
1104
01:08:37,740 --> 01:08:44,660
nasze numery telefonów.
Stacjonarny 32 746 00 08.
1105
01:08:44,859 --> 01:08:58,020
32 746 00 08. Komórkowy 530
620 493. 530 620 493. Skype:
1106
01:08:58,060 --> 01:09:07,140
Radio.paranormalium.pl. Gdyby przy
naszych telefonach lub Skypie nikt nie
1107
01:09:07,180 --> 01:09:12,520
dyżurował, istnieje możliwość wysłania
SMS-a lub nagrania wiadomości głosowej.
1108
01:09:12,560 --> 01:09:16,040
Bardzo prosimy o sprecyzowanie, w
jakiej sprawie chcą się Państwo z nami
1109
01:09:16,080 --> 01:09:20,529
skontaktować. Słuchaczy dzwoniących z
numerów zastrzeżonych bądź zza granicy
1110
01:09:20,700 --> 01:09:25,779
prosimy ponadto o podanie głosowo
numeru, na który mamy oddzwonić. Z każdym z
1111
01:09:25,859 --> 01:09:30,359
Państwa umawiamy się na rozmowę
indywidualnie. W razie wykorzystania
1112
01:09:30,399 --> 01:09:35,160
zapisu rozmowy, w której są audycji,
istnieje możliwość zmiany barwy głosu.
1113
01:09:35,180 --> 01:09:40,939
Czekamy również na Państwa email
pod adresem radio@paranormalium.pl.
1114
01:09:41,020 --> 01:09:46,240
Radio@paranormalium.pl. Można
również skorzystać z zakładki
1115
01:09:46,359 --> 01:09:55,140
kontakt na naszej stronie internetowej
www.paranormalium.pl. Wszystkim naszym
1116
01:09:55,160 --> 01:09:57,760
rozmówcom i korespondentom gwarantujemy
1117
01:09:57,800 --> 01:10:04,200
pełną anonimowość. Ufo Relacje
Polska Baza relacji o obserwacjach UFO
1118
01:10:04,320 --> 01:10:11,100
www.ufo-relacje.pl. Podziel się już dziś
swoją obserwacją. Czekamy na relacje
1119
01:10:11,120 --> 01:10:16,120
współczesne oraz z lat ubiegłych.
Wszystkim świadkom zapewniamy pełną
1120
01:10:16,240 --> 01:10:21,739
anonimowość. Ufo Relacje. Polska
Baza relacji o obserwacjach UFO
1121
01:10:21,880 --> 01:10:27,800
www.ufo-relacje.pl.
Nieograniczona przestrzeń do
1122
01:10:27,840 --> 01:10:32,900
nieskrępowanej dyskusji na tematy
paranormalne, ezoteryczne i nie tylko.
1123
01:10:32,940 --> 01:10:43,920
Forum Radia Paranormalium. Dołącz
do nas na forum.paranormalium.pl.